Dodaj do ulubionych

skracanie szyjki macicy a badania w NL

30.08.10, 10:12
Dziewczyny,
jak to pewnie zwykle bywa w pierwszej ciazy dreczy mnie milion pytan i
watpliwosci. Jak to jest tutaj z wybadaniem czy szyjka macicy ma odpowiednia
dlugosc? W Pl robi sie setki usg i badan ginekologicznych i czasem wychodza
takie nieprzyjemnosci, a potem zaklada sie pessar,szew,lezy sie
miesiacami..Jestem ciekawa jak Holendrzy sa w stanie wykryc te dolegliwosc
skoro jest tutaj tak niewiele badan echo i zadnych ginekologicznych, a czasem
przeciez nie ma fizycznych objawow skracania sie szyjki...?
Obserwuj wątek
    • kasia191273 Re: skracanie szyjki macicy a badania w NL 30.08.10, 11:25
      nie dręcz się na zapas- to najlepsza rada tak na całą ciążę!

      nie znam przypadków skracania szyjki w Holandii, więc się nie
      wypowiem, jaka procedura

      znam natomiast masę przypadków problemów z szyjką z Polski-
      WSZYSTKIE moje koleżanki je miały, a potem szwy, pesary itp.

      to daje do myślenia i kiedyś na innym forum padła sugestia, że się w
      Polsce nadużywa tej diagnozy. Podejrzewam, że w wielu wypadkach
      lekarze ginekolodzy (prywatni oczywiście!) wmawiają skracanie
      szyjki. Objawów nie ma zewnątrznych rzekomo, a jaka matka nie zgodzi
      się na pesar/szew + nadliczbowe kontrole u lekarza prywatnego co dwa
      tygodnie, jak jej fachowiec powie, że trzeba, że dzieki temu donosi
      ciążę itp.

      to bardzo śliska sprawa- nie piszę o wypadkach uzasadnionych, tylko
      o moich podejrzeniach, że na tym grucie łatwo o naciąganie i
      wmawianie kobiecie nieistniejących problemów

      P.S. potem te same koleżanki miały trudności z porodem, właśnie
      przez te szwy/pesary szyjka nie rozwierała się prawidłowo
      • mamamaxia08 Re: skracanie szyjki macicy a badania w NL 30.08.10, 11:41
        Nie wiem jak to jest gdy szyjka macicy skraca się podczas ciąży. Ja mam skróconą
        szyjkę w wyniku operacji ginekologicznej (dawno temu, jeszcze w PL). Mówiono mi,
        że prawdopodobnie będę miała problemy z donoszeniem ciąży jeżeli w ogóle w nią
        zajdę :O. Przyjeżdżając tutaj już byłam w 4 mc-u. Zanim trafiłam do położnej, a
        potem -na moją prośbę - do gina minął kolejny mc. Czułam się dobrze, więc nie
        martwiłam się. Tutaj faktycznie - podejście do opieki nad ciężarną różni się od
        tej w PL. Gdy nie ma niepokojących objawów ani podejrzeń, że coś może być "nie
        tak" - opieka położnych wystarcza. Nie trzeba się stresować przeróżnymi
        badaniami i wizytami w szpitalu. A propos mojej skróconej szyjki to od gina
        usłyszałam: to nie jest problem, najwyżej akcja porodowa będzie krótsza i
        szybciej urodzisz :).
        A jeżeli martwisz się jakąkolwiek sprawą to porozmawiaj o tym ze swoją położną,
        która na pewno zrobi wszystko by Cię uspokoić (łącznie z umówieniem na wizytę u
        gina).


        Pozdrawiam
    • agnieszkaela Re: skracanie szyjki macicy a badania w NL 30.08.10, 12:26
      Kolezanka miala zalozony pessar, nie wiem jak ja zdiagnozowano,
      jakie miala objawy, ale jak trzeba to oczywiscie i w Holandii zaloza.

      Ja mam jednak podobne spostrzezenia, ze w Polsce naduzywa sie
      zarowno lekow jak i srodkow czy zabiegow "podtrzymujacych" ciaze.
      Wiekoszosc moich kolezanke, sporo znajomych z forum ciazowych mialo
      jakies zalecenia- lykanie no-spa na wszelki wypadek, wspomagajace
      hormony luteine czy duphaston, lezenie pol ciazy, zakladnie szwow,
      kilkudniowe czu dluzsze pobyty w szpitzlu z powodu twardnienia
      brzucha. Zadziwiajaco duzo tych ciaz ktore trzeba bylo wspomagac
      konczylo sie wywolaniem, albo przyspieszaniem akcji porodowej.

      Moja rada- nie czytaj polskich for ciazowych, zaufaj poloznej i
      swojej intuicji. NIe zakladaj najgorszego, mysl pozytywnie.
      • mamantkaa Re: skracanie szyjki macicy a badania w NL 30.08.10, 13:52
        Też jeszcze pare miesięcy temu, będąc w mojej trzeciej ciązy, miałam
        podobne obawy jak Ty. Naczytałam się polskiego forum ciążowego i
        byłam prawie przerażona, że tu mi nic nie wykryją bez badań
        ginekologicznych - ani skróconej szyjki, ani postepującego
        rozwarcia. Mąż mnie szybko usopkoił, że w poprzedniej ciaży tutaj
        też nic z tego nie wiedziałam i jakoś córkę przenosiłam. Także być
        może miałam skracającą się szyjkę, czy rozwarcie od połowy ciąży,
        ale w niczym to nie przeszkadzało. Obie ciąże, które przechodziłam
        tutaj, donosiłam i urodziłam zdrowe dzieciaki. Bez żadnych leków
        rozkurczowych (to mnie najbardziej rozbawiało na polskim forum, że
        skurcze przepowiadające i później już porodowe przy donoszonej ciaży
        wszystkie babki na siłę hamują - przecież macica musi się jakoś
        przygotować do porodu).
        Natomiast pierwszą ciążę przechodziłam w Pl, miałam częste badania
        ginekologiczne i częste usg i urodziłam wcześniaka (przy ciąży
        bezproblemowej).
        Może to przypadek, ale dużo bardziej odpowiada mi holenderskie
        podejście, gdzie donosiłam bez stresu, zbędnych leków i badań obie
        ciąże i urodziłam zdrowe córeczki.
        Tak więc ciesz się ciążą, za dużo nie czytaj, a jak masz jakieś
        obawy porozmawiaj o nich z położną.
        • maxijo Re: skracanie szyjki macicy a badania w NL 30.08.10, 17:03
          a jakie sa w ogole objawy skracania szyjki i czy to jest zawsze
          niebezpieczne? Mi polozna powiedziala, ze nie bada sie szyjki, bo
          dzis moge miec ja ksiazkowa a jutro skrocona, itd, musialaby mnie
          badac bardzo czesto, co w Holandi jest niewykonalne. Nawet moj
          ginekolog dlugo zastanawial sie czy zbadac mnie w 40 tc, zeby
          zobaczyc co sie dzieje ze wzgledu na poprzednie cc.
          I o ile przy pierwszej ciazy bylam jednak troche spanikowana
          minimalistyczna opieka nad ciezarna, tak w drugiej naprawde bylam
          zadowolona i wreszcie pojelam, ze to zjawisko fizjologiczne;)
          To jednak kwestia przyzwyczajenia do tutejszego podejscia, jak
          czytam teraz o ciazy w Polsce to mi rece opadaja;)
          • tijgertje Re: skracanie szyjki macicy a badania w NL 30.08.10, 17:12
            Rodzilam dosc dawno, ale w lasnie z tego skracania szyjki na
            polskich forach to sie usmialam. Szyjka juz od ok. 30-go tygodia
            skraca sie w kazdej prawidlowej ciazy, tak samo jak wczesniej
            pojawiaja sie skurcze przepowiadajace. Macica przygotowuje sie do
            porodu. Dopoko nie ma rozwarcia, to ni ma sie czm przejmowac, a po
            36-tym tygodniu nawet z 2-cm rozwarciem mozna i kilka tygodni
            chodzic i wcale nie oznacza to natychmiastowego porodu. W wielu
            szpitalach w Polsce pewnie by sie skonczylo wywolaniem.
            • saraanna Re: skracanie szyjki macicy a badania w NL 30.08.10, 17:52
              Ja wogole nie czytalam polskiego forum jak bylam w ciazy:)i cale
              szczescie bo bym w jakas paranoje popadla.Pracowalam cala ciaze,nie
              mialam mdlosci,nie rzygalam ale tez nie traktowalam ciazy jak
              choroby.Staralam sie wykonywac zalecenia poloznych i wsluchiwac w
              swoje dziecko i w siebie.Gdyby sie cos dzialo to pewno bym wiedziala
              i zaraz bym reagowala.Najwiekszym wrogiem ciezarnej jest stres, i
              gdybym co chwile jak w Polsce dziewczyny, biegala do ginekologa i co
              chwile robila USG, to bym chyba zeszla na zawal.Zrobilam wszystkie
              badania ,ktore trzeba bylo,USG na poczatku ciazy -czy wszystko ok z
              zarodkiem,pozniej polowkowe-genetyczne i trzecie przed urodzeniem +
              test PAPA ,acha i przez 3 pierwsze miesiace oddawalam swoj mocz z
              hormonami dla kobiet ktore nie moga zajsc w ciaze,troche
              nieporecznie bylo siusiac w pojemniki,ale co sie nie robi dla
              potrzebujacych :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka