Dodaj do ulubionych

Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylko

05.11.09, 09:48
Prof. Maria Dorota Majewska: Ja się nie szczepię
Aktualizacja: 2009-10-29 11:21 pm

Profesor Maria Dorota Majewska nie jest profesorem jakiegoś “marketingu” czy
innej pseudonauki, jakie rozpleniły się w Polsce na prywatnych uczelniach,
wykorzystującym swój tytuł profesorski do przydania sobie autorytetu w
dziedzinach, o których nie ma pojęcia. Prof. Majewska jest wybitnym
neurobiologiem. Przez 25 lat pracowała w czołowych instytucjach naukowych USA,
między innymi na uniwersytetach Harvarda i Missouri oraz w Narodowym
Instytucie Zdrowia w Waszyngtonie. Obecnie w Zakładzie Farmakologii i
Fizjologii Układu Nerwowego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Posłuchajmy, co ma do powiedzenia w sprawie szczepionek, które międzynarodowa
łobuzeria i złodzieje wciskają nam na siłę. Oto wywiad z nią zamieszczony w
Angorze z dnia 27.09.2009.

Poszczególne kraje zamawiają miliony, dziesiątki milionów szczepionek
przeciwko świńskiej grypie, które najwcześniej znajdą się w naszych aptekach
na początku przyszłego roku. Tymczasem już jesienią świat może zaatakować
pandemia.
- Na razie żadnej pandemii grypy nie ma i nie było.

Ale nie tak dawno WHO po raz pierwszy od 41 lat ogłosiła najwyższy stopień
zagrożenia pandemią grypy.
– Według Państwowego Zakładu Higieny, w Polsce było tylko 13 potwierdzonych
przypadków zachorowań na tzw. świńską grypę. Wszystkie osoby wyzdrowiały, a
choroba miała bardzo łagodny przebieg. Gdy w takiej sytuacji ktoś straszy
mnie, że za chwilę wybuchnie pandemia i na świecie zachorują setki milionów, a
może i miliardy ludzi, to ja w to nie wierzę. Zastanawiam się, na ile
wiarygodne mogą być plotki publikowane coraz częściej poza największymi
mediami (głównie w internecie), że możliwe jest świadome i celowe uwolnienie
takiego wirusa w niektórych krajach dla osiągnięcia gigantycznych zysków. A co
do WHO – to pamiętajmy, że ta organizacja w znacznym stopniu jest finansowana
z pieniędzy światowych koncernów farmaceutycznych.

To brzmi jak scenariusz kiepskiego thrillera?
– W przeszłości w USA lub Wielkiej Brytanii, nie mówiąc już o państwach
totalitarnych, dochodziło do eksperymentów z bronią biologiczną. Do
nielegalnego zarażania żołnierzy i cywilów, obywateli własnych państw, różnymi
groźnymi chorobami. Dla mnie szczególnie niepokojąca była nie tak dawna
informacja z Czech, gdzie tamtejsze służby medyczne wyłapały partię testów
szczepionek na grypę sezonową zanieczyszczoną wirusem ptasiej grypy, która
jest o wiele bardziej niebezpieczna od świńskiej. Nie znajduję innego
wytłumaczenia tego przypadku jak czyjeś celowe działanie. Dlatego nie ufam
żadnemu rządowi, żadnej światowej organizacji. Te instytucje, podobnie jak
niektóre media, ośmieszają tych, którzy nawołują do zachowania czujności. Ale
uważam, że lepiej wydać się śmiesznym i przeżyć, niż zbagatelizować problem i
zachorować. Czasem można czytać między wierszami (w informacjach, które
docierają do nas z WHO czy innych instytucji, na przykład z amerykańskiej
agencji CDC (Centers for Disease Control and Prevention). I właśnie z
doniesień CDC można się dowiedzieć, że jak na razie wirus świńskiej grypy nie
wymaga szczepień, a nawet silnych leków, gdyż każdy zdrowy człowiek jest w
stanie samemu się z nim uporać. Świńska grypa może być problemem jedynie dla
osób cierpiących na określone schorzenia.

Właściwie każda dostępna w Polsce publikacja na temat szczepień ochronnych i
prawie wszyscy lekarze zgodnie radzą szczepić się na wszystkie możliwe choroby
– od zwykłej grypy po pneumokoki, zapewniając o wyjątkowej skuteczności tych
szczepionek.
– Dwa-trzy lata temu w “British Medical Journal” ukazały się wyniki
japońsko-włoskich badań dotyczących skuteczności szczepień na grypę sezonową.
Przeprowadzono je na dużej populacji z tego samego obszaru. Połowa badanych
została zaszczepiona, a drugiej połowie podano placebo. Wniosek był taki, że
te szczepionki są nieskuteczne. A nawet, że szczepieni chorowali częściej.
Notowano wiele powikłań poszczepiennych, zwłaszcza u osób po 65. roku życia. Z
bazy danych CDC możemy się dowiedzieć, że w Stanach Zjednoczonych w okresie 18
lat zanotowano 60 tys. udokumentowanych zgonów wśród zaszczepionych zdrowych
ludzi. Jest też bardzo interesująca nowa publikacja japońskich badaczy
dotycząca tzw. grypy hiszpanki (w latach 1918-1919 uśmierciła od 50 do 100
milionów ludzi na całym świecie – przyp. autora). Japończycy doszli do
wniosku, że do tak wielkiej śmiertelności mogła przyczynić się… aspiryna. Lek
wówczas nowy, lecz bardzo już rozpowszechniony i reklamowany jako panaceum
prawie na wszystko. Ponieważ aspiryna obniża temperaturę i hamuje w organizmie
produkcję pewnych hormonów, które służą do pobudzenia układu odpornościowego,
to niewykluczone, że jej zażycie mogło stać się główną przyczyną tak wielkiej
śmiertelności. Nie bez znaczenia miało też wycieńczenie wielu społeczeństw
zakończoną właśnie wojną.

Istnieje teoria, że szczepionki mogą negatywnie ingerować w system
immunologiczny człowieka.
– Jest na to dużo dowodów. W Stanach Zjednoczonych na skutek powikłań
poszczepiennych mogło umrzeć od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy dzieci.
Rozbieżności są tak duże, gdyż – według Amerykańskiej Agencji Leków – ilość
raportowanych powikłań po lekach, szczepionkach i zabiegach wynosi zaledwie od
1 do 10% takich przypadków. Szczepionki mogą powodować schorzenia
neurologiczne, immunologiczne, a także uszkadzać wiele organów. Niektóre
bardzo poważne naukowe teorie uważają, że gwałtowny wzrost zachorowań na
cukrzycę, zarówno pierwszego, jak i drugiego stopnia, może być spowodowany
nadmiarem szczepień. Skutkiem szczepień mogą być też choroby
auto-immunologiczne, gdy organizm zaczyna atakować własne komórki. Niektóre
szczepionki mogą być szczególnie niebezpieczne dla trzustki, tarczycy, gonad.

W internecie można zapoznać się z bardzo ostrą polemiką między panią a Polskim
Towarzystwem Wakcynologii (wakcynologla – nauka zajmująca się szczepieniami
ochronnymi).
– PTW zaatakowało mnie z powodu badań, jakie prowadzę ze środków Unii
Europejskiej. W dużym skrócie sprawa dotyczy autyzmu i potencjalnej roli
thimerosalu w patogenezie tej choroby. Jak wiadomo - thimerosal, który przez
kilkadziesiąt lat był dodawany do szczepionek oraz innych medykamentów (bez
rygorystycznych badań świadczących o jego bezpieczeństwie) – zawiera znaczne
ilości rtęci, która w każdej postaci jest substancją bardzo toksyczną.
Powoduje zaburzenia rozwojowe u dzieci, u dorosłych choroby
neuro-degeneracyjne (Alzheimera i Parkinsona) oraz degeneracyjne zmiany w
systemach reprodukcyjnych kobiet i mężczyzn, upośledzając ich zdolności
rozrodcze (kraje skandynawskie wprowadziły zakaz używania rtęci).

Czy thimerosal występuje także w szczepionkach dostępnych w Polsce?
– Praktycznie jest we wszystkich polskich szczepionkach.

Również w szczepionkach przeciwko grypie?
– W ogromnej większości.

Z naszej rozmowy czytelnik powinien wyrobić sobie pogląd: szczepić się, czy
też nie szczepić?
– Staram się nie udzielać takich rad. Każdy może mieć w tej sprawie własne
zdanie. Ja na pewno nie zaszczepię się ani na grypę sezonową, ani na świńską.
Często rodzice pytają mnie, czy mają szczepić swoje małe dzieci? Wówczas
odpowiadam im, żeby ważyli, czy w razie zachorowania dana choroba ma łagodny
przebieg, czy jest łatwa w wyleczeniu, na przykład antybiotykami? W Polsce
przymusowo szczepi się noworodki w pierwszych godzinach życia przeciwko
żółtaczce typu B. Tymczasem ostatnie badania amerykańskie wykazały, że dzieci
szczepione szczepionkami ze związkiem rtęci dziewięć razy częściej są
upośledzone umysłowo niż te, które nie są szczepione. W wielu cywilizowanych
krajach świata na żółtaczkę typu B szczepi się dopiero nastolatków, przed
rozpoczęciem życia płciowego. Myślę, że warto zaszcz
Obserwuj wątek
        • majadeblij Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 05.11.09, 21:46

          Często rodzice pytają mnie, czy mają szczepić swoje małe dzieci?
          Wówczas
          odpowiadam im, żeby ważyli, czy w razie zachorowania dana choroba ma
          łagodny
          przebieg, czy jest łatwa w wyleczeniu, na przykład antybiotykami?

          - to kawalek wyciety z postu:-))

          a co do efektu thimerosalu, to jest takze bardzo duzo publikacji
          gdzie usunieto thimerosal i nie zauwazono zadnych efektow usuniecia
          thimerosalu, ale o tym pani profesor juz niewspomina:-)
          • mamabeauty Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 06.11.09, 23:19
            Z tego "kawalka wycietego z postu";)nie wynika,ze pani zaleca
            leczenie chorob wirusowych antybiotykami,a jedynie,ze czasem lepiej
            nie szczepic,bo latwo jest chorobe wyleczyc,np.antybiotykiem.Co do
            thimerosalu,to oczywiscie,ze sa rozne publikacje na ten temat,kazda
            cos innego wnosi,dlatego lepiej znac wszystkie za i przeciw.
            Mam nadzieje,ze grypa ominie nas wszystkich.
            • barb134 Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 07.11.09, 12:07
              Wszystko wskazuje ze cala pandemia jest tylko gra przedsiebiorstw
              farmaceutycznych, panstwa zakupuja miliony szczepionekw tak niesamowitym tempie
              wynalezionych. teraz za posrednictwem mediow mozna zrobic wszytsko, zreszta
              zaklamanie w mediach jakie wystepuje w Polsce jest tego dowodem, mozna obywateli
              zarzucic blahymi sprawami odsuwajac zainteresowanie od spraw waznych, zniszczyc
              komus opinie a druga osobe wyniesc na piedestal, mimo przekretow w jakich bierze
              udzial.
              A wracaja c do grypy bardziej niebezpieczna jest ta ptasia.
              • lariks Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 07.11.09, 14:35
                hej, ja sie zgadzam z tym co pisze barb134. uwazam ze zrobili wielkie halo na
                temat swinskiej grypy wlasnie dla pieniedzy. ta grypa nie jest bardziej
                niebezpieczna i bardziej zarazliwa niz zwykla grypa. moja kolezanka, ktora ma
                duzo problemow zdrowowtnych miala swinska grype, dwa dni 40 st.goraczki i przez
                jakies 10 dni byla bardzo zmeczona/wyciencczona. u niej w biurze na 5 osob chore
                byly 2. ona dostala kodeine na kaszel i obeszlo sie bez zadnych powiklan. Ja dwa
                tygodnie temu mialam grype, niestety nie chcieli mi zrobic testow czy to swinska
                grypa. goraczka przeszla mi po pieciu dniach i myslalam ze juz mi bylo lepiej,
                tylko kaszel mi zostal. dostalam zapalenia gornych drog oddechowych, na co
                dostalam antybiotyk i mi juz przechodzi. poza mna w domu nikt nie chorowal. nie
                zamierzam szczepic ani dzieci ani nas. Niestety nie wiadomo jakie sa skutki
                uboczne tej nowej szczepionki.
                Pozdrawiam
              • majadeblij Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 09.11.09, 09:55

                oczywiscie, ptasia jest niebezpieczniejsza.
                w nrc sobotia niedzelnym pisali, ze znowu dwojka dzieci umrala. nie
                wiem, ile dzieci umiera rocznie na 'zwykla grype'. ja dzis mam
                wizyte u CB, zapytam sie.
                Bardzij sie przejelam faktem, ze 3 maluchow zmarla po szczepionce na
                pneumokoki. Dzis mala ma byc drugi raz szczepiona. Dzonilam do CB -
                powiedzeli mi ze badaja czy smierc tych niemowlat byla naprawde
                spowodowana szczepionka..
                • barb134 Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 09.11.09, 15:38
                  A tutaj prosze jak przedstawiane sa fakty...

                  Ukraina. Epidemia grypy: choruje prawie milion ludzi
                  PAP
                  2009-11-09, ostatnia aktualizacja 2009-11-09 11:20
                  Liczba chorych na grypę i infekcje dróg oddechowych na Ukrainie zbliża się już
                  do miliona. Wskutek epidemii zmarło dotychczas 155 osób, w tym 11 w ciągu
                  minionej doby - podało w poniedziałek ukraińskie Ministerstwo Zdrowia.
                  Według danych z niedzieli, od początku ogłoszonej 30 października epidemii grypy
                  do lekarzy zgłosiło się z jej objawami 969 tysięcy 247 osób. Tylko w ciągu
                  ostatniej doby było ich ponad 32 tysiące.

                  Najwięcej zachorowań nadal odnotowuje się w obwodach Ukrainy zachodniej, jednak
                  grypa wciąż przesuwa się na wschód.


                  potem jest przerwa na reklame w artykule i na samym koncu mozna przeczytac ze...

                  cytuje

                  Ministerstwo Zdrowia nadal nie podaje w swych codziennych komunikatach, ile osób
                  zmarło w wyniku zwykłej grypy, a ile w następstwie grypy A/H1N1. Dane z piątku
                  mówią o 14 ofiarach śmiertelnych i 32 osobach zarażonych tym wirusem.

                  czyli 155 osob zmarlo z czego na swinska tylko 14, a reszta jak co roku mozliwe
                  ze starsi ludzi w wyniku powiklan pogrypowych.

                    • tijgertje Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 10.11.09, 08:03
                      ale jaja... Proponuje zaczac zrzutke forumowa na moj pogrzeb robic,
                      bo na meksykanke szczepie sie w czwartek. Taaaa... Masa dowodow, ale
                      pisanie, ze ma sie dowod, a przedstawienbie faktycznych dowodow, to
                      2 rozne sprawy, ja tu zadnych dowodow nie widze. Slepota
                      poszczepienna??? Czegos mi w tym artykule brakuje. Szczepionki maja
                      wybic ludnosc USA??? 5 miliardow ludzi w 10 lat? Kurcze no... Nie ma
                      sily, za tym albo muzulmanie albo Chinczycy stoja. Cos za plytko
                      pogrzebali, bo przeciez inaczej byc nie moze.
                      • mamabeauty Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 10.11.09, 09:22
                        Tigertje,
                        panike to sieja media,strasza i strasza,tak jakby co roku grypy nie
                        bylo,a jedyne co moze nas przed nia uchronic to szczepienie.Pewnie
                        dla niektorych jest takie szczepienie potrzebne,ale kazdy zdrowy
                        czlowiek,normalnie sie odzywiajacy itd,da rade z grypa i cala reszta
                        zarazkow.A mnie wlasnie cos bierze cholercia,musze czosnku chyba
                        pojesc.No to zdrowia wszystkim zycze.
                        • barb134 Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 10.11.09, 09:52
                          tu nie chodzi o sianie paniki, panika to juz chyba ogarnela swiat. Lubie znac
                          rozne punkty widzenia, moze ten oststni link prowadzi do strony ze strasznymi
                          wiadomosciami i zdjeciami(w sumie nie powinnam wrzucac go na strone gdzie
                          zagladaja wrazliwe kobiety i matki), z jednej strony wydaje sie to niemozliwe w
                          tak humanitarnych czasach, ale w sumie to co sie dzieje na swiecie, ale o tym
                          juz nie bede pisac, chociaz korci mnie wrzucic jeden artykul z Rzeczpospolitej
                          (znanego w poslce czasopisma z renoma) co wyprawia urzad do spraw rodziny w
                          Niemczech.



                          Sorry dziewczyny za tego posta,

                          ja chce wiedziec o co w tym wszystkim chodzi a nie bac sie grypy.


                          Poza tym co ma byc to bedzie. I tak w wielu sprawach nie jestesmy w stanie niz
                          zrobic.

                          Ale ja sie nie szczepie i dzieci tez nie, no moze tylko tesciowa wysle ;)
                            • nesla Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 10.11.09, 12:12
                              No ja juz wczesniej podawalam linka do wywiadu na ten temat.
                              Wczoraj minister zdrowia zdecydowal szczepic wszystkie dzieci w
                              wieku od pol roku do 4 lat wlacznie. No i jak dziewczyny, macie
                              zamiar szczepic swoje dzieci? Ja raczej tak, chociaz faktycznie w
                              mediach bardzo rozne glosy sie slyszy i trzeba samemu zdecydowac na
                              swoj wlasny zdrowy rozsadek ocenic czyje argumenty maja sens, a co
                              jest bzdura.
                              • tijgertje Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 10.11.09, 13:15
                                Ja mlodego nie szczepie. Nie widze sensu, bo w sumie to on wcale nie
                                choruje. Meza bym wyslala, bo odkad mlody poszedl do przedszkola
                                tatus ciagle choruje, ale on na sama wzmianke o igle malo zawalu nie
                                dostaje, wiec i tak nic z tego nie wyjdzie.
                                Osobiscie jestem za szczepieniami, ale tylko w uzasadnionych
                                przypadkach. Nie widze zadnego sensu szczepienia kogos, kto zadnej
                                grypy nigdy nie lapie. Ciekawe, jak to u nas bedzie, bo maz dzisiaj
                                wlasnie ma spotkanie z kims kto wychodzi ze swinskiej grypy. Pod
                                brama w szkole w piatek niezle pare mamus opieprzylam, bo
                                dowiedzialy sie, ze syn jednej nauczycielki przechorowal swinska
                                grype i jak on smiala do szkoly przyjsc! Sama nie choruje, a malo
                                jej nie zlinczowali, bo sie pare mamus przestraszylo, ze zarazki na
                                ich dzieci przeniesie i je zamorduje. Jednej sie niezle dostalo, bo
                                sama ledwie chodzi, smarka, kaszle, narzeka na bole miesni i stawow,
                                ale u lekarza nie byla, bo "to tylko przeziebienie", a chodzi juz
                                tak trzeci tydzien. Skad niby mamy wiedziec, ze sama meksykanki nie
                                roznosi??? Ale najwieksza panike sieje. Kazalam jej sie w sterylnym
                                mieszkaniu zamknac i czekac do wiosny. Nie wiem, niektorzy wierza
                                absolutnie we wszystko co w mediach uslysza, a potem rozne cyrki
                                wychodza.
                                • diuna34 Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 11.11.09, 07:32
                                  Tigertje - wczoraj zaszczepili nas na meksykanska (cala rodzinke,
                                  szt 4) pierwsza dawka - cala rodzinka przezyla.
                                  A tak ogolnie ja jestem zdania ze tam wyzej sa madrzejsze glowy ode
                                  mnie. Skoro ministerstwo wydalo zgode nie ma o czym dyskutowac. W
                                  kazdej sytuacji znajda sie za i przeciw, kazde szczepienie niesie za
                                  soba ryzyko (odczulam to na wlasnej skorze w dziecinstwie). Nigdy
                                  jednak nie zdecydowalabym sie na zrezygnowanie ze szczepienia skoro
                                  sa ku temu wskazania.
                                  Trzymam kciuki.
                                  Pozdrawiam Agnieszka
                                  • tijgertje Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 11.11.09, 07:56
                                    diuna34 napisała:

                                    > Tigertje - wczoraj zaszczepili nas na meksykanska (cala rodzinke,
                                    > szt 4) pierwsza dawka - cala rodzinka przezyla.

                                    No prosze. A taka smiertelna miala byc ta szczepionka;-) A tak na
                                    powaznie, to daj znac tak za tydzien co u was. Ja po szczepieniu na
                                    zwykla dokladnie tak jak w tamtym roku tydzien pozniej sie
                                    rozchorowalam. Znacznie lzej niz gdyby to byla normalnie zlapana
                                    infekcja, chodzilam normalnie, ale polamana. Niekotrzy wlasnie tak
                                    reaguja i jest to wliczane do powiklan oszczepiennych, ale w moim
                                    przypadku rozwazywszy za i przeciw i tak szczepienie wygrywa z
                                    normalnym chorowaniem;-) Ciekawa jestem, jakie beda reakcje po
                                    szczepieniu na meksykanke.
                                  • lenkaaa Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 11.11.09, 09:47
                                    diuna34 napisała:

                                    > Tigertje - wczoraj zaszczepili nas na meksykanska (cala rodzinke,
                                    > szt 4) pierwsza dawka - cala rodzinka przezyla.
                                    >

                                    Diuna, czyli jak: dostalas wezwanie od domowego albo od JGZ (czy jak oni sie tam
                                    nazywaja), zeby sie zglosic na szczepienie, czy tez sama gdzies poszlas z prosba
                                    o szczepionke ????
                                    • diuna34 Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 11.11.09, 11:29
                                      Od domowego, mlodszy syn w grupie ryzyka, starszy jako ze zawsze
                                      szczepiony na zwykla byl - tez na liscie od razu sie znalazl.
                                      Poszlam, zapytalam czy my - rodzice tez mozemy. Okazalo sie tak ze
                                      wzgledu na mlodszego.
                                      Listy przyszly do dzieci od domowego z kuponami do oderwania i tyle.
                                      Nasz list odebralam sama w przychodni.
                                      Mlodszy syn tez zwykle tak reaguje na szczepienie jak tiger, po paru
                                      dniach lekkie przeziebienie. Ale mija szybko i potem caly rok
                                      spokoj - szczepie go od urodzenia na grype - teraz to byl 6 raz
                                      chyba.
                                      Pozdrawiam, Agnieszka
                              • mad_die Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 10.11.09, 15:18
                                > Wczoraj minister zdrowia zdecydowal szczepic wszystkie dzieci w
                                > wieku od pol roku do 4 lat wlacznie. No i jak dziewczyny, macie
                                > zamiar szczepic swoje dzieci?

                                Niech sam sobie swoje male dzieci szczepi.
                                Ta szczepionka jest tak samo nieprzebadana pod katem ryzyka powiklan dla kobiet
                                w ciazy jak i dla malych dzieci. Wiec wniosek jest jeden -
                                • barb134 Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 10.11.09, 16:11
                                  W polsce atakuja diennikarze MInister Zdrowia pania KOpacz ze nie chce zakupic
                                  szczepionek dla swoich obywateli, bo inne kraje jak francja wielka brytania
                                  zakupily. Ona odpowiada ze dopoki firma farmaceutyczna nie da gwarancji ze
                                  szczepionka jest przetestowana i bezpieczna to nie wyrazi zgody, a niestety
                                  firma takiego zapewnienia nie daje i chce sprzedac ale w umowie zastrzega sobie
                                  ze nie ponosi odpowiedzialnosci za powiklania.


                                  • tijgertje Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 11.11.09, 08:01
                                    barb134 napisała:

                                    > W polsce atakuja diennikarze MInister Zdrowia pania KOpacz ze nie
                                    chce zakupic
                                    > szczepionek dla swoich obywateli, bo inne kraje jak francja wielka
                                    brytania
                                    > zakupily.

                                    I atakuja ja wedlug mnie slusznie. Nikomu nie daje szansy na
                                    zdecydowanie o poddaniu sie szczepieniu , a mysle, ze ludzie maja
                                    prawo do zdecydowania, czy chca sie zaszczepic czy nie. Nawet, jesli
                                    wystepuje jakies ryzyko powiklan. Tak na dobra sprawe zadna
                                    szczepionka nie jest bezpieczna, tak samo jak zaden inny produkt.
                                    Dlaczego nie wycofa ze sklepow np mleka, skoro wiadomo jest, ze dla
                                    niektorych ludzi z silna alergia jest bardzo niebezpieczne???
                                    • barb134 Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 11.11.09, 12:32
                                      No dobrze wiec jesli dac komus wolna reke to szczepionki powinny byc dostepne w
                                      aptece tak jak jest z pneumokokami czy szcepionkami 5, 6 skladnikowymi, ale
                                      wtedy lek jest dopuszczony do wolnej sprzxedazy i musi byc przetestowany bo
                                      wtedy firma farmaceutyczna bierze odpoiwedzialnosc za ewentualne powiklania.
                                      Poniewaz jednak nie ma takiej pewnosci, firma podpisuje jedynie kontrakty
                                      wielomilionowe z panstwem z zastrzezeniem ze nie ponosi odpowiedzialnosci za
                                      ewentualne skutki uboczne. Czy do ciebie Tigertje nie dociera ze kobeita ma
                                      racje ze wstzrymaniem sie z zakupem? A poza tym jak zakupic to bedzie to
                                      obowiazywalo tak jak w holandii ze wszyscy musza sie zaszczepic? Wlasnie
                                      wsztrymano dzieciom inne szczepienia zeby moc zaszczepic je przezciw grypie.
                                      Pyatnie czy bezie mozna odmowic szczepienia?
                                      • lenkaaa Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 11.11.09, 13:03
                                        barb134 napisała:

                                        > A poza tym jak zakupic to bedzie to
                                        > obowiazywalo tak jak w holandii ze wszyscy musza sie zaszczepic?

                                        Na serio wszyscy w Holandii MUSZA sie zaszczepic ????
                                        Ja tam zadnego info od naszego domowego nie dostalam. Zakladam, ze jesli bedzie
                                        trzeba sie zaszczepic, to cos od domowego dostane. W przeciwnym wypadku nie
                                        planuje zabiegac o otrzymanie szczepionki.
                                        • tijgertje Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 11.11.09, 13:42
                                          lenkaaa napisała:

                                          Na serio wszyscy w Holandii MUSZA sie zaszczepic ????

                                          Pewnie, ze nie musza. Ja dostaje zaproszenia na szczepienia od
                                          domowego ze wzgledu na ryzyko, ale wyraznie na nich pisze, ze
                                          szczepienia sa dobrowolne i w razie, gdy ktos sie nie zdecyduje i
                                          nie przyjdzie w wyznaczonym terminie zawsze ma prawo zglosic sie do
                                          lekarza pozniej, rowniez, jesli nie jest standartdowo zaproszony,
                                          ale ma powody sadzic, ze zachorowanie jest dla niego ryzykowne. Barb
                                          za duzo o totalitaryzmie sie naczytala;-)
                                      • tijgertje Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 11.11.09, 13:37
                                        barb134 napisała:

                                        Czy do ciebie Tigertje nie dociera ze kobeita ma
                                        > racje ze wstzrymaniem sie z zakupem? A poza tym jak zakupic to
                                        bedzie to
                                        > obowiazywalo tak jak w holandii ze wszyscy musza sie zaszczepic?
                                        Wlasnie
                                        > wsztrymano dzieciom inne szczepienia zeby moc zaszczepic je
                                        przezciw grypie.
                                        > Pyatnie czy bezie mozna odmowic szczepienia?

                                        Nie dociera do mnie, bo wedlug mnie argumenty sa idiotyczne. Patrz
                                        na przyklad z mlekiem. JEST szkodliwe dla wielu osob, ale wiedzac,
                                        ze sie mleka nie toleruje i decydujac na jego spozycie nie mozna
                                        zadac odszkodowania od koncernow mleczarskich. W sytuacji
                                        holenderskiej najwyrazniej nie bardzo sie orientujesz, bo tu NIE MA
                                        PRZYMUSU szczepienia. Sa ZALECENIA, informuje sie co i jak i kazdy
                                        podejmuje decyzje za siebie. Nawet szczepienia dla dzieci nie sa w
                                        wiatrakowie obowiazkowe, rzad umozliwia darmowe szczepienia (rowniez
                                        na pneumo- i meningkoki), ale rodzice maja wolna reke, czy z nich
                                        skorzystaja, czy nie. I wedlug mnie to jest wlasciwa postawa. Majac
                                        wybor rodzice decyduja co wedlug ich sumienia jest najlepsze dla
                                        dziecka i sami ponosza odpowiedzialnosc za swoja decyzje. Lekarz ma
                                        obowiazek poinformowac o zaletach i wadach, ale nie ma prawa wplywac
                                        na decyzje rodzicow. To samo ze szczepieniem na grype.
                              • agnieszkaela Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 10.11.09, 19:35
                                Ja mam metlik w glowie. Jestem raczej na nie, choc szczerze mowiac
                                liczylam ze Holendrzy nie zdecyduja wlaczyc dzieci do szczpien...
                                Wiadomo jak jest ze sluzba zdrowia tutaj, nie sa sklonni do przesady
                                wiec skoro specjalisci zdecydowali ze szczepienia sa potrzebne? Nie
                                wiem. Julka ciagle na piersi, nawet kataru nie miala, choc w domu
                                juz wszysct chorwali wiec licze ze jest odporna. Boje sie o Filipa,
                                bo wiadomo-szkola, a on dosyc szybko lapie wszystkie choroby, choc
                                powaznie jeszcze nie chorowal.
                                No nie wiem i juz....
      • agnieszkaela Re: a w jaki sposob stwierdza sie jej istnienie ? 10.11.09, 22:25
        Badania sa bardzo drogie, wiec robia je tylko w powaznych
        przypadkach, u tych co leza w szpitalu. Meksykanska w odroznieniu od
        zwyklej powoduje tez biegunke, bole brzucha, wymioty. ALe tez chyba
        nie zawsze, wiec tak naprawde bez badan na 100% nikt nie zdiagnozuje
        odmiany.
        A, mozna zrobic testy (dostepne w jakis sklepach internetowych nawet
        w Polsce) czy to grypa tpu A.

        To tez jedna z moich watpliwosci- skad w takim razie wiadomo ile
        osob choruje na zwykla a ile na meksykanska?
        • lenkaaa Re: a w jaki sposob stwierdza sie jej istnienie ? 10.11.09, 23:02
          Tak tez podejrzewalam, ze dopoki sie nie wyladuje w szpitalu w stanie ciezkim,
          to nikt niczego nie bedzie stwierdzal, tylko beda zalecac wszechmogacy
          paracetamol ;)
          Ja nie planuje szczepic ani siebie ani dziecka. Jesli stwierdze u dziecka objawy
          grypy to zabiore je ze szkoly i nie puszcze z powrotem dopoki zupelnie nie
          wydobrzeje, zeby ja uchronic przed powiklaniami. I tyle. Siostrzenica mojego
          meza, mieszkajaca w Londynie, przeszla te grype i ma sie dobrze, wiec nie mam
          zamiaru panikowac.
          • tijgertje Re: a w jaki sposob stwierdza sie jej istnienie ? 10.11.09, 23:59
            lenkaaa napisała:
            Jesli stwierdze u dziecka objaw
            > y
            > grypy to zabiore je ze szkoly i nie puszcze z powrotem dopoki
            zupelnie nie
            > wydobrzeje, zeby ja uchronic przed powiklaniami.

            U nas dziecko z objawami grypowymi nawet nie ma prawa przsyjsc do
            szkoly, jest odsylane do domu. W teorii przynajmniej, bo w praktyce
            jeszcze nikt sie nie ujawnil. Rozmwialam dzisiaj z jedna pania,
            wlasnie wychodzi z meksykanki. Miala jakies badanie potwierdzajace,
            zreszta w tej chwili sezonowki ponoc jesszcze w Wiatrakowie nie ma,
            wiec jesli ktos ma grype, to najprawdopodobniej swinska wlasnie.
            Kobieta kolo 40-tki, wysportowana, ogolnie zdrowa z dobra
            odpornoscia, ale poltora tygodnia miala goraczke, mdlosci, wszystko
            ja bolalo i narzekala na spore dusznosci, mimo, ze noralnie na
            oskrzela czy pluca nigdy nie chorowala. Wczoraj byla na kontorli
            pluc, jest lepiej, ale do konca tygodnia nie moze wrocic do pracy. 3
            tygodnie wolnego. Tak jej sluchalam i dotarlo do mnie, ze ta grypa
            to juz nie tylko "znajomy znajomego chorowal", tylko faktycznie
            coraz wiecej ludzi w bezpostrednim otoczeniu choruje. NAdal
            najbardziej sie o mojego chlopa martwie. Zobaczymy...
            • lenkaaa Re: a w jaki sposob stwierdza sie jej istnienie ? 11.11.09, 09:52
              Ja codziennie przygladam sie rano dzieciom w klasie, czy jakies nie jest
              zasmarkane albo kaszlace, ale jak na razie wszystkie (odpukac) zdrowe :)
              Moja kolezanka rozchorowala sie w ten weekend z goraczka ponad 40 stopni.
              Najpierw jej dziecko w niedziele, a potem ona w poniedzialek, ale juz im
              przechodzi goraczka, wiec to nie meksykanka byla. Emilia jeszcze w piatek bawila
              sie z dzieckiem tej kolezanki, ale na szczescie jakos jej ten wirus nie chwycil.
              • schinella Re: a w jaki sposob stwierdza sie jej istnienie ? 11.11.09, 14:42
                Ja obserwuje sytuacje i panike medialna i nie zamierzam poddawac sie
                szczepieniu. Ogladalam Teraz MY z minister Kopacz i rozumiem jej
                decyzje, na jej miejscu nie podpisalabym umowy z firma
                farmaceutyczne, ktora nie bierze odpowiedzialnosci za wlasny
                produkt, nie ma badan potwierdzajacych bezpieczenstwo szczepionki
                ani nie ujawnia dzialan ubocznych.
                Nie rozumiem tez dlaczego szczepionka jako panaceum na epidemie nie
                jest dostepna w aptekach.
                Poza tym, WHO zmienilo definicje pandemii, zeby swinska grypa mogla
                byc jako taka sklasyfikowana. Ani nie jest to choroba o ciezkim
                przebiegu ani tez nie jest to wirus siejacy smierc. Przypuszcza sie,
                ze na osoby ktore zmarly na Ukrainie a u ktorych potwierdzono wirusa
                swinskiej grypy, byly nosicielami wirusa HIV (Ukraina ma jeden z
                najwyzszych wskaznikow nosicieli, przyczym jedynie niewielki procent
                ma tego swiadomosc). Niestety nie badano zmarlych na obcenosc wirusa
                HIV, stad tez nie ma konkretnych danych.
                Babcia, maz i corka (2 i pol roku) wszyscy mieli goraczke i kaszel,
                paracetamol i syrop wystarczyl. Ja mam tylko kaszel od tygodnia. Nie
                panikujemy, nawet nie bylismy u lekarza, bo symptomy nie byly
                niepokojace, a watpie by wyslali nas do laboratorium na testy.
                Gdyby rzeczywiscie swinska byla tak niebezpieczna nie ignorowano by
                tysiecy ludzi, ktorzy maja objawy grypowe tylko masowo poddawali
                testom i separowali od innych. A tego sie nie robi - ergo - nie taka
                straszna ta meksykanka.
                Zwykla grypa sezonowa jest o wiele grozniejsza, i to nie sama grypa
                co powichlania bo oslabiaja kluczowe narzady wenetrzne. Stad duza
                umieralnosc dzieci i osob starszych oraz schorowanych.
                Szcepionki na grype sezonowa tez nie zawsze sa skuteczne. W Polsce w
                sezonie obecne sa zazwyczaj 3 rozne szczepy grypy sezonowej, stad
                mozna trafic na ta, na ktora akurat nie bylismy zaszczepieni.

                Tak wiec ja sobie spokojnie czekam, nie panikuje, kto wie czy juz
                zesmy nie mieli jej w domu...
                • majadeblij bylam, zaszczepilam, przezylam 11.11.09, 18:50
                  jako, ze Timo ma astme my moglismy sie dzis zaszczepic cala rodzina -
                  i sie zaszcepilismy. o dziwo - byly tlumy ludzi!
                  osobiscie mysle, ze z ta epidemia to moze i troche przesada, ale jak
                  daja szczepionke, to czemu nie?
                  dzis w nrc przeczytalam, ze niektore 'zaniepokojone mamy' twierdza,
                  ze w szczepionkach sa mini chipy po to by rzad mogl obywateli
                  obserwowac, albo ze szczepionki to bron masowej zaglady, jedna z
                  teori glosi ze szczepionk ta wywouje mini - wylewy do mozgu.;-)
                  szcerze mowiac - smieszy mnie to.
                  cieszmy sie, ze mamy taka mozliwosc, ze zyjemy na kontynencie gdie
                  mamy taki luksus, ze mozemy (NIE MUSIMY!) sie i nasze dzieci
                  zaszczepic.
                  podrawiam,
                  maja
    • tijgertje Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 11.11.09, 17:27
      Cos z nowosci grypowych;-)
      Bylamdzisiaj na terapii i co mnie w drzwiach spotkalo??? Wielka
      informacja z przeprosinami, ale ze wzgledu na zapobieganie
      rozszerzaniu grypy w calej organizacji jest zarzadzenie o
      niepodawaniu nikomu reki. I bardzo dobrze. Sama mam bzika na punkcie
      mycia rak i nie lubie reki podawac, zwlaszcza jak pomysle co ludzie
      tymi rekami robili. Zeby tak na stale to wszedzie wprowadzili to
      bylabym jeszcze szczesliwsza ;-)
      • aszmunikal Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 12.11.09, 16:20
        No na pewno nie zaszkodzi. Przeciez wiele osob witajacych sie, to osoby
        ktore wlasnie przyszly (logiczne), a przyszly ze sklepu, z autobusu
        itd. Ja ostatnio nie podalam reki, wiem, ze dziewczyna ma male dziecko
        w domu, powiedzialam jej wprost, ze wzdlegu na nowa grype powinnam rece
        najpierw umyc (przed chwila na dworzu nos wycieralam, no ale te
        szczegoly dla siebie zachowalam).
        • mamantkaa No to dostaliśmy skierowanie na szczepienie dzieci 17.11.09, 15:39
          Dzisiaj przyszło skierowanie na szczepienie dzieciaków z GGD. Mają
          być dwa zastrzyki - w przyszłym tygodniu i po 3 tygodniach. No i
          raczej ich nie zaszczepię, bo cała afera medialna wokół tej grypy i
          szczepionki mnie przeraża. No ale dałam sobie jeszcze parę dni na
          zastanowienie się. No i drugi zastrzyk jest na parę dni przed naszym
          wyjazdem na Święta do Polski. Boję się ryzykować, że na wyjazd mi
          się przez szczepionkę rozchorują.
          A Wy, dostałyście skierowania? Szczepił się ktoś jeszcze? a ci co
          szczepili się wcześniej dobrze się czują?
            • nesla Re: No to dostaliśmy skierowanie na szczepienie d 17.11.09, 16:56
              Milena jest juz po szczepionce na zwykla grype i na grype
              meksykanska (pierwszy zastrzyk) i zyje, nic jej nie dolega
              (odpukac). DLa Davida jeszcze nie dostalam wezwania, ale raczej
              chyba go tez zaszczepie. Jak slysze o tym jak zdrowi ludzie
              przechodza grype meksykanska to mnie przeraza, kolega lekarz lezy
              wlasnie w comie, zdrowy wysportowany 30-latek!
              • lenkaaa Re: No to dostaliśmy skierowanie na szczepienie d 17.11.09, 19:12
                nesla napisała:

                > Milena jest juz po szczepionce na zwykla grype i na grype
                > meksykanska (pierwszy zastrzyk) i zyje, nic jej nie dolega
                > (odpukac). DLa Davida jeszcze nie dostalam wezwania, ale raczej
                > chyba go tez zaszczepie. Jak slysze o tym jak zdrowi ludzie
                > przechodza grype meksykanska to mnie przeraza, kolega lekarz lezy
                > wlasnie w comie, zdrowy wysportowany 30-latek!

                Ach, no wlasnie, ja tez wlasnie zwatpilam w moje postanowienie nieszczepienia,
                bo rozmawialam z Mama i uslyszalam od niej, ze w Polsce tez ludzie w srednim
                wieku laduja w szpitalu w spiaczce i pare osob juz umarlo....
                • maxijo Re: No to dostaliśmy skierowanie na szczepienie d 18.11.09, 22:29
                  my tez dostalismy i do razu wszystko mi nie na reke - u nas
                  odbedzie sie to w RAI w Amsterdamie, dojazd fatalny, sugeruja srodki
                  komunikacji, pomijam godz. 13 - drzemka malej. A Adam bedzie w tym
                  czasie w Disneylandzie i dzis wydzwanialismy do GGD i huisarta i
                  raczej nie ma szans na ta szczepionke. Poza tym Nina jest aktualnie
                  przezebiona, wiec moze tez nie dostanie. I co dalej? Dla wszytkich
                  ktorzy chca, ale nie moga - nie bedzie juz takiej mozliwosci?? nie
                  wierze, ale na razie nikt nic nie wie .
                  Dzis wiekszosc moich znajomych z Polski byla na nie i zdziwiona, ze
                  ja jestem za podaniem szczepionki.
                      • ma-rita Re: No to dostaliśmy skierowanie na szczepienie d 19.11.09, 13:33
                        "Om wachtrijen te voorkomen roept de GGD iedereen op om zich te
                        houden aan de locatie, dag en het tijdstip die in de uitnodiging
                        staan. Iedereen die niet in staat is volgende week de eerste van de
                        twee prikken te halen, kan alleen in de 2e ronde één prik halen. Er
                        worden geen 'nakomrondes' georganiseerd".

                        Znaczy, ze jesli nie przyjdzie sie w wyznaczonym w przyszlym
                        tygodniu terminie to mozna zglosic sie w grudniu, kiedy beda
                        szczepic druga dawka i wtedy dziecko zostanie zaszczepione tylko
                        jedna dawka szczepionki. Nie bedzie juz mozliwosci zaszczepienia
                        dziecka kolejna dawka.
                • nesla Re: Lenkaaa 17.11.09, 22:35
                  Lenka, my sie nie szczepimy, nawet chyba nie mozemy, bo przeciez sa
                  tylko szczepionki dla okreslonych grup, na poczatku tylko dla osob z
                  grupy podwyzszonego ryzyka (Milena sie kwalifikuje z uwagi na MIZS)
                  a David sie zakwalifikuje z uwagi na wiek (wezwania jeszcze nie
                  dostalam). Na razie nie ma do dyspozycji tyle szczepionek aby
                  zaszczepic wszystkich ludzi w Holandii. Calosc szczepionek bedzie
                  dostepna dopiero jak juz okres najwyzszego ryzyka zachorowania
                  minie, wiec nie bedzie sensu sie juz szczepic. Pewnie sprzedadza
                  wtedy te szczepionki innym krajom.
                  • lenkaaa Re: Lenkaaa 18.11.09, 00:15
                    No wlasnie bylam ciekawa czy wy tez mogliscie sie zaszczepic, bo Diuna napisala,
                    ze zaszczepili ich cala rodzine....wiec sie zaczelam zastanawiac...
                    forum.gazeta.pl/forum/w,24320,102545892,102816557,Re_Ciekawe_szczepienia_n_swinska_grype_i_ne_tylk.html
                    • diuna34 Re: Lenkaaa 18.11.09, 07:46
                      Zyjemy nadal - objawy: ja mialam obolala i spuchnieta reke pare dni
                      w miejscu podania szczepionki, reszta rodzinki spoko, dzieci uznaly
                      ze musze czesciej sie szczepic bo normlanie jestem nie
                      przyzwyczajona. Mlodszy lekki katar mial ale on zwykle tak reaguje
                      na szczepienie. Bylo lagodniej niz po zwyklej grypie.
                      Lenkaaa - u nas specyficzna sytuacja ale jesli dobrze lekarke
                      zrozumialam - nalezy sie najblizszej rodzinie osoby z grupy ryzyka.
                      Pozdrawiam
                      Agnieszka
                      • nesla Re: diuna 18.11.09, 09:11
                        Diuna, moglabys sie dopytac co to konkretnie za grupa do ktorej was
                        objeto szczepieniem? O ile wiem najblizszej rodzinie osob z
                        podwyzszonym ryzykiem wcale szczepienie nie przysluguje. Inaczej
                        trzeba by zaszczepic WSZYSTKICH i podobno bywaja przerety, ale maja
                        pilnowac aby ludzie spoza wyznaczonych grup nie dostawali szczepien,
                        bo wtedy zabraknie dla tych ktorzy sa w grupach z podwyzszonym
                        ryzykiem. Podobno nawet maja byc kontrole i kary.
                        • mad_die Re: diuna 18.11.09, 10:10
                          O ile wiem najblizszej rodzinie osob z
                          > podwyzszonym ryzykiem wcale szczepienie nie przysluguje.

                          Oczywiscie, ze nie przysluguje. Jesli by przyslugiwalo, to moj maz takze
                          dostalby wezwanie na szczepienie - bo ja w ciazy, a corka niespelna 2 lata ma. A
                          nie dostal wezwania.
                          Zreszta, nawe jakby dostal, to by nie poszedl, bo tak samo jak ja nie wierzy w
                          dzialanie tej szczepionki. A raczej wierzy, ze bardziej szkodzi niz dobrego robi.
                          Ale to juz niech kazdy sobie o tym decyduje, czy chce sie szczepic czy nie.
                        • tijgertje Re: diuna 18.11.09, 11:40
                          Nesla, wezwanie dostaje tylko osoba z grupy zwiekszonego ryzyka, ale
                          zaszczepic maja sie prawo wszyscy domownicy. M.in. dlatego, ze zadna
                          szczepionka przeciw grypie nie wyklucza w 100% mozliwosci
                          zachorowania (tyle, ze przechodzi sie duzo lagodniej), wiec
                          szczeoiac wszystkich domownikow dodatkowo zmniejsza sie ryzyko.
                          Najczesciel ludzie zarazaja sie jeden od drugiego wlasnie od
                          domownikow, w koncu spedza sie ze soba mnostwo czasu. Mimo, ze ani
                          Kasper ani maz nie sa w grupie ryzyka, to mieli prawo sie
                          zaszczepic, niektore spanikowane mamusie w szkole nawet sie
                          dziwily,z e Kaspra nie szczepie, skoro mam taka mozliwosc.
                          • lenkaaa Re: diuna 18.11.09, 17:12
                            tijgertje napisała:

                            > Nesla, wezwanie dostaje tylko osoba z grupy zwiekszonego ryzyka, ale
                            > zaszczepic maja sie prawo wszyscy domownicy.

                            No dobrze, ale z czego wynika, to prawo do zaszczepienia sie reszty rodziny ?
                            Napisane gdzies to jest ? Czyli w takim razie, gdybym sie jednak zdecydowala
                            szczepic Emilie, to wystarczy, ze w dniu szczepienia powiem, ze "mnie tez prosze
                            zaszczepic" i zaszczepia czy tez raczej wczesniej do nich dzwonic z prosba ????
                            • tijgertje Re: diuna 18.11.09, 17:18
                              Nie wiem, jak jest u roznych lekarzy, u nas radza wczesniej dzwonic,
                              bo maja cos jak karty szczepien, z ktorymi trzeba przyjsc, w ten
                              sposob maja dokumentacje i sa w stanie kontrolowac kto sie szczepil,
                              kto nie, bo a nuz komus by przyszlo do glowy zaszczepic sie kilka
                              razy;-) Czy gdzies to jest oficjalnie napisane to nie wiem, na pewno
                              jest taki zapis dla "mantelzorgers", ale tu chyba tez margines moze
                              byc spory.
                      • lenkaaa Re: Lenkaaa 18.11.09, 10:42
                        Diuna, a dzieci rece nie bolaly po szczepionce tak jak ciebie ?
                        Ja juz nie wiem, bo zaczelam sie lamac i zastanawiac czy czasem nie zaszczepic,
                        choc wczesniej bylam przeciwko...
                        • diuna34 Re: Lenkaaa 18.11.09, 11:18
                          Nie dzieci nic nie bolalo.
                          Mlodszy syn jest niepelnosprawny, zespol wad wrodzonych (kiedys o
                          tym pisalam, nie bede sie powtarzac), aktualnie oczekujacy na
                          kolejna operacje. Zagrozenie infekcja musi byc ograniczone do min.
                          Wiadomo ze wszystkiego nie da sie wyeliminowac ale... Starszy -
                          alergik. Nie sadze aby tutaj bez wyraznego wskazania zaszczepiono
                          tak ot sobie, a tymbardziej znajac z opowiesci podejscie lekarzy
                          domowych do pacjentow.
                          Pozdrawiam Agnieszka

                          • tijgertje Re: Lenkaaa 18.11.09, 11:36
                            U mnie tydzien minal i zero jakichkolwiek skutkow ubocznych. Nie to
                            co po sezonowce., Teraz tlyko kilka goddzin pobolewalo mnie ramie,
                            ale nawet zaczerwienione nie bylo. Nie smarkam, nie kaszle, nic mnie
                            nie boli.
                            • majadeblij Re: Lenkaaa 18.11.09, 16:15
                              my sie cala rodzina, (procz mlodej bo ona niecale 4 tygodnie ma)
                              zaszczepilismy - jak narazie tydzien minol i nikt nie ma zadnych
                              ubocznych skutkow.
                              • gosia_hh Re: Lenkaaa 18.11.09, 16:18
                                majadeblij napisała:

                                > my sie cala rodzina, (procz mlodej bo ona niecale 4 tygodnie ma)
                                > zaszczepilismy - jak narazie tydzien minol i nikt nie ma zadnych
                                > ubocznych skutkow.
                                majka chyba niecale 4 miesiace :) a nie mowilam ze czas szybko leci
                                jak sie dzieci ma :))
                                sciskam anouske mocna!
          • tijgertje Re: No to dostaliśmy skierowanie na szczepienie d 17.11.09, 17:01
            Ja nadal zyje:-) I jakby nie to, ze znowu mi sie miednica
            poprzestawiala i bol pormieniuje na cala prawa noge, ze kustykam a
            nie chodze, to mam sie swietnie:-) Po zwyklej szczepionce najpierw 3
            dni mialam spuchniete, czerwone i bolesne ramie, 6 dni po
            szczepieniu dopadl mnie bol glowy, ktorego za nic nie moglam sie
            pozbyc, potem doszedg bol gardla, stawow i miesni i dusznosci (w
            sumie u mnie normalne, ale jednak wieksze niz zazwyczaj). W sumie
            nie bylo tak zle, ale po pierwszej dawce na swinska przez kilka
            godzin pobolewalo mnie ramie, ani zaczerwienione nie bylo, zadnych
            innych dolegliwosci nie zauwazylam.
            • mamamaxia08 Wiecie z jakim wspomagaczem są szczepionki w NL? 17.11.09, 18:29
              Czy wiecie z jakim "wspomagaczem" są szczepionki, którymi tutaj się szczepi? W
              jednej z wyprodukowanych szczepionek jest wspomagacz, którego długofalowe
              działanie nie zostało jeszcze przebadane. To jet substancja o nazwie swelem czy
              swelen (na wielojęzycznych pisze o tym dorrit, w wątku o szczepieniach w GB).
              Właśnie otrzymaliśmy zaproszenie na szczepienie dla Młodego. W sumie chcę do
              zaszczepić ale wolałabym nie ryzykować jeśli w tutejszej szczepionce występuje
              powyższy "wspomagacz"... a moja znajomość holenderskiego nie kwalifikuje się do
              wykonania telefonu do GGD :/.
              Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi :)
              • mamantkaa Re: Wiecie z jakim wspomagaczem są szczepionki w 17.11.09, 19:03
                No własnie ja nawet nie znalazłam informacji jaką szczepionką mają
                być szczepieni. Zaproszenie przysłało GGD i tylko wspomnieli, że
                lekarze domowi grupę ryzyka szczepią inną szczepionką (żeby nie
                wziąć pierwszego zastrzyku od domowego, a drugiego od nich)! To kto
                dostaje tą bezpieczniejszą? Grupa ryzyka, czy małe dzieci?
                • agnieszkaela Re: Wiecie z jakim wspomagaczem są szczepionki w 17.11.09, 19:13
                  > No własnie ja nawet nie znalazłam informacji jaką szczepionką mają
                  > być szczepieni.

                  Tez sie nad tym wlasnie dzisiaj zastanawialam- jakiej firmy jest
                  szczepionka. Zaproszenia dla moich dzieci tez dostalam. Ciagle
                  jestem bardziej na nie, boje sie nie tyle bezposredniej reakcji co
                  nieznanych skutkow ubocznych mogacych wystapic po dluzszym czasie.
                • lenkaaa Re: Wiecie z jakim wspomagaczem są szczepionki w 17.11.09, 19:20
                  mamantkaa napisała:

                  > No własnie ja nawet nie znalazłam informacji jaką szczepionką mają
                  > być szczepieni. Zaproszenie przysłało GGD i tylko wspomnieli, że
                  > lekarze domowi grupę ryzyka szczepią inną szczepionką (żeby nie
                  > wziąć pierwszego zastrzyku od domowego, a drugiego od nich)! To kto
                  > dostaje tą bezpieczniejszą? Grupa ryzyka, czy małe dzieci?

                  Czyli, ze sa dwie rozne szczepionki ? W sumie nie jest powiedziane, ze ktoras
                  jest bezpieczniejsza... Czyzby mialy inny sklad i dlatedo nie nalezy ich
                  "mieszac"...?
                  • tijgertje Re: Wiecie z jakim wspomagaczem są szczepionki w 18.11.09, 09:15
                    Sa 2 : Pandemrix i Focedtria. Miala byc tylko Focetria, ale ze
                    wzgledu na to,z e szczepia wiecej ludzi, niz na poaczatku planowali
                    i tej szczepionki brakuje, to dokupiono Pandremix.
                    Na oficjalnej stronie grypy pandemicznej w nl wiecej :
                    www.grieppandemie.nl/home/veelgestelde_vragen?nodeId=476
                      • mamamaxia08 Focetria 18.11.09, 09:47
                        A tutaj o focetria:

                        leki-informacje.pl/indeks,show,2,116,focetria.html
                        A ja dalej mam wątpliwości, bo wygląda na to, że obie szczepionki stosowane w NL
                        - opisane bardzo podobnie, jeśli nie tak samo - nie są do końca przebadane :/.
                        "Producent szczepionki Focetria zgromadzi dane dotyczące bezpieczeństwa
                        szczepionki podczas jej stosowania. Dane te będą obejmować informacje dotyczące
                        działań niepożądanych i bezpieczeństwa stosowania u dzieci, kobiet w ciąży,
                        pacjentów w ciężkim stanie i osób z zaburzeniami układu odpornościowego." Takie
                        samo zdanie jest o Pandermix.
                        Dodatkowo niepokoi mnie: "Szczepionkę Pandemrix dopuszczono do obrotu warunkowo.
                        Oznacza to, że zebranie pełnych informacji na temat szczepionki pandemicznej
                        było dotychczas niemożliwe. Co roku Europejska Agencja Leków (EMEA) dokonuje
                        przeglądu wszelkich nowych informacji na temat leku i w razie potrzeby
                        uaktualnia niniejsze streszczenie." Dane są z września br,


                        • mad_die dlatego ja sie nie szczepie 18.11.09, 10:06
                          Ani mojej corki nie szczepie, choc dostala wezwanie.
                          Jak ktos chce ryzykowac podaniem szczepionki o nie do konca znanym dzialaniu
                          ubocznym, to prosze bardzo.

                          Ja wole stosowac profilaktyke - dobrze sie odzywiac, jesc nauralne witaminy,
                          dbac o higiene i unikac ludzi zainfekowanych.
                          Nie dam sobie wstrzyknac czegos, o czym nie mam zielonego pojecia.
                          • tijgertje Re: dlatego ja sie nie szczepie 18.11.09, 11:28
                            Mad-die, a moge zapytac, skad sprowadzasz swoje naturalne witaminy?
                            JA uwazam,z e nie ma co panikowac, wystarczy sie przyjrzec temu
                            gdzie zyjemy io co jemy;-) Mieszkam akurat w rejonie rolniczym i
                            widze gdzie co rosnie. wiem tez, jak czesto sa pryskane np truskawki
                            i wiem, jak sie zbieracz zapomni, jak potem choruje:-/ Nawet
                            produkty biologiczne made in holland nie sa bezpieczne. Holandia ma
                            najwieksze zanieczyszczenie srodowiska w Europie i stezenie metali
                            ciezkich w powietrzu. NIGDZIE w Wiatrakowie nie da sie wyprodukowac
                            ekologicznie czystej zywnosci, chyba, ze w jakiejs szklarni, gdzie
                            powitrze jest stale filtrowane, ale juz widze te ceny;-)
                            Szczepionki pandemiczne od zwyklych roznia sie glownie technologia
                            produkcji. MUSZA byc wyprodukowane szybko w duzych ilosciach. Stad
                            dodatki wzmacniajace ich dzialanie, bo inaczej produkcja
                            wystarczajacej ilosci szczepionek bylaby niemozliwa. Zupelnie
                            bezpieczne na pewno nie sa, ale dajcie mi przyklad JEDNEGO produktu
                            zywnosciowego czy leku, ktory jest zupelnie bezpieczny. Nie dajmy
                            sie zwariowac. Dopuszczenie warunkowe oznacza w sumie tyle, ze
                            zalety szczepionki przewyzszaja wady. Poczytajcie polskie fora
                            dzieciowe, szybko sie przekonacie, ze np taki nurofen to mamy
                            dzieciom przy byle infekcji niemal jak cukierki daja, co gorsza
                            podwajaja dawki, bo wedle ulotek mozna podawac ZAMIENNIE z
                            paracetamolem, co sporo osob rozumie jako pomiedzy regularnymi
                            dawkami, w rezultacie czego dziecko jest faszerowane pelna dobowa
                            dawka paracetamolu i nurofenu i ja to sie dziwie, ze nikt sie nie
                            dziwi, ze sie ludzie nie boja nastepstw na dluzsza mete. Czytliscie
                            dokladnie ulotke ibuprofenu? Normalnie trucizna;-) Tyle, ze w razie
                            choroby czesto jego pozytywne dzialanie ma znacznie wieksze
                            znaczenie niz mozliwe skutki uboczne (bo te zdarzaja sie tylko
                            CUDZYM dzieciom). Podobnie ze szczepionka. O dziwo, niby taka
                            tajemnicza, a szedzie dostepne sa informacje jakie to te szczepionki
                            sa straszne, nieprzebadane itp. Ale jednoczesnie nikt sie nie
                            zastanawia, jakie sa wymogi przetestowania innych lekow i produktow
                            zywnosciowych i kosmetykow, ktore sa wprowadzane na rynki i
                            stosowane przez milony nieswiadomych ludzi, bo skoro w reklamie
                            gadaja, ze 8o% badanych sobie jakis tam kremik chwali, to musi to
                            byc wiarygodne, nikt nie docieka, ze te 80% to 4 osoby z 5
                            przebadanych;-)
                            Szczepienia nie sa obowiazkowe, szczepi sie kto chce i tak jak w
                            moim przypadku nawet ryzyko powiklan poszczepiennych wydaje sie
                            znikome w zestawieniu z wizja zapalenia pluc towarzyszacemu grypie.
                            • mamabeauty Re: dlatego ja sie nie szczepie 18.11.09, 13:40
                              Tijger,zapomnialas o kurczakach nafaszerowanych hormonami i
                              antybiotykami i o rybach z zanieczyszczonych morz lub hodowli
                              sztucznych,a i jeszcze o wszechobecnym aspartamie,ktory jest silnie
                              rakotworczy;)A tak na powaznie,to wlasnie na ludzkiej naiwnosci i
                              latwowiernosci,zeruja wielkie koncerny,nie tylko
                              farmaceutyczne.Dlatego trzeba czytac,pytac,informowac sie na
                              wszystkie sposoby i wybierac to co dla ciebie najlepsze.Nie
                              faszerowac sie niepotrzebnie niczym.A jesli chodzi o powiklania
                              poszczepienne to nie chodzi tu o zaczerwienione ramie,czy katar,albo
                              goraczke po szczepieniu,ale wlasnie o dzialanie tych wzmacniajacych
                              substancji,ktore moga wywolywac rozne choroby za 10-20 lat.I
                              nieprawda jest,ze nikt sie nie zastanawia jakie sa wymogi testowania
                              innych lekow,kosmetykow,czy produktow zywnosciowych.Coraz wiecej
                              ludzi zaczyna sobie zdawac sprawe,ze kant-en- klaar
                              gerecht,multiwitamina w pastylce,pelna polka kosmetykow,czy czerwony
                              pomidor w grudniu to nie jest to czego do szczescia i zdrowia
                              potrzeba.
                              • tijgertje Re: dlatego ja sie nie szczepie 18.11.09, 13:54
                                Hmmmm... Czy za 10-20 lat jak juz zapadne na jakas tajemnicza
                                chorobe ktos bedzie w stanie dojsc czy to wina szczepionki czy tych
                                sztucznych kurczakow? hmmm... Nie szczepic sie, nie jesc i nie
                                oddychac, to moze jakos przezyjemy. A nie... z czegos energie trzeba
                                czerpac... Na dluzsza mete jednak nikt nie jest w stanie
                                przewidziec, jakie efekty czegokolwiek beda za nascie czy sziesiat
                                lat. Jedno jest pewne, sami sobie groby kopiemy i mordujemy
                                planete:/
                                Faktycznie coraz wiecej ludzi krytycznie spoglada na sklepowe polki,
                                ale jak jak sie tak im przyjrzec np w supermarkecie, to obok coraz
                                wiekszego asortymentu zywnosci ekologicznej (z nazwy chociazby) w
                                jeszcze wiekszym tempie wzrasta tempo przyrostu produktow
                                przetworzonych, nafaszerowanych polepszaczami, konserwantami i
                                innymi swinstwami i sadzac po ilosci jednak wiekszosc ludzi je
                                kupuje. maszynka sie nakreca... Ludzie maja coraz mniej czasu, chca
                                zjesc smacznie, TANIO i SZYBKO, a niestety im wiecej chemii, tym
                                latwiej spelnic przynajmniej 2 z tych warunkow.
                                • mamabeauty Re: dlatego ja sie nie szczepie 18.11.09, 14:12
                                  Hmmmmm...no w twoim przypadku to nie bedzie wiadomo,bo jesli sie i
                                  szczepisz i kurczaki zajadasz to bedzie to trudno stwierdzic.Nie
                                  chodzi o tajemnicza chorobe,ale o "zwyklego"
                                  raka,alzheimera,parkinsona,czy inne mniej powszechne.Nie mowie,zeby
                                  sie calkiem nie szczepic,ale zeby zaraz szczepic wszystkich jak leci
                                  w wieku od do to tez przesada.Im blizej natury tym lepiej moim
                                  zdaniem.
                                  • tijgertje Re: dlatego ja sie nie szczepie 18.11.09, 14:50
                                    mamabeauty napisała:
                                    Nie mowie,zeby
                                    > sie calkiem nie szczepic,ale zeby zaraz szczepic wszystkich jak
                                    leci
                                    > w wieku od do to tez przesada.Im blizej natury tym lepiej moim
                                    > zdaniem.

                                    Czyli sie zgadzamy;-) Nikt nie twierdzi, ze wszycy sie maja szcepic;)
                                  • tijgertje Re: dlatego ja sie nie szczepie 18.11.09, 14:53
                                    w moim przypadku jeszcze skazenie z Czernobyla stawia wiele pod
                                    znakiem zapytania. No, a choroby, ktore wymienilas dotykaja ludzi
                                    juz od jakiegos czasu, jeszcze zanim zaczeto masowo ulepszac
                                    kurczaki a o szczepieniach na grype nikt nie marzyl. Czyli jedna
                                    wielka niewiadoma...
                            • mad_die Re: dlatego ja sie nie szczepie 18.11.09, 13:58
                              Swoje naturalne wiaminy sprowadzam z PL - mam swój miód i swój czosnek.
                              Staram sie jesc w ogole nieprzetworzone wczesniej jedzenie, bez sztucznych
                              barwnikow i konserwantow. Na razie skutkuje.

                              A koncernom farmaceutycznym nie wierze i juz. Bo jeszcze jakby dzialali
                              charytatywnie, to moze bym sie skusila na ich szczepionki. Ale tak?

                              A szczepic i tak sie teraz nie bede, bo pora na szczepienia jest we wrzesniu a
                              nie w grudniu, kiedy to juz i tak wirus panuje i lata sobie dookola.

                              Ale rozumiem, ze spanikowanym narodem latwiej sie rządzi. Tak, to rozumiem.
                          • nesla Re: dlatego ja sie nie szczepie 18.11.09, 11:49
                            mad_die napisała:

                            > Ani mojej corki nie szczepie, choc dostala wezwanie.
                            > Jak ktos chce ryzykowac podaniem szczepionki o nie do konca
                            znanym dzialaniu
                            > ubocznym, to prosze bardzo.

                            Maddie, no oczywiscie ze kazdy zdecyduje sam, wiec po co taka
                            ironiczna uwaga? Moze dla kogos innego wiekszym ryzykiem jest NIE
                            podanie szczepionki i podazanie za rada zaufanych lekarzy niz
                            anonimowych internautow? Prosze cie nie sprowadzaj dyskusji na tory
                            : kto ma racje. Niech kazdy robi jak uwaza, podajmy linki na ktorych
                            opieramy nasze decyzje, ale nie uzurpujmy sobie prawa do racji, bo w
                            tej kwestii to wcale nie jest takie oczywiste. Tu raczej jest wybor
                            mniejszego zla. Dla kogos innego proporcje ryzyka sa zupelnie inne
                            niz dla ciebie, inne dzieci czesciej choruja itd. wiec sprobuj to
                            zrozumiec tez.

                            >
                            > Ja wole stosowac profilaktyke - dobrze sie odzywiac, jesc nauralne
                            witaminy,
                            > dbac o higiene i unikac ludzi zainfekowanych.
                            > Nie dam sobie wstrzyknac czegos, o czym nie mam zielonego pojecia.
                            >

                            W zupelnosci podpisuje sie pod Tijgertje zaraz pod tym postem.
                            • mad_die Re: dlatego ja sie nie szczepie 18.11.09, 14:03
                              Alez ja to wszystko rozumiem, a napisac co mysle i tak napisze. Bo chyba od tego
                              jest forum prawda?

                              A co do linkow roznych roznistych, prosze bardzo, wypowiedz prof. Majewskiej o
                              szczepionkach:
                              www.youtube.com/watch?v=6qauuiKyNbs
                              I druga czesc:
                              www.youtube.com/watch?v=Ny7hixjWRds&feature=related
      • barb134 Re: a skoro juz o grypie 18.11.09, 17:53
        www.youtube.com/watch?v=A0JqQyl09zQ&feature=player_embedded#


        rozmawialam z kolezanka lekarzem z Polski, wspominala, ze dotej pory jeszcze nie
        zdazylo sie zeby wprowadzono szczepionke przed koncem testow. Jets ona warunkowo
        dopuszczona do sprzedazy.


        I pytanie zasadnicze, szczepi sie we wrzesniu by organizm zdazyl wytworzyc
        odpornosc, co jesli dziecko dopieor co zaszczepione bedzie mialo kontakt z
        grypa, jaka jest wtedy reakcja organizmu?
        • barb134 Re: a skoro juz o grypie 18.11.09, 17:56
          mnie cos dopadlo, obajwy nie dokonca grypowe bo bol miesni tylko przez jeden
          dzien, ale potworny bol glowy i gardla jak nigdy dotad, goraczka 39. Niestety
          moj lekarz nie za barzo chce mnie widziec , dopeiro za 7 dni, bo moze to grypa.
          Ciekawe skad maja dane statystyczne skoro pacjentow sie nawet nie chce przyjac.
          • mamamaxia08 Re: a skoro juz o grypie 18.11.09, 18:18
            barb134 napisała:

            > moj lekarz nie za barzo chce mnie widziec , dopeiro za 7 dni, bo moze to grypa.
            > Ciekawe skad maja dane statystyczne skoro pacjentow sie nawet nie chce przyjac.

            Jak to: "nie chce mnie widzieć"?? A jak to wymaga leczenia farmakologicznego, to
            masz je sobie sama zaordynować i receptę przepisać? :O(pytanie retoryczne,
            powstałe wskutek zdenerwowania) Brak słów...
            • barb134 Re: a skoro juz o grypie 18.11.09, 18:48
              gdyby nie to ze ja tez go za bardzo nie chce ogladac to pewnie bym sie upierala
              przy wizycie, bo zawsze to moze byc angina, chociaz mialam sprawdzic sobie sama
              czy bialych punkcikow nie widac.

              no coz zostaje albo gripex albo propolisik i inne babcine miksturki jedne lepsze
              drugie gorsze w smaku, ale widze ze zaczynaja dzialac
              • barb134 Re: a skoro juz o grypie 18.11.09, 19:03
                Artykul mowiacy o dzialaniu szczepionki na zwykla grype u dizeci do 2 roku
                zycia, u dzieci z astma i inne, majacy odnosniki do materialow zrodlowych

                rzeczywistoscgryzie.wordpress.com/2009/07/28/kochasz-swoich-bliskich-ostrzez-ich-cala-prawda-o-szczepionkach-dr-sherri-tenpenny/
                • corneliss Re: a skoro juz o grypie 18.11.09, 20:13
                  dostalismy dzis zaproszenie na szczepienia i szczerze mowiac nie wiem co mam
                  robic. Cypis jest zdrowy jak kon, nigdy nie bral zadnych lekow poza syropami,
                  nie mowiac o antybiotykach, w grupie ryzyka nie jest
                  wiec...
                  poza tym mam 10 dniowe dziecko w domu, sama jestem oslabiona po cc, boje sie o
                  mlodszego, o siebie i o ew. powiklania u starszego

                  -------
                  Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
                  • lenkaaa Re: a skoro juz o grypie 18.11.09, 20:50
                    Wiesz, Corneliss, ja juz tez zglupialam od tego zastanawiania sie czy szczepic
                    czy nie... Najpierw bylam zdecydowana na nie a teraz sobie mysle, ze skoro
                    Holandia, w ktorej wszystko leczy sie wszechmocnym paracetamolem i
                    "przeczekiwaniem" choroby, teraz nagle zaleca szczepionke, to moze jednak
                    rzeczywiscie warto sie "skusic"...???
                  • ma-rita Re: a skoro juz o grypie 18.11.09, 20:52
                    Do nas tez przyszlo zaproszenie...Ja jestem raczej na nie. Mlody w
                    lutym konczy 3 lata. Odkad skonczyl pol roku chodzi do zlobka, wiec
                    juz z wieloma wirusami mial do czynienia.
                    Szczepionka wzbudza moje watpliwosci przede wszystkim dlatego, ze
                    nie zostala wystarczajaco przetestowana.Nic nie wiadomo o tym jakie
                    moze miec skutki i nie chodzi mi tu o bolace ramie, czy goraczke
                    pare dni "po", ale skutki za rok, dziesiec czy dwadziescia lat
                    (wystarczy sobie poczytac o tzw. DES dochters, zeby jaki skutek moga
                    miec takie nie do konca przebadane srodki).
                    Poza tym z tego co mi wiadomo szczepionka zaczyna dzialac po ok. 14
                    dniach. Istnieje wiec ryzyko, ze dziecko w tym czasie i tak moze
                    zachorowac a szczepionka i tak nie bedzie dawala ochrony.
                    Wczoraj ogladalam na Netwerk tv program na temat szczepien i Ab
                    Osterhaus jakos nie brzmi dla mnie przekonujaco...
                    Poza tym jesli chodzi o sytuacje w Europie to chyba tylko w UK
                    szczepienia przeprowadzono na wieksza skale ( w tym zaszczepiono
                    rowniez dzieci). Poza tym w Belgii np. nie zaleca sie szczepienia
                    dzieci, we Francji zaleca sie szczepic dzieci od 6 do 2 lat ( ale z
                    tego co podaja media to malo kto sie tam zaszczepil choc zakupili
                    chyba cos kolo 100 milionow szczepionek), w Szwecji spoleczenstwo
                    jest w 80% przeciw szczepieniom, w Polsce jak tak dalej pojdzie to
                    szczepionka pojawi sie pewnie kolo lipca :D w sam raz na przyszly
                    sezon grypowy.
                    Poza tym regularnie sprawdzam stronke RIVM, gdzie co piatek
                    zamieszczany jest raport z calego tygodnia: liczba zgonow, liczba
                    chorych w szpitalach, liczba pacjentow na OIOM, dokladne statyski.
                    Mam jeszcze tydzien, zeby podjac decyzje. Znajome mi polskie mamy
                    nie szczepia.Poza tym zagladam na holenderskie fora dzieciowe i tam
                    tez duuuzo mam ma ten sam dylemat.
                    Chyba jeszcze skonsultuje sie z HA, moze on mnie jakos oswieci :D
                    • ma-rita Re: a skoro juz o grypie 18.11.09, 20:57
                      Dodam jeszcze, ze oprocz wyzej wymienionego prawie 3-latka mam w
                      domu jeszcze 4,5 miesieczne niemowle, ktore rowniez uczeszcza do
                      zlobka.
                      Wlasnie przeczytalam swoja wypowiedz powyzej i zauwazylam , ze
                      niemal kazde zdanie zaczynam od "poza tym" :D :D
                      • kasia191273 wezwanie 18.11.09, 22:46
                        i my dostalismy na szczepienie p. meksykanskiej

                        nie wiem, co robic

                        szczepimy sie na zwykla i juz cala trojka zaszczepiona, a teraz nie
                        wiem, czy dodatkowo szczepic na te druga
                        • hycek3 Re: wezwanie 18.11.09, 23:10
                          moja corcia tez dostala zaproszenie na szczepienie mam metlik w
                          glowie z jednej strony by chcialo sie zaszczepic dziecko zeby
                          uniknelo groznej choroby a z drugiej jest pytanie jakie skutki
                          uboczne moga wystapic i czy nie pogorszy sie stanu zdrowia dziecka.
                          chyba nie zaszczepie.
                          • mamantkaa Re: wezwanie 19.11.09, 09:03
                            Z mężem podjęliśmy decyzję, że nie szczepimy dzieciaków. Na grypę
                            żadne z nich jeszcze nie chorowało, ja też sobie nie przypominam,
                            żebym chorowała, zwykle kończy się u nas na katarze i lekkim kaszlu,
                            bez goraczki. Nigdy przeciw żadnej grypie się nie szczepiliśmy, a ta
                            nie wydaje się być wogóle groźniejsza od zwykłej, więc czemu
                            mielibyśmy zacząć teraz. nie wspominając już o podejrzanym składzie
                            szczepionki, i jej nie przetestowaniu.
                            • barb134 Re: wezwanie 19.11.09, 10:20
                              http://theflucase.com/index.php?option=com_content&view=article&id=1613%3Apolish-health-minister-cut-off-after-accusing-who-of-spreading-disinformation-in-ukraine&catid=41%3Ahighlighted-news&Itemid=105%E2%8C%A9=en
                              • schinella Re: wezwanie 19.11.09, 12:02
                                Wlasnie w srode bylam w CB z Juniorem na kontroli (12 miesiecy) i
                                powiedzieli ze nie dostanie standardowego zestawu szczepien wedlug
                                kalendarza bo za tydzien bedzie szczepiony na meksykanska grype.
                                Powiedzialam ze nie bede szczepila na meksykanke i ze maja szczepic
                                malego wedlug kalendarza szczepien - tak tez zrobili.
                                Po powrocie do domu znalazlam zaproszenie na szczepienie dla Julki
                                (2,5 roku) i Jaska oraz dla domownikow.
                                Sprawdzilam informacje na oficjalnej stronie www.grieppandemie.nl i
                                jakze sie zdziwilam gdy znalazlam informacje o przebiegu choroby i
                                leczeniu. Choroba ma przebieg 'mild' i symptony takie jak przy
                                sezonowce. Zalecane leczenie to: wypoczynek i pozostanie w domu, w
                                przypadku goraczki polecaja paracetamol, nie ma koniecznosci udania
                                sie do domowego.
                                Teraz jak czytam ze szczepionki zawieraja thiromesal i skwalen to
                                jestem przekonana, ze jednak dokonalam dobrego wyboru, zeby jednak
                                nie szczepic.
                                • nesla Re: wezwanie 19.11.09, 12:18
                                  Do mnie osobiscie dzwonila reumatolog Mileny i powiedziala, ze
                                  nalezy zaszczepic i na zwykla grype i na meksykanska, a gdyby w
                                  miedzyczasie dziecko zachorowalo to trzeba leczyc TAMIFLU, nie
                                  paracetamolem ani wypoczynkiem.
                                  Podkreslam, ze zadzwonila osobiscie aby upewnic sie ze wiadomosc do
                                  nas dotarla.
                                  Do tego dodaje te przypadki znajomych ktore znam - juz pisalam
                                  wczesniej ze kolega wysportowany lekarz 30-letni lezy wlasnie w
                                  komie dzieki meksykance, trudno to nazwac lagodnym przebiegiem
                                  choroby.
                                  Ja coraz bardziej sie upewniam ze drugie dziecko jednak chyba tez
                                  zaszczepie, chociaz zaproszenia jeszcze nie dostalam..
                                  • tijgertje Re: wezwanie 19.11.09, 12:40
                                    Nesla, wiekszosc ZDROWYCH ludzi przechodzi meksykanke lagodnie, u
                                    Milenki to inna sytuacja, bo u niej jest bardzo duze ryzyko
                                    powaznych powiklan pogrypowych, stad koniecznosc natychmiastowej
                                    reakcji w razie zachorowania. To samo u mnie, domowy wie, ze u mnie
                                    kazde zaostrzenie astmy to spore klopoty z oddychaniem , a ze
                                    meksykanka czesciej od sezonowki atakuje pluca, to gdybym mimo
                                    szczepienia zachorowala, mam dzwonic do lekarza, zeby w ciagu 48
                                    godzin dostac tamiflu .
                                  • agnieszkaela Re: wezwanie 19.11.09, 12:44
                                    No wlasnie, z tego co slysze i czytam wydaje mi sie, ze te zalecenia
                                    dla Mileny to dlatego ze jest w grupie ryzyka. Dzieci bez chorob
                                    przewleklych, doroslych z objawami grypy nasz domowy nie chce
                                    ogladac, chyba ze goraczka trwa 3 dni. Wiec na pewno nie ma mowy o
                                    szybkim podaniu jakichkolwiek lekow przeciwirusowych.
                                    • nesla Re: wezwanie 19.11.09, 13:50
                                      Owszem, mowa o grupie ryzyka, przeciez tylko takiej podaje sie tu
                                      szczepionke. Osobom spoza grup ryzyka szczepionka przeciez nie
                                      przysluguje, wiec i leczenie jest moze inne, ale przeciez mowimy tu
                                      o tych ktorzy dostali wezwania, wiec sa w grupach ryzyka z jakichs
                                      powodow.
    • ma-rita Re: Ciekawe-szczepienia n swinska grype i ne tylk 19.11.09, 12:35
      Oczywiscie zdarza sie, ze choroba ma ciezki, ale takie maja tez
      miejsce w przypadku grypy sezonowej. Dlatego lekarze od zawsze
      ostrzegali, zeby nie lekcewazyc grypy i porzadnie ja wyleczyc. Tak
      naprawde nie wiemy ile osob (w tym zdrowych i wysportowanych) umiera
      kazdego roku z powodu powiklan po zwyklej grypie. Prasa takich
      informacji nie podaje. Trudno tez znalezc tez jakiekolwiek statyski
      (szukalam i nie znalazlam).
      Jesli chodzi o stosowanie Tamiflu to nie jest to takie proste.
      Skutki uboczne tego leku moga byc gorsze niz objawy samej grypy.
      Dlatego lekarze w Holandii raczej nie sa zbyt skorzy do traktowania
      chorych dawka Tamiflu.
    • barb134 Re: Szczepionka sklad i dzialanie u malych dzieci 19.11.09, 14:27
      Co zawiera zwyczajna szczepionka przeciw grypie?
      # Proteiny jaja kurzego: zawierające ptasie substancje zarażające (wirusy)
      # Żelatyna: znana przyczyna reakcji alergicznych, jak też anafilaksji,
      skojarzonych z wrażliwością na jaja czy żelatynę
      # Polysorbate 80 (monooleinian polioksyetylenosorbitolu): może powodować ciężkie
      reakcje alergiczne, włączając anafilaksję
      # Aldehyd mrówkowy (Formaldehyd): znany karcynogen (substancja rakotwórcza)
      # Triton X100: silny detergent
      # Sacharoza: cukier buraczany
      # Żywica: znana przyczyna reakcji alergicznych
      # Gentamycyna: antybiotyk
      # Thimerosal: rtęć wciąż jest używana w wielodawkowych fiolkach ze szczepionkami
      przeciw grypie (autyzm – unikalny typ zatrucia rtęcią)

      Czy te szczepionki działają?

      Nie u niemowląt

      W przeglądzie ponad 51 badań naukowych, w których brało udział ponad 294,000
      dzieci odkryto, że “nie ma dowodu na to, że wstrzykiwanie dzieciom w wieku 6-24
      miesięcy szczepionki przeciw grypie jest bardziej skuteczne niż placebo. W
      przypadku dzieci starszych niż 2 lata, skuteczność przeciwdziałania grypie
      wynosiła jedynie 33%.”

      Źródło: “Vaccines for preventing influenza in healthy children.” The Cochrane
      Database of Systematic Reviews. 2 (2008).

      Nie u dzieci z astmą

      Badania na 800 dzieciach z astmą, gdzie połowa została zaszczepiona a druga
      połowa nie otrzymała szczepionki przeciw grypie. Obie grupy zostały porównane ze
      względu na kliniczne wizyty, wizyty w pogotowiu ratunkowym oraz hospitalizację
      dotyczącą astmy. WNIOSKI: badanie nie dostarczyło dowodów na to, że szczepionka
      przeciw grypie chroni przed nasileniem objawów dziecięcej astmy.

      Źródło: “Effectiveness of influenza vaccine for the prevention of asthma
      exacerbations.” Christly, C. et al. Arch Dis Child. 2004 Aug;89(8):734-5.
      • lenkaaa Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 09:29
        Nie szczepie, bo Emilia w piatek dostala goraczki, kaszlu i kataru. Wczoraj juz
        goraczka przeszla, ale takiej kaszlacej i zakatarzonej, tuz po przejsciu
        jakiegos wirusa i tak bym jej nie zaszczepila dzis...
        Ten piatkowy wirus w pewnym sensie pomogl mi pozbyc sie watpliwosci, bo mimo, ze
        jednak nie chcialam szczepic, to teraz przynajmniej latwiej mi zdecydowac. Nie
        bede szczepic dziecka, ktore juz i tak ma obnizona odpornosc.
        • mamantkaa Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 09:45
          Nie szczepimy,
          bo nigdy nie szczepiliśmy się przeciw grypie, bo nie ufam tej
          szczepionce, bo nie wierzę, że ten wirus jest akurat tak straszny,
          bo moje dzieci ciężko nie chorują, bo jedziemy na Święta do Polski i
          nie chcę ryzykować skutków ubocznych w długiej podróży i podczas
          Świąt.
          • ma-rita Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 09:54
            My tez sie nie szczepimy.
            W ogole w calej tej akcji widze pewna niekonsekwencje: rodzice i
            rodzenstwo dzieci ponizej 6 miesiaca zycia moze sie zaszczepic (ja i
            maz dostalismy zaproszenia), ale np. personel zlobkow nie podlega
            szczepieniom. Moje mlodsze dziecie jest dwa razy w tygodniu w
            zlobku. W jej grupie sa nawet 9-tygodniowe maluszki. A opiekunki (o
            ile z innych powodow nie zaliczaja sie do grup ryzyka) szczepionek
            nie dostaja. No i co z tego, ze my sie zaszczepimy skoro mala moze
            bardzo latwo zarazic sie w zlobku :( Moze nad tym tez rzad
            holenderski powinien pomyslec...
            • nesla Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 11:19
              ma-rita napisała:

              > My tez sie nie szczepimy.
              > W ogole w calej tej akcji widze pewna niekonsekwencje: rodzice i
              > rodzenstwo dzieci ponizej 6 miesiaca zycia moze sie zaszczepic (ja
              i
              > maz dostalismy zaproszenia), ale np. personel zlobkow nie podlega
              > szczepieniom. Moje mlodsze dziecie jest dwa razy w tygodniu w
              > zlobku. W jej grupie sa nawet 9-tygodniowe maluszki. A opiekunki
              (o
              > ile z innych powodow nie zaliczaja sie do grup ryzyka) szczepionek
              > nie dostaja. No i co z tego, ze my sie zaszczepimy skoro mala moze
              > bardzo latwo zarazic sie w zlobku :( Moze nad tym tez rzad
              > holenderski powinien pomyslec...


              Rzad by zaszczepil WSZYSTKICH obywateli gdyby mial szczepionki.
              Ogladalam wywiady z ministrem zdrowia, z przewodniczacym rady ktora
              doradza ministrowi w sprawach epidemii, szczepionki sa zamowione,
              ale na chwile obecna NIE MA wystarczajaco duzo aby zaszczepic
              wszystkich, dlatego wybiera sie najwieksze grupy ryzyka na pierwszy
              i drugi rzut. Trzeci rzut bylby w przyszlym roku, ale wtedy juz nie
              ma sensu szczepic ludzi, bo ryzyko zachorowania na grype mija. Wiec
              zamowione szczepionki stana sie zbedne.
              To juz kwestia decyzji KOGO kwalifikowac do grup ryzyka, nie wnikam
              w zasadnosc szczepien personelu w zlobkach. Maja niby do czynienia
              ze ZDROWYMI dziecmi, w przeciwienstwie do personelu medycznego,
              ktory szczepionki dostaje bo codziennie styka sie z ludzmi chorymi.
              O ile wiem, w zlobkach jest stan podwyzszonej ostroznosci i dzieci z
              goraczka >38,5 nie sa odsylane do domow.
              • nesla Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 11:20
                nesla napisała:

                > O ile wiem, w zlobkach jest stan podwyzszonej ostroznosci i dzieci
                z
                > goraczka >38,5 nie sa odsylane do domow.
                >

                Oczywiscie mialam na mysli NIE sa przymowane do zlobka lub SA
                odsylane do domow :)
                • ma-rita Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 11:42
                  Nesla ale to dziala w obydwie strony. Personel medyczny, personel
                  domow opieki itp. jest zaliczany do grupy ryzyka nie tylko dlatego,
                  ze majac stycznosc z ludzmi chorymi naraza swoje wlasne zdrowie, ale
                  tez dlatego, ze majac stycznosc z chorymi naraza rowniez tych ludzi
                  na zachorowanie. A jak sama piszesz sa to ludzie czesto przewlekle
                  chorzy z obnizona odpornoscia. Piszac o szczepieniu w opiekunek w
                  zlobkach glownie to mialam na mysli. Zarazic grypa mozna sie
                  wszedzie. Okres inkubacji wirusa to ok. 5 dni (juz wtedy jest on
                  zarazliwy). Zaszczepiona opiekunka nie ryzykuje, ze cos zlapie od
                  chorego malucha, ale i sama nie stanowi potencjalnego "zagrozenia"
                  dla dziecka.
                  • lenkaaa Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 12:02
                    zgadzam sie z toba, ma-rita, zreszta moze i rzad planowal zaszczepic te
                    wymienine przez ciebie grupy, ale skoro nie maja wystarczajaco duzo szczepionek
                    to i nie dalo rady. No chyba, ze im zostanie jakis zapas, po tym jak my i inni
                    rodzice nie zaszczepia swoich dzieci, tylko wtedy w grudniu to juz bedzie
                    musztarda po obiedzie...
                • lenkaaa Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 11:52
                  Boszzzz.... alez maja "zasady" w tej Holandii... to ja myslalam, ze przy 38,5
                  jest rzecza normalna, ze dziecka nie przyjmuja do przedszkola/szkoly, a tu sie
                  okazuje, ze jedynie przy stanie podwyzszonej ostroznosci... a normalnie to jaka
                  goraczka kwalifikuje do odeslania do domu: 39, czy dopiero 40 ??? Sorry za
                  sarkazm, ale jakos nie moglam sie oprzec zeby to napisac....
                  • ma-rita Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 12:00
                    Lenkaaa w naszym zlobku jesli dziecko ma temperature 38,5 to jest
                    odsylane do domu. Jesli ma temperature do 38,5 rodzice sa o tym
                    powiadamiani i moga zdecydowac, czy odebrac dziecko, czy nie.
                    Oczywiscie wszystko tez zalezy od ogolnego stanu malucha.
                    Ze wzgledu na mex. grype zmieniono zasady i teraz do domow odsylane
                    sa dzieci z temperatura 38,0.
                    Takie informacje zawiera ostatni "ziekteprotocol" naszego zlobka.
                  • nesla Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 12:42
                    Normalnie pewnie tez nie przyjmuja, ale teraz wisi specjalna kartka
                    z informacja na temat grypy i szczegolnych srodkow ostroznosci.

                    Ja dwa razy odebralam Davida ze zlobka z choroba, jednym razem
                    prawie sie dusil, mial zapalenie oskrzeli, od razu pojechalam na
                    pogotowie, a drugim razem mial zapalenie ucha z podejrzeniem
                    zapalenia kosci, tez pojechalam prosto do lekarza. W obu przypadkach
                    nikt do mnie NIE zadzwonil aby wczesniej odebrac dziecko ze zlobka.
                    Za to raz dzwonili jak znalezli u Davida kleszcza i nie potrafili go
                    wyciagnac. Opinie na temat poziomu opieki w zlobkach pozostawiam bez
                    komentarza..
                        • maxijo waham sie wciaz 23.11.09, 14:20
                          szczepienie mam miec jutro o 13, Nina jest przeziebiona (katar) bez
                          goraczki, wiec szczeopionka nie jest wykluczona. Nie chodzi do
                          zlobka, nie ma kontaktow z wieloma dziecmi/ludzmi, jest silna i na
                          moim melku, nie wiem, kurcze...
                          bylam na tak, teraz nie wiem
                        • aggy1 Re: tez NIE szczepie 23.11.09, 14:32
                          a my szczepimy. mam nadzieje, ze do jutra mi sie czasem male nie
                          rozchoruja. rozmawialm z pediatra niemieckim weroniki (byla pod jego
                          opieka do czasu kiedy sie tutaj przeprowadzilismy) i ona szczepi
                          dzieci i jak najbardziej radzi mi szczepic. weronika mieszkaja w
                          niemczech byla co roku od niemowlaka szczepiona na zwykla grype i
                          nigdy nie chorowala, teraz w holandii nie ma
                          my takiej mozliwosci, zeby sie na normalna zaszczepic, ale na
                          swinska szczepimy. a i polecam ciekawy wywiad...

                          www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96857,7249029,Kichaj_w_rekaw.html
                    • ma-rita Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 14:35
                      Nesla, to, ze u Was w zlobku jest tak a nie inaczej to nie znaczy ,
                      ze wszedzie tak jest. U mnie np. zawsze dzwonia jak cos jest nie
                      tak. Raz opiekunka dzwonila, ze mlody ma 38,2 ale dodala, ze bawi
                      sie ladnie, je wiec decyzje, czy go odebrac pozostawia nam. Innym
                      razem odmowili mi przyjecia mlodego do zlobka, bo mial zapalenie
                      oka, takie co to czesto przytrafia sie malym dzieciom. Ja wiec w
                      tych sprawach nie moge narzekac.
                      Jesli natomiast Ty masz jakiekolwiek obiekcje to moze warto
                      porozmawiac na ten temat z manager.
                      • nesla Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 15:01
                        ma-rita, dziekuje za rade ;) oczywiscie jestem w OR i COC i
                        regularnie spotykam sie nie tylko z kierownictwem zlobka, ale
                        rowniez z kierownictwem calej organizacji zrzeszajacej wszystkie
                        zlobki/BSO/GO w calym regionie. Juz sie wiele dowiedzialam od srodka
                        o KDV i nie twierdze ze wszedzie jest tak samo, nigdzie tak nie
                        napisalam, ale generalnie wiem juz do czego sie przywiazuje wage, do
                        czego nie, czego sie mozna spodziewac od holenderskich zlobkow.. No
                        ale to calkiem inny temat. Tobie i twojej coreczce oczywiscie zycze
                        samych pozytywnych wrazen, ale miej oczy i uszy szeroko otwarte :)
                        • ma-rita Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 15:16
                          Nesla w takim razie bardzo chetnie poczytam o Twoich doswiadczeniach
                          (moze odrebny temat o zlobkach???). Moje starsze dziecko chodzi do
                          zlobak juz od ponad 2 lata, mlodsze od 2 miesiecy. Ogolnie jestem
                          zadowolona. Przynajmniej jesli chodzi o przestrzeganie
                          ziekteprotocol sa w porzadku.
                          Ogolnie mowiac cudow po zlobku sie nie spodziewam, ale chetnie
                          dowiedzialabym sie na co mam zwracac uwage.
                          Wiec jesli Ty moglabys udzielic jakis informacji to bylabym
                          wdzieczna.
      • tijgertje Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 16:57
        Dzisiaj w radio slyszalam, ze miejsca szczepien dzieci sa
        oblegane... Ubaw to juz w sobote mialam, jak wjechalam do miasta i
        zobaczylam zolte tablice (jak przy objazdach) z informacja:
        Parkeren vaccinatie volg V ;-)
        • barb134 Re: GODZINA ZERO 23.11.09, 19:27
          To dopiero na takich szczepieniach mozna zlapac cos niecos. Od rana bedize
          przewijalo sie mnostwo ludzi, na pewno bedzie poslizg czasowy.
          i trzeba bedzie czekac..

          Pytanie odnoscie szczepien w Niemczech? NIe pamietam kto o tym pisal. Moja
          ciocia musiala by podpisac oswiadczenie ze ponosi odpowiedzialnosc za wszelkie
          skutki uboczne gdyby chciala sie zacszczepic. W przypadku dzieci tez obowiazuje
          takie cos? Nie iwem czy ten sam rejon niemiec i czy wszedzie jest tak samo