Dodaj do ulubionych

Woda w kolanie u 2-latka?

21.08.06, 09:53
Milenie na wakacjach spuchlo kolano, moze sie gdzies wywrocila i stlukla, nie
wiem, bylismy u lekarza (Niemka praktykujaca na Teneryfie)i stwierdzila ze to
nic takiego a male dzieci sa bardzie gietkie przepisala ibuprofen w plynie.
Dzisiaj idziemy z tym tu do lekarza bo nie schodzi ta opuchlizna, codzien
rano Milena kuleje a potem jej przechodzi i jest ok, niemniej mnie to martwi.
Wiadomo ze w Holandii lepiej isc do lekarza z diagnoza, wiec od razu pisze
tutaj to moze cos wymyslicie, dajcie jakies hasla gdzie szukac i co to moze
byc? Z gory dzieki :)
Obserwuj wątek
    • beba3 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 21.08.06, 13:16
      Szczerze mowiac to nie wiem co jej moze byc i nie bede zgadywac.
      Moje dizeci jak porzadnie sie uderzyly (nawet jak nie wygladlo to groznie) to
      bolalo je najwyzej dwa dni. Pozostawal siniak ale bolu przy chodzeniu nie bylo,
      tylko przy dotyku.
      Od kiedy ja boli?
    • tijgertje Re: Woda w kolanie u 2-latka? 21.08.06, 19:00
      Nesla, nie daj sie zbyc! Pojecia nie mam co to takiego, jak bedziesz widziec, ze lekarz nie bardzo wie co to jest i probuje przeczekac, to nie wychodz bez skierowania do ortopedy. Moze to byc nic, ale normalne to chyba nie jest i moze rownie byc cos powazniejszego, a z dziecmi lepiej dmuchac na zimne. Powodzenia!
      • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 21.08.06, 19:42
        No bylismy u lekarza domowego, ten obejrzal i umowil od razu do ortopedy, ktory
        przyjal nas z miejsca, skierowal na rentgena, ze wszystkich stron przeswietlili
        kolanko i nie widac NIC podejrzanego. Ortopeda zatem skierowal nas do
        kinderartsa ale wizyte tam mamy dopiero za dwa tygodnie. Ciekawe co to jest..
    • diuna22 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 22.08.06, 12:46
      RTG nie zawsze mowi wszystko. Jezeli na zdjeciu nic nie widac zrobcie USG a jak
      to nic nie da MRI kolana. Lepiej dmuchac na zimne - wiem co mowie i nie chodzi
      o to zebym straszyla ale kurcze z jakiegos powodu to kolano spuchniete jest i
      tyle a przyczyne musza nazlezc nie ma nic z niczego. 3-mam mocno!!!
      Kurcze wiem jak jest z nimi - tymi lekarzami :(. Cholera wlasnie w piatek
      stoczylam wojne z durniem co nasza zastepuje. Rozmowa - klotnia prawie - trwala
      bagatela 45 min, mowie Wam wyszlam taka wk .... ze historia i teraz czekam
      tylko zeby z nasza domowa sie spotkac bo tak tego nie zostawie. Efekt jednak
      osiagniety - skierowal starszego do alergologa do Groningen ;)))).
      • beba3 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 22.08.06, 19:21
        Nesla jak tydzien to bardzo dobrze ze to pchnelas juz do lekarza. Mam nadzieje
        ze dojda co to jest i Milence zjejdzie i opuchlizna i przestanie kolano bolec!
        Trzymam kciukasy!
        Diuna!
        Po moich doswiadczeniach z oczekiwaniem na skierowanie do alergologa, zrobienie
        awantury wydaje mi sie opcja do rozwazenia! Jak masz skierowanie to juz sie nie
        stresuj! Bedzie dobrze! Nawazniejsze to trafic do specjalisty! :-)
        • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 22.08.06, 19:44
          Klotnia 45 minut? TO niezle..
          Niestety z tym kolanem bez zmian, nie wyglada to dobrze. Zaczekam jeszcze te
          dwa tygodnie i ozbaczymy co powie pediatra. Jesli nic nie wymysli to mamy
          wrocic do ortopedy i maja robic albo usg kolana albo operacje wziernikowa.
          Niestety przy tym pierwszym pacjent ma byc 20 minut bez ruchu a jak tego
          dokonac przy 2 latku?? a przy drugim wchodzi w gre narkoza, wiec zgodzilam sie
          z ortopeda ze to za wczesnie jeszcze na takie zabiegi i pozwolilam sie poslac
          do pediatry. Zobaczymy czy cos sie zmieni przez te dwa tygodnie a moze pediatra
          stwierdzi ze to jakas przewlekla infekcja? A co to jest to MRI o ktorym piszesz
          diuna?
          • diuna22 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 22.08.06, 20:20
            MRI to rezonans magnetyczny. Jest to jedna z najlepszych nieinwazyjnych metod.
            Robi sie zdjecia najpierw bez kontrastu a potem z podanym kontrastem. Ale jest
            to drogie badanie i nie czesto chca na nie kierowac daje ono jednak pelny
            obraz. Nie jestem specjalista ale ja bym zaczela od USG jednak.
            Podaje linka w jezyku holenderskim z UMCG, poczytaj sobie jak sie robi MRI i
            jak wyglada maszyna.

            www.umcg.nl/azg/nl/patienten/ziekte_onderzoek_behandeling/91991

            A co do tych 20 min nieruchomo, ja wiem ze to nie latwe ale uwierz mi mozliwe.
            A przeciez to kolano a nie brzuszek czy serduszko. Kupe zabawek, butelke z
            piciem i bedzie dobrze. Gadac glaskac opowiadac a przeciez ten co robi usg tez
            musi co nieco podejscie miec do dzieci. Moj juz przyzwyczajony a i tak buntuje
            sie stale ale metody sa zeby go ugadac ;).
            • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 23.08.06, 11:27
              Dziekuje ci diuna i za linka i za rady i informacje, ten rezonans to moze jest
              to echo o ktorym mowil naszortopeda? Czy to cos jeszcze innego? Chyba to lepsze
              od narkozy i wbijania wziernika.. Na razie poczekam na wizyte u pediatry
              • diuna22 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 23.08.06, 11:33
                To echo ichniejsze to USG po polsku :))). I jak pisalam to ( jak na moje
                rozeznanie ;)) na poczatek. Gdyby temperatura podskoczyla, opuchlizna sie
                powiekszala ja bym nie czekala 2 tyg tylko ponownie do ortopedy.
                    • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 04.09.06, 21:01
                      Dzieki ze pytasz Beba. Na razie brak ostatecznej diagnozy i nie wyglada to
                      ciekawie :( Bylismy u pediatry, obejrzala, zbadala, przeprowadzila wywiad z
                      nami. Poslala na badania krwi i do oogartsa na wykluczenie infekcji oka, ktora
                      podobno idzie w parze z pewnym rodzajem reumatyzmu (!!!) Na sam dzwiek tej
                      choroby w polaczeniu z moim poltorarocznym dzieckiem mi uszy wiedna wiec nie
                      pytajcie jak sie czuje. Pediatra ma sie kontaktowac ze szpitalem uniwersyteckim
                      posiadajacym oddzial reumatologii dzieciecej i za tydzien mamy kolejna wizyte.
                      Beda juz wtedy wyniki krwi i opinia reumatologa, byc moze bedzie trzeba tam
                      jechac na wizyte i leczenie, jesli dojda do wniosku ze JEST mozliwosc ze to
                      jakis rodzaj tej choroby. Oogarts w kazdym razie nie stwierdzil zadnych objawow
                      infekcji w oczach, wszystko w najlepszym porzadku. Oboje z mezem mamy
                      nadzieje, ze to jakas przewlekla infekcja kolana. Milena dostala nowa dawne
                      Nurofenu i ma zazywac 4ml 3 x dziennie, zobaczymy czy cos sie poprawi przez ten
                      tydzien, jak nie to pewnie beda operacyjnie sie brac za to kolano.
                      Tyle newsow :/
                        • kolor201 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 04.09.06, 21:26
                          Ja mysle ze to jest zapalenie stawu(ow).Trzeba leczyc antybiotykiem.Ale moze
                          byc gorzej wiec trzeba szybko dzialac.Takie zapalenie ciezko odkryc.Glownie sie
                          przejmuja opuchlizna a nie patrza na staw.No coz radze szpital dzieciecy ostry
                          dyzur!!!ortopeda sie tam musi zajac chocby niewiem co!!!!I oby sie nie
                          powiekszalo!!i nie szlo dalej!Powodzenia!
                      • kolor201 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 04.09.06, 21:46
                        Nesla dodam ze to o czym pisalam wyzej to nic innego jak przechodzenie jakiejs
                        infekcji ktora byla nieleczona.Dodam ze mala powinna jak najmniej uzywac teraz
                        nozki.Jakies zajecia siedzace.Oby to bylo to o czym pisze:(!Trwa dlugo meczy
                        boli i sa skoki temperatury!POWINNY BYC ANTYBIOTYKI!!!Skontaktuj sie ze
                        SZCZECINSKIM szpitalem ortopedii dzieciecej(to bardzo dobra klinika)dodam ze na
                        UNI LUBELSKIEJ powiedz ze przebywasz w holandi opowiedz o tym co z mala i
                        popros o rade-czy mozna czekac czy trzeba dzialac na swoja reke.(mozesz
                        zadzwonic poprosic o polaczenie z lekarzem dyzurnym natychmiast bo potrzebujesz
                        pomocy a jestes za granica i musi cie polaczyc z ortopeda).Ja szukalabym opini
                        tamtych lekarzy rowniez skoro kazali w takim stanie podawac dziecku tylko
                        nurofen:(Powodzonka
                        • beba3 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 04.09.06, 23:07
                          Nelsla!
                          Mam nadzieje, ze wyniki krwi i diagnoza reumatologa beda dla Was dobrymi
                          wiesciami. Szczerze mowiac, liczylam, ze sie wszystko wchlonelo. Nie mam
                          doswiadczen w tej materii... Trzymam kciuki za Milenke! Wiem, ze ten tydzien
                          oczekiwania nie bedzie dla Was latwy. Mam nadziej, ze skaczy sie tylko na
                          nerwach i niepokoju.
                          Szczeze mowiac, ja w sytuacjach ekstremalnych, kiedy czuje sei bezsina i nikt
                          mi nie moze pomoc a uwazam, ze jest cos do zrobienia. Ew kiedy nie zgadzam sie
                          z opinia lekarza, dzwonie do Polski po konsultacje medyczna. Na szczescie z
                          czesem coraz mniejsza jest taka potrzeba ale chyba za Kolorkiem, doradze Ci
                          wykonac taki telefon do Polski. Do specjalisty wlasnie.
                          Wierze, ze holenderska sluzbe zdrowia kiedy naprawde sie cos dzieje i trafisz
                          do specjalisty ale 'tak na wszelki wypadek' wolala bym sie upewnic i spac
                          spokojnie, wiedzac, ze _ja_ zrobilam wszystko co w mojej mocy, a i lekarzy
                          opinia jest zgodna.
                          Mam nadzieje, ze to nic powaznego... Tzrymajcie sie cieplutko! :-)
                          • kolor201 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 04.09.06, 23:46
                            beba a pamietasz jak opisywalam sarmonelle Luisa???Gdyby nie telefony do polski
                            do lekarzy to Lu by sie wykonczyl.Holanderscy nawet nie pomysleli o tej
                            chorobie!Wiec i tutaj moze taka sytuacja sie przytrafila?!Ja zdazylam dowiesc
                            synka na czas do polski:)I obys ty Nesla dostala taka pomoc od lekarzy bez
                            roznicy w jakim kraju ale zeby ona byla szybka i sprawna czego narazie nie
                            widac w waszej lekarskiej opiece...:((
                            • beba3 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 00:31
                              Kolor!
                              Konowalow wszedzie znajdziesz. Zreszta i genialny lekarz moze sie raz pomylic i
                              to bedzie wlasnie Twoje dziecko... Podziwiam ich bo to odpowiedzialny i bardzo
                              wany zawod. Wierze ale mam tez ta odrobine nieufnosci. Prawo do drugiej
                              konsultacji masz zapewnione przez Ubezpieczyciela. Ja nie twierdze, ze Milenke
                              zle prowadza bo nie wiem. Ty piszesz, ze sie troszke znasz i doradzasz
                              konsultacje w Polsce w szczecinskim szpitalu. Bylabym glupiutka i
                              nieodpowiedzialna jakbym Nesli napisala, zeby nie fatygowala sie i tam nie
                              dzwonila. A przeciez jestem taaaka inteligetna dziewczyna! ;-D
                              Nawet jesli nic nowego to nie wniesie to i tak warto sie chociaz upewnic co do
                              diagnozy. Popieram wiec Twoje stanowisko, Kolorku! :-)
                              A Nesla zrobi to co uzna za dobre dla swojego dziecka bo kocha je bardzo i ma
                              kobieta glowe na karku.
                              • tijgertje Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 01:33
                                Nesla, strasznie mi przykro! Mam nadzieje, ze to nic powaznego i wreszcie przejdzie. Widze, ze lekarze sie wami zajmuja, mysle, ze mozesz spac spokojnie.
                                Do Polski zawsze mozna zadzwonic, tylko po co? Zeby sie dodatkowo stresowac? Na odleglosc zaden przyzwoity lekarz nie postawi diagnozy. A co do Szczecinskich ortopedow zalecajacych chodziki... mam swoje zdanie:-/
                                Znam tutejsza sluzbe zdrowia juz dosc dobrze i wiem, ze to, co piszesz to rzeczywiscie nie jest olewanie problemu przez lekarzy. Cos z tym kolankiem jest dziwnego i skoro kontaktuja sie ze szpitalem uniwersyteckim, to wierz mi, robia to, co moga najlepszego. Na ostrym dyzurze slyszac, ze problem trwa od kilku tygodni odeslaliby cie z kwitkiem. W Polsce pewnie zostawili by dziecko w szpitalu do momentu, az znajda przyczyne. Widzialam z bliska taka akcje, moj chrzesniak majac 4 lata spedzil 2 miesiace w szpitalu, tez z kolanem, ile ta rodzina przeszla wtedy, to nikomu nie zycze, w koncu wyszlo na to, ze w sumie niepotrzebnie go przyjmowali, a przyczyny bolu, ktory minal sam po paru tygodniach nigdy nie znaleziono.
                                Nic sie nie martw, bedzie dobrze. Jezeli to jakies zapalenie, to w badaniu krwi wyjdzie. A o operacji nawet nie mysl! Zabraniam, slyszysz?!?! Jutro ide do anestezjologa, zeby mi moj lokiec w koncu "naprawili" i na sama mysl mi goraco:-/ Operacja to maly pryszcz, dopiero potem jest "wesolo", ale jak trzeba, to trzeba:-( Jak ci cos trzeba, to daj znac. Jeszcze mam 2 rece, wiec moge cos zrobic.
                                Aha, dopytaj sie o ten nurofen, bo jest dosc silny i nie powinno sie go stosowac przez dluzszy czas, zwlaszcza u takich maluchow. Moze sa jakies inne bezpieczne alternatywy jeszcze? Zapytac nie zaszkodzi.
                                • kolor201 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 02:18
                                  Badanie krwi moze ale nie musi wykryc zapalenia!Albo wykryje zapalenie ktore
                                  powstaje zupelnie w innym miejscu i z innej przyczyny.Nie kieruj sie wynikiem
                                  ob.Rozmaz jest potrzebny jako ogolnik ale szczegoly sa z innych badan.Usg
                                  koniecznie powinni zrobic juz na poczatku.Operacyjnie mozna zalatwic sprawe
                                  czasem ale czy warto???trzymam kciuki za malenka milke!!
                                  • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 10:44
                                    No dzieki za rady. Moim zdaniem telefon do Polski nic nie da, bo zgadzam sie z
                                    Tijgertje, ze zaden odpowiedzialny lekarz nie wyda diagnozy na podstawie
                                    rozmowy telefonicznej nie obejrzawszy dziecka. Jestem pewna, ze pediatra z
                                    ktora rozmawialismy potraktowala sprawe powaznie i chce sprawdzic wszelkie
                                    mozliwosci.

                                    Lenka, to kolano chyba ja nie boli, ale widac golym okiem ze cos tam jest nie
                                    tak, jest spuchniete i nie da sie nogi calkiem wyprostowac, dziecko lekko utyka
                                    i odciaza ta noge caly czas nawet gdy stoi a nie chodzi.

                                    Ortopeda juz widzial Milene i jedno co mu moge zarzucic to ze nie postaral sie
                                    o to by mala byla przyjeta od razu u pediatry, a pozwolil czekac dwa tygodnie
                                    na wizyte. Nie wiem czy wiecie (bo ja nie wiedzialam) ze jesli pacjent umawia
                                    sie na wizyte sam u specjalisty to musi czekac w kolejce, a jesli umawia go
                                    lekarz (niewazne jaki) to znaczy ze przypadek jest szczegolny i trzeba przyjac
                                    pacjenta szybko. Dlatego od domowego trafilismy tego samego dnia do ortopedy, a
                                    ortopeda juz nie uznal przypadku za pilny :/ podczas gdy pediatra uznala ze
                                    cokolwiek dolega takiemu malemu dziecku czego nie da sie zdiagnozowac JEST
                                    pilne. Troche mam sobie za zle ze nie zrobilam wiekszej awantury tam na
                                    recepcji u pediatry, tylko kazalam asystentce zadzwonic do ortopedy i upewnic
                                    sie ze przypadek Mileny nie jest pilny, co zrobila. Ale nie bardzo wiem co
                                    moglam jeszcze zrobic oprocz tego..

                                    Na razie mysle ze pediatra jest ok i poczekam jeszcze ten tydzien. Jesli
                                    chcialybyscie mi pomoc to moglybyscie podac ewentualne mozliwosci o ktore
                                    moglabym ja zapytac, ale po holendersku, bo nie znam sie na terminologii,
                                    przynajmniej upewnie sie ze wziela pod uwage wszystkie mozliwosci.
                                    • go.ga Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 12:25
                                      Mam bardzo pozytywne doswiadczenie z ortopeda w klinice Medinowa w Rosendael.
                                      www.kleinrosendael.nl/Home
                                      Zajmuja sie glownie operacjami plastycznymi, ale maja tez ortopedow. Mialam u
                                      nich kiedys operacje, jak chcesz wiecej informacji to mozemy pogadac na scypie
                                      wieczorkiem. Mozna isc do nich bez skierowania od huisarts, maja tez umowy z
                                      wiekszoscia firm ubezpieczeniowych. Krotkie terminy (w ciagu tygodnia), gdy
                                      poszlam na wizyte zdjecie mialam jeszcze w tym samym dniu (rezonans
                                      magnetyczny) a operacje w ciagu 2 tygodni. W kazdym razie mozna sie tam zawsze
                                      wybrac po opinie, jesli bedziesz miala watpliwosci, bo jak mowie, nie trzeba
                                      skierowania od huisartsa.
                        • go.ga Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 12:08
                          kolor201 napisała:

                          > Nesla dodam ze to o czym pisalam wyzej to nic innego jak przechodzenie
                          jakiejs
                          > infekcji ktora byla nieleczona.Dodam ze mala powinna jak najmniej uzywac
                          teraz
                          > nozki.Jakies zajecia siedzace.Oby to bylo to o czym pisze:(!Trwa dlugo meczy
                          > boli i sa skoki temperatury!POWINNY BYC ANTYBIOTYKI

                          Jestes lekarzem?
                          • kolor201 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 14:47
                            go.ga.mialam byc;)))no coz za wczenie to i tamto:))ale nie jestem.Takie sa
                            zalecenia przy zapaleniach stawu(obojetnie jakiego zwiazanego bezposrednio z
                            chodzeniem-czyli kolanowego,biodrowego itp.).Ja pisalam ze to wyglada na
                            zapalenie a nie ze jest to zapalenie.Przy zapaleniu staw nie boli ciagle.
                          • kolor201 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 14:52
                            Oby to bylo to o czym pisze:(!
                            a to napisalam nie w sensie ze zycze Milence tej choroby tylko ze to jest do
                            wyleczenia i bez wiekszych stresow mozna chorobe pokonac.Bywaja wieksze
                            schorzenia o podobnym przebiegu i tego z calego serca Mili nie zycze.Heh
                            czasami chyba zle odbieracie moje intencje:/oki rozumiem:/wyrazam tylko swoja
                            opinie swoje zdanie a nie ze tak musi byc bo ja chce.
      • anitax Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 18:19
        Nesla, bardzo mi przykro z powodu kolana Milenki. Trudno mi cokolwiek radzic,
        moze jedynie tyle, ze trzeba walczyc o jak najszybsze przyjecie przez
        kompetentnego lekarza. Moze w jakims specjalistycznym szpitalu dzieciecym?
        Mam nadzieje, ze to nic powaznego i wkrotce minie.
        Trzymajcie sie!
        A.
    • diuna22 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 22:03
      Nesla a ja mam pytanie - czy Wy jestescie "pod opieka" ortopedy w normalnym
      szpitalu czy jakims akademickim? Niestety mam doswiadczenia z takim i z takim i
      rowniez tu w Holandii. Martwi mnie ze ortopeda tak to "olal" - sorki za
      wyrazenie. Dla mnie tutejszy pediatra jaki by nie byl - to tylko pediatra. Nasz
      jak dowiedzial sie o historii chorobowej malego nawet sie nie zastanawial i
      skierowal do UMCG. Wiem ze to zupelnie inna bajka ale ... Mamy rowniez wizyty u
      tego pediatry raz na pol roku mniej wiecej ale nic poza tym pomierza powaza
      porozmawiaja popytaja o postepy i popytaja czy czegos aktualnie nie potrzeba.
      Dobry pediatra to dobry poczatek do dalszego leczenia - i co bym zrobila na
      Twoim miejscu - o ile nie leczycie sie w szpitalu akademickim upomnialabym sie
      o takowe wlasnie u pediatry. Powiedzialam o Waszych obawach o tym ze to juz za
      dlugo trwa i dalej nic nie wiadomo. Ze Milenka jest mala i ze niema co zwlekac,
      ze przyczne znalezc trzeba. A jak juz klinika wezmie Was w opieke - znajda
      przyczyne - jejku tak mysle. Wlasnie o Groningen moge powiedziec wiele
      dobrego - nie tylko o lekarzach dziciecych. Aha a co do telefonicznych
      konsultacji - jezeli lekarz prowadzil dziecko, zna go i nie minelo za wiele od
      ostatniej wizyty mozna dzwonic i probowac znalezc pomoc - w przeciwnym wypadku
      nie ma to sensu. Nikt przy zdrowych zmyslach nie powie Ci jak leczyc dziecko na
      odleglosc, ba nikt nie podejmie sie zlecenia antybiotyku. A co do nurofenu - to
      jedynie srodek przeciwbolowy i przeciwgoraczkowy - stosowalam u moich chlopakow
      rowniez.
      Dobra juz sie nie rozpisuje bo mam skrzywienie na punkcie leczenia, lekarzy,
      szpitali itp... - jezeli chcialabys o cos zapytac a bede w stanie odpowiedziec -
      pytaj. Tu czy na gazetowego :).
      • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 22:20
        Diuna, na razie nie jestesmy bezposrednio pod opieka lekarzy ze szpitala
        uniwersyteckiego, ale pediatra ma skonsultowac przypadek Mileny z lekarzami ze
        szpitala uniwersyteckiego w Nijmegen. To oni maja poradzic czy Milena ma sie
        zglosic do nich czy pozostac pod opieka lekarzy w naszym szpitalu, tego dowiem
        sie za tydzien. Jesli zauwaze ze pediatra nie bardzo wie w ktora strone
        kierowac diagnoze to wymoge na niej skierowanie do szpitala uniwersyteckiego,
        nie pozwole jej sie zwodzic, ale na razie trzeba poczekac na wyniki krwi i
        ewentualne skutki dzialania nurofenu, gdyby byla poprawa to jest szansa ze to
        jakas przewlekla infekcja. Tylko teraz ja sie zastanawiam czy powinnam nalegac
        na pediatre aby skierowala nas do ortopedy (normalny nic nie znalazl), do
        pediatry uniwersyteckiego czy do reumatologa dzieciecego??? Mam nadzieje ze
        wyniki badan krwi na cos skieruja diagnoze..

        Anita, jak znasz sposob na znalezienie kompetentnego lekarza w specjalizacji to
        mi napisz, bo ja nie potrafie ocenic kompetencji i wiedzy lekarzy i nie mam
        dostepu do takich informacji.
        • tijgertje Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 22:36
          Nesla, co na pewno nigdy nie zaszkodzi, a moze pomoc, to myk z telefonem do ubezpieczalni. Zadzwon do nich, poplacz w sluchawke, jak to cie od Annasza do Kajfasza odsylaja, wyolbrzym troche jak to dziecko cierpi, placze i spac nie moze. Powiedz, gdzie dotad byliscie i co wam radzono, zapytaj, czy wedlug nich jest to prawidlowa procedura w takim wypadku. Wbrew pozorom ubezpieczyciel moze troche zamieszac, moga przyspieszyc terminy wizyt, albo pomoc w konsultacji ze specjalista. Im tez chodzi o to, zeby problem jak najszybciej rozwiazac, bo im dluzej to trwa i wiecej lekarzy dziecko widzi, tym wiecej ubezpieczenie musi placic, a tego nie lubia, co tajemnica nie jest dla nikogo:-) Na pewno poradza ci, czy czekac, czy dzialac od razu "wyzej" i do jakiego specjalisty sie udac. W umawianiu na wizyty sa lepsi nawet od lekarzy:-) Przetestowalam:-) Trzymam kciuki!
        • diuna22 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.09.06, 23:24
          Jak juz to albo ortopeda albo reumatolog ale ja bym zaczela jednak ponownie od
          ortopedy a jemu podsunac reumatologa gdyby nic nie znalazl. Pediatra to
          wiesz ... W Nijmegen sa bardzo dobrzy ortopedzi od doroslych nie wiem jak z
          dzieciecymi ;). No nic 3- mam mocno aby sie poukladalo dobrze, moze faktycznie
          to tylko stan zapalny i czekam na dalsze wieci jak bedziecie miec wyniki :).
          • anitax Re: Woda w kolanie u 2-latka? 06.09.06, 22:08
            Nesla, tutejsi specjalisci (w przeciwienstwie do lekarzy rodzinnych) maja dosc
            dobra opinie. Mam nadzieje, ze lekarze skieruja Cie do odpowiedniej osoby.
            Gdybys nie byla przekonana, ze Milena zajmuje sie dobry lekarz, sprobuj moze
            zasiegnac opinii u pracujacych tu Polakow. Podobno namiary na polskich lekarzy
            sa na www.niedziela.nl
    • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 13.09.06, 21:46
      Bylismy dzisiaj u pediatry i nie najlepsze wiesci. Poniewaz zapalenie utrzymuje
      sie zbyt dlugo to podejrzenia o jeugdreuma wzrasta. Czytalam o tej chorobie w
      internecie i nie wyglada to najlepiej (MLODZIENCZE IDIOPATYCZNE ZAPALENIE
      STAWÓW) ale tez nie musi byc wcale zle.. ale nawet mi sie nie chce pisac juz
      tego wszystkiego i tak bym Was tylko zanudzila. Jutro maja dzwonic kiedy mamy
      wizyte u reumatologa dzieciecego w SU w Nijmegen.
          • diuna22 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 14.09.06, 10:58
            Nesla ja tez czekam na wiesci i trzymam mocno. A jak juz pisalam w Nijmegen
            ponoc bardzo dobrzy specjalisci wiec koniec koncow dobrze ze tam Was
            skierowano. A i jakby dali odlegly termin - choc raczej z dziecmi tak nie
            postepuja - staraj sie o szybszy a jak nie do ubezpieczyciela uderzaj.
                • beba3 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 14.09.06, 22:20
                  Ja bym nie miala nic przeciwko jak bys nam tu w kilku zdaniach strescila o co
                  chodzi. Nie zanudzisz... Czasu nie mam siedziec przy necie i szukac, a bardzo
                  sie zmartwilam. Wolalabym dowiedziec sie ze to nic powaznego...
                  Mam nadzieje ze wszystko sie pozytywnie ulozy. :-)
                  A Milenka jak sie czuje. Chodzi bez problemu, biega czy jeszcze oszczedza noge
                  i podajesz jej przeciwbolowe?
                  • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 15.09.06, 10:16
                    Beba specjalnie dla ciebie, komu sie nie chce niech nie czyta, ale wklejam,
                    moze zrozumiesz Beba czemu sie tak denerwuje. Wciaz nie mamy wyznaczonej wizyty
                    u reumatologa dzieciecego, bo oni sami wyznaczaja wizyty i mamy sie spodziewac
                    pisemnego powiadomienia, dzisiaj bedziemy tam dzwonic do nich.


                    MŁODZIEŃCZE IDIOPATYCZNE ZAPALENIE STAWÓW


                    Co to jest za choroba?
                    Młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów (MIZS) jest przewlekłą chorobą
                    charakteryzującą się utrzymującym się zapaleniem stawów, którego objawami są
                    ból, obrzęk i ograniczenie ruchomości. „Idiopatyczne” znaczy, że nieznana jest
                    jego przyczyna, a „młodzieńcze” znaczy, że objawy wystąpiły przed 16 rokiem
                    życia.

                    Jaka jest przyczyna MIZS?
                    Nasz własny układ odpornościowy chroni nas przed działaniem czynników
                    infekcyjnych (wirusów i bakterii). Jest on zdolny rozróżniać czynniki obce i
                    potencjalnie niebezpieczne od własnych nieszkodliwych.

                    Czy jest to choroba dziedziczna?
                    MIZS nie jest chorobą dziedziczną bezpośrednio przechodzącą od rodziców do
                    dzieci. Istnieją jednak pewne czynniki genetyczne predysponujące do
                    występowania choroby.

                    Jak się ją rozpoznaje?
                    MIZS jest rozpoznawane gdy rozpoczyna się przed 16 rokiem życia, zapalenie
                    stawów trwa ponad 6 tygodni (należy wykluczyć przelotne zapalenie stawów
                    towarzyszące infekcjom wirusowym), a przyczyna jego jest nieznana (co znaczy,
                    że wszystkie inne choroby w przebiegu, których następuje zapalenie stawów,
                    muszą być wykluczone).
                    Tak więc termin MIZS obejmuje wszystkie postacie utrzymującego się zapalenia
                    stawów nieznanego pochodzenia, o początku w wieku dziecięcym. Rozróżnia się
                    różne postacie zapalenia stawów.

                    Co dzieje się ze stawami?
                    Błona maziowa otaczająca staw, zwykle bardzo cienka, ulega pogrubieniu, jest
                    nacieczona komórkami zapalnymi, a ich liczba w płynie stawowym znacznie
                    wzrasta. To powoduje obrzęk, ból i ograniczenie ruchomości. Charakterystycznym
                    objawem zapalenia stawów jest sztywność, występująca po dłuższym
                    unieruchomieniu, szczególnie wyraźna rano (sztywność poranna).
                    Często dzieci próbują zmniejszyć ból ustawiając staw w pozycji pomiędzy
                    zgięciem a wyprostem; ta pozycja nazwana jest „przeciwbólową”, dla podkreślenia
                    faktu, że jest ona najkorzystniejsza dla zmniejszenia bólu.
                    Przy braku właściwego leczenia zapalenie stawu może doprowadzić do uszkodzenia
                    poprzez dwa mechanizmy:
                    a) błona maziowa może ulec znacznemu pogrubieniu (z tworzeniem łuszczki) i
                    poprzez uwolnienie wielu substancji powodować powstanie nadżerek chrząstki
                    stawowej i kości.
                    b) utrzymywanie się w/w „przeciwbólowej” pozycji powoduje zaniki, napięcie lub
                    przykurcze mięśni i tkanek miękkich co doprowadza do zniekształceń.

                    Czy są różne typy choroby?
                    Są różne postacie MIZS. Odróżnia się je na podstawie obecności lub braku
                    objawów uogólnienia takich jak gorączka, wysypka, zapalenie osierdzia
                    (uogólnione MIZS) i liczby zmienionych zapalnie stawów (postać wielostawowa lub
                    z zajęciem niewielu stawów). Pierwszych 6 miesięcy choroby uznaje się za
                    początek MIZS, który określa postać choroby.

                    Co jest przyczyną przewlekłego zapalenia tęczówki? Jaki to ma związek z
                    zapaleniem stawów?
                    Tak jak w zapaleniu stawów, zapalenie oka jest wynikiem nieprawidłowej
                    odpowiedzi immunologicznej (autoimmunizacyjnej) uszkadzającej narząd wzroku.
                    Dokładne mechanizmy nie są jeszcze poznane.
                    Powikłanie to występuje przede wszystkim u pacjentów w młodym wieku z
                    nielicznostawową postacią MIZS i obecnością przeciwciał przeciw jądrowych
                    (ppj). Powiązanie zmian w oczach z zajęciem stawów nie jest poznane. Należy
                    pamiętać, że zapalenie stawów i zapalenie tęczówki mogą nie występować
                    jednocześnie i badania w lampie szczelinowej muszą być wykonywane nawet gdy
                    zapalenie stawów ulega remisji. Przebieg zapalenia błony naczyniowej oka
                    charakteryzują okresy zaostrzeń niezależnych od aktywności zapalenia stawów.
                    Zazwyczaj występuje po zapaleniu stawów i może być wykryte w tym samym czasie,
                    najrzadziej poprzedza zapalenie stawów. Kiedy zapalenie tęczówki jest
                    bezobjawowe często nie jest rozpoznawane we wczesnym okresie , ale dopiero gdy
                    już zmiany zapalne są zaawansowane np. występują zaburzenia widzenia.

                    Jak się leczy MIZS?
                    Nie ma specyficznego leczenia MIZS. Celem leczenia jest przystosowanie dziecka
                    do normalnego życia, zapobieganie uszkodzeniu stawów i narządów oczekując na
                    spontaniczną poprawę choroby, która może wystąpić w różnym czasie. Leczenie
                    polega przede wszystkim na stosowaniu leków hamujących objawy i/lub stan
                    zapalny stawów, jak również na postępowaniu rehabilitacyjnym, które utrzymując
                    ruchomość stawów zapobiega powstawaniu deformacji. Leczenie musi być
                    kompleksowe i wymaga współpracy wielu specjalistów (pediatry-reumatologa,
                    ortopedy, fizyko- i kineziterapeuty, okulisty).

                    Jak długo powinno trwać leczenie?
                    Powinno ono trwać tak długo jak utrzymuje się choroba, a czas jej trwania jest
                    nieprzewidywalny; u wiekszości chorych na MIZS po kilku lub kilkunastu latach
                    dochodzi do spontanicznej poprawy. Przebieg MIZS charakteryzuje się okresami
                    złagodzeń i zaostrzeń co prowadzi do znacznych zmian w leczeniu. Całkowite
                    zaprzestanie leczenia jest możliwe po długotrwałym i całkowitym ustąpieniu
                    czynnych objawów choroby (remisja).

                    Jak często i jak długo powinny być prowadzone kontrolne badania oczu w lampie
                    szczelinowej?
                    U pacjentów z czynnikami ryzyka (obecne ppj) badania w lampie szczelinowej
                    powinny być przeprowadzane co 3 miesiące. Jeżeli jest obecne zapalenie błony
                    naczyniowej oka kontrole muszą być częstsze, zależnie od ciężkości procesu
                    zapalnego.

                    Jak długo trwa i jakie jest rokowanie zapalenia stawów?
                    Rokowanie zapalenia stawów zależy od ciężkości procesu, postaci MIZS oraz
                    wczesnego i odpowiedniego leczenia. Uległo ono znacznej poprawie w ciągu
                    ostatnich 10 lat w wyniku postępu metod leczniczych.
                    Rokowanie w uogólnionym MIZS jest różne. U około połowy pacjentów proces
                    zapalny dotyczy niewielu stawów, a choroba przebiega z okresowymi
                    zaostrzeniami; w dalszym przebiegu często dochodzi do spontanicznej poprawy.
                    Inna grupa chorych ma utrzymujące się zapalenie stawów, podczas gdy objawy
                    uogólnienia mają tendencję do ustępowania z upływem czasu ; u części chorych
                    dochodzi do zmian destrukcyjnych w stawach.

                    A co z zapaleniem błony naczyniowej oka?
                    Zapalenie błony naczyniowej oka nie leczone może prowadzić do ciężkich powikłań
                    jak zmętnienie soczewki oka (zaćma) lub ślepota. Jednak wprowadzenie wczesnego
                    leczenia zazwyczaj daje bardzo dobre wyniki. Głównym czynnikiem warunkującym
                    rokowanie jest jak najwcześniejsze rozpoznanie.

                    Czy dieta może mieć wpływ na przebieg choroby?
                    Obecnie nie ma danych wskazujących na wpływ diety na chorobę.

                    Czy dozwolone jest uprawianie sportu?
                    Uprawianie sportu należy do podstawowych funkcji życiowych zdrowego
                    dziecka.Jednym z celów leczenia MIZS jest doprowadzenie pacjenta, najbardziej
                    jak to możliwe, do prowadzenia normalnego trybu życia na równi z rówieśnikami.
                    Ogólną tendencją jest pozwolenie dziecku na uprawianie sportu w granicach
                    wydolności bólowej stawów.

                    -----

                    To i tak jest w skrocie, chociaz dlugie, powycinalam pewne skomplikowane
                    specjalistyczne wycinki, szczegoly na stronie: www.printo.it/pediatric-
                    rheumatology/
                    • zuzka71 nesla 15.09.06, 14:57
                      nesla trzymam kciuki za milenke, oby to jednak nie bylo nic powaznego.
                      przeprawszam nie czytalam calosci ale mam nadzieje z eniebawem wszystko sie
                      pomyslnie wyjasni. trzymaj sie cieplo.zuzka
                      • diuna22 Re: nesla 15.09.06, 16:55
                        Nesla wazne zeby w koncu powiedzieli co to jest bo wiesz same domysly i
                        przypuszczenia to za malo. Wiem ze latwo jest mowic ale .... Trzymam mocno
                        nadal i czekam na info co i jak. A jakbyscie byli u lekarza wspomnij mu o MRI
                        jakby on od siebie sam nie zlecil - zeby zrobili kolano.
                        • beba3 Re: nesla 15.09.06, 23:15
                          Nesla!
                          Dziekuje za wyjasnienie. Bardzo ladnie to zrobilas, czuje ze zrozumialam o co
                          chodzi.
                          Szczerze mowiac mam nadzieje ze u Milenki to jednak nie bedzie MIZS. Miejscami
                          to co czytalam nie brzmialo zbyt fajnie, miejscami tchnelo nadzieja, ze nie
                          bedzie bardzo zle, a wlasciwie mozna zyc dokaladnie tak, jakby nie mialo sie
                          dolegliwosci.
                          Mam nadzieje, ze jesli taka wlasnie bedzie diagnoza, to Milenka bedzie
                          przechodzla MIZS bardzo lagodnie. Wiem ze zaopiekujesz sie nia bardzo dobrze i
                          postarasz sie zrobic wszystko co w Twojej mocy, aby ulatwic jej zycie.
                          Kiedy dziecko choruje to rodzice tez czuja sie fatalnie. Zycze Ci sily i pogody
                          ducha. Nie bedzie zle! Dobrze ze trafiliscie do lekarzy i otrzymaliscie pomoc.
                          Wierze, ze Milenka bedzie dobrze prowadzona! Wszystko sie dobrze ulozy!
                          Trzymam mocno za to kciuki! :-)
                          • go.ga Re: nesla 16.09.06, 11:05
                            O ile dobrze zrozumialam, to ta diagnoze sie wystawia na koncu, jesli lekarze
                            nie znajda zadnych przyczyn dolegliwosci. Czy idziecie jeszcze do ortopedy czy
                            tylko do reumatologa? Moze warto miec druga opinie w takim przypadku.
                            I Nesla, nie czytaj za duzo informacji w necie! Znam to z autopsji, sama jak
                            ciezko chorowalam, czytalam w necie wszelkie mozliwe informacje na temat
                            choroby, oczywiscie podawali wszelkie mozliwe komplikacje i dolegliwosci i w
                            koncu przestalam czytac, zeby zeby sie nie dolowac. Na razie nie masz diagnozy,
                            nie martw sie na zapas (wiem, jak tu sie nie martwic o wlasne dziecko...).
                            W kazdym razie bede trzymac mocno kciuki, aby wszystko bylo jak najlepiej. I co
                            by nie mowic o holenderskich lekarzach, to o dzieci w takich przypadkach bardzo
                            dbaja. Trzymaj sie dzielnie.
                            • nesla Re: nesla 18.09.06, 11:59
                              Dzisiaj wydebilismy wizyte na 26 wrzesnia, czyli za tydzien we wtorek, nie ma
                              wyjscia trzeba czekac.

                              Masz racje goga, nie powinnam za duzo czytac, ale musialam sie dowiedziec co to
                              za choroba. Nie idziemy do ortopedy, bo juz bylismy i niczego nie znalazl, nie
                              ma wskazan ani z badan krwi ani z przeswietlen na powrotna wizyte.
    • nesla mam pytanie 25.09.06, 20:40
      Jutro idziemy na wizyte u reumatologa i sie boje strasznie co powie :/
      Znalazlam tez kontakt do pediatry specjalizujacej sie w reumatologii dzieciecej
      w szpitalu uniwersyteckim w Zabrzu, moja kolezanka jest tam lekarzem i moglaby
      sie skontaktowac i prosic o druga opinie, ale potrzebne jej sa tlumaczenia
      badan krwi i ewentualnie zdjecia rtg, wszystko co sie da. Nie wiem czy tutaj
      wydadza mi te wyniki badan, czy ktos wie jak to jest? Czy moge poprosic i sobie
      skopiowac? Czy beda pytac po co mi to i moga odmowic? Czy lekarka nie uzna tego
      za brak zaufania co do jej diagnozy?
      • tijgertje Re: mam pytanie 25.09.06, 20:53
        Nesla, z wynikami badan to roznie moze byc. To, czy ci wydadza, zalezy
        najczesciej od ich wlasnej woli, choc w zasadzie to jest twoje dziecko i masz
        prawo do tego, zeby ci wszystkie kopie badan dali. Trzymaj sie tego twardo.
        Lekarzowi na wstepie powiedz, ze to nie jest kwestia bt\raku zaufania, bo gdyby
        tak bylo, to dawno bys chocby do Australii pojechala szukac lepszego lekarza(
        koniecznie jako zart). Ja ostatnio wymyslilam, zeby wine zwalic na moja mame,
        ktora biedna sie zamartwia i spac nie moze, a ze daleko mieszka, chce miec
        pewnosc, ze wszystko w porzadku i chce z "ciotka" lekarka w Polsce skonsutowac
        wyniki badan. Podkreslilam, ze chodzi tylko o spokojny sen mamy:-)
        Aha, pytaja zawswze, po co ci kopie wynikow, ale w sumie masz do nichprawo,
        zeby je miec, a po co, to juz nie ich interes i wlasciwie odpowiadac nie
        musisz, tyle, ze jezeli to zrobisz, przyjma to lepiej. Bede trzymac jutro mocno
        kciuki. Daj znac, jak wrocisz, co powiedzieli.
        • go.ga Re: mam pytanie 25.09.06, 22:12
          U mojej huisarts nie ma z tym problemu. Zalatwiam takie sprawy u jej
          asystentki, dostaje kopie od reki i bez pytan, po co mi to. Pare razy prosilam
          o wyniki badan krwi a raz o list od specjalisty. Widac to zalezy od danej
          praktyki. Moze jak sie nie uda u specjalisty, mozna poprosic lekarza rodzinnego
          o pomoc?
        • diuna22 Re: mam pytanie 25.09.06, 22:15
          Nesla co by to nie bylo mowisz ze chodzi o druga opinie - jezeli badania owe
          zlecal lekarz rodzinny powinni wydrukowac z systemu bez problemu. Jezeli
          kierowal Cie specjalista - prosisz w rajestracji danej poradni o wyniki. Jezeli
          sa to zjecia rtg, MRI, CT itp rowniez idziesz do rejestracji rentgena i prosisz
          o kopie na cd do drugiej opinii - przerabialam juz tutaj kilka razy i zawsze
          otrzymalam. Za CD przychodzi ci po jakims czasie faktura - ale nie zawsze np z
          naszego miejskiego nie przyszla a juz z kliniki tak. Wazne - pytaj o wyniki u
          tego kto Cie kierowal a nie w laboratorium bo tam nic razcej nie wskurasz -
          przynajmniej mnie sie nie udalo. Odesla Cie do.... Mow ze druga opinia i
          tyle ;). A w razie czego dla siebie tez zrob kopie i zaloz specjalna tecze w
          domku :). Pomaga - oby nie bylo potrzebne ale zawsze wtedy masz wszystko pod
          reka. Trzymam mocno jutro kciuki zeby poszlo po Waszej mysli, zadawaj pytania -
          jak najwiecej i nie wyjdz do poki nie powie konkretu - tzn jakiegos konkretnego
          skierowania na badanie itp. Trzymajcie sie jutro cieplutko - i pisz zaraz jak
          wrocicie!
          • tijgertje Re: mam pytanie 26.09.06, 10:46
            W naszym szpital;u nie chca niczego wydawac, nawet jak sie ubezpieczenie o to
            upomina, zwykle zalezy to od dobrej woli lekarza, bo maja zarzadzenia odgorne.
            Jak sie wkurzylam kiedys i poszlam na operacje do innego szpitala, to wszystkie
            badania musialam powtarzac.
            • tijgertje Re: mam pytanie 26.09.06, 10:49
              Aha, wyjatkiem sa sytuacje, kiedy sami przekierowuja gdzies indziej, wtedy
              wysylaja wszystko, ale od razu do specjalisty, nie daja nic pacjentowi do reki.
              Z domowym nie ma problemu, jak daje skierowanie, to przynajmniej moge poczytac,
              czy prawde napisal:-)
              • diuna22 Re: mam pytanie 26.09.06, 12:26
                O matko no to ja jeszcze sie z tym nie spotkalam a bywam w szpitalu bardzo
                czesto :( obym takich milusinskich omijala z daleka bo.... No nic mam nadzieje
                ze Nesli sie dzis wszystko uda zalatwic.
                Tijgertje mnie na samym poczatku mowiono - jak sie tu przeprowadzilismy - ze tu
                lakarz to swietosc, ze kazdy Holender slucha lekarza jak wyroczni bo on madry
                itp... i jejku ja sobie myslalam skad to zaufanie ale potem jak juz sie
                rozmieszkalam odpowiedz znalazlam ;). Ale do czego zmierzam - ja od poczatku
                postepowalam twardo i to poskutkowalo. No coz taki juz moj charakter, w PL
                wyuczony niestety, na polskich lekarzach i polskich szpitalach testowany
                wiec ... Mnie zwykle sie udaje uzyskac to co zaplanuje. Choc gorki tez bywaja
                rzecz jasna. Ale gdzie ich nie ma.
                • nesla Re: mam pytanie 26.09.06, 19:55
                  Dzieki dziewczyny, w koncu o te badania nie poprosilam bo podczas wizyty
                  wyszlo, ze moja reumatolog zna osobiscie reumatolog ze szpitala w Zabrzu,
                  wyglada na to ze oni sie wszyscy w specjalizacji znaja i spotykaja.. Tak czy
                  siak pewnie musialabym poprosic o wyniki badan w szpitalu w ktorym byly robione
                  te badania, a to inny szpital niz ten w ktorym bylismy dzisiaj.
                  No ale diagnoza zapadla taka z jaka sie liczylismy : "Oligoarticulaire
                  Juveniele Idiopatische Artritis", czyli najlepsza forma zapalenia stawow jaka
                  istnieje, najlatwiejsza do wyleczenia i nie przenoszaca sie na zycie dorosle.
                  Jedyne co jest jeszcze niepewne to jak sie choroba bedzie rozwijac w ciagu
                  nastepnego pol roku, wtedy diagnoza zostanie postawiona na 100%. Na razie
                  wzieto nowe probki krwi do badan (Milena byla bardzo dzielna a pielegniarki
                  spiewaly jej piosenki) i zapisano nas na zastrzyk z lekarstwem, ktore ma
                  zlikwidowac opuchlizne, wg lekarki na 95% zadziala i bedzie ok. Termin zabiegu
                  dostaniemy poczta. Ten zastrzyk daja dopiero jak nurofen nie zadziala przez 6
                  tygodni, ale zeby niepotrzebnie nie czekac to zapisza nas juz teraz, a gdyby
                  nurofen zadzialal i opuchlizna w miedzyczasie zeszla to mamy odwolac zabieg i
                  umowic sie na kontrole. Zabieg niestety jest pod narkoza u takich malych dzieci
                  jak Milena, dopiero od 4 roku zycia daja bez narkozy, bo wtedy dzieci juz
                  rozumieja ze maja sie nie ruszac.
                  Nastepna wizyte umowiona mamy za 3 miesiace i co trzy miesiace bedziemy teraz
                  tam wracac i powtarzac kontrole i badania krwi, do tego co trzy miesiace wizyty
                  u okulisty przez LATA, dopiero po dwoch latach od wyleczenia zapalenia z
                  opuchlizna pacjent kwalifikuje sie do rzadszych wizyt co pol roku, a potem jak
                  jest ok to coraz rzadziej. Na razie wiec bedziemy czestym gosciem w Nijmegen.
                  Reumatolozka mi sie spodobala, konkretna i optymistyczna, tego nam bylo trzeba,
                  mysle ze wie co robi. Diagnoza oczywiscie jest smutna, ale nie jest tez tak, ze
                  Milena bedzie nie w pelni sprawna, bo wlasciwie wszystko moze robic bez
                  ograniczen, sama sobie ograniczenia ruchowe ma wyznaczac, ile chce chodzic a
                  ile nie. Potem maja nas tez skierowac do fizjoterapeuty jak juz nie bedze
                  opuchlizny i bedziemy cwiczyc kolanko i chodzenie.
                  • diuna22 Re: mam pytanie 26.09.06, 20:31
                    Nesla w calej tej sytuacji bardzo sie ciesze ze jest to cos co mozna wyleczyc i
                    nie niesie za soba konsekwencji w pozniejsze zycie - wiadomo idealem by bylo
                    zeby wszystko bylo ok ale w calej tej sytuacji jest to wg mnie wiadomosc
                    optymistyczna. Dobrze ze lekarka Wam podpasowala - to polowa sukcesu :) wierz
                    mi na slowo ;). Wazne zeby teraz scisle trzmac sie jej wytycznych a bedzie ok
                    zobaczycie :))). Calus wielki dla Milenki za odwage. Powiem Ci ze tydzien temu
                    we wtorek moj mlodszy tez mial zabieg w narkozie - usuwanie migdalow i
                    udraznianie noska. Zniosl to super, w piatek byl juz w peuterspeelzaal czym
                    zadziwil wszystkich dookola :)). Bedzie ok zobaczysz :))).
                  • go.ga Re: mam pytanie 26.09.06, 20:42
                    Nesla, nie jest zle. Najwazniejsze, ze to da sie wyleczyc i bedzie mialo wplywu
                    na pozniejsze zycie. I ze lekarka potraktowala sprawe powaznie i wzbudza Wasze
                    zaufanie. Dobrze bedzie, mowie Ci ;-)
                    • beba3 Re: mam pytanie 29.09.06, 13:04
                      Faktycznie przeoczylam, zobaczylam jako ostatni wpis Tygryska bo byl najnizej.
                      Ciesze sie, ze nie jest tak zle jak moglo byc, ze to najlzejsza wersja choroby.
                      Jelsi chodzi o znieczulenie to nie jest tak zle jak sie moze wydawac na
                      poczatku. pzrechodzilam to z Patrycja na poczatku roku i moze pamietasz, ze sie
                      bardzo zamartwialam. O ile u nas jeszcze moglismy sie zastanawiac nad
                      przelozeniem tego na pozniejszy termin, o tyle Wy powinniescie zapewne dzialac
                      tak szybko jak sie da. Szkoda milenki i Waszych nerwow ale skoro to dla jej
                      dobra, rady nie ma!
                      Kontrole moze i meczace ale dadza Wam pelna swiadomosc tego czy sie cos zlego
                      nie dzieje. Wierz mi, ze bedziesz po kazdej spokojniejsza!
                      Z uslug fizjoterapelty kozystajcie ile sie tylko da.
                      Mysle, podobnie jak Diuna, ze pomijajac sama chorobe dostaliscie dobra opieke,
                      sporo optymistycznych wiadomosci i niezle rokowania na przyszlosc! Bedzie
                      dobrze! :-)
    • nesla Re: mamy termin 24.10.06, 20:11
      Chyba nie pisalam Wam, ze termin zabiegu wstrzykiwania lekarstwa pod narkoza
      wyznaczono na 13 listopada. Wiec czekamy i czekamy i czekamy... ale chociaz
      jest juz termin!! Trzymajcie kciuki wtedy!
        • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 14.11.06, 09:54
          Milenka czuje sie juz dobrze, ale wczorajszy dzien byl niefajny. Najpierw
          przyjechalismy tam o 6:30 (!) bo tak nam kazali, wszystko prawie zamkniete,
          jedna pielegniarka nas przyjela, potem doszla inna dziewczynka z rodzicami i
          nam pomylili kartki z nazwiskami. Wkurzylam sie, bo pielegniarka powiedziala ze
          najpierw tamta dziewczynka jest w kolejce, a my czekalismy dluzej, a nawet nie
          zapytala sie jak sie ktore dziecko nazywa (!!!!!!), dopiero sama skojarzylam ze
          jak dzwonili do mnie to mowili ze jestesmy pierwsi w kolejce (dlatego tak
          wczesnie mielismy przyjechac i nie dalo sie tego zmienic) i zerknelam na kartke
          z nazwiskiem i pobieglam pielegniarce powiedziec ze pomylila nazwiska. Rece mi
          w tedy opadly a ta sie zaczela smiac.. no dobra, w koncu to TEN SAM ZASTRZYK
          mialy dostac, tylko tamto dziecko bylo moze ze 2 lata starsze wiec i inna waga.
          Szkoda gadac. Przebralismy sie, poszlam z Milena na sale operacyjna, mnostwo
          sprzetow i fartuchow, mnostwo roznych ludzi. Czekalismy na reumatologa 45 minut
          na sali operacyjne BO ZASPAL SOBIE (!!!) i asystentki z anestezjologiem bawili
          sie z Milena i pokazywali jej jak co dziala, a maz czekal na gorze i sie
          martwil czy sa jakies komplikacje, bo zabieg mial trwac gora 10 minut. Jak
          podano Milenie narkoze bo strasznie plakala zanoszac sie, moglam ja trzymac na
          rekach, ale to bylo straszne, mala zanosila sie z placzu i powoli patrzac na
          mnie oczkami odplywala az w koncu zasnela i opadla mi bezwladnie w ramionach,
          myslalam ze zemdleje i ryczalam rzewnymi lzami. Potem juz poszlo szybko, na
          zabieg musialam opuscic sale, ale na kilka minut, zaraz potem zawolano mnie ic
          zeakalam przy lozku Milenki az sie obudzi. Obudzila sie spokojna, troche
          oszolomiona, ale ta druga dziewczynka w miedzyczasie juz zdazyla miec ten sam
          zabieg i sie obudzic i zostac odwieziona na oddzial, a my wciaz bylismy na sali
          budzenia.. Milena dostala balon, potem cos do picia i kanapke, ktorej nie
          chciala jesc, dobrze ze wzielam banana, bo nic nie jadla od popczedniego
          wieczoru. Po kilku minutach juz mala sie smiala i zaczepiala wszystkich.
          Jeszcze mielismy krotka rozmowe z reumatologiem ktory przeprowadzal zabieg. W
          sumie bylismy tam 3 godziny. Dzisiaj Milena chodzi prawie normalnie, ale wciaz
          kolano jest grubsze. W nagrode poszlam kupic wczoraj Milenie caly zestaw
          lekarza i teraz choci i wszystkich bada w domu :D
          • zuzka71 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 15.11.06, 21:51
            wyobrazam sobie, a wlasciwie probuje, jakie to uczucie jak ci dziecko odplywa...na rekach..oj przezywas swoje. ale dobrze ze to juz za wami. i teraz bedzie tylko lepiej. zuch milenka i dzielna mama;P oby tylko jak najszybciej kolanko wrocilo do normy.pozdr.zuza
          • tijgertje Re: Woda w kolanie u 2-latka? 16.11.06, 11:02
            Nesla, no wyobrazam sobie ile sie nerwow najadlas. Teraz moze juz byc tylko
            lepiej:-) Tak wlasnie mylsalm, ze ta narkoza bedzie dla ciebie najtrudniejsza.
            Tez przez to przechodzilam, najgorsze bylo, jak mlodego polozylam na stole
            operacyjnym, wygladal, jakby byl martwy( martwych ludzi troche widzialam, wiec
            mam porownanie). Sama bylam 2 razy pod narkoza, wiec doskonale rozumiem,
            dlaczego maluchy tak panicznie na nia reaguja, ale wydaje mi sie, ze wlasnie
            dla mam to jest najtrudniejsze. Mam nadzieje, ze leki szybko zaczna dzialac i
            wreszcie odsapniesz troche. Juz tych stresow ostatnio ci wystarczy. Trzymaj sei
            cieplutko. Ja sie caly czas wybieram, juz niedlugo:-)
            • beba3 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 17.11.06, 17:28
              A ja naczytalam sie o tym co pisal Tygrys i slabo mi bylo na sama mysl. Sam
              zabiego to dziecinada ale ta narkoza... i jeszcze jakis taki strach ze dzicko
              sie nie wybudzi...! Koszmar!
              Ciesze sie ze jest juz po wszystkim! Faktycznie starasznie sie to w szpitalu
              dluzy i nerwy czlowiek zszarpie...
              Tez sadzilam ze Pysi bedzie ze mna lzej ale Ty, Nesla mialas spokojnie do
              wszystkiego podejsc a nie plakac i sie denerwowac! Paluchem Ci pokiwam! ;-)
              Teraz badz juz grzeczna dziewczyna i sie nie stresuj! Wszystko bedzie dobrze i
              nie zapominaj ze masz drugiego maluszka pod sercem a nerwy nie pomagaja!
              Zeszla opuchlizna Milence?
              Ciesze sie ze ominely ja naprawde zle wspomnienia i zabieg sie udal!
              Buziaczki dla Was! I Dla meza tez! Czekanie i niepewnosc to koszmar. Zawsze
              sobie czlowiek teorie wymysli. Moj maz tez czekal bo sie przeciagalo...
              Nie zycze nikomu takich nerwow ale ja mus, to mus...
              • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 18.11.06, 10:20
                Obserwuje to kolano i tak jakby troche opuchlizna zeszla. W ogole to byla
                bardzo niewielka opuchlizna. Momentami mysle ze kolano jest calkiem ok juz, a
                za chwile widze ze Milena znow troche odciaza prawa noge.. nie wiem sama.
                • tijgertje Re: Woda w kolanie u 2-latka? 18.11.06, 10:44
                  Nesla, ja watpie w istnienie lekow-cudow. Gdyby tak bylo, to byscie sie pewnie
                  z tym kolanem tyle po lekarzach nie szwedali. Daj mu troche czasu, jestem
                  pewna, ze za kilka tygodni zapomnicie, ze byl z nim problem. Z moim lokciem
                  podobnie. Po operacji bylam troche przerazona, bo bylo gorzej niz przed, ale z
                  dnia na dzien nastepuje minimalna poprawa. Dobrze, ze mnie neurochirurg
                  uprzedzil, ze zupelna poprawa moze nawet po pol roku nastapic, bo pewnie bym w
                  panike wpadla.
    • nesla Re: Goraczka reumatyczna (!) 22.11.06, 10:27
      Dziewczyny, w powiazaniu z tematem, ale nie dotyczy Mileny. Wtedy kiedy
      zauwazylismy ze z kolanem Mileny jest cos nie tak zgadalam sie z jedna
      kolezanka, ktorej 6-cio (? nie wiem dokladnie) -letnia corka wyladowala w
      szpitalu z olbrzymim obrzekiem kolana i goraczka i konsultujemy sie do tej pory
      na temat leczenia i diagnoz. Ona mieszka w Polsce. Po 3 miesiacach tragicznych
      pobytow w szpitalu, bezwladnosci i niekompetencji lekarzy wczoraj doszli do
      wniosku ze mala ma GORACZKE REUMATYCZNA.
      www.printo.it/pediatric-rheumatology/information/Polonia/9.htm
      Najpierw jej zgubili badania, musieli powtarzac, a mala miala juz drgawki
      goraczkowe i tracila przytomnosc, podawali jej kroplowki jedna za druga, coraz
      to inne rodzaje, ktore nie dzialaly. Kazdy lekarz specjalista badal ja potem
      osobno (pediatra, ortopeda itd) ale zaden lekarz nie skierowal jej do
      reumatologa i nie konsultowali sie ze soba nawzajem. W koncu zdiagnozowali
      zapalenie kosci, potem raka kosci, potem wycofano sie z diagnoz. Grozila
      amputacja konczyny a nawet smierc. Matka dziecka chodzi juz na rzesach ze
      zmeczenia i wyczerpania i nie ma pojecia co ma robic. Radzilam jej od poczatku
      udac sie do reumatologa dzieciecego, do specjalisty, ale ona upierala sie ze
      jest pod opieka specjalistow, ale oni dopiero po miesiacu albo dwoch zajmowania
      sie jej corka postanowili WSPOLNIE usiasc i pogadac na temat jej przypadku.
      Aktualna giagnoza to goraczka reumatyczna, dziecko jest wciaz w szpitalu
      chociaz nie ma objawow wskazujacych na ta chorobe, przynajmniej nie pisala mi o
      nich matka dziecka. W koncu skierowano ich do osrodka reumatologii dzieciecej w
      Warszawie ale jeszcze tam nie trafili, dowiedziec sie trzeba kiedy jest mozliwa
      wizyta. Jak zerkniecie na ten link to przeczytacie ze goraczka reumatyczna to
      powazna choroba i lekarze uswiadamiaja moja kolezanke jakie nastepstwa sa tej
      choroby wychodzac z najbardziej pesymistycznego scenariusza. Opowiadaja jej o
      trwalym kalectwie, o sporym tyciu, o wadach serca grozacych smiercia, o tym ze
      choroba jest nieuleczalna. Ja sie staram ja pocieszac, ale czasem tez mi rece
      opadaja jak slysze jak sie ci lekarze nad nimi znecaja.
      Kolezanka oprocz tego ze martwi sie o swoje dziecko to probuje mnie przekonac
      ze ja sama bagatelizuje chorobe Mileny, bo byc moze ona rowniez ma goraczke
      reumatyczna.
      I co tu myslec?
      • anitax Re: Goraczka reumatyczna (!) 22.11.06, 20:30
        Nesla, doskonale rozumiem Twoje rozterki. Jesli Cie to niepokoi sprobuj moze
        zasiegnac porady dodatkowego specjalisty. Albo porozmawiaj z lekarzem
        prowadzacym Milene o Twoich obawach. Moze uda mu sie wykluczyc goraczke
        reumatyczna. Podobno goraczka reumatyczna bardzo rzadko wystepuje ponizej 3
        roku zycia. Mam nadzieje, ze wkrotce obie zapomnicie, ze Milence w ogole cos
        dolegalo.
        • nesla Re: Goraczka reumatyczna (!) 23.11.06, 11:48
          Wiesz, anitax, tutaj nie za bardzo jak jest zasiegnac porady innego
          specjalisty, bo sa w Holandii tylko dwa osrodki reumatologii dzieciecej i
          wszyscy reumatolodzy sie swietnie miedzy soba znaja. Nawet znaja sie poza
          granicami (moja reumatolozka sie zna z polskimi reumatologami itd..). Na pewno
          zapytam o to na nastepnej wizycie, nie chodzi o to ze nie mam zaufania do
          lekarzy, ktorzy zajmuja sie Milena, ale chce miec pewnosc ze robia wszystko i
          na czas aby jej pomoc. Zastanawiajaca jest ta roznica w opiece i diagnostyce
          tych dwoch przypadkow oraz to, ze w Polsce wychodza z najgorszego z mozliwych
          zalozenia, a w Holandii na odwrot.
          • go.ga Re: Goraczka reumatyczna (!) 23.11.06, 13:35
            Ale chyba przypadek corki Twojej kolezanki jest inny, Milenka nie goraczkowala.
            A jak sie czyta opisy chorob w necie to wszystkie objawy mozna u siebie
            rozpoznac. Mysle, ze spytanie sie lekarki bedzie najlepszym rozwiazaniem, w
            koncu ona jest od tego, zeby rozwiewac Twoje watpliwosci. Jesli jest pewna, ze
            u Milenki tej choroby nie ma, na pewno potrafi Ci wytlumaczyc dlaczego.
            • beba3 Re: Goraczka reumatyczna (!) 24.11.06, 03:00
              Dokladnie. My tez szukamy chorob a potem sie pytamiy czy to moze przypadkiem
              nie jest to ...? I lekarz nam tlumaczy ze moz byc bo... ale nie jest bo...
              I to zazwyczj do na strafia.
              W Polasce moja mama mowi ze dzieciom 'gra' w plucach i odsyla mnie do lekarza.
              Zazwyczaj ma racje... Zapaelenie oskrzeli czy pluc... A w Holandii jak mi sie
              wydaje ze 'gra' ;-) to zazwyczaj jednk nic powaznego. Martwilam sie ze
              stetoskopy maja mniej czula ale bylam na wizycie kontrolnej po chorobie
              przebytej w Polsce i lekarka stwerdzila ze faktycznie slyszy ze bylo zapalenie
              pluc...
              Czyli jednak nie bagatelizuja i nie 'cygania'. Jak cos powaznego to mowia a jak
              nie to wruszaja ramionami.
              Wypunktuj sobie podobienstwa w tych dwoch chorobach i roznice. Sama
              przeanalizuj i podetkinij swoje pytanie lekarzowi.
              A kolezance Twojej to sily zycze, lepszej opieki lekarskiej i zdrowka dla
              corci. Szkoda malej...
              • nesla Po kontroli 28.12.06, 19:49
                Bylismy na kontroli, uplynelo pol roku od pierwszych objawow zapalenia i ponad
                miesiac od wstrzykniecia lekarstwa w kolanko. Tym razem Milene ogladalo dwoch
                reumatologow (jeden dzieciecy i drugi ktory wykonywal zabieg) i oboje zgodnie
                stwierdzili ze kolano swietnie wraca do formy, jeszcze jest odrobinke sztywne,
                ale nie trzeba fizjoterapii, wystarczy zeby Milena normalnie sie ruszala i
                wszystko wroci do normy. Jeszcze 3 miesiace mamy podawac nurofen profilaktycznie
                i jesli nic sie nie pojawi (powrot zapalenia w tym samym kolanie lub zapalenie w
                innym stawie) w ciagu nastepnych 3 miesiecy to uznaja ze leczenie przynioslo
                skutek. Trzymajcie kciuki !
                  • beba3 Re: Po kontroli 04.01.07, 15:28
                    Nesla!
                    Fantastycznie! Bardzo sie ciesze! :-)
                    Oczywiscie kciukasy caly czas sa trzymane! Moga byc i jeszcze te trzy miesiace
                    ale juz widac ze to tylko dla zasady. Kolanko sprawne i zdrowe! :-)
    • nesla Re: Woda w kolanie u 2-latka? 05.04.07, 20:12
      Bylismy na kwartalnej kontroli i wyglada na to ze nie ma sladu po zapaleniu w
      kolanie. Co prawda reumatyzm raz zdiagnozowany jest wyrokiem na dlugie lata,
      wiec musimy sie liczyc z mozliwoscia, ze zapalenie wroci, ale to moze nastapic
      za pol roku, albo za 5 lat albo za 10 albo wcale. No i teraz wiadomo juz ze
      podany zastrzyk dziala, wiec jak zadzialal raz to nastepnym razem tez zadziala.
      Jestesmy dobrej mysli, poki Milena skacze, biega, tanczy i nie rozni sie
      ruchowo od swoich rowiesnikow to nie bede sie zamatrwiac tym co moze sie
      wydarzyc.. Mozemy tez odstawic nurofen calkowicie. Na nastepna kontrole jestesmy
      umowieni za kolejne 3 miesiace.
      W ogole bardzo duzo badan robia w kierunku poznania tej choroby, sami
      zgodzilismy sie od poczatku na to aby krew pobierana Milenie byla rowniez
      wykorzystywana do badan naukowych. Dzisiaj przy pobieraniu krwi (5 probek!) mala
      tylko powiedziala cicho "au" wiec pielegniarki byly znowu w szoku, w nagrode
      mogla sobie wyszukac zabawke w pudle z zabawkami ;)
      Dzieki wszystkim tym ktorzy trzymali kciuki :D
      • beba3 Re: Woda w kolanie u 2-latka? 07.04.07, 19:16
        Ej! No to spokojnie sie zrobilo! Nie trzeba sie denerwowac i mocno zaciskac
        kciuki! ;-)
        Bradzo sie ciesze ze wszystko dobrze z Milenki kolankami! I tego jej zycze: aby
        brykala, skakala, biegala i cieszyla sie swoim zdrowiem! :-)
      • dlesny Re: Woda w kolanie u 2-latka? 14.12.18, 23:42
        Mamy dokladnie to z nasza malutka Emilka teraz. Poprostu zaczela utykac prwnego dnia. Biegala z wyprostowana nozka. Lekarze na poczatku stwierdzili infekcje po przeziebieniu mimo iz zapewnialismy ze nie miala zadnego przeziebienia. Teraz jest 5tyg odkad sie to zaczelo i spedzilismy tydzien w szpitalu, potem tydzien temu na wizycie kotrolnej pobrali krew i za tydzien mamy nastepna wizyte kontrolna. Przerazajace ze to ma trwac tak dlugo! Serce peka juz teraz po kilku tygodniach! Lekarze narazie mowia ze nie wiedza co to jest i czekaja moze samo sie zagoi! Mam nadzieje ze za tydzien koniec z czekaniem!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka