tijgertje
02.04.07, 22:33
Maz sie ze mnie smieje, ze wczesnie zaczynam, hehe... Zapisalam mlodego na
kurs "muzyka na kolanach". Tatus sie przymierza do jakiegos kursu na basenie,
bo plywanie to raczej nie moja dzialka. Dzisiaj bylam na pierwszych zajeciach
z mlodym. Normalnie plakalam ze smiechu, Kaspra to nie do szkoly muzycznej,
tylko do cyrku trzeba zapisac:-))) Zajecia trwaly ciut ponad pol godziny,
malutka grupka, dzisiaj tylko 5 dzieci z mamami, caly czas pani cos spiewala.
Piosenki krociutkie, powtarzane wielokrotnie w formie zabawy. Kasper przez
cale zajecia sie smial, nie chcial siedziec u mnie na kolanach, tylko sam
wszystko musial robic, w przeciwienstwie do reszty dzieci. JAk tylko mial
okazje, to pani pomagal, pierwszy byl do wszystkich zabaw. Dostalismy
wszystkie teksty piosenek z nutami, wiec mozna w domu pocwiczyc, na
pierwszych zajeciach bylo tego dosc sporo, ale na kolejnych bedzie przybywac
po 1-2 piosenki, reszta bedzie powtarzana. Musze sie przyznac, ze bylam dzis
bardzo zdziwiona. Wiem, ze Kaspra wszystko interesuje, ale zazwyczaj najpierw
musi "wybadac sytuacje", nie wiedzialam, ze mam takie przebojowe dziecko:-)))
Pekam z dumy:-))) Najlepszy numer mlody odstawil na zakonczenie zajec, nie
chcial isc do domu, bo jeszcze nie gral na pianinie, trabce, flecie, gitarze
i bebenku:-))) Powiedzial to pani z ogromnym wyrzutem w oczach. Pania biedna
totalnie zatkalo, musialam wytlumaczyc, co ja mam z muzyka i ze dziecko slowo
muzyka wiaze nie tylko ze spiewem i tancem, ale przede wszystkim z gra na
instrumentach:-)
Kurs to normalnie 10x po pol godziny, nam niestety zaczyna sie sezon
swiateczno-wakacyjny, wiec bedzie 8 albo 9 zajec, koszty u nas to 5E za
lekcje. Jestem bardzo zadowolona, zajecia sa odpowiednio urozmaicone,
material dopasowany do wieku i mozliwosci dzieci, pozwalajacy na rozne formy
aktywnosci i ekspresji. Kasper nie chcial wracac do domu, tatusiowi zdal
szczegolowa relacje dzwiekowo-wizualna:-))) Zastanawiam sie, czy nie poszukac
mu jeszcze czegos innego, zanim nie pojdzie do szkoly, bo bardzo chetnie
przebywa z innymi dziecmi i chce sie uczyc. Jak macie jakies propozycje, to
prosze sie podzielic:-) Czy wasze dzieci robia cos dodatkowo,
poza "przepisowymi" zajeciami w przedszkolu czy w szkole?