aqa82
03.08.09, 19:03
Rozwodzę się z mężem,czy z mojej winy to się jeszcze okaże.
Mieszkam z córka i nowym partnerem osobno,mąż od dawna się mną nie interesował
i tak jakoś wyszło...ale nie o to chodzi.Mąż chce aby córka chodziła do
renomowanego przedszkola (prywatne),na basen taniec,chodziła w markowych
ciuchach,jadła wszystko z najwyższej półki,najlepiej jedzenie eko,mówi że to
że my nie jesteśmy razem nie powinno wpływać na jej życie(było na wysokim
poziomie)Teraz jednak na to wszystko daje 500zł alimentów zarabia 4000netto. I
mówi że to ja tak wybrałam i powinnam zapewnić bo odeszłam.mój dochód 1000netto.
Nie bardzo wiem co z tym zrobić,na początku mimo 500zł dzieliliśmy się na pół
za leki ubrania zajęcia dodatkowe,ale przestał bo mówi ze sąd da mi jeszcze
mniej,a córka je je w przedszkolu to w domu juz nie powinna,tylko kolację
ewentualnie.