basic school - ranking?

08.10.06, 23:02
napisalam o przedszkolu, to jeszcze o szkole. ponoc juz czas zapisac Oliwke
do szkoly i tak sie zastanawiam - czy sa gdziec ogolnodostepne rankingi
szkol?? cobym mogla sobie porownac i swiadomie dokonac wyboru??

dzieki i pozdrawiam
merlott
    • lenkaaa Re: basic school - ranking? 08.10.06, 23:44
      Zajrzyj tu:
      www.onderwijsinspectie.nl/
      • merlott Re: basic school - ranking? 09.10.06, 14:23
        dzieki lenkaaa! sporo tam tresci i na szczescie tez po angielsku. przejze
        wieczorem...

        zapytalam w pracy kolege - Holendra - w jaki sposob dokonuja wyboru szkoly dla
        dziecka. Odpowiedzial mi, iz obecny trend jest taki, ze wysyla sie dziecko do
        szkoly katolickiej, gdyz w taki sposob zapewnia sie, ze nie bedzie tam Turkow,
        Marokanczykow, etc... tolerancja kwitnie :))
        • kasia157 Re: basic school - ranking? 09.10.06, 15:15
          Owszem trend jest taki, ale szkola katolicka tego nie zapewnia. Raczej dzielnica
          i okolica. Czym drozsze domy, tym szkola bardziej elitarna. Ja kiedys bardzo
          duzo na ten temat tu pisalam, wrzuc na wyszukiwarke to znajdziesz moj post o
          wyborze szkoly.
          • martaj7 Re: basic school - ranking? 11.10.06, 07:59
            No chyba ze szkola, tak jak w naszym przypadku zabrania noszenia jakichkolwiek
            nakryc glowy. To troche komplikuje sprawe.
    • lariks Re: basic school - ranking? 10.10.06, 20:31
      wedlug mnie nie wybiera sie szkoly na podstawie, jakie dzieci tam chodza,(chociaz totalnie "czarnej"
      szkoly bym nie wybrala) tylko chodzi chyba o wizje na podstawie ktorej szkola dziala.
      moim zdaniem wieksze szkoly sa o wiele lepsze od malych, w tych szkolach dyrekcja jest troche
      bardziej strikt co do nauczycieli.
      jesli chodzi o Amsterdam to moge polecic Louis Bouwmeesterschool - dalton,
      Geert Grote school - vrije school -super!!!!
      w Badhoevedorp - Rietveldschool.
      powodzenia w wyborze

      • lenkaaa Lariks 11.10.06, 00:09
        lariks napisała:

        > wedlug mnie nie wybiera sie szkoly na podstawie, jakie dzieci tam chodza,
        (choci
        > az totalnie "czarnej"
        > szkoly bym nie wybrala)

        Lariks, a na jakiej podstawie nie wybralabys tej "totalnie >czarnej< szkoly" ?
        Czy wszystkie >czarne< jak je okreslasz szkoly dzialaja na jakiejs wspolnej
        podstawie, ktorej nie akceptujesz ? Czy tez nie wybralabys jej ze wzgledu na
        kolor skory uczniow ?
        • tijgertje Re: Lariks 11.10.06, 18:40
          Lenkaaa, "czarne szkoly" nie oznaczaja koloru skory u dzieci:-) Kiedys szukalam
          czegos w rodzaju definicji, za "czarna" szkole uwaza sie taka, w ktorej powyzej
          60 albo 70% dzieci nie ma holenderskiego jako jezyka ojczystego, sa to dzieci
          imigrantow, oboje rodzice nie sa rodowitymi Holendrami, zwykle chodzi o takich,
          ktorzy nie mowia po holendersku. czarne szkoly maja kiepska opinie ze wzgledu
          przede wszystkim na duze braki jezykowe, a co za tym idzie, poziom szkoly jest
          niski. "Biale" szkoly to te, w ktorych dzieci nie rdzennie holenderskie
          stanowia znikomy procent, albo nie ma ich wcale.
        • lariks Re: Lariks 11.10.06, 21:23
          Lenkaa, za totalnie czarna szkole uwazam taka z 99% uczniow obcych,
          natomiast jesli jest 60%, nie mam nic przeciw temu, wielokulturalnosc jest wskazana w naszych czasach a
          zwlaszcza w holandii!
          a tak w ogole to tez nie lubie tego okreslenia ale wyobraz sobie ze to jest okreslenie ksiazkowe: "czarne
          szkoly".pozdrawiam
          • lenkaaa Re: Lariks 11.10.06, 21:49
            Dzięki, żeście mnie oświeciły, bo pojęcia nie miałam o istnieniu takiego
            pojęcia. To holenderskie jest czy międzynarodowe ?
    • lenkaaa Re: basic school - ranking? 20.11.06, 12:46
      Merlott, i jak tam, znalazlas jakies rankingi szkol ?

      Tez sie zastanawiam jak zabrac sie do tych poszukiwan szkoly: pytac
      holenderskich sasiadow i znajomych ? szukac jakos w necie ? zdecydowac w
      oparciu o tego linka, ktorego podalam Merlotowi wczesniej ?
      • nesla Re: basic school - ranking? 20.11.06, 12:50
        A to ie za wczesnie dla ciebie lenka?
        • lenkaaa Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:01
          Moze i za wczesnie, ale co jais czas ktos na forum pisze, ze do "dobrych" szkol
          trzeba zapisywac dzieci juz kilkunastomiesieczne, a ja nawet nie wiem jak te
          dobre szkoly zlokalizowac... :o//
          • lenkaaa Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:06
            lenkaaa napisała:

            > Moze i za wczesnie, ale co jais czas ktos na forum pisze, ze do "dobrych"
            szkol trzeba zapisywac dzieci juz kilkunastomiesieczne, a ja nawet nie wiem jak
            te dobre szkoly zlokalizowac... :o//
            >

            O, prosze:
            kasia157 napisała:

            > No i wogole pospiesz sie bo wcale tak duzo czasu nie zostalo :))
            >
      • kasia157 Re: basic school - ranking? 20.11.06, 12:57
        Zaden ranking szkol tu nie istnieje. Ta strona, ktora podalas tez bardzo
        niewiele mowi o szkole, bo ocenia wyniki szkoly na podstawie "statusu" dzieci
        ktore do niej chodza, a o tym z kolei nie informuja. Najlepszym zrodlem sa
        sasiedzi i znajomi, oraz mozesz sama ewentualnie zadzwonic do szkoly i zapytac
        jakie osiaga wyniki. No i wogole pospiesz sie bo wcale tak duzo czasu nie zostalo:))

        Czy jednak dobra szkola moze sprawic, ze nasze dzieci dostana sie do dobrych
        szkol srednich, a zla moze w tym przeszkodzi.... to juz temat na osobna dyskusje.
        • lenkaaa Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:04
          i jeszcze ten wielki wybor szkol pod wzgledem zalozen uczenia: daltonowskie i
          iles tam jeszcze innych, ktorych nazw zapomnialam...
          • nesla Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:08
            Dobrze, ze ja tego problemu nie mam. U nas w dzielnicy sa 3 szkoly dla
            maluchow, wszystkie sa obok siebie, chyba roznia sie tym ze jedna katolicka,
            druga protestancka, trzecia cos tam. Musze przejsc przez 2 ulice, w ciagu 5
            minut jestem na miejscu i wszystkie dzieci z okolicy przechodza przez te
            szkole. Duzo wiec zalezy od dzielnycy, w ktorej sie mieszka. Wiem, ze niektorzy
            rodzice wybieraja szkole montessori (nie wiem czy dobrze napisalam) ale mnie
            ten system nauczania nie odpowiada.
            • lenkaaa Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:12
              W mojej "wiosce" sa dwie szkoly, z ktorych jedna zapewnia, ze nie odmowi
              przyjecia nikomu zamieszkalem w tej miejscowosci. Natomiast moj maz twierdzi,
              ze nalezy szukac szkoly z dobrymi wynikami nauczania niezaleznie od odleglosci
              od domu.
              • nesla Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:15
                Ja mam zamiar pojsc do wszystkich trzech szkol na rozmowe zapoznawcza (tak
                robia tez inne mamy) i na podstawie wlasnego wrazenia zapisac Milene do jednej
                z tych szkol. Nie bede sie powolywac na zadne rankingi, bo i tak ich nie ma..
                mysle ze wiele zalezy od indywidualnych nauczycieli, ich podejscia do dzieci na
                tym etapie. Ta pierwsza szkola tylko na 3 lata, potem przejscie do nastepnej,
                to juz wazniejsze.
                • lenkaaa Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:20
                  A jak sie nazywa ta nastepna szkola i ile lat trwa ?
                  • nesla Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:23
                    Tego jeszcze nie wiem :D to ciag dalszy basis school ale w innym budynku, inne
                    miejsce, dalej troche, ale w tej samej dzielnicy. Bede sie o to martwic za
                    nastepnych kilka lat.
                  • kasia157 Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:26
                    Basis school trwa 8 lat
                    • lenkaaa Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:27
                      Dzięx za info; rany jaka ja "niedokształcona" w temacie jestem...!!!
          • lenkaaa Re: basic school - ranking? 20.11.06, 13:09
            Wygrzebalam watki o szkole z tego forum i ide je studiowac.
            • zuzka71 Re:do lenki i merlota 20.11.06, 14:27
              no to z mojego doswiadczenia (tja;) i obserwacji. najlepsza ta kolo domu, ze
              wzgledu na kolegow...i wygode mamy;) z tym ze jezeli masz do wyboru np 2 to
              pytaj rodzicow, sasiadki itp, najlepsza jest tzw szemrana/nieoficjalna opinia.
              tez bym nie wybrala tzw 'czarnej szkoly'...wystarczy ze ma problemy z jezykiem
              hol...w ta kolo nas (3 minuty spacerkiem) nie przyjmuje dzieci kotre nie mowia
              dobrze po nl (openbare...)znaczy oficjalnie tak, ale nie radza...bo nie maja
              mozliwosci pomocy itd..wiec wybralam dalsza kierujac sie opninia znajomych.
              wlasciwie nie bylo innego wyboru...

              p.s. do merlot bo ciagle zapominam:

              niedaleko od ciebie jest brytyjska szkola (przy kleine loo, zaraz obok sa korty
              tenis.), nie myslalas? bo z tego co pamietam wy tu nie zamierzacie zbyt dlugo...

              pozdr.zuzka
              • merlott Re:do lenki i merlota 20.11.06, 15:43
                zuzka, wspomnialam dzis na watku kawowym, ze na brytyjska nas nie stac.
                wczesniej moja poprzednia firma miala placic, wiec sie na nia nastawialismy, a
                teraz to sie zmienilo. stad tak pozno zabralam sie za szukanie szkol
                holenderskich

                co do moich wlasnych poszukiwan, to poszlam do gemeente, poprosilam o wykaz
                szkol, dostalam ksiazeczke z adresami, krotkim opisem (w sumie nic nie
                mowiacym), szkoly posegregowane wg. grup (protestanckie, chrzescijanskie, etc).
                Liste zawezylam do szkol w okolicy, poskreslam islamskie, a teraz dzwonie i
                umawiam sie na spotkania. tylko niestety pozno juz jest, zatem wszedzie dlugie
                waiting list. no zobaczymy.

                co do opinii sasiedzkiej - pewnie to najlepsze, ale mi sie nie sprawdza. ci
                bardziej znajomi sasiedzi sa niedzieciaci, zatem niezorientowani, a ci mniej
                znajomi odpowiadaja, ze to zalezy czego szukam i ze najlepiej pochodzic po
                szkolach i samemu posprawdzac.
                • zuzka71 Re:do lenki i merlota 20.11.06, 16:40
                  acha..ja bym szukajac szla pod katem co moga zaproponowac dziecku nie mowiacemu
                  perfekt po ichniejszemu...czy eksta pomoc czy jakos to bedzie...albo
                  najczestsze: da sobnie rade...ok pewnie tak, lae jezeli by cos mogli
                  zaproponowac to byloby super...
                  • lenkaaa Re:do lenki i merlota 20.11.06, 17:12
                    Dzieki Zuzek za wszelkie sugestie, ja wszystko sobie notuje :o)
    • nesla Lenka 21.11.06, 12:14
      Jeszcze rozmawialam z kolezanka na ten temat i mysle, ze to dobry sposob -
      pogadac z mamami dzieci, ktore chodza do szkol i zapytac je o zdanie, albo z
      sasiadkami lub znajomymi mamami z okolicy dlaczego wybraly akurat ta szkole a
      nie inna. Sa jeszcze dostepne w kazdej szkole statystyki, ktore pokazuja jaki
      odsetek dzieci wybiera po 8-mej grupie dalsza droge, to moze wskazywac ile
      wybiera szkoly zawodowe, ile licea itd.. chociaz te statystyki podobno sa
      wiarygodne tylko z ostatnich lat, bo przeciez poziom szkoly i jego kadra nie
      stoja w miejscu, wiec gdybys teraz sprawdzala to nie gwarantuje poziomu za 4
      lata.
      • beba3 Szkoly 21.11.06, 14:35
        Ja wybralam jenaplan (podobne do montesori). Zwracaja uwage na rozwoj
        indywidualnosci u dziecka i uczuc.
        Dla nas lepsza opcja byla szkola mala. Kazdy nauczyciel znal Jagode i
        podchodzil do niej nie jak do dziecka z innej grupy a jak dziecka ktore zna.
        Szkola nie byla 'czarna' w znaczeniu powyzszj definicji ale w klasie Jagody byl
        chlopiec o czarnej skorze i Turczynka. To wlasnie oni zostali jej najlepszymi
        kumplami. Dzieci holenderskie nie szczegolnie byly zainteresowane dziewczynka
        ktora za bardzo nie kumala jak sie w cos gra, nie znala wszystkich piosenek,
        nie potrafila swobodnie sie wypowiedziec itp
        Holenderscy znajomi przybywali z czasem. Gdyby nie odnalezienie dzieci
        dwujezycznych moglaby sie czuc samotna.
        I z perspektywy czasu: odleglosc szkoly od domu jest istotna. szczegolnie jak
        sie ma dwoje dzieci albo napiety czas przed i po pracy.
    • tijgertje spostrzezenia i refleksje... 24.03.07, 15:35
      Bylismy dzis na dniach otwartych w dwoch szkolach. Ja oczywiscie doskonale
      przygotowana teoretycznie, przewalkowane wszystkie raporty önderwijsinspektie",
      przewalkowane strony szkol i przemaglowani sasiedzi:-)
      2 szkoly: Katolicka i pubniczna.
      W pierwszej 370 uczniow, 4 klasy maluchow po 27 dzieci i jednej nauczycielce,
      dyrektor wskazywal przy wejsciu droge do sal maluchow i na tym koniec. Tlok i
      scisk, cala wies hurtem, bo tylko dzis przez 2 godziny szkola otwarta dla
      publicznosci. Reakcje ludzi: malo kto rozmawia z nauczycielami, raczej
      spotkanie towarzyskie i picie kawy z sasiadami:-) Zatem nauczyciele calkowicie
      do mojej dyspozycji:-))) W pogadankach nauczycieli na pierwszy plan wybija sie
      odpowiedz na pytanie: CO? Na pytania co i dlaczego wymijajace odpowiedzi...
      Nikogo z klas 3-8. Kible brudne i smierdzace na odleglosc.

      Szkola publiczna: staraja sie o uznanie oficjalnie jako szkoly daltonowskiej.
      120 uczniow, sale jasne i kolorowe (mimo, ze prad dzis padl jak na zlosc, ale
      wrocil na szczescie). Klasy malutkie, grupa 1/2 15 dzieci. Dyrektorka wita sie
      z wszystkimi, odpowiada szczegolowo i wyczerpujaco na wszystkie pytania,
      podobnie jak nauczyciele i czlonkowie rady rodzicow. Nauczyciele rowniez ze
      starszych grup. Od dyrektorki rodzice dostaja teczke informacyjna: oczywiscie
      formularz zgloszeniowy, folder o szkolach daltonowskich, przewodnik szkolny
      (bardzo szczegolowy), kalendarz szkolny aktualny z masa informacji i zapisanymi
      wszystkimi wydarzeniami, 2 numery najnowsze szkolnej gazetki,2 najnowsze listy
      informacyjne dla rodzicow (co miesiac), ankieta, informacje o "buitenschoolse
      opvang". Szkola czysciutka, bardzo uporzadkowana, nauczyciele przemili i nie
      klepia wyuczonych opowiastek reklamowych, a odpowiadaja konkretnie na pytania.
      Duza indywidualizacja nauczania, wyrazne struktury. Dzieci z roznych grup
      czesto pracuja razem, starsze pomagaja mlodszym.
      No i wiecej nie moge napisac, bo mlody marudzi:-(
      Chyba nie macie watpliwosci, ktora szkole wybralismy:-) Maz byl pod ogromnym
      wrazeniem drugiej szloly, w pierwszej rzucil mu sie w oczy tlok i fakt, ze
      ludzie od razu zapisywali dzieci, bo mama czy tata do tej samej szkoly chodzili.
    • efkamarchefka2 Re: basic school - ranking? 24.03.07, 17:54
      moge tylko napisac o szkole mojej corki - zwyklej publicznej holenderskiej
      szkole. szkoly szukal moj maz, bo my bylysmy wtedy jeszcze w Polsce. zreszta i
      tak nie znam jezyka, wiec powiedzialam mu czego oczekuje, a on pytal, ogladal i
      zdawal mi potem relacje.
      wybral swietnie. szkola 300 m od domu. jest jedna dziewczynka z polska mama,
      ale nie byla zainteresowana nawiazaniem kontaktu z Sara. Sara znala kilka slow
      doslownie, ale dzieci (najrozniejszych nacji) bardzo milo ja przyjely i
      probowaly pomagac na rozne sposoby. od razu w klasie pojawily sie slowniki
      holendersko-polskie, a pani dyrektor nawiazala kontakt z Polkami, ktore
      przychodzily do szkoly i uczyly Sare holenderskiego. miala tez indywidualne
      lekcje co jakis czas z holenderskimi nauczycielkami. czesto tez ja jezdzilam z
      dziecmi na wycieczki i zawsze byla jakas mama, ktora mowila do mnie po
      angielsku, a ja tlumaczylam Sarze po polsku. jeszcze przed naszym przyjazdem
      pani dyrektor obiecala, ze postara sie w gminie o pieniadze na specjalne lekcje
      holenderskiego dla Sary. od 2 miesiecy te pieniadze sa, odbywaja sie lekcje na
      ktore chodzi jeszcze piecioro dzieci z innych szkol (i krajow), ktore tez nie
      mowia po holendersku. hihihi teraz Sara tez je troche uczy, bo okazalo sie, ze
      zanim te lekcje sie zaczely, ona zdazyla juz sporo sie nauczyc.
      balam sie, ze Sara ktoregos dnia powie, ze nie pojdzie wiecej do szkoly - bo
      nic nie rozumie, nie ma kolezanek itp. na szczescie ona chodzi bardzo chetnie,
      ma duzo kolezanek, z ktorymi na poczatku porozumiewala sie glownie na migi, a
      dyktanda i topo pisze lepiej niz dzieci holenderskie.
      i musze przyznac, ze podejscie nauczycieli do dzieci jest duzo lepsze niz w
      Polsce.
      • gosia158 Re: basic school - ranking? 25.03.07, 17:14
        to naprawde super ze tak dobrze wam sie ulozylo. my juz niedlugo bedziemy w
        podobnej sytuacji, sprowadzamy sie do holandii, moj synek wlasnie skonczyl 4
        latka, no i jezeli chodzi o wiek jest gotowy na basic school, no ale jezeli
        chodzi o jezyk, on mowi po polsku i wlosku, a jak tak jak on. plus angielski.
        mam nadzieje ze tak jak ty trafie na zyczliwych ludzi, ktorzy pomoga nam
        przebrnac przez pierwszy okres, ktory pewnie nie bedzie latwy ani dla mojego
        synka, ani dla mnie.a moze ktos moze poradzic mi szkole w centrum haarlem __
        pozdrawiam
    • tijgertje Re: basic school - ranking? 31.03.07, 00:35
      Klamka zapadla:-)Bylam rano w szkole i zapisalam mlodego. Tydzien temu szkola
      mi sie podobala, ale dzis zobaczylam, jak wyglada "normalnie" i jestem pod
      jeszcze wiekszym wrazeniem. Ponad godzine gadalam z dyrektorka, mlody na wlasna
      reke poszedl pozwiedzac rozne klasy, pani z grupy 5 zalecila zglosic go do
      programu: "Pratjes makers":-))) Potem zostal "porwany" przez pania z grupy 1/2,
      skad na sile musialam go zabierac do domu:-) W szkole niesamowity porzadek,
      cisza, w duzym holu dzieciaki pracujace samodzielnie, wiekszosc drzwi do sal
      otwartych, wszyscy przemili, ale to pewnie przez to, ze Kasper wszystkie
      dziewczyny poderwal:-) W najmlodszej grupie 2 strasze dziewczynki pomagajace
      malowac maluchom jakis wspolny projekt. W domu przewalkowalam materialy, ktore
      dostalismy od dyrekcji podczas dni otwartych. Jak slyszalam "Dalton" to mialam
      watpliwosci, ale im wiecej wiem, tym bardziej mi sie podoba. Tradycyjne
      programy, umozliwiajace dziecku kontynuacje nauki w kazdym innym typie szkoly,
      ale od poczatku wdrazana umiejetnosc samodzielnej pracy, wspolpracy z
      innymi,odpowiedzialnosci i planowania. To ostatnie trudno mi bylo sobie
      wyobrazic: w mlodszych grupach dzieci dostaja 2 zadania do wykonania kazdego
      dnia, same decyduja, czy zrobia to rano, czy po poludniu, Potem planuja na 2
      dni, w koncu na caly tydzien. W calej szkole sa jednakowe kolory oznaczajace
      dni tygodnia, na poczatku tygodnia dziecko dostaje materialy do pracy
      samodzielnej i w grupach, samo wybiera, ktore zadania wykona w ktorym dniu,
      oznacza wszystko odpowiednim kolorem, po kazdym zakonczeniu zadania oznacza to
      w sasiedniej rubryce. Od razu widac, czy dziecko wykonalo wszystko zgodnie z
      planem, dzieci, ktore robia wszystko szybciej dostaja nastepnym razem dodatkowe
      zadania, zeby sie nie nudzily, podobnie koryguje sie zadania dla slabszych
      dzieci. Mam nadzieje, ze dzieki tej szkole Kasper nie bedzie kiedys tak jak
      mama zostawiac wszystkiego ona ostatnia chwile:-)W calej szkole rzucaja sie w
      oczy porozwieszane tablice np : krok po kroku dzialania, jak pokonac
      niepokonalny problem (zasady wspolpracy z innymi i proszenia o pomoc), albo
      takie: "Nie musisz byc przyjacielem wszystkich, ale wszystkich mozesz traktowac
      po przyjacielsku." Wczoraj rozmawialam z sasiadka, ktorej corka chodzi do
      daltonowskiej szkoly, wczesniej byla powsciagliwa w wyrazaniu opinii, wczoraj,
      jak uslyszala, ze zdecydowalam mlodego do niej zapisac, to uslyszalam, co
      naprawde mysli. Ubaw miala, bo z mezem zaklad wygrala, ze ta sama szkole
      wybiore, a wywnioskowala to ze stawianych przeze mnie pytan:-))) Jej corka
      strasznie sie cieszy, bo jak mlody do szkoly poldzie, to spedza w niej razem
      jeszcze poltora roku i ona koniecznie chce go do szkoly odprowadzac:-))) Przez
      co ja wcale plakac nie zamierzam:-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja