ludzie!

29.07.09, 21:28
jest lato, jestescie zdrowi,pewnie macie za co zyc.troche wiecej radosci w
tych waszych postach poprosze.smutno tu i gorzko,az sama markotnieje,jak to
czytam.juz sam fakt,ze jest tu nas tak wiele z podobnymi problemami, a w realu
jeszcze wiecej powinien sklaniac do refleksji,ze takie jest zycie i nie mozna
sie tylko zadreczac. jak sobie pomysle,ze moze mnie juz np. za rok nie byc to
zaraz inaczej patrze na wszystko.mimo tego,ze rozpada sie moj zwiazek ciesze
sie z innym , malych zyciowych czy zawodowych (choc z tym gorzej) sukcesow.
przede wszystkim nie zapominajcie o swoich dzieciach. one tez widza i czuja i
moze w przyszlosci beda naznaczone pietnem po rodzicach.
    • kobieta_na_pasach to moze cos rozweselajacego 29.07.09, 21:35
      Maz (byly)do zony(drugiej,zeby bylo dowcipniej):
      -Kochanie? Moze na jezdzca?
      Zona (ta druga oczywiscie): Jaki najezdzca?
      - Germanski, k....a!

      I takich drugich zon zycze wszystkim bylym mezomsmile
    • mmilky Re: ludzie! 29.07.09, 23:35
      ..ja jak jade na rowerze..to slucham placebo waitng for the sun..a
      ty?..i komu jest smutno?...
      • free.magmis Re: ludzie! 30.07.09, 03:21
        a ja nie jeżdżę.... heheheh bo wlaśnie kończę pyszne martini smile i
        pozdrawiam wszystkie zdołowane smile prawie nie dopuszczam do przykrych
        myśli... ale czasem w nocy nie da się nie myśleć...
        • kobieta_na_pasach Re: ludzie! 30.07.09, 09:14
          free.magmis napisała:

          > a ja nie jeżdżę.... heheheh bo wlaśnie kończę pyszne martini smile i
          > pozdrawiam wszystkie zdołowane smile prawie nie dopuszczam do
          przykrych
          > myśli... ale czasem w nocy nie da się nie myśleć...

          tylko ci sie wydaje.za duzo alkoholu, o 3 w nocy?!
      • kobieta_na_pasach Re: ludzie! 30.07.09, 09:13
        mmilky napisał:

        > ..ja jak jade na rowerze..to slucham placebo waitng for the sun..a
        > ty?..i komu jest smutno?...


        jak jakde na rowerze to niczego nie slucham tylko uwazam,zeby mnie
        cos nie rozjechalo.
Pełna wersja