adaria38
20.07.09, 10:27
Czy nie jest tak, że związek z osobą, która była przyczyną rozwodu (dłuższy
romans nawiązany w trakcie małżeństwa) rzadko trwa dłużej nadal po rozwodzie?
Czy kochanek/kochanka godzący się na tę rolę przez jakiś czas ,póki brak
rozwodu, traci szacunek i staje się tylko "trampoliną" do wyjścia z
małżeństwa a nie tą docelową właściwszą połówką?