Dodaj do ulubionych

6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:-

09.02.10, 23:53
dziewczyny,
podpowiedzcie, prosze.
bo ja oszaleje:-))
co dawac, 6 miesiecznemu bobasowi? jak rozszerzac diete? jak czytam
polskie fora, to kaszki sraszki, kleiki, cuda wianki.
holendrzy mowia, daj kanapke i juz!
BV na rzadanie - czyli jak? jak bym chiala to pewnie i 20 razy
dziennie bym mogla karmic, bo chec to u niej sie zawsze znajdzie:-))
jak za duzo dam bv to nie ma apatytu na inne rzeczy..
po woli przechodze na butle i tu juz wogole mozna oszalec:-) bo sie
na butelkowym zywieniu wogole nie znam:-)
na razie, karmi ja jakies 5 razy, rano kolo 7-8, potem kolo 11, 15,
kolo 17-18 daje jakies warzywo/owoc albo i nie, o 19 po kapieli
przed spaniem i kolo 23. Te kamienie kolo 23 zastapilam butla kilka
dni temu, ja moge pojsc spac wczesniej a kami moj m. :-)) mala sie
nie budzi na to pozne karmienie, ale jak jej nie nakarmie to sie
czasmi kolo 4-5 budzi.
no tak juz powinnam spac dawno, wiem wiem, za bardzo pewnie to
przezywam:-)
tigertje, kiedys podawalas taki fajny link, nie moge go znalesc....
dzieki z gory,
maja
Obserwuj wątek
    • mamamaxia08 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 10.02.10, 06:26
      Maja,
      mój Młody za namową znajomej posiadającej dziecko w podobnym wieku i CB -
      faktycznie w 6 m-cu życia jadł już chlebek (z dżemem, wędliną lub serem; dżem i
      ser z tub "Fred&Ed"), słoiczki obiadowe, słoiczki warzywne i owocowe oraz serki
      owocowe... ale on nigdy nie był "na cycu", więc rozszerzanie diety w ogóle nie
      było dla niego "bolesne"... Co do mleka modyfikowanego, na opakowaniu są podane
      ilości jakie powinno zjadać dziecko w określonym wieku... ale jak to łączyć z BV
      - może zapytaj w CB? Przyznam się jeszcze, że na pierwsze śniadanko dostawał i
      dostaje jednak Pyjama Papje bo mu szybciej "wchodzi" z rana ;).
      Pozdrawiam
      • meliloti Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 10.02.10, 09:15
        Mojaw tym wieku powoli przechodzila na butle z cyca. I tez strasznie bylam
        skolowana roznicami w zywieniu w pol i w hol. Kanapki zaczelisnmy dopiero jak
        miala 8 mies i do tej pory (9mies) nie bardzo jej wchodza, obiadki tez nie
        bardzo, raz zje, raz nie. Jak miala 6 mies to zaczelismy z owocem rano o 9 i
        obiadkiem o 18stej plus kilka butli 180ml o 7, 10, 16 i 18 i papka na lunch.
        Powoli z butli rezygnowalam, teraz zostala tylko butla ok 2 w nocy i ok 1 w
        dzien, papka na sniadanie i przed spaniem, plus owoc o 9, kanapka o 12, ciastko
        lub owoc o 15, obiadek+deserek o 17. Czyli taki pomieszany schemat,a bardziej
        holenderski chyba. Sama czasem nie wiem czy dobrze robie, bo roznice Pol- Hol sa
        bardzo duze i latwo oszlec.

        O ten link Ci chodzilo?
        www.borstvoeding.com/voedselintroductie
        • tijgertje Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 10.02.10, 09:42
          Meliloti mnie uprzedzila;-)
          Maja, nie przejmuj sie tak. Polskie forum lepiej sobie odpusc,
          czasem mam wrazenie, ze przewazaja na nim mamy, ktore nie maja nic
          innego do roboty, tylko usiluja dziecko scisle wedlug poradnikow dla
          mlodych rodzicow wyhodowac. Zreszta sa tam juz tak ogromne roznice,
          ze rzeczywiscie mozna zglupiec. Przejrzyj ta stronke, sa tam rozne
          fajne artykuly o rozszerzaniu diety i filmiki z dziecmi jedzacymi
          samodzielnie. Ten schemat jest opracowany przez dietetyka
          dzieciecego i jest zgodny z zaleceniami WHO, wiec zly na pewno nie
          jest. Jak wolisz gotowce, mozesz zamowic ktoras z ksiazek Stefana
          Kleintjes. Maja bardzo dobre opinie i na pewno moga byc pomocne. Nie
          stresuj sie za bardzo. Z nocna butelka uwazaj, zwlaszcza, jak mala
          sie nie budzi, bo to w sumie nie najzdrowszy nawyk. Sproboj
          wieczorem przed spaniem dac jej np kaszke (lyzeczka), moze po niej
          dospi, w sumie w tym wieku dziecko ma prawo przespac cala noc, moj
          spal i po 14 godzin (za to w dzien nadrabial rozrabianiem), a
          butelka w nocy to niestety najczestsza przyczyna prochnicy u
          maluchow.

          • meliloti Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 10.02.10, 10:31
            Niestety moja bez butelki w nocy budzi sie co pol godz, a po butli spi przewazne
            do rana. Wieczorna kaszka starcza jej do 2giej w nocy. Oboje pracujemy i ta
            butla to jedyny sposob zeby przetrwac jakos noc :(
            Filmiki z Olivierem sa fajne, ale Hania nawet po ich obejrzeniu uwaza ze
            warzywka to raczej do rzucania na podloge sa niz do gryzienia.
              • tijgertje Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 10.02.10, 11:06
                Maja, a czy mala reaguje na kawe? Ja bez kawy zyc nie moge, pilam
                ograniczone ilosci w ciazy, potem tez, zdazalo sie, ze nawet do 4
                dziennie przy gorszej pogodzie,choc staralam sie miescic w dziennym
                l;imicie 2, a mlody w ogole na nia nie reagowal. Wcale nie pilam
                jakiejsc lury. Pije kawe, bo jej potrzebuje, musi byc niekoniecznie
                duza, ale mocna, po slabej spie na stojaco. Niektore dzieci po
                jednej filizance wariuja, inne nie reaguja zupelnie i nie widze
                powodu, zeby sie dreczyc dla zasady;-) Po porodzie od razu dali mi w
                szpitalu kawe i baaardzo sie ciesze, ze forum odkrylam duzo pozniej,
                bo po polskich zaleceniach to bym sie chyba w ogole na dziecko nie
                zdecydowala;-) A tak to po porodzie jadlam zapasy z zamrazarki typu
                bigos, fasola po bretonsku itp, ale ze te same rzeczy jadlam w
                ciazy, mlody nigdy nie mial zadnych sensacji po tym, co ja zjadlam.
                Przypuszczam, ze wlasnie dlatego ponad rok nam zajelo wykrycie u
                niego alergii, ja moglam wypic wiadro mleka i nic, on po minimalnej
                ilosci podanej bezposrednio reagowal ostra biegunka, wiec na
                szczescie nigdy nie musialam sie katowac ostra dieta:-)
                • majadeblij Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 10.02.10, 11:18
                  ja tez, jem i jadlam wszystko, lacznie z fasolka po bretonsku i
                  maluch na nic nie reagowal.
                  ale tej kawy to sie troche boje. na poczatk nie pilam, bo ona wogole
                  nie spala w ciagu dnia - przeszlam na bezkofeinowa i tak sie jakos
                  przyzwyczailam, choc czase chce mi sie tak bardzoooo prawdziwej!!:-)
                  dzis w pracy skonczyl sie zapas bezkofeinowej, wiec sobie na jedna
                  normalna pozwolilam:-0)
          • majadeblij Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 10.02.10, 10:35
            dzieki,

