Jak postępować z exem, który 'umila życie'

25.06.09, 11:20
Wątek zainspirowany innym wątkiem obok na forum ,kobiety 306.
Ona załozyła żartobliwy, ja chciałam zapytac poważnie.

Sytuacja:
kilka miesięcy po rozwodzie, mieszkanie kwaterunkowe, oboje byli małżonkowie
mają prawo do mieszkania, jest 4 nastoletnich dzieci, 2 małe pokoje więc nie
można wszystkich dzieci upchnąc w jednym pokoju z matką i zamknąc się na
klucz. Były mąż wyprowadził się i wynajmuje mieszkanie, ale : wchodzi do
mieszkania kiedy chce (ma prawo), potrafi o 6 rano przyjść i budzić żonę
sycząc jej do ucha wyzwiska, przychodzi znienacka wieczorem i wszystkich
wygania z kuchni rozkladając na stole laptopa i żądając ciszy bo on teraz
pracuje i jest u siebie, gdy wszyscy już dostają białej gorączki to wychodzi.
W trakcie dnia wpada nawet kilka razy dziennie , potem np 2 dni wcale. Chodzi
po mieszkaniu podśpiewując sobie na głosi przeszkadzając wszystkim, gdy mija
exżonę robi gest strzepnięcia z ramienia obrzydliwego śmiecia, ściąga z
suszarki pranie zrobione przez matkę i wilgotne zostawia na stercie bo połowa
suszarki jest jego(choć to rzeczy dzieci), przynosi swoje brudne rzeczy,
pierze kilka razy pod rząd, rozwiesza w całym mieszkaniu zajmując maksimum
miejsca i wychodzi na swoje mieszkanie. Prowokuje awanturę a potem nagrywa
exżonę. Gdy zastanie żonę samą w mieszkaniu posuwa się do rękoczynów(jest 1
obdukcja) i grożenia nożem (brak świadków). Wśród znajomych i rodziny
rozpowiada, że zona to dziwka, że chce mu zabrać mieszkanie i odebrać dzieci,
że planowała to z kochankiem od dawna, wymyśla stek oczerniających kłamstw. Po
paru dniach miło ustala z exzoną, ze on jej wyrzucac z mieszkania przeciez nie
chce, że tylko chce czasem być w domu by pobyć z dziećmi. Wchodzi nagle do
pokoju i wyłącza wspólny telewizor bo teraz on będzie oglądał co innego.
Średnio co 2 miesiące robi akcję ze sprowadzaniem się z powrotem z wynajętego
mieszkania terroryzując tym rodzinę, znosi swoje rzeczy, wyrzuca rzeczy innych
z półek 'bo to jego pół mieszkania'. Kladzie się spać brudny, smierdzący w
'jego' pokoju gdzie spią tez dzieci, potem stwierdza ,że żartował z tym
wprowadzaniem się, zostawia syf i wraca do siebie. W planach ma 'remontować'
mieszkanie, czyli zapewne rozpieprzy mieszkanie i pójdzie spać wygodnie do
siebie zostawiając rodzinę do spania na gruzie, jeszcze remontu nie zaczął a
exżonie robi awantury ,że ma mu połowę kosztów za to oddać bo on jej
utrzymywac nie będzie. Nigdy nie wiadomo kiedy ex wejdzie do mieszkania, nie
można nic zaplanować, nie da się przyjmowac znajomych, tym bardziej że
niektórych koleżanek exmąz nie życzy sobie widzieć w 'jego' domu a one też się
boją jego nieobliczalności.
Exmąz nie chce się zgodzić by exżona go spłaciła z mieszkania by dzieciom
zmian mieszkania nie fundować(nie zostaną z ojcem, musi je zabrać ze sobą
gdziekolwiek pójdzie). Chce jej się pozbyć dając jej 3 x mniej pieniędzy niż
ona proponowała jemu. Zaczął 'zbierać pieniądze na spłatę' tak, że nie chce
dać polowy kwoty na wakacje dla dziecka a alimenty pokrywają tylko niezbędne
wydatki-całośc zarobków matki idzie na utrzymanie domu, exzona nie ma
oszczędności by wyjść z tego mieszkania bez grosza spłaty.

Kto ma pomysł, jak postępować z tak 'miłym' panem?
    • chalsia Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 25.06.09, 12:39
      1. wystapić do sądu o podział majątku a w międzyczasie spier....lać
      z dziećmi byle gdzie.
      Albo
      2. założyć sprawę o nękanie, przemoc psychiczna i fizyczną, a potem
      po pozytywnym wyroku zalożyć sprawe o podziuał majątku i na koncu
      wyeksmitowac gościa.
      • muraorka Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 25.06.09, 13:08
        1. To mieszkanie kwaterunkowe. Mąż figuruje jako głowny najemca, żona jest
        zameldowana i mieszkać mają prawo oboje, podczas rozwodu zapisano: prawo do
        używania 1 pokoju dla żony, drugiego pokoju dla męża i wspólna opieka nad
        dziećmi. Nie ma czego dzielić, to nie własność a tylko prawo do zamieszkiwania.
        Zona chce dać exowi pieniądze równowarte ok 1/2 ceny rynkowej lokalu, żeby nie
        było że go wyrzuca na bruk (tzw 'opinia publiczna' juz wytyka ją palcami bo
        zachciało się babie rozwodu bez przyczyny, a mąz jest wytrawnym manipulatorem) .
        Jeśli ona wyjdzie teraz z mieszkania to nie zobaczy ani grosza od exa, a powrót
        ma zamknięty, on prawdopodobnie ma spore długi bo już wcześniej miał problem
        (albo złośliwość) z zapłatą alimentów(niskich). Ona liczy choćby na część
        pieniędzy od niego, sama nie ma zdolności kredytowej, musi mieć coś na
        zorganizowanie dalszego życia przeżycia i zapewnienie dzieciom jakiegoś lokum.

        2. bez adwokata = pieniędzy, sobie nie poradzi, jest 'miękka' i wystapienie
        osobiście przeciw exowi w sądzie może być niemożliwe, pokonają ją wyrzuty sumienia.
        Exmąż często 'nakręca się' agresją poza domem(świruje regularnie najintensywniej
        przy pełni księżyca), przychodzi wkurzony i atakuje exżonę, jeśli zacznie mu się
        'stawiać' może nawet dojśc do tragedii, hamuje się przy ewentualnych
        świadkach,dzieciach. Możliwe, że w mieszkaniu jest podsłuch,itd. Exmąz nagrywa
        swoje rozmowy gdy spokojnie jej mówi , że dzieci kocha, nie chce jej wyrzucać,
        itd. Nie wiadomo jakie on ma 'dowody' w razie sprawy w sądzie.


        Wątek Kobiety306 dał mi do myślenia, czy przyjmując taktykę, by przez kilka mcy
        'być bardziej wrednym niż ex' można cokolwiek tu osiągnąć.... chyba nie.




        • blackglass Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 25.06.09, 13:29
          A Ty nie możesz go nagrywać?
          Albo zamontować gdzieś kamerę?
          • muraorka Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 25.06.09, 13:39
            On jest specjalistą, na elektronice się zna. Nagrywanie na bieżąco przez exżonę
            np telefonem będzie skutkować, że się facet rzuci do szarpaniny, telefon wyrwie,
            może uderzyć. Wciągnięcie do 'spisku' dzieci, by one go nagrywały(z nimi się
            ciut bardziej liczy, hasło 'dobro dzieci' to jego przewodnie), jest nie do
            akceptacji.
    • kicia031 Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 25.06.09, 13:31
      Mieszkanie kwaterunkowe przsluguje osobie, ktora nie ma gdzie
      =mieszkac. Ex najwyrazniej ma, wiec trzeba zlozyc stosowny wniosek w
      urzedzie gminy.

      No i sadze, ze zona powinna w swoim pokoju zalozyc zamek i nie
      wpuszczac go tam.
      • muraorka Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 25.06.09, 13:46
        Tam ma czasowy najem, chyba nawet nieoficjalny.
        Zmiana głównego najemcy tego mieszkania może się odbyć tylko przez sąd. Jesli
        zona się przeniesie tylko do 'jej' mniejszego pokoju, skutkuje to tym, że
        wszystkie dzieci tam z nią będą jedno na drugim bo nie będą chciały zostać z
        ojcem w drugim, facet może zamknąć 'swój' pokój na klucz z hasłem 'skoro dzieci
        mnie nie szanują to ich wina'. Gdyby nie dzieci, to już dawno by z mieszkania
        odeszła.
        • blackglass Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 25.06.09, 14:32
          A w trakcie burdy nie możesz wezwać policji?
          Słyszałam kiedyś o zaradnej żonie która...najpierw tłukła naczynia w kuchni,
          robiła bajzel...potem dzwoniła na policje, ze mąż burdy robi..

          • krolowazla Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 25.06.09, 15:10
            Ja to widziałam na własne oczy. Mój ex robił awantury, a potem wzywal policję,
            ze sie awanturuję. na szczęście nic to nie dało, bo świadkowie mówili co innego,
            tylko ex zawsze wmawiał policji, z eja go biję big_grin
    • krolowazla Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 25.06.09, 15:12
      Koniecznie zgłoś przemoc psychiczną. Dzieci nastoletnie, napewno potwierdzą. Idź
      do jakiejś poradni i zapytaj co masz robić, np. Powiatowe Centrum Pomocy
      Rodzinie. Dzieci mogą też zeznać, a potem do sądu i exmisja . Przeciez jest 5
      osób , które potwierdzą, ze ojciec nie nocuje w domu, przebywa sporadycznie tylko.
      • muraorka Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 25.06.09, 16:25
        A on w sądzie powie, że wyprowadził się 'tylko na chwilę a właściwie wcale, bo
        wredna żona mu żyć nie dawała'.
        Fundować dzieciom zeznawanie w sądzie 'przeciwko' ojcu? Sama wizyta w sądzie to
        trauma. Teraz jeszcze tego 'ojca' mają, czasami jest prawie normalny, jak ma
        dobrą fazę to np dziecku za zdanie egzaminu da prezent. Ale potem wymaga od
        matki ,żeby mu połowę wartosci oddała bo on dziecku dał!, nie obchodzi go ,że z
        nią tego nie ustalał ani, że ona od siebie prezent dziecku już dała. Potem mówi
        do matki 'ja się staram, a ty jestes winna, że dzieci mnie nie szanują'.
        Policja była kilka razy. Teraz facet nauczył się, że jak są świadkowie albo
        dzieci to nie robi nic co mozna pod paragraf podciągnąć.
        Telefony i smsy od Exmęza kilkanascie razy dziennie : policja mówi 'może pani
        nie odbierać, kasować, nie czytać' tylko groźby karalne są ścigane a i to tylko
        jeśli exżona zgłosi przestępstwo i pójdzie do sądu z twardymi dowodami...
        • wiosenka.pl pewne sytuacje są patowe 27.06.09, 23:43
          Ostatnia Sprawa dla Reportera pokazała, jak kobieta może mieć
          przechlapane , gdy trafi na psychopatę manipulanta.
          Nawet ...dziesiat lat, niby w świetle prawa. Żal serce ściska i tyle.
          • matkapolka.4 Re: pewne sytuacje są patowe 08.07.09, 17:01
            niestety są sytuacje ,że nie ma się jak bronić..
            Eks też na podział majątku sie nie zgadza (choć sam złozył pozew),
            wyprowadzić się nie chce (choć mamy drugie mieszkanie), na sprawy
            nie chodzi, zycie uprzyksza...
            dopóki majątku nie podzielę nic nie mogę zrobić...i kółko sie
            zamyka;-(
            jestem bezsilna....
            • wiosenka.pl Re: pewne sytuacje są patowe 08.07.09, 17:50
              > Eks też na podział majątku sie nie zgadza

              Tzn na polubowny podział lub ten zaproponowany przez Ciebie?
              Bo na sądowe orzeczenie odgórne zgadzać się nie musi ...

              > wyprowadzić się nie chce (choć mamy drugie mieszkanie)

              rodziny nie chce opuścićwink

              Współczuję
              • rannypromien Re: rada 09.07.09, 00:35
                Przeszłam przez podobną sytuację i wszystkie akcje ,które opisujesz nie są mi
                obce , więc mogę dać ci pewne rady.
                1. zgłosiłam się do poradni w "niebieskiej linii" przede wszystkim dlatego,że
                dowiedziałam się tam ,że żeby zerwać z osobą przemocowcem -manipulantem to
                trzeba wzmocnić się psychicznie,bo wiele "ofiar" takiego przemocowca boi się
                odejść z takiego związku lub właśnie widzi swoją sytuację jako patową z innych
                powodów. W takiej poradni uzyskasz nie tylko pomoc psychologiczną ,ale oni mają
                też prawnika na etacie ,który osobom w trudnej sytuacji finansowej może doradzić
                i to bez kosztów,a nawet poprowadzić sprawę.
                2. jeśli miałaś siły na rozwód to już dużo,powinnaś teraz znaleźć prawnika w
                jakieś fundacji praw kobiet, "niebieskiej linii" ,który poprowadzi Ci sprawę
                podziału i najlepiej sprawę karną, bo to może doprowadzić do eksmisji.
                3. jeśli masz już obdukcję chociaż 1-dną to już nieźle. Jeśli nie możesz znaleźć
                innych świadków (a wiem jak taki człowiek się zachowuje przy obcych, rodzinie
                ,bo przechodziłam też 2-a oblicza osoby 1-dno przy obcych i rodzinie ,a drugie
                bez świadków -manipulacje ,wszczynania awantur ,wyprowadzanie mnie z równowagi
                ,wrzaski itp ale tylko w domu i niestety jedynym świadkiem są wtedy dzieci
                /dziecko. Nie wiem w jakim wieku masz dzieci i co Tobie poradzi prawnik,ale moja
                córka miała tak dosyć awantur ,że sama "włączyła się" w akcję i nagrywała
                sytuacje z ojczymem na komórce, słuchała i to ....stało się podstawą zeznań w
                sprawie karnej(+obdukcja+sms-y +nagrania). Niestety w takiej sytuacji często nie
                ma innego wyjścia mimo,że chciałoby się chronić dzieci. Nie wiem co jest lepsze
                - krótsza zdecydowana akcja i potem spokój i terapia dziecka/dzieci ,czy
                męczenie się latami z takim zamieszkiwaniem i zadręczanie siebie i dzieci ,że
                nic się nie zmieni.
    • plujeczka Re: Jak postępować z exem, który 'umila życie' 09.07.09, 09:50
      posłuchaj rada przedmówczyni jest najlepsza, faktycznie nastaw się na
      obronę samej siebie i dzieci, ty go nagrywaj miej przygotowany sprzet w
      pogotowiu tak aby go nie widział, masz obdukcję nie trzymaj tego dokumnetu
      wdomu bo znajdzie i podrze, idź do ośdodków "niebieskiej linni" to bardzoo
      dobry pomysł.Pamietaj ,ze dzieci uchronisz najlepiej wteddy kiedy
      zapewnisz spokój swojej rodzinie a to oznacza ,że musisz dać do sądu
      wniosek o eksmisję ,innej rady nie ma, przemoc psychiczna a o taka tutaj
      chodzi trudno udowodnić( mnie sie nie udało) -co jednak nie znaczy ,że
      jest to niemożliwe. Swoją drogą to wyjątkowy wredny typ..Boże do czego
      może posunąć się facet aby dołozyć swojej ex i dzieciom.Za takie
      postepowanie facet powinien iść do pierdla bezdyskusyjnie z zakazem
      zblizania się do rodziny oczywiście bezwzglednie przestrzeganym ale
      niesttey to Polska a nie Ameryka.Bardzo współczuję. miałam namiastke
      przemocy psychicznej w rodzinie, czuałam się bezsilna, leczyłam się na
      depresję przez kilka lat wskutek sytuacji w domu, ślady pozostały do
      dzisiaj.
Pełna wersja