Alimenty na współmałżonka, orzeczenie o winie

30.06.09, 09:49
Mąż złożył pozew o rozwód bez orzekania o winie. Wczoraj była 1
rozprawa i została odroczona. Ja mogę wystąpić o orzekanie o winie
oraz o alimenty gdyż znacznie pogorszy się moja sytuacja materialna.
Jakie dokumenty są potrzebne do wniosku o alimenty? I czy alimenty
rzutują na podział majątku i co jeśli wina męża nie zostanie
udowodniona. Czy potrzebni są świadkowie?
    • to.ja.kas Re: Alimenty na współmałżonka, orzeczenie o winie 30.06.09, 10:09
      Alimenty nie rzutuja na podział majątku z tego co wiem.
      Ale (ja mam rozwód z orzeczeniem winy męża) uzyskanie alimentów nie
      jest prostą sprawą. Musiałabyś się wykazać, że Twoje zdolności
      zarobkowania są ograniczone lub niemożliwe. I musiałabys miec ten
      rozwód z winy męza orzeczony...a to nie takie proste.

      Poza tym, czy mieszkanie męża jest słuzbowe? (z tego co pamiętam to
      żołnierz). Jeśli tak, nie wiem czy podział majątku je obejmie.
      Chyba, że mąż dostał kasę z wojska i za nią wspólnie kupiliście
      mieszkanie.
      • ania7718 Re: Alimenty na współmałżonka, orzeczenie o winie 30.06.09, 10:13
        Mieszkanie jest służbowe i on je musi zdać po rozwodzie bo mu nie
        będzie przysługiwać.Samochód wejdzie w skład podziału.A rzeczy w
        domu jak to się dzieli, telewizory,laptopy, sprzęt agd?
        • to.ja.kas Re: Alimenty na współmałżonka, orzeczenie o winie 30.06.09, 10:53
          najlepiej dzieli się zgodnie.

          Aniu, nie wiem czy jesteś przekonana, że chcesz przeciągać rozwód?
          Zawsze możesz powiedzieć, że dasz rozwód jeśli...ale to Ty musisz
          wiedzieć co teraz dla Ciebie jest najważniejsze.
          Jeśli mąż wściekł się,ze nie dostał rozwodu obawiam się, że musisz
          przygotować się z mężem na wojnę.
          • ania7718 Re: Alimenty na współmałżonka, orzeczenie o winie 30.06.09, 11:23
            Wściekł się bo Sędzia uznała, że u nas nie ma trwałego rozkładu, za
            krótki okres czasu i to mnie pytała czego ja chcę. Chciał się
            mądrzyć ale mu przerwała.Chcialam odroczenia i mam tylko muszę się
            zatanowić czy za 2 miesiące nie zgodzić się na rozwód czy orzekanie
            o winie.I muszę to wszystko przemyśleć.
            • notting_hill Re: Alimenty na współmałżonka, orzeczenie o winie 30.06.09, 12:09
              Orzeczenie winy w waszym wypadku (w świetle tego co napisałaś), może
              nie być takie oczywiste. Jeśli na to pójdziesz, prawdopodobnie
              usłyszysz przed sądem kupę rzeczy, co do których mocno się zdziwisz.
              I może się zdarzyć, że sąd orzeknie winę obustronną. Zastanów się czy
              jesteś na to przygotowana. Bo to nie będzie łatwe i miłe
              potwierdzenie, jaką Ty jesteś skrzywdzoną, dobrą osobą, a Twój maż to
              zimny drań (co może w rzeczywistości, albo w Twoim postrzeganiu
              sytuacji mieć miejsce). Sąd będzie oceniał przedstawione fakty (Wasze
              zeznania, dokumenty, no i świadkowie), więc zastanów się czy masz
              jakieś twarde dowody, żeby tę winę mężowi udowodnić. No i czy masz ku
              temu moralne powody, w sensie czy naprawdę możesz z przekonaniem
              uznać, że nie ponosisz żadnej winy, za to co się stało. Bo wiesz, co
              innego jest orzekać winę w przypadku, gdy ktoś posługuje się
              przemocą, olewa drugą stronę i generalnie wszystkie podstawowe zasady
              normalnego funkcjonowania w związku, a co innego gdy na skutek
              różnych splotów zdarzeń zraził się do związku tak, że nie chce już
              dłużej w nim być...
    • tricolour Dlaczego pogorszy Ci się sytuacja materialna? 30.06.09, 12:08
      To trzeba udokumentować, ale co chcesz napisać?
      • ania7718 Re: Dlaczego pogorszy Ci się sytuacja materialna? 30.06.09, 14:28
        Akurat teraz nie pracuję. Pracę zaczynam szukać ale nie wiem ile mi
        z tym zejdzie, czy będe ją mieć we wrześniu już no i teraz jestem
        zameldowana gdzie indziej i mieszkam gdzie indziej a zmienic
        dokumenty mogę dopiero po rozwodzie. Nie wiem jeszcze co zrobię,
        muszę się nad tym wszystkim zastanowić. Następną rozprawę mam 1
        września.
        • tricolour To nie takie proste... 30.06.09, 15:02
          ... bo jeżeli nie pracujesz, a możesz pracować, to Twoja sytuacja materialna nie
          pogarsza się w wyniku rozwodu, a w wyniku braku pracy.