            na szczesce zebow jeszcze nie ma:-)) butle ostatnia daje kolo 22.30-
            23. czasem jej nie daje, i czasem przesypia a czasem sie budzie
            glodna bardzo kolo 4-5.
            butle daje (moj m.) od 3 dni, wczesniej ja karmilam sama. i tu sie
            nie zgadzamy. ja bym chiala zrezygnowac z tego karmienia, ale moj m.
            sie upiera. anouska, nie jest za chuda, ale tez nie jest za gruba:-
            ))) taka w sam raz, ale jest dluzsza niz grubsza. moj m. byl zawsze
            za chudy wiec nie chce by jego dzieci byly za chyde, ja na odwrot:-)
            • saraanna Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 10.02.10, 21:29
              Moja w tym czasie jadla juz ze sloiczkow,pierw owoce pozniej warzywa
              itd,wybor jest duzy Gerbera i innych producentow.Chleba nie
              podawalam do roku ,ze wzgledu na gluten,za to jadla rozne wafle
              ryzowe albo ciasteczka przeznaczone dla jej wieku.Dodam ze juz wtedy
              miala pare zebow-pierwsze 2 wyszly jak miala 4 miesiace,wiec
              jedzenie dobrze jej szlo.:)
              • 8zumirodam Różnice,różnice.... 10.02.10, 22:20
                Matko....jak to kurcze wszystko inaczej wygląda w Holandii! Bo tak
                jak napisałyście-na polskich forach faktycznie jest parcie na wielki
                bieg po "złote gacie".
                Przy pierwszym dziecku mieszkając w Polsce też się tak
                spinałam...Kiedy zaczęłam Małemu gotować czułam,że z pewnością robię
                coś nie tak :(
                Jakież to było bez sensu!!! No ale,ok -pierworodny-jechał według
                tabel żywieniowych.
                Teraz mam prawie 5 miesięczniaka i daję mu warzywka ugotowane przeze
                mnie.Rano,na śniadanie obowiązkowo owocki ;)
                Przyznam szczerze,że słowo "kanapki" dla 6 msc to dla mnie pewne
                nowum,ale z z drugiej strony ,cyt.:

                "Chleba nie
                > podawalam do roku ,ze wzgledu na gluten"

                gluten w Polsce od kilku lat podaje się w małych dawkach od 6 msc
                (np.kasza manna).
                Nie ma takiej diety na świecie,żeby u zdrowych dzieci podawać posiłki
                glutenowe dopiero po roku!
                W każdym razie-Maja,ja korzystam pobieżnie z polskiego poradnika co
                kiedy wprowadzać,ale nie kupuję słoiczków,bo to cholernie drogie.
                Może zobacz sobie to co sama dostałam w linku:
                www.borstvoeding.com/voedselintroductie/schema/engels.html
                Może jeśli nie "kanapki" to zupka ( w tym wieku może być już na
                mięsku),a potem wszystko w blender i tyle! Jakbyś potrzebowała typowo
                polskich wskazówek -jestem w stanie pomóc.
                POWODZENIA!!!!!!!!!!
    • wiatraczek100 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 11.02.10, 09:06
      6 miesieczne dziecko powinno juz dostawac zupke na cielecinie(to
      najbardziej wartosciowe miesko dla takiego malego dziecka a tak w
      szczegolności bruścik( czyli to mięsko z cielęcia z tymi roznymi
      chrząstkami i kleikami)i na takim wywarze powinna powstac zupka
      (+marchewka,pietruszka,ziemniaczek,natka na końcu bo ma duzo witamin)
      wszystko przetarte lub potraktowane blenderem..zupka powinna byc
      zawsze świerza..przygotowywana codziennie na nowo..to jest bardzo
      wartościowy i przyswajalny cieply posilek dzienny dla takiego
      malucha..mozna dodac troche kaszy manny(w polskim sklepie sprzedają)
      lub makaronu czy czego kolwiek aby zagęścic..a tak poza tym ucieram
      do tej pory mojej malej jabluszko z marchwewką-bardzo lubi!,mleko
      przygotowuje na kaszce mannie albo kukurydzianej jest wtedy gęste i
      mala jak dostanie taka butlę zasypia z ciepłym i pełnym
      brzuszkiem..mozna tez ugotowac marchewke na wodzie lekko poslodzonej
      marchewka jest wtedy slodziutka i dziecko zje bo warzywa gotowane
      tez sa bardzo zdrowe dla takiego malego brzuszka..mozna tez podawac
      dziecku wszystko jak nie ktorzy rodzice(chyba z wygodnictwa)ale
      żołądek takiego dziecka jest tak delikatny,ze w przyszlosci da sie
      we znaki(chociazby w postaci alergii) i lepiej po malutku
      przygotowywac takiego szkraba na to pewnie niezdrowe zarcie jakie go
      czeka w przyszlosci..poza tym żołądek takiego dziecka jest tak
      cieniutki jak dwie kartki papieru i nie potrafi jeszcze trawic
      większych kawalków pokarmu dlatego radzilabym wszystko dziecku
      rozdrabniac..inaczej pokarm jest wydalany w tych wlasnie kawalkach i
      nic organizm nie przyswaja..czasami rodzice chcieliby zeby ich
      dziecko doroslo juz w 1 roku zycia ale niestety nic nie da sie
      przeskoczyc czy nam sie to podoba czy nie..jestesmy mamuśkami i
      takimi pomocnikami aniolami stróżami naszych dzieci..dlatego
      podsuwajmy im to co dla nich najlepsze w tych pierwszych latkach ich
      zycia a dziecko bedzie dobrze odzyione zdrowe i wesole i nie bedzie
      mialo zadnych problemow z brzuszkiem i kupkami i itp...
      • wiatraczek100 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 11.02.10, 09:18
        a i jeszcze chcialam dodac ze moja mala chowana na takiej diecie
        pierwszy raz byla chora mając 14 miesięcy..wczesniej pomimo
        stycznosci z chorymi i innymi zasmarkanymi dzieciakami nic nie
        łapała..dopiero tutaj katar,potem stan zapalny w uchu- chyba spowodu
        niedoleczonego kataru...zdjae sobie oczywiscie sprawe,ze tutaj tez
        trudno o taka chociazby cielęcine czy nie pryskane warzywa,ktore w
        Polsce mozemy kupic..ale taka wlasnie powinna byc dieta 6
        miesięcznego dziecka mniej wiecej bo juz dokladnie nie
        pamietam..chyba co drugi dzien powinno byc juz żółtko ale nie jestem
        pewna i buraczek czerwony chyba tez- dobry na krew...pozdrawiam..
        • 8zumirodam Z polskiego poradnika 11.02.10, 10:10
          Napiszę Ci jak to mam w "niezbędniku":

          Karmione sztucznie poza mlekiem początkowy powinny otrzymywać zupę
          jarzynową z mięsem (bez wywaru) z dodatkiem kleiku glutenowego.Ryba
          1-2 w tyg.
          Sok,przecier owocowy lub warzywny nie więcej niż 150 ml.

          Orientacyjna wielkość posiłków: 150-180 ml
          Liczba posiłków: 5
          Przykładowy jadłospis:
          4xmleko
          1x zupa jarzynowa z mięsem (10 g bez wywaru)+2-3g kleiku glutenowego
          /na dobę

          Potem w 7 msc do zupki dochodzi pół żółtka 1-2 w tyg
          w 9 msc biszkopty,w 11 msc chude wędliny,jogurt,kefir,w 12 msc całe
          jajko,a po 1 urodzinach krowie mleko.

          To są normy typowo polskie tak więc w CB będą lekko zdziwieni,jak im
          ten "harmonogram" przedstawię ,hihiihihi :)
        • tijgertje Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 11.02.10, 15:15
          wiatraczek100 napisała:

          > a i jeszcze chcialam dodac ze moja mala chowana na takiej diecie
          > pierwszy raz byla chora mając 14 miesięcy..wczesniej pomimo
          > stycznosci z chorymi i innymi zasmarkanymi dzieciakami nic nie
          > łapała..dopiero tutaj katar,potem stan zapalny w uchu-

          Wiatraczku, czy 6-miesieczniak poza jablkiem, marchewka, pietruszka
          i cielecinka nic w zupie miec nie moze? Tubylcze dzieci jedza mase
          innych owocow i warzyw i maja sie swietnie. Dieta wcale nie ma wiele
          wspolnego z odpornoscia, zwlaszcza u takich maluchow. Za to wszystko
          co za duzo, moze zaszkodzic i codzienne faszerowanie dziecka
          marchewka tez sie moze kiepsko skonczyc. Moj mlody np okazal sie
          alergikiem na marchew i jablko, czyli pierwsze rzeczy, jakie
          wprowadzilam, bo bedac wowczas "swieza" mama i nie mieszkajac zbyt
          dlugo tutaj sadzilam,z e w Polsce to tak genialnie wymyslili, ze te
          skladniki sa najzdrowsze dla dzieci. Akurat najbardziej uczulaly:-/
            • majadeblij mala kromka chleba 11.02.10, 17:29
              ja generalnie chialam poczekac z chlebem, ale moj m. dzis pod moja
              nieobecnosc, dal malej chleb i ona ze smakiem zjadla:-))) sie
              wkurzylam troche, ze sie mnie nie slucha:-)!
            • wiatraczek100 Re: slodzona marchewka 11.02.10, 18:53
              a slodka marchewka to taki moj pomysl..przeciez ja Ci nie każę tak
              robić..napisalam,ze mozna ugotowac marchewkę na LEKKO oslodzonej
              wodzie i jest ona wtedy jeszcze bardziej slodziutka niz
              zwykle..mozna ją podac dziecku wzamian za jakis slodycz..napewno to
              zdrowsze..ale twoje dziecko jest chyba jeszcze za male na slodkości..
          • wiatraczek100 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 11.02.10, 18:46
            oczywiscie,ze poza marchewką,pietruszką, mogą byc jeszcze inne
            warzywa..ja podalam tylko podstawowe skaldniki takiej zupki..ja
            robilam rowniez z np.kalafiorem czy zupkę brokułową..a jesli chodzi
            o marchewke i jablko to są to bardzo zdrowe warzywa poniewaz
            zawieraja bardzo duzo pektyny,ktora oczyszcza jelita dziecka i
            organizm z toksyn..np. przy ostrej biegunce w szpitalu podają
            dziecku- MARCHWIANKĘ- jest to taki przecier z marchwi dlugo gotowanej
            (na to jest specjalny przepis)..i wcale nie trzeba codziennie
            podawac dziecku tej marchwi,mona bananka czy inny owoc ja tak
            podalam dla przykladu zeby za duzo sie nie rozpisywac ja tak
            karmilam moją Jagode..a jezeli twoje dziecko ma uczulenie na
            marchewke i jablko to bardzo mi przykro roznie dzieci mają..jedne na
            mleko inne na gluten..moze za duzo jej tej marchewki rzeczywiście
            dawalas..Jesli chodzi o diete to nie moge sie niestety z tobą
            zgodzic bo ma ona bardzo duzy wpływ na odporność i ogólną kondycje
            organizmu..i nie tylko dziecka ale i doroslego..alergia na cos nie
            koniecznie na przyklad musi objawiać sie wysypka,biegunkami czy
            jakąś nie tolerancją pokarmową..objawem alergii pokarmowej moze byc
            rowniez to ze dziecko czesto choruje..nie musi ale moze rowniez byc..
          • wiatraczek100 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 11.02.10, 19:15
            a tubylcze dzieci czy maja sie świetnie to ciężko ocenić..zalezy
            chyba od poszczegolnego przypadku..ja tylko czesto widze zasmarkane
            dzieciaki,ktorym nawet nie ma kto sie przejąć i podetrzec im
            noska..ubrać im czapeczki jak bardzo wieje zimny wiatr..ciekawe skąd
            ta duza zachorowalność na stan zapalny uszu tutaj? a kanapka z
            bananem to rzeczywiście bardzo odżywczy posilek..
            • ma-rita Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 11.02.10, 20:53
              Hmmm no nie wiem czy gotowanie marchwii w oslodzonej wodzie to taki
              dobry pomysl...A nie lepiej podac jej po porostu ugotowanej z wody.
              Po co polepszac. Marchew jej slodka sama w sobie.
              Maja, moje mlode ma 7 miesiecy, karmione tylko piersia i od paru
              tygodni probuje cos tam nowego wprowadzac z roznym skutkiem :)
              Przez pierwsze dwa tygodnie dawalam sloiczki dla 4 miesiecziakow
              tzn. marchew, gruszka, banan i takie tam. Ale teraz za rada CB
              zaczelam dawac rowniez dania z mieskiem, chleb (na razie bez zadnych
              dodatkow). Kaszek nie podaje, bo nie chce mi sie bawic z odciaganiem
              i mieszaniem ;)
              Sloiki kupuje te od 8 miesiaca z kawalkami, bo stwierdzilam, ze im
              mloda szybciej nauczy sie gryzc tym lepiej, zreszta wg. metody
              Ripley'a 6-miesieczne maluchy sa w stanie poradzic sobie z kawalkami.
              A tak na marginesie dziewczyny, to czy ktoras probowala stosowac te
              metode zywienia dzieci (mam na mysli Ripley'a)i podawala taj jak na
              tych zdjeciach kawalki warzyw i owocow takim 6-7 miesiecznym malcom?

              A co do polskich schematow zywienia to wg mnie za duzo papek, kaszek
              czesto slodkich i mdlych, musow, budyni, kisielkow i za ostrozne
              wprowadzanie nowych pokarmow.
              • majadeblij ripley 11.02.10, 21:29
                ja zaczelam podawac tez malej, gotowane przeze mnie warzywa, miksuje
                je tak zeby czuc bylo kawalki. o metodzie ripleyá dowiedzalam sie z
                tego filmiku i dzis pora pierwszy dalam malej brokule - ale bez
                powodzenia, mala wszystko do buzi wsadza, ale nie brokule.
                moj m. natomias, dal jej dzis kawalek chleba do reki, zjadala w
                calosci!! nie moglam w to uwierzyc, wiec dalm wieczorkiem jeszcze
                kawalczek skorki od chleba, i rzeczywiscie, zjadla!!!
                jak bede tylko czas miala, to chce malej podawac cale warzywa, ale
                nie zrezygnuje z kamienia lyzka:-)
              • wiatraczek100 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 11.02.10, 21:57
                a tak jasnej najlepiej podaj swojej małej schabowego co sie będziesz
                rozdrabniać tylko nie wiem czy ta metoda Ripley'a takiego
                schaboszczaka uwzględnia:)..a jesli chodzi o tą "przeklętą" tutaj
                marchewkę to poprostu z ugotowanej wody jak najbardziej..chcialam
                tylko pomoc kobiecie bo dwoi sie i troi co temu swojemu dziecku
                tutaj z tych smakolyków wiatrakowych podać..dziecko nie chce warzyw
                za bardzo to pomyslalam,ze taka "ulepszona" marchewka poki co moze
                bardziej podejdzie..ale to tylko taki pomysł do wykorzystania lub
                nie..a co do polskich schematów zywienia to pierwsze slysze o mdłych
                papkach,kisielach i budyniach..za to duzo o mdłych kanapkach z
                hagelslag i żelowych deserkach;)
    • mamabeauty Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 11.02.10, 21:43
      Dziewczyny co wy tak na te kaszki,przeciez to pycha jest.No moze nie
      na obiad,ale na sniadanie,podwieczorek.Ja tam robilam tak,ze dziecko
      (drugie,bo przy pierwszym kombinowalam strasznie) karmilam tym samym
      co i reszte rodziny.Pure z ziemniakow z
      brokulem,marchewka,kalafior,kurczak,czy np zupa,wystarczy wyjac z
      zupy to co chcemy zmiksowac i juz.Mala lubila i jadla chetnie,nie to
      co teraz;)Z chlebem nie ma sie co spieszyc moim zdaniem.Chocby z
      tego wzgledu,ze niewiele wnosi,zapycha tylko zoladek.
      • ma-rita Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 11.02.10, 22:12
        Mamabeauty kaszki same w sobie sa OK :) Ale ja nie jestem zbytnia
        zwolenniczka takich mdlawych malinowych, gruszkowych czy bananowych
        specjalow. Wole podac Bambix czy Brinte bez zadnych dodatkow
        smakowych. Mlody (obecnie 3 lata) od poczatku to jadl, probowalam mu
        podawac czasem Pyjama Papje Biscuit albo Vanille ale w ogole nie
        chcial tego jesc.
        Teraz codziennie wciaga miseczke Brinty na sniadanie :)
        • wiatraczek100 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 11.02.10, 22:33
          To,ze ty wolisz podawac czy nie podawac to nie znaczy,ze wszyscy
          wolą..daj ludziom prawo wyboru! Bo po to chyba jest to forum aby
          dzielic sie wlasnymi doświadczeniami biorąc pod uwage,ze byly one
          skuteczne i dobre..jedno dziecko jest nie wybredne i zje
          wszystko..inne tylko Brite a jeszcze inne lubi mdły smak
          banana..niech taka mama sprobuje sobie z roznymi wariantami i
          zobaczy co przypadnie dziecku do smaku i bedzie woleć..sama pewnie
          zostalaś wychowana na tych "mdlych" polskich kaszkach i innych
          babcinych metodach i dietach jakos zyjesz i chyba masz sie calkiem
          nieźle,czy sie mylę?;)
        • 8zumirodam Co z Wami???? 11.02.10, 22:40
          Słuchajcie dziewczyny,coś tu się zapowiada na kolejną bitwę
          forumową,a temat główny zanika.Czemu kobity na forum nie potrafią się
          powstrzymać przed wypuszczaniem jadu???Nie uogólniam rzecz jasna,ale
          zdarza się,że któraś się zaburzy z byle przyczyny.
          Kurde,każde dziecko w końcu dojrzeje,pójdzie na randkę do pizzerii i
          tyle będzie po tym naszym "smęceniu" przy garnku.
          W dzisiejszych czasach jest taki natłok informacji,a do tego jeszcze
          różnice kulturowe....
          Maja,Ty się słuchaj CB i resztę olej.Tak sobie właśnie myślę.
          • wiatraczek100 Re: Co z Wami???? 11.02.10, 23:00
            ja nie wypuszczam zadnego jadu tylko bronie swoich racji..a skoro te
            nasze dzieciaki i tak pojda na pizze to po co w ogole ten caly
            wątek?:)chcialam tylko pomoc i cieszylam sie bardzo,ze moge sie
            podzielic z Wami swoją nabyta na ten temat wiedzą i wskazówkami
            bardzo dobrego lekarza pediatry krakowskiego szpitala dziecięcego a
            spotkalam sie z nietolerancją i to przyszlych Holenderek..Kazdy
            mi9al tutaj wymienic swoje pomysly dotyczace zywienia takiego 6
            miesieczniaka a nie z góry je krytykować..ale no coz moje poglądy są
            ewidentnie polskie i chyba w tym najwiekszy problem..a przeciez
            wasze dzieciaki to przyszli holendrzy..sorry zapomnialam...papap
            • tijgertje Re: Co z Wami???? 12.02.10, 01:55
              Uderz w stol ;-)

              Wiatraczek, a co ty sie tak rzucasz? Kazdy ma prawo do wlasnych
              pogladow, ale swoich bronisz takim tonem, jakby to byly jedyne
              sluszne poglady! Dlaczego krytykujesz metode Rapley'a, skoro jej nie
              znasz? Dzieci w okolicach 6 miesiaca nabywaja umiejetnosc zucia i
              jest to doskonaly moment do wprowadzenia jedzenia w kawalkach, nie
              papek. Dzieci sa rozne i niektore beda papki wcinac az milo, inne,
              ajk moje sie ich nie zlapia;-) Moj mlody tartym jablkiem plul na 3
              metry, ale jak dostal kawalek suroweo jablka, gruszki, banana do
              lapki, to 2 owczesnymi zebami sobie wyskrobal i wymelmal wszystko
              dziaslami. Miksowanie na papki to MOIM ZDANIEM jakis sztuczny,
              niczym nieuzasadniony wymysl, podobnie jak niemal obowaizkowe
              obecnie niekapki wszelakie. Kiedys ich nie bylo i bylo ok, niemowlak
              jest w stanie pic z normalnego kubka, tylko od rodzicow wymaga to
              troche cierpliwosci.

              Maja, probuj z gotowanymi warzywami i owocami roznymi, dawanymi do
              reki, jesli malej tylko to pasuje, bie nie kazde dziecko wie, co
              zrobic z kawalkiem banana w raczce i czesciej laduje on na scianie
              czy podlodze, niz w buzi, ale sprobowac warto. Ta metoda mi sie
              podoba z kilku wzgledow: wspiera naturalna nauke zucia, pozwala
              dziecku rozwijac zmysl smaku, zupelnie inaczej smakuje 5 warzyw
              zmielonych razem niz kazde z osobna, dziecko od poczatku jest w
              stanie jesc SWIADOMIE, dzieki czemu latwo mozna zauwazyc, jakie sa
              jego naturalne potrzeby, nie kazde dziecko je "przepisowe" wagowe
              porcje objadkow czy deserkow. Co jeszcze ciekawe: dzieci
              przyzwyczjone do papek czasem ciezko przestawic na grudki czy
              wieksze kawaki, bo sie dlawia. Maluchy w sumie dosc latwo sie moga
              zakrztusic , jezeli jedzenie ktos inny im wkalda do buzi. Rapley
              oparl swoja metode na obserwacji niemowlat, te same dzieci, ktore
              krztusily sie karmione, bez problemu jadly wieksze kawalki, ktore
              same wkaldaly do buzi, wowczas jesli kawalek byl za duzy, po prostu
              go wypluwaly;-) Jest to w sumie bardzo naturalna metoda, oparta na
              obserwacji rozwoju dziecka. W dodatku swietna dla malych alergikow,
              czy dzieci obciazonych szansa na rozwoj alergii. Latwo mozna
              wprowadzac pojedyncze produkty i obserwowac reakcje, nie
              zastanawiajac sie, ktory z wprowadzonych jednoczesnie 7 czy 8
              skladnikow uczulil dziecko.
              • mamamaxia08 Najlepiej "bez ciśnienia" 12.02.10, 08:30
                Maja,
                też się denerwowałam trochę jak Młody był taki malutek... odwiedziła nas
                kraamzorg i zaproponowała wrzucenie na luz. Bo pewne założenia żywieniowe swoją
                drogą a życie i tak pójdzie swoją ;)... Próbuj tego, co uważasz za stosowne i
                sprawzaj jak dzieć na to zareaguje. Jedyne na co ja położyłam za mały nacisk to
                były warzywka "całe" - ze słoika zajada prawie wszystkie a ugotowane całe jak ma
                łaskawy nastrój ;). A owoce i owszem zajada po całości... Jak już zaczął pełzać
                i się podnosić to sam sobie jabłka "podbierał" i memlał ;). Albo np. założenie,
                że dzieć nie jada słodyczy wzięło w łeb w Polsce... jedna ciocia z drugą ciocią
                stwierdziły, że jeden baton nie zaszkodzi i na nic się zdały moje protesty :/. I
                co, miałam je zamordować za te batoniki ;)? Dostał od ciotek, a teraz nie
                dostaje choć by chciał hy hy
              • majadeblij Re: Co z Wami???? 12.02.10, 08:59

                tak jak mowilam, filmiki obejrzalam i sam pomysl mi sie podoba. ja
                nawet jak miksowalam, bez znajomosci ripleya to nigdy nie na papke
                zupelna i malec sobie z tym radzil niezle. nasza starsza pociecha,
                wychowana przez tate na butli i papkach ze sloika do tej pory nie
                lubie kawalkow w jedzeniu (ma lat pawie 8:-)). nie wiem czy to ma
                zwiazek czy nie, ale chialabym aby mala byla latwiejsza pod tym
                wzgledem:-))
              • wiatraczek100 Re: Co z Wami???? 12.02.10, 09:10
                Bronie swoich racji..mam na mysli wyrazania wlasnych opini
                tutaj..przez pierwszy rok dziecka bylam z malą w Polsce i tylkoz
                znam polskie metody,ktore w przypadku mojej malej skutkowaly..NIKT
                NIE MUSI SIE DO NICH STOSOWAC ale tez ich zawźięcie krytykować bo
                nikogo metody przedtawione tutaj nie byly krytykowane i"wyśmiewane"
                tylko moje bo są polskie mysle ze w tym problem..czy ta pani Maja
                nie moze byc swiadoma tez innego modelu odzywiania tylko
                waszego..dlatego tak ZAWZIĘCIE bronie wlasnego zdania..ja nikomu nie
                wciskam swojego modelu wychowania dziecka tylko przedstawiam jak to
                wyglądalo w moim przypadku a tak naprawde mojej córki..a jezeli
                chodzi o rozdrabnianie to chodzi mi o ROZDRABNIANIE a nie o mielenie
                na MIAZGE..Dalabym Ci na starosc jak juz nie bedziesz miala zębów
                jablko i sobie jedz jak zdołasz i morduj sie..moze i dzieci to lubią
                bo swędzą je dziąsełka ale jest juz jeszcze jedne niebezpieczeństo
                ZADŁAWIENIA..chyba nie zdjaesz sobie sprawy ile dzieci leży w
                śpiączce po zadławieniu jakimś więkkszym kawalkiem pokarmu..dlatego
                polecam ROZDRABNIANIE u takiego malego dziecka 6 MIESIECY..a poza
                tym wszystkie wartosciowe skladniki zostaną wchlonięte a nie
                wydalone na zewnątrz skąd przyszly..a metode Ripley'a znam droga
                Pani..co nie znaczy,ze musze sie do niej stosowac bo to nie jedyna
                metoda odzywiania dziecka..jest tez intuicja matki co jest dla
                wlasnego dziecka najlepsze..i zalezy od dziecka jakie jest..jedno
                bardziej rozwinięte na swoj wiek,zywe,energiczne,a inne
                spokojne,wolniej sie uczące itp..wymagające wiekszej troski..jedno
                sie zakrztusi a inne nie..czasem moze lepiej poczekac jak samo
                bedzie gotowe i dostatecznie rozwinięte do tego zeby samo
                jesc..jezeli majac 6 miesiecy wykazuje takie zdolnosci i ma tak
                niezwykle rozwiniętą samoświadomość tego co robi to tylko
                pozazdrościć..
                • tijgertje Re: Co z Wami???? 12.02.10, 09:43
                  Qrde, cos widocznie sie stalo mojej umiejetnosci rozumienia tekstu
                  pisanego, niech mnie ktos moze oswieci... Wiatraczku, ja naprawde
                  nie widze, o co sie tak denerwujesz. Nikt ani ciebie ani twoich
                  pogladow ostro nie skrytykowal, ale jak sama piszesz, mozna wyrazic
                  przeciez inny punkt widzenia??? Mi nie przeszkadza to,z e inaczej
                  myslisz i inaczej dziecko wychowujesz, kazda mama robi to jak
                  potrafi najlepiej, a ze jestesmy stworzeniami myslacymi, to
                  mieszkajac tutaj trzeba wybrac pomiedzy zaleceniami polskimi i
                  tubylczymi z poprawka na dostepnosc produktow. Zaden z systemow nie
                  jest w gruncie rzeczy zly, kazdy ma lepsze i gorsze elementy i jako
                  rodzic musimy wybrac to, co najlepsze jest dla naszego dziecka. Nie
                  znaczy to jednak, ze zdanie kogos innego jest zle, sprawdza sie u
                  innego dziecka i ja tu nie widze zadnego powodu do oburzenia czy
                  jakiejs swietej wojny pl-nl ;-) Wyluzuj troche:-)
          • majadeblij Re: Co z Wami???? 12.02.10, 08:52
            chyba tak postanowilam, bo stwierdzilam ze zglupieje. do tego moj m,
            jest tutejszy i sam wychowal syna - wiec uwaza sie za specjaliste:-))
            wiec nie mam ochoty na domowe btwy o kawalek chleba:-)))
            dziekuje i masz racje,

            nie klocic sie!!!!:-)))
        • wiatraczek100 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 12.02.10, 09:34
          powiem Ci szczeze,ze ja w ogole prawie nie dawalm dziecu tych
          kaszek..czasem na śniadanie taka z owoców leśnych firmy Hipp..bo
          moja mala nie lubi mleka i z tym mam mialam zawsze bardzo duzy
          problem..to byla jedyna kaszka,ktorą tolerowala..ale to zupelnie
          inna bajka..ale racja tutaj praktycznie nic nie ma dla
          maluchów,nawet soczków oprócz tych syropów do rozpuszczenia..ja mam
          szczescie,ze moj mąz bardzo czesto jedździ do Polski i bardzo duzo
          rzeczy mi przywozi..nawet cielęcine pomrożoną w kawaleczki,z ktorej
          robie zupkę malutkiej..mozna tez znalezc troche produktów w Polskim
          sklepie..takich jak np..kaszka manna,soczki czy pare rodzajów takich
          kaszek..a najlepiej chyba jak zastosujesz sie do wskazówek innych
          forumowiczek bo zyjąc tutaj chyba nie masz wyjscia..ja w kazdym
          razie chcialam tylko podzielic sie swoim doświadczeniem..i
          myslalam,ze moze bedziesz chciala sobie wybrac cos tez z
          mojego "menu" taka zupkę czy tam, cos innego..albo nic..a w kazdym
          razie bedziesz świadoma,ze w róznoraki sposob mozna odzywiac takie
          dziecko 6 miesieczne i bedziesz miala więcej pomyslow..powodzenia i
          pozdrawiam
          • wiatraczek100 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 12.02.10, 09:49
            a tak w ogole to zauwazylam,ze tutaj ogolnie jest mniejszy wybor
            jedzenia niz w Polsce nie tylko dla dzieci ale i dla
            doroslych..zauwazylam to wracając tu ponownie po 2 latach..wczesniej
            tego nie widzialam,wydawalo mi sie nawet,ze tutaj jest większy..ale
            to tylko takie spostrzezenie..ulatniam sie znikam
            uciekam...powodzenia Pani Maju..i przepraszam,ze tak namieszalam to
            bylo tylko i wyłącznie z dobrej woli..
        • mamamaxia08 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 12.02.10, 09:42
          To fakt, że tutaj "kaszek" za wiele nie ma... jakieś jednak są :). Są Bambix
          mieszanki zbożowe, czy płatki ryżowe, są też Friso mieszanki zbożowo-ryżowe
          i/lub (dla ciut starszych) z owockami - "czyste" do mieszania z mlekiem. Są też
          "gotowce" już na mleku modyfikowanym np. z Nestle Pyjama Papje, chyba ze 3 (!)
          rodzaje: 1. ontbijt biscuit, 2. Hafer-Apfel-Birne, 3. Pruimen. Są również Pyjama
          Papje (nestle) i innych marek "do picia" w kartonikach... Się niespecjalnie
          przejmuję co jest napisane na kartonie - na śniadanie czy na kolację... A ja
          jestem taka "matka wyrodna" i podpieram się gotowcami jak mogę - gotować ogólnie
          nie lubię i nie umiem, więc Młody "jechał" na gotowcach od kiedy się dało. A jak
          podrósł i może już jeść normalnie w miarę, to dostaje to co my na śniadanie czy
          obiad i już :)! Są dni, że odmawia jedzenia normalnych potraw/warzyw/owoców i
          bez gotowców się nie obejdzie - przestałam się przejmować. Daję mu wybór a i
          ponoć dzieci to lubią :).
          I żeby nie było, dzieć się nie krztusi(ł) bo jak ktoś wcześniej napisał - jak mu
          nie pasowało, to wziął i wypluł - nie bacząc na wysprzątane podłoże, o ;)!
          Pozdrawiam i życzę miłego "eksperymentowania" z jedzeniem (te miny i zdziwione
          oczęta - czysta rozkosz)
          • wiatraczek100 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 12.02.10, 10:03
            ja tez gotowac specjalnie nie umiem..nauczylam sie tylko pare rzeczy
            dla malej..i wybór jest rzeczywiście duzy:)! a jakie to wszystko
            smaczne:)..a wyobraź sobie,ze moje dziecko czasem sie zadławiło i
            zdarzylo ze musialam jej wyciągnąć kawalek jabłka palcami z gardła
            bo poprostu jej tam utknął i trzepnąc ją w plecy zeby
            wyleciało..ciekawe jak to sie moglo stac przeciez powinna
            wypluć..tak czy siak nie chce mi sie juz dalej w to bawic i odpierać
            nieuzasadnione ataki..wolę pobawic sie z moją młodą! żegnam to
            urocze forum bo najwyrazniej tu nie pasuje..(chyba jestem za mało
            sholendrzona) ale taki juz chyba ze mnie "buntownik z wyboru":))
            papap milych jednokolorowych dyskusji!
          • wiatraczek100 Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 12.02.10, 10:16
            a twoj maly rzeczywiscie ma duzy wybór..tylko z czego niby ma
            wybierac? ja (juz 1,5 rocznej corce) daje troche z holenderskiego
            zarcia i troche z polskiego..co poprostu uwazam ze jest dobre i co
            dla niej jest smaczne..jest juz duza i praktycznie moze wszystko
            jesc-zachowując oczywiście zdrowy rozsądek..specjalnie dla niej
            nauczyl;am sie paru rzeczy jedne polubila inne nie..ale miala z
            czego wybierac..papap
            • tijgertje Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 12.02.10, 11:12
              majadeblij napisała:

              > wlasnie, tez obawiam sie o moje podlge:-)))

              Maja, u mnie przy moim wyjatkowym paproniu (paprze sie do tej pory,
              ponoc zwiazane z zaburzeniami SI) idealnie sprawdza sie posadzenie
              dziecia przy stole i polozenie na nim duzej przejrzystej podkladki
              biurkowej z Ikei. Te podkladki polecam, kosztuja kilka euro, sa
              gietkie, dzieki czemu latwo wziasc, zgiac i wysypac do kosza co
              grubsze smieci, bardzo latwo sie je myje, a ze sa przejrzyste, to
              nie psuja zbytnio "krajobrazu" ;-) Kiedys uzywalam przy posilkach,
              nawet jak sie mlody polozyl na stole i ramionami rozsmarowal zarcie
              w zasiegu ramion, to stol nadal byl czysty:-) Teraz te podkladki
              rewelacujnie sie sprawuja przy rysowaniu, malowaniu i wielogodzinnym
              ugniataniu plasteliny;-)
                • mamantkaa Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 12.02.10, 13:22
                  Wow dziewczyny, człowiek na 1-2 dni spuści forum z oka, a tu taka
                  dyskusja ;)
                  Ja w rozszerzaniu diety dziecka polecam przede wszystkim
                  cierpliwość :) Bo u niektórych dzieci przyswojenie nowych smaków
                  trochę trwa. Antka, 5 lat temu, karmiłam na sosób polski i większych
                  problemów z nim nie pamiętam. Poza jednym - krztuszenie się! Oj
                  krztusił mi się wieloma rzeczami, często wyrywałam go z krzesełka,
                  przekładała przez kolano i dawałam klapa w pupkę (małych dzieci nie
                  klepie się w plecy), albo wygrzebywałam coś z gardła. Taki był jego
                  urok :( Do tj pory ma problemy z wypluwaniem np. zbyt gorącego
                  jedzenia, czy wody przy myciu zębów. Przy Zuźce miałam więc sporego
                  stresa z tymi kawałkami w jedzeniu, okazało się, że niepotrzebnie.
                  Mała mi się jeszcze niczym nie zakrztusiła (dobija właśnie do 2
                  urodzin), wypluć umie wszystko znakomicie, nawet wybiórczo - tylko
                  rzecz, która jej nie smakuje, pozostałe zostawiając w buzi ;)

                  Wogóle przy drugim dziecku, nie alergiku, to można do wszystkich
                  schematów podejść na spokojnie, bo i tak zmieniają je co jakieś dwa
                  lata prawie zupełnie. W CB żadnych rad mi nie udzielali,
                  stwierdzili, że skoro pierwsze dzicko ma się dobrze, to z drugim też
                  będę wiedzieć co robić i lekarka powiedziała, że po 6 mscu mogę
                  wprowadzać już wszystko według własnego uznania.

                  Jedyne czego na początku żałowałam, to to, że przedobrzyłam z
                  karmieniem piersią ;) Przez 6 miesięcy mała piła tylko z piersi. no
                  i gdy postanowiłam zacząć cokolwiek jej wprowadzać, to był problem i
                  z piciem z butelki, i z jedzeniem łyżeczką. Trochę wszystko trwało,
                  ale marudzeniem małej się nie przejmowałam i po dłuższym czasie
                  załapała łyżeczkę i nawet zaczęło jej wszystko smakować. Butlę
                  wogóle pominęłam i wieczorną kaszę dostawała łyżeczką.
                  Gotowałam jej zupki mieszając różne warzywa, i miksowałam, bo te
                  mojed zieciaki zawsze uwielbiały. Trochę mnie zszokowało, że np.
                  korzenia pietruszki tu nie dostanę, ale cóż, dodawałam tylko natkę.
                  Opierałam się głównie na kaszkach, czy słoiczkach hol., bo do Polski
                  jeździmy rzadko, a tu też można co nieco znaleźć, szukając np. w
                  różnych sklepach. bo w albercie, czy kruidvat można znaleźć i różne
                  kaszki, i różne słoiczki.
                  Maju, jak mała Ci troszkę podrośnie, to i tak będzie chciała jadać
                  wszystko to, co starszy brat. U mnie to najlepszy sposób, gdy któreś
                  czegoś mi nie chce jeść, to pokazuję, że drugie zajada to ze smakiem
                  i zawsze działa ;) U syna miałam jakieś opory przed dawaniem mu
                  czegoś, czego i ja nie lubię, ale już córce dawałam wszystko, więc
                  ona i jada praktycznie wszystko. Od dłuższego czasu jada to co my +
                  papki na śniadanie, bo mleka nie pija, więc choć w tej kaszce je ma.
                  Na szczęście moje dzieciaki są żarłokami ogromnymi, zajadają się
                  całą masą owoców, jogurtów, makaronów i najchętniej naleśników, czy
                  placków ziemniaczanych ;)
                  • majadeblij Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 12.02.10, 13:59

                    dziekuje,

                    u mnie najwiekszy problem to to, ze nie wiem jakie proporceje
                    zachowac miedzy melkiem - a nie mlekiem:-)
                    bije sie, ze jak za duzo mleka dostanie, to nie bedzie chiala jesc
                    czegos co jej potrzebne, a jak za duzo dam warzyw czy owocow - to za
                    malo mleka wipije..
                    od kilku dni, daje jej rano owoca a kolo 18, warzywo ktore miksuje z
                    moim mlekiem i daje jej tez sprobowac warzywa czy tez owocu w
                    calosci.
                    moj m. daje jej skorke od chleba do reki...nie wiem co o tym sadzic,
                    mala zajada sie tym chlebem...
                    • 8zumirodam Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 12.02.10, 19:42
                      No i widzisz Maja,w Polsce od lat matkom towarzyszy zwyczaj podawania
                      dziecku skórki od chleba zamiast gryzaka.Ale akurat tego nie polecam-
                      dziecko długo ciamka tą skórkę i poważnie zwiększa się ryzyko
                      rozwinięcia próchnicy w przyszłości :( Tylko,że to taka "polska"
                      skórka-twarda i gorzka.Nie wiem jaki chlebek dajesz,ale może dawaj
                      sam środek?
                      Trzymam kciuki za Wasze postępy ;)
                      A...zeby dziecko się nie zakrztusiło np. kawałkiem jabłka można kupić
                      taki gryzak z siatką,do której wkłada się pokarm.Nie pamiętam jak to
                      się nazywa,ale widziałam w jakiejś gazecie.
              • majadeblij Re: 6 mc bobas - co ma jesc, ja chyba oszaleje:- 12.02.10, 13:52
                tygrysie,

                wlasnie taki sam pomysla mialam:-)) ja mam taka podkladke, lezy
                sobie w pokoju goscinnym i sobie tak pomyslalam, ze ja pod stol
                poloze...teraz tylko krzeselko, bo jeszcze nie posiadam:-)) jade
                dzis trip trapa zakupic.
                bo jak wczoraj jej brokule do reki dalam, to razenia bylo kilku
                metrowe:-) poza tym, nie interesowala ja ta brokula tylko talerzyk,
                ktory chiala na sile do paszczy sobie wlorzyc:-)
                dzis jeszcze raz sprobuje, moze marchewke?
                    • majadeblij baby safe 12.02.10, 20:11
                      www.amazon.co.uk/Happy-Mummy-Ltd-Baby-Feeder/dp/B000056JCY/ref=sr_1_1/277-3309695-2865350?
                      ie=UTF8&s=baby&qid=1266001800&sr=8-1

                      o to wam chodzi???
                        • 8zumirodam Re: baby safe 12.02.10, 20:49
                          Sorki,nie cały adres się podlinkował.To co znalazłyście to jest właśnie
                          to o czym myślałam :)
                          A co do chlebka to faktycznie-ten holenderski to luzik....
                            • ma-rita Re: baby safe 12.02.10, 21:37
                              O to jest wlasnie to!
                              Chyba sie skusze i zakupie. Jakby co to dla jeszcze jednego super
                              wynalazka znajdzie sie miejsce w domowej graciarni :D :D
                                • 8zumirodam Dieta Malucha 09.03.10, 21:55
                                  I jak Ci idzie Maju z rozszerzaniem diety Malucha?
                                  Pytam,bo za niecałe 2 tyg mój synek kończy pół roku i będę w tej
                                  samej sytuacji.
                                  Co prawda trochę się wycwaniłam-pojechałam do najbliższego sklepu w
                                  Niemczech i zakupiłam słoiczków HIPPA na cały miesiąc :D Tyle,że ja
                                  na punkcie tego HIPPka to troche "fiśnięta" jestem hihihihihi...
                                  • tijgertje Re: Dieta Malucha 09.03.10, 23:16
                                    8zumirodam napisała:
                                    Co prawda trochę się wycwaniłam-pojechałam do najbliższego sklepu w
                                    > Niemczech i zakupiłam słoiczków HIPPA na cały miesiąc :D Tyle,że
                                    ja
                                    > na punkcie tego HIPPka to troche "fiśnięta" jestem hihihihihi...

                                    Gorzej, jak dziecie "fisniecia" nie poidzieli i bedziesz musiala
                                    wszysgko wywalic;)
                                    • 8zumirodam Re: Dieta Malucha 09.03.10, 23:59
                                      Całe szczęście Tygrysku ,dziecię zupełnie jak jego brat zasuwa
                                      HIPPki,aż miło :) Inwestycja się opłaciła,ale niedługo zamierzam sama
                                      gotować.Niech tylko nauczy się żuć.
                                      • majadeblij Re: Dieta Malucha 10.03.10, 10:10

                                        a dziekuje, dobrze idzie:-)) mala je raczej wszystko, tylko nie chce
                                        mi w ciagu dnia pic butelki. probowalam najrozniejszych kubkow,
                                        kubeczkow ale bez wiekszego sukcesu - daje jej prosto z nornalnego
                                        kubka ale jeszcze nieporadnie to jej wychodzi - prszestawilam sie
                                        wiec na kaszki na mleku, na ktore tak nazekalam:-))) rano o 7
                                        dostaja kaszke ryzowa, potek kole 9 owoca, i idzemy spac. spi do 11-
                                        11.30 wstaje i niby powinna mleko dostac z butli ale to nie wchodzi
                                        jej wiec jej daje kaszke na mleku. w zlobku i od taty jeszcze wezmie
                                        butle czasem ale ode mnie nie;-) potem czasem jeszcze daje jej liga
                                        ciasteczko albo kawalek skorki od chleba, kolo 14 idze spac i spi do
                                        16, wstaje i je warzya, raczej sama gotuje. Probowalam metoda
                                        ripleya dayac jej cale, ale kilka razy sie tak zakrzstusila i tak
                                        mocno wymiotowala, ze dalam sobie spokoj - najwidoczniej to nie dla
                                        niej:-) potem przed snem karmie ja jeszcze sama piersia i o 23
                                        dostaje jeszcze butle mleka - i tu nie ma nigdy problemow:-)
                                        powodzenia i wam, mam nadzieje ze maluch wszystko bedzie wcinal!:-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka