dzieci nocują u kochanki

06.09.09, 10:13
Od jakiś 3 lat nie jesteśmy z mężem razem ale rozwodu nie mamy. Mąż
ma kochankę, która zna dzieci, spędzają razem czas. Zaakceptowałam
sytuację. Nie oceniajcie, ale pewnie dlatego że po jego zdradzie
znalazł się ktoś kto pokochał mnie i dzieci. No ale ten facet też
mnie zostawił. Wstyd się pewnie przyznać, ale leczę się na
depresję, biorę leki. Nie mam wsparcia w swojej rodzinie. Dodatkowo
dowiedziałam się że mąż, który do tej pory mieszkał sam, teraz
przeprowadził się do kochanki i tam chce na weekendy zabierać
dzieci (co 2 tyg). Dzieci są stosunkowo duże, bo 5 i 7 lat, ale czy
ja mam możliwość przyblokowania tego nocowania w domu kochanki?
Jest we mnie ogromy lęk że oni stworzą dzieciom taką fajną,
weekendową rodzinkę,same zabawy i radości a ja, sama jak palec
jestem dla dzieci od prania, gotowania i wymaganiasad. I tak, jest
teraz we mnie złość i zawiść że ludzie którzy mnie zdradzili,
oszukali ułożyli sobie życie, a ja nie mam na to szanssad
    • tomvvvvv Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 10:22
      Jakbym słyszał swoją byłą żonę, hehehehhe.
      Jak to, jemu się powodzi ???? Powinien umierać ze zgryzoty, powinien cierpieć,
      płakać, prosić o przebaczenie a on układa sobie życie, coś strasznego.
      Kobieto weź się za siebie a nie patrz na exa, to zamknięty rozdział.
      Dla Ciebie nie jest problemem sam nocleg dzieci, Ty boisz się o swoją pozycję,
      boisz się że oni maja dzieciom więcej do zaproponowania niż Ty. A co Ty robisz
      żeby dzieci były szczęśliwe ??? - samo papu i monotonne życie to troszkę mało.
      • chalsia Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 12:33
        > Dla Ciebie nie jest problemem sam nocleg dzieci, Ty boisz się o
        swoją pozycję,
        > boisz się że oni maja dzieciom więcej do zaproponowania niż Ty. A
        co Ty robisz
        > żeby dzieci były szczęśliwe ??? - samo papu i monotonne życie to
        troszkę mało.


        Amen.

        Martwi Cię to, że Twoim dzieciom BĘDZIE tam FAJNIE? To co z Ciebie
        za matka,skoro wolisz, zeby bylo im gorzej.
      • nangaparbat3 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 19:16
        tomvvvvv napisał:

        > Jakbym słyszał swoją byłą żonę, hehehehhe.
        > Jak to, jemu się powodzi ???? Powinien umierać ze zgryzoty, powinien cierpieć,
        > płakać, prosić o przebaczenie a on układa sobie życie, coś strasznego.
        > Kobieto weź się za siebie a nie patrz na exa, to zamknięty rozdział.
        > Dla Ciebie nie jest problemem sam nocleg dzieci, Ty boisz się o swoją pozycję,
        > boisz się że oni maja dzieciom więcej do zaproponowania niż Ty. A co Ty robisz
        > żeby dzieci były szczęśliwe ??? - samo papu i monotonne życie to troszkę mało.

        I co, zrobileś sobie dobrze? Wyzyleś sie symbolicznie w necie zamiast na bylej
        zonie, wobec ktorej masz poczucie winy?
    • sauber1 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 12:43
      ktosia_75 napisała:

      > Zaakceptowałam sytuację. Nie oceniajcie, ale pewnie dlatego że po
      > jego zdradzie znalazł się ktoś kto pokochał mnie i dzieci. No ale
      > ten facet też mnie zostawił. Wstyd się pewnie przyznać, ale leczę
      > się na depresję, biorę leki. Nie mam wsparcia w swojej rodzinie.


      ???, dziękuję, nie mam więcej pytań ...
      • ulkar Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 14:43
        Oj... ktosia... sądziłas,że w necie ktoś cię zrozumie , poradzi,
        pocieszy? Sama widzisz, że sfrustrowani swoimi zyciowymi
        niepowodzeniami ludzie walą słabego w najczulszy punkt, w
        najsłabesze miejsce, które przed nimi obnazył ... Mówiąc prawdę, to
        nikt nigdy nie może właściwie pomóc, każdy musi pomóc sobie sam,
        znależć własną drogę i siłę w sobie samym. Kochanka męża to żadna
        rozdzina Szukaj w sobie siły do tego, żeby dzieci widziały pogodną i
        silną matkę a nie rozmemłaną zaniedbaną i zrozpaczoną. One nie
        rozumieją twojej sytuacji i twoich przeżyć i nie potrafią na razie
        współczuć. One mogą zwyczajnie czuć się źle u boku mamy, która nie
        radzi sobie ze swoimi emocjami. Próbój! Dla siebie i dla swoich
        dzieci.
        • ulkar Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 14:53
          ulkar napisała:

          > Oj... ktosia... sądziłas,że w necie ktoś cię zrozumie , poradzi,
          > pocieszy? Sama widzisz, że sfrustrowani swoimi zyciowymi
          > niepowodzeniami ludzie walą słabego w najczulszy punkt, w
          > najsłabesze miejsce, które przed nimi obnazył ... Mówiąc prawdę,
          to
          > nikt nigdy nie może właściwie pomóc, każdy musi pomóc sobie sam,
          > znależć własną drogę i siłę w sobie samym. Kochanka męża to żadna
          > rozdzina Szukaj w sobie siły do tego, żeby dzieci widziały pogodną
          i
          > silną matkę a nie rozmemłaną zaniedbaną i zrozpaczoną. One nie
          > rozumieją twojej sytuacji i twoich przeżyć i nie potrafią na razie
          > współczuć. One mogą zwyczajnie czuć się źle u boku mamy, która nie
          > radzi sobie ze swoimi emocjami. Próbój! Dla siebie i dla swoich
          > dzieci.
          miałam na myśli, że żadna rodzina dla dzieci z tej kochanki, i nie
          ma do twoich dzieci żadnych praw ni żanych obowiązkóa, ale ten
          argument sama zbiłaś kiedy jak mniemam twój niedoszły partner
          spotykał się z twoimi dzieciakami.
        • sauber1 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 15:24
          Nigdy nie pozwólmy się zagłaskać na śmierć, bywa że i terapia wstrząsowa
          zbawienną. Święta to prawda, że każdy musi pomóc sobie sam, ale też musi
          chcieć, a często sama olbrzymia chęć furtką do sukcesu ...
          • handra Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 16:04
            Dzieci są stosunkowo duże, bo 5 i 7 lat, ale czy
            ja mam możliwość przyblokowania tego nocowania w domu kochanki?
            Jest we mnie ogromy lęk że oni stworzą dzieciom taką fajną,
            weekendową rodzinkę,same zabawy i radości a ja, sama jak palec
            jestem dla dzieci od prania, gotowania i wymaganiasad. I tak, jest
            teraz we mnie złość i zawiść że ludzie którzy mnie zdradzili,
            oszukali ułożyli sobie życie, a ja nie mam na to szanssad

            Dziewczyno! glowa do gory. Depresja nie jest wstydem lecz choroba, ktora sie
            leczy-a robisz to przeciesz.
            Wiem o czym piszesz-to zrozumiala zazdrosc. Ty tez mozesz dzieciom zapewnic
            atrakcyjne spedzanie czasu .Wymysl zabywy, zapytaj co chcialby robic. Kazy
            glupek wie, ze samotna matka wychowujaca dzieci
            ma duzo obowiazkow a wolny tatus na zlosc mamusi bedzie robil wszystko, zeby
            udowodnic calem swiatu, ze jest lepszy. Dzieci rosna i kiedys docenia Twoj trud
            codziennego zycia. Teraz jestes sama, ale napewno znajdzie sie kiedys ktos komu
            zechcesz powierzyc swoj i dzieci los. Mysl w kategoriach, ze dla dzieci jest
            lepiej, ze maja ojca i matke. Moze porady u psychologa pomoga Ci spojrzec na te
            sytuacje z innej strony. Zadna kochanka nie jest w stanie zastapic matki to
            Twoja sila. Zadbaj o siebie i rozmawiaj z dziecmi, ciesz sie z nimi, ze spedzili
            fajnie z ojcem wolny czas. Powodzenia!
            • lola_net Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 22:17
              Wobec tego, gdy dzieciaki będą u nich zrób w domu pranie,
              sprzątanie, zakupy byś potem mogła zająć się tylko dzieciakami i
              spędzić z nimi miło czas.

              Poza tym nie wiesz na ile układa się Twojemu exowi. Wspólne
              zamieszkanie to często nie są fajerwerki. Zazwyczaj na zewnątrz
              ludzie lansują się na szczęśliwych. Pamiętaj o tym smile

              Głowa do góry.

              • lampka_witoszowska Re: nienienienie!!! 07.09.09, 00:54
                własnie jak dzieci są u ojca, rób sobie święto za swiętem
                traktuj siebie jak osobę ukochaną, wyjątkową i cudowną
                rób sobie niespodzianki i prezenty smile
                wydaj pieniądze tylko dla siebie na coś, na co sobie odmawiasz
                zwykle, a marzysz o tym czymś

                idź do fryzjera, kosmetyczki, na ćwiczenia, do kawiarni, do kina, do
                koleżanki, gdziekolwiek, gdzie nei byłaś, a mogłoby być po prostu
                ciekawie, fajnie albo inaczej - cokolwiek, co sprawi Ci radość
                - może nowe hobby, może coś, na co ciągle Ci żal czasu?

                i biegiem na psychoterapię, co serdecznie polecam zdołowanym i w
                depresji, nic tak nie dowartościowuje jak praca nad samym sobą w
                chwili, gdy w zasadzie jest się w błędnym kole strachu!

                na pranie i podobne terefere przyjdzie pora, a jak masz "wolne"
                pobądź dobra dla siebie, żeby przestać widzieć samą siebie jako tę
                od garów

                i uzasadnienie - mi się udało smile
                jak jużniemój odprowadza Młodą, ta od progu pyta - co robiłaś, mamo?
                obie byłyśmy zdziwione, że ostatnio sprzątałam i rozmrażałam
                lodówkę big_grinDDDDD z reguły mam jej masę rzeczy do opowiadania smile
                naprawdę długo wierzyłam, dzięki jużniemojemu i własnej matce, że
                jestem beznadziejna (również jako mama) i dziecię nie będzie chciało
                być ze mną - i to całkowicie moja wina, ja ich "wpuściłam" do swojej
                głowy i uparcie "karmiłam" swoją wiarą w to
                poszukaj też kogoś życzliwego, komu się wyżalisz i kto Cię
                najzwyczajniej w świecie podtrzyma na duchu, zawsze znajdują sie
                tacy ludzie
                jak będziesz miała z tym problem, tym bardziej idź na terapię!

                ps. spódnica za 200 zł (byle rzadko!)potrafi zdziałać cuda big_grinDD
                podobnie jak życie bez mężczyzny - bo kochanka jużnieTwojego upierze
                mu gacie, a Ty? Ty pewnie swojemu kochankowi też byś uprała... więc
                nie będąc z trutniem zyskujesz chyba?
          • lampka_witoszowska Re: sauber... 07.09.09, 01:15
            jeśli ktoś jest zwolennikiem terapii wstrząsowej, niech najpierw sam
            będzie za takową wdzięczny... a raczej się broniłeś na tym forum -
            inei tylko na tym, prawda?

            do ludzi dobrze mieć podejście życzliwe i najpierw ZROZUMIEĆ, moze i
            poczuć się przez chwilę na jego miejscu - a potem "pomagać"
            bo inaczej to sobie tylko pojeździsz po kimś dla własnej chorej
            satysfakcji, a nie pomożesz

            sądzę, że jak ktoś nie chce sobie pomóc, to nie pisze na forum

            zaś jak napisze i się mu robi wstrząs i krytykuje, to zamknie się w
            sobie ze swoim strachem, a nie otworzy -
            wiesz, jak głodny pies, którego się kopnie za to, że prosi o
            jedzenie...
            trochę litości dla ludzi
    • sbelatka Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 17:47
      Ktosiusmile
      nooo, depresja to poważna sprawa
      wychowanie dzieci - też...

      bedąc samotną matką na rubieży.. wiem o czym piszesz...
      to JA wychowuję mlode - a tatuś jeździ z nimi do kina i kupuje im
      tony slodyczy...

      ale JA wiem, ze to MOJ obowiązek, wychowac te nasze młode
      ex... cóż... proszony jakoś mnie tam wspiera; sam z siebie -
      biedaczysko nie bardzo wie co i jak... Ale będąc moim jeszcze przed-
      exem tez raczej wspierał moje działania (i to często po lekkim
      kopniaczku w zadek seksowny) niż miał parcie do samodzielnego
      podejmowania inicjatyw wychowawczych smile

      teraz w poczcuiu winy - nooo - robi co potrafi
      jestem pewna, ze nie jest to wymierzone pzreciwko mnie - po prostu
      coś jest łatwe a coś trudne
      coś wymaga wysiłku a coś nie...
      coś jest pzryjemne i spotyka sie z zadowoleniem dzieci - a cos nie..

      ale wiesz co.. ja wiem PO CO wychowuję dzieci
      po co stawiam granice i ich pilnuje
      po co pokazuje co jest dobre a co złe ... i te de...

      zmierzam do tego, ze gdy już zadbasz o siebie to spójrz na to co
      jest naprawde istotne w tej całej sprawie..

      ale prawdą jest, ze podstawowym naszym obowiązkiem jest zadbać o
      siebie...

      bo tylko silna, zadowolona z życia matka - może wychować silne i
      zadowlone z życia dzieci

      więc - jako zwykle - trzeba zacząć od siebie smile
      i to JEST dobra wiadomośc!
      bo na siebie mamy wpływ! (zresztą tylko na siebiesmile )

      ale dodam, ze kiedy byłam świeżą rozwódką to przeżywałam takie
      troszke zazdroście w duchu - aaaaa, ex to dzieciom takie fajne
      chwile zapewnia.. i one tak chętnie sie z nim spotykają....

      dzisiaj mysle sobie - Bogu dzieki, ze ex chce sie spotykać z dziećmi
      i one chcą z nim!
      Bo nikt im nie zastąpi milości ojca! zainteresowania ojca!czasu z
      ojcem spędzonego!

      A ja? Oczywiście jestem"ta zła", ktora goni do nauki i mycia zębów..
      I jestem pewna, ze mnie bardzo kochają. Mimo ubolewań jaka to ja
      jestem.

      I napawdę uważam, ze nic lepszego nie moglo spotkać moich dzieci
      (skoro sie już rozwiedliśmy) jak zaanagżowanie exa smile

      pozostaje mi życzyć Ci powrotu do dobrej formy i ujrzenia tej cłej
      sytuacji we własćiwych proporcjach smile

      powodzenia

      • mola1971 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 21:22
        Amen
    • nangaparbat3 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 19:14
      Pod zadnym pozorem nie blokuj! Ani nawet nie mysl o tym - lepiej o tym, co
      zrobisz, jak bedziesz sama, dwa dni odpoczynku od dzieci, zupelnego luzu, są
      bezcenne. Rozejrzyj sie wkoło i znajdź sposob na takie spędzenie czasu, ktore
      Tobie dobrze zrobi - tak zeby po powrocie witala je matka troszke steskniona i
      bardzo wypoczeta.
      Dzieci Cie kochaja, bo jestes ich mamą - jedną jedyną. Nie musisz robic nic
      szczegolnego, wystarczy dbac i kochac, to nieprawda, ze dzieci najbardziej lubia
      jakies szczegolne atrakcje - lubia spokój (Twój), pewnośc, rytm, ciepło i
      poczucie humoru, i nawet lubią, kiedy sie od nich wymaga i stawia jasne żądania
      i granice, bo wytedy czuja, ze doroslemu naprawdę na nich zalezy.
      A chwile wypoczynku dla Matki-Polki - blogoslawione.
      I jeszcze jedno - depresja to choroba, żaden wstyd, moze dotknąc kazdego. Gdybys
      miala ochotę, pisz na priv.
      • sauber1 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 19:32
        nangaparbat3 napisała:

        > Nie musisz robic nic szczegolnego, wystarczy dbac i kochac,


        >to nieprawda, ze dzieci najbardziej lubia jakies szczegolne atrakcje

        > lubia spokój (Twój), pewnośc, rytm, ciepło i poczucie humoru, i
        > nawet lubią, kiedy sie od nich wymaga i stawia jasne żądania
        > i granice, bo wytedy czuja, ze doroslemu naprawdę na nich zalezy.

        No nie wiem? Dzieci to też ludzie i nie oszukujmy się, pieniądz i inne namacalne
        korzyści też bardzo przemawiają, a szczególnie w tedy kiedy w rodzinie spory. I
        nic nierobienie może być zbyt mało, a dzieci wyjątkowo dobrymi obserwatorami i
        my dorośli moglibyśmy się od nich uczyć ...
        • nangaparbat3 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 21:08
          Nie rozmawiamy o zmanierowanych nastolatkach, tylko o małych dzieciach. Dla nich
          najwazniejsza jest uwaga, poznawanie świata, poważna rozmowa o tym swiecie.
          Ratowanie osy tonacej w soku moze byc wiekszym przezyciem niż Bog wie jak
          kosztowne rozrywki - uwaga, milosc, szacunek, akceptacja - tego sie nie uda, nie
          zastąpi.
          I poczucie humoru, oczywisci wink
          • tomvvvvv Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 21:22
            > Jakbym słyszał swoją byłą żonę, hehehehhe.
            > Jak to, jemu się powodzi ???? Powinien umierać ze zgryzoty, powinien cierpieć,
            > płakać, prosić o przebaczenie a on układa sobie życie, coś strasznego.
            > Kobieto weź się za siebie a nie patrz na exa, to zamknięty rozdział.
            > Dla Ciebie nie jest problemem sam nocleg dzieci, Ty boisz się o swoją pozycję,
            > boisz się że oni maja dzieciom więcej do zaproponowania niż Ty. A co Ty robisz
            > żeby dzieci były szczęśliwe ??? - samo papu i monotonne życie to troszkę mało.

            I co, zrobileś sobie dobrze? Wyzyleś sie symbolicznie w necie zamiast na bylej
            zonie, wobec ktorej masz poczucie winy?
            ================================================
            Fantazja Cię poniosła ???
            Wyżyłem się ??? - nie, powiedziałem prawdę, czas aby matka dwójki dzieci zaczęła
            patrzeć na świat nie przez pryzmat nieudanego związku a oczami dzieci które
            wychowuje i swojego szczęścia - czego jej życzę.
            Była żona - fajny temat, widziałem ją dzisiaj, prawie się uśmiechnęła mimo iż
            odwoziłem dziecko w towarzystwie mojej partnerki (podejrzewam że ma kogoś i
            bardzo się z tego cieszę, odpierniczy się od mojego życia), umówiłem się z nią
            na następną wizytę dziecka u mnie i to wszystko.
            • nangaparbat3 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 21:29
              Nie poniosła, tylko odpisuje na to, co czytam.
              Te sama tresc mozna wyrazic tak, ze sie pomoże, i tak, ze sie dokopie. Ty
              wybraleś ten drugi sposob.
            • useless00 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 22:34
              >Fantazja Cię poniosła ???
              >Wyżyłem się ??? - nie, powiedziałem prawdę,

              Mój ex też tak mówił, jak mnie obrażał, poniżał. On zawsze mówił tylko prawdę. Święty człowiek. Jak ty.
              • tomvvvvv Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 00:04
                Jak mawiał Arystoteles: "Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza."
                - a w szczególności byłym żonom smile
                • sauber1 Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 00:21
                  Kłamstwo nie różni się niczym od prawdy, prócz tego, że nią nie jest. -
                  Stanisław Jerzy Lec
                • lampka_witoszowska Re: męska logika, hehe 07.09.09, 01:21
                  przytaczasz słowa Arytotelesa, po czym całkowicie zmieniasz ich sens
                  dodając "a w szczególności..."

                  Nietsche był niesamowitym, mądrym myślicielem
                  faszyzm tylko lekko zmodyfikował jego słowa
                  i wyszło co wyszło...
    • sauber1 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 22:25
      ktosia_75 napisała:

      > Nie oceniajcie, ale pewnie dlatego że po jego zdradzie
      > znalazł się ktoś kto pokochał mnie i dzieci.

      No to jeszcze raz. ta wyżej sytuacja do zaakceptowania - prawda? A jak do
      exa z kobietą to wielka wrogośc, może odrobinkę toleracji przydałoby sie w Tobie
      zaszczepić, jak myślisz? smile
      • rannypromien Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 23:59
        Może Twój stan psychiczny wynika z obawy,że z upływem czasu trudno Ci będzie
        znaleźć partnera ,a w tym czasie Twój ex- jak nie tą to znajdzie bez trudu
        kolejną następną ukochaną. Może to również tak bardzo Cię irytuje w całej
        sytuacji i przygnębia?? To jest pewnie temat dla Ciebie do popracowania z
        psychologiem .Co do podejścia dzieci to przytoczę Ci zdanie znajomej. Gdy ja z
        moim wtedy ok.5-7 letnim dzieckiem, wściekałam się i borykałam się z problemem
        dziecka euforii i wpatrzenia w "tatusia" jak w tęczę- tatusia ,którego wiecznie
        nie było (odległość miejsc zamieszkania), który przywoził prezenty, brał do kina
        ,robił Weekend Zabaw Podczas Widzenia , a ja na co dzień latałam z nią po
        psychologach, na zajęcia dodatkowe, odrabiałam lekcje ,wymagałam itd.itp
        ....moja znajoma powiedziała: " nie rób NIC złego , po prostu bądź i wspieraj
        jak dojedzie do wieku nastoletniego sama zacznie oceniać sytuację.
        Więc ja byłam wściekła ,bo na mnie spoczywały wszystkie obowiązki ,a ex-się
        napawał wolnością, spaniem do 10-11 i w dodatku polowaniem w internecie na
        kolejne młodsze panienki i jeszcze w tym samym czasie patrzyłam na 5-7 latkę
        "zachwyconą "takim tatusiem.Zdanie znajomej uważałam za fikcję.
        Dziś moja córka jest w wieku średnim nastoletnim ostentacyjnie pokazuje ...że
        "taki ojciec ją wkurza i irytuje " (mimo,że kolejne jego znajomości się
        skończyły i polowanie na kolejne osoby również) i sama ogranicza z nim kontakty
        . Uczciwie przyznaję,że nie przyłożyłam do tego w żadnym stopniu ręki - to jest
        jej własne zdanie i własna ocena na podstawie własnych obserwacji jego wkładu w
        jej życie i jego zachowań. Robiłam to co powiedziała znajoma: byłam (często
        przemęczona) i wspierałam. Mam nadzieję,że Twoje starsze już dzieci też dojdą do
        właściwych wniosków.
    • pisklatko12 Re: dzieci nocują u kochanki 06.09.09, 23:36
      to zbierz w sobie wszystkie siły i badz fajna mama a nie zmierzłą babą która
      nie poradzi sobie z niczym bo nie ma faceta - i pewnie dlatego tak trudno ci
      jakiegos przy sobie zatrzymać!
      moze najwyzszy czas wziasc sie w garsc i zaczac byc fajna mama??!!
      • nangaparbat3 Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 05:29
        pisklatko12 napisała:

        > to zbierz w sobie wszystkie siły i badz fajna mama a nie zmierzłą babą

        Obmierzłą, obmierzlą, jesli juz.
        Cos widze, ze z Ciebie takie pisklatko jak z powiedzenia: Cria cuervos y te
        sacaran los ojos.
    • ewa009 Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 06:36
      Nio i Ktosi 75 już nie ma, pierwsze dostała gromy, a dopiero potem jakieś
      komentarze z otuchą i konkretnymi radami. Ludzie trochę zrozumienia czy to takie
      dziwne, że ona boi się, że będzie dla dzieciaków mniej atrakcyjna? Czy nie
      lepiej napisać aby się nie przejmowała bo Mama zawsze będzie Mamą i tego nikt
      nie zmieni.
    • plujeczka Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 11:57
      a ja ciebie roxumiemm i twoje obawy bo trudno być atrakcyjna matka
      kiedy się wymaga, karmi, wychowuje, obciera chory no i pedzi na
      złamanie karku do lekarza bo dziecko kolejny raz chore a w portfelu
      pustka. Coz taka matka moze byc nieatakcyjna ale pamietaj
      pozornie.Bo to Ciebie maja pod reka, to ty je przytulasz gdy sa
      chore, to wstajesz w nocy bo zmagaja się z goraczka i zaschły om
      usta. Nie ujmuj nic sobie jako matka, wiekszośc z nas to kobiety
      niezbyt zamozne, które nie maja środków na rozpieszczanie prezentami
      swoich pociech ale za to kochamy je na swój sposób równie mocno.
      A depresja? to choroba, której nie nalezy się wstydzić, moze dotknać
      kazdego z nas a wielu ja posiada akle w obawie przed reakcja
      otoczenia woli o niej nie mówic.Ty potrafisz powiedziec , poradzisz
      sobie, trzymam kciuki
      • nangaparbat3 Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 15:49
        Kochajaca i czuła Mama zawsze jest atrakcyjna, bo pachnie mamą.
        Pisze to w 100% serio.
        • tomvvvvv Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 20:30
          Była żona - fajny temat, sorki że w tym temacie ale będzie ciągłość.
          Dzisiaj się dowiedziałem że jej dobry nastrój to nie była oczekiwana przeze mnie
          normalność, założyła mi teraz 4 czy 5 sprawę w sądzie, za każdym razem
          przychodzi z innym adwokatem (znacie stawki) i niech ktoś mi powie że 500zł to
          za mało alimentów.
          • asiara74 Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 21:53
            tomvvvvv napisał niech ktoś mi powie że 500zł to
            > za mało alimentów.

            zależy ile jednocześnie wydajesz na potrzeby swojej nowej pani, jesli jest to
            kwota zbliżona to na pewno za mało
            • tomvvvvv Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 22:15
              To raczej nie powinno Ciebie interesować ale odpowiem, moja partnerka pracuje i
              czasami zdarza mi się od niej pożyczyć parę groszy bo pod koniec miesiąca
              czasami nie mam za co wziąć synka do kina, zdarza się to gdy akurat muszę znowu
              i znowu zapłacić adwokatowi za wizytę w sądzie bo ex ma kaprys zobaczyć mnie na
              sali sądowej.
              4 sprawy jakie mi założyła przegrała lub zakończyły się ugodą.
              Dla przypomnienia, 1 sprawa-1 adwokat= minimum 2tys.
              Pięć spraw przez ostatni rok daje kwotę powyżej 10tys zł. Powiem szczerze że
              wolałbym takie pieniądze wydać na dziecko.
              A tak dla ogólnej wiadomości, niech sąd mi da dziecko a zrzekam się alimentów i
              innych bzdur.
              • nangaparbat3 Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 22:28
                Moze za Tobą nie przepada? Była żona.
              • jap.11 Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 22:51
                Nie moge juz zniesc Twoich bredni. Ty chcesz wychowywac swoje dzieci?
                przeciez opusciles swoja rodzine. Mysle, ze Twoja zona ma powody wytaczac Tobie
                kolejne rozprawy. Napewno z czegos sie nie wywiazujesz.
                Mysle, ze Twoja malzonka nie ma ochoty Cie widywac, bo jak mozna ogladac kogos
                kto zrojnowal jej zycie i narazil swoje dzieci na zycie w rozkroku. Tobie sie
                tylko wydaje, ze kochasz swoje dzieci gdyby tak bylo nie rozwalabys rodziny, a
                dzisiaj te kase,ktora podliczyles moglbys rzeczywiscie wydac na swoje dzieci. A
                jakim Ty jestes przykladem dla swoich dzieci? Ja mojego ojca przeklelam za to,
                ze nas kiedys zostawil.A dzisiaj moglby sie skichac a ja nim gardze. Nie bylo go
                przy mnie gdy bylam chora to matka siedziala przy mnie i nie przesypiala nocy oa
                on sie bawil w nowa rodzine, ktora i tak pozniej zostawil Ty itp to hobbysci.
                Ale miej dobre zdanie o sobie to zagluszy Twoje wyrzuty sumienia. Zrobiles
                swojej rodzinie najgorsze swinstwo jakie tylko mozna zrobic.
                • tomvvvvv Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 23:39
                  Jeeeee jakie idiotyzmy, prześledź moje posty, dobrze ??
                  Żonka wybrała karierę, dawała dupy na boku kilku swoim szefom aby ją utrzymali
                  na stanowisku, chorobliwa ambicja to się chyba tak nazywa. Nadal się dziwisz że
                  miałem dość jej kłamstw, że próbuję sobie ułożyć życie jak normalny człowiek ?
                  To ona rujnuje moje życie, nie ja jej, mam gdzieś co teraz robi, dla rodziny i
                  sąsiadów postawiła wniosek aby dziecko zostało u niej (podczas rozmowy tel ze
                  mną przed rozprawą ja miałem wziąć dziecko bo jak się wyraziła szczerze "będzie
                  miała z szefem dużo delegacji")
                  Zdajcie sobie sprawę że nie zawsze wina jest po stronie faceta, za to sądy są w
                  95% po stronie kobiet.
                  I proszę, niech mi już żadna zawiedziona, obmierzła, zdesperowana exżona na
                  psychotropach nie zarzuca bredni ani opuszczenia dziecka.
                  • lampka_witoszowska Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 23:50
                    chłopie... będzie dobrze
                    nie takie rzeczy daje się już wyleczyć

                    ps. w kwestii psychotropów - ciekawe, ileż zadowolonych partnerek
                    jest na psychotropach? obawiam się, że procentowo exżony są jednak
                    zdrowsze i bardziej przytomne - i w mniejszej potrzebie, jeśli
                    chodzi o tego typu leki
                    • tomvvvvv Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 23:53
                      Sorki, poniosło mnie.
                      Lampa, jeśli wzięłaś to do siebie... to coś w tym musi być smile
                      • lampka_witoszowska Re: dzieci nocują u kochanki 07.09.09, 23:56
                        nie, słonko, mam dziwny zwyczaj stawania w obronie smile
                        taka niemodna przypadłośc, wiesz?
                      • chalsia Re: dzieci nocują u kochanki 08.09.09, 00:13
                        > Lampa, jeśli wzięłaś to do siebie... to coś w tym musi być smile

                        a co Ty, klon Tricolora jesteś?
                        • nangaparbat3 Re: dzieci nocują u kochanki 08.09.09, 15:29
                          A ja, naiwna, w pierwszym odruchu pomyślalam, ze go autorefleksja naszła.
          • morekac Re: dzieci nocują u kochanki 09.09.09, 16:10
            500 zł to wcale nie taki wypas...
    • renata.p.1975 Re: dzieci nocują u kochanki 09.09.09, 13:45
      Wiesz to co piszesz jest....
      hmm.......
      nawet nie potrafie tego okreslić,
      napewno twoje słowa wykorzystam do nastepnej notki na moim blogu i dla ciebie nie bedza to pozytywne słowa.
      Gdyz to co tu napisalas swiadczy tylko o tym że w moich oczach jesteś złą matką!
      Pozdrawiam
      • lampka_witoszowska Re: dzieci nocują u kochanki 09.09.09, 15:40
        oby ciebie, słonko, nikt nigdy nie straszył

        choćby jakims bzdurnym blogiem smile
      • blackglass Re: dzieci nocują u kochanki 09.09.09, 15:57
        renata.p.1975 napisała:
        >Gdyz to co tu napisalas swiadczy tylko o tym że w moich oczach jesteś złą matką

        Łoooł wystarczyło ci kilka zdań z forum, żeby określić jako zła matkę?


      • nangaparbat3 Re: dzieci nocują u kochanki 09.09.09, 22:13
        Wreszcie wiem, czym sie zajme na starosc - założę sobie blog i bedę nim
        straszyc. Łuuuuuuuuuuuu...........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja