Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka

08.09.09, 13:05
Majkel, help!
Sytuacja wyglada tak. Syn po rozwodzie bez orzekania o winie
zamieszkal z matka. Oboje rodzice maja wladze rodzicielska. W tej
chwili byla zona wyszla ponownie za maz. Zmienila synowi szkole (
gimnazjum) bez wiedzy i zgody ojca. Nie chce powiedziec gdzie
dziecko chodzi do szkoly, poinformowala ex meza ze zawiadomila
szkole aby go nie informowali o niczym co jest zwiazane z dzieckiem
bo opiekunem jest jej aktualny maz.
Co robic? Facet chce kontaktu z synem, zajmuje sie nim, chce
uczestniczy w zyciu syna a ex mu na kazdym kroku utrudnia.
    • eutherpe Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 13:25
      Cosik musi być na "rzeczy" skoro utrudnia.
      • scriptus Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 13:37
        Zdaje się, że kolejna właścicielka dziecka się znalazła...
        Jedyne, co można, to dokumentować każde złamanie prawa, a także zdobywać
        świadków, robić notatki, co świadkowie maja potwierdzić (to że nie poinformowała
        o zmianie szkoły, to, że utrudnia kontakt, wypowiedzi, że jej nowy partner jest
        teraz - bez decyzji sądu opiekunem - to wszystko jest łamaniem prawa) i z tym
        wszystkim - do sądu rodzinnego. Czym lepiej udokumentujesz, tym większe masz
        szanse wygrać. Myślę, że nie ma innego legalnego i skutecznego sposobu.
        • morekac Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 14:05
          - jak można utrudniać kontakt ojca z nastolatkiem?- jakoś mało
          możliwości widzę.
          Co do zmiany szkoły - musiałby mieć dowód, że nie został
          poinformowany (wątpię, czy da się to zrobić) - grunt zresztą, że
          młody został...
          - co do bycia opiekunem przez ojczyma - czy nie chodzi tu głównie o
          bycie uprawnionym do wypisywania
          zwolnień/usprawiedliwień/podpisywania uwag?
      • ekscytujacemaleliterki Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 13:44
        Tak nowy maz.
        Chodzi mi o wypowiedzi merytorycznee a nie o ocene. Dziecko ma i
        komorke i emaila i ojcu powiedzialo gdzie chodzi do szkoly. Problem
        lezy w tym ze ex zona zaznaczyla ze opiekunem prawny jest jej
        aktualny maz.
        Dziekuje, juz wiem ze wyrok rozwodowy zobowiaze szkole do
        informowania ojca.
        • scriptus Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 13:51
          Cóż, oceniam bardzo negatywnie takie postępowanie, ale masz rację, nie jest
          ważna ocena, tylko pomysły, co robić.
          Nie jestem prawnikiem, ale sądzę, że była żona nie może samowolnie ograniczać
          praw rodzicielskich ojca dziecka, ani ustanawiać nowych opiekunów prawnych bez
          jego zgody. Zatem powtarzam, trzeba dokumentować, czy papierowo, czy przy pomocy
          świadków jej sprzeczne z prawem postępowanie i domagać się przed sądem by
          zaprzestała łamac prawo i zadośćuczynienia za to, co już zrobiła.
          • lampka_witoszowska Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 15:02
            tak tak
            głównie zadośćuczynienia smile
            najlepiej niech idzie do więzienia big_grinDD

            ot, umiejętność porozumiewania się rodziców co do spraw dzieci

            a może na początek spokojnie kobiecie napisać, że to, co robi, jest
            sprzeczne z prawem i zalecić wizytę u prawnika, coby wiedzę zdobyła,
            czy tak może?

            bo zaraz co bardziej waleczni tatusiowie zaproponują wynajęcie
            oprychów...
        • morekac Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 14:11
          > Dziekuje, juz wiem ze wyrok rozwodowy zobowiaze szkole do
          > informowania ojca.

          Praktyka wygląda tak, że szkoła informuje tego członka rodziny,
          który jest na zebraniu w szkole. Poza wywiadówką, jeśli się nic nie
          dzieje, szkoła raczej niechętnie informuje rodziców o czymkolwiek.
          Tak więc wypadałoby zacząć chodzić na wywiadówki...
      • donabate Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 14:05
        Tak jej własna głupota
    • morekac Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 13:38
      A dziecko w gimnazjum to taka sierotka biedna - co to ani komórki,
      ani majla, ani skype'a, ani gadu-gadu... jakby chciał, to może sam
      skontaktowałby się z ojcem i powiedział, gdzie to się teraz
      edukuje...
      • lampka_witoszowska Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 15:04
        dzieciak powiedział

        problem nei w braku wiedzy, bo tę wiedzę ojciec już ma, ale o
        mozliwośc dokopania, wszak własne wyrzuty sumienia najlepiej się
        leczy czyhając na głupie decyzje ex i upublicznianie ich smile cóż to
        za rozkosz - szczególnie dla dziecka, które przeciez tatuś przede
        wszystkim bierze pod uwagę smile))
        • ekscytujacemaleliterki Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 15:20
          Lampka,
          wlasnie ojcu chodzi o dziecko. Matka poinformowala szkole, ze
          opiekunem prawnym jest ona i jej nowy maz. W tym lezy problem.
          Zmienila szkole dziecku bez zgody i wiedzy ojca!W starej szkole mimo
          rozwodu ojciec mial kontakt z wychowawca, wiedzial jak sie syn
          zachowuje na lekcjach, wiedzial o ocenach od wychowawcy. Dzieci maja
          to do siebie, ze na pytanie jak w szkole odpowiadaja : dobrze. Matka
          na pytanie jak syn sie uczy, czy nie ma problemów odpowiadala : nie
          twoja sprawa. Dlatego ojciec mial kontakt z wychowawca.
          I nie chodzi mi o moralna ocene tylko o stan prawny sytuacji. Czyli
          czy matka ma prawo bez wiedzy i zgody ojca zmieniac dziecku szkole i
          czy ma prawo informowac szkole o tym, ze opiekunem prawnym jest ktos
          inny skoro tak nie jest.
          • lampka_witoszowska Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 09.09.09, 00:49
            ale Ty naprawdę nie widzisz, jak brzmi to, co piszesz?
            tatuś ma wyrok o wspólnej władzy? podobno ma

            to bierze to w zęby czy inną dłoń i wędruje do szkoły, pokazuje komu
            chce i zdobywa wiedzę nt. dzieci
            tak mi się wydaje, że to bym zrobiła na początek - plus uprzejme
            poinformowanie mamusi dzieci, że w świetle prawa nie ma racji, o
            czym może ją dodatkowo przekonać prawnik, jeśli się do niego mamusia
            wybierze

            o co afera? jeśli nie o pokazanie światu "Jej Złego Oblicza",
            odcinek kolejny telenoweli, to nadal nie rozumiem problemu, naprawdę
    • triss_merigold6 Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 13:49
      Niech tatuś łaskawie złoży pozew o ustalenie kontaktów.
    • young-and-bored Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 15:37
      Skoro już mama znalazła dziecku nową szkołę i nowego opiekuna, to wytłumacz
      ojcu, żeby za bardzo nie liczył na to że sąd odważy się kwestionować jej
      decyzje - szkoda czasu i atłasu.
      • tomvvvvv Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 16:40
        Powiesiłbym sukę na suchej gałęzi tongue_out a jej gacha obok.
    • majkel01 Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 17:24
      jeśli ojciec wie gdzie chodzi dziecko to najlepiej z wyrokiem rozwodowym, lub
      innym dotyczącym opieki idzie do szkoły i przyciśnie dyrektora. Jeśli ojciec ma
      pełne prawa rodzicielskie to szkoła nie może wyłaczyć go z procesu edukacji
      dziecka. Nie może odmówić mu informacji o postępach dziecka w nauce itd. Ojciec
      ma prawo wiedzieć gdzie chodzi dziecko, czy się uczy, czy robi postępy itd.
      Natomiast nie bardzo rozumiem co znaczy że opiekunem jest jej obecny mąż. Ten
      facet jest tylko ojczymem i nie ma prawa do dziecka.

      Ojcu nie można odmówić prawa do uczestniczenia w życiu dziecka. Nie wiem czy
      ojciec śledzi postępy dziecka w nauce, ale być może dziecko na skutek różnych
      przeżyć opuściło się w nauce, więc mamusi nie na rękę jest to żeby ojciec
      wiedział że pod jej opieką dziecko radzi sobie gorzej. Tylko strzelam.
      Zacząłbym od rozmowy z dyrektorem.
      • ekscytujacemaleliterki Re: Prawo ojca do uczestniczenia w zyciu dziecka 08.09.09, 22:26
        Dzieki Majkel smile
        Ojciec ma pelne praw rodzicielskich.Dziecko opuscilo sie w nauce po rozwodzie
        dlatego ojcu zalezy na kontaktach ze szkola. Od rozwodu dziecko zmienia szkole
        po raz drugi.W szkole ex zona poinformowala ze opiekunem prawnym jest ona i jej
        maz a nie ojciec dziecka. Stad wynikl najwiekszy problem. Plus to, ze ojciec
        dowiedzial sie od dziecka ze od wrzesnia chodzi do nowej szkoly i od syna sie
        dowiedzial gdzie jest szkola. Ex zona na pytania telefoniczne o adres szkoly
        odpowiadala ze nie musi go informowac.Smsy oraz emaile zignorowala.
        Serdeczne dzieki smile
Pełna wersja