wzrost dzieci wychowywanych w nl

02.11.04, 12:44
no wlasnie.mialam takie pytanko na naszym for polska-holandia ale odzew maly bo kogo by to...moze tu rodzice beda chetniejsi do dyskusji. pytanko-czy wasze pociechy sa wysokie jak na swoj wiek w porownaniu do np wychowywanych w polsce?.no bo moje tak, a tu wsrod holendrow to takie mizerne raczej wzrostowo jest. no i pytanie nr dwa, macie jakies sugestie skad sie to bierze? bo wiadomo holendrzy naleza do wielkoludow w skali globu, i nawet dzieci imigrantow reprezentujacych niewysokie ludy, jak chinczycy itp tez sa ponoc wyzsi, niz gdyby mieszakli u siebie...swieze powietrze? papu bogate w bialko? temat mnie fascynuje, bo i ja sama zaczynam rosnac w szerz na tutejszej karmie..ale co ciekawe mojemu dziecku nie daje zadnych fast foodow slodyczy, je zdrowo i tyle. to chlopiec wiec moze se urosnac duzy, ale dziewczynka moich przyjaciol juz wyprzedzila wzrostowo wszystkie dzieci mlodsze i starsze znacznie od siebie,a to akurat niezbyt zachwyca jej mame, bedzie wiezyczka;) ciekawam waszych opinii i wielkoludnosci pociech;) pozdrawiam serdecznie mamusie i tatusie obecne i przyszle.zuz
    • martaj7 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 02.11.04, 16:29
      Czesc
      Moja dzidzia to dopiero bedzie wielkolud. Po tatusiu (205) i mamusi (179) trudno
      inaczej. Z wyliczen wychodi jej okolo 190cm.......
      • beba3 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 02.11.04, 17:50
        Czesc!
        U mnie wygladalo to tak:
        Moje pierwsze dziecie urodzilo sie dlugie, 60 cm, drugie 54 cm, czyli duzo
        mniej. I jakis skokow wzrostu u nich nie ma, rozwijaja sie rownomiernie.
        Starsza, Jagoda przyjechala do Holandii majac prawie 4 mc zycia. Mlodsza
        natomiast poczela sie, spedzila 9 miesiecy w moim brzusiu i urodzila sie w
        Holandii. Karmiona od poczatku do konca ciazy porduktami holenderskimi.
        Teoretycznie to ona powinna byc wieksza.... Byla krotsza ale za to ciezsza.
        Wazyla 4730g a starsza 4350. Czyli Flip i Flap.
        Nie mam konkretnego, rozstrzygajacego zdania.
        Wzrost jest zalezny od genetyki i od warunkow zycia (jedzenia, zdrowia,
        czystosci powietrza, stanu wody - bardzo wielu czynnikow). Generalnie,
        tendencja jest wzwyzkowa ale u Holendrow to faktycznie bardzo rzuca sie w oczy.
        Podobno, slyszlam te plotke od wielu osob, kiedys dodawano do mleka i jego
        produktow hormon wzrostu. Nie bardzo chce mi sie w to wierzyc...
        Moze modyfikacja i dodawanie hormonu wzrostu do karmy dla zwierzat ma rowniez
        na to wplyw?
        Na razie nie martwie tym ze moja corka jest wysoka. U mnie tez tak bylo.
        Najwyzsza w przedzszkolu, potem druga czy trzecia. Ciagle w czolowce. Chlopcy
        zawsze byli nizsi. Rozrosli sie w 7, 8 klasie podstawowki a ja zatrzymalam sie
        na 173 cm wzrostu. W dowodzie mam wpisany wzrost wysoki ale zeby byc np modelka
        trzeba miec minimum 175 a najlepiej 180. Nie zebym sie na modelke pod innymi
        wzgledami nadawala ;-D, no chyba ze chodzi o panie 'puszyste'...
        pozdr
      • saraanna Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 02.11.04, 17:54
        U mnie podobnie ja 180 ,tatus 200 .Dzidzia 3,5 roku 104 cm i 17 kg.
        Jak bylam na ostatniej wizycie w biurze konsultacyjnym to lekarka powiedziala
        ze w wieku od 4 do 5 lat mozna zbadac na podstawie dlugosci i proporcji kosci
        dloni jaki wzrost bedzie mialo dziecko w przyszlosci.Szczegolow nie znam ale
        byc moze za pare miesiecy bede sie dowiadywac.W sumie nie chcialabym aby moja
        coreczka miala ponad 180 cm ale zobaczymy moze cos sie da zrobic.
        • beba3 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 02.11.04, 18:05
          Hmm Moj Maz sobie zrobil. Palil a wlasciwie kopcil papierosy jako nastolatek.
          Madre glowy mowia, ze palenie hamuje wzrost ale nie sadze czy ta metoda jest
          godna polecenia. A walsciwie to jestem pewna ze nie!
          Choc Malozonek, faktycznie juz wiekszy nie urosl. Ma 178. Nosze buty na plaskim
          obcasie ale nie musze stawac na palcach aby go np pocalowac.
          Wymiary Jagody (tez 3 i pol roku) to 104 cm wzrostu ale waga to chyba 15?
          Musze ja zwazyc. Taka chudzina mi sie wydaje ale to na tle rodzicow...
          pozdrawiam
          PS Spytam o to badanie, jestem bardzo ciekawa, choc nie wiem czy dojdzie do
          wizyty 4 listopada bo Patrycja tez jest chora.
          • zuzka71 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 02.11.04, 18:32
            rraany mam nadzieje ze to plota z tymi hormonami wzrostu i nawet gdyby nie to juz czas przeszly..wiem ze genetyka,ale tendencja jest zbyt wyrazna zeby to mozna bylo tylko tak wytlumaczyc. zdrowe jedzenie tez w polsce jest dostepne..czyli to tutejsze jest zdrowiejsze..w co? hhmm. niepodobie mi sie to wogle.
            kobitki alez wy wysokie, ja tu maluch przy was choc do pigmejow nie naleze (170. slubny 182) a moj synek wyszlo ze bedzie mial jakies 190. a jak dodam do tego zamieszkanie tu to i pewnie wiecej..ciekawe to wszystko.
            pozdrowka.zuza
            • beba3 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 02.11.04, 18:42
              Moj Maz od razu wystrzelil: za duzo chemii w jedzeniu, ale jak tylko zaczelam
              go pytac to sie wycofal. Konkretnych badan czy statystyk nie zna a ze jest
              chemikiem to niczego nie powie bez 'dowodow'.
              Moze chodzi o to jakie produkty najczesciej jedza Holendrzy. Ziemniakow,
              nabialu (mleka i sera) jedza sporo... ale jak to porownac do Polski?
              Przeciez na polskim stole ziemniaczki na obiadek to tez codziennosc...
              Tak sobie spekuluje.... A ciekawa jestem. Mam nadzieje ze jednak nie faszeruja
              nas swinstwami. Oby.
              pozdrawiam
              • zuzka71 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 02.11.04, 18:45
                myszowaci, przepraszam holendrzy;) pija namietnie mleko, jedza te swoje rewelacyjne sery, hhmm, duzo miecha, czyli sporo bialka, nawet za duzo, ale moje dziecie tyle nie je, mleka nie cierpi a maly nei jest.ale moze on wyjatkowy, moze to morskie powietrze w jego przypadku i wogole swieze powietrze codzien...ta chemia tez do mnie przemawia.pozdor.zu
                • zaneta9 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 03.11.04, 11:51
                  Nie naleze do wysokich choc krasnalem nie jestem przynajmniej w Polsce (163 cm )
                  Rick ma 190 cm. Sandy bedzie wysoka po papie, ma prawie 2,5 roczku i 98 cm.
                  Za to Michael za duzy lecz mozna go nazwac ''pulpecik''....hahahaha.

                  Co najciekawsze Sandy urodzila sie majac 44 cm i wagi 2414g byla malutka,
                  pieknie nadrobila...
                  Michael byl jeszcze mniejszy bo mial zaledwie....40 cm.....i wazyl 2360g!!

                  Pozdrawiamy pa Zaneta
                  • beba3 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 03.11.04, 20:55
                    Zaneta!
                    To Ty faktycznie masz jakas tajemnicza recepte na wzrost!
                    Zadziwiajaco pieknie nadrobily. To dziecko i rok starsze moze miec 98cm.
                    Wlasnie sprawdzilam w Growth Book. Jagoda miala dokladnie 98 w wieku 2 lat i 7
                    miesiecy. Bardzo dorodna jest Sandy.
                    U mnie tez drugie dziecie to pulpecik!
                    Jutro ja zmierza i zwaza. Jeszcze troche i dogoni wage siostry. Ups!
                    • zaneta9 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 04.11.04, 13:29
                      Beba3 daj znac jak tam bylo na kontroli.
                      Z MIchaelem ide dopiero w grudniu.
                      Jesli Sandy w takim tempie bedzie rosla niedlugo bede patrzec na nia do
                      gory....hahahaha.
                      Nie jestem za duza jedynie 163 cm !
                      W zlej kolejce sie ustawilam gdy przydzielali wzrost...hahahaha
                      Powodzenia na kontroli pa Zaneta
                      • beba3 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 04.11.04, 18:53
                        Przelozylam wizyte na 2 grudnia. Pyska nie byla w dobrym stanie, mila nawet
                        klopoty z oddychaniem przy jedzeniu. Musialam ja troche przymusic i sciagnac
                        jej gilki gruszka. Niepodobalo jej sie. Natomiast do picia lekarstw jest
                        pierwsza! Tu, tu - krzyczy i pokazuje palcem na otwarta buzke... Rozbraj mnie
                        totalnie. Jutro sama ja zwaze a co do miary to moze z mezem choc tak 'na oko'.
                        • beba3 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 21.12.04, 22:55
                          Na dzien 2 grudnia Pyska wazyla 12 900 i mierzyla 87 cm. Bylam pewna, ze wazy
                          wiecej. Widocznie to ciuchy albo nasza waga wskazuje tylko przyblizona
                          wage.....? W kazdym razie zarowno wzrost jak i waga schodza w dol, blizej
                          srodkowego centyla. W normie.
                          Szczepien nie bylo..... Okazalo sie ze przyslali mi ponaglenie a Pyska zostala
                          juz zaszczepiona, tylko panie nie wyslaly swistkow do odpowiedniej instytucji..
                          I tak bywa!
                          • zuzka71 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 22.12.04, 09:52
                            no to zobacz beba, moj na dzien 15 grudnia 13 kg i 88 cm..(2 latka 4 grudnia)
                            to twoja Pyska wiezyczkowata jest chyba;)? o ile sie nie myle 2 miechy roznicy
                            miedzy nimi.pewnie to przez mamine mleczko;) moj tylko danontje by jadl, banany
                            i bulki (same..) acha i kosteczki serka topionego...utrapienie z tym niejadkiem
                            obiadowym..pozdrowka.zuzka
                            • zaneta9 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 22.12.04, 12:08
                              Bylam z Michaelem na kontroli.
                              Wszystko dobrze, ladnie sie rozwija.
                              Michael ma 1,5 roczku(02-07-2003) nie jest duzy bo ma 82 cm i wazy 11 kg, w
                              przeciwienstwie do swojej siostry Sandy ktora ma 2,5 roku i ponad metr
                              wysokosci !!!
                              Na szczescie nie mam problemow z jedzeniem jedza wszystko choc Michael jest
                              troche wybredny....
                              Ale beda mieli raj w swieta...te wszystkie pyszne ciasta, salatki, ryby....
                              Pozdrawiamy pa Zaneta
                              • beba3 Re: wzrost dzieci wychowywanych w nl 23.12.04, 03:45
                                Pyska jest raczej pulchniutka i wydaje sie byc niezawysoka. Je a wlasciwie
                                jadla bardzo ladnie ale ostatnio jej sie niezle zajaczkuje.... Widze, ze jest
                                glodna ale jesli na talerzyku lezy nie to na co ona ma ochote to nie ruszy....
                                Do nalesnikow z czymkolwiek nie moze sie przekonac ale suche i w dodatku
                                wycinane w gwiazdki i serduszka chetnie zjada...
                                Zaneta! Mam przed soba ksiazeczke rozwoju dziecka i wychodzi mi, ze Michael ma
                                niemal idealne wymiary, zarowno wzrostu jak i wagi.
                                A Sandy to faktycznie w gornej granicy wzrostu. Moze zainteresuje sie w
                                przyszlosci koszykowka? Ja gralam troche. Bardzo mi sie podobalo ale zamiast
                                dalej rosnac wzwyz to wszerz zaczelam i zaprzestalam procederu... Teraz
                                zaluje...
                                I przyznam sie, ze boje sie co sie bedzie dzialo podczas Swiat.... Nie kupilam
                                im ani jednego cukiereczka pod choinke ale i ta dostana ich cala fure....
Pełna wersja