Dodaj do ulubionych

Samolotem z 1,5 dzieciatkiem???

08.05.07, 20:02
Planuje podroz z moim malenstwem Wizzair'em do Polski. Zastanawiam sie jak
sie przygotowac do tej wyprawy... Dowiedzialam sie, ze fotelik i wozek musze
nadac na bagaz. Czyli musze kupic nosidelko? Karmie piersia, wiec o pokarm
nie musze sie martwic. Jak wam sie udalo przetrwac podroz z takim malenstwem?
Jakies cenne rady?
Obserwuj wątek
    • flucha Re: Samolotem z 1,5 dzieciatkiem??? 08.05.07, 20:30
      Ja wrocilam z moim 3,5 miesieczniakiem, tez wizzair. Fotelik nadalam na bagaz i
      reszte podrozy przebyl na rekach. Jakos dalismy sobie rade. Mialam do tego
      jeszcze szsciolatka i dwie walizki. Nosidelko mialam , ale go nie mialam jak
      zalozyc, wiec dalam sobie spokoj ( mialam jeszcze plecaczek z dokumentami i
      bagaz podreczny, czyli torbe malucha, kocyk). Pozytywne jest to, ze wszedzie
      puszczali mnie pierwsza bez szemrania. Wszyscy starali sie pomoc, obsluga
      lotniska i obsluga samolotu
      • tijgertje Re: Samolotem z 1,5 dzieciatkiem??? 08.05.07, 21:14
        Nie oddawaj wozka na bagaz, tylko przy rekawie. Bylo juz o tyym kilka razy,
        wozek to wygoda, z dzieckiem w nosildelku nawet sie kawy nie napijesz, z
        wozkiem mozna wszedzie wejsc, sa przewijaki w toaletach dla inwalidow, bez
        problemu mozna tam wozkiem wykrecic, osobiscie bardzo polecam. Latalam kilka
        razy sama z mlodym , wozek to naprawde wygoda, chocby potem odebrac bagaz z
        tasmy, maluch w wozku nie krepuje ci ruchow. Jak juz ganiac po lotnisku, to
        tylko z wozkiem.
      • flucha Re: Samolotem z 1,5 dzieciatkiem??? 09.05.07, 08:43
        W Dortmundzie kaza oddawac na bagaz wozek. Po kontroli paszportowej mozna sobie
        wziac wozek lotniskowy, niestety jest to najprostsza parasolka, wiec dla tak
        malego dziecka sie nie nadaje. nie wiem jak na innych lotniskach. A Ty skad
        lecisz Sofi?
      • sofie555 Tijgertje Twoj watek.... 09.05.07, 09:33
        Czytalam Twoj watek u innej (spanikowanej) mamy przed lotem do PL. Rzeczywiscie
        przeoczylam fakt, ze niedawno ktos juz pytal o rady przed lotem. Ale z tego co
        piszesz; kiedy Ty lecialas z 2 mies dzieciatkiem to uzbroilas sie w maxi-cosi +
        podstawa wozka, az do pokladu samolotu. A czesc wozka- gondole- nadalas na
        bagaz? Jaka linia lecialas?
        • tijgertje Re: Tijgertje Twoj watek.... 09.05.07, 16:58
          Wtedy jak lecialam z 2-miesiecznym lobuzem to gondoli nie bralismy wcale. Przed
          wejsciem do samolotu oddalam stelaz na bagaz, a maxi cosi w samolocie poszlo
          gdzies do tylu kabiny, w jednym samolocie bylo sporo wolnych miejsc i
          zamontowano je nam na siedzeniu obok. Jak potem latalam, to mlody akurat byl
          taki duzy, ze w gondole ledwie wchodzil, wiec bralam juz spacerowke, ale bez
          maxi cosi. Stwerdzilam, ze na tygodniowy wyjazd musze sie niec ograniczyc z
          bagazem, potem wszystko jeszcze do samochodu sie musi zmiescic, jak nas ktos
          odbiera z lotniska.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka