sinusoida78
10.07.09, 11:24
Witam wszystkich serdecznie.
Od jakiegoś czasu poczytuje Wasze forum.
Niestety ja również niedługo dołącze do grona "rozwodników"
Mam pytanie związane z częstotliwością odwiedzin.
Nie mieszkamy razem od kilku miesięcy, mąż bardzo kocha nasze 3 letnie
dziecko.Wizyty są ustalone 3 razy w tygodniu. Mąż zarzuca mi że to zbyt mało
ale ja nie mam ochoty na codzienne odwiedziny. Poza tym spóźnia się albo
przychodzi w inny dzień i nawet nie daje znaku że zmienia plany, tylko wchodzi
do mieszkania "oto jestem" i mam zaakceptować, bo przecież dla dobra
dziecka.Ostatnionio był spóźniony 2 godziny więc poszłam z dzieckiem spacer,
miał pretensje że nie poczekałam.Naprawdę zalezy mi na jego spotkaniach z
maluchem ale nie mam ochoty dostosowywać się do jego "wizji spotkaniowej".A
może ja faktycznie jestem zołza?To dopiero faza początkowa nowej drogi, natłok
myśli.