mąż chce opiekę nad dziećmi

04.09.09, 18:59
Witam wszystkich przede wszystkim. Niebawem czeka mnie rozwód i mąż będzie się starał o opiekę nad 2 naszych dzieci (4 i 6).
Straszy mnie że ograniczy mi kontakty i będę miec przeje.... do końca życia.
Nie brałam jego słów na poważnie, ale teraz zaczęłam się zastanawiać nad jego planami. On jest inteligentym człowiekiem, bardzo sprytnym i przebiegłym. Wie, ze dla mnie najważniesze sa dzieci i jak tu uderzy to zrani mnie najbardziej.
Od urodzenia pierwszego dziecka to ja zajmowałam sie dziećmi i domem. On sie za wiele nie udzielał, praktycznie w ogóle. Nauczycielki z przedszkola go nawet nie znały.
Teraz natomiast zaczął robic wszystko co zawsze ja robiłam. Robi to w taki sposób, że mnie praktycznie nie dopuszcza do dzieci.
Zawozi i odbiera z przedzkola, zabiera na wycieczki, kupuje prezenty, kąpie, czyta na dobranoc.
A dzieci się cieszą i wolą to wszystko robić z nim niz ze mną.
Do tego podważa mój autorytet, jak np. chcę wykapać dzieci i wołam do kąpieli, on żebym ich zostawiła bo z NIM pójdą. A dzieci słuchaja jego...
Nie wiem już jak się zachować. Odpuścić? Czekać aż sie znudzi? Mój mąż jest najbardziej upartym człowiekiem jakiego znam, więc nawet jeśli się znudzi to się nie podda.
Ale czy jak dam się odsunąc to później w sądzie ON nie bedzie górą?
Nie wiem co robić, proszę poradźcie coś! Nie chcę stracić dzieci!!!
    • nangaparbat3 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 19:38
      Nie mozesz tego co sie dzieje wyjac z kontekstu calego Waszego malzeństwa i rozwodu.
      Wy teraz z soba wojujecie, a narzedziem są dzieci. Mąż zachowuje sie zupelnie
      podobnie jak wiele (jesli nie większosc) kobiet, od ktorych odchodzi mąż. Oprócz
      uporu i przebieglosci ma pewnie jeszcze jakies uczucia.
      Jesli oboje zgadzacie sie na rozwod, zaproponowalabym mu terapię rodzinną albo
      chociaz mediacje, tak aby ktos z zewnątrz pomogl wam dogadac się co do warunkow
      samego rozwodu i ulozenia sobie relacji po.
      • kajda28 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 20:45
        Mąż zachowuje sie zupelnie
        > podobnie jak wiele (jesli nie większosc) kobiet, od ktorych
        odchodzi mąż. Opróc
        > z
        > uporu i przebieglosci ma pewnie jeszcze jakies uczucia.

        Zgadzam się z tym , robiłam podobnie... chociaż chyba nie, ja miałam
        ten rarytas że wiedziałam że żaden sąd nie da mojemu eka dzieci do
        opieki, i dlatego kiedy tylko mogłam "wypychałam" je do niego, i
        cieszyłam się jak widziałam że to on zajmuję się dzieciakami i one
        wolą spędzać czas z nim niż ze mną, miałam chwilę spokoju dla
        siebie smile
    • handra Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 19:39
      Twoj maz jest przebieglym lajdakiem. Nie mam doswiadczenia ale na chlopski
      rozum, zeby pozbawic matke praw rodzicielskich to troche za malo tego co robi
      Twoj malzonek. Nalepszym sposobem jest sie wyprowadzic, zabrac dzieci i wniesc
      sprawe o przyznanie praw rodzicielskich. Jezeli masz adwokata powiadomilabym go
      jak to malzonek manewruje dziecmi. W przedszkolu tez masz swiadkow od kiedy to
      tatus ochoczo odbiera dzieci. Mocno wierze w to, ze nie stracisz dzieci. Trzymam
      kciuki za Ciebie w trudnych chwilach dla Ciebie.
      • nangaparbat3 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 20:05
        Dlaczego uważasz, ze jest łajdakiem? Na razie mowa o opiece - nie o odbieraniu praw.
        • handra Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 20:21
          A jak nazwac to co robi, przekupstwo dzieci itp. Uwazasz, ze to zachowanie jest
          korekt. Opieke nad dziecmi rozumiem tak, ze dzieci sa zameldowane u ojca a matka
          ma tylko prawa do widzen z dziecmi.
          • nangaparbat3 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 20:27
            handra napisała:

            >Opieke nad dziecmi rozumiem tak, ze dzieci sa zameldowane u ojca a matk
            > a
            > ma tylko prawa do widzen z dziecmi.

            I tak z reguły sie dzieje, tyle ze z dziecmi mieszka matka, a ojciec ma prawo
            do widzeń. I jakos nikt nie krzyczy, ze matki to łajdaczki.




            Opieke nad dziecmi rozumiem tak, ze dzieci sa zameldowane u ojca a matk
            > a
            > ma tylko prawa do widzen z dziecmi.
            • handra Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 20:38
              Znam przypadki, kiedy ojcu udalo sie udowodnic, ze matka to "lajdaczka"
              i sad przyznal opieke nad dzieckiem ojcu.
              Nie zawsze ojcowie sa lajdakami sam rowniez jestem ojcem wiem o czym mowie. Ale
              odebrac matce prawa do opieki jest trudniej niz odwrotnie.Niestety.
    • plujeczka Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 20:38
      oczywicie ,ze twój mąz to łajza i łajdak, ktoś kt celowo manipuluje
      dxiecmi i uzywa ich jako "karty przetargowej" nie zasługuje nawet na
      to ,zeby go kopnac w pupę.
      Jak sie masz broniC/..po prostu duzo rozmawiaj z dziecmi, postaraj
      sie żeby ktos widxiał jakie są wasze relacje w domu np, siostra,
      matka, koleżanka, duzo spedzja czasu z dziecmi na swiezym powietrzu
      z dala od ojca, wówczas dzieci beda miały tylko ciebie i na innym
      gruncie poczuja sie zupełnie inaczej. Ale jeszcze raz powtarzam duzo
      rozmawiaj i tłumacz i nie zasadzie "orania mózgu" ale na zasadzie
      łagodnej perswazji, wytłumacz im ,ze nie moszesz sie zgadzać na
      wszystko na co pozwala im tata bo w życiu obowiazuja zasady ,
      których muws przestrzegać wszyscy dzieci równiez. Ja swojemu dziecku
      duzo poswiecałam uwagi ale nie na zasadzie mentora bo to jest
      drazniace, nie podwazaj jego autorytetu bo zauwaza ,e go atakujesz a
      przeciez kochaja go równiez. Trzymam kciuki, nikt ci dzieci nie
      odbierze bo nie ma podstaw do tego, nie pijesz, nie zaniedbujesz
      dzieci, pracujesz itp. toad musi wziąść pod uwagę chociaz biorac na
      celownik głosna sprawę Amelki z Polski to wszystko się zdarzyc moze,
      • nangaparbat3 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 21:44
        Mąz sie zachowuje jak osoba porzucona, od ktorej sie zamierza odejsc zabierajac
        dzieci ze sobą.
        Co to znaczy: czeka nas rozwód?
        Autorka watku tak napisala pierwszy post, by uniknac cienia
        wspołodpowiedzialnosci za to, co sie dzieje.
      • sauber1 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 21:51
        plujeczka napisała:

        > oczywicie ,

        Nie jestem pewiemn czy autorka tego postu (bardzo proszę bez urazy),
        przedstawiła to wszystko szczerze? Śmiem domniemywac, że to wszystko wymyka jej
        się spod kontoli, być może mało bywa domu, z dziecmi, zafascynowana nowym
        związkiem chciała by miec wszystko dla siebie, kosztem innych w tym i dzieci,
        nie mam prawa nikogo oceniac dltego resztę zamysłu przemilcze ...
        "oczywicie,ze (twój mąz) to łajza i łajdak, ktoś kto celowo manipuluje dziecmi
        i uzywa ich jako "karty przetargowej" nie zasługuje nawet na to ,zeby go kopnac
        w pupę."
        Być może i tak jest, ale ten mechanizm działa w dwie strony i chyba jak
        pokazuje zycie, jednak częsciej kobiety celowo manipulują dziecmi i uzywa ich
        jako "karty przetargowej".

        A teraz możecie się na mnie dawać i próbowac udowodnic że bywa inaczej, myslę że
        panowie też tu będa mieli wiele do powiedzenia - prawda Panowie ???

        A ja jeszcze się zastanawiam, skąd w co poniektórych kobietach tyle złości i
        podłaości ?
        • sauber1 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 04.09.09, 22:14
          handra napisała:

          > Znam przypadki, kiedy ojcu udalo sie udowodnic, ze matka to "lajdaczka"
          > i sad przyznal opieke nad dzieckiem ojcu.

          I tu nie mogę inaczej jak tylko się zgodzić z Tobą, a i wiem coś o tym, choć jak
          zawsze daleki jest od oceniania ludzi.
          I tak masz rcję nie zawsze ojcowie są łajdakami i odebranie, czy tylko
          ograniczenie lub zawieszenie matce praw do opieki jest trudniejsze niz odwrotnie.
          Moja dama i pozwolę sobie na chwilę wyjatkowej szczerości w swoim zaślepieniu i
          chciejstwie, w podły sposób i za wszelką cenę chciała mnie pozbawic najświętszej
          przyjemności jaka jest bycie ojca z dziećmi, a w efekcie sama nie ma z nimi
          dziś kontaktu, być może nuczy ją to trochę pokory i szacunku do ludzi...


          • elegia Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 05.09.09, 11:13
            sauber1 napisał:

            > Moja dama i pozwolę sobie na chwilę wyjatkowej szczerości w swoim zaślepieniu i
            > chciejstwie, w podły sposób i za wszelką cenę chciała mnie pozbawic najświętsze
            > j
            > przyjemności jaka jest bycie ojca z dziećmi, a w efekcie sama nie ma z nimi
            > dziś kontaktu, być może nuczy ją to trochę pokory i szacunku do ludzi...

            ...nauczy ja pokory...hmmm....a czego nauczy twoje dzieci???
            dorosli sa czesto skonczonymi idiotami!!!!!
            ciesz sie kolego, ze jestes gora, twoja bitwa...a dzieci "polegna" na wojnie.
            sama rozstalam sie z facetem, z ktorym mam dziecko ale nigdy bym sie nie ucieszyla z faktu, ze nie kontaktuje sie z dzieckiem ( a nie zawsze jest rozowo).

            • sauber1 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 05.09.09, 11:41
              elegia napisała:



              > ...nauczy ja pokory...hmmm....a czego nauczy twoje dzieci???


              I o tym ja własnie mówię, o dzieciach, i o ich wydzieraniu sobie wzajemmnie na
              siłe tylko dla zaspokojenia dzikich żądzy często ...
            • lampka_witoszowska Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 05.09.09, 11:41
              no, właśnie

              dla niektórych takie podejście jest nie do pojęcia

              u nas mimo ograniczonych praw tatusia i praktycznie nieograniczonych
              kontaktów dziecko - 2,5 roku - zaczyna powtarzać mądrości życiowe
              tatusia nt. mamuni
              podczas rozmowy z psychologiem upewniłam się, że dziecko nie jest w
              stanie samo wymyślić, że np. jest bite jak ma się spotkać z tatą
              albo kto dokładnie mamuni nie lubi - a miałam nadzieję, że oboje
              oszczędzimy Młodą i nie będziemy się szwędać we dwie po psychologach
              dziecięcych

              ale walka jak widać dla niektórych nie ma końca - nawet jak już nie
              ma z kim walczyć, bo wszyscy odeszli do swoich zajęć
              • sauber1 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 05.09.09, 12:23
                lampka_witoszowska napisała:

                > no, właśnie
                >
                > dla niektórych takie podejście jest nie do pojęcia
                >
                > u nas mimo ograniczonych praw tatusia i praktycznie nieograniczonych
                > kontaktów dziecko - 2,5 roku - zaczyna powtarzać mądrości życiowe


                Ale też i dobre strony tego stanu rzeczy często dostrzec mozna, Dzieci takie
                smodzielne i doroślejsze wcześnie się stają, śmiało można by rzec, że takie
                życie podobne dzieciom artystów mają wink
                • lampka_witoszowska Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 05.09.09, 13:31
                  powiem tak - czytałam przynajmniej kilka wywiadów z dziećmi
                  artystów, żadne nei wspomina szczęśliwie swojego dziecinstwa

                  po drugie, doroślejsze szybciej to są dzieci psychicznie chorych i
                  dzieci gwałcone, więc na takie radosne stwierdzenie to mi się słabo
                  robi z nerw

                  po trzecie, ale tylko na marginesie, szczęśliwieniemój w temacie
                  rozwodu uznał m.in., że Młoda najwyżej szybciej dorośnie - uprzejmie
                  się potem wycofał, ale spotęgowane wrażenie jego maksymalnej głupoty
                  życiowej pozostało

                  po czwarte, na czym ta szybsza dorosłość polega? że dziecię dorosłe
                  rzeczy robi wczesniej niż rówieśnicy? to przerażające, a nie radosne
                  chyba?...

                  po piąte - jako w miarę dobra mama stwierdzam, że mam w dupie
                  przyśpieszanie rozwoju mojego dziecka - jest dzieckiem, więc niech
                  będzie tym dzieckiem, wyścig szczurów czy inne przyspieszenia,
                  porównania i rywalizacje powodują u mnie łzotok i szlag mnie trafia
                  niemiłosierny

                  potem się, kuźwa, kasety relaksacyjne kupuje i leki bierze na
                  wszystko, bo się durny człeczyna tzw. "cywilizowany" wyciszyć i
                  uspokoić nei umie samodzielnie
                  • sauber1 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 05.09.09, 14:33
                    lampka_witoszowska napisała:

                    > powiem tak - czytałam przynajmniej kilka wywiadów z dziećmi
                    > artystów, żadne nei wspomina szczęśliwie swojego dziecinstwa

                    > po piąte - jako w miarę dobra mama stwierdzam, że mam w dupie
                    > przyśpieszanie rozwoju mojego dziecka - jest dzieckiem, więc niech
                    > będzie tym dzieckiem, "wyścig szczurów" czy inne przyspieszenia,
                    > porównania i rywalizacje powodują u mnie łzotok i szlag mnie trafia
                    > niemiłosierny
                    >
                    > potem się, kuźwa, kasety relaksacyjne kupuje i leki bierze na
                    > wszystko, bo się durny człeczyna tzw. "cywilizowany" wyciszyć i
                    > uspokoić nei umie samodzielnie
                    >

                    I bardzo proszę ile w tym życiowej mądrości, a jednak chyba komuś bardzo zależy,
                    żeby ludzie się rozwodzili, produkowali roboty, którymi kiedyś będzie mógł się
                    ktoś posłużyć dla osiągnięcia swoich celów i nie wnikam jakich. Wiele by tu
                    można o tych dzikich biegach, o "wyścigach szczurów", o różnego rodzaju
                    przejawach życia w chorobliwym stresie. Uważam, że wszystkich nas tu dzieci
                    narażone na te cywilizacyjne dziwadła i mimo naszych szczerych chęci, wizji
                    świata w zakłamaniu, potężnej siły sugestii niewiele będziemy w stanie zmienić
                    cokolwiek, coby mogło kiedyś cieszyć ... I nie jest to za mojej strony jako
                    takie tylko czarnowidztwo, a świadome i realne spojrzenie na otaczającą nas
                    rzeczywistość - prawda ?wink
                    • lampka_witoszowska Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 06.09.09, 00:38
                      z wyraźną ulgą stwierdzam, że się z Tobą nei zgadzam smile

                      najbardziej narażone na takie zycie w biegu są dzieci podatnych
                      rodziców, którzy sami tak żyją
                      nie dzieci rodziców po rozwodzie smile
                      a ja najlepszym przykładem, ufff....

                      zaś co do tego "komuś zalezy, by ludzie się rozwodzili.." -
                      przyznam: tak
                      zależy na tym komuś, komu niewygodnie w dotychczasowym życiu, komu
                      źle w małżeństwie z różnych powodów, kochankom liczącym na wspólne
                      życie z czyjąś żoną/mężem - itd
                      innej opcji bym nie dorabiała, bez perwersji ze strony polityków
                      ludzie sami własnoręcznie głupio wybierają współmałżonka albo głupio
                      się zachowują
                      ot, i nie ma co komplikować prostoty głupot życiowych smile
    • pisklatko12 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 06.09.09, 23:53
      Po raz kolejny: żyjemy w polsce a tu nie ma takiej opcji aby sad przyznal prawa
      ojcu - może to i brutalne ale prawdziwe...
      więc bądź dobrą mamusią cierpliwą i mającą czas...
      • sauber1 Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 07.09.09, 00:24
        pisklatko12 napisała:

        > Po raz kolejny: żyjemy w polsce a tu nie ma takiej opcji aby sad przyznal prawa
        > ojcu - może to i brutalne ale prawdziwe...
        > więc bądź dobrą mamusią cierpliwą i mającą czas...

        A tego to jeszcze nie wiadomo,życie jest pełne niespodzianek i nie wiadomo co
        komu pisane - prawda?
        • juzwkrotce Re: mąż chce opiekę nad dziećmi 08.09.09, 15:42
          Nie było mnie trochę, nie miałam dostępu do netu.
          Racja, że nie opisałam dokładnie swojej sytuacji dlatego co poniektórzy tak mnie oceniają, ale rozumiem że te osoby patrzą przez pryzmat swoich doświadczeń.
          Po pierwsze to nie ja chciałam rozwodu i nie mam nowego partnera. Nie twierdze że jestem bez winy. Winę ponosimy obydwoje, od dawna mieliśmy problemy i poprostu wszystko posunęło się za daleko.
          Na szczęście tatusiowi sie już znudziło ciągłe zajmowanie zajmowanie dziećmi i od pewnego czasu nie jest juz taki chętny do kąpania i usypiania.
          Dzieci już też po tym pierwszym zachłyśnięciu obecnością tatusia trochę zatęskniły za mną, więc wszystko prawie wróciło do normy.
          Teraz próbuje inne metody, typu zastraszenie mnie, że jak sie nie zgodzę oddać mu dzieci to będę mnieć przejebane, będę mu płacić alimenty i takie tam rózne groźby. I druga metoda, przekonywanie, że z nim będą miały lepiej, bo on więcej zarabia.
          A ja jestem normalną mamą, od zawsze się dziećmi zajmuje ja i wszyscy nasi bliscy mogą to poświadczyć i nawet panie w przedszkolu, lekarze pediatrzy, sąsiedzi, wszyscy...
Pełna wersja