uznanie dziecka bez zgody matki

30.08.09, 21:51
ja to mam szczescie??? kiedys napisze ksiazke o ,,moich przypadkach'' ale do
rzeczy... 3 lata toczy sie sprawa bo pani B.wniosla o ustalenie ojcostwa i
alimenty przeciwko mnie BEZpowiadomienia mnie o dziecku. beda badania dna -
czy jest mozliwe aby np. po potwierdzeniu ojcostwa uznac dziecko w USC bez
zgody matki[ gdyz jest to kobieta ,,niereformowalna''] dodam , pani B. ma
ograniczone prawa rodziciel. i kuratora spolecznego . bo logicznie rozumujac-
jezeli ojciec ma wyniki badan dna zlecone przez sad to na jakiej podstawie
usc by odmowil? przeciez ,,wszystko jasne''
    • tricolour A o co chodzi? 30.08.09, 21:58
      W czym problem?
      • samodzielnytata Re: A o co chodzi? 30.08.09, 22:45
        no przeciez napisalem o co mi chodzi- zadalem konkretne pytanie. a problem
        bedzie i to spory gdybym EWENTUALNIE byl tatusiem bo naprawde NIE WIEM TERAZ.
        pani B. sama powiedziala na 1 rozprawie ,,spala umnie tylko 1 raz'' bez
        jakiejkolwiek zenady [ a ma 39 lat]. ja mam prawo nie pamietac bo po wyjsciu ze
        szpitala bralem silne leki[ podkreslam - bylem w NORMALNYM szpitalu ,nie
        psychiatrycznym] dlatego na wstepie zaznaczylem ze moja sprawa jest
        ,,zadziwiajaca'' ,niestety prawdziwa.
    • scindapsus Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 08:05
      To nie jest szczęscie tylko konsekwencje własnych działań.Było nie
      bzykać kobiety niereformowalnej.
      Co do reszty-kłania sie sekator
      nie nakręcaj się tak i nie gdybaj, bo szkoda energii.
      • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 11:31
        proponuje CI abys nie krytykowal bo nie znasz faktow.wiesz, jest takie przyslowie ,,kto pyta nie bladzi'' ja to stosuje i dobrze na tym wychodze, nie stac mnie na adwokatow , prawnikow- wszystko prowadze SAM dlatego szukam wiadomosci ,,u roznych zrodel'' nie nakrecam sie jak to okresliles , pisze na ogolnodostepnym forum bo jako rencista z 1gr. MAM CZAS. co do bzykania - zostalem przez ,,niereformowalna ''pania B. ZGWALCONY. tak , dobrze przeczytales, bylo dokladnie tak jak napisalem. jakies opinie, sugestie??? bylbym bardzo zobowiazany.
    • inez_ka7 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 11:46
      Ale dlaczego bez zgody matki?
      Skoro wniosła o ustalenie ojcostwa i alimenty, to raczej nie będzie się
      sprzeciwiać uznaniu dziecka w USC
      • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 13:03
        tak w skrocie juz wyjasniam; urodzila dziecko zarejestrowala w usc na swoje nazwisko z dopiskiem z na odwrocie 42 art. wniosla do sadu o ustalenie ojcostwa i alimenty, pozbawienie praw rodzicielskich?? i DOPIERO POZNIEJ powiadomila mnie ze zostalem tatusiem. na moja prosbe aby DLA DOBRA DZIECKA sie dogadac[ od razu prosilem o badania bez sadu bo NAPRAWDE nie pamietam abysmy wspolzyli] sie nie zgodzila. chce wszystko przez sad, liczy na to ze standartowo nie otrzymam wladzy rodz. i nazwiska dla dziecka. jako ciekawostke podam ze pani B. nigdy nie skalala swoich rak praca a ma 39 lat obecnie zyje z alimentow na starsza corke. ja mam 800 zl renty i wychowuje samotnie 9 letnia corke, cale szczescie ze pomaga rodzina i corka ma wszystko co potrzeba.
        • anbale Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 14:12
          Twoja sprawa jest jakas przedziwna i niesamowicie zagmatwana, trudno połapać o
          co Ci chodzi...a poza tym zachodze w głowę, co to za niezwykle silne leki, po
          których mężczyzna nie pamięta całej jednej nocy, podczas której rzekomo
          spłodził dziecko...Nigdy o czyms takim nie słyszałam
          Nie znam się tak dokładnie na tych sprawach, ale jeśli na podstawie badań DNA i
          wyrokiem sądu zostaniesz uznany ojcem, no to chyba, na logike biorąc, bedziesz
          zarejestrowany w USC w papierach jako biologiczny ojciec i nie będzie ku temu
          przeszkód- jeśli w ogóle o to właśnie pytasz...
        • zmeczona100 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 14:37
          Nie pamiętasz tego współżycia, ale wiesz, że byłeś zgwałcony. Ciekawe,
          bardzo ciekawe...
          • anbale Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 14:38
            Tak, historia niemalże jak z filmu Lyncha smile
            • nangaparbat3 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 16:26
              anbale napisała:

              > Tak, historia niemalże jak z filmu Lyncha smile

              Raczej Almodovara - "Porozmawiaj z nią".
          • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 15:06
            dlatego juz na poczatku pisalem ze ,,moj przypadek jest zadziwiajacy'' ale zapewniam ,PRAWDZIWY. a wyjasnienie twoich watpliwosci jest bardzo proste- nie pamietam ,,wspolzycia'' - gdy testy potwierdza ojcostwo to jedyne wyjasnienie - zgwalcenie. przeciez NIE PISALEM ze pamietam zgwalcenie. a swoja droga dlaczego zdziwienie? - jezeli kobieta moze byc ofiara gwaltu to facet juz nie? czyz nie mamy rownych praw ,,do bycia ofiara''
            • zmeczona100 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 19:58

              samodzielnytata napisał:
              a wyjasnienie twoich watpliwosci jest bardzo proste- nie pa
              > mietam ,,wspolzycia'' - gdy testy potwierdza ojcostwo to jedyne
              wyjasnienie -
              > zgwalcenie. przeciez NIE PISALEM ze pamietam zgwalcenie.

              A wcześniej napisałeś:


              "co do bzykania - zostalem przez ,,niereformowalna ''pania B.
              ZGWALCONY. tak , dobrze przeczytales, bylo dokladnie tak jak
              napisalem"

              Są więc dwie możliwości:
              1. byłeś zgwałcony i tego nie pamiętasz
              2. odbyłeś normalny stosunek i tego nie pamiętasz.

              Ale Tobie jakoś wygodniej przyjąć hipotezę, że jesteś ofiarą.

              Zdziwnienie dlatego, że byłoby to prawdopodobne, gdyby tego dokonał
              na Tobie inny mężczyzna, a nie kobieta.


    • virtual_moth Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 15:11
      Panu chodzi o to, że chce mieć pełnię władzy rodzicielskiej i prawdopodobnie, aby dziecko nosiło jego nazwisko.
      Osobiście nie wiem, czy w toku sprawy o ustalenie ojcostwa mozna uznać dziecko w sadzie (bo w USC na pewno nie), najprawdopodobniej nie. Tak czy inaczej coś takiego jak uznanie dziecka w sądzie istnieje i ma takei same skutki jak uznanie w USC. Na pierwszej sprawie o ust. ojcostwa sąd powinien zapytac domniemanego ocja czy chce uznac dziecko i czy matka godzi się na to uznanie. Jeżeli tatuś godzi się na uznanie dziecka, a mamusia się nie godzi na to, aby on to dziecko uznal, to rozpoczyna się wtedy procedura ustalania ojcostwa (moze to byc tylko przesłuchanie stron, ale tez zlecenie badan DNA). Jednak oczywiście sąd ma świadomość, że tatuś chciał uznać dziecko, a to matka się nie godziła, więc z duzym prawdopodobienstwem tatus dostanie pełnię władzy rodzicielskiej.
      Generalnie niechęć do uznania dziecka przez domniemanego ocja - bez badan DNA - jest traktowana przez sąd na minus dla ojca w kwestii przyznania mu później władzy, ale tez wszystko zalezy od sytuacji. Moze sąd uwierzy, że pan został zgwałcony i rzeczywiscie nie moze miec pewnosci czy to jego dziecko, ale jakby było jego, to by kochal, płacił itd.
      • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 17:06
        nareszcie ktos potraktowal mnie NORMALNIE. tylko prosze , nie zwracaj sie do mnie przez pan. napisalas,,moze sad uwierzy ze pan zostal zgwalcony irzeczywiscie nie moze miec pewnosci czy to jego dziecko, ale jakby bylo jego to bykochal, placil itd.'' wlasnie o to chodzi. badania dna beda bo przeciez nie moge uznac dziecka bez badan gdy MOGLO dojsc do ,,zblizenia'' 1 raz , dokladna data jest wiadoma takze sadowi a dzieciatko urodzilo sie o 3 tygodnie przed czasem. w wypisie ze szpitala nie ma wzmianki o przedwczesnym porodzie. dodatkowo chce skorzystac z tego ze sad zwolnil mnie CALKOWICIE z kosztow sadowych i za badania nie zaplace.
        • kami_hope pytania do Samodzielnego taty 31.08.09, 19:52
          No więc ja też potraktuję Twoją (nienormalną!) historię w „NORMALNY”
          sposób.
          Proszę, odpowiedz na moje pytania wypisane poniżej. Oczywiście nie
          musisz, wolna wola.
          Jednak w tym miejscu pozwolę sobie przytoczyć tekst cytowany przez
          Ciebie: „kto pyta, nie błądzi”, pytam więc:
          1. Jakie zażywasz leki (+ jakie dawki)?
          2. Czy te leki zostały przepisane przez lekarza?
          3. Czy te leki były zalecone w warunkach szpitalnych? Czy poza
          szpitalem?
          4. Na jak długo przewidziano terapię tym lekiem?
          5. Domyślam się, że ów lek nie wpływa w Twoim przypadku na
          osłabienie erekcji, czy można sądzić, iż w tym konkretnym wypadku
          działa on wręcz stymulująco?
          6. Czy zażywany lek wywołuje u Ciebie jakieś (inne) skutki
          uboczne?
          7. Czy wg. Twoje oceny, ten lek jest przez Ciebie dobrze
          tolerowany?
          8. Czy zgłaszałeś ewentualne problemy swojemu lekarzowi?
          9. Czy ów incydent (domniemany gwałt) miał miejsce u Ciebie w
          domu? O jakiej porze dnia to się wydarzyło? I w jakich
          okolicznościach?
          10. Czy posiadasz pełne prawa do sprawowania opieki nad swoją
          9letnią córką?
          11. Gdzie przebywała córka podczas tego feralnego zajścia?
          12. Kto sprawuje opiekę (nad dzieckiem) podczas gdy Ty jesteś
          pod wpływem działania leków?
          13. Czy wiadomo Ci o innych sytuacjach, gdzie mogłeś odbyć
          stosunek seksualny nieświadomie?
          14. Czy Twoja córka była kiedykolwiek konsultowana z
          psychologiem?
          15. Jak określiłbyś swój stosunek do dzieci? (podaj przy tym
          określenie intensywności danych uczuć/emocji, typu: bardzo, słabo,
          przeciętnie, obojętnie, neutralnie, bardzo mocno, itp.)

          W razie nieścisłości, będę prosiła Cię o odpowiedzi na kolejne
          pytania.

          Zdrowia życzę!
          • samodzielnytata Re: pytania do Samodzielnego taty 31.08.09, 21:42
            kami hope odpowiem choc nie podobaja mi sie twoje ,,podchwytliwe'' pytania, domyslam sie w jakim kierunku zmierzaja. jestes psychologiem lub psychiatra? wiesz, o psychologach mam BARDZO ZLE zdanie o psychiatrach nie mam zdania bo NIGDY sie nie zetknalem. 1. od prawie 3 lat zadnych oprocz witamin, bo na interferon mnie nie stac. 2. nigdy nie zazywalem lekow nie przepisanych przez lekarza. 3.gdy bylem w szpitalu otrzymywalem leki. 4. o jaki lek pytasz? 5. ojaki lek pytasz? 6. nie zazywam zadnych lekow bo na interferon mnie nie stac a TEN KRAJ JAKO JEDYNY W EUROPIE NIE REFUNDUJE. 7.jaki lek masz na mysli?- czy piszesz o SWOICH LEKACH? 8.rozwin pytanie. 9.ponoc tak ,wdomu umnie , wyszrdlem ze szpitala pani B. przyjechala z alkoholem ,spila mnie , dlatego nie pamietam . mieszanka lekow z alkoholem - jestem szczesliwy ze zyje po tym,,incydencie'' 10. tak 11. na parterze mojego domu , spala z babcia. 12. w wychowywaniu corki pomaga mi matka a finansowo cala moja liczna rodzina 13.nie. 14. nie bylo takiej potrzeby- bardzo dobrze sie uczy i w szkole podst. i panstwowej muzycznej [fortepian] i NIEsprawia ZADNYCH problemow. 15.neutralnie.
            • ravny Re: pytania do Samodzielnego taty 31.08.09, 21:55
              Mój znajomy po wódce też traci świadomość. Wie to, ale lubi sobie wypić, uświni
              się i na drugi dzień pyta innych co robił.
              Właściwie równie dobrze o gwałt mogła cię ona oskarżyć. Piłeś sam i chętnie,
              nie wlewała ci siłą do gardła, potem się na nią rzuciłeś, ty nic nie pamiętasz,
              a ona stwierdzi że byłeś agresywny. Równie dobra wersja a nawet lepsza jak twój
              wymyślony gwałt, w końcu to ty wiesz ze bierzesz leki i nie powinieneś chlać
              wódy. I co na to sąd?
              Poza tym piłeś na umór z jakąś przygoną babą i uprawiałeś z nią seks mając
              9letnie dziecko w mieszkaniu?
    • majkel01 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 17:59
      hmm... kolejna zgadywanka ?

      Bo ciekawe dlaczego sprawa ciągnie się 3 lata. W sprawie o ustalenie ojcostwa
      procedura jest niezwykle prościutka. Rozprawa, przepytanie ludzi kiedy współżyli
      itd. Jesli nie ma zgody na uznanie dziecka przez ojca wówczas badanie DNA i po
      sprawie. Dziecko nie może przeciez być 3 lata bez alimentów.

      Zgodnie z art. 72 § 2 krio uznanie dziecka nie może nastąpić w trakcie trwania
      sprawy o ustalenie ojcostwa. Sprawa zostanie zakończona wraz z wydaniem
      prawomocnego orzeczenia kończącego postępowanie. Dopiero orzeczenie sądu będzie
      dla USC wiążące.
      • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 20:48
        Majkel wg. mnie sprawa sie ciagnie z winy powodki B. pisalem, ze proponowalem badania bez udzialu sadu to spotkalem sie z agresja i inwektywami wiec przez 3lata w opini LEKARZA SADOWEGO nie moglem pojechac. napisales; dziecko nie moze przeciez przez 3 lata bycbez alimentow a czy znasz bodajze art.138.- jezeli jeden z rodzicow nie moze spelniac obowiazku al.to caly ciezar utrzymania dziecka spada na drugiego rodzica np. moja corka TEZ jest 7 lat bez alimentow i nikogo to nie obchodzi.
        • virtual_moth Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 20:58
          Jeżeli rzeczywiscie twoja choroba uniemozliwiła Ci stawienie się w sądzie przez 3 lata, to nie widzę problemu. Jesli jest to jednocznaczne, sąd też chyba nie będzie widział problemu.
          Lepiej imho nie podnosic jednak w sądzie kwestii gwałtu, leków, okoliczności poczecia. Raz było zblizenie, nie było regularnego związku. Miałeś prawo zaproponowac pani badania DNA, naturalne jest w tej sytuacji, ze nie miałes poewności co do ojcostwa. Podkreśl, że proponowałeś matce ugodę, badania DNA prywatne - miałeś raczej "moralne" prawo ich żądać, nawet jesli nie byłes zgwałcony, ot przytrafiła się jednorazowa przygoda. Podkresl, że matka nie wyrażała zgody na te badania.
          • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 21:52
            masz racje, wirtual moth zakoncze chyba tez pisanie w tym watku bo zobacz co sie porobilo np. kami hope usiluje zrobic ze mnie jakiegos psychola albo co gorsza pedofila a moim zdaniem sama ma ,,nie po kolei w glowie'' co wywnioskowalem z jej sugerujacych pytan. pozdrawiam wszystkich.
            • zmeczona100 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 22:43
              Kami hope chciała po prostu uzyskać od Ciebie jakieś wiarygodne
              informacje, ale sposób udzielenia ich przez Ciebie już dużo mówi o
              Tobie, więc się nie dziw takim reakcjom.

              To co to był za lek, który daje takie działanie w połączeniu z
              alkoholem?
              Bo chyba nie o sam alkohol chodziło (sprawdziłam- nie ma go na liście
              leków) ?
            • virtual_moth Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 23:07
              Ona Ci tylko próbowała powiedzieć, co Cię czeka w sądzie. A czeka Cie wszystko po tym jak powiesz sądowi, że kobieta Cię zgwałciła. Prawdopodobnie zresztą nie będziesz miał zaszczytu usłyszenia tych pytan i obrony, sąd od razu uzna Cię za niewiarygodnego, sprawy o ustalenie ojcostwa są "taśmowe" i nikt nie bawi się w jakies kretynstwa w stylu zgwłacenie faceta prze kobiete. Dlatego odradzam w ogóle wspominanie tym.

              Napsiałam Ci w zasadzie wszystko. Od siebie mogę dodać, że jesli istnieje jakakolwiek wątpliwość co do Twoich trzyletnich zwolnien lekarskich to jestes udupiony. W sensie, że będzie Ci grozić nie przyznanie władzy rodz. nad 3-letnim dzieckiem, którego nie znasz i którego los Ci wisi, bo w sumie ma prawo wisieć. Z tej chociazby prostej przyczyny sąd nie przyzna Ci władzy rodzicielskiej. Władzę rodzicieslka można jednakze przywrócić/przyznac jesli nastały sprzyjajace okolicznosci (udowodniles, ze się nadajesz itp).
            • kami_hope Re: uznanie dziecka bez zgody matki 31.08.09, 23:59
              >np. kami hope usiluje zrobic ze mnie jakiegos psychola albo co gors
              > za pedofila

              Nigdzie niczego podobnego nie napisałam. To Twoje słowa.
              Powiadają: "Na złodzieju czapka gore" - lubisz stosować powiedzenia -
              też potrafię.
              Pytam więc: czy ktoś próbował już zrobić z Ciebie - cyt.: "psychola"
              stąd każdy, kto próbuje dociec prawdy (w domyśle, ma
              zdolność/możliwość się jej dowiedzieć) automatycznie stwarza Tobie
              zagrożenie? A czymże ta prawda mogłaby Ci zaszkodzić?
              Dlaczego a priori zakładasz, że działania psychologa/psychiatry
              mogły by być skierowane przeciwko Tobie?
              Dlaczego oceniasz mnie wg. zadanych przeze mnie pytań? Czy to nie
              Twoje słowa?
              >proponuje CI abys nie krytykowal bo nie znasz faktow.wiesz, jest
              takie przyslowie ,,kto pyta nie bladzi'' ja to stosuje i dobrze na
              tym wychodze,
              >pisze na ogolnodostepnym forum
              No cóż… jakby to powiedzieć? „Nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe”.
              A może lepiej: „kij ma dwa końce” (niżej pokażę Ci drugi koniec).

              Współczuję Ci choroby. Jednak Twoja choroba, a problem, który tu
              przedstawiłeś, to dwie różne sprawy. To, że jesteś chory na chorobę
              X, nie usprawiedliwia sytuacji za którą ponosisz odpowiedzialność.
              Podałeś tu kilka informacji, które nijak mają się z istotą problemu,
              np. informacje o pani B. (39latka, bezrobotna, niereformowalna,
              pozbawiona praw rodzicielskich, etc.- na marginesie: jak można taką
              osobę wpuścić do domu, pić z nią alkohol, będąc jednocześnie
              świadomym swojej choroby i wpływu zażywanych leków, do tego w domu w
              którym przebywa niepełnoletnie dziecko?!). opinia dot. psychologów,
              że interferon nie jest refundowany, itp. Nie udzieliłeś jasnych
              odpowiedzi na moje pytania. Wielokrotnie, już od pierwszego postu,
              stosowałeś manipulację, a w ostatnim już tak dobitnie, że nie da się
              tego nie zauważyć, cyt.:
              >sama ma ,,nie po kolei w glowie'' co wywnioskowalem z jej
              sugerujacych pytan
              - i wyjaśniam w skrócie: tu, manipulacja polega na odwróceniu uwagi
              od meritum i zdyskredytowaniu rozmówcy (no bo wiadomo, że z takim co
              ma, cyt.: "nie po kolei w głowie" nikt nie będzie gadał; nikt nie
              powinien brać pod uwagę opinii tejże osoby, bo wówczas sam znajdzie
              się w gronie tych co mają "nie po kolei w głowie").
              Oskarżyłeś kogoś o gwałt. Tą samą drogą Ciebie można o to posądzić.

              Cała historia jaką tu przedstawiłeś ukazuje Ciebie jako osobę
              niewiarygodną. I im bardziej usprawiedliwiasz siebie i oczerniasz
              innych, tym Twoja pozycja "ofiary", traci znamiona ofiary
              autentycznej.

              Mam współczucie dla Ciebie jako dla chorego człowieka. Jednak droga
              jaką torujesz sobie do osiągania celu - w moim odczuciu - jest
              odrażająca.

        • majkel01 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 01.09.09, 17:17
          inwektywy i agresja spowodowały że przez 3 lata nie mogłeś stawić się na
          badaniach ? No nieźle. Nadmieniam że badania DNA można zrobić bez jeżdzenia
          gdziekolwiek (ale wtedy nie będzie to wiarygodnym dowodem w sprawie). Wystarczy
          zamówić specjalny zestaw, pobrać ślinę dziecka i domniemanego ojca na waciki,
          przesłać do badania i po niedługim czasie ma się wyniki. Potrzebne jest tylko na
          5 minut dziecko.
          Jeżeli się oparlo o biegłego lekarza to sąd musiał nabrac podejrzeń co do twojej
          niezdolności, bowiem lekarze sądowi (brzmi szumnie ale częśc z nich to żadni
          spece) w sprawach cywilnych działąją dopiero od 1,5 roku. Wcześniej wystarczyło
          zaświadczenie od każdego jednego lekarza.
          Art. 138 krio nie należy traktować jako wymówki w tym przypadku bowiem dopiero
          określone powody stanowią przeszkodę w spełnaniu obowiązku alimentacyjnego przez
          jednego z rodziców. Powyższy przykład do nich nie należy bowiem domniemany
          ojciec dziecka jest w stanie (zakładam że masz jakieś stałe źródło utrzymania)
          łożyć na utrzymanie dziecka. Roszczenia o świadczenia alimentacyjne przedawniają
          się z upływem 3 lat, więc w razie czego możesz mieć niezły dług alimentacyjny do
          spłacenia. A gwałtem się nie wykręcisz, bowiem dziwne że dopiero po 3 latach
          procesu ci się przypomniało że ta pani cie wykorzystała ? Jedyna szansa na
          pomyśle zakończenie sprawy to negatywny wynik testu DNA na potwierdzenie ojcostwa.
    • ewa009 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 01.09.09, 11:00
      Samodzielnytato dlaczego pozwalasz innym grzebać we własnych spodniach i oceniać
      własne życie. Po co się tłumaczysz? jak doszło do zapłodnienia. Ja tylko chce
      spytać czy dobrze odczytałam ? nie masz zamiaru migać się od płacenia jeśli to
      Twoje dziecko-tak? I jeszcze martwi Cie to ,że Pani B ma ograniczone prawa
      rodzicielskie do pozostałego potomstwa i ma kuratora społecznego-tak?? Jedyne co
      stwierdzam to wcale nie dziwi mnie ,ze zdesperowana baba wykorzystała sytuacje,
      takie rzeczy sie zdarzają w tym naszym szalonym świecie i był to gwałt.
      • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 01.09.09, 14:28
        spokojnie, Ewa, to tylko forum, zapewniam ,w realu nie pozwalam grzebac ani w
        spodniach ani w zyciu rodziny.taka dyskusja w internecie jest pomocna bo np.
        mozna sie przygotowac na to co mnie JESZCZE czeka. nie mam teraz czasu bo
        rozpoczyna sie rok szkolny, napisac wiecej [ a mam co], sprubuje wieczorem lub
        jutro. no ale nie odmowie sobie krotkiego wytlumaczenia- scenariusz ravnego i
        kami hope to ,,pudlo''
        • ravny Re: uznanie dziecka bez zgody matki 01.09.09, 14:49
          Przeciez twierdzisz, że nie pamiętasz samego stosunku, ani co się działo jak juz
          hurraoptymistycznie wlałeś w siebie alkohol wiedząc, że bierzesz silne leki i
          wiedząc, że przynosła go jakaś baba degeneratka z półświatka. Równie dobrze ty
          ją mogłeś zgwałcić a teraz się wypierasz, bo mieszanka lekow i alkoholu
          spowodowała u ciebie agresję seksualną, albo odbyliscie stosunek za obopólną
          zgodą. Albo wcale nie jestes ojcem i od 3 lat nie stawiając sie w sądzie na
          rozprawy pozwalasz sobie wciskac kity o rzekomym ojcostwie.
        • kami_hope Re: uznanie dziecka bez zgody matki 01.09.09, 17:57
          >scenariusz ravnego i
          > kami hope to ,,pudlo''
          Jaki scenariusz? Nie ma żadnego scenariusza! Są pytania i
          wątpliwości, domysły, itp. A jedyny scenariusz jaki tu widać, był
          napisany Twoją ręką.
          Wiesz, dla ścisłości, to pisanie scenariuszy o "samodzielnym tacie",
          który samodzielny nie jest, nie należy do zbyt pasjonujących zajęć,
          rzekłabym - jest stratą czasu! smile Ot jakieś bzdety o niewydarzonym
          gościu, który jakoś tam chciałby zaistnieć i usprawiedliwić swoją
          niemoc ukazując złowrogi świat, który zaprzysiągł się przeciwko
          niemu.
          Jak to wygląda? Starsza kobieta opiekuje się swoim dorosłym synem i
          wnuczką (przy pomocy innych członków rodziny). Podczas jej nieuwagi
          wdziera się do domu napalone ladaco, odurza podstępnie syna
          alkoholem by wykraść jego bezcenne komórki rozrodcze.
          (Swoją drogą spryciula z niej. Musiała uprzednio wiedzieć o zestawie
          zażywanych medykamentów i znać ich interakcje.)

          Obok jest inny wątek o tym, w jakie kłamstwo można uwierzyć.
          Polecam, tym, którzy odnajdują logikę w historii "samodzielnego.

          • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 02.09.09, 07:44
            DO WSZYSTKICH dziekuje za wszystkie posty. bardzo mi pomogly,wiele sie nauczylem
            i dowiedzialem bo nie korzystam z uslug prawnikow. na zaczepki niektorych juz
            nie odpowiem , nie bede na forum udawadnial ze ,,nie jestem wielbladem''- dosc
            sie naudawadnialem w realu I ZAWSZE UDOWODNILEM. mam jeszcze pytanie do
            Wirtual Motch- -piszesz by o gwalcie nie wspominac o niewiarygodnosci itd.
            prosze ,uzasadnij to szerzej, ja sam sie z tego smialem na poczatku bo nie ma
            znaczenia ze wiem ja o gwalcie ,chodzi oto by udowodnic. a co myslisz - gdybym
            do sadu wniosl o opinie bieglego sadowego w dziedzinie neurologi. ,jestem pewien
            ze uzyskal bym opinie potwierdzajaca gwalt na mnie bowiem moja choroba ma pewna
            charakterystyczne cechy. co do zaswiadczen lekarskich- nie jestem idiota by
            posunac sie do falszowania podpisu lekarza.
            • majkel01 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 02.09.09, 16:53
              ale w procesie cywilnym, zwłaszcza przy ustalaniu ojcostwa sąd nie będzie sie
              zajmował wcale domniemanym gwałtem. Jeśli jest dziecko to jest i ojciec. Sąd w
              tym procesie zajmować się będzie tylko i wyłącznie czy jesteś ojcem czy nie. Sąd
              nie bada tutaj tego czy ktoś miał ochotę na seks czy też nie.
              Gwałty itd. tylko w sprawie karnej, a wyrok ze sprawy karnej będzie dopiero
              wiążący dla sądu w sprawie cywilnej. Musiałbyś złożyć do prokuratury stosowne
              zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i tam dochodzić swego.
              Gwałt to przestępstwo z art. 197 kk.
              Dodam jeszcze że nawet jezeli biegły sądowy stwierdzi że mogło dojśc do
              obcowania płciowego poprzez podstępne wykorzystanie sytuacji drugiej osoby to
              przecież nie znaczy że stało się to właśnie w ten sposób. Ponadto spora grupa
              leków powoduje obniżenie popedu płciowego. Wiesz przecież co jest warunkiem
              osiągnięcia przez faceta zdolności do odbycia stosunku. Wątpię by pod wpływem
              leków po których traci kontakt z rzeczywistością taka osoba mogłaby osiągnąć
              zdolnośc do odbycia stosunku.
              Raczej trudno to udowodnić po 3 latach, zwłaszcza po 3 latach procesu, kiedy
              okazuje się że to mogłaby być ostatnia linia obrony. Za późno się za to bierzesz.
              IMHO takie oskarżenie nie zostanie wcale uwzględnione bo jeśli nawet to brak
              dowodów na popełnienie przestępstwa.
              • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 02.09.09, 19:15
                dzieki Majkel za poswiecenie czasu na napisanie obiektywnej , racjonalnejopini. chyba jednak zaryzykuje , bo cokolwiek by kami hope i rawny nie napisali ja autentycznie uwazam sie za ofiare zlej kobiety. napisze jak wygladaly okolicznosci gwaltu a ty jesli mozez wyraz opinie takze ta krytyczna. ; lezalem w szpitalu, dozylnie podawano solomedrol i chyba metypret, po pobraniu plynu z rdzenia kregowego bylem oslabiony jeszcze przez 3 miesiace kolo mnie krecila sie B. sprzatajac w ramach robot publicznych w tym szpitalu, robila mi kawe, herbate ,podawala soki itp.opowiadalismy sobie o corkach bo ona miala corke w podobnym wieku co moja. po wyjsciu ze szpitala chcac jej podziekowac za ,,opieke'' zaprosilem ja na kawe i do palmiarni oboje przyszlismy ze swoimi corkami. dziewczynki sie polubily , i moja zaprosila do domu nowa kolezanke. kolezanka przyjechala z mama pania B. dzieci sie bawily w pokoju corki a ja B. i moja matka kultularnie rozmawialismy i popijalismy wino przywiezione przez B. przywiozla tez wodke. po wypiciu chyba 4 kieliszkow zakrecilo mi sie w glowie , poczulem sie zle , wiec pozegnalem towarzystwo i udalem sie na spoczynek do swego mieszkania na pietrze domu SAM. dzieci ,B. i babcia spaly na parterze w mieszkaniu babci czyli mojej matki. rano po sniadaniu odwiozlem gosci do domu. poniewaz nastepnie doniesiono mi ze B. jest alkoholiczka wprawdzie uczeszcza do AA ale jednak ja i corka zerwalismy te znajomosc. za 10 m-y otrzymalem pozew z sadu. to co tu opisalem UDOWODNILEM w sadzie. to tak w skrocie poczateK ,,telenoweli'' co myslisz o tym?
                • anbale Re: uznanie dziecka bez zgody matki 02.09.09, 19:27
                  Może wcale nie jesteś ojcem, a może faktycznie kompletnie Ci sie film urwał,
                  więc w pierwszej kolejności zrób te badania DNA- bo właściwie sam nie wiesz na
                  czym stoisz, czy jest problem czy go nie ma...
                • majkel01 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 02.09.09, 23:15
                  musisz mieć przede wszystkim dowody. Nie wiem czy ktoś będzie potrafił
                  powiedzieć co było 3 lata temu, zwłaszcza że piszesz że było to jednorazowe
                  spotkanie. Moim zdaniem szanse są niemal zerowe.
                  Musiałbyś też wiedzieć jak podawane lekarstwa wpływają na potencję oraz co się
                  dzieje w połączeniu z alkoholem. Ale jeśli nawet by się okazało że takie
                  połączenie daje w sumie odlot że się nic nie pamięta, to i tak do udowodnienia
                  pozostaje kwestia kiedy doszło do stosunku. Oraz czy w tym momencie faktycznie
                  działały na ciebie leki połączone z alkoholem. Moim zdaniem sytuacja mocno
                  wątpliwa do udowodnienia i szanse oceniam na bliskie zera. Gdybyś zgłosił od
                  razu gdzie trzeba zaraz po otrzymaniu pisma ze sądu o ustalenie ojcostwa jakiś
                  cień szansy by był. Ale skoro takie okoliczności wypływają dopiero po iluś
                  latach procesu to sam widzisz że wygląda to na sprawe grubymi nićmi szytą.
                  Jedyna twoja nadzieja w negatywnych testach DNA.
                  • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 03.09.09, 08:34
                    Anbale madrze radzi, badania beda za miesiac wg. mnie jest 10 procent na tak.
                    moze tez byc tak; leczaca sie w AA powodka wtedy wypila wieczorem , rano po
                    powrocie do domu poczula ,,glod alkoholowy'' wiec poszla ,,sie napic'' i TAM
                    doszlo do seksu o czym ona moze nie pamietac. kiedy okazalo sie ze jest w
                    ciazy, skojarzyla to z wizyta u mnie . pamietam ze dzwonilem do niej
                    kilkakrotnie wtedy rano i komorka nie odpowiadala. dzwonilem bo bylem
                    zaniepokojony tym ze rano wygladala ,,okropnie'' np. trzesla sie, wtedy jeszcze
                    nie wiedzialem ze jest alkoholiczka. o gwalcie napisalem w pismie
                    procesowym juz w odpowiedzi na pozew w czerwcu2007 z tym ze bylo to napisane
                    ,,lagodnie'' raczej sugerowanie gwaltu na mnie , natomiast w kwietniu 2008 w
                    kolejnej odpowiedzi ,,na klamstwa, pomowienia i oszczerstwa powodki'' napisalem
                    cytuje z pisma,,nie wykluczam jednak swojego ojcostwa z tego powodu iz moglo
                    wtedydojsc do molestowania seksualnego mnie oraz gwaltu dokonanego na mnie przez
                    te kobiete.'' ja wszystkie pisma skladam za potwierdzeniem odbioru a pisma
                    powodki kseruje w sadzie tak samo protokoly z rozpraw. powodka oskarrza mnie o
                    WSZYSTKO, wiec ja i moja rodzina MAMY CO CZYTAC. no i oczywiscie, zadne z
                    ,,oskarzen'' NIE UDOWODNILA natomiast ja jej klamstwa udowodnilem.
                • szary-kotek Re: uznanie dziecka bez zgody matki 07.09.09, 08:11
                  Jeśli było tak, jak piszesz, to jestem niemal pewna, że nie jesteś ojcem. Jeśli
                  ktoś jest tak pijany, że nic nie pamięta i się fatalnie czuje, to wydaje mi się,
                  że nie ma szans na seks, a tym bardziej na zapłodnienie. Myślę, że po prostu nie
                  jest się w stanie współżyć. Może ona przespała się z kimś, kogo nie zna, a Twoje
                  nazwisko i adres zna, choćby ze szpitala- na ramach łóżka są tabliczki ze
                  wszystkimi danymi.
                  • majkel01 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 07.09.09, 18:38
                    jeżeli nie jest ojcem, to nie wiem jaki miałby miec interes w przeciagniu sprawy

                    forum.gazeta.pl/forum/w,24087,99856747,99869819,Re_pozdrawiam_Was_i_pytam_majkela.html

                    Przecież logiczne, że jeśli ktoś jest w coś wrobiony to powinno mu zależeć na
                    jak najszybszym zakończeniu sprawy. chyba że ja czegoś tutaj nie rozumiem ?
                    • dalia3 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 07.09.09, 19:42
                      Majkel , naprawde nie moge teraz napisac dlaczego zalezy mi na
                      dalszym przeciagnieciu sprawy, ale napisze TO za okolo 2 tygodnie.
                      moge tylko zapewnic ze nie robie tego w niecnych i zlych zamiarach .
                      a w miedzyczasie jak komus sie chce to zgadujcie, chetnie odpowiem
                      na pytania pomocnicze w wolnych chwilach.
                      • majkel01 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 07.09.09, 22:33
                        wiele mogę zrozumieć... ale nie za bardzo rozumiem to dlaczego na innych forach
                        występujesz jako ONA, a tutaj najwidoczniej zapomniałeś/aś się przelogować i
                        powyższy post poszedł z konta "żeńskiego" (dalia3), chociaż wyżej masz konto
                        "męskie" (samodzielnytata).
                        Hmmm.... a tutaj nawet opisujesz powyższą historię jako taką która wydarzyła się
                        "siostrzeńcowi":
                        forum.gazeta.pl/forum/w,24087,95742014,95742014,czy_po_nowelizacji_krio_tak_mozna_.html

                        Jak widać uwielbiasz zagadki i zgadywanki.
                        więc ???
                        • kami_hope Re: uznanie dziecka bez zgody matki 07.09.09, 22:58

                          Majkel, toż to doskonały dowód w sprawie. Gratuluję!
                          forum.gazeta.pl/forum/w,24087,95742014,95748737,Re_czy_po_nowelizacji_krio_tak_mozna_.html
                          >ja napisalam PRAWDE.
                          Bez komentarza. Jaki wół jest, każdy widzi.



                        • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 07.09.09, 23:00
                          wiec nie napisze wyjasnienia bo po prostu zajeloby to za duzo czasu i do pisania i do czytania - musialbym wszystko szczegolowo opisywac a i tak niektorzy nie uwierzyliby. przeciez juz na poczatku napisalem ze moje przypadki to brazylijska telenowela. moge tylko zapewnic ze NIE JESTEM zlym czlowiekiem. . i masz racje ,uwielbiam zagadki i zgadywanki. to z zenskim kontem tez jest testem. moj szacunek dla ciebie - jestes madrym facetem. no i pomagasz bezinteresownie na forum to naprawde ma znaczenie. ja poznalem prawnikow zupelnie z innej strony i mam zle zdanie o nich.
                          • ravny Re: uznanie dziecka bez zgody matki 07.09.09, 23:15
                            > ka telenowela. moge tylko zapewnic ze NIE JESTEM zlym czlowiekiem. .

                            to się nazywa patologia.
                            jesteś swoją babcią?matką? córka? zrobiłeś dziecko byłej żonie? nieznajomej?
                            38letniej dwukrotnej rozwódce alkoholiczce? czy 19letniej siostrzenicy dalii3?
                            nie wiesz czy dziecko uznać z powodu finansów, czy siostrzenica woli nie tracić
                            zasiłku, czy dlatego, że to dziecko, to córka dziecka które wychowujesz i chcesz
                            adoptować? jesteś bogaty i trwonisz kasę na panienki a gdy jest termin rozprawy
                            to kładziesz się do szpitala, czy jesteś biednym chorym rencistą utrzymywanym
                            przez matkę rencistkę. Zdecyduj się.
                            Bo póki co jesteś patologią, kłamstwami wyłudzajacą życzliwość i porady od
                            innych osób.
                          • kami_hope Re: uznanie dziecka bez zgody matki 07.09.09, 23:21

                            forum.gazeta.pl/forum/w,24087,99822172,99830728,Re_zlote_mysli_zdesperowanej_z_braku_kasy_al.html
                            >Dla mnie są dwie możliwości: kłamiesz - eksperymentujesz na
                            forumowiczach dla osiągnięcia swoich niskich celów lub ta historia w
                            ogóle się nie wydarzyła.

                            >moj szacunek dla ciebie - jestes madrym facetem.
                            Tylko, że to ugłaskiwanie nie udowodni, że NIE JESTEŚ złym
                            człowiekiem.
                            Skompromitowałeś się! Kłamałeś, manipulowałeś, obrażałeś...
                            Przeproś.
                            • chalsia Re: uznanie dziecka bez zgody matki 08.09.09, 00:11
                              > >Dla mnie są dwie możliwości: kłamiesz - eksperymentujesz na
                              > forumowiczach dla osiągnięcia swoich niskich celów lub ta historia w
                              > ogóle się nie wydarzyła.

                              a może to po prostu zwykły troll?
                              Olać, nie odpisywać i tyle.
                              • kami_hope Re: uznanie dziecka bez zgody matki 08.09.09, 19:15
                                chalsia napisała:
                                > a może to po prostu zwykły troll?
                                > Olać, nie odpisywać i tyle.

                                Może i troll. Pisał, że siedzi w domu i ma dużo czasu na pisanie. I
                                tak siedzi i "króliki mu się lęgną w głowie" - jak mawiała moja
                                babcia.
                                Tak czy owak, to nie jest normalne zachowanie. I ja myślę, że kiedy
                                widzimy coś niewłaściwego, dobrze jest zareagować.
                                Jeśli ten człowiek postępuje w życiu tak jak tutaj wypisuje, to -
                                według mnie - szerzy zło. I jeśli nie możemy/nie mamy możliwości/nie
                                potrafimy temu przeciwdziałać, to możemy (i chyba powinniśmy!)
                                przynajmniej wyrazić dezaprobatę.
                                W pewnym momencie, rzeczywiście olać, dlatego, że nie mamy dalej
                                wpływu nad daną sytuacją. A przecież powinniśmy mieć na względzie
                                przede wszystkim własne zdrowie (trzymać się z daleka od "takich",
                                co to potrafią nerwów naszarpać - o ile tylko nerwów).


                                -------
                                Do triumfu zła wystarczy tylko aby dobrzy ludzie nic nie robili.
                                — Edmund Burke


                                • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 08.09.09, 22:11
                                  a coz ty sie tak przejmujesz moja osoba ze az,,ci nerwy nadszarpuje'' po prostu olej jak poradzila chalsia. jezeli uwazasz ze przekraczam jakies normy i obyczaje na forum zawsze mozesz sie zwrocic do admina aby mnie wyrzucil. forum jest ogolnodostepne, po prostu nie czytaj moich postow. a komu ,,sie kroliki legna w glowie'' nie twoja rzecza jest oceniac. oj, nieladnie, czemu sie tak na mnie uwzielas?he.
                          • panda_zielona Re: uznanie dziecka bez zgody matki 08.09.09, 00:58
                            samodzielnytata napisał:
                            > wiec nie napisze wyjasnienia bo po prostu zajeloby to za duzo
                            czasu i do pisani
                            > a i do czytania - musialbym wszystko szczegolowo opisywac a i tak
                            niektorzy nie
                            > uwierzyliby. przeciez juz na poczatku napisalem ze moje przypadki
                            to brazylijs
                            > ka telenowela.

                            Jeśli prawnikowi tak samo przedstawiasz sprawy,to i nie dziw się,że
                            traktują Cię niepoważnie.

                            . . i masz ra
                            > cje ,uwielbiam zagadki i zgadywanki. to z zenskim kontem tez jest
                            testem.

                            Testem na co? Chyba nie doceniłeś forumowiczów,zdemaskowali cię hehe.
    • ewa009 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 03.09.09, 09:44
      Pomijając całą sprawę z gwałtem, odpowiedz mi proszę czy zastanawiałeś się jak
      postąpić i co zrobisz jeśli wynik badania DNA wykaże Twoje ojcostwo.
      • samodzielnytata Re: uznanie dziecka bez zgody matki 03.09.09, 10:25
        tak. zastanawialem. i nawet podjalem decyzje po naradach i za aprobata rodziny.
        podstawa; gdybym byl ojcem to cieszylbym sie z tego bo chyba jest oczywiste ze
        [pomijajac okolicznoscipoczecia] KAZDY sie cieszy gdy mu sie urodzi dziecko.
        zapewniam ze bede dbal o dobro dziecka co nie znaczy ze pozwole sie szantazowac
        jego matce. ona wywolala wojne choc proponowalem pokoj dla dobra dziecka. wiec
        bedzie ja miala. no ale wszystko sie okaze za miesiac po badaniach bo jak juz
        pisalem jest 10 procent na tak. wnioskuje to po roznych podejrzanych dzialaniach
        powodki. ale to 10 procent istnieje.
        • ewa009 Re: uznanie dziecka bez zgody matki 03.09.09, 17:18
          Dzięki za odpowiedz, jak minie ten miesiąc to daj znać jaki wynik był badania
          DNA, ze wstydem przyznaję, ze bardzo mnie to zaciekawiło. Ze wstydem dla tego,
          że nie wtykam nosa z cudze sprawy a Twoja historia mnie zaintrygowała.
          Pozdrawiam.
Pełna wersja