kobieta_na_pasach
29.07.09, 21:28
jest lato, jestescie zdrowi,pewnie macie za co zyc.troche wiecej radosci w
tych waszych postach poprosze.smutno tu i gorzko,az sama markotnieje,jak to
czytam.juz sam fakt,ze jest tu nas tak wiele z podobnymi problemami, a w realu
jeszcze wiecej powinien sklaniac do refleksji,ze takie jest zycie i nie mozna
sie tylko zadreczac. jak sobie pomysle,ze moze mnie juz np. za rok nie byc to
zaraz inaczej patrze na wszystko.mimo tego,ze rozpada sie moj zwiazek ciesze
sie z innym , malych zyciowych czy zawodowych (choc z tym gorzej) sukcesow.
przede wszystkim nie zapominajcie o swoich dzieciach. one tez widza i czuja i
moze w przyszlosci beda naznaczone pietnem po rodzicach.