          Jeżeli twierdzisz inaczej, to tym samym wskazujesz, że Twoja sytuacja materialna
          nie zależy od Ciebie tylko od dochodów męża. Czyli: majątek jest zasługą męża
          nie ma co dzielić tylko trzeba oddać.
          • to.ja.kas Re: To nie takie proste... 30.06.09, 15:20
            Tri...to jest zgodne z logiką co piszesz, ba nawet rzekłabym zgodne
            z poczuciem sprawiedliwości. Ale nie wiesz czy zgodne z wykładnia
            prawa smile
            A sam wiesz, prawo a sprawiedliwośc nie tą samą ścieżką chodzą.
            • tricolour To prawda... 30.06.09, 15:25
              ... ostatnio Majkel przyznał mi rację, że jest sprzeczność podczas orzekania
              rozwodu ciężarnej kobiety: domyślnie ojcem nienarodzonego jest mąż, a rozwód
              świadczy, że pożycie ustało.

              smile
    • inez_ka7 Re: Alimenty na współmałżonka, orzeczenie o winie 30.06.09, 21:14
      Tu nie ma co myśleć, tylko trzeba się wziąć za szukanie pracy i to szybko. Sąd
      raczej nie przyzna alimentów młodej, zdrowej, wykształconej kobiecie. Gdyby
      odwrócić sytuację i mielibyśmy niepracującego faceta i utrzymującą go żonę, to
      jasne byłoby, że ma iść do pracy, a nie oczekiwać alimentów od żony.
      Niezależnie od tego co postanowi sąd, czas zdać sobie sprawę, że możesz liczyć
      tylko na siebie...
      • ania7718 Re: Alimenty na współmałżonka, orzeczenie o winie 30.06.09, 23:26
        Toteż właśnie pracy zaczynam szukać
    • dorata351 Re: Alimenty na współmałżonka, orzeczenie o winie 01.07.09, 08:27
      Czasem sąd jednak przyznaje alimenty młodej , zdrowej, pracującej
      kobiecie. Moja znajoma tak dostała, zarabia mniej niż mąż i nie mam
      z tego powodu wyrzutów sumienia. Ja tez tak podchodzę do sprawy,
      gdybym ja znalazła sobie kogoś na boku, kłamała, oszukwiła, jednym
      słowem wypisała się z tego małżeństwa, to należałoby mi sie
      przynajmniej materialnie ponosić odpowiedzialność za męża.
      Małżeństwo to w moim mniemaniu umowa, którą jedna strona ma prawo
      podeptać bo sie zakochała, to decyzja na całe zycie. A i tak za ból
      i cierpienie wyrządzone komuś raczej nie da się zapłacić. Nie jest
      tak, że czasem takie zdradzane osoby pozostaja okaleczone do końca
      życia. Za morderstwo idzie sie do więzienia a za zmarowanie komus
      zycia nie nalezy się żadna kara. Sama pewnie nie wystapiłabym o
      takie alimenty, mam go w snosie, dopóki jestem zdrowa potrafię się
      utrzymać, ale nie potępiam osób które tak postepuja. A gadanie, że
      obie strony są winne jest moim zdaniem śmieszne i wygodne, bo za
      całokształt raczej sie rozwodu nie dostaje.
      • kicia031 Re: Alimenty na współmałżonka, orzeczenie o winie 01.07.09, 16:58
        ja tez dostawalam alimenty na siebie. jednak u nas kwestia winy byla
        dosc jasna - jesli za zawinilam, to raczej tym, ze bylam zbyt dobra
        i zbyt kochajaca i nie umialam twardo postawic granic.

        W zwiazku Ani mozna oczywiscie mowic o tym, kto bardziej przyczynil
        sie do rozkladu malnstwa, ale z tego, co ona pisze, trudno przypisac
        jednaj stronie cala wine - dla mnei to typowa historia z serii -
        trudna sytuacja zyciowa i brak umiejetnosci radzenia sobie z nia
        sprawily, ze wyszly na jaw roznice nie do pogodzenia.
      • tricolour Chodzi o WYŁĄCZNĄ WINĘ podczas rozwodu... 01.07.09, 17:04
        ... czyli jedna strona robiła wszystko, by małżeństwo było zgodne i trwałe, a
        druga nie robiła nic, a nawet przeszkadzała.

        W opisanej sytuacji wyjazdy do rodziców jako sposób rozwiązywania problemów
        małżeńskich wskazuje na ucieczkę od rozwiązania problemów małżeńskich czyli
        również pewien procent winy.
        • majkel01 Re: Chodzi o WYŁĄCZNĄ WINĘ podczas rozwodu... 01.07.09, 17:56
          ale to już zależy od oceny sądu. W praktyce żaden rozwód nie kończyłby się
          orzekaniem wyłącznej winy bo zawsze ktoś w czymś zawini.
          A wyjazdy do rodziny można zinterpretować inaczej: wyjazd w celu uniknięcia
          konfrontacji lub ucieczka przed złym zachowaniem męża. Tu naprawdę nie ma tak że
          coś jest albo czarne albo białe.
          • dorata351 Re: Chodzi o WYŁĄCZNĄ WINĘ podczas rozwodu... 02.07.09, 08:00
            Czarne albo białe to nigdy nie jest i w jakimś stopniu winę mozna
            znaleźć wszędzie. Myślę jednak , że nieuczciwe jest wsadzanie do
            jednego worka faktów, że żona nie gotowała obiadów a mąż za to ja
            zdradzał. I dopiero po ujawnieniu zdrady powiedział,że on chciał
            żeby gotowała. Banały, ale tak jest.
Pełna wersja