liwia2004
17.10.05, 09:11
Witam serdecznie. Mam 28 lat męza i roczną córeczkę. W listopadzie pojedziemy
do Rotterdamu na 2 miesiące w związku z delegacją męza do tego miasta. Dotąd
nasza wyprawa jawiła mi się jako wspaniała przygoda ale z biegiem czasu
zaczynam się bać. Jak można się łatwo domyślić wcalle nie o siebie tylko o
malutką. Dodam, że będą się nam z małą przytrafiały kilkudniowe samotne
pobyty bo tata będzie w rozjazdach i chyba ich się boję najbardziej. Co ja
zrobię jak mała zachoruje?Nie znamy tam nikogo. Gdzie się wtedy udać? Do
przychodni czy prywatnie? Jak ubezpieczyć małą i siebie? Chyba tu w Polsce?
Może jakieś namiary na lekarza? A co z jazdą taksówką? Są takie z fotelikami?
Znam trochę niemieckiego i angielskiego, ale czy ja się tam dogadam? Tutaj mi
raczej nie choruje, ale to przecież różnie bywa. Ten problem spędza mi sen z
oczu, już myślę, że może nawet lepiej zostać tutaj a mąż niech jedzie.
Doradźcie coś proszę.