Krosty na buzi

29.11.05, 10:27
Moja mala od miesiaca ma pod oczami,kolo noska,na brodzie i pod nia czerwone
krostki.Bylam z tym u rodzinnego i oczywiscie uslyszalam,ze to od zabkowania
i zeby nic z tym nie robic.Czy ktoras z was mila taki problem przy zabkowaniu
maluszka?Bo duzo osob mi mowi,ze to nie mozliwe od zebow,ze raczej tak
wyglada alergia.Nie wiem co robic,wiem,ze rodzinny mi nie pomoze,bo dla niego
wszystko jest normalne i mam czekac,tylko to troche za dlugo trwa.Prosze
podzielcie sie ze mna jesli mialyscie podobne doswiadczenia.Pozdrawiam.
    • nesla Re: Krosty na buzi 29.11.05, 10:39
      Ja nie pomoge, bo u nas nie bylo niczego takiego, mam nadzieje, ze dziewczyny
      ci pomoga, jak nie to polecam forum www.mama-on-line.prv.pl
      • maxijo Re: Krosty na buzi 29.11.05, 12:17
        Moj czteromiesieczny syn ma od kilku tygodni podobne krostki na calej niemal
        buzi. Ani pediatra ani CB nie zwrocilo nawet na nie uwagi. Teraz ma ich
        zdecydowanie mniej, wlasciwie sporadycznie pojawiaja sie na policzkach. Niczym
        nie smarowlam, przemywalam tylko buzie ciepla myjka i troche kremu sebamed.
        Moja intuicja podpowiada ze to nic powaznego - krostki zaczely sie od kiedy
        synek odkryl raczki i calymi dniami "jezdzil" nimi po calej twarzy oczywiscie
        cale mokre od sliny. Wydaje mi sie ze to podraznienie, bo przygasaly kiedy syn
        spal (po spacerze czy po nocy).
        • dada32 Re: Krosty na buzi 29.11.05, 13:20
          moj mlody byl wysypany krostkami prawie od urodzenia. najpierw bylo ich tylko
          troche po 2 miesiacach mial cala twarz wobsypana czerwonymi krostkami
          (wygladalo to jak tradzik). lekarz tutaj mowil mi caly czas ze to hormony i
          samo przejdzie. dotego doszly jeszcze zmiany pod kolanami, na szyjce (takie
          saczace sie czerwone platy skory)coraz to pojawialy sie nowe niepokojace
          sygnaly (skora tez byla bardzo sycha i na czole sie luszczyla - ale tu caly
          czas mowili mi ze to samo przejdzie (tak naprawde to mialam szczescie ze maly
          sie nie drapie (zreszta do tej pory). dopiero lekarz w pl jak go zobaczyl
          powiedzial ze to alergia i AZS i zalecil mi wprowadzic diete eliminacyjna i
          zabronil mi rowniez dokarmiac synka zwyklym bebilonem (co czynilismy czasami
          jak chcielismy gdzies wyjsc) kazal mu podawac mleko sojowe (na ktore niestety
          okazalo sie ze tez ma uczulenie - i po silnych torsjach wyladaowalismy wtedy z
          mlodym w szpitalu bo lal sie przez rece. skonczylo sie ze musialam uwazac co
          jem a dokarmialam go juz tylko nutramigenem na ktorym byl do 18 miesiaca zycia.
          musialam tez sprawdzac co zawieraja gotowe jedzonka dla dzieci.
          jak powiedzialam lekarce z CB ze w pl stwierdzono AZS to pani powiedziala ze to
          jest mozliwe ale z reuly takie alergie przechodza do ukonczenia przez dziecko
          3roku ale dala mam namiary do dietetyczki i kazala sie z nia skonultowac jak
          zywic mlodego.
          zeczywiscie malemu juz przeszla alergia na mleko ale przez rok mu nie podawalam
          zwyklego i dzieki temu skonczyly sie rowniez krosty na buzi (naprawde wygladal
          z nimi makabrycznie i nie przypominaly one drobnych krostek jak kasza manna ale
          zwykle ropne krosty okresu dojrzewania)
          u nas nie obylo sie jednak bez masci sterydowych (takie zmiany skorne mlody juz
          mial)
          moim zdaniem zasugeruj lekarzowi czy to aby nie alergia a sama sprobuj tez
          zmodyfikowac swoja diete jezeli karmisz piersia
          pozdrawiem
          • monikat4 Re: Krosty na buzi 29.11.05, 14:22
            Pytalam lekarza czy to nie alergia,np.na chleb,bo ostatnio wprowadzilam,ale on
            mi powiedzial,ze alergia bylaby tez w innych miejscach,na raczkach,nozkach.Moja
            Julcia ma 11 miesiecy od 7 miesiaca pije bebilon 2 wiec na mleko nie jest
            uczulona,tak sie zastanawiam nad tym chlebem,tyle w nim konserwantow,moze on
            jest przyczyna.Nie podaje jej go juz 3 dni ,i jakby troche zbledlo,ale krostki
            sa.A tak wogole to mozna kupic tu chleb bez tych swinstw?
            • tijgertje Re: Krosty na buzi 29.11.05, 15:03
              chleb bez swinstw? no, nie wiem. Na pewno z najmniejsza iloscia swinstw w sklepie ze zdrowa zywnoscia.
    • tijgertje Re: Krosty na buzi 29.11.05, 13:45
      MOj mlody mial male biale krosteczki, najwiecej na nosie, ale przeszlo bez sladu samo z siebie. To co opisujesz, to moze byc alergia, ale ja bym raczej stawiala na cos innego. Od zabkowania to to na pewno nie jest. Sproboj regularnie przemywac buzie wacikiem zmoczonym w przegotowanej wodzie, nawet kilkanascie razy dziennie, podobnie raczki. Jezeli smarujesz buzie jakimis kremami, to odstaw je na ten czas. jezeli skora bedzie bardzo sucha, mozesz posmarowac odrobina delikatnej oliwki( bez aloesu). Poczekaj z tydzien, jak nie bedzie poprawy, to wtedy warto sie zastanowic nad innymi przyczynami. Problem moze byc zwiazany z czymkolwiek, kosmetykami, ogrzewaniem i suchym powietrzem, niekoniecznie zaraz z alergia. Typowym objawem alergii pokarmowej sa suche czerwone plamy z krostkami na policzkach. Inne objawy moga, ale nie musza byc zaraz alergia.
      • dada32 Re: Krosty na buzi 29.11.05, 15:01
        zgadzam sie ze to nie musi byc alergia pokarmowa ale taka reakcja na jakis
        kosmetyk to tez jednak alergia. ale racja nie pomyslalam o tym ze to moze byc
        na chemie.
        • monikat4 Re: Krosty na buzi 29.11.05, 15:04
          Z tym,ze od urodzenia uzywamy tylko kosmetykow nivea baby,gdyby kosmetyki byly
          przyczyna to chyba wysypka bylaby na calym ciele,bo krem do buzi stosujemy tez
          do cialka.
          • kubek_w_kubek Re: Krosty na buzi 29.11.05, 18:11
            Nie chcę się wymądrzać, bo sama nie mam (jeszcze) :-) dzieci, ale córka
            znajomych też miała takie krosty na buzi. Pomogło odstawienie wszelkich
            kosmetyków i smarowanie małej tylko ciekłą parafiną. A wcześniej oni też używali
            Nivea Baby i nie było problemów, jak się zaczęły, to odstawili i przeszli na
            parafinę.
            • beba3 Re: Krosty na buzi 30.11.05, 01:28
              Dada - wspolczuje doswiadczen! :-(
              Kosmetyki uzywane od dluzszego czasu tez czasmi uczulaja. Ciezko powiedzic
              dlaczego. Dorosli powinni zmieniac kosmetyki bo skora po pewnym czasie nie
              reaguje na ich pozytywne wlasciwosci. Dobrze jest po skaczeniu opakowania kremu
              kupic inny a jesli bardzo nam sluzyl pierwszy, potem do niego wrocic. Tak
              slyszalam...
              Co do dzieci: powinno sie nie skakac od kremiku, do kremiku, od oliwki do pudru
              itp. Trzymac sie sprawdzonych rzeczy i uzywac rozsadnie. Lepiej mniej niz
              wiecej. Szczegolnie mydla i srodkow myjacych. Nie oszczedzac na nawilzaniu i
              natluszczaniu.
              Moze nie tyle zabki powoduja krostki. O czys takim nie slyszalam, ale jak pisze
              Maxijo, czeste dotykanie obslinionymi raczkami buzi. Moje panny koszmarnie sie
              slinily, szczegolnie w okresie wyrzynania sie zebow, i czasmi wystepowaly u
              nich krosteczki na brodzie i w okolicach ust. Rowniez kiedy pod smoczek
              podchodzila slina...
              Saralam sie nie podawac smoka kidy to nie bylo niezbedne, ale on uspokajal,
              albo czesto go myc i sparzac. Buzke bardzo dlugo mylam dzieciom wacikami z
              przegotowana woda ale najczesciej slabym roztworem rumianku. Nie balam sie tez
              obficie oliwkowac twarzy. Pomagalo a definitywnie znikalo przy 'suchych'
              okresach. ;-)
Pełna wersja