Dodaj do ulubionych

najgorszy prezent w życiu

14.12.04, 18:25
wszyscy na tym forum sie wymieniają doświadczeniami odnośnie robienia
prezentów a ja bym się chciała dowiedzieć jaki był najgorszy prezent w waszym
życiu??najlepiej otrzymany.można sobie jawnie pomarudzić;-)
Obserwuj wątek
    • aankaa może nie najgorszy ... ale ... 14.12.04, 19:15
      w zeszłym roku dostałam książkę ... 3 egzemplarze (różniły się tylko wydaniem)

      największym kłopotem było cieszenie się: przy pierwszej - pisk radości, przy
      drugiej - lekkie uniesienie brwi, trzecie wydanie tego samego tytułu odjęło mi
      mowę (ofiarodawcom - też)
    • kragmel Re: najgorszy prezent w życiu 14.12.04, 20:00
      pseudo kryształowy łabędź, którego dostałam od wielbiciela za czasów
      podstawówki. następny zgrzyt nastąpił jakieś dwa lata temu i znów za sprawą
      pseudo kryształu, tym razem był to dzwonek wietrzny z delfinem od przemiłego
      człowieka, gusta mamy jednak całkiem różne :(
      wszystkie inne prezenty jakie by nie były nie wymagały ode mnie tyle sił co by
      się uśmiechnąć i zachwycać ;)
    • mroofcia Re: najgorszy prezent w życiu 19.12.04, 17:28
      Na 18-nastkę dostałam od mojego ówczesnego chłopaka jakieś takie coś - taki otwierany organizer casio, z jakąś książką telefoniczną, bajerami, czy czymś takim. Nawet nie wiem - nigdy nie starałam się nauczyć toto obsługiwać (co wcale nie jest takie łatwe). Nigdy też tego do niczego nie użyłam, bo nie miałam do czego.
      Widać, że mój teraz-już-ex chcial na 18-stkę kupić mi drogi prezent, ale za cholerę nie miał pomysłu... Ehhh.. A takie piękne pióro można było za tą kasę kupić...

      PS Zawsze wszystkim mówiłam, że uwielbiam porządne pióra. Jakoś chyba mój ówczesny chłopak tego nie usłyszał...
      • mr.yez Re: najgorszy prezent w życiu 01.12.05, 02:16
        mroofcia napisała:

        > Na 18-nastkę dostałam od mojego ówczesnego chłopaka jakieś takie coś - taki
        > otwierany organizer casio, z jakąś książką telefoniczną, bajerami, czy czymś
        > takim. Nawet nie wiem - nigdy nie starałam się nauczyć toto obsługiwać (co
        > wcale nie jest takie łatwe). Nigdy też tego do niczego nie użyłam, bo nie
        > miałam do czego.

        Miałem kiedyś taki organizer. Nawet nie jeden, tylko trzy, bo dwa razy mi ukradli i za każdym razem dokupowałem sobie nowy, taki sam :-)
        Fantastyczna rzecz taki organizer! Myślę, że nie doceniłaś prezentu ;-)
        Niedawno, jak zgubiłem ten trzeci, to przerzuciłem się na palmtopa. To jest dopiero genialne urządzenie. Polecam ;-)


        yeze.blox.pl
    • kasia838 Re: najgorszy prezent w życiu 19.12.04, 19:58
      najgorszym prezentem byl prezent który dostalam od mojego faceta na urodziny(20)
      (niestety). byl to piesek - skarbonka,na sprężynkach trzyma 2 serduszka z
      napisem "I love you". najgorsze w tym jet to,ze jemu strasznie sie to podobalo
      i twierdzi,ze to urocze. piesek stoi sobie na najnizszej polce i zbieram do
      niego 10 groszowki - chyba z 20 zl juz sie uzbieralo..od tego czasu juz mu
      sugeruje co bym chciala:)
      • mala-moo Re: najgorszy prezent w życiu 20.09.05, 15:47
        hehe to jeszcze nic ja jakieś 4 lata temu dostałam od sąsiadki (zresztą dobrej
        znajomej rodziców).... sórowego kurczaka... z tekstem że przeciez uwielbiam
        mięso... poczułam się lekko zszokowana eeehhh, i jeszcze jeden od córki tej
        sąsiadki z Holandii przysłała mi płytę na 18 urodziny z muzyką poważną -
        przegraną z oryginału... hehe nie stać ich na nic więcej na tym zachodzie??
        niezłe płyty nigdy nie słuchałam bo nie przepadam za taką muzyką :(.... życie...
        • ulino spodnica typu "ściagacz" 21.09.05, 23:53
          W wiek lat 16 dostałam od rodzonej matki na gwiazdke czarna mini typu ściagacz (
          dodam że byłam i nadal jestem "dżinsiarą" plus różową sic! bluzke... he he na
          dodatek chciała żebym sie w to to przebała - był to ostatni raz kiedy kupiła mi
          coś do ubrania (14 lat temu będzie)
    • khaki3 Re: najgorszy prezent w życiu 02.11.05, 14:01
      Na rocznice dostalam od swojego chlopaka przewieszke na lancuszek.oczywiscie
      bez lancuszka.Na przewieszce bylo napisze Agnieszka a ja mam na imie Agata.Co
      do czego sie okazalo ze zlotnik pomylil torebeczki i wszystko bylo ok.gdyby nie
      to ze 2 tygodnie sie nie odzywalam do niego i bylam swiecie przekonana ze
      Agnieszka to ta druga albo ja jestem ta druga nie daj Bog trzecia badz czwarta.

      A jakies 5 lat temu dostalam prtalionowe dresy rozowe.Od mojej chrzestnej
      matki.To bylo zenujace.Bo na nast dzien musialam je zalozyc i na silowni w nich
      cwiczyc.
        • ysmay1 najgorszy prezent w życiu 29.11.05, 20:50
          kiedyś na urodziny 17 bodajże dostałam od swojego chrzestnego kartki do
          segregatora, ale bez segregatora.
          Jesli mowimy juz o prezentach powinny byc one jakos zapakowane. Któregoś razu,
          rowniez od chrzestnego dostałam w pudeleczku tekturowym po jakims kremie coś co
          mialo przypominac apaszke.
          Na komunie moja siostra od mojego chrzestnego dostała zepsuta temperówke.
          Całe szczęscie, ze przestał juz kupowac prezenty.
    • dotykmysli Re: najgorszy prezent w życiu 13.11.05, 10:08
      Chyba przebiję Was ;) Chłopak (na szczescie już były), z ktorym byłam 2 lata,
      przed moimi urodzinami wypytywał wszystkich (tzn. moją siostrę i koleżanki) co
      by mi się najbardziej spodobało, w końcu chodzę z nimi często na zakupy to
      wiedzą. Zasugerowały mu bransoletkę albo coś innego z biżuterii,
      nawet "dyskretnie" robił jakieś podejrzane wymiary mojej ręki ;) Nadszedł
      wspaniały dzień urodzin, wszyscy już czekają, dostałam świetne prezenty od
      przyjaciół, mój facet się spóźnia... W końcu wpada zdyszany z różą, która
      wygląda jakby ją ktoś wcześniej używał- płatki opadają, jakaś wymiętolona, ale
      ok, myślę sobie może długo bez wody stała, zdarza się. Otwieram prezent, a tam-
      malutki łabądź z porcelany. Jestem w szoku, bo wszyscy wiedzą, że nie cierpię
      takich rzeczy, nie ustawiam na półkach żadnych martwych zwierząt. Jednak to nie
      wszystko, mimo mojego wymuszonego uśmiechu, facet próbuje ratować sytuacje
      tekstem: "Nie zdążyłem wcześniej nic kupić, a w tej kwiaciarni nie było dużego
      wyboru".
      • benita5 Re: najgorszy prezent w życiu 15.11.05, 13:47
        Pare lat temu znajomi znajomych z Holandii mieli sie u nas zatrzymac na pare dni.
        W prezencie otrzymalismy spory blok zoltego sera i tajemnicza obkokardkowana
        paczuszke.
        Otworzylam to przy stole, gdzie pochlanialismy uroczysta kolacje i malo nie
        padlam. Byly to ponczoszki-samonoski w jakies sexy wzorki z pajecikami.
        Kicz z plemienia kiczua!!Z wrazenia w te pedy polecialam do kuchni gdzie
        tlumilam salwy smiechu przez dluzsza chwile. Mimo, ze to goscie z Holandii to
        bardzo pruderyjni, az zalowalam ze nie przedefilowalam w tym cudzie, bo na mnie
        byly to kolanoweczki;))
      • daag Re: najgorszy prezent w życiu 30.11.05, 14:15
        1."skórzany" zegar do powieszenia na ścianie
        2. "papirus" egipski w złotej ramie
        3.w czasie, kiedy się urządzała, i naporawde klepałam, biedę, na parapetówke na
        nowe mieszkanie - malutka paczuszkę herbaty - 20 torebek, cena 43 zł(!),
        nieoberwana(!)
        4. obrazek (?) czy jak to zwać - kolorowe piasek pomiędzy taflami szkła,
        zmieniający ułozenie
        5. od chłopaka (już byłego) na rocznicę 5 związku, po równie długich
        podchodach, jak opisane powyżej, 100 zł w kopercie "bo nie wiedziałem, co
        kupic". na imprezie przy ludziach. o rany, ale byłam zażenowana
        itd itp...
    • keepersmaid Re: najgorszy prezent w życiu 30.11.05, 22:00
      A zero tez sie liczy?

      Urodziny (tu imienin nie ma) nr 1
      owczesny facet - spotkamy sie po pracy i pojdziemy na kolacje itp.
      spotkalismy sie, patrze na jego puste rece i slysze "wiesz jeszcze nie dostalem
      wyplaty, a na karcie limit dawno przekroczony, wiec jezeli chcesz zeysmy poszli
      na te kolacje to bedziesz musiala zaplacic"
      To nie byl zaden szczeniak tylko facet po 40 i zarabiajacy 2 do 3 razy wiecej
      niz ja.

      Urodziny nr 2 - inny facet, tym razem na urodzinowy obiad - stawil sie z
      bombonierka (a ja sie odchudzam...) niestosownosc prezentu skomentowal
      "powiedzialem mamie, ze dzisiaj twoje urodziny i dala mi te czekoladki zebym nie
      szedl z pustymi rekami". Za obiad zaplacil, jest jakis, qrde progres...
      • zolwik Re: najgorszy prezent w życiu 05.12.05, 20:01
        wspanialy watek!!!
        rybke (od narzeczonego) - zdechla po dwoch dniach - byla chora, pierwszej nie
        dowiozl bo zdechla mu juz w domu wiec to byla ta druga i tez zeszla
        zolwika (od kolezanek) - oddalam w dobre rece
        za male kapcie futrzaki - w pracy na mikolajki
        swieczka zelowa z muszelkami zatopionymi w niej:))
        wielgasna bombke z krajobrazem w srodku i stojakiem:))
    • kasiab75 Re: najgorszy prezent w życiu 01.12.05, 01:15
      a ja na 18 dostalam chomika, ktorego sie smiertalnie balam i przez nastepne 2
      lata czyszczenie klatki bylo nie lada ekwilibrystyka. nigdy mnie w prawdzie nie
      ugryzl ale.......:)
      dodam tylko ze byl sliczny, wiec w sumie nie az tak zle....
    • izazol Re: najgorszy prezent w życiu 01.12.05, 16:52
      O rany, uśmiałam się do łez. Mój faworyt to chrzestny (ten od apaszki w pudełku
      po kremie) i holendrzy. Za to moje największe rozczarowanie przyszło chyba
      najwcześniej z tu opisywanych: miałam jakieś 5 czy 6 lat a obiecujące, ciężkie
      pudełeczko, które dostałam od rodziców na Święta zawierało ... wiązania do nart
      ("w dawnych czasach" takie wiązania to kupa metalowych blaszek i sprężynki).
      Jako dobrze wychowana dziewczynka starałam się ze wszystkich sił okazać zachwyt.

      A jako nastolatka: skórzany obraz (!) i książka o tematyce historycznej (jestem
      raczej ścisłym umysłem), którą potem wypatrzyłam w Taniej Książce za 2zł.
    • irulliana Re: najgorszy prezent w życiu 05.12.05, 17:08
      Macocha mojego ojca - niecierpiaca swe wnuki szczerze, uważające je za
      niewychowane, niewykształcone i etc, mająca nas za plebs, który nie dorasta jej
      genetycznym wnukom ;D, z luboscia nas obdarza prezentami ;D

      Ostatnio na Boże Narodzenie:
      Ja dostałam książkę Savoir-Vivre.
      Mój brat książkę "Jak podwyższyć swoja inteligencje.

      Z lat wcześniejszych miałam 17 lat i dostałam książkę dla 11latki.


    • zuzazuzazuza Re: najgorszy prezent w życiu 07.12.05, 12:57
      Dawno temu, gdy byl straszny kryzys i marzylam np. o kasecie magnetofonowej
      albo spinkach do wlosow z komisu , dostalam od Babci: okragla deszczulko-
      zawieszke na sciane z warszawska syrenka!! To tak w ramach wzmacniania
      lokalnego patriotyzmu...
      • afork Re: najgorszy prezent w życiu 10.12.05, 22:40
        Heh...Hit to prezent od Wuja z AMERYYYKII.Jak przyjechał, to przywiózł mi
        magnes na lodówkę z napisem Florida (w tle palmy i zachodzące słońce ;-)).
        Nie dodam, że to było wszystko, co dla mnie (27 lat wtedy)
        P.s. Mamie przywiózł przyprawę do kurczaka ;-)
        Ryczałyśmy ze śmiechu ;-)
        • neki1 Re: najgorszy prezent w życiu 21.06.06, 15:42
          Moja teściowa kupiła swojemu wnukowi -dyslektykowi (13 lat) książkę: Dysleksja,
          jak z nią żyć.
          Ja dostałam konia giganta z porcelany od "wielbiciela" .
          A mój mąż (wtedy jeszcze chłopak) na urodziny kupił mi wagę (...), a pod
          choinkę depilator (...) - chociaż jeden już miałam i używałam (!).
          • justm Re: najgorszy prezent w życiu 06.07.06, 18:00
            moja mama - osoba wtedy na lekach i przez nie mocno przy kości (oraz niska)
            dostała od mojego ojca po zagranicznym pobycie (czasy, gdy nic w polsce nie
            było) skórzaną, obcisłą miniówkę - prezent niestosowny i do tuszy i do wieku,
            nie mówiąc o tym, że mama skór nie cierpi i nie nosi.
            ja wtedy dostałam sraczkowato zielony dres o kilka rozmiarów za duży z jakimiś
            ozdobnikami typu naszyta siateczka na łokciach, kolanach, kieszeniach.....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka