Cyrki na lotnisku, zaostrzenie przepisow!

26.02.07, 14:48
Rodzinka przyjechala w odwiedziny, przez to cicho siedzialam. Uznalam jednak,
ze da unikniecia niespodzianek musze sie z wami podzielic tym, co uslyszalam.
Moi rodzice przyjechali z siostrzencem, czyli ich wnukiem. Nie pierwszy raz,
chlopak ma swoj paszport i nigdy problemow nie bylo, a tu cyrk. Po przylocie
do Amsterdamu ktos sie do nich przyczepil, ze cudze dziecko wioza, rodzice
nie bardzo po ichnemu gadaja, jakas pani poproszona o tlumaczenie zupelnie
zamieszala i ratowalam sytuacje przez telefon, bo dziecko chcieli odeslac do
Polski. Dzisiaj odwozilam ich na lotnisko. Najpierw problem przy nadaniu
bagazu, potem przy odprawie paszpotrowej. Okazuje sie, ze od stycznia
zaostrzono przepisy dotyczace przewozenia dzieci (w celu zmniejszenia ryzyka
porwania). Jezeli ktos wiezie dziecko musi byc w stanie udowodnic, ze jest
rodzicem, albo miec pisemna zgode rodzicow z kopiami obu ich paszportow! W
praktyce wyglada to tak, ze wiozac nawet swoje dziecko o innym nazwisku
trzeba miec jakis papier potwierdzajacy, ze jest sie rodzicem, czyli np kopie
aktu urodzenia. Bez tego, jezeli np matka z polskim paszportem chce wyjechac
z dzieckiem majacym holenderski paszport moze sie spodziewac problemow,
wlacznie z tym, ze nie tylko nie puszcza dziecka, ale przez policje beda
sprawdzac tozsamosc. Takie ustne informacje otrzymalam na lotnisku, jeszcze
nie szukalam pisemnych przepisow. W Polsce nikt sie nie czepial, ale ponoc sa
to przepisy ogolnoeuropejskie.

Zaostrzono tez przepisy dotyczace przewozenia plynow w bagazu podrecznym.
Jeden pasazer moze przewiezc maksymalnie jeden foliowy zamykany worek o
pojemnosci 1litra, w do ktorego trzeba wlozyc wszystkie plyny zele itp, w
pojemnikach nie przekraczajacych 100ml, wlacznie z woda, dezodorantem, zelem
pod prysznic czy do wlosow, pasta do zebow. Wyjatki stanowi tylko mleko dla
niemowlat na czas podrozy i leki, ktore sa niezbedne w podrozy. Nie jestem
pewna, czy nie bylo jeszcze ednego wyjatku, jak odespie to sprawdze.
Wszystkie plyny lepiej wlozyc do bagazu nadawanego przy odprawie.
    • corneliss Re: Cyrki na lotnisku, zaostrzenie przepisow! 26.02.07, 16:44
      to mnie zdziwilas Tygrysku, a to ma miejsce na Okeciu? lecialam pod koniec stycznia z Krakowa Skyem i takich cyrkow nie bylo, ani z dokumentem, ani z plynami, choc widzialam odprawianych do Bologni tam niektorzy mieli popakowane plyny w woreczki - a ja nie wiedzialam o co chodzi - nikt nam nie zwracal uwagi ani nie pytal o plyny dla dziecka
      w dodatku jakas mila obsluga siedziala na odprawie, moj bagaz podreczny (tak 4kg ok.) pojechal do luku - bez zadnej doplaty

      moim lotem 31.01 z Krakowa lecialo istne przedszkole chyba jeszcze 5 innych mam, przyznac sie prosze, ktora leciala tego dnia o 6.50 do amsterdamu :)))
      • tijgertje Re: Cyrki na lotnisku, zaostrzenie przepisow! 26.02.07, 17:48
        Nie, to nie Okecie. Problemy robili w Amsterdamie! Rodzinka tez Skayem z
        Krakowa leciala, tam zero problemow, nikt sie nawet nie zapytal, czy rodzice
        wiedza o wyjezdzie dziecka i kim w ogole ludzie sa dla dziecka. W Amsterdamie
        czekalam na nich w ubieglym tygodniu, spozniali sie, mimo, ze cala masa Polakow
        juz wyszla, a wiedzialam, ze prylecieli na pewno, zadzwonilam i musialam sie
        gesto celnikowi tlumaczyc. Dzisiaj najpierw stalismy z kwadrans przy odprawie
        bagazu, bo tez byl problem, kobieta jeszcze gdzies wydzwaniala dopytac, czy
        moze dziecko puscic, potem wolali mnie do odprawy paszportowej, zeby
        wytlumaczyc, co, kto i dlaczego:-/ Celnik powiedzial, ze robia wyjatek, bo
        mieli kwity bagazowe i karty pokladowe i pokazali, ze w ta strone tez z
        dzieckiem przylecieli i wszyscy mieli polskie paszporty.
        Przy przejsciach do odprawy bagazowej panie rozdawaly litrowe woreczki i
        broszury o przepisach dotyczacych przewozu plynow. Dosc widoczne tez byly
        tablice informujace o zmianie przepisow.
        • tijgertje Re: Cyrki na lotnisku, zaostrzenie przepisow! 26.02.07, 17:49
          O rety, wybaczcie ze tak bez ladu i skladu. Widac, ze spalam w nocy 2 godziny,
          nie? :-/
          • maxijo Re: Cyrki na lotnisku, zaostrzenie przepisow! 26.02.07, 20:00
            na Okeciu tylko oglaszaja zmiane przepsiow, ale chyba nie egzekwuja, bo plynow
            i inych zakazanych akcesoriow mialam sporo:) i nikt nas nie zaczepil.
            W Amsterdamie faktycznie przebadali nas dokladnie na ilosc blyszczkow, napojoww
            itp, pozwolili wziac jedynie butelke malego z sokiem. Przy check nie zazadali
            dokumentu potwierdzajcego moje wiezy krwi, aczkoliewk zawsze mam go przy sobie,
            bo oprocz innego nazwiska maly jest do mnie na pierwszy rzut oka w ogole nie
            podobny (on niebieskooki blondyn, ja jak cyganka)
            • martaj7 Maxijo 27.02.07, 07:29
              To mialas szczescie:) Wiadomo, ze cyganie dzieci kradna:):):)
              • sylkompa Re: Maxijo 27.02.07, 13:24
                Tutaj znacznie bardziej egzekwuja wszystkie przepisy, bo chyba w zeszlym
                tygodniu, albo dwa tygodnie temu byla jakas informacja, ze lotnisko w
                Amsterdamie dostalo jakies listy z pogrozkami.
                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34213,3918331.html
                Ja tam wole, zeby sprawdzili 10 razy za duzo niz jeden raz za malo....
    • nesla Re: Cyrki na lotnisku, zaostrzenie przepisow! 27.02.07, 20:46
      To niezla jazda widze jest.. czyli jak ja mam polski paszport a Milena
      holenderski i zdjecie sprzed 2 lat z lysa niemowleca glowka to sie nie mam co
      wybierac nawet..
      • anitax Re: Cyrki na lotnisku, zaostrzenie przepisow! 27.02.07, 21:18
        Ode mnie juz rok temu na lotnisku w Niemczech zadano dowodu, ze jestem matka
        mojego dziecka (mialam jeszcze paszport na panienskie nazwisko). Maz lecial z
        nami, wiec nie sprawdzalam czy by nas same przepuszczono przez odprawe. Radzono
        mi jednak zabierac kopie aktu urodzenia corki.
        Co do woreczkow, w naszym przypadku na kazdym lotnisku (Amsterdam, Krakow,
        Dortmund, Kolonia) egzekwowano nowe przepisy - ograniczone ilosci
        plynow/kosmetykow w przezroczystych woreczkach. Maz byl swiadkiem jak
        nieswiadome zmiany przepisow kobiety zostawialy fure drogich kosmetykow. Lepiej
        nie ryzykowac i do podrecznego wkladac to, co niezbedne.
        • maxijo Re: zdjecie dziecka 27.02.07, 21:47
          wlasnie, przy wjezdzie do Amsterdamu celnicy zasugerowali nam zmiane zdjecia
          malego w pasporcie. Zdjecie ma zalewdwie rok, ale stwierdzili ze wkrotce moga
          byc problemy, kiedy dziecko zmieni sie na dobre (juz ciezko bylo go poznac).
          Chyab jednak zrobie nowe zdjecie, bo kto ich wie...
          • kruszynka28 Re: zdjecie dziecka 27.02.07, 22:03
            I tu jest dziwna niekonsekwencja. Ja mam Bastiana wpisanego do mojego paczportu
            czyli jego zdjecia brak i nigdy nikt sie nie przyczepil. Przeciez wiadomo, ze
            malutkie dzieci szybko sie zmieniaja. To mamy im nowy paszport co rok wyrabiac?
            Nie wiecie do jakiego wieku mozna miec dziecko wpisane w paszporcie?
            • beba3 Re: zdjecie dziecka 28.02.07, 07:58
              Kruszynka!
              Oczywiscie sprawdz to ale wydja mi sie ze bardzo dlugo. Nawet chyba do
              pelnoletnosci dziecka.
              Moze sie myle! Ale jeszcze nie masz sie czym przejmowac...
            • lenkaaa Re: zdjecie dziecka - Kruszynka 07.03.07, 19:52
              Pytałam w Polskim konsulacie w Hadze i odpowiedziano mi, że nie ma przepisu
              ustalającego jak długo ( tzn. do jakiego wieku) dziecko może być wpisane w
              paszporcie rodzica. Ja też mam Emilię wpisaną w moim paszporcie i dopiero jak
              mój paszport straci ważność to wyrobię jej nowy, osobny paszport.
              Inna sprawa, że dziecko wpisane w paszport to tylko masa kłopotów - czego sama
              doświadczyłam. Parokrotnie już spędziłam godzinę a nawet półtora godziny przy
              odprawie paszportowej, bo pani nie umiała wydrukować karty pokładowej dla
              dziecka poniżej dwóch lat wpisanego w paszport, system jej odmawiał przyjęcia
              danych. Koszmar, naprawdę...
              • kruszynka28 Re: zdjecie dziecka - Kruszynka 07.03.07, 21:17
                Na innym forum wyczytalam, ze juz nie wpisuja do paszportu czyli pewnie bylysmy
                jednymi z ostatnich ;-) moze stad te problemy? Ja jeszcze nigdy nie mialam
                problemow ale poza Europa z mlodym nigdzie jeszcze nie podrozowalismy.
Pełna wersja