wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu

17.10.05, 09:11
Witam serdecznie. Mam 28 lat męza i roczną córeczkę. W listopadzie pojedziemy
do Rotterdamu na 2 miesiące w związku z delegacją męza do tego miasta. Dotąd
nasza wyprawa jawiła mi się jako wspaniała przygoda ale z biegiem czasu
zaczynam się bać. Jak można się łatwo domyślić wcalle nie o siebie tylko o
malutką. Dodam, że będą się nam z małą przytrafiały kilkudniowe samotne
pobyty bo tata będzie w rozjazdach i chyba ich się boję najbardziej. Co ja
zrobię jak mała zachoruje?Nie znamy tam nikogo. Gdzie się wtedy udać? Do
przychodni czy prywatnie? Jak ubezpieczyć małą i siebie? Chyba tu w Polsce?
Może jakieś namiary na lekarza? A co z jazdą taksówką? Są takie z fotelikami?
Znam trochę niemieckiego i angielskiego, ale czy ja się tam dogadam? Tutaj mi
raczej nie choruje, ale to przecież różnie bywa. Ten problem spędza mi sen z
oczu, już myślę, że może nawet lepiej zostać tutaj a mąż niech jedzie.
Doradźcie coś proszę.
    • nesla Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 17.10.05, 09:58
      Czesc liwia, po angielski spokojnie dogadasz sie w calej Holandii, nie
      zakladalabym najgorszej wersji, ze coreczka zachoruje podczas waszego pobytu w
      Rotterdamie, a jeszcze na dodatek w dniach nieobecnosci twojego meza, ale to
      dobrze o tobie swiadczy jako mamie, ze sie chcesz ubezpieczyc na taka
      ewentualnosc. A UBEZPIECZYC sie MUSISZ!!! Bo kosztu opieki medycznej sa tu
      bardzo wysokie i pomocy ci zawsze udziela, ale naleznosci nie umorza, a
      ewentualnie rozloza na raty. Z tego co wiem powinnas sie ubezpieczyc w Polsce,
      ubezpieczyciel cos poinformuje CO obejmuje twoj pakiet. W razie choroby udajesz
      sie do najblizszego (lub wybranego, poleconego) lekarza domowego, a w naglych
      wypadkach zagrazajacych zyciu do szpitala. Z wyborem lekarza domowego nie
      pomoge, bo ja nie z Rotterdamu, ale moze ktoras mama z okolicy sie zglosi i ci
      da namiary. Jak nie to poszukasz sobie w wyszukiwarce pod haslem "huisarts".
      Wedlug mnie koszty ewentualnych wizyt / leczenia pokrywasz sama a twoj polski
      ubezpieczyciel zwraca koszty na podstawie faktury / rachunku. Normalna 10-
      minutowa wizyta u lekarza domowego kosztuje od 40 do 90 Euro, a doba w szpitalu
      to ok 1000 Euro (slownie: tysiac).
      Z taksowkami mnie zastrzelilas.. NIE WIEM czy sa jakies linie ktore dysponuja
      fotelikami dla dzieci, trzeba by zadzwonic do jakiejs agencji taksowkarskiej w
      Rotterdamie i sie zapytac.

      I mnie sie wydaje, ze corcia na pewno chorowac nie bedzie, niepotrzebnie sie
      stresujesz. A teraz mi przyszlo do glowy, ze przeciez skoro twoj maz jest
      wyslany przez firme, to przeciez mozesz sie pod Jego ubezpieczenie podlaczyc,
      on NA PEWNO bedzie ubezpieczony przez firme, ktora go wysyla.
      • zuzka71 Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 17.10.05, 11:45
        co do ubezp. to nesla ma racje - 'podepna' cie pod ubezpieczenie meza.
        taxi - przy zamawianiu telefonicznym mowisz ze chcesz z fotelikiem, jest
        obowiazek jazdy w foteliku to i taxi je maja, tylko musza byc uprzedzeni.
        co do lekarza domowego (huisarts)to raczej popytaj przyszlych sasiadow, powinnas
        byc zarejestrowana u tego najblizej miejsca zamieszkania, to sie zalatwia w 5
        minut, wiec sie tym niepotrzebnie teraz nie stresuj, przyjedziesz to sie szybko
        zalatwi. albo moze maz moglby sie popytac u siebie w firmie? zreszta wogole sie
        nie stresuj, bedzie dobrze to cywilizowany i przyjazny kraj i miasto;) w razie
        czego masz nas;) pozdrowka.zuzka
        • beba3 Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 18.10.05, 01:31
          To niby _tylko_ dwa miesiece rozlaki ale zarowno Tobie, mezowi jaki i dziecku
          bedzie lepiej spedzic je razem.
          Dobrze Ci tu dziewczny radza i zawsze mozesz wpasc do nas sie podpytac.;-)
          Moze wlasnie tak powinnas to traktowac: jako fajne wakacje? Albo postarac sie
          przynajmniej. Nowy kraj, ludzie, jezyk, kuchnia, nawet kimat troche inny.
          Bedzie dobrze! Spodoba Wam sie!
          • liwia2004 Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 18.10.05, 09:20
            Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy i konkretne rady. Od razu jakoś raźniej mi
            się zrobiło. Tutaj w Polsce też mamy z malutką tygodnie samotności i nie
            uwierzycie ale jeszcze się nie zdarzyło żeby chorowała przy mężu. On nogę za
            próg - my do lekarza. Wyleczymy chorobę - mąż wraca. Dlatwego się martwilam na
            zapas, ale skoro mówicie, że nie ma się czego bać to już mi lepiej. Chciałam
            tylko jeszcze d0pytać, czy córę zarejestrować zaraz po przybyciu na miejsce czy
            dopiero jak się będzie coś złego działo (tfu! tfu! odpukać!). I co znaczy
            podpiąć się pod ubezpieczenie męża, bo wie, że jego ubezpiecza firma a my
            jesteśmy wpisane w jego rodzinnej książeczce zdrowia.
            I jeszcze korzystając z waszej uprzejmości chciałam zadać kilka dziwnych pytań,
            każde z innej parafii, ale może ktoś znajdzie chwilkę i się ulituje...
            1. jakie są zimy w Holandii
            2.. Co warto u Was zobaczyć, zjeść czy wypić
            3. Co warto zakupić w Polsce, żeby nie przepłacać (zwłaszcza z akcesoriów dla
            malizny)(samochód jest dość duży więc nie ma ograniczeń fizycznych)
            Może jakieś rady, coś na co nie wpadłam a powinnam wiedzieć.
            Z góry dziękuję i miłego dnia życzę (mój już miły chyba nie będzie bo spaliłam
            pralkę a zapach spalenizny nie pozwala o tym na chwilę nawet zapomnieć, ech!)
            • nesla Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 18.10.05, 13:07
              Zapytaj sie najlepiej u ubezpieczyciela ktory ubezpiecza twojego meza, on ci
              wytlumaczy czy jestescie "podpieci" czy nie :-)
              Moim zdaniem nie musisz rejestrowac sie do lekarza jesli nic sie nie dzieje,
              jak jestes na wakacjach i zdrowa to tez nie pedziesz do lekarza
              profilaktycznie? ;-) Warto jednak znalezc zawczasu praktyke, do ktorej
              zglosilabys sie w razie choroby, zapisac numery tel i tel do szpitala.

              1. Zimy w Holandii sa lagodniejsze niz w Polsce, przynajmniej tak sie ogolnie
              twierdzi, ale moim zdaniem z powodu wiekszej wilgotnosci powietrza potrafi tu
              byc odczuwalnie zimniej (nawet jesli termometr pokazuje inaczej). Snieg jak
              spadnie to od razu topnieje, o ile w ogole spadnie, nie liczylabym na to.
              2. Zobaczyc to jest wiele warto ale malo fajne miesiace wybralas. Jak bedziesz
              w Rotterdamie to pojdz do VVV to informacja turystyczna. Zjesc :-( nie polecam
              kuchni holenderskiej ale z typowych rzeczy to sprobuj stroopwafle, droop,
              krenteballen, zuurkool, hutspot i SERY.
              3. WIekszosc rzeczy tu jest, nie przychodzi mi do glowy nic co koniecznie
              musialabys ze soba zabierac na te 2 miesiace jesli potrafisz sie obyc bez
              typowo polskich smakolykow.

              milego pobytu, bedziesz miec internet w tym ROtterdamie?
            • tijgertje Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 18.10.05, 15:33
              Zim to ja osobiscie tutaj nie znosze. Sa bardzo wilgotne, przenikliwy wiatr daje po kosciach, nawet jak nie jest zimno. No i ciemno jest, tak szaro buro i ponuro, choc zdarzaja sie i ladne dni. Radze wziasc kurtke niezbyt przewiewna, ale tez nie za gruba, lepiej ubierac sie na cebulke. Dla maluszka z Polski mozesz przywiezc soczki, jezeli takowe pija. Tutaj takich nie ma. Sa tylko syropy do rozcienczania z woda, sokow przecierowych raczej nie znajdziesz. Nie wiem, co twoje dziecko je, wez pod uwage, ze tutaj nawet te same firmy produkuja te same produkty o innym smaku, wiec moze sie okazac, ze dziecko obiadkow ze sloiczka czy kaszek jesc nie bedzie chcialo. Nie ma tu wyboru kaszek smakowych, nie sa tez one tak slodkie jak w Polsce, a obiadki nie skladaja sie z marchewki z dodatkami, wiecej jest "zielonych" sloiczkow.
              Do lekarza mozesz zadzwonic po przyjezdzie, nie zaszkodzi jak sie zglosisz, wpisza was w komputer i w razie czego nie beda robic problemow z rejestracja. W razie naglej koniecznosci wizyty u lekarza wieczorem czy w weekend zawsze musisz podac nazwisko lekarza domowego. Obowiazuje tu rejonizacja (u nas bynajmniej), podobnie jest z ateka, przepisane leki mozesz odbierac tylko w jednej aptece.
              Co zjesc? Polecam stroopwaffels, mozesz poeksperymentowac z owocami i warzywami, jest tu naprade ogromny wybor. Nadal nie wiem, jak sie do niektorych zabrac:-) Poza tym wszelkiego rodzaju chinszczyzny itp. Ja jestem strasznie ryzozerna:-) No i koniecznie vla. Jest to rodzaj polplynnego budyniu na zimno. Pychota po prostu. Desery Mona tez sa nieziemskie. No, moze nie wszystkie, ale to juz zalezy od upodoban. Zobaczyc mozna naprawde sporo. Masz w sumie niedaleko do Hagi, Amsterdamu i Utrechtu,w samym Rotterdamie polecam ogrod zoologiczny. Zwlaszcza akwarium robi wrazenie. Nie znam Rotterdamu, wiec nie moge ci wiele polecic, ale w VVV dostaniesz mnowstwo informacji. W internecie tez sporo mozna znalezc. Na pewno bedziecie miec udane wakacje.
    • anitax Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 18.10.05, 12:47
      Liwia, niczym sie nie martw tylko spokojnie pakuj walizki. Czekaja Cie fajne 2
      miesiace. Nie sadze, zeby prawdopodobienstwo zachorowania bylo tu wieksze niz w
      Polsce, lekarze rodzinni sa zawsze w poblizu, sa 24 godzinne dyzury i szpitale.
      Napisz mi gdzie bedziesz mieszkac to Ci znajde wszystkie namiary, od rodzinnego
      po dentyste jesli Cie to uspokoi.

      Stawki za leczenie sa nastepujace:
      - wizyta u lekarza rodzinnego 24.80 EUR (drozej jesli jest to wizyta domowa)
      - w weekend ok. 92 EUR.
      Musisz zaplacic na miejscu gotowka.
      Lekarze mowia po angielsku, asystentki nie zawsze, ale to zaden problem, bo
      wtedy polacza Cie bezposrednio z lekarzem.
      W Holandii nie ma podzialu przychodnia/gabinety prywatne. Na ogol lekarze
      przyjmuja w gabinetach, ktore maja u siebie w domu lub w kilku wynajmuja
      pomieszczenie na gabinety. Standard jest taki sam, te same stawki itd. Nie
      musisz sie wczesniej rejestrowac. Gdyby cos sie dzialo zadzwonisz i sie umowisz
      na wizyte. Koniecznie powiedz, ze jest to pomoc sporadyczna, zaplacisz gotowka
      itd. Niektorzy lekarze maja komplet pacjentow i nie rejestruja nowych. Ale jak
      powiesz, ze jestes tu tymczasowo i potrzebujesz pomocy tylko ten jeden raz,
      raczej Ci nie odmowia.

      Koniecznie sprawdz jak jest z ubezpieczeniem. Odkad Polska jest w UE mozna
      pobrac jakies formularze i podobno wtedy dodatkowe ubezpieczenie nie jest
      konieczne. Slyszalam jednak, ze jest to straszna biurokracja, a w Unii i tak
      nikt tego nie honoruje i trzeba samemu placic, a pozniej ewentualnie dochodzic
      zwrotu pieniedzy. Ja sie zawsze ubezpieczalam w Hestii, bo sama musialam placic
      jedynie drobne rachunki, a np. badania szpitalne Hestia zaplacila bezposrednio
      szpitalowi.
      • beba3 Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 19.10.05, 23:06
        Liwia!
        Dzieciaczek Moze Ci sie pochorowac nawet na 'dzien dobry', zmiana klimatu plus
        meczaca podroz i doskonale Cie rozumiem. Moje dzieci tez lubia chorowac kiedy
        maz wyjezdza albo tuz przed szczepieniem...
        Kiedy nie mialam lekarza domowego zglaszalam sie do dyzurujacych po godzinach
        pracy. Od pon do piat od 17 i w weekedy. W naglych przypadkach na ostry dyzur.
        Musisz miec ze soba jakis dowod, ze jestes ubezpieczona. Pieniadze zawsze
        dobrze miec przy sobie.
        Mozesz sie obejsc bez rzeczy z Polski ale z mojego doswiadczenia wiem, ze
        poczatki sa trudne. ;-) Jakos tak samo wychodzi, ze wielu rzeczy brakuje...
        Ulubiony paracetamol truskawkowy z Polski ale witamina D3 dostepna w drogerji
        bez recepty i wizyty lekarskiej.
        Sklepy czynne najczesciej do 18, w czwartki dluzej, w sobote do ok 15. Sa i
        takie dluzej czynne ale nie koniecznie ten najblizszy. W niedziele zamkniete!
        Nie ma opakowan zbiorczych i wybor jest niewielki. Tzn np dwa czy trzy rodzaje
        mleka a nie 7 itp
        Ceny pieluszek sa juz bardziej zblizone do Polskich, kiedys byly duzo drozsze.
        Paczka Pampersow kosztuje 10 czy 11 euro. Sa tez tansze marki.
        Czy ubranka z H&M w Polsce widzialas? Siec sie rozrasta. Jakosc dobra a ceny
        minimalnie wyzsze. Sa zblizone do H&M sieci sklepow, jakosciowo i cenowo. Sa
        tez tansze ale cena idzie to w dol razem z jakoscia. No drozsze tez sa.;-)
        W lumpeksach po dobrych cenach a czasami okazyjnych mozna kupic fajne ciuszki.
        Jedzonko w sloiczkach faktycznie ma inny smak i mozesz sobie kilka przywiezc na
        wszelki wypadek. Owoce np jagody czy dzika roze z jablkami tez.
        Mieszanke mleczna jesli uzywazsz, rowniez. Choc kilka kaszek.
        Kosmetyki Jonschona i inne holederskie dostaniesz.

        Pytaj o konkretne rzeczy. :-) Bedzie Wam fajnie w Holandii!

        PS Jak spalilas te pralke? Nie zebym tez chciala ale z ciekwosci pytam. ;-)
        • anitax Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 20.10.05, 11:07
          Beba, mam nadzieje, ze pozwolisz na drobna poprawke. W Rotterdamie prawie
          wszystkie sklepy w centrum sa czynne rowniez w niedziele, tak wiec nawet jak
          zabraknie jedzenia czy pieluch, nie ma problemu. W piatki wiekszosc sklepow
          jest otwarta do 21:00. W wielu miastach w czwartki, ale w Rotterdamie akurat
          wybrano piatek.
          • beba3 Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 20.10.05, 23:56
            Anita!
            Pozwole, pozwole..;-D
            Myslalam, ze ten czwartek to taki sklepowy dzien w calej Holandii. Jestem
            ciekawa kiedy mnie juz nie beda zaskakiwac nawet takie proste rzeczy i poczuje,
            ze cos tam jednak wiem? Ile to jeszcze latek musi minac? ;-)
            No i ja z malego miasteczka... U nas jedna niedziela w miesiacu zakupowa plus
            przed Swietami... Fajnie macie!
            • nesla Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 21.10.05, 10:30
              U nas tez piatek jest koopavond, to jest roznie w roznych miastach
              • liwia2004 Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 03.11.05, 19:00
                Dziękuję za cenne informacje. My jeszcze w Polsce. Męża wysłali jeszcze na
                tydzień do Stanów zatem czekamy na jego powrót i dopiero jedziemy. Coraz
                zimniej, niewiele mnie chyba czeka zwiedzania bo zimą to niezbyt przyjemne, a
                do tego malizna raczej na mrozie za długo nie wytrzyma. Szkoda wielka, ze to
                nie lato. Wyjazdy mają być co 2 miesiące i trwać miesiąc (na zmianę z kolegą)
                ale w przyszłym roku chyba powoli zabiorę się za wracanie do pracy.
                Nakręciłyście mnie ostro, że tam tak fajnie i przyjaźnie, chyba by mi było
                smutno, gdyby wyjazd nie doszedł do skutku. Druga taka okazja może się nie
                trafić, zwłaszcza, że pewnie wrócę do pracy. Tymczasem będę podczytywać forum,
                a ten wątek chyba sobie zdrukuję bo same w nim przydatne rzeczy. Trzymajcie się
                ciepło. Jeszcze się odezwę przed wyjazdem (mam nadzieję, że mie wyślą mi gdzieś
                znowu mojej drugiej połowy).
                • beba3 Re: wyjazd z roczniakiem do Rotterdamu 03.11.05, 20:16
                  Liwia!
                  Zapraszamy do Holandii. U nas nie jest mrozno, ostatnio nawet goraco bylo jak
                  na koniec pazdziernika i poczatek listopada.
                  Twoj maz w ciaglych rozjazdach. Tych Stanow to mu zazdroszcze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja