anitax
11.10.05, 21:59
Wiem, ze byl osobny watek o zlobkach, ale choc wszystko przeczytalam wciaz
nie wiem co wybrac. Od lipca bedziemy miec miejsce w zlobku po drugiej
stronie ulicy, ale musimy znalezc inne rozwiazanie na okres styczen-czerwiec
2006. Corka bedzie miala 5 miesiecy.
Mamy 2 opcje:
- zlobek w centrum Rotterdamu (dojazd samochodem 20-30 min), czynny od 7-19,
prawie naprzeciwko mojej pracy, zadbany, z certyfikatami typu ISO, grupa
wertykalna 0-4 lat, 12 dzieci na 2 panie, stale godziny posilkow
- zlobek w odleglosci 10 min pieszo od domu, czynny 7:30-18, niby czysty, ale
nie robi jakiegos super wrazenia, grupa dzieci 0-2 lat, 9 dzieci na 2 panie,
podobno zachowany rytm domowy.
Zlobek w Rotterdamie zrobil troche lepsze wrazenie. Obawiam sie jednak
codziennych dojazdow z mala do Rotterdamu. A juz najgorzej jak meza nie
bedzie, wezmie samochod i bede musiala jechac z mala autobusem i pozniej
metrem. Czy to jest w ogole do zrobienia gondola? Czy sa wszedzie podjazdy?
Czy wozek zmiesci sie do autobusu?
W drugim zlobku obawiam sie troche, ze dzieci beda zaniedbane, bo latwiej
chyba 1 pani zajac sie 4 dzieci ponizej roku, a tu w grupie sa tez dzieci 1 i
2-letnie. Boje sie tez, ze utkniemy w korku i nie zdazymy przed 18. Co wtedy?
Ktos z nia zostanie czy trzeba szukac sasiadow, ktorzy by ja mogli odebrac?
Co byscie zrobily na moim miejscu?
W obu rodzice chodza w butach, a dzieci moga przychodzic zarowno
przeziebione, jak i z np. ospa wietrzna. Podobno mleko rozrabia sie w wodzie
z kranu (bede prosic o przegotowana). Boje sie chorob, ale tego sie chyba w
Holandii nie przeskoczy. Tu brak higieny tlumaczony jest zwiekszaniem
odpornosci organizmu ...