a.polonia
23.03.07, 15:16
Bosz, jaki mily byl, gadalismy ze 40 minut, az sie babki w poczekalni na mnie
dziwnie gapily jak wyszlam :P. Juz mialam go zmieniac, ale chyba dam mu
jeszcze jedna szanse :P. W kazdym razie "wymusilam" na nim cytologie
(oczywiscie powolujac sie na problemy, ktore mialam jeszcze w Polsce, nie ma
letko :)), pogadalimsy o tabletkach, o upadajacym morale dzisiejszych
nastolatek :P. A, i jeszcze wymusilam, zeby wymaz robila mi kobitka, wiec
umowi mnie z jakas swoja kolezanka po fachu, mily byl, ale to nie zmienia
faktu, ze oblesny :).