Dodaj do ulubionych

Holenderscy lekarze

06.01.09, 20:18
Witam
Jestem z tego regionu ,to co mnie spotkalo to nie pierwszy
przypadek i nie tylko mnie. Lekarz domowy doprowadzil mnie do
zlego stanu ,czy oni sa bezkarni pracuja bez
odpowiedzialnosci.Mam ochote go oskarzyc ,co zrobic co Wy na
to .To karygodne ja go prosze zeby skierowal mnie do
specjalisty a on mnie sie pyta do jakiego specjalisty ja
chce , kto ma to wiedziec .Poradzcie
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: Holenderscy lekarze 08.01.09, 13:51
      Prawda jest taka, że w Holandii trzeba mieć szczęście do lekarzy. Albo dużą wiedzę medyczną ;) Albo i jedno i drugie.
      Zawsze możesz najpierw poprosić o "second opinion" a potem o "third opinion" i jak będziesz miała podobne diagnozy, to wtedy możesz udać się do swojego lekarza i je mu pokazać. Na tej podstawie powinien skierować Cię już do specjalisty, albo przynajmniej do szpitala.
      • mysza_33 Re: Holenderscy lekarze 08.01.09, 21:58
        O Maddie, dobrze to wiedzieć, ale kogo się prosi o drugą i trzecią opinię.
        Lekarza wziętego z ulicy (sama decydujesz do kogo chcesz iść dodatkowo), czy
        mówisz to swojemu, by Ci to zorganizował, czy zgłaszasz takie zapotrzebowanie do
        ubezpieczyciela, który wyraża na to zgodę?
        Robiłaś już coś takiego?
        Odpukać, my mamy kapitalnego lekarza, który nie ignoruje, z lekami nie
        przesadza, ale o możliwości pójścia do specjalisty dyskutuje, wszystko tłumaczy.
        A my mamy oczywiście wiele pytań :-)

        Mysza
    • jolaijo Re: Holenderscy lekarze 10.01.09, 11:58
      Witam
      mad die napisal do holenderskich lekarzy trzeba miec szczescie
      albo duza wiedze medyczna swieta prawda.Moj przebieg choroby
      to dluga historia.Sama szukalam w internecie swojej choroby i
      badan jakie moglabym zrobic ,i wtedy szlam do lekarza.Raz
      nie bylo mojego lekarza wtedy sie ucieszylam myslac ze inny
      cos poradzi ,a on mowi no on nie jest w temacie musze do
      swojego lekarza.Dobrze sama znalazlam chorobe a moj lekarz nie
      to nie to ,no wlasnie to bylo to .Oczywiscie bylam
      kierowana do specjalisty ale wszedzie tam gdzie nie
      trzeba.Wszystko trwalo caly rok .Konsekwencja jest taka ze
      jestem po skomplikowanej operacji ,jeszcze gorsze skutki po
      operacji .Wszystko dzieki mojemu domowemu lekarzowi ,bez
      odpowiedzialnosci ,bylam u niego po operacji byl zdziwiony i
      przepraszal , ale ja cierpialam i cierpie za dlugo .Jesli
      sie ma blache problemy zdrowotne to karzdy lekarz bedzie
      dobry.Zmieniam lekarza ale na jakiego trafie nie wiem.
      Ten moj wspanialy lekarz to w Beek en Donk.
    • margott89 Re: Holenderscy lekarze 10.01.09, 13:20
      jestem pod wrażeniem... nie sądziłam, ze w takim cywilizowanym kraju z opieką
      medyczną jest gorzej niż u nas.
      mam nadzieję studiować w Holandii i dzięki wam już wiem, że najlepiej będzie
      przeziębienia i in. leczyć samemu, a po poważniejsze porady udać się do lekarza
      w Polsce, kiedy będę odwiedzała rodzinę.
    • marzena36 Re: Holenderscy lekarze 12.01.09, 15:16
      Witaj!Ja tez dolaczam do Was z krytyka holenderskich lekarzy.Powod,brak zaufania
      i b.niski poziom wiedzy.Otoz maz moj mial zapalenie opon mozgowych i lezal a
      ACGroningen.Lezal i przestal chodzic.Otrzymal w.inwalidzki,skuterek oraz
      krzeselko elektryczne aby wjechac na I p.do sypialni.Dzisiaj chodzi.Ale zasluga
      jest to ze wywiozlam Go do Polski Sanatoria w Ciechocinku oraz NASI lekarze
      postawili Go na nogi.On jako Holender nie ma juz do swoich zaufania a jak cos
      zie dzieje,jedziemy do Polski.Trzymajcie sie w ZDROWIU,bo tego nikt nie
      kupi!pozdrawiam marzena
      • mysza_33 Re: Holenderscy lekarze 12.01.09, 21:28
        Marzena, szczerze współczuje takich doświadczeń. Dobrze, że odpowiednio
        zareagowałaś i się udało. My też patrzymy lekarzowi na ręce i jak pisałam
        zadajemy mnóstwo pytań, uprzednio dobrze się przygotowując. Mamy małe dziecko i
        za nie jesteśmy przede wszystkim odpowiedzialni. Pewne rzeczy mi się tu
        podobają, ale nie wszystkie. Dlatego jestem zdania, że dobrze jest od czasu do
        czasu pojechać przeleczyć się w Polsce.
        Ale żeby nie było tak za różowo, dopowiem też, że tak naprawdę to zależy od
        danego człowieka. W Polsce też są konowały. Taki jeden przytrafił się mojej
        mamie. Gdyby nie gazety, które trąbiły o kleszczach i boleriozie, internet -
        mogłoby się to dla niej źle skończyć. Była coraz słabsza i się b. źle czuła. W
        końcu poszła z gazetą do lekarza, który ciągle zaprzeczał i wręcz nakazała
        wypisać skierowanie na odpowiednie badania krwi. Długo się musiała potem leczyć
        i kontrolować poziom przeciwciał. Ale już na szczęście ok.
        Więc... dobrze jest samemu dużo o sobie samym i chorobach wiedzieć. Tak to jest.

        Mysza
      • jolaijo Re: Holenderscy lekarze 12.01.09, 21:37
        Witam
        Marzena to niesamowite .
        Ja ze swojego przypadku opisalam tylko niewielka czesc .Musze
        opisac jeszcze jeden przyoadek .
        Kolerzanka z Helmond miala polowe twarzy w drobne krosteczki
        czerwona jak marchewka,widzialam ja jestem swiadkiem.Leczyla
        sie bez skutku,pojechala do Polski ,po powrocie widzialam
        ja ,prawie wszystko zniknelo ale to niesamowite dostala w
        Polsce masc holenderska .
        Pozdrawiam Jola
        • mysza_33 Re: Holenderscy lekarze 13.01.09, 15:29
          Hehehe, to fakt. Mojej tzw. egzemy skórnej nie mogą tu wyleczyć, dostaję tylko
          maść sterydową do smarowania, która pomaga dorywczo. A w Polsce miałam wysypkę
          raz i pozbyłam się jej dzięki lekom od dermatologa - do czasu, gdy przyjechałam
          do NL. Tu, jak powiedziałam, że chcę do dermatologa, usłyszałam w odpowiedzi, że
          dermatolog odesłał by mnie spowrotem do Huisartsa, bo to w jego gestii jest
          leczyć takie rzeczy. Uśmiałam się. A niestety nie mam w Pl zwykle czasu, by iść
          do mojej dermatolożki, bo to wiekowa kobiecina i przyjmuje już tylko raz w
          tygodniu 2 godzinki. Dobra jest, więc kolejka długa. To też urok naszego kraju :-)
          Nigdzie nie jest doskonale, hehehehe...

          Mysza
    • marzena36 Re: Holenderscy lekarze 17.01.09, 14:37
      Dziekuje,za mile slowa.Nauczylam sie tutej patrzec i co najgorsze dla mnie,zyc z
      dystansem do wszystkiego.Fakt,ze nie jest to uczciwe w stosunku do mojej polowy
      ale oni mnie tego nauczyli.Cale szczescie,ze mam dom tak oreslam kazdy wyjazd do
      Polski,bo dzieki tym intensywnym b.krotkim pobytom zyje i nie dalam sie
      zwarjowac .Jest to b.trudne.Zycze Wam Wszystkim duzo ZDROWIA i wytrwalosci w
      pelnym nierealnych przepisow kraju.pozdrawiam.ps.w Polsce kupuje leki,gdyz
      paczki wysylane z lekami z Polski do Holandii sa kontrolowane a leki trafiaja do
      kosza.Sprawdzone.Na przeziebienia i roznego rodzaje bole polecam Amol.Kupcie w
      Polsce lub w czasie pobytu w Niemczech.
    • monikanna75 Re: Holenderscy lekarze 19.01.09, 18:21
      Hmm
      Powiem tak.. miałam kontakt z lekarzem w Holandii bo mi facet
      zachorował i zgadzam się , zlecono mnostwo badan, ale w sumie na
      moja prosbę-nawet nie prośbę , pytanie czy moze by to ..i tamto.Bez
      oporów, ale sama -bo to kobieta w sumie nic nie zaproponowała.
      W Polsce tez jest roznie, wiem bo jestem z branży medycznej.
      Tak jak wszędzie, lepsi i gorsi.Korupcja nadal kwitnie, pensje nadal
      małe i znajomości to podstawa..Jestem pielęgniarką , pracowałam 15
      lat na sali operacyjnej i , "wśród pacjentów" równiez, więc mam
      doświadczenie dosyc duze, głownie chirurgia,ale radzę sobie
      z "diagnozami" odnosnie mojej rodziny i siebie.Jesli ma ktos z was
      pytanie "medyczne" , jesli będę mogła chętnie pomogę?A moze jest tu
      jakis medyk?monika
      • jolaijo Re: Holenderscy lekarze 19.01.09, 21:48
        Witam monikanna ja bym chetnie zkorzystala z twojej rady.
        W nastepnym tygodniu mam wizyte u lekarza specjalisty od
        tarczycy,musze sie troche przygotowac .Mialam USG lekarz domowy
        powiedzial ze nic groznego,mam odczuwalny i widoczny guz.Sama
        zarzadalam skierowanie.Powiec jakie badanie na poczatek,troche
        czytalam o tarczycy ,ale jestem zielona.Od roku cos mi dolega
        ale nie wiem co i pomyslalam ze to od tarczycy.
        Poza tym pisalam w watku jak lekarz doprowadzil mnie do
        zlego stanu . Mialam przez rok szukana chorobe ,kciuki z
        przykurczem bolace czesto dlon napuchnieta,po wielu
        trudach ,okazalo sie sciegna,jestem po operacji dwoch
        kciukow.Lewy kciuk juz jest 2,5 miesiaca po operacji a on nadal
        jest w kiepskim stanie .Ciecie bylo w ksztalcie litery Z
        operacja skaplikowana sam chirurg powiedzial z powodu ze caly
        rok czekal na leczenie.Sciegno bylo zablokowane nie chodzilo
        w pochewce ,to nie choroba Querwaina.Polowe kciuka mam jak
        znieczulony ,dziwne uczucie podobno nerw nie uszkodzony ,ale
        te blizny sa bardzo nieprzyjemne w dotyku.Chodze na
        rechabilitacje ,ale to juz 2,5 miesiaca i nadal nie mode
        ustawic kcieka w pozycji OK kciuk po prostu lezy,wiem ze
        musze cwiczyc .Czy moze znasz jakis dodatkowy sposob zeby go
        usprawnic,a moze masc ,slyszalam o zywokoscie ale to chyba na
        kosci.Bede wdzieczna za odpowiec.
        Pozdrawiam

        • monikanna75 Re: Holenderscy lekarze 20.01.09, 11:45
          WItam jolaijo!
          Pierwsze\badania to hormony tarczycy T3 i T4 i horm. przysadki
          mozgowej TSH,Usg jak najbardziej, ale guzek jest , wiec powinien
          powiedziec jak go zlikwidowac czy farmakolog, czy
          operacyjnie.Niektórzy robią przedtem biopsję
          cienkoigłową,guzka.Hormony sa najwazniejsze one dadza obraz na
          poczatek czy twoja tarczyca jest w eutyreozie, hipo, czy
          hipethyroid.ale zastanow sie jak ty sie czujesz. jakie zmiany
          ostatnio lub nie.Czy przytylas schudłas, placzesz bez powodu , poca
          ci sie rece..bo o to bedzie pytal doktor. napisze ci wiecej na priva
          dokladniej i dostepnym jezykiem o funkcji i zaburzeniach
          tarczycy.Zabieg na kciuku znam, ale rehabilitacja to nie moja
          działka ale poszperam w knigach ..
            • marzena36 Re: Holenderscy lekarze 20.03.09, 15:19
              Przepraszam,ze odpowiadam na to pytanie dopiero dzisiaj ale jestem
              od 28 stycznia w Polsce (mialam 2 lutego br.kolejna operacje oka tym
              razem usuniecie oleju sylikonowego z oka,wczesniej mialam powazne
              klopody z siatkowka-odklejenie)operowal mnie Prof.J,nawrocki w
              Swojej Prywatnymszpitalu.a co do pytanie znam holenderski w trudnych
              przypadkach podpieram sie niemieckim.Z okazji dnia wiosny oby
              wszystko bylo wiosenne pozdrawiam m.
              • monikanna75 Re: Holenderscy lekarze 02.04.09, 14:50
                Witam Marzena!
                Oj to masz nie lada kłopot.Wiem tylko ,że Prof Nawrocki -jeśli to ten z Łodzi, jest bardzo dobrym specjalistą i zapewne wszystko wraca do normy po zabiegu.Jak się czujesz?I przepraszam ,ze nie napisałam wcześniej .. tylko widzisz tez byłam w Polsce i miałam zabieg ale nie tak poważny , na kości szczękowej.i nie zaglądałam tutaj.Cieszę się że sie odezwałaś!!
                Pozdrawiam serdecznie.
                Ps,..Wiosna .. Piękna pogoda .. Nastraja optymistycznie !

                • marzena36 Re: Holenderscy lekarze 03.04.09, 19:21
                  Witaj! tak wiosennie! Tak, prof.Jerzy Nawrocki- z lodzi ma tam swoj
                  szpital.Czuje sie w miare dobrze.W miare,bo jestem ograniczona praktycznie
                  wszystkim!Ale widze i z kazdym dniem jest lepiej.Jade na kolejna kontrole w
                  ostatnim tygodniu maja.Tobie zycze zdrowia,bo operacja jak kazda wymaga
                  "poswiecen"(tak na wesolo).Serdecznie pozdrawiam m.
                  • monikanna75 Re: Holenderscy lekarze 29.05.09, 19:57
                    Halo Marzenâ36.Jak wypadla kontrola? Jade dzis do Polski, bardzo sie
                    ciesze , dawno nie bylam.Wracamy juz w poniedzialek niestety.. Ucze
                    sie pilnie holenderskiego.. hahah codziennie do szkoly..Pozdrawiam i
                    zdrowka CI zyczé!
                    Monika
                    • marzena36 Re: Holenderscy lekarze 12.06.09, 18:49
                      Witaj! Wlasnie wrocilam z Polski.Jestem po kontroli.Jest b.dobrze.Siatkowka
                      trzyma sie ze wszystkich stron!!Ale jestem jeszcze 'niepelnosprawna",musze sie
                      kontrolowac tz. wszystko ograniczone:czytanie,rowerowe wycieczki,prowadzenie
                      auta,praca w ogrodku kwiatowym.Trudno!Wzrok wazniejszy!!!Mamy zamiar dom nasz
                      zamienic na apartament.Zycze powodzenia w nauce jezyka.Do kolejnej
                      korespondencji.Pozdrawiam M.
                      • monikanna75 Re: Holenderscy lekarze 22.06.09, 18:41
                        Witaj!
                        Ciesze sie ze wszystko dobrze!Pewnie wzrok wazniejszy, jakos
                        przetrzymasz ten okres rehabilitacji.Jezyk..hmm.. powoli
                        jakos "stekam" ale do komunikacji jeszcze m daleko.W szkole panuje
                        balagan, zmieniaja czesto nauczycieli.I tak ogolnie to chyba
                        najgorsza szkola w ktorej kiedykolwiek sie uczylam.Haa , nie
                        zalamuje sie jednak.;-) Pozdrawiam M!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka