Zabawka idelana...

19.11.05, 13:02
Po spotkaniu z sasiadka nadal mnie dreczy prezent dla mlodego. Okazuje sie, ze wybor wcale nie jest latwy, bo zabawek zatrzesienie, ceny kosmiczne, a nawet jak cos jest tej ceny warte jakosciowo i wydaje mi sie, ze dla dziecka bedzie fajne, to potem takie cus lezy czesto w kacie nieuzywane. Macie jakis sposob na prezent idealny? Cos, co sie na pewno sprawdzi? Doszlam dzisiaj do wniosku, ze dla mojego urwisa to wystarczy, ze go do kuchni wpuszcze i wiecej mu do szczescia nie trzeba. Dopadl ostatnio male pudeleczko z 20 szpulkami kolorowych nici, ktore za niewiele w Hemie kupilam. Okazuje sie to w tej chwili zabawka idealna. Potrafi przez niemal godzine otwierac, zamykac, wyjmowac, ukaldac, przekladac... No i po co wydawac majatek?
    • werbena11 Re: Zabawka idelana... 19.11.05, 23:14
      po ostatnim pobycie w NL stwierdzilam, ze idealna zabawka to wiertarka na
      baterie + 2 pojazdy z odkrecanymi srubkami, 3 maluchy 2,5 i pow. 3 lata bawily
      sie jak szalone, wiercili w czym sie dalo, dzwieki nie za glosne i sila
      odpowiednia, zeby wiercic w ciele i wszystkim dostepnym i nie zniszczyc :)))
      • agatamaria1 Re: Zabawka idelana... 21.11.05, 09:13
        Niesmiertelne klocki Lego (Duplo wlasciwie).
        • saviera Re: Zabawka idelana... 21.11.05, 10:49
          agatamaria1 napisała:

          > Niesmiertelne klocki Lego (Duplo wlasciwie).

          Masz racje z tymi Duplo....mam w domu cala skrzynie tego ( nazbieralo sie po
          Sinterklaas i urodzinach ), nastepne w kolejce Lego Junior i World City i
          jeszcze Playmobil :)))....dzieciaki najchetniej tym sie bawia , fajnie
          kombinuja uzywajac wszystkiego razem :)))
          Swego czasu kupilam corce dom Barbie z calym wyposazeniem , ale nie moge
          stwierdzic azeby sie tym czesto bawila....chetniej siega po Lego i Playmobil ,
          szkoda tylko ze na to wszystko majatek trzeba wydac .
    • nesla Re: Zabawka idelana... 21.11.05, 13:09
      Kuchnia to skarbnica "zabawek" dla dzieci.. hehe
      Mysle, ze nie ma zabawki idealnej, bo kazde dziecko ma inne zainteresowania i
      jeszcze z wiekiem sie to zmienia, wiec nie znam odpowiedzi na twoje pytanie.
      • beba3 Re: Zabawka idelana... 22.11.05, 01:18
        Ksiazka dla wiekszosci dzieci ale jedank nie dla wszystkich. Trzeba od malego
        zaszczepic milosc do czytania.
        To sami puzzle. Wydawac by sie mglo, ze wszystki dzieci lubia a trafilam na
        oporne przypadki.
        Samochodziki dla chlopcow a lalki dla dziewczynek choc do przedszkolka z Jagoda
        a potem z Pysia chodzil chlopczyk z lala - bobasem. Sa tez dziewczynki zywo
        zainteresowane autkami...
        Itp
        Jestem po pierwszej wizycie w sklepie z zabawkami i juz chce mi sie wyc!
        Ty Tygrysie szukasz czegos tylko dla swojego chlopca?
        Ja musze kupic cos na Mikolajki razy 2, a pod choinke razy 7 dla dzieci. Razy 2
        na chrzest i jeszcze mam kupic cos swoim dziciom od 3 osob!
        Liczac tylko po jednym prezencie tylko _dla dzieci_ to bedzie...15 sztuk!!!
        Jeszcze dorosli....
        Dziewczyny!
        Rzucajcie pomyslami, prosze!!!
        Ratujcie mi zycie bo obawiam sie, ze do Swiat spedze kazda wolna chwile w
        sklepach.... :-(
        • tijgertje Re: Zabawka idelana... 23.11.05, 13:14
          Beba, jeden pomysl ci podsune. Gra elektro. Sa rozne wersje, najprostsze z guzikami a nie kabelkami od lat 3 zdaje sie. Ceny tez rozne, wiec mozna wybrac, dzieki roznorodnym planszom zwykle jedna gra ma dosc zroznicowany poziom, wiec mozna sie bawic dosc dlugo. Sa wersje tylko obrazkowe, dla dzieci, ktore nie umieja czytac, albo nie znaja holenderskiego. Kupilam kiedys bratankowi meza. Okazalo sie to wtedy najbardziej trafionym prezentem. Teraz bawisie mlodsze rodzenstwo i nadal uwielbia. Niezbyt duze wymiary,latwo zabrac do samochodu, wiec swietna rozrywka na dluga podroz. Dla dzieci, ktore nie sa jedynakami czesto kupowalam gry. Fajne na deszczowe dni, imprezy urodzinowe, albo wieczor z rodzicami. My sami gramy w triomino. mozna dokupic dodatkowy komplet, wtedy gra sie dluzej i moze uczestniczyc wiecej osob. Monopol tez dla starszych dzieci zwykle sie sprawdza (ok. 7-10 lat, zalezy od dziecka.) Z gra jest o tyle fajne, ze mozesz kupic jeden prezent na spolke, cenowo wyjdzie na jedno, bo jednak leszej jakosci gdy nie sa najtansze, ale jezeli lubicie czasem posiedziec pol godzinki z dziecmi po kolacji na przyklad, to chyba warto.
          • saviera Re: Zabawka idelana... 23.11.05, 13:56
            tijgertje napisała:

            > Beba, jeden pomysl ci podsune. Gra elektro. Sa rozne wersje, najprostsze z
            guzi
            > kami a nie kabelkami od lat 3 zdaje sie. Ceny tez rozne, wiec mozna wybrac,
            dzi
            > eki roznorodnym planszom zwykle jedna gra ma dosc zroznicowany poziom, wiec
            moz
            > na sie bawic dosc dlugo. Sa wersje tylko obrazkowe, dla dzieci, ktore nie
            umiej
            > a czytac, albo nie znaja holenderskiego. Kupilam kiedys bratankowi meza.
            Okazal
            > o sie to wtedy najbardziej trafionym prezentem. Teraz bawisie mlodsze
            rodzenstw
            > o i nadal uwielbia. Niezbyt duze wymiary,latwo zabrac do samochodu, wiec
            swietn
            > a rozrywka na dluga podroz. Dla dzieci, ktore nie sa jedynakami czesto
            kupowala
            > m gry. Fajne na deszczowe dni, imprezy urodzinowe, albo wieczor z rodzicami.
            My
            > sami gramy w triomino. mozna dokupic dodatkowy komplet, wtedy gra sie dluzej
            i
            > moze uczestniczyc wiecej osob. Monopol tez dla starszych dzieci zwykle sie
            spr
            > awdza (ok. 7-10 lat, zalezy od dziecka.) Z gra jest o tyle fajne, ze mozesz
            kup
            > ic jeden prezent na spolke, cenowo wyjdzie na jedno, bo jednak leszej jakosci
            g
            > dy nie sa najtansze, ale jezeli lubicie czasem posiedziec pol godzinki z
            dziecm
            > i po kolacji na przyklad, to chyba warto.


            Gra elektro , jesli juz to postarac sie od kogos odkupic z drugiej reki , na
            nowa szkoda pieniedzy .....to nam sie wydaje ona interesujaca , dzieci wcale
            dlugo sie nie bawia szybko sie im nudzi , powtarzaja przez kilka dni plansze w
            koncu znaja je na pamiec i zabawka laduje w kacie :(((
            W ubieglym roku jadac do Disneylandu podpatrzylam ciekawa i interesujaca gre
            dla dzieci , zafundowalam ja tez na Sinterklaas dla moich dzieciakow....bawic
            moga sie dorosli i dzieci , to "Wie ben ik?!".....moje dzieci najczesciej do
            niej wracaja :(((
            Gry elektro , roznego rodzaju laptopy dla dzieci itp. to niepotrzebna strata
            pieniedzy , dziecko szybko te gierki rozpracowuje , a pozniej nudzi
            sie.....znam to niestety , wydalam na to duzo pieniazkow ( moje dzieciaki maja
            tego 5 sztuk )i lezy w szafce nieuzywane.....jest poprostu nudne .
            Czasem warto zaryzykowac i kupic cos calkiem prostego i taniego , dzieci bawia
            sie chyba najdluzej , okazuje sie ze jest najbardziej interesujace :)))
    • tijgertje Re: Zabawka idelana... 23.11.05, 13:02
      Dzis po raz kolejny sie okazalo, ze zabawka niemal idealna to po prostu hustawka! Mlody dostal na mikolajki od chrzestnego rok temu. Wieszamy w drzwiach miedzy kuchnia a pokojem, moge gotowac na przyklad, a mlody ma radoche. Dzisiaj przesiedzial w niej blisko godzine.
      Wczoraj tatus wustawil z kurczatkiem buta, dzisiaj byla w nim malutka ksiazeczka z klapkami do podnoszenia (az prawie 2 euro wydalam). Pojecia nie macie, ile bylo radosci...
      • martaj7 Re: Zabawka idelana... 23.11.05, 13:55
        U nas to jest ksiazeczka z puzlami. I do czytania i do ogladania i do
        ukladania. Agata sie tym bawi juz od 2 tygodni.
    • tere_tere Re: Zabawka idelana... 23.11.05, 14:27
      a ja polecam "memory". moj maly moglby sie bawic bez przerwy. i oczywiscie w 99
      przypadkow ogrywa rodzicow!

      a poza tym, to jego ulubionymi zabawkami od miesiecy jest:
      1. wielkie pudlo, z klapami, tak, ze sam sie moze w nim calkiem zamknac.
      2. kawalek materialu, ktory kupilam, aby mu uszyc szate krola. hubek ja lepiej
      wykorzystal i sie w nia sam ubiera (pelerynka, faruszek itd), robi pakunki z
      zabawkami, domki itd. chyba niczym sie w sumie tak dlugo nie bawil. polecam
      wszystkim!
    • anitax Re: Zabawka idelana... 23.11.05, 17:07
      Na naszym etapie (4 m-ce) najlepiej sprawdza sie
      1) nietlukace lustro do zawieszenia w lozeczku lub kojcu. Lisa sie ciagle
      wpatruje i usmiecha.
      2) Jablko z bajerami (stopy-lusterka, na nogach grzechotki, a w srodku robaczek
      na sprezynce) do zawieszenia.

      Niedawno odwiedzili nas znajomi z 4-letnia corka. Cale popoludnie bawila sie
      platikowym wiadrem, do ktorego nalala troche wody, nawrzucala jablek z ogrodu,
      trawy itp. i 'gotowala zupe'. Byla zachwycona.

      Na drogie zabawki chyba rzeczywiscie szkoda pieniedzy, szczegolnie, ze w
      Holandii mozna je wypozyczyc.
    • zuzka71 Re: Zabawka idelana... 23.11.05, 17:46
      nie ma takiej kazda przegrywa z krecikiem;))) ostatnio..na jakis czas dobra jest
      kasa (taka jak sklepowa z fisher price i zawsze literki pod kazda postacia,
      wyglada na to ze moj mlody zacznie szybciej czytac niz gadac calymi zdaniami tak
      zeby go zrozumiec sie dalo...
      jestem przeciwan zasypywaniu dziecka nadmierna iloscia zabawek...nie decenia
      kazdej nastepnej, a jak dostaje zadko to jest to;)) ocho wyszlo ze moj mlody to
      bidulek jest;)) no sle co jak woli sie pobawic naprawde a nie 'na niby';))pozdr.zuz
      • beba3 Re: Zabawka idelana... 26.11.05, 21:50
        Co myslicie o markowych zabawkach? Wszystkie te Barbie, Baby Borny itp
        Wlasciwie kazdy chwali sobie Lego i Playmobil a co z reszta?
        • tijgertje Re: Zabawka idelana... 26.11.05, 22:25
          Jedno jest pewne, za marke placi sie niestety slone pieniazki. Jak kupowalismy wyprawke, to ten sam przedmiot bez ozdob byl o polowe tanszy od identycznego, ale z Puchatkiem czy Nijntje. To samo z zabawkami. Znane firmy to zwykle tez wysoka jakosc, wiec czasem jednak oplaca sie wiecej zaplacic, niz troche mniej i zaraz wyrzucic. Z drugiej strony czesto mozna kompletowac cos fajnego, kupujac regularnie na prezent jakis element. Rodzina, u ktorej operkowalam robila ogromne urodziny dla dwojki dzieci. Ludzie dzwonili pytajac, co by chcialy dostac, odpowiedz byla : cos z Brio. W rezultacie goscie przyszli z malymi paczuszkami, a po imprezie okazalo sie, ze dzieciaki mialy kolejke z drewna zajmujaca 2 ogromne pojemniki. Sami planujemy dokupywac cos z lego (na razie duplo) i od czasu do czasu pudelko drewnianych klockow. Te mozna kombinowac kazdy z kazdym i nie musza byc z tej samej firmy. Jezeli twoje dziewczyny lubia lalki, to barbie czy baby born to wcale nieglupi pomysl. Osobiscie stawiam na Baby Born, ale to juz kwestia gustu(Barbie ma tyle wersji, ze za kazdym razem trzeba kupowac nowa lalke).
        • saviera Re: Zabawka idelana... 27.11.05, 09:57
          beba3 napisała:

          > Co myslicie o markowych zabawkach? Wszystkie te Barbie, Baby Borny itp
          > Wlasciwie kazdy chwali sobie Lego i Playmobil a co z reszta?


          Barbie , Baby Borny....pojecia nie mam , to chyba zalezy od zainteresowan
          dziecka....moja corka ma i Barbie z duzym wyposazonym domem i Baby Borny (
          lozeczko , dwa wozki , ciuszki , nosidelko , krzeselko do roweru i samochodu ,
          no prawie wszystko ), ale nie powiedzialabym zeby sie tym bawila.....a moze to
          kwestia tego ze obecnie dzieci w Holandii maja duzo za duzo i wiekszosc zabawek
          laduje w kacie ?!
          • tijgertje Re: Zabawka idelana... 27.11.05, 11:37
            Saviera, ta twoja artystka to mi bardziej do "meskich" zabawek tak na oko pasuje:-)
            • beba3 Re: Zabawka idelana... 27.11.05, 20:07
              Mi czasmi tez nie udaje sie trafic z prezentem. Na bank wydaje mi sie, ze to
              bedzie super zabawka a dziecko traci dosc szybko zainteresowanie.
              Cala kolekcje Baby Born ma moja bratanica. Fascynacja trwa juz kilka lat i
              teraz rozszerza swoj repertuar o podobna lale z tej samej firmy.
              Jagoda byla zachwycona tymi wszystkimi wozkami, lozeczkami, ubrankami itp Sa to
              niestety bardzo drogie rzeczy. Jako jednorazowy zakup to ok ale dokupywanie
              wciaz nowych to troche za duzo.
              Wiem, ze dostana dwa wozki pod ale zastanawiam sie czy dokupic im lalke. Je,
              robi siusi, kupki itp Wydaje mi sie ze to za wczesnie. Jak do tej pory bawia
              sie 'zwyklymi' bobasami. Tez takimi co to potrafia sie smiac, plakac,
              powiedziec mama i tata po nacisnieciu na brzucho.
              Saviera! W jakim wiku byla Twoja corcia kiedy kupilas jej lale BB?
              Rozumiem, ze jednak troche sie nia bawila i dopiero potem sie znudzila?
              Nie bawi sie juz lalkami?
              • saviera Re: Zabawka idelana... 27.11.05, 20:34
                beba3 napisała:

                > Mi czasmi tez nie udaje sie trafic z prezentem. Na bank wydaje mi sie, ze to
                > bedzie super zabawka a dziecko traci dosc szybko zainteresowanie.
                > Cala kolekcje Baby Born ma moja bratanica. Fascynacja trwa juz kilka lat i
                > teraz rozszerza swoj repertuar o podobna lale z tej samej firmy.
                > Jagoda byla zachwycona tymi wszystkimi wozkami, lozeczkami, ubrankami itp Sa
                to
                >
                > niestety bardzo drogie rzeczy. Jako jednorazowy zakup to ok ale dokupywanie
                > wciaz nowych to troche za duzo.
                > Wiem, ze dostana dwa wozki pod ale zastanawiam sie czy dokupic im lalke. Je,
                > robi siusi, kupki itp Wydaje mi sie ze to za wczesnie. Jak do tej pory bawia
                > sie 'zwyklymi' bobasami. Tez takimi co to potrafia sie smiac, plakac,
                > powiedziec mama i tata po nacisnieciu na brzucho.
                > Saviera! W jakim wiku byla Twoja corcia kiedy kupilas jej lale BB?
                > Rozumiem, ze jednak troche sie nia bawila i dopiero potem sie znudzila?
                > Nie bawi sie juz lalkami?


                Miala jakies trzy lata , rozpakowywanie bylo fajne , bawila sie
                krociutko.....moja wina , wiem ...jak juz wczesniej pisalam , czasem to jest
                tak ze to nam sie zabawka podoba.....pozniej kupilam jej Anabelle , przypomina
                prawdziwe niemowle .....zauwazylam ze czesciej do wozka ja wklada , BB jest
                troche za sztywna.....bawi sie lalkami np. kiedy przyjdzie kolezanka ktora
                akurat takich lalek w domu nie ma , czasem wezmie wozek , albo krzeselko na
                rower i pojedzie do babci na chwile.....ma takie momenty 15 minut i lalka znowu
                laduje w kacie do nastepnej audiencji ;)))
                Beba , Ty masz dwie dziewczynki wiec zawsze ktoras bawic sie bedzie....moja
                cora jakos do lalek sie nie garnie ....pamietam ze sama mialam okolo 10 sztuk ,
                moje dziecko ma dwie i wiecej nie wola , ma za to hopla na punkcie maskotek ,
                zreszta nie tylko ona , moj syn tez ;)))....juz nie raz zdazylo sie ze mogli
                sobie cos wybrac i oboje wybieraja maskotki ( niekoniecznie takie
                same ).....maja ich strasznie duzo , te mniejsze od czasu do czasu oddaje do
                Polski....gorzej z wiekszymi , teraz mam problem bo musze pozbyc sie dwoch tych
                najwiekszych , a tego nie da sie zakamuflowac jak znikna zaraz zauwaza , przez
                kilka dni bede miala wojne w domu.....worki wielkie juz kupilam , jutro
                zamierzam je pod kontener zawiesc , bede musiala chyba ze dwa razy pojechac ,
                na jeden raz do bagaznika mie sie nie zmieszcza ;)))
            • saviera Re: Zabawka idelana... 27.11.05, 20:13
              tijgertje napisała:

              > Saviera, ta twoja artystka to mi bardziej do "meskich" zabawek tak na oko
              pasuj
              > e:-)


              Moze dlatego ze ma starszego brata ;)))
              • tijgertje Re: Zabawka idelana... 27.11.05, 20:27
                eee,tam, Ja bym na brata nie zwalala, raczej na tego diablika w oczach:-)))
                • anitax Re: Zabawka idelana... 02.12.05, 20:42
                  Dostalam od rodziny CD "Karaoke dla dzieci. Misiowe przeboje". Odlozylam na
                  polke, bo Lisa jeszcze za mala. Po jakims czasie z ciekawosci wlaczylam i
                  jestem zachwycona. Mam podklad muzyczny, wiec jej spiewam, a ona oglada obrazki
                  na monitorze. Poza tym do wspolnego spiewania wlaczyl sie tatus, ktory tekst
                  czyta z ekranu i nawet sporo rozumie. Mimo fatalnej szaty graficznej, plyty sa
                  super.
                  • tijgertje Plyty oddam... 02.12.05, 20:56
                    Ja mam dwie identyczne plyty CD "Misiowe Przeboje", jedna kupilam przez pomylke. Nie moglam tego w sklepie przesluchac, po przyjezdzie do domu bylam w szoku. Zaczyna sie od "Prywatki u Misia Uszatka", co dalej to nie bardzo wiem, bo dla mego ucha to byla meczarnia. Swojemu dziecku tego puszczac nie mam zamiaru, jak ktos chce, to chetnie oddam, na plycie sa tez zdaje sie "puste"piosenki, do spiewania samodzielnego. Jak ktos nie ma zboczonego sluchu tak jak ja, to prosze sie zglaszac. Jeszcze jakies najkowe piosenki, musze sprawdzic dokladnie, ale pozbede sie chetnie. Na razie zostaniemy wierni Misiowi i Margolci, Arce Noego i Panu Tik-Takowi.
                    • anitax Re: Plyty oddam... 02.12.05, 21:03
                      Tijgertje, u nas zaczyna sie od "Wlazl kotek na plotek" i zgadzam sie, ze plyta
                      nie jest dopracowana, muzycznie tez nie, niestety. Mnie jednak zachwycil
                      pomysl, bo maz uczy sie polskiego, a spiewajac z nami nauczy sie takich slow,
                      jakich bedzie uzywac Lisa.
                      Napisz koniecznie jakie plyty z piosenkami dla dzieci warto kupic, to zloze
                      rodzinie zamowienie.
                      • tijgertje Re: Plyty oddam... 03.12.05, 19:14
                        To mnie podpuscilas... Pol nocy nie spalam. Przejrzalam jakies 400 tytulow plyt dla dzieci w merlinie, moze pozniej ciapne nowy watek na ten temat:-)
                        • anitax Re: Plyty oddam... 03.12.05, 21:05
                          Tijgertje, ja mialam na mysle jakies plyty, ktore znasz, masz w domu ... Nie
                          przypuszczalam, ze tak sie zaangazujesz. Ale skoro juz poswiecilas pol nocy,
                          podziel sie koniecznie wiedza :-)
Pełna wersja