Dodaj do ulubionych

De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile...

04.01.06, 16:34
De Kupa wciagnela mnie na ament:-)))Podgladam i podczytuje na polskim forum, ale wszelkie informacje, gdzie kupic fajne i tanie przedmioty do ozdobienia, jaki lakier, czy farby niewiele mi daja, bo tu takich nie ma:-((( Dziewczyny, ktore ciut w temacie sa (albo i nie) prosze o dzielenie sie doswiadczeniami zakupowymi. No to ja zaczynam.
Bylam przedwczoraj w Kruidvat i wykupilam pol sklepu:-) Maja farby akrylowe na przecenie. Takie standardowe opakowanie 6 tub w podstawowych kolorach kosztuje 3.79euro.
Mala butelka farb w roznych odcieniach, 59ml 1.49euro (w Praxis 2.49)
Duza butelka, 237ml - 3.99euro.
W Wibrze kupilam kwadratowe podkladki pod kubki, chyba z plyty pilsniowej czy cos w tym rodzaju, z jednej strony cieniutka, dosc gladka warstwa korka, podkladki sa dosc grube. Kosztuja 1 euro za 4 sztuki, wiec niby nie najtansze, ale nie trzeba tyle farby ladowac jak na korkowe, zeby dobrze pokryly, wiec ja uwazam za udany zakup:-)


Beba, jak tam u ciebie z de kupa? Robisz cos, czy sie przymierzasz jeszcze? ;-) Widze, ze na rekodzielo zagladasz, dzieki za komentarz do puszki:-) Nie mam nic przeciwko temu, zebys mi od czasu do czasu watek podbila:-)))))
Pola, moze dasz sie namowic na wygrzebanie materialow z piwnicy? Jakby co, to teraz jednak chetnie wymienie sie jakimis serwetkami:-)
Obserwuj wątek
      • a.polonia Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 04.01.06, 18:36
        Tijger, Ty mnie nie draznij, ja nie mam czasu na de Kupe :(((
        Ale serwetki moge Ci wyslac, wiem, w ktorym pudle sa. Wysle Ci bez wymiany, bo
        ja do konca zywota mojego tego nie zuzyje. Podaj adres na maila tylko.
        Goga, maszyna szyla przez chwile, ale pasek sie zerwal, no coz, mial prawo, 50
        latek w koncu ;-) A teraz sie zastanawiam, czy mi gdzies dorobia, musze sie
        wybrac do takiego sklepiku specjalistycznego z maszynami. A Ty szyjesz?
        Ja mam spodnie do skrocenia i bede musiala w rekach szyc.
        • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 04.01.06, 18:46
          Pola, ja cie nie chce draznic, ja cie tylko usilnie namawiam:-) Znecam sie wlasnie nad kolejna puszka z odzysku i tak mi troche samotnie:-( I konkurencja jakas by sie przydala, co na podobnych materialach dziala:-) Kupilam kraka dwuskladnikowego i za nic nie moge dojsc, jakgo uzyc, zeby wyszlo jak nalezy. Wedlug instrukcji nie dziala, wedlug moich kilkukrotnych eksperymentow tez nie. teraz zaopatrzylam sie w dwa kolejne, zrobilam probe wszystkich trzech na tekturze pomalowanej akrylem i te nowe wyszly bez problemu. Pytalam naozdobkowym, ale w Polsce tego kraka nie znaja:-( No, ale cwicze intensywnie. Puszke moja kawowa widzialas? Z niej jestem naprawde zadowolona. Czy moglabys mniej wiecej napisac, jakie masz motywy na serwetkach? Pewnie wszystkich nie zuzyje, takie hortensje, czy "bujne" roze jakos mi sie nie podobaja...
          • a.polonia Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 06.01.06, 11:20
            Tygrys, puszke widzialam, bardzo fajna i starannie wykonana!
            Jak juz znajde czas (hm, tylko gdzie go szukac?), to bede sie do Ciebie zwracac
            po porady!
            A tymczasem wymyslilam sobie ozdobienie sciany w sypialni, tylko nie wiem za
            bardzo jak sie zabrac do wykonania.

            Podaj mi adres, obiecuje, ze nie wysle hortensji ani bujnych roz ;-))
            a tu jeszcze link, maja spory wybor serwetek:
            www.jorihobby.com/site.php
        • go.ga Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 05.01.06, 11:48
          > A Ty szyjesz?

          Szyje to za duzo powiedziane, ale uzywam jej. Wczoraj skrocilam spodnie oraz
          zszylam je w szwie, gdzie mi pekly (czyzbym znowu zaczynala tyc?)
          Mam w planach uszyc poszewke na poduszke (na sofe), wydaje mi sie, ze powinno
          byc latwe na poczatek. Tylko nurtuje mnie problem, jak wszyc zamek
          blyskawiczny :-)
      • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 04.01.06, 18:37
        hehe, moja na razie ma przerwe swiateczna:-) Na razie zaopatruje sie w rozne przydatne rzeczy, w poniedzialek chce jechadz na targ i kupic pare metrow polaru na szlafrok, moze beda miec tez rzeczy typu fizelina i tasmy wzmacniajace, bo nie moge skonczyc bluzy dla mlodego:-( Polar w butiku ze szmatkami kosztuje 16 euro/m, na bazarze 4,95/m. Poprzegladalam gazetki z wykrojami i okazuje sie, ze wszystko jest tak krok po kroku opisane, ze wcale nie trzeba miec nie wiadomo jakich zdolnosci, zeby cos stworzyc:-) Nie zawsze wychodzi mi calkiem rowny szew, ale pal szesc, wazne, zeby calosc jako tako wygladala i kupy sie trzymala. jeszcze troszke poujarzmiam de kupe, a w przyszlym tygodniu maszyna znowu bedzie mi stol w pokoju zawalac:-) Kuchenny zawalony de kupa:-)))
        • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 05.01.06, 02:42
          Tygrys!
          Dzieki wielkie za tipy! Bardzo chetnie bym sie wybrala na zakupy hobbystyczne i
          moze sie nawet zdecyduje. Chora, nie chora - jutro chyba jest czwartek czyli u
          mnie wieczor zakupowy. Az szkoda marnowac takiej szansy...
          1 Nie mam serwetek, tylko takie ktore uzywalam zgodnie z ich pierwotnym
          przeznaczeniem. ;-) Wycielam juz dwa motywy i czekaja.
          2 Nie mam farb i lakieru. Lakier niby na koniec ale farbe potrzebuje aby
          ruszyc...
          3 Mam klej i krak - dostalam na Mikolajki. Kupiony w sklepie hobbystycznym.
          Przypuszczam, ze Mikolaj nie patrzal na cene. Moglo to byc drogie. Podobno w
          budowlanych taniej...
          4 Nie mam natchnienia. Jak ogladam prace dziewczyn to mi czasmi szczeka opada a
          czasmi sie zniechecam, ze tyle pracy i czasu a efekt taki sobie...
          5 Zbieram tez materialy do ozdoby. Mam dwa sloiki, butelke, musze kupic
          doniczki, posiadam jakies podladki korkowe i od nich zaczne w ramach cwiczen
          albo od szkla bo tam nie potrzebuje farb. Boje sie tylko, ze szklo jest dla
          zaawansowanych...
          Puszeczke widzialam i mi sie spodobala. Widzialam tez kilka innych rzeczy ale z
          zasady sie nie wpisywalam bo ciezko krytykowac jak sie samemu jest
          tylo 'ogladaczem'. Tzn krytykowac latwo ale czy ma sie do tego prawo i czy
          dobrze to wyglada? No to siedze cicho, czytam, ogladam i szukam inspiracji...;-D
          Moja maszyna nietknieta.... :-(
          Czeka mnie gigantyczne sprzatanie domu po dlugiej nieobecnosci i jestem
          chooora. Niech to bedzie moje usprawiedliwienie! ;-P
          • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 06.01.06, 01:04
            beba, jezeli chcesz ozdabiac cos ze szkla, porcelany, albo tkaniny, ktora zamierzasz potem prac, to musisz miec do tego specjalne medium i na nim kleisz, inaczej ci farba albo motyw splynie. W niedziele wybieram sie na pchli targ, zobaczyc, czy uda mi sie cos fajnego za niewiele znalezc, zeby przerobic. Dzisiaj znowu robilam puszki, jedna identyczna do kawowej, tylko czekoladowa, druga z odzysku do trzymania pedzli itp. Jutro wrzuce fotki. O, jeszcze probe z medium do szkla robilam, chyba znalazlam sposob na wykorzystanie sloiczkow po obiadkach mlodego:-) Nie widze de kupy w twoich postanowieniach noworocznych:-( Mam nadzieje, ze to nie slomiany zapal:-) Jeszcze siezapytac chcialam. Jakiego kraka dostalas?
            • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 07.01.06, 18:25
              A to mi jeszcze wytlumacz o co chodzi z tym medium do szkla. Nie wystarczy klej
              do serwetki i na to lakier?
              A do materialow to jakis podkald? Tkanine sobie zostawiam na koniec bo tu jakos
              nie mam pomyslow. Moze dlatego ze trzeba bedzie nie tylko cos nakleic ale i to
              obszyc... :-(
              Napisz mi jakie masz medium i jak to sie nazywa po holendersku, gdzie kupilas i
              czy dziala?
              Nie mam jakos w postanowieniach de kupy, nie pomyslalam ale przez rok to chyba
              zaczne? Oby! ;-)
              Nazwe kraka i kleju wpisze Ci moze jutro. Musze to odkopac z rzeczy
              wszelakich...

              Zainspirowana tym watkiem siedzialm sobie w lozeczku i plotlam z papierowej
              wikliny. Zrobilam koszyczek (bez uszek czy palaka) i mise. Jestem zadowolona z
              tej pierwszej pruby. Technika fajna i satysfakcjonujaca!
              Gorzej, ze tu stanelam bo nie chce tego malowac, wolalabym pobejcowac jednak a
              potem polakierowac. Zdjec jeszcze nie robilam bo chwilowo sprzetu brak. Zreszta
              nie wiem czy bede to wklejac bo troche mi lyso. Ze mnie nie jest artystka i
              dziewczyny tam niekiedy takie cudenka robia...
              Dostalas cos ciekaweg na targu?
              Nie bylam jednak w sklepach. Nie wychodze z pizamki. Tzn wychodze aby sie
              odswiezyc i zmienic ja na nowa... ;-) ale siedze w domu, glownie w lozeczku sie
              sie kuruje...A psik!
              Ide Cie szukac w galerii! :-)
              • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 08.01.06, 04:41
                Do tej pory siedzialam na Forum i czytalam i ogladalam. Wszystko mi sie
                przemieszalo ale i z drugiej strony poukladalo...
                Widzialam Twoja puszke kawowa, czekoladowa i radosna. Piekne!
                Az zachecaja do robienia de kupy. Wolaja: zobacz jekie jestesmy ladne, to
                naprawde proste, usiadz i ozdob swoje puchy!
                Tylko, ze az takie proste to to nie jest, efekt tylko wspanialy. Pracy troche,
                materialy i wene!
                Pewnie juz smacznie spicie. Milych snow!
          • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 05.01.06, 13:27
            Burda sie nowa niedawno ukazala, Knippie idee i Diana. W Burdzie i Dianie zdaje sie przy zdjeciach i opisach wykrojow iloscia kropek jest oznaczany stopien trudnosci. W Brunie, albo ksiegarni wszystkie czasopisma sa w tym samym miejscu, wiec przejrzyj numer. Ja nosze duze rozmiary, wiec sprawdzam co jest, w jakich rozmiarach i czy mi sie podoba cokolwiek. W wiekszosci numerow masz krotkie kursy szycia, m.in jak wszyc zamek na rozne sposoby (widoczny, kryty, w spodniach), szycie kolnierzykow itp. W Burdzie jest dodatek kreatywny, jakiws fajne drobiazgi do domu, nie pamietam, czy teraz jakies poduszki nie byly, musialabym poszukac. A jak chcesz uszyc poduszke, a masz problem z zamkiem, mozesz wykorzystac rzepy, zatrzaski, haftki, albo np uszyc poduszke-koperte i na gornej stronie zrobic zapiecie na duze, ozdobne guziki.
    • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 08.01.06, 13:57
      No, dziewczynki,bylam na polowaniu i obkupilam sie calkiem, calkiem:-)
      Kupilam:
      -ogromne drewniane puzzle dla kurczatka z gospodarstwen za 1 euro,
      -derwniane puzzle w pudelku, we wglebienie na wieczku wklada sie roznorodne 3 czesci misia:glowe, tulow z rekami i nogi, za 1 euro,
      gliniany ,pekaty wazonik, ok.20 cm wysokosci, glazurowany od wewnatrz za 1 euro,
      4 okragle, wysokie puszki z Paddingtonem, kazda za 0,50 euro
      2 waskie, wysokie kamienne butelki, kazda za 0,50 euro
      2 szklane, plaskie bombki, grubosc ok 2cm, srednica cos ok 10-12 cm, kazda po 0,15 euro!!!
      No i straszliwie zaszalalam, bo za 4 cale euro kupilam 10 arkurszy papieru 3D, ale mimo wszystko polowanie uwazam za bardzo udane:-)
      • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 08.01.06, 14:38
        Pewnie, ze udane! :-)
        Fajnie, ze ten wazonik jest w srodku glazurowany bo doczytalam, ze doniczki
        gliniane z de kupa moga sluzyc tylk jako oslonki. Woda przechodzi i doniczki
        puchna... To psuje mi szyki bo chcialm nakupic donic i je ozdobic.... :-(
      • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 12.01.06, 19:07
        De Kupa, czyli decoupage, to najkrocej mowiac technika ozdabiania przedmiotow
        za pomoca papieru lub serwetek, do tego dochodza techniki postarzania, cieniowanie i spekania i lakierowanie, ktore czasem 20-krotnie powtarzane
        ma na celu sprawic, ze naklejony motyw wyglada jak namalowany. Bardzo duzo informacji na ten temat znajdziesz na forum "pytalnym", wiekszosc zebrana
        w watku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23390&w=30473438
        W galerii mozesz zobaczyc, jak to wyglada. Ja tez chwalipieta jezdem:-)))
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1111
        Uwaga! Zarazliwe!!!
          • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 12.01.06, 20:41
            Ja mysle, ze trwalosc jest taka sama, jak innych przedmiotow w ten sam
            sposob lakierowanych:-) Im wiecej lakieru, tym trwalsze (o ile jest to duzo
            cienkich warstw, a nie jedna gruba). Goracego garnka na czyms takim raczej nie
            postawisz, ale kubek czy imbryjk z herbata jak najbardziej. 100 lat pewnie nie
            wytrzyma, ale jak lakier sie zacznie niszczyc, zawsze mozna leciutko przytrzec
            papierem sciernym i malnac jeszcze raz lakierem. Bedzie wygladac jak nowe,
            i tak to i 200 lat moe sluzyc:-)
            No, ale w sumie to ja sie nie poiwinnam na ten temat wypowiadac, bo de kupa
            zajmuje sie jakis miesiac, moje pierwsze podkladki jeszcze w stanie nie naruszonym, mimo, ze codziennie ze 3 razy na nich moja kawa stoi:-)))
            • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 23.01.06, 18:14
              Bylam w Action pare dni temu. Milam napisac i wszystko zapomnialam...
              Pamietam ze jest zestaw 3 puszek okraglych w atrakcyjnej dla mnie cenie. Puszki
              do saszetek na kwawe - wysokie. Pudelko drewniane ze szklanym okienkiem (w
              srodku swieczki - podgrzewacze waniliowe) - ceny niet...:-(
              Chwale sie, ze wykonalam wczoraj trzeci koszyczek z papierowej wikliny. Bardzo
              mnie wciaga to zajecie i efekty zadowalaja. Musze to jakos przemalowac... czyli
              wybrac sie do sklepu po bejce...?
          • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 30.01.06, 14:13
            Popatrz w swojej ksiazce telefonicznej. Na pewno znajdziesz kilka sklepow
            z artykulami hobbystycznymi, sprawdz w dziale Handwerk- en hobbyatrikelen.
            Mozesz sprobowac tutaj:
            www.goudengids.nl/default.asp?origin=resultpage&referer=YP
            Wpisz w rubryce:"Wat zoekt u? Product of dienst" Handwerken, wybierz region i dostaniesz liste sklepow. Nie we wszystkich znajdziesz niestety produkty do de kupy, bo mi powiedziano, ze moda minela kilka lat temu:-( Czasem sa to sklepy tylko z koralikami na przyklad, wiec trzeba pozagladac. Kraka jednoskladnikowego znajdziesz w Praxis, nazwy sa po angielsku: Crackle Medium, lakier mozesz kupic jakikolwiek, w zaleznosci od tego, jaki efekt chcesz osiagnac, ile pieniazkow wydac i jak lakierowac. Najdrozsze sa lakiery w sprayu, akrylowego jeszcze ne znalazlam, uzywam poliuteranowego, z wyprobowabych przeze mnie polecam z Hemy puszka 400ml kosztuje cos ponad 5 euro, najmniej smierdzi, nie splywa za bardzo i ldnie sie blyszczy. W praxis znajdziesz kilka rodzajow, blyszczace, matowe i polmatowe. Ceny rozne, w zaleznosci od firmy. Akrylowe widzialam tylko do malowania pedzlem czy walkiem, nie smierdza i sa tansze, ale ja wygodnicka jezdem:-) LAkier przejrzysty najczesciej opisany jest jako vernis. Te w sprayu poznasz po przezroczystej nakretce.
            Klej uzywam z V&D introligatorski (boekbinderslijm), w sklepach hobby maja klej specjalny do serwetek, ktory pelni jednoczesnie funkcje lakieru. Tam tez kupisz krak dwuskladnikowy, patyne i inne cuda, np medium do tkanin, do szkla i porcelany. Proponuje zaczac od plaskich powierzchni, polecam papier, bo sie nie marszczy jak serwetka pod wplywem wilgoci i tlo pod motyw nie musi byc jasne. Na poczatek farby, klej, papier czy serwetka i lakier wystarcza. Wstawilam do galerii kilka moich nowych prac, do jednego lusterka tylko uzylam kraka, wiec wcale nie jest on niezbedny:-)
            Polecam lekture forum
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23390
            W naglowku masz "wszystko lub prawie wszystko o decoupage". Tam sie mozesz wszystkiego nauczyc:-) Reszta metoda prob i bledow, jak ja:-)
                • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 30.01.06, 23:36
                  Pola:-))))
                  Roze nie dla mnie sa:-) Dalam sie skusic na papier, zamiast serwetek. W polskich
                  sklepach internetowych mnostwo tego maja, duzo dziewczyn uzywa wydrukow
                  komputerowych. Zaleta jest to, ze sie nie marszczy i mozna przyklejac na kazdym
                  tle, niekoniecznie na jasnym. Rozyczki sa z arkuszy do kartek 3D, papier gruby, najpierw go pomoczylam, a teraz lakieruje i lakieruje i konca nie widac...
                  Roza mi sie spodobala, bo taka "zywa" i przestrzenna byla, a nie wiedzialam jak ja inaczej ugryzc, bo cieniowac jeszcze nie umiem:-( Na czarnym tle tylko
                  zyskala wiecej glebi:-) O, a serwetki na ciemnym tle raz robilam, najpierw jasne tlo, serwetka, a potem malowalam ciemnym wszystko wokol motywu. I tak sie straszliwie nameczylam... Teraz mecze elfy. Te od ciebie wyladowaly dzisiaj na okladce albumu:-) Papier tez latwiej sie wycina. W lusterku krak tak sie rzucil w oczy, ze nikt nie zauwazyl, jak genialnie wycielam wszystkie dziury u jalowcowego elfa:-((( Tego elfa juz chyba nigdy nie rusze:-)
                  Mam nadzieje, ze mail tym razem doszedl jak nalezy?
    • tijgertje Beba! 13.02.06, 20:48
      Ja siem kcialam zapytowac, jak twoja tworczosc? Bo ja dzisiaj znowu cus z papieru podejrzalam( ale nie wikline i nie na forum) i zaraz ide rozkladac Neckermana na czynniki pierwsze... A ¨potem eksperymentowac... Twoich zdjec jeszcze nie widzialam:-(
        • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 15.02.06, 23:56
          Pola!
          Spreparowalam 4 koszyki, co jedn to lepszy. Pierwszy sie raczej nie kawalfikuje
          do pokazywania... Nie moge sie odwazyc aby cos na tamtym Forum wkleic...
          Robie tam za duszka ktory sie skrzetnie ukrywa... i podpatruje. Oblukalam juz,
          ze papierowa wiklona to hit i dziewczyny robia cudne koszyczki! Raczej nie to
          nie osmiela... :-/
          Co do dekupy to wycinam serwetki, gromadze przedmioty... i nie moge zaczac. Maz
          mi ostatnio powiedzial, ze wzor jest jakby wioskowy, kaszubski... No to jece mi
          opadly. Takiego wieszaczka on nie powiesi w domu. A ja raczej tak nie
          koniecznie sztuka dla sztuki ale uzytkowo chcialam 'tworzyc'.
          Dzieki ze pytasz! :-)
          Szczrze mowiac to zaluje, ze ni mam dostepu juz do Twoich prac. Bardzo
          inspirujace byly!
          Dziewczyny!
          Nie wiem o czym Wy piszecie!
          Tygrys znowu cos nowego zrobil? A ja mialam kilkudniowa przerwe... Musze
          oblukac...
          • a.polonia Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 16.02.06, 00:38
            Beba, ano tak juz jest z decoupage, ze trudno traktowac jako sztuke uzytkowa.
            Ja nie uzywam rzeczy, ktore zrobilam, bo....no nie pasuja mi w mieszkaniu!
            Jedynie dzbanek zielony, stoja w nim narcyzy, ale tez mi nie pasuje ta zielen,
            czerwony by sie przydal. Wygrzebalam z piwnicy dwa drewniane pudelka, ktore
            kupilam jak jeszcze dekupazowalam i co? Na razie jedno z nim pomalowalam na
            czerwono i nie bede wyklejac, bo nie bedzie mi pasowal, nie lubie pomieszania z
            poplataniem. Ale za to koszyczki! Juz oczyma wyobrazni widze, co bede w nich
            trzymac, a jeszcze nie wiem nawet jak sie je robi buahaha. Same widzicie jak to
            u mnie jest z tym slomianym zapalem, ja to chyba mam adhd.
            Czy takie koszyczki sa trwale?
            A, jeszcze o dekupie - mozna sie zawsze wyzyc na dziecinnym pokoiku. Beba, dla
            dziewczynek mozesz cos zrobic. Zaraz wam wysle jedne z moich ostatnich prac,
            nie wiem czy widzialyscie, dla chrzesnicy i corki znajomej...
    • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 28.02.06, 01:40
      Bylam dzis w miescie i az mi sie cos dzialo... NOrmalnie cuda widzialam... W jednym sklepie cudowny dzbanek z uchem za 5 euro i go glupia traba nie kupilam. W Action za to zaopatrzylam sie w sterte wielkanocnych serwetek po 65 centow za paczke 20 szt. Do wydmuszek sie przymierzam, bo nie mam ochoty jesc jajecznicy na okraglo. 12 sztuk za 1,59 euro. Swoj zapas w wiekszosci przed chwila skonczylam malowac, na razie mam co kleic, ale zobaczymy... A jak tak polaze troche, popatrzalkuje nieco, to potem tylko spac nie moge, bo tysiace pomyslow mam, tylko czasu, checi i zdolnosci do niektorych brak:-( Musze zaczac grac w LOTTO albo co, wygrac jakie miliony, kupic rozsypujacy sie palac z setka pokoi i remontowac samemu... A pomyslow niewykorzystanych jeszcze bede mogla pare oddac:-)
        • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 28.02.06, 11:26
          W Action:-) NA regale z serwetkami, kurczatkami itp, w podluznych kartonowych pudelkach z "szybka". Tyle, ze sa dosc male, ja mam jeszcze samodzielnie wydmuchane. W Plusie sa "Jumbo eieren" i te sa naprawde duze i takie troche podluzne, walkowate, wiec latwiej cos na nich kleic.
            • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 02.03.06, 23:41
              Pola!
              Didelek sliczny! Moje bratanice wlasnie wyjechaly z prezentami Didlowskimi.
              Fajnie jak bym im cos sama zrobila. Nie wiem czy by docenily, ze maja cos
              niepowtarzalnego ale chyba ja czulabym sie lepiej: zrobic cos ladnego a nie
              tylko kupic. Dac cos z siebie.
              Koszyczkami chwalic sie nie bede bo w ciagu ostatnich kilkku miesisecy Jakas
              nowa mania z tego wyszla. Z jednej strony rozumiem bo bardzo przyjemna
              technika, z drugiej nie napisze kolejnego watku: moje pierwsze koszyki...
              Nikt sie tym zachwycac nie bedzie, dziewczyny niezle koszyczki juz wyplataja!
                • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 03.03.06, 00:28
                  Uczylam sie na podstawie tego rosyjskiego kursu. Potem jeszcze ktos zrobil na
                  Forum kursik. Latwe to jest ale trzeba jakos jednak ukladc zgrabnie te
                  patyczki. No i wprawa. Pierwszy rozni sie wygladem od np 4.
                  Nie czuje sie ekspertem, oj nie! Ale pytaj!
                  Mozemy sie umowic na wsplne wyplatanie! I na kawe przy okazji!
                  Takie 'kolko gospodyn holenderskich'!
                  Potem zajmiemy sie gotowaniem i robieniem na drutach! ;-)
                          • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 03.03.06, 01:15
                            Chociaz klej i patyczki do szaszlykow zabiore... ;-)
                            Przydlaby sie tez cos wyskokowego bo ja znow pije... Nie nalogowo, rzecz jasna
                            a okazjonalnie. ;-)
                            A tak na powaznie, to sie zastanawiam czy od jutra (czyli juz dzisiaj) wracac
                            na lono diety czy jeszcze poczekac i wszystkie zapasy zjesc?
                            A tej wgi to sie jak ognia piekielnego boje! Moze sobie dam jeszcze kilka dni?
                            Jak ona mi pokarze co to znaczy efek jo-jo to ja nie bede miala sily juz
                            niczego zaczynac (z pominieciem nowej paczki Haribo)...
                            Ide popatrzec na koszyki i wnetrza. Nie sa do jedzenia... to i apetytu mi nie
                            zaostrza...
                            • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 03.03.06, 01:39
                              Pola, czy mam rozumiec, ze ja tez zaproszona??? Nie wykrecaj sie, ze u mnie miejsca na stole nie ma, mam drugi, wiekszy! A na gosci moge posprzatac troszeczke:-) Staram sie zawalac tylko kuchenny:-) No, ale ja koszyczkow nie wyplatam, de kupe moge wziasc, szydelko tez , pichcic tez moge.
                              • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 03.03.06, 14:55
                                To Tygrys bedzie dla nas pichcil i nauczy mnie robic choc lancuszek szydelkiem.
                                Ja mam na swoim koncie 4 koszyczki i za nauczyciela i mentora robic nie bede
                                ale w kupie razniej cos robic, to bedziemy wyplatac. Obojetnie czy glupotki czy
                                koszyczki... ;-D A de kupy moze tez mnie wreszcie nauczycie?

                                A tak powaznie to chodzi za mna mysl aby sie jakos Forumowo spotkac.

                                Kto podchwyci ta genialna mysl?
                                • a.polonia Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 03.03.06, 18:11

                                  > Kto podchwyci ta genialna mysl?
                                  ----ja mam traume z mieszkaniowego, bo nie udalo mi sie wtedy zorganizowac
                                  spotkania.
                                  Ale oczywiscie chetna jestem, ale nie do organizacji jako takiej, natomiast
                                  chetnie udziele lokum, chociaz ciasne i balagan remontowy jeszcze, ale co tam :)
                                  • go.ga Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 04.03.06, 15:54
                                    Ja sie na de kupe nie pisze (jest to ponad moje zdolnosci i cierpliwosc), ale
                                    szkoda, ze tak daleko mieszkacie, bo dostarczylabym Wam mnostwo "ofiar de
                                    kupy". Robie wlasnie generalne (wiosenne?) porzadki i mam takie rozne rzeczy
                                    typu puszka na ciastka, na herbate, smieszne butelki po alkoholach itd.
                                    Przyjdzie wyrzucac.
                                    Wracam do porzadkow.
                                        • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 05.03.06, 12:01
                                          No to widze dwie osoby chetne. Go.ga Ty przeciez chcesz tylko nam tu oczeta
                                          mydlisz... !;-D
                                          Pola jak dajesz lokum to juz polowa sukcesu. Dzieki! _Jesli_ beda jeszcze
                                          jakies chetne to sie obgada czy to odpowiednio blisko czy tez gdzies indziej
                                          zrobimy punkt zbiorczy.
                                          Czekam na te kolejne chetne!
                                              • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 05.03.06, 20:22
                                                Dzieki Tygrysie! Jestes niezastapiona!
                                                Podam Ci jeszcz trzy linki ktore pokarza troche ostatnich prac (jeszcze sa na
                                                pierwszej stronie w galerii).
                                                zielone jabluszka eight
                                                Mozesz tez zerkanc w sygnaturke do eight, znajdziesz tam wiecej je prac,
                                                rowniez koszyczkow.

                                                granatowy koszyk

                                                wiosenne wyplatanie
                                                  • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 06.03.06, 20:54
                                                    A tak, ten koszyczek tez byl prezenowany. Kurs na zyczenie cafeart zrobila
                                                    jedna z forumowiczek (nie wiem czy blizej powiazana z ta strona).
                                                    I jak zaspokoilas ciekawosc? Podoba Ci sie ta technika? :-)
                                                    W jeden wieczor mozna wyplesc taki koszyczek na np drobiazgi do pielegnacji
                                                    dziecka. ;-D
                                                    "Majsterkujesz" troche?
                                                  • corneliss Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 07.03.06, 09:45
                                                    Beba przede mna miesiac 'wolnego' wiec czemu nie poprobowac, tyle ze ja mam z
                                                    rteguly slomiany zapal i wiele rzeczy tez chcialabym robic na raz ;))))
                                                    a dusza artystyczna jestem wiec moze a nuz mnie to 'wezmie'
                                                    fajne to i proste i naplote sobie rurek we czwartek :) i cudenka mozna zrobic
                                                    tak prosto
                                                    a nie tak dawno pamietam chichralam sie z kolezanka w Xenosie ze sprzedaja
                                                    papierowe koszyki ;)))

                                                    poza tym jak patrze na natlok szpargalow z ktorymi nie potrafie sie rozstac i
                                                    wciaz przybywajace nowe (np. dzieciowe) to trzeba by bylo jakos to ogarnac i
                                                    zakoszyczkowac ;))))
                                                  • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 09.03.06, 01:12
                                                    Jak masz wolny miesiac to koniecznie cos sobie wymysl. Oszalec przeciez mozna z
                                                    tym czekaniem. Potem zreszta nawet jesli bedziesz mocno chaiala to koszyczkow
                                                    raczej plesc nie bedziesz za szybko... ;-)
                                                    Musze zerkanc do Xenosa. Dawno tam nie bylam.
                                                    Kiedy sie pierwszy raz dorwalam do gazet i kleju nawet dwa koszyczko
                                                    spreparowalam. Dopiero potem mi zapal przygasl... Czekaja na malowoanie i chyba
                                                    predzej zalicza Otto niz farbe czy bejce... Troche sie rozlazly. :-(
                                                    I co do dekupy. Przypomnialo mi sie jak kilka miesiecy temu zakupilam dwia
                                                    kartony i segregatory z oklepanym motywem aiolkow. Chyba kazdy je 'zaliczyl'.
                                                    mi tez sie podobaja ale jak zobaczylam cene cos poiedzy 2 a 3 euro to mi sie
                                                    szkoda mjego czasu zrobilo i zakupilam gotowce. Wstyd dla artystycznej duszy!
                                                    ;-D
            • tijgertje Re: Wydmuszki 07.03.06, 21:25
              Go.ga, jakie te wydmuszki byly? Kilka razy patrzylam i widzialam tylko takie
              na tasiemkach do zawieszenia, a ja bym chciala takie normalne, a najlepiej to jakies duuuze:-) Nie pamietasz ile kosztowaly?
      • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 12.03.06, 00:43
        Fajnie masz! Co mi kupic? Nie mam pojecia. Ja to bym wszystko chciala... ;-)
        Albo chociaz popatrzec! ;-)
        Bylam w Hemie i plastikowe jaja, 12 szt, wielkosc standardowa po 3 eurosy.
        Jakosc taka sobie ale mysle ze mozna zatuszowac laczenia.
        Zreszta jutro sobie pewnie fajniejsze upatrzysz!
        Powodzenia i daj znac co tam wyszukalas!
          • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 13.03.06, 22:12
            Beba, bylam, CUDA widzialam:-) Nie kupilam wiele, bo wcale taniej jak w sklepie nie bylo, a przy stoiskach papierowych oblezenie. Kupilam album do ozdobkowania,
            10 plansz puzzli, bialych, do samodzielnego ozdobienia, fajne np dla dzieci jako zaproszenie na impreze, musza zlozyc, zeby zobaczyc co i jak:-) Do tego 11 nieduzych arkuszy samoprzylepnego weluru, do wyklejania pudelek na przyklad.
            A wszystkiego bylo mnostwo... Swiece, kapelusze, drewniane wyroby, cala masa koralikow i bizuterii, wcale nie mniej roznosci do wyrobu kartek, przecudne kapelusze, ozdoby z filcu ( z warsztatami filcowania), cuda wianki do wyszywania, robienia na drutach i szydelku, ksiazki, kompozycje kwiatowe, obrazy z oferta kursow malarskich, a najwieksze wrazenie zrobily na mnie patchworki i recznie robione koronki. Na jednym malenkim stoisku siedzialo 5 pan i kazda w inny sposob produkowala koronke. Z drugiej strony sprzedawali gotowe wyroby. Zakochalam sie w szerokiej, ok 20cm bezowej, strasznie romantycznej koronce wyszywanej na tiulu. Za 2,50 euro/metr! I glupia traba nie kupilam, bo nie wiedzialam co z nia zrobic. A w nocy snila mi sie cala kolekcja letnich sukieneczek, bluzek i spodnic... Takich targow to troche sie odbywa, na te mialam najblizej, ale jak beda jeszcze jakies, to sie chetnie ciut dalej wybiore, chocby popatrzec:-)
            Prawie zapomnialam, stoisko z polskim bursztynem tez bylo!
    • tijgertje Targi hobbystyczne... 05.06.06, 23:36
      Wlasnie trwaja w Eindhoven... Wybiera sie ktos? Bo mnie ciagnie straszliwie i mialam pojutrze albo w czwartek jechac z mlodym , ale mlode wlasnie goraczke ma, godzine po paracetamolu nadal prawie 40°:-((( No, ale potem beda jeszcze w Rijswijk, wiec moze jednak... Jakby sie ktos wybieral, to dajcie znac, cobym sie tak samotnie tam nie czula:-)))
    • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 23.06.06, 00:23
      Bylam wczoraj w Kringloopwinkel. Kupilam dziecieca lawke z pojemnikiem pod siedzeniem. Byla chyba kiedys biala, teraz jest pozolkla, wykonana z MDF. Zaplacilam cale 4,50E! I teraz nie wiem, co z tym zrobic:-( Pomyslow mam mnostwo, ale tak, zeby pomalowac, zdekupowac i sie pozbyc. Niestety moj malzonek szanowny uznal, ze za takie pieniadze to jej teraz oddac nie moge;-( No, a pomyslu na ozdobienie, zeby pasowalo mlodemu do pokoju jeszcze nie mam:-( No i gdzie ja postawic, zeby sie nie gryzla z derwnianymi meblami? :-(((
      • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 24.06.06, 00:30
        A czemu nie na prezent, bo drogie czy tanie...? ;-)
        W ostatecznosci jak nie pasuje zupelnie to mozesz do jakiegos pomieszczenia
        gospodarczego wstawic. Pewnie masz cos gdzie chowasz zabawki. Taka laweczke
        pelna ogrodowych zabawek mozna chowac na noc czy podczas dzeszczu.
        Na nic innego nie wpadlam... Pewnie sie z czasem zniczy, poobija... My mamy
        plastiki.
        A moze do przedpokoju jako pomocnik przy ubieraniu butow i schowek na takowe?
        • tijgertje Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 25.06.06, 20:21
          Beba, lawke chcialam przerobic i sprzedac, zeby co zarobic, ale maz uznal, ze za takie pieniadze, to szkoda sie pozbywac, bo nawet jak cos na tym zarobie, to i tak podobnego mebla za to nie dostane. No i na nic moje wizje kwiatowe, elfowe i roze, lila i blekity:-((( Cus musze pokombinowac, bo zanosi sie na to, ze lawka jednak zostanie:-( Do przedpokoju kupilam kiedys taka niska szafke debowa, z oblednymi okuciami, czeka na remont:-) Przelakierowanie na ciemniejszy kolor znaczy sie:-)
          W kolejce czeka mnostwo przednmiotow i pomyslow, tylko ogroooomnej pracowni i wiecej czasu mi potrzeba. Ostatnio zaczelam eksperymentowac z takim super zelem. Po wyschnieciu wyglada jak szklo. Wczoraj zakupilam wisiorek i broszke i wlasnie jestem w trakcie eksperymentowania:-)))Wisiorek zalany, ale musze poprawic nieco, na broszce wlasnie schnie farba. I juz sie doczekac nie moge, zeby skonczyc:-))) Jak tam twoje koszyki papierowe??? Zardzewialy czy cos pleciesz? :-)))
          • beba3 Re: De Kupa - co, gdzie kiedy i za ile... 26.06.06, 08:37
            He, he... One nie rdzewieja a nabieraja wilgoci! Szkoda mi byla kaski na bejce
            i 'dziela' za 'sztywnych' robia sie rozpatapackane. ;-D
            To bylt chyba ze cztery takie eksperymenty... Nic takiego. Myslalam aby
            sprezentowac je dzieciom ale wizja, ze im sie spodoba i nie zniszcz ich mnie
            zniechecila ostatecznie... ;-)
            Mam caly karton z gazetami, patyczkami od szaszlyczkow i juz nawet wynalazlam
            sobie denk na koszyczek... Tylko ze teo sztuka dla sztuki a nie koniecznosc.
            Mam koszyczki tej wielkosci. Raczej potrzebuje cos wiekszego i bardziej
            wytrzymalego.
            Teraz robie na drutach sweterek uniwersalny. ;-D Dla lalek i miskow. Niestety w
            kolorach ziemi co jest malo dzieciece i nie wiem czy sie spodoba. Musze
            kupicjakies kolorowe welenki ale na jak dlugo wystarczy mi zapalu?
            Marze tez o szydelku. Jak nie nauczysz? ;-D I o szyciu. Tylko, ze maszyna szyje
            mi w miejscu... :-/ Szukam kogos kto sie zna...
            Generalnie to ja jakies pomysly mam ale li i jedynie na tym sie konczy. jak
            biore sie do roboty to trace wene... Czyli taki sobie ze mnie 'artysta' ;-D
            Fajnie ze Ty odnalazlas swojego konika! Elfy, liliie itp sa piekne ale w
            praktyce czesto ne pasuja do wnetrza. Az chailaby sie takie slodkosci zrobic
            ale jak nie pasuje... Ja tez podchodze do tego praktycznie. Sprezentowac
            najlatwiej, lub sprzedac. Mam nadzieje, ze sie bedziesz realizowac w tej
            dziedzinie. Fajna sprawa!
            Wklejaj tu linki do swoich watkow bo ja ostatnio siedze na wnetrzach i pewnie
            mijaja mi Twoje prace kolo nosa.
            Owocnej pracy!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka