lampka_witoszowska 02.09.09, 01:48 plus kilka odnośników do podobnych artykułów na otwieranej stronie: www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,6975398,Rozwod___jak_rozmawiac_o_nim_z_dzieckiem_.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sauber1 Re: Rozwód - jak rozmawiać o nim z dzieckiem?(art 02.09.09, 02:35 O tak, bez uzasadsnionej wątpliwości rozstanie rodziców jest dla dziecka wydarzeniem niecodziennym i dla niego samego czyms bardzo niezrozumiałym, ciagnącym sie przez długie lata... Z doświadczenia moge tylko tyle, a do dziecka w wieku przedszkolnym nigdy bym sie nie osmielił mówic złych słów o jego matce. Ale też czy jest sens o tym dyskutować, kiedy nie wszystko zależy tylko od nas samych, a takich dzieci porzybywa i przybywać bedzie tak jak i tych niezadowolonych, nieradzących sobie w życiu. Może nie samych i nie tylko winić, ale sytuacja gospodarcza w kraju zmusza do przedziwnych zachowań. Całe szczęcie że mamy prawo wyboru, szkoda tylko, że te małe istotki nieco w gorszym położeniu ... Odpowiedz Link
virtualna_ja Re: Rozwód - jak rozmawiać o nim z dzieckiem?(art 02.09.09, 10:13 Witam, jestem w trakcie rozwodu,mamy 6 letnie dziecko, z którym czeka nas rozmowa dlaczego tata się wyprowadzi (o ile to wogóle zrobi, jak obiecał) Przyznam, że boję sie tej rozmowy ale mała musi wiedzieć co i jak, tym bardziej, że była świadkiem jak pijany mąż wszczynał awantury, walił pięścią w meble a ja ryczałam jak bóbr lub chlipałam w nocy w poduszkę. Ehh, życzę więc sama sobie i innym w podobnej sytuacji, wytrwałości w dążeniach i mądrości w rozmowie z dzieckiem. Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link
marysiamusi Re: Rozwód - jak rozmawiać o nim z dzieckiem?(art 02.09.09, 18:44 Witaj. Też mam 6-cio letnią córeczkę i dorosłego syna, jestem w podobnej sytuacji tylko,że jestem na samym początku. Trzymam kciuki i na pewno jeszcze się odezwę Odpowiedz Link
emiczekk Re: Rozwód - jak rozmawiać o nim z dzieckiem?(art 14.09.09, 16:07 ja podobnie... Odpowiedz Link
greg014 Re: Rozwód - jak rozmawiać o nim z dzieckiem?(art 14.09.09, 18:01 6 i 4 lata , kompletnie nie mam pojęcia jak im to powiedzieć . Ale walka jeszcze trwa ....chociaż chwilami wydaje mi sie że to juz tylko dobijanie rannych.... Odpowiedz Link
virtualna_ja Re: Rozwód - jak rozmawiać o nim z dzieckiem?(art 15.09.09, 09:07 Witajcie greg014, święte słowa - "dobijanie rannych" mocno ale trafnie ujęte... jak Wam ida rozmowy? ja o mały włos sama bym zaczęła rozmowę..ale poczekam aż mąż dostanie pozew z sądu no i ustalimy wreszcie satysfakcjonującą go kwotę spłaty...bo ciężko nam idą te rozmowy oj ciężko.... słonecznego dnia Odpowiedz Link
scriptus Re: Rozwód - jak rozmawiać o nim z dzieckiem?(art 15.09.09, 11:05 Czcij ojca swego i matkę swoją... Oznacza, że dziecko powinno szanować swoich rodziców, a także w ogóle starszych, w ogóle innych ludzi, a co za tym idzie, siebie. W jaki sposób nauczymy dziecka szacunku mówiąc mu źle o jego rodzicu? Mówiąc źle o ojcu, matce, babci itd. okaleczamy dziecko. Jak sobie później poradzi w życiu, w społeczeństwie ktoś, kto nie umie okazać szacunku innym, nie szanuje siebie? Dlatego ja podkreślam zawsze w rozmowach z dzieckiem, że jest kochane przez oboje rodziców, obojgu rodzicom jego los leży na sercu, że w żadnych sprawach dotyczących jego bezpośrednio nie ma nieporozumienia. A że rodzice nie potrafią się dogadać między sobą - odpowiadam - staramy się, ale nie jest to łatwe wobec różnych postaw wobec różnych problemów, ale obiecuję, że dołożę wszelkich starań, żeby te problemy uregulować. Nawet, jeśli się nie uda, i tak oboje kochamy dziecko, żadne z nas go nie zostawi, nie opuści. Podkreślam, że nie jest w jego możliwościach rozwiązanie problemów rodziców. Odpowiedz Link
greg014 Re: Rozwód - jak rozmawiać o nim z dzieckiem?(art 15.09.09, 17:10 virtualna_ja, masz przynajmniej jasna sytuacje , wiesz w którym kierunku to zmierza, a ja ciągle w zawieszeniu. Jak juz nie dałem rady i powiedziałem , że się wyprowadzam i składam pozew, to mi oswiadzczyła , że w takim razie zmusi się do takiego życia wbrew sobie, że nie wie ile wytrzyma , ale odłoży na bok swój egoizm i poświęci sie żeby nie krzywdzić dzieci. Dotarło do niej , że skończy sie imprezowanie i wygodne życie. Tylko dla mnie budowanie dalej przyszłości z takim nastawieniem , że bedzie sie teraz zmuszać do małżeństwa to droga w ślepy zaułek. Odpowiedz Link
virtualna_ja Re: Rozwód - jak rozmawiać o nim z dzieckiem?(art 17.09.09, 08:39 greg014, ja też myslałam, że zacisnę zęby i jakos wytrwam; może by się to udało ale sprawy sexu były dla mnie nie do przełknięcia Dotyk męża parzył mnie jak pokrzywa. Gdyby związek mógł się opierać na mieszkaniu razem, ja oprócz pracy zajmuję się domem, wspólnie wychowujemy dziecko i tyle - to trwalibysmy nadal. Ale mąż ma problem z alkoholem, po wódzie głupieje, juz raz siedział za pobicie mnie. Wyzywa mnie przy dziecku, krzyczy że jestem taka i owaka (oszczędzę szczegółów) a ja jestem totalnie bezradna. Zostaje płacz w poduszkę i usułowanie wytłumaczenia sobie, ze to już niedługo.... Odnośnie wątku głównego - wczoraj porozmawiałam trochę z córeczką. Muszę przyznać, że jak na 6 letnie dziecko bardzo dobrze nam się rozmawiało. Powiedziałam jej, że rodzice już się nie kochają, a tatuś będzie miał swoje, inne mieszkanie. Ale kochamy ją oboje niezmiennie i z tatą będzie się widywać, będzie nawet spać u niego jak tylko będzie miała ochotę. W pozwie (na wniosek męża) ustalone są jego widzenia z dzieckiem: raz na dwa tygodnie (!) przez 1,5 dnia; święta naprzemiennie, wakacje - po dwa tygodnie w każdym miesiącu. Ucieszyła ją wizja własnego pokoju (teraz ja z nia jestem w jednym pokoju, a mąż w drugim) Oczywiście pochwaliła się wieczorem tacie o tym, ze będzie miała swój pokoik, a tata będzie mieszkał gdzieś indziej to usłyszałam od męża, że nastwaiam dziecko przeciwko niemu i jak zwykle stek wyzwisk..... Odpowiedz Link
tricolour Leczysz swoje współuzależnienie? 17.09.09, 10:02 To jest poważna sprawa, bo także jesteś chora. Narażasz dziecko na nieodwracalne zmiany psychiczne polegające na tolerowaniu przemocy. W konsekwencji może powtórzyć ona Twój los - związek z alkoholikiem albo inną patologią. Odpowiedz Link
virtualna_ja Re: Leczysz swoje współuzależnienie? 18.09.09, 08:11 tricolour, leczyłam sie kilka lat temu w ośrodku ale przyznaję, że w momencie gdy psycholog kazał mi się wyprowadzić z domu wraz z dzieckiem - odpuściłam, bo gdzie iść? Cieszę się, że podjęłam wreszcie decyzję o rozwodzie, chociaż zajęło mi to dwa lata.... Odpowiedz Link