iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alimentów

12.07.09, 17:30
witajcie. u mnie zaczął się już etap "mała wojna" niestety.
na początek konkretne pytanie - on żąda ode mnie, żebym mu co miesiąc
przedstawiała dokładne rozliczenie, na co wydałam ten 1000 zł z alimentów.
przy czym napisał mi tak mniej więcej: "Co miesiąc otrzymujesz ode mnie
1000,00 zł alimentów i nie dostaniesz żadnych innych pieniędzy! Alimenty są na
comiesięczne wydatki związane z dziećmi, tzn. szkoła, przedszkole, angielski,
basen, rytmika, gimnastyka itp.itd. Na pewno nie są to pieniądze na jedzenie,
pranie itd. Chcąc mieć dzieci przy Sobie liczyłaś się z tym, że trzeba będzie
Im gotować, prac itd. Z tego co wyliczyłaś na szkołę, przedszkole i wszystkie
dodatkowe zajęcia obowiązkowe potrzeba 750,00 zł. Alimenty pokrywają tą kwotę
w całości i zostaje jeszcze 250,00 zł na Chłopaków. Skoro już wiesz, że nie
będzie pieniędzy ponad alimentacyjnych to ponawiam swoją prośbę o dokładne
wyliczanie się co miesiąc z alimentów. Nie musisz ponosić żadnych innych
kosztów związanych z utrzymaniem dzieci bo wzięliśmy je na siebie – ubrania,
książki, artykuły szkolne, zabawki, opieka medyczna i stomatologiczna, basen,
wyjazdy, muzea, kino, teatr, itd." .
Czy mam obowiązek wyliczania się przed nim? jak to jest z przeznaczeniem
alimentów - chyba są ogólnie na utrzymanie dzieci, prawda? a to, że nie muszę
ponosić innych kosztów to też niezłe, bo te zabawki i książki zostają u niego
w domu, ja do swojego musze kupić im drugie, nie? faktycznie zabrał ich do
dentysty. i chodzi z nimi do kina, ale to nie znaczy że ja nie będę. napiszcie
mi, czy mogę mu spokojnie odpisać, że nie będę się z niczego przed nim wyliczać...

    • mola1971 Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 12.07.09, 17:34
      Absolutnie nie masz żadnego obowiązku by się z nim rozliczać.
      Swoją drogą to on chyba oszalał skoro myśli, że 1000 zł wystarczy na opłacenie
      tych wszystkich rzeczy, które wymienił dla dwojga (tak zrozumiałam) dzieci.
      • joanwro Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 12.07.09, 17:44
        on właśnie napisał, że wziął na siebie to wszystko co wymienił, co nie jest do
        końca prawdą - bo nawet jak to wszystko kupuje, to nie zmienia faktu, że ja też
        to kupuję. zaczyna się wojna i już.
        • mola1971 Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 12.07.09, 17:50
          Czy o wysokości alimentów na dzieci zadecydował sąd i masz to w wyroku, czy
          tylko między sobą ustaliliście ich wysokość?
          • joanwro Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 12.07.09, 18:06
            mam w wyroku zapisany 1000zł.
            • mola1971 Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 12.07.09, 18:09
              To Twój szanowny pan ex może Cię za przeproszeniem pocałować w nos.
              Taki jest wyrok sądu, on tyle płacić musi a Ty nie masz absolutnie żadnego
              obowiązku rozliczania się z nim z tego na co te pieniądze wydajesz.
              A jak chcesz być złośliwa to zapytaj go na jakiej podstawie PRAWNEJ on żąda od
              Ciebie takich wyliczeń?
            • akacjax Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 12.07.09, 18:21
              Dostajesz te alimenty? Dzieci mieszkają z Tobą? To o co jemu chodzi? Chce dawać
              Ci mniej? I po prostu chce udowodnić, że to on wszystko i tak z poza alimen.
              finansuje? Czy Ty chciałaś więcej?
              • joanwro Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 12.07.09, 18:58
                alimenty dostaję, dzieci mieszkają ze mną a on teraz jest wzorcowym tatusiem,
                który przez 5 miesięcy nadrabia mniej więcej 8 lat. zaczęły się wyjazdy, baseny,
                rowery itd. deszcz prezentów, kupowanie wszystkiego i to wszystko jest
                edukacyjne, przemyślane i doskonałe dla rozwoju dzieci. a ja do tej pory źle
                wychowywałam dzieci a jak sobie nie radzę, to on może ich zabrać do siebie...a
                chciałam trochę więcej na jakieś dodatkowe zajęcia dla dzieci, bo sama nie dam
                rady ich opłacić. od początku obiecał, że będzie im kupował ubrania i zabierał
                do dentysty. te wszystkie inne rzeczy kupuje z własnej woli - nie zmuszam go do
                tego. teraz ja mam kupić ksiązki do szkoły a on wyprawkę plastyczną. i wszystko
                byłoby OK, dzieci mają świetne rozrywki i nowe rzeczy, gdyby nie było to
                podszyte chęcią udowodnienia mi, że ONI teraz lepiej się zajmują dziećmi, mogą
                im zapewnić lepsze warunki, lepiej wiedzą jak ich wychować itd - wiecie pewnie
                jak to działa. powiedział, że niby nie groził mi , że mi zabierze dzieci, ale
                już się kłócimy o godziny "widzeń" w wigilię np, i o takie tam , że mam go
                informować o wszystkim dokłądnie co dzieci robią, co ja z nimi robię itd. On już
                nie musi mi mówić co z moimi dziećmi robi jego kochanka... chyba tak sobie
                wywnioskował, że skoro wydaje na nich dużo kasy, to może jakoś się dopominać.
                • tricolour No i tu może być problem... 12.07.09, 22:14
                  ... ale sama znasz lepiej swojego axa, czy będzie chciał wykorzystać
                  dodatkowe pieniądze na dzieci do walki z Tobą.
    • kicia031 Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 12.07.09, 19:06
      Zabij go smiechem, ale rachunki zbieraj, na wypadek gdyby przyszlo do sprawy o
      obnizenie alimentow.
    • tricolour Rozliczać się nie musisz... 12.07.09, 22:07
      ... a nawet nie powinnaś, bo Twój były mąż to obcy facet.

      Inna sprawa, że ex nie musi dokładać ani grosza poza zasądzoną kwotę
      alimentów i pewnie skorzysta z tego faktu. Wtedy cały ciężar
      utrzymania ponad 1000zł spadnie na Ciebie (chyba nawet masz to
      napisane w wyroku) więc może lepiej jakoś się dogadać?
      • kicia031 Re: Rozliczać się nie musisz... 12.07.09, 22:15
        Tri, ale on sie nie doklada. Kupowanie zabawek i gier ktore sluza dziecku tylko
        wtedy, kiedy jest u ojca, to nie dokladanie sie do utrzymania dzieci. to
        manipulowanie dziecmi.
        • tricolour Manipulowanie - oczywiście... 12.07.09, 22:27
          ... uważam nawet, że to nadmiarowe zainteresowanie dziećmi jest
          manipulacją, bo zdrowe zainteresowanie ma wymiar taki, by nie
          wprawiać matki w zakłopotanie.

          Jeśli wydatki ojca przekraczają możliwości matki w takim sensie, że
          matka sama nie będzie mogła zapewnić dzieciom życia na takim
          poziomie jak ojciec, to wydatki te mają zdeprecjonowac matkę w
          oczach dzieci.

          Jeśli taki jest cel ojca, bo takiej pewności nie ma.
      • teuta1 Re: Rozliczać się nie musisz... 12.07.09, 22:17
        Na Samodzielnej mamie znajdziesz wyliczenia kosztów utrzymania
        dziecka - orientacyjne. Skoro alimenty zasądzone, to jeśli w ogóle
        Ci się chce, możesz go tam odesłać. Niech się przyjrzy. I zniczego
        sie nie tłumacz. jest taka kategoria facetów, którzy tłumaczenia
        uważają za oznakę słabości. Druga kwestia, zupełnie odrębna, to to,
        że czujesz sie źle i niepewnie, bo zagwarantowałaś kosztem
        zaciskania zębów i przepłakanych nocy dobrą jakość relacji dzieci z
        exem, a teraz masz poczucie, że on podważa twoje metody wychowawcze
        i żąda tłumaczeń. Otóż ty masz się czuć wobec dzieci w porzadku. Mam
        podobnie, jak ty i naprawdę szkoda czasu na tłumaczenia. Do mnie
        niedawno dopiero dotarło, że on żyje w innej rzeczywistości niż ja i
        dlatego nawet nie jest nastawiony na zrozumienie moich racji. Bo to
        by wymagalo empatii, dobrych chęci i kooperacji, a tymi
        umiejętnościami nie włada. Więc wyluzuj proszę i go olej, bo ja się
        ostatnio poważnie rozchorowałam po długich próbach znalezinia
        magicznego zdania, które wyjaśniłoby nieporozumienia, zmniejszyło
        dogadywania i pretensje. Patrz na niego jak na rozwrzeszczanego
        bachora, który mówi:moje jest mojsze. I się nie daj.
        • karolina331 Re: Rozliczać się nie musisz... 13.07.09, 10:31
          Oczywiście, alimenty, które ojciec płaci na dziecko powinny być
          przeznaczane wyłącznie na potrzeby dziecka. Jeżeli rzeczywiście
          sytuacja wygląda tak, że potrzeby dziecka w zakresie środków
          utrzymania i wychowania nie są zaspokajane, a pieniądze z renty
          alimentacyjnej są przeznaczane na inne cele, ojciec MOŻE jako
          dłużnik alimentacyjny, domagać się od matki dziecka wyliczenia
          wydatków na dziecko oraz w razie odmowy - domagac się zmiany
          orzeczenia lub ugody dotyczącej obowiązku alimentacyjnego (art. 138
          kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).
          Zgodnie z niespornymi poglądami doktryny prawniczej oraz
          orzecznictwa (np. pkt VI uchwały SN z 16 grudnia 1987 r., III CZP
          91/86, publ. OSNC 1988/4/42), dopuszczalna jest każda postać
          świadczeń alimentacyjnych; mogą to być świadczenia pieniężne lub w
          naturze; jej wybór odpowiadać powinien celowi, jakiemu obowiązek ten
          służy, i uwzględniać okoliczności każdego konkretnego przypadku.

          -
      • joanwro Re: Rozliczać się nie musisz... 13.07.09, 11:03
        ja od lutego nie robię nic innego, tylko próbuję się dogadać! tak naprawdę, to
        dużą pomocą w sensie finansowym dla mnie to jest to, że on płaci za dentystę.
        cała reszta to jego szastanie, żeby mi pokazać. a ostatnio mi nawet napisał, że
        można świetnie zorganizować dzieciom czas, bez dużych nakładów finansowych - tak
        jak onismile ( 2 długie weekendy w SPA w Nałęczowie; wyjazd zagraniczny na ferie w
        planach, kino co tydzień, wycieczki w Polskę co chwila, ciuchy li i jedynie
        markowe itd...) chyba bym wolała, żeby nie dokładał i żeby mnie nie kontrolował
        na każdym kroku.
    • majkel01 Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 13.07.09, 10:27
      nie, nie musisz. Twój mąż musi tez mieć na uwadze że wcale nie robi łaski płacąc
      te alimenty. Wcale nie jest też tak że tylko on wydaje na utrzymanie dzieci. Ty
      również ponosisz pewne koszty. Do tego trzeba zaliczyć osobiste starania o
      utrzymanie lub wychowanie dzieci.
      Wkład exa polega głównie na dostarczaniu środków.
      • joanwro Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 13.07.09, 11:17
        no dobrze, ale czy te potrzeby dzieci, to jest też jedzenie i pranie?

        a co do jego wkładu, to pewnie by się rzucił, że on właśnie chce, żeby jego
        wkład to nie był tylko wkład finansowy. cały czas mówi, że nie chce być
        weekendowym ojcem, ale póki co polega to tylko na tym, żeby mi pokazać, że są
        lepsi ode mnie a ja do tej pory wszystko robiłam źle.

        czyli jednak dla bezpieczeństwa muszę mieć jakieś rachunki, tak? tylko jak
        zrobię tak, że tylko z jego alimentów opłacam całe przedszkole i szkołę, to
        zaraz zacznie się domagać, żeby tylko on miał wpływ na to, co w związku z tym
        się dzieje. oczywiście nie zamierzam mu zabraniać chodzić na wywiadówki -
        chociaż głupio wyglądamy po dwóch stronach sali, jak nie mówimy sobie nawet
        dzień dobry. już to przerobiłam na zakończeniu roku.
        nie ma szans na porozumienie - póki co.
        jak daleko jest od takich zagrywek i manipulacji w rozumieniu o jakim pisał Tri,
        do akcji typu odbieranie dzieci itd... kilka razy rzucił mi coś takiego, że jak
        sobie nie radzę, to on ich chętnie weźmie na stałe do siebie...
        • majkel01 Re: iczy musze się "rozliczać" przed eksem z alim 13.07.09, 17:08
          ex nie ma prawa cię rozliczać z jakichkolwiek pieniędzy. Ma natomiast prawo
          wnosić o obniżenie alimentów. Dlatego rachunki zawsze lepiej trzymać w
          szufladzie, nawet te np. za książkę do czytania, zeszyty, soki do picia itd.
          Pamiętaj też że wcale ex nie daje połowy owych kosztów. Tak się wprawdzie utarło
          że podczas ustalania alimentów, sumuje się koszt utrzymania dziecka i dzieli na
          2 i mamy wysokośc alimentów. Ale to jest złe wyliczanie bowiem ten koszt
          utrzymania (czyli przyjąć można że mowa o uzasadnionych potrzebach uprawnionego)
          to tylko jeden z czynników wpływających na wysokośc alimentów. Drugi to
          możliwości majątkowe i zarobkowe zobowiązanego.

          Jedzenie i pranie to jak najbardziej potrzeby i to w dodatku podstawowe, dzieci.
          Gotując im spełniasz swój obowiązek alimentacyjny. Piorąc spelniasz swój
          obowiazek alimentacyjny. Czytając bajkę na dobranoc spełniasz swój obowiązek
          alimentacyjny. Polegający właśnie na osobistych staraniach o utrzymanie lub o
          wychowanie dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja