Dodaj do ulubionych

Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po polsku?

27.05.06, 23:26
Witam wieczorowa pora :),
w ciagu 12 lat zamieszkiwania w NL spotkalam kilkanascie Polek z
holenderskimi partnerami. Dzieci z dwoch rodzin mowia po polsku. Reszta
dzieci znala kilka-kilkanascie slow po polsku i w mniejszym lub wiekszym
stopniu rozumiala prosta rozmowe.
Mam angielska przyjaciolke,ktorej chlopcy mowia swietnie w dwoch jezykach.W
mojej miejscowosci mieszka Polka,ktorej dwie corki(8 i 11 lat) potrafia
powiedziec tylko "dzien dobry".
Jestem ciekawa,czy Wasze dzieci znaja polski lub w przypadku maluchow:czy
bedziecie dzieci uczyc polskiego ?
Nasi synowie-7 i prawie 10 lat-mowia dobrze po polsku,starszy czyta i pisze
(z bledami,ale stara sie poprawiac),mlodszy lapie ostatnio polskie
ksiazki:"bo tez chce czytac ".Dzieki dzieciom moj slubny nauczyl sie
polskiego,gdyz osluchal sie dosc szybko z jezykiem i nie wiadomo kiedy zaczal
pierwsze rozmowy.Starszy syn jedzie nawet w tym roku na oboz w Czaplinku (nie
jest to impreza polonijna) i nie moze sie doczekac wyjazdu.Mlodszy spedzi 3
tyg.u polskich dziadkow. Czy byloby to mozliwe bez znajomosci jezyka?
Mam nadzieje,ze wywiaze sie ciekawa dyskusja.
Serdecznie pozdrawiam i zycze milej niedzieli-Luizjana.

www.pol-ned.tk
Obserwuj wątek
    • nesla Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 11:48
      Moje dziecko po polsu mowi mis, nos, nie i mama, hau hau a po holendersku ball,
      papa, ja, aapje, auto, ma poltora roku i wiekszosc czasu spedza w towarzystwie
      holenderskim. Wciaz mam obawy ze nie bedac z nia 24h/dobe nie uda mi sie jej
      nauczyc polskiego tak aby biegle i bezbarierowo sie nim poslugiwala. Czeka mnie
      wiec ukrzyzowanie !! ;D
    • go.ga Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 11:59
      > Mam angielska przyjaciolke,ktorej chlopcy mowia swietnie w dwoch jezykach.

      Wydaje mi sie, ze Twojej angielskiej przyjaciolce jest jednak troche latwiej,
      wlasnie dlatego, ze jest to angielski. Dzieci maja wieksze szanse sie osluchac
      (telewizja) a potem i tak sie beda uczyly angielskiego w szkole.
      • luizjana11 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 29.05.06, 11:15
        Witaj,
        to sie akurat nie zgodze.Dzieci slyszaly angielski tylko od matki i podobnie
        jak moje brzdace do 2.roku zycia nie ogladaly TV.Lesley czytala im angielskie
        ksiazki i sluchali piosenek po angielsku.Rodzice miedzy soba rozmawiali po
        holendersku.A angieski w szkole jest dopiero od 7-ej grupy.
        Moi chlopcy w tej chwili nie ucza sie polskiego,tylko go utrwalaja.Osluchanie z
        jezykiem bylo przez pierwsze lata zycia.Teraz jest powtorka i od czasu do czasu
        wprowadzanie nowych slow.
        Stanowczo odmawiam konwersacji po holendersku i zawsze gdy wtracaja
        holenderskie slowo powtarzam,ze nie rozumiem.Kilka dni temu Jonathan opowiada o
        szkole:
        J:na lekcji begrijpend lezen...
        M:jakiej lekcji?
        J:przeciez wiesz
        M:nie,nie wiem
        J:(po krotkim zastanowieniu)czytanie ze zrozumieniem ?
        Tlumacze im holenderskie slowa lub zwroty,ktorych nie znali po polsku i tak jak
        powyzej gluchne,gdy robia mieszanke.Latwiej byloby mi oczywiscie "przymknac"
        uszy (przeciez rozumiem :),ale to bylby pierwszy krok do zlamania zasady OPOL.
        Chetnie podpowiadam i naprowadzam,ale nie ide na latwizne.Starszego ucze teraz
        poslugiwania sie slownikiem i kilka razy zdarzylo mu sie samemu czegos w nim
        szukac.Ale co jest tez bardzo wazne:mam 1000 % poparcie mojego malzonka,ktory
        jest BARDZO DUMNY,iz nasze dzieci sa dwujezyczne.Jest rowniez BARDZO DUMNY,iz
        dzieki chlopcom nauczyl sie polskiego (mowi niegramatycznie i tworzy nowe slowa
        np.zonatje,ale gada na calego).
        Serdecznie pozdrawiam-Luizjana oraz Jonathan'96 i Michael'99

        www.pol-ned.tk
    • haganl Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 12:08
      A ja nie wyobrażm sobie wprost, ze moje dziecko mogłoby nie mowić w moim jezyku! jak miałabym sie kiedys z nim porozumieć, przekazać pewne rzeczy które tylko w ojczystym jezyku można wyrazić. Wydaje mi sie że matka powinna mówić do dzieci w swoim jezyku i tylko w tym jednym (naukowo udowodnione, że nie mozna mieszać dzieciom w głowach mówiąc raz jednym, raz innym językiem). Drugi rodzic porozumiewa sie wtedy z dzieckiem w soim języku.
      • nesla Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 13:02
        i tylko w tym jednym (naukowo udowodnione, że nie mozna miesza
        > ć dzieciom w głowach mówiąc raz jednym, raz innym językiem). Drugi rodzic
        poroz
        > umiewa sie wtedy z dzieckiem w soim języku.


        To niech mi ktos powie, bo mnie sie do tej pory NIE UDAJE mowic TYLKO I
        WYLACZNIE w jezyku polskim w obecnosci mojego dziecka. Mieszkajac w Holandii,
        majac tu prawie wylacznie znajomych i rodzine holenderskojezycznych jest to dla
        mnie NIEWYKONALNE.
        • tijgertje Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 13:08
          Zgadza sie, nie da sie nie mowic po tutejszemu:-( Ja sobie juz totalnie olalam, co o mnie znajomi pomysla, moga uznac, ze niewychowana jestem i mam to gdzies. Nawet w towarzystwie tylko holenderskim mowie do mlodego po polsku, jak sie nie da tylko po polsku, to holenderskie zdanie od razu bezposrednio do niego na polski tlumacze i odwrotnie: przy ludziach jak do niego po polsku, to towarzystwu w skrocie mowie, co mowilam:-))) Na razie przechodzi... Kasper zaczyna troche wiecej mowic, ale miesza oba jezyki. Rozumie wiecej po polsku, ale mowi po holendersku. Slowa holenderskie zazwyczaj sa krotsze i jednak latwiejsze do wymowienia.
          • nesla Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 13:17
            Czyli Tijger, mowisz do Kaspra w dwoch jezykach jednoczesnie?
            Ja wiem, ze DO dziecka, a nie PRZY dziecku, ale w wielu sytuacjach to na to
            samo wychodzi, np sa sytuacje ze mowi sie DO dziecka a z intencja aby to tato
            zrozumial (a po polsku niekumaty), z reszta mnostwo jest takich roznych
            sytuacji kiedy powiedzenie czegos wylacznie po polsku jest nie na miejscu.
            Chyba ze tak jak Tijgertje robi w dwoch jezykach z tlumaczeniem od razu, tok
            sie da, ale wtedy to juz jest MIESZANIE, wiec znowu nie wiadomo czy dobrze.
        • luizjana11 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 29.05.06, 11:29
          Jestem w podobnej do Ciebie sytuacji:w otoczeniu tylko Holendrzy lub
          obcokrajowcy,ale nie Polacy.Zero kontaktow z Polakami na co dzien,niderlandzki
          dominujacy.Ale ja mowie tylko i wylacznie po polsku do
          chlopakow,niderlandzkiego uzywam,gdy jest kolega/kolezanka i zwracam sie do
          wszystkich dzieci.Proszac np.ktoregos z synow o nakrycie stolu mowie to po
          polsku.Dzieciaki wiedza,iz chlopcy sa dwujezyczni i nie robia
          problemu.Przyjaciel starszego podlapal juz nawet kilka slow i ostatnio
          powiedzial do mnie:pauze, teras siusiu.Przychodzi do nas od 4 lat i
          inteligentny sie osluchuje.
          Przy rodzinie lub znajomych holenderskich rowniez uzywam bezposrednio do dzieci
          polskiego.Ale gdy starszy byl maluszkiem rozdalismy wszystkim w otoczeniu
          krotki list z wyjasnieniem zasady OPOL.Pelne zrozumienie i sporo
          zainteresowania bylo.
          Nie poddawaj sie,bo zaprzepascisz szanse dla malucha,aby byl dwujezyczny.Dzieci
          w tym wieku nie ucza sie jezyka,one go slysza i po prostu nim mowia.Mieszanie
          do 4-5 lat to normalka,a i pozniej tez sie zdarza.Jest ciezko byc
          konsekwentnym,ale innej mozliwosci nie ma.Dla starszego dziecka,to juz bedzie
          nauka i nie wiadomo,czy bedzie chcialo sie uczyc obcego i trudnego jezyka.

          Powodzenia-Luizjana oraz Jonathan'96 i Michael'99

          www.pol-ned.tk
    • haganl Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 12:10
      poza ty, dodam jeszcze, znajomość każdego dodatkowego języka jest dla dzieci nieocenionym skarbem, więc jeśli mogą bez wysiłku nauczyc się w domu polskiego, który może im sie kiedys przydać, to dlaczego nie? znam dzieci 4-ro letnie mówiące po polsku, angielsku i dutch. siwtnie sobie radzą!
      • go.ga Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 12:44
        haganl napisała:

        > poza ty, dodam jeszcze, znajomość każdego dodatkowego języka jest dla dzieci
        ni
        > eocenionym skarbem, więc jeśli mogą bez wysiłku nauczyc się w domu polskiego,
        k
        > tóry może im sie kiedys przydać, to dlaczego nie? znam dzieci 4-ro letnie
        mówią
        > ce po polsku, angielsku i dutch. siwtnie sobie radzą!


        To nie zawsze jest takie proste. To, ze znasz dzieci, ktore swietnie sobie
        radza, nie znaczy, ze KAZDE dziecko w KAZDEJ sytuacji bedzie sobie swietnie
        radzic. Mysle, ze wiekszosc rodzicow chce, aby dziecko bylo dwujezyczne, ale to
        sie nie zawsze udaje.
        O, a co bys zrobila w takim przypadku, przyklad z zycia wziety, mojej
        kolezanki. Dziecko dwujezyczne do 4 roku zycia. Idzie do szkoly, gdzie dzieci
        tylko holenderskie. Nie chce byc inne niz rowiesnicy. Przestaje mowic po
        polsku. Prosi mame, aby odprowadzajac go szkoly, rozmawiala z nim przy innych
        dzieciach po holendersku. Woli, aby to Tata go odprowadzal do szkoly. Co
        robisz? Jak przekonasz czterolatka? Zmusisz go do mowienia po polsku?
        • haganl Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 13:07
          rzeczywiście, to trudna sytuacja. Znałam w Belgii rodzinę chilijską, tato psycholog, z czwórką dzieci. Zasada była w domu jedna, że mówia po hiszpańsku. Jeśli pojawiali się goście nie mówiący w tym jezyku, wszyscy automatycznie przechodzili na francuski (bo to było w południwej Belgii). dzieci rozumiały, że ojczystym językiem jest hiszpański i choć między soba tez czasami mówiły po francusku, z rodzicami tylko po hiszpańsku. Ale tam oboje rodzice byli chilijczykami. Może to zalezy od postawy rodziców? stosunku do języka? do bycia Polakiem (pół-Polakiem). Może swoją "odmienneość" dziecko widzi jako coś złego? . Mojej siostry 5-cio letnia córka po wyjeżdzie do Niemiec zaczęlą w przedszkolu od nauczania wszystkich Polskiego... nie czuła że to coś wstydliwego, gorszego.... wręcz powód do dumy. Taka postawa mi sie podoba.
          • go.ga Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 13:14
            No dobrze przyklad nr 2. Znam rodzenstwo dorosle, mama Polka, tata Holender.
            Dziewczyna mowi swietnie po Polsku, chlopak zna 3 slowa. Ci sami rodzice, to
            samo podejscie do dzieci. Corka chciala sie uczyc polskiego, w przypadku syna
            trafili na "opor materii".
            Po prostu, nie zawsze sie udaje wychowac dwujezyczne dziecko. Z roznych
            powodow, przyklad ze szkola byl tylko jednym z nich. Nie ma prostego przepisu.
            • oleana Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 13:28
              witam,

              oczywiscie, ze nie ma jednego prostego przepisu na wychowanie dwujezycznego
              dziecka, ale od czegos trzeba zaczac :)

              sposob OPOL - one person, one language - ponoc sprawdza sie na dluzsza mete.

              a co do drugiego przykladu go.ga, to trudno wystawic 'diagnoze' w oparciu o
              podane tutaj podstawowe wiadomosci. moze corka miala lepszy konatakt z polska
              babcia? a moze synowi nie udalo sie nawiazac polskich znajomosci? a moze
              rodzice probowali sposob dwujezycznego wychowania, ktory sprawdzil sie w
              przypadku corki, zastosowac w niezmienionej formie na kolejnym dziecku? trudno
              to oceniac, nie znajac calej sytuacji.

              oleana
              • go.ga Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 13:33
                >
                > a co do drugiego przykladu go.ga, to trudno wystawic 'diagnoze' w oparciu o
                > podane tutaj podstawowe wiadomosci. moze corka miala lepszy konatakt z polska
                > babcia? a moze synowi nie udalo sie nawiazac polskich znajomosci? a moze
                > rodzice probowali sposob dwujezycznego wychowania, ktory sprawdzil sie w
                > przypadku corki, zastosowac w niezmienionej formie na kolejnym dziecku?
                trudno
                > to oceniac, nie znajac calej sytuacji.


                No wlasnie, o to mi chodzi! Ze jest wiele czynnikow od ktorych zalezy, czy sie
                uda dziecko wychowac dwujezycznie czy tez nie.
                • go.ga Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 13:54
                  Nesla, nie przejmuj sie. Faktycznie zasada OPOL sprawdza sie najlepiej (choc
                  twierdzenie, ze jest to "naukowo udowodnione" jest troche przesadzone, bo wciaz
                  prowadzone sa badania), ale i efekty tej metody zaleza od wielu czynnikow, min:
                  - w jakim jezyku mowi sie w domu
                  - w jakim jezyku mowi otoczenie dziecka
                  - w malzenstwach mieszanych - stopien znajomosci jezyka niedominujacego przez
                  drugiego rodzica
                  - w jakim jezyku mowi osoba, opiekujaca sie dzieckiem (tu ma znaczenie, czy
                  dzieckiem zajmujesz sie Ty czy holenderska opiekunka)
                  - kontakty z krajem, gdzie mowi sie w niedominujacym jezyku (kontakty z
                  rodzina, czesto wakacje)
                  itp, itd.
                  + kwestie indywidualne, charakter dziecka, zdolnosci itd.

                  To tyle teorii :-))) praktyki jak wiesz nie mam ;-)))

                  PS. Klasyczna lekura: Edith Harding and Philip Riley: " The billingual family.
                  A hanbook for parents"
      • maxijo Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 15:05
        3,5 letni syn mojej siostry mieszka we wloszech, maz Wloch, mowi w dwoch
        jezykach. Zazwyczaj po polsku do mojej siostry; oprocz matki ma kontakt tylko z
        Wlochami. Czasami mowi najpierw zdanie po polsku, a tlumaczy innym po wlosku.
        Bardzo odswieza sie jego jezyk polski przy pobytach u dziadkow w Polsce.
        • beba3 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 28.05.06, 19:55
          Ze swoich obserwacji widze, ze dzieci do ktorych rodzice mowia w swoim wlasnym
          jezyku lepiej sobie radza i sa naprawde dwujezyczne. Oczywiscie widac przewage
          ktoregos (holenderskiego najczesciej) ale to naturalne. Ktorys jezyk musi byc
          dominujacy. Do dzicka powinno mowic sie w swoim ojczystym jezyku a przy dziecku
          mozna mowic w innych. Ja uzywam lamanego angielskiego i czasmi, jak musze,
          dukam po holendersku.
          • merlott Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 29.05.06, 10:33
            moj maz jest Polakiem, ktory urodzil sie i do 19 roku zycia wychowywal na
            Bialorusi. To samo dotyczy jego siostry i kilku kuzynow. U wszystkch
            rodzice "mieszani" - jedno Polak, jedno Rosjanin/ Bialorusinin.

            we wszystkich domach stosowano zasade OPOL i wszedzie sie sprawdzila. Choc
            oczywiscie u innych troche lepiej, u innych troche gorzej. Wszyscy mowia
            swietnie po polsku, czesc nawet bez akcentu. Prawda jest jednak, ze starsze
            rodzenstwo uczylo sie latwiej i chetniej i z mniejszymi oporami niz mlodsze, a
            dwojka mlodszych zaczela naprawde uzywac jezyka dopiero po przeprowadzce do
            Polski.
              • beba3 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 30.05.06, 09:18
                Moze troche niejasno napisalam. Do nich i do meza po polsku a do Holendrow i
                cudzoziemcow, po angielsku czy slowkami holenderskimi.
                Moje dzieci bardzo dobrze mowia po polsku. Czasmi akcent holenderski im sie
                pojawia ale je poprawiamy. Zreszta ja czasmi tez dziwacznie akcentuje... Jakos
                tak naturalnie przychodzi takie przyjecie intonacji, mimo ze slowka sie mojej
                pamieci nie imaja. ;-P
                A starsza to juz fajnie gada po holendersku i mnie poprawia, mlodsza ma jeszcze
                mniejsze pole do nauki i cwiczenia ale 'bawi' sie tym jezykiem i cwiczy kiedy
                moze.
                Teraz to mnie cieszy ta dwujezycznosc ale stresujace bylo dla dzieci (i dla
                mnie) wejscie w srodowisko innojezyczne.
                • mad_die Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 30.05.06, 19:50
                  No to wszystko jasne :)
                  Ja gdybym była żoną obcokrajowca, to za wszelką cenę uczyłabym dzieci swojego języka.
                  Ale że nie jestem jeszcze żoną ani tymbardziej obcokrajowca ;) to jeszcze nie mój problem :) Choć nie powiem, ale cieszę się, ze moje przyszłe dzieci będą wielojęzyczne ;)
                  • go.ga Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 30.05.06, 19:56
                    mad_die napisała:

                    > No to wszystko jasne :)
                    > Ja gdybym była żoną obcokrajowca, to za wszelką cenę uczyłabym dzieci swojego
                    j
                    > ęzyka.

                    To ja tez sie wypowiem, mimo iz dzieci jeszcze nie mam. Ale zastanawialam sie
                    kiedys nad tym. Wiec jesli bede miala dzieci to sie bede bardzo starala, aby
                    mowily po polsku. Ale nie _za_ _wszelka_ _cene_.
                    • saviera Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 30.05.06, 20:23
                      go.ga napisała:

                      > mad_die napisała:
                      >
                      > > No to wszystko jasne :)
                      > > Ja gdybym była żoną obcokrajowca, to za wszelką cenę uczyłabym dzieci swo
                      > jego
                      > j
                      > > ęzyka.
                      >
                      > To ja tez sie wypowiem, mimo iz dzieci jeszcze nie mam. Ale zastanawialam sie
                      > kiedys nad tym. Wiec jesli bede miala dzieci to sie bede bardzo starala, aby
                      > mowily po polsku. Ale nie _za_ _wszelka_ _cene_.


                      Dobrze , teraz ja swoje trzy grosze doloze ;)))
                      Ja sie bardzo , bardzo staralam i staram sie dalej .....moje dzieci rozumieja
                      duzo po polsku , mowic tez mowia troszeczke .....z tym ze nie ucza sie jezyka
                      polskiego odemnie ....ja owszem mowie czesto do nich po polsku , one twierdza
                      ze nie rozumieja ....rozmawiac po polsku ze mna nie chca ....za to w Polsce
                      wcale wcale dobrze sobie radza z innymi dziecmi , czy dziadkami....za kazdym
                      razem kiedy jestesmy w Polsce ucza sie nowych slowek....juz kilka razy zostalam
                      mile zaskoczona slyszac przypadkowe rozmowy ( o ile mozna nazwac to rozmowa ,
                      moze jest to raczej proba porozumienia sie ) moich dzieci w jezyku polskim z
                      kuzynostwem , uzywali calkiem duzo nowych slowek.....to takie moje male "na
                      pocieszenie" :)))
                      Pewnie ze chcialabym miec wielojezyczne dzieci i bardzo zalezaloby mi na
                      polskim jezyku....niestety nie wszystkie dzieci chca mowic i uczyc sie
                      polskiego....moj syn po wielu nieudanych probach moich nauk powiedzial mi
                      dobitnie , ze on nie chce i nie bedzie sie uczyl polskiego....a mlodsza
                      "malpka" za bratem twardo murem stoi i tez uczyc sie nie chce , a jako niemowle
                      juz po polsku mowic zaczynala ( mowilam do niej tylko po polsku ), pozniej za
                      autorytet brata starszego sobie wziela.....
                      Latwo komus radzic i oceniac....a co ja bidna mam zrobic , dzieciakom do glowy
                      mlotkiem polszczyzne wbijac , kiedy oni nie chca tego jezyka uzywac i uczyc
                      sie......
                    • mad_die Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 30.05.06, 22:40
                      Moje dzieci będą na 100% mówiły po polsku :)
                      A co do tego gdybania jeszcze... powiedziałam "za wszelką cenę", bo uważam, że kobiety, które mają dzieci z obcokrajowcami a nie uczą swoich dzieci polskiego popełniają błąd. Nie rozumiem jak można nie mówić do własnego dziecka po polsku?
                      • beba3 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 05.06.06, 21:41
                        Czy ja wiem? To jakos samo przychodzi, ze z mezem czlowiek rozmawia po
                        holendersku, z sasiadami, mieszka w Holandii, uczy sie jezyka i chce go
                        szlifowac... No i jakos naturalnie zawraca sie do dziecka tez po holendersku...
                        Ja rozumiem i usprawdiedliwiam. Z drugiej strony od poczatku trzeba _tylko_i
                        wylacznie_ mowic po polsku. Nie ma wyjatkow! I to jest dosc ciezkie.
                        Nie rozumiem natomiast osob ktore do przesady wsydza sie swojego ojczystego
                        jezyka i chca zatuszowac swoje pochodzenie przed otoczeniem ale i przed
                        dziecmi. Odcinaja korzenie. Znam takie osoby w Niemczech. Jesli przyjezdzaja do
                        Polski to na krotko i 'w interesach'. Zero porozumienia pomiedzy wnukami a
                        dziadkami. Bardzo to boli!
        • mona812 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 30.05.06, 12:11
          Tak tez myslalam zeby tym rosyjskim sie nie za bardzo ...tylko maz jakos
          podejrzanie sasiadom sie zaczal przysluchiwac ;))

          Od poczatku rozmawialismy po angielsku i chociaz kilka razy probowalismy po
          tutejszemu to nijak nam nie wychodzi ,nie nasz jezyk :)chyba milosc
          angielskojezyczna lepiej nam obojgu pasuje chociaz czasami niechcacy i tak
          jakies holenderskie slowko sie wcisnie pomiedzy wyrazy he he a i pewnie cos w
          tym jest ze to chyba bardziej ja jakos nie moge sie przelamac .
          • beba3 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 31.05.06, 13:26
            Mam kolezanke ktora przez lata rozamwiala ze swoim, wtedy chlopakiem po
            angielsku. Kiedy wyszla za maz i nauczyla sie holenderskiego a potem urodzilo
            im sie dziecko, przestawili sie na holenderski aby dziecku za bardzo nie motac
            w glowie. Juz i tak jest w specyficznej sytuacji bo mama mowi do nich (maja
            dwoch chlopakow juz teraz) po polsku a tata po holendersku.
            Z drugiej strony, jesli bedziecie konsekwentnie mowic do siebie po angielsku a
            do dziecka, odpowiednio: Ty po polsku a maz po holendersku to maly bedzie znal
            trzy jezyki!
            Brzmi fajnie! :-)
    • jolavo Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 05.06.06, 21:02
      Czesc
      Od urodzenia stosujemy zasade - rodzie mowia do dziecka w swoim jezyku
      ojczystym. Miedzy soba rozmawiamy po holendersku. Moja dwuletnia juz corka
      zadziwia mnie swoimi dlugimi zdaniami w obu jezyjach. Ja tez mialam obawy, ze
      siedzac z nia w domu wiecej bedzie mowic po polsku niz po holendersku (bo tata
      wraca pozno do domu i szlifowanie jezyka odbywalo sie na placu zabaw). Gdy
      miala poltora roku mowila rzeczywiscie w obu jezykach wybierajac sobie wersje,
      ktora latwiej jej bylo wypowiedziec. Teraz, gdy skonczyla dwa lata zrecznie
      uklada zdania po polsku (czas przeszly, terazniejszy i przyszly) i nawet
      prawidlowo uzywa przypadkow, czym mnie calkowicie zbija z tropu. Jezyk
      holenderski rozwija sie w stopniu mniej zaawansowanym - uklada proste zdania w
      czasie terazniejszym. Lecz widze znaczna poprawe od kiedy chodzi do
      Peuterspeelzaal i ma kontakt z dziecmi. Od paru tygodni zauwazylam, ze do mnie
      mowi konsekwentnie po polsku, a potem zwraca sie do taty po holendersku
      podtrzymujac ten sam watek. Wiec mysle, ze zasada dwujezycznosci dziala, jednak
      jej slownictwo nl jest ubozsze (bo tata nie czyta jej tylu ksiazeczek co ja).
      pozdrawiam
      • beba3 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 05.06.06, 21:33
        Sytuacja poprawi sie kidy corcia pochodzi dluzej do przdszkolka a juz
        radykalnie jak zacznie chodzic do szkoly.
        Duzo mniej czytam starszej corce i mniej z nia rozmawiam bo zwyczajnie spedzam
        z nia mniej czasu. Nadrabiamy podczas weekendow ale u niej przez rok chodzenia
        do szkoly jezyko holendrski posunol sie na tyle, ze z siostra czesto sobie gada
        wlsnie poslugujac sie nim. Nawet jak sama cos sobie gada do siebie czy spiewa
        to jest to czesto po holendersku...
        Twoja coreczka szybko podciagnie holenderski! :-)
        • saviera Potrzebuje linka .... 08.08.06, 10:39
          ....szkolki jezyka polskiego dla dzieci w Holandii .
          Moje mlodsze dziecko przez miesiac obcowania z jezykiem polskim , zaczelo nawet
          ladnie mowic pelnymi zdaniami .....postanowila isc do szkolki , jupi :D
            • beba3 Re: Potrzebuje linka .... 08.08.06, 13:10
              Ktore dziecko Savierka? Dziewcze? Gratuluje! Moze brat pozazdrosci wkrotce?
              Fajnie! :-)
              Jak wakacje w Polsce? Podjadlas za nas pysznego chlebka, masy truskawek, jagod
              itd itp? Oj jak Wam zazdroszcze tych smakolykow! ;-)
              • saviera Re: Potrzebuje linka .... 08.08.06, 14:17
                beba3 napisała:

                > Ktore dziecko Savierka? Dziewcze? Gratuluje! Moze brat pozazdrosci wkrotce?
                > Fajnie! :-)
                > Jak wakacje w Polsce? Podjadlas za nas pysznego chlebka, masy truskawek,
                jagod
                > itd itp? Oj jak Wam zazdroszcze tych smakolykow! ;-)


                Corka idzie do szkolki , kupilam jej nawet polski elementarz , ktory juz z
                babcia czytala :)))....najbardziej podobalo jej sie zdanie "...stoi kozka u
                wozka"....fajnie jej to wychodzi ;)))....syn zas uparl sie , nie chce :(((
                Wakacje spedzilam cudownie leniwe , po chalupach nie latalam ;)))....codziennie
                jezdzilismy nad wode poplywac , pogoda dopisala , cale dwa tygodnie slonce
                swiecilo :)))....bylismy w gorach ....po osmiu latach polazilam troche , bylo
                SUPER....:)))
                Owocow sie nie najadlam :(((....byla straszna susza , wiec i owocow jak na
                lekarstwo :((( Coprawda truskawki na rynku mozna bylo dostac , ale takie byle
                jakie.....do lasow wstep wzbroniony , wiec i jagod nie bylo :((( Nawet
                Papierowek nigdzie nie widzialam :(((
                Za to chlebka i pysznych zytnich buleczek podjadlam , grilowanej polskiej
                kielbaski.....a i paczki boczkami mi wylaza ;)))
                • beba3 Re: Potrzebuje linka .... 08.08.06, 17:08
                  Super wakacje!
                  Papierowki to juz naprawde rzadkosc! A kiedys tyle tego bylo... Ja juz nie
                  pamietam jak smakuja ale mam jakies mile wspomnienia...
                  Woda plus gory, swietne polaczenie!
                  Daj tez znac jak juz szkola sie rozpocznie! Mam nadzieje, ze sie corci
                  spodoba! :-)
    • werbena11 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 10.08.06, 16:41
      to ja sie jeszcze podziele naszymi doswiadczeniami
      Mieszkamy w PL, helena ma 3 lata i maz od urodzenia mowi do niej po
      holendersku, reszta swiata po polsku, sporadycznie slyszy holenderski jak
      przyjada dziadkowie, znajomi Holendrzy. moj maz nie nalezy do gadatliwych ludzi
      i ten jej holenderski troche slaby, rozumie wszystko, ale mowi pojedyncze
      slowa. Maz sie w ogole nie przejmuje, ze ktos z otoczenia nie rozumie co do
      niej mowi, zawsze mowi po NL, ale moze powinien wymagac tez odpowiedzi po NL. w
      domu rozmawiamy po polsku i Helena wie, ze on po polsku wszystko rozumie.
      jej holenderski poprawia sie po paru dniach kontaktow z dziadkami, po pobycie w
      NL. Jak bedzie starsza chce ja zostawiac na pare dni wakacji w NL.

      Do naszej 7-mies. corki Teresy maz tez mowi tylko po NL. Tylko do psow mowi po
      polsku, ale oni i tak juz dwujezyczni :)))

      Nie wyobrazam sobie mowienia do dziecka w nie swoim jezyku, nawet jesli dziecko
      nie chcialoby mowic po polsku, ja i tak bym mowila do niego w swoim jezyku.
      Dwujezycznosc to skarb, za darmo, dzieci wiele rzeczy nie chca w dziecinstwie,
      ktore wychodza im potem na dobre, gdybym miala sluchac mojej corki i wykonywac
      jej wszystkie zyczenia to jadlaby tylko czekolade i gumisie, nie chodzila spac
      w ogole i caly dzien bylby wlaczony telewizor :)))
      • tijgertje Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 10.08.06, 18:09
        U nas jest dokladnie tak jak opisalas, tylko jezyki sa odwrocone:-) Bylismy w Polsce na wakacjach, to sie moje siostry meza wypytaly w sekrecie, czy ja aby do dziecka na pewno po polsku mowie:-( Dopiero po kilku dniach doszly same do tego, ze dziecko polski rozumie bardzo dobrze, tyle, ze woli mowic po holendersku. W sumie mowi jeszcze dosc malo, wie, ze ja holenderski rozumiem, wiec sie wysilac nie musi, ale czesto mowi slowa w obu jezykach, np do mnie "jajo, konik, chodz", do taty: "ei, paardje, kom maar"... Holenderski jest latwiejszy, tym bardziej, ze slyszy go wszedzie, wiec chetniej go uzywa. Ja jestem jeszcze zbuntowana i NICZEGO po holendersku dziecku nie czytam. Uznalam, ze nie jestem w stanie uniknac mowienia przy dziecku po "ichnemu", ale bajki tylko i wylacznie po polsku, holenderska strona edukacji literackiem musi sie zajac tatus, choc oczywiscie robi mi wyrzuty i probuje zmusic do czytania Jip en Janneke, bo przeciez dziecko MUSI to znac, ale ja jestem nieugieta. Kupilismy mikofon, teraz tylko trzeba babcie nauczyc obslugi komputera i moga sobie z mlodym chocby codziennie po polskiemu gadac przez Skype:-))) MAm nadzieje, ze internet w koncu sie do czegos "wiekszego" przyda:-))))
        • beba3 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 11.08.06, 13:04
          Tygrysie!
          Ja jednak bym robila jak Ty. Tzn konsekwentnie wszystko po polsku. Bajki tez.
          Jagoda co dwa tygodnie przynosia ksiazke z biblioteki i trzeba ja bylo jakos
          przeczytac. To jest jeszcze ten etap, ze ja sobie daje rade. Obrazkow wiecej
          niz tekstu i przerabialam ksiazeczki na polski tekst. Naet nie doslowie bo to
          dluzej trwa a dziecko sie nudzi ale tak z grubsza.
          Ty znasz holenderski wiec mozesz synkowi opowiadac bajeczki po polsku. mozesz
          sie wczesniej przygotowac tzn przeczytac sama bajke gdy mlody spi a potem mu
          opowiadac i pokazywac obrazki.
          Tatus powinien byc wtedy zadowolony, Ty i mlody tez! :-)
          • tijgertje Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 11.08.06, 14:05
            Beba:-))) Kasper jest jeszcze w takim wieku, ze do biblioteki go nie ciagam,
            a ksiazek w domu mam cala mase, za kazdym jak jestem w Polsce to cos dokupuje,
            ostatnio mama wymyslila, ze sie biblioteki swojej pozbedzie i my, znaczy dzieci
            mamy sobie wziasc co chcemy, pod warunkiem, ze sie bic nie bedziemy:-) Ksiazek
            dla mlodego po Polsku mam cala skrzynie, nawet polowy jeszcze nie
            przeczytalismy, do tej pory interesowaly go raczej obrazki, dopiero od niedawna
            cos zaczynamy czytac. Dzisiaj sam dopadl jedna bajeczke i czytalismy razem chyba
            z 50 razy:-))) Krociotkie, wierszowane, na kazdej stronie powtarza sie kilka
            wierszy, Kasper "czytal" kilka slow i byl wniebowziety. Przy okazji zalapal
            kilka nowych slow, wiec ja tez:-))) Holenderskich bajek to mi sie tlumaczyc nie
            chce, wole czas na przygotowanie przeznaczyc na jakies skrobanko czy malowanko
            mebelkow (ostatnio zemscilam sie na kwietnikach, sa na wnetrzach), albo de kupe.
            Zreszta, znajac mojego meza, to by zaraz bylo, ze po co tlumaczyc, powinnam
            czytac w oryginale itd... Zatem zaparlam sie z calej sily, w koncu tatus tez
            moze cos zrobic. Na razie ogranicza sie do wspolnego ogladania TV, a mnie cos
            trafia, bo Kasprowi przez to tylko pazurow ubywa (obgryza), ale coz, z moim
            mezem czasem sie nie da dyskutowac, sam mowi, ze jest cesarzem w domu...
              • lenkaaa Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 12.08.06, 00:24
                Ale dlaczego uwazasz, ze powinniscie przestac ? W ten sposob Lisa bedzie
                obcowala z trzema jezykami. Uwazam, ze to swietne. Jesli tylko bedziecie
                konsekwentni i kazde z Was bedzie zwracalo sie do Lisy w swoim jezyku, to
                (przynajmniej teoretycznie) nie powinno byc problemu. Mam kolezanke z
                identyczna konfiguracja jezykowa: ona Polka, on Holender, poznali sie "w jezyku
                niemieckim" i do tej pory porozumiewaja sie po niemiecku. Kolezanka pracowala
                dawniej jako au pair m.in. u rodziny, ktora poslugiwala sie trzema jezykami i
                dzieci nie mialy problemow z komunikacja i rozroznianiem jezykow. Mysle, ze
                jest to wykonalne.
                • anitax Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 12.08.06, 13:18
                  Troche sie boje czy nie za bardzo jej namieszamy, szczegolnie, ze znajac
                  holenderski, niemiecki pewnie bez problemu kiedys opanuje (jak bedzie chciala).
                  Chcialabym zeby byla przynajmniej dwujezyczna. W Waszym przypadku jest troche
                  inaczej, bo to holenderski bedzie dla niej tym trzecim jezykiem. Ale sprawa
                  warta przemyslenia ...
                  • beba3 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 12.08.06, 22:10
                    Anitax!
                    Holenderski bedzie tym trzecim jezykiem do chwili gdy Lisa nie bedzie miala
                    dluzszych kontaktow z dizecmi czyli zapewne do pojscia do szkoly. Jagoda tylko
                    i wylacznie miala kontakt z dziecmi i holenderskim w szkole (odrobine w
                    przedszkolu) i lapie jea na rozmowie z sostra po holendersku.
                    Naprawde nie przejmuj sie, bo Twoj maz codziennie z nia rozmawia, macie zapewne
                    znajomych Holendrow i Lisa moze sie jeszcze bardziej osluchac holenderskiego.
                    To jest czas aby nauczyla sie jak najlepiej polskiego i osluchala z niemieckim.
                    Jestem jak najbardziej "za"! :-)
                    Tygrys!
                    Skocze na ozdubkowy! Bylam ze dwa dni temu i nie znalazlam Twoich nowych prac.
                    Oczywiscie nie musisz teraz brac sie za tlumaczenie ale na przyszlosc jest to
                    metoda.
                    Tatusiowi zamienic pilota na ksiazke. Ja nie mam nic przeciwko cesarzowaniu ale
                    skoro on cesarz to Ty cesarzowa! :-)
                    Tepie przypadki braku partnerskiego podejmowania decyzji. Jakas alergie na to
                    mam! ;-D Tyczy sie to rowniez ogladania TV.
                    Jagoda potrafi patrzec sie nieprzytomnie w telewizor i dozuje jej ta
                    przyjemnosc. O Pyske sie nie boje bo sie szybko nudzi ale biedna boi sie czasmi
                    straszliwie. Jest wrazliwa i prawie placze nawet przy Hefalumpach... ;-D Trzeba
                    jej tluaczyc i trzymac za raczke, a najlepiej zajac czyms w 'strasznych'
                    momentach!
                    Moj maz cierpi i cierpi. Nauczony jest _jesc_ patrzac w TV ale mu sie urwalo od
                    kiedy sa dzieci. TV i muzyka, wiadomosci powiny leciec od rana do wieczora a tu
                    niestety starszy dzieciak przykleja sie do TV, teksty piosenek nie naleza
                    do 'uczesanych' itd....
                    • werbena11 Re: Zwiazki mieszane:czy Wasze dzieci mowia po po 12.08.06, 22:36
                      my ogladamy telewizje prawie tylko wtedy gdy dzieci pojda spac, sporadycznie
                      wczesniej jakis wybrane programy.
                      DVD/video puszczam jak Helena chora lub podczas jej inhalacji (musi codziennie
                      robic ok 10-15 min) i wobec tego dziecko sie pyta: mamusiu, jeszcze dzisiaj nie
                      bylo inhalacji, zrobimy?
                      Jestem troche faszystka w sprawie telewizora, ale jakbym nie zaprowadzila
                      takiego rezimu, to telewizor gralby dzien i noc, Helena nie szla by spac nigdy
                      i zywila sie czekolada i gumisiami :)) Zreszta ze slodyczami tez sie poswiecamy
                      i przy dzieciach nic z czekolady. Ciezkie zycie rodzica :)

                      Moj maz tez nie lubi czytac, ale czytamy codziennie albo prawie codziennie
                      polskie, a maz holenderskie ksiazki, mamy dwie oddzielne polki :) W PL teraz
                      akcja i reklamy w TVcala Polska czyta dzieciom. Liselotje jest jedna z
                      ulubionych; smieje sie z meza, ze wszystkie bajki o kupce albo sikach, nasze
                      bardziej romantyczne :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka