Dodaj do ulubionych

kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie

17.12.04, 20:30
byłam na (przymusowym) szkoleniu w pracy. Jako uczestnik na nieszczęście.
Prowadziła pani, która na początek weszła w konflikt z oporującym, nie
zaopiekowała się nim i wywołała tym opór w całej grupie. Coby go rozwiązać
zaproponowałą badanie osobowości kartami projekcyjnymi, a ponieważ nikt nie
był chętny PROSIŁA o udział każdego po kolei "no może chciaż pani? proszę! no
niech się pani zdecyduje" itd. Trwała ta męka 5 godzin, wyszłam z potwornym
bólem głowy.
Obserwuj wątek
    • iwa01 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 17.12.04, 22:33
      to był terner czy edukator?
      gdzieś kiedyś pisałaś, że prowadzisz zajecia w gimnazjum stad moje pytanie.
      wydaje mi się, że do tego zawodu jak do każdeog innego trzeba miec powołanie,
      samo wykształcenie, ukończone kursy, wiedza nie wystarczą, potrzebne jest
      jeszcze wyczucie, intuicja.
      poza tym gdy jest sie uczestnikiem, który ma już dużą wiedzę, to o wiele więcej
      się wymaga od trenera i jest się w stosunku do niego bardziej krytycznym, niż
      gdyby się było w danej dziedzinie laikiem.
      współczuję, nie ma nic gorszega jak obowiązkowe szkolenia, w takiej grupie opór
      jest już na starcie
      • kaha1 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 18.12.04, 10:57
        była to pani psycholog, animator KLANZY, uczestnik szkoły Gestaltowskiej. Wiele
        komunikatów miała fajnych, ale zupełnie nie panowałą nad grupą. Nawet jeśli
        jest opór w grupie, zajęcia mogą pójść, ale nie można proponować pracy
        wglądowej na początek, ignorować komunikatów o złości, odmawiać rozmowy. Reszta
        uczestników to byli nauczyciele i to od nich wyszedł ten opór, którym ona
        zupełnie się nie zajęła. Na początku chciałam nawet modelować grupę do
        wchodzenia w ćwiczenia, żeby kobiecie pomóc, ale praca wglądowa w grupie
        zawodowej to nawet dla mnie było za grubo.
        • iwa01 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 18.12.04, 19:13
          Kiedys, w czasie studiow uczestniczylam w wielu klanzowskich szkoleniach, nigdy
          nie narzekalam, dla mnie byla to firma ze znakiem jakosci. Ale to byly inne
          czasy, wtedy Klanza sie dopiero organizowala, dopiero powstawala, animatorzy
          szkolili sie w austrii i tylko ci u zrodla wyedukowani prowadzili warsztaty.
          Teraz jest to juz przedsiebiorstwo nastawione na zyski, nie dziala jako maly
          klub przy uniwersytecie w Llublinie a jako oddzielna preznie dzialajaca firma z
          siecia oddzialow w calej Polsce.
          Zgadzam sie z Toba, ze cwiczenia polegajace na dokonaniu wgladu w siebie nie sa
          dobre ani na poczatek szkolenia ani w grupie ludzi, ktorych lacza relacje
          zawodowe.
          A tak z ciekawosci zapytam, jaki byl temat szkolenia? Klanza kojarzy mi sie z
          pedagogika zabawy, w koncu to KLub ANimatora ZAbawy i takie ćwiczenia??
          • kaha1 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 18.12.04, 20:26
            temat to ... nie wzięłam tego zaświadczenia z pracy ,a nie pamiętam dokładnie.
            Połączenie zagadnień związanych z prowadzeniem dzieci upośledzonych i agresją
            szkolną. W tygodniu napiszę ci dokładnie. Miało być na podstawie psychodramy,
            ale z psychodramy nie zrobiła ani jednej formy.
            To nie było moje pierwsze spotkanie z KLANZĄ ale za pierwszym razem uczył nas
            jej prezes Z.Hoffman i cóż... była spora różnica. Pedagogika zabawy jest
            używana w szkole w miarę możliwości. Nauczyciele chętnie słuchają o aktywnych
            metodach pracy, zwłaszcza młodzi wychowawcy.
            • iwa01 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 19.12.04, 22:07
              nie sądziłam, ze psychodrama wchodzi w zakres szkoleń Klanzowskich, przecież
              to "niebezpieczna" metoda dla osób, ktore nie są specjalistami.
              poza tym temat, ktory opisalas nie nadaje sie raczej do jednorazowego szkolenia
              a na jakis dluzszy cykl.
              Kiedyś uczestniczyłam w bardzo ciekawym weekendowym szkoleniu Klanzy Pedagogika
              zabawy w pracy z osobami uposledzonymi umyslowo, szkolenie prowadzila Basia
              Olak- Góral, jedna z prekursorek pedagogiki zabawy w Polsce.

              wydaje mi sie, ze szkoly kupujac jakies szkolenie dla rady pedagogicznej nie do
              konca zastanawiaja sie czy to ma sens, tylko moze zwyczajnie chca dac komus
              zarobic.
              powtarzam sie, ale dopoki funkcja doradcy nie bedzie dziala jak nalezy dopoty
              bedziemy miec w szkole takie kwiatki jak ten przez Ciebie opisany

              • kaha1 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 03.01.05, 20:55
                Niestety tak właśnie mi się wydaje. Moja pani psycholog jest zafascynowana
                KLANZĄ, a ponieważ nie znam jakości szkoleń innych firm oferujących te usługi,
                to się zgodziłam.
                Wiesz prawda jest taka, że sama mogłabym prowadzić podobne szkolenia Rad
                Pedagogicznych (nie koniecznie z tego akurat tematu, bo psychodramy nie znam),
                tyle, że chodzi o to, że osoba z zewnątrz ma więcej prestiżu niż pracownik
                własnej szkoły. I dlatego wydajemy pieniądze na durne szkolenia.
                Pedagogikę zabawy mieliśmy w zeszłym roku i tyle dobrego zrobiła, że
                zintegrowała tą część zespołu, która na nią przyszła. Nie była wykorzystywana w
                gimnazjum na lekcjach.
                jeśli chodzi o szkolenia to jest tu pewien paradoks. Ja - niedydaktyk mam
                zdecydować jaki rodzaj szkolenia jest najbardziej potrzebny nauczycielowi.
                Jasne wiedza o tym jak wychowywać i radzić sobie z problemami jest potrzeba,
                tylko czy koniecznie na każdym szkoleniu??
                • iwa01 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 04.01.05, 18:23
                  Ostatnio gdzieś w „gazecie” wyczytałam, że szkoły na gwałt wydają pieniądze na
                  szkolenia, przynajmniej szkoły warszawskie i kupują co się da, byle dostać
                  jeszcze w grudniu fakturę.
                  Jeśli chodzi o szkolenia Rad Pedagogicznych to uważam, że należy zapraszać
                  sprawdzone osoby, najlepiej jakby ktoś już widział danego prowadzącego w
                  działaniu i to w tej konkretnej tematyce.
                  To powinno być zadanie dla metodyków, dla osób, które opłaca gmina, by dbały by
                  nauczyciele efektywnie a nie tylko efektownie doskonalili się.
                  Już gdzie tu pisałam, że dopóki w szkołach nie będzie się robiło diagnozy-
                  analizy potrzeb szkoleniowych, to pieniądze wydane na szkolenia będą wyrzucane
                  w błoto. Poza analizą należałoby jeszcze zobaczyć jak wiedza i umiejętności
                  zdobyte na szkoleniu są wdrażane w życie. Czyli np. czy nauczyciele
                  wykorzystują umiejętności jakie zdobyli na kursie Pedagogiki Zabawy, które to
                  szkolenie jest wdzięczne i zazwyczaj się wszystkim podoba.

                  W tej chwili firm szkolących nauczycieli jest cała masa, do tego jeszcze cała
                  masa wyszkolonych edukatorów, a czasem, tak jak napisałaś Dyrekcja mogłaby
                  wykorzystać swojego człowieka do podzielenia się wiedzą. Znam to uczucie. Zaraz
                  po studiach skończyłam kurs edukatorski, po nim uczyłam studentów, prowadziłam
                  kursy dla nauczycieli i wychowawców i tylko moja Dyrekcja uważała, że nie mam
                  wystarczających kwalifikacji by poprowadzić warsztaty dla Rady Pedagogicznej,
                  której byłam członkiem i podzielić się swoją wiedza i umiejętnościami, które
                  akurat w szkole w której uczyłam każdego dnia wykorzystywałam.
                  • kaha1 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 04.01.05, 20:06
                    Zgadzam się z tobą całkowicie. W zasadzie nic dodać nic ująć. A jeśli chodzi o
                    pełny tytuł tego szkolenia to był taki:"Metody pracy z uczniem w szkole
                    integracyjnej" a dopiero w podtytule:
                    1.polisensoryczne doświadczanie świata
                    2.integracja w aktywnych działaniach
                    3.tańce integracyjne
                    4.wykorzystanie prostych technik dramowych w integracji (struktura dramy wg
                    Boltona)
                    5.odgrywanie ról

                    Jeśli chodzi o szkolenie nauczycieli to robi się z tego taki sam interes jak ze
                    szkolenia w firmach. Niestety jest mrowie pozorantów, ludzi o żenującym
                    poziomie wiedzy. Dlatego zachowuję bardzo duży dystans przy wyborze
                    jakiejkolwiek oferty, bo z doświadczenia wiem, że im lepiej wygląda biuletymn
                    informacyjny tym gorzej w praktyce...
                    • iwa01 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 05.01.05, 00:42
                      To prawda- szkolenia Rad Pedagogicznych to niezły interes. Firmy przescigaja
                      się z ofertami. Taki ped do szkolen zaczal się wraz z wprowadzeniem reformy.
                      Warto zauwazyc ze owczesna viceminister pani Dziezgowska, specjalizowala się w
                      szkoleniach, jest nawet wlascicielem firmy szkoleniowej (jeśli nie formalnie,
                      to nieformalnie, ale jest), jednej z pierwszych, która miala uprawnienia do
                      prowadzenia wszystkich szkolen i kursow kwalifikacyjnych i nawet kursow
                      edukatorskich. Miala uprawnienia (firma) to dostawala zlecenia. Pani minister
                      opracowujac przepis zmuszajacy nauczycieli do szkolen zwyczajnie zapewnila
                      sobie doplyw gotowki na kilka lat, dopóki ten owczy ped się nie skonczy.
                      Pomysl, by za pomoca przepisow motywowac nauczycieli do rozwoju jest
                      bezsensowny ale dochodowy.
                      Albo ktos ma potrzebe rozwijania się albo jej nie ma. Jeśli nie ma to powinien
                      być z tego zawodu wyeliminowany.

                      Temat szkolenia Klanzy to wlasciwie zakres wielogodzinnego kursu. A
                      najciekawszy jest fragment
                      > 4.wykorzystanie prostych technik dramowych w integracji (struktura dramy wg
                      Boltona)
                      akurat proste techniki do trojkata Boltona maja się nijak, stanowia jedynie
                      jego podstawe. Zawsze mnie zastanawia po co mowi się o Boltonie na bardzo
                      krotkich formach szkoleniowych, toz to strata czasu, ale Pani Machulska Boltona
                      sobie ukochala
                      • kaha1 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 17.01.05, 10:07
                        jak pisałam, nie znam się na dramie. Ale wisz co? W ogóle tego nie było na tym
                        szkoleniu :DDD
                        • kaha1 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 24.04.05, 09:25
                          byłam na superwizyjnym szkoleniu z dramy brytyjskiej. Profesjonalne - podobało
                          mi się, bardzo dbali o warsztat, domykali każdą formę, nie przekraczali czasu,
                          dużo komplementów mogę o nich powiedzieć. A jutro czeka mnie konferencja
                          szkoleniowa z tematu ADHD ale mam okrrropne przeczucia. Nie spodziewam się
                          niczego dobrego.
                          • iwa01 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 25.04.05, 10:41
                            a kto organizował i prowadził szkolenie z dramy brytyjskiej, jestem bardzo
                            ciekawa
                            mam też nadzieję, ze mimo "przeczuc" szkolenie na temat ADHD się udało
                            czy wiadomo jakie są przyczyny tej choroby, czy można się ustrzec i nie urodzić
                            dziecka dotkniętego ADHD, troche czytałam o ADHD ale odpowiedzi na to pytanie
                            nigdzie nie znalazłam
                            • kaha1 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 25.04.05, 19:15
                              Jeśli chodzi o ADHD okazało się to króciutką konferencją (1h) gdzie podane
                              zostały nauczycielom podstawowe informacje. Poczułam głód wiedzy i mam ochotę
                              na prawdziwą szkołę. Jeśli chodzi o dramę brytyjską to pracuje nią bielskie
                              Centrum Edukacji. Tą metodą pracują głównie z dziećmi i młodzieżą. jeśli chcesz
                              podrzucę ci jutro linka bo folder zostawiłam w pracy.

                              Jeśli chodzi o przyczyny ADHD to są to zmiany w pracy mózgu, chorobę wykrywa
                              się najczęściej przez EEG (zaburzenia w fazie spoczynkowej chyba..)
                              • iwa01 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 25.04.05, 23:08
                                o ADHD w maju będzie w Tranowie minikonferencja (więcej na stronie ergoforum.pl)

                                kaha1 czy Ty jesteś z Bielska?
                                a o linka poproszę i juz z góry dziekuję.
                                Do tej pory dramy angielskiej uczyłam sie tylko w Assiteju lub na wydziale
                                resocjalizacji UW, a chętnie bym sie podszkoliła i w innym ośrodku.
    • fnowakowski Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 25.04.05, 20:17
      <na początek weszła w konflikt z oporującym, nie
      <zaopiekowała się nim i wywołała tym opór w całej grupie

      no zeby sie tylu specjalistow w jednym miejscu ze soba dogadac nie moglo...

      kalafior to wymagajacy kwiat, bez wzgledu na na stronę grządki po której rośnie :-)


      ja bym sie staral babce pomóc babce, a nie stawać okoniem jak "banda dorosłych" :-)

      opór to chyba nienajlepszy wybór był

      chyba ze celem spotkania byla ocena znajomosci przez prowadzaca skryptu postepowania z tytulowego zdania ;-)

      • kaha1 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 27.04.05, 20:26
        iwa!
        zapomniałam zabrać tego folderu z pracy, kurcze blade!!
        Jutro to zrobię - siedziałam przez ostatnie dwa dni w komisji egzaminacyjnej,
        zupełnie nie miałam do tego głowy. Jutro jutro :))
        • kaha1 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 28.04.05, 20:52
          no mam iwa!
          www.centrum-edukacji.com
          kiedy już poczytasz sobie napisz mi co o nich myślisz - jestem ciekawa, może
          ich znasz?
          • iwa01 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 29.04.05, 00:24
            dzięki za link
            firmy nie kojarzę, ale kojarzę Marcina Drzazgę, z którym uczestniczyłam,
            podczas konferencji z okazji 30lecia Dramy w Polsce, w warsztatch prowadzonych
            przez Johna Sommersa
            kojarzę zatem samą metodę
            jest jeszcze druga grupa, studentów Sommersa- absolwenci Resocjalizacji UW
            zrzeszeni teraz w Stowarzyszeniu Stop-Klatk, chyba robią podobe rzeczy (kalkują
            Sommersa)
            jutro postaram sie napisac więcej, dzis po popołudniowo-wieczornych zajęciach
            ze studentami- padam
            • kaha1 Re: kalaforowaty trener skalafiorzył szkolenie 30.04.05, 20:55
              jeśli chodzi o :
              --------------------------------------------------------------------------------
              <na początek weszła w konflikt z oporującym, nie
              <zaopiekowała się nim i wywołała tym opór w całej grupie

              no zeby sie tylu specjalistow w jednym miejscu ze soba dogadac nie moglo...

              kalafior to wymagajacy kwiat, bez wzgledu na na stronę grządki po której
              rośnie :-)


              ja bym sie staral babce pomóc babce, a nie stawać okoniem jak "banda
              dorosłych" :-)

              opór to chyba nienajlepszy wybór był

              chyba ze celem spotkania byla ocena znajomosci przez prowadzaca skryptu
              postepowania z tytulowego zdania ;-)"

              - starałam się jej pomóc, trochę zamodelować grupę i weszłam w to ćwiczenie z
              kartami projekcyjnymi, choć była to w mojej ocenie dosyć ryzykowna decyzja, bo
              nie omówiła tego jak bardzo trzeba się przy tym otworzyć, ale oceniłam, że mogę
              ponieść to ryzyko, bo umiem się sobą zaopiekować. Zrobiłam tak potem jeszcze
              kilka razy, efektem było pewnie moje późniejsze samopoczucie. Ogólnie grupa
              była cały czas w oporze, jej zagubienie w roli prowadzącego złościło mnie, ale
              nie byłam tam po to aby za nią tą grupę poprowadzić - a do tego mogłoby dojść.
              Jeśli po moim poście zrozumiałeś, że sama oporowałam, to nie - dużo pracy
              włożyłam w to, żeby jej pomóc.

              ps. pozostali uczestnicy nie byli specjalistami, byli to nauczyciele. ponoć
              jedna z najgorszych grup do szkolenia ;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka