Dodaj do ulubionych

kto nie chce drugiego dziecka ?

31.05.07, 10:58
Ciekawa jestem czy jest na tym forum ktoś, kto tak jak ja nie planuje więcej
dzieci oprócz jednego już posiadanego :o)
Dla ścisłości: przez całe życie uważałam, że "nie można" mieć tylko jednego
dziecka, że ja jak już się zdecyduję to będę miała przynajmniej dwoje. Tylko,
że teoria swoje a rzeczywistość swoje. Urodziłam pierwsze dziecko i po dwóch
latach roważań zdecydowałam, że cieszę się, że doświadczyłam co to takiego
macierzyństwo, ale powtarzać tego nie mam ochoty z wielu względów.
Ktoś jeszcze zapisze sie do klubu, czy zostanę sama ? :o)
Obserwuj wątek
    • nesla Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 11:18
      Dla mnie juz za pozno ;)
      Ja tez zawsze planowalam dwojke, najlepiej parke. Jak urodzila sie Milena to
      stwierdzilam - o rany TYLE roboty z jednym dzieckiem, TAKA odpowiedzialnosc i
      TYLE poswiecen, ze drugiego dziecka nie bedzie. Ale plany swoje, a rzeczywistosc
      swoje ;)
      A dlaczego Lenka nie chcesz wiecej dzieci, jesli mozna zapytac (skoro juz
      zakladasz taki watek), bo rozumiem ze nie CHCEC to co innego niz nie MOC (wtedy
      bym sie zastanowila czy pytac).
      • tijgertje Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 11:45
        No widzisz Nesla, Lenke trzeba do mnie na weekend przyslac, moze pojdzie w
        twoje slady:-)))
        A powaznie. Zdaje sobie sprawe, ze mozna nie chcec miec ilus tam dzieci i mozna
        nie chcec wogole dziei. Powody moga byc rozne, znam osoby, ktore dokonuja
        takiego wyboru z pobudek czysto egoistycznych i az mnie skreca, z drugiej
        strony jak widze kilka osob, ktore dzieci nie chcialy, ale zdecydowaly sie na
        maciezynstwo dlatego, ze maz chcial, to ja tym dzieciom bardzo wspolczuje i
        lepiej by chyba bylo, gdyby mamuski tak wspanialomyslnie zachciankom mezow nie
        ulegaly:-( Kazdy dokonuje jakis wyborow i dla mnie nie ma znaczenia, czy ktos
        mowi "dosc" drugiemu, trzeciemu, czy dziesiatemu dziecku. W powody nie ma sensu
        wnikac, bo jest to sprawa indywidualna i na decyzje sklada sie mnostwo
        elementow, ktorych z boku nie da sie objektywnie ocenic. Na pewno jest mi
        przykro, jak slysze, ze kolezanka nie chce wiecej dzieci, bo miala ciezki porod
        i podaje to za jedyna przyczyne decyzji. Przykro zwlaszcza dlatego, ze gdyby to
        ode mnie tylko zalezalo, to juz bym z piatke miala, a porod tez mialam z
        atrakcjami, wiec wiem dokladnie co przeszla. Teraz sie mi sprawy
        pokomplikowaly, bylam u domowego, ktory byla wielce zdziwiony, ze ktos mi
        zagrozil wozkiem inwalidzkim w kolejnej ciazy. No ale czasu wiele na pogaduchy
        nie bylo, wiec mamy wracac do tego tematu. Mam totalny metlik w glowie i juz
        sama nie wiem. Faktem jest, ze sie rozsypalam, zyje z bolem na co dzien, jednak
        czy kolejna ciaza bylaby mozliwa? Czy moja miednica i plecy to wytrzymaja, bo i
        bez ciazy coraz bardziej sie wykrzywiam? Czy lekarze rzucaja slowa na wiatr,
        czy sa w stanie dac mi chocy gwarancje, ze zrobia mi cesarke w razie czego?
        Przez rok zylam w swiadomosi, ze nie moge, teraz przez dlugi czas bede musiala
        sie zastanowic, czy chce zaryzykowac. Dzieci na pewno chce miec, tylko jakim
        kosztem? Zobaczymy. MAja mnie poustawiac, sprawdzimy, jak dlugo daje to efekty.
        Jak mnie trzeba bedzie ustawiac co miesiac, to niestety musze sie pozbyc reszty
        rupieci po mlodym.
        • a.polonia Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 11:56
          Tijger, a jakie to sa te "czysto egoistyczne" powody?
          I dlaczego Cie skreca?
          Chyba to indywidualna sprawa kazdej kobiety, tak?
          Rozumiem, ze jest Ci przykro i podchodzisz do tego bardzo osobiscie, ale to
          jest chyba indywidualna sprawa kazdej kobiety.

          Ja natomiast podziwiam kobiety, ktore w dzisiejszych zwariowanych czasach
          decyduja sie na dzieci i na dodatek udaje im sie pogodzic macierzynstwo z praca.
          Ja nie czulabym sie na silach.
        • martaj7 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 11:59
          "A powaznie. Zdaje sobie sprawe, ze mozna nie chcec miec ilus tam dzieci i
          mozna
          nie chcec wogole dziei. Powody moga byc rozne, znam osoby, ktore dokonuja
          takiego wyboru z pobudek czysto egoistycznych i az mnie skreca..."

          Naprawde wydaje ci sie ze kazda kobieta powinna rodzic dzieci bo jest do tego
          stworzona? Zapewniam cie ze istnieja osoby ktore znajduja spelnienie nie tylko
          rodzac i zmieniajac pieluchy...
          A nie jest egoizmem w stosunku do pierwszego dziecka zachodzic w druga ciaze,
          ktora tak jak piszesz moglaby zakonczyc sie twoim kalectwem?
        • go.ga Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 12:10
          > Zdaje sobie sprawe, ze mozna nie chcec miec ilus tam dzieci i mozna
          >
          > nie chcec wogole dziei. Powody moga byc rozne, znam osoby, ktore dokonuja
          > takiego wyboru z pobudek czysto egoistycznych i az mnie skreca,

          Dlaczego Cie skreca?


          > W powody nie ma sensu wnikac, bo jest to sprawa indywidualna i na decyzje
          >sklada sie mnostwo
          > elementow, ktorych z boku nie da sie objektywnie ocenic.

          Moze lepiej po prostu nie oceniac?
          • tijgertje Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 18:16
            go.ga napisała:

            > > Zdaje sobie sprawe, ze mozna nie chcec miec ilus tam dzieci i mozna
            > >
            > > nie chcec wogole dziei. Powody moga byc rozne, znam osoby, ktore dokonuja
            >
            > > takiego wyboru z pobudek czysto egoistycznych i az mnie skreca,
            >
            > Dlaczego Cie skreca?
            >
            >
            > > W powody nie ma sensu wnikac, bo jest to sprawa indywidualna i na decyzj
            > e
            > >sklada sie mnostwo
            > > elementow, ktorych z boku nie da sie objektywnie ocenic.
            >
            > Moze lepiej po prostu nie oceniac?
            >

            Dlaczego mnie skreca? Bo nie potrafie zapomniec o tym, co przeszlam i
            przechodze. I wyc mi sie chce, jak niektore znajome slysze, ktore nie chca
            dzieci, a powody podaja takie, ze widac, ze z dziecmi wiele do czynienia nie
            mialy. Ich sprawa. Ale mnie i tak skreca, bo w kwestii chcenia-nie chcenia
            dzieci nie potrafie w tej chwili brac udzialu w dyskusji bez emocji. Moze za
            nascie lat. A moze nigdy? Wiem, ze ludzie sa rozni i naprawde nie obchodzi
            mnie, jakie zycie dla siebie wybieraja. Jednakze niektore tematy sa po prostu
            drazliwe i opinie, jakoby posiadanie dziecka bylo najwieksza tragedia na
            swiecie (bo o tego typu wypowiedziach tu mysle) wala mie obuchem w drazliwe
            miejsca.
            Widze, ze ruszylam lawine. No i znowu musze leciec, jak ktos ma jakies
            watpliwosci to napisze wiecej wieczorem.
            • kasia157 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 20:22
              No to sie jeszcze wytlumacz, z tych egoistycznych powodow dla ktorych sie nie ma
              dzieci:)
              Wedlug mnie jest dokladnie na odwrot, chec posiadania dzieci jest chyba
              najbardziej egoistycznym instynktem w ludziach. Bo dla kogo rodzimy dzieci jak
              nie dla siebie?, dla meza?, dla "swiata"?, albo moze dla nich samych?. Czasami
              wlasnie dla dobra wszystkich nalezy egoizm zwalczyc i nie decydowac sie na
              kolejne dzieci.
              • nesla Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 20:46
                Kurcze, no co jak co ale posiadanie dziecka (dzieci) doswiadczam jak na razie
                jako cos najmniej egoistycznego w moim dotychczasowym zyciu. W ogole
                dyskutowanie o posiadaniu dzieci w kategoriach "egoizmu" uwazam za jakies chore.
                Przeciez nie kazdemu jest dane posiadanie dziecka, wydaje mi sie ze nie kazdy
                moze sie na takowe "zdecydowac", moze sie zdecydowac na NIE-posiadanie dzieci
                albo mozna sie zdecydowac na PROBY staran o dziecko. Nie przyszlo mi do glowy ze
                fakt, ze nie zdecydujemy sie na trzecie dziecko jest NIE-egoistyczne z mojej
                strony.. przeciez dla mnie jako rodzica to tylko wiecej roboty, wiecej energii i
                czasu i pieniedzy to kosztuje. Egoistyczniej (o ile juz w takich kategoriach
                rozmawiamy) czulabym sie gdybym wszystko cala swoja energie, czas i uwage
                skupiala wylacznie na sobie i wlasnych potrzebach, wygodach, ambicjach nie majac
                ochoty dzielic sie tym z moimi dziecmi.
                • go.ga Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 01.06.07, 11:05
                  >strony.. przeciez dla mnie jako rodzica to tylko wiecej roboty, wiecej energii
                  > i
                  > czasu i pieniedzy to kosztuje

                  >Egoistyczniej (o ile juz w takich kategoriach
                  > rozmawiamy) czulabym sie gdybym wszystko cala swoja energie, czas i uwage


                  > skupiala wylacznie na sobie i wlasnych potrzebach, wygodach, ambicjach nie
                  maja
                  > c
                  > ochoty dzielic sie tym z moimi dziecmi.

                  Nesla, to napisz mi, dlaczego w takim razie zdecydowalas sie na dzieci, skoro
                  to tyle poswiecen? Jednak chyba cos "dostajesz" w zamian, prawda?
                  Bo jakos trudno mi uwierzyc, zeby _ktokolwiek_ decydowal sie na dzieci, gdyby
                  dziecko oznaczaloby _tylko_ koniecznosc dodatkowej roboty. Wiele matek mowi
                  jednak o szczesciu, jakiego _one_ doswiadczaja codziennie dzieki swoim dzieciom.
                  • kasia157 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 01.06.07, 12:12
                    Mamy tu do czynienia z 3 wymienionym przypadkeim: rodzenia dzieci dla nich
                    samych. Poswiecamy sie dla nich, aby mogly czerpac radosc zycia,dzielic nasze
                    szczescie, odkrywac swiat otaczajacy nas, no i zyc w bajce tak jak i nam jest dane:)
                • nexus_of_a_crisis Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 01.06.07, 11:59
                  > Kurcze, no co jak co ale posiadanie dziecka (dzieci) doswiadczam jak na razie
                  > jako cos najmniej egoistycznego w moim dotychczasowym zyciu.

                  :-)
                  przekazanie swoich genów następnemu pokoleniu jest bardzo egoistyczne.

                  nex

                  ps. wiem, łatwo mi zabierać taki głos... ;-)
              • tijgertje Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 21:15
                kasia157 napisała:

                > No to sie jeszcze wytlumacz, z tych egoistycznych powodow dla ktorych sie nie
                ma dzieci:)

                Kilka zaslyszanychod znajomych przykladow:
                -obwisle piersi
                -szersze biodra
                -sterczacy brzuch
                -koniecznosc rezygnacji (chocby na krotki okres czasu) z :alkoholu, papierosow,
                aerobiku...

                Powodow moze byc cala masa, ale rezygnacja z dzieci tylko dlatego, ze sie sobie
                figure zepsuje (chocby na kilka miesiecy) jest dla mnie zupelnie niezrozumiala.
                Jezeli ktos nie potrafi z niczego zrezygnowac, to rzeczywiscie dzieci miec nie
                powinien. Dla ich dobra. Nie twierdze, ze kobiety maja byc maszynkami do
                robienia dzieci. Jedne spelniaja sie w maciezynstwie, inne w pracy, jeszcze
                inne godza obie rzeczy, a sa i takie, ktorym maciezynstwo nie jest pisane, czy
                to z wyboru czy z musu. I wcale przez to nie sa w jakis sposob "gorsze". Jezeli
                ktos dokonuje wyboru, potrafi z tym zyc i za iles tam lat go nie zaluje, to
                jakikolwiek by to wybor nie byl, jest wyborem slusznym.
      • lenkaaa Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 11:53
        Nie wymienię wszystkich, bo niektóre są zbyt osobiste aby pisać na forum, ale
        tak dla przykładu: jednym z ważniejszych jest to, że nie wyobrażam sobie
        znalezienie sie ponownie w sytuacji z pierwszej ciąży gdy wyniki echo i krwi
        wskazywały na możliwość ciężkiej choroby genetycznej (ryzyko 1:5 !!!!), to
        czekanie na wyniki vlokken test było najgorszym koszmarem mojego życia. Poza
        tym ja chyba nie jestem odpowiednio psychicznie skonstruowana do zajmowania się
        maleńkimi dziećmi, trudno przychodziło mi poznawanie smaków macierzyństwa i
        dopiero chyba tak od 18 miesiąca bezgranicznie zakochałam się w córce. A może
        po prostu jestm egoistką, której z trudem przychodzi poświęcanie się i
        rezygnowanie z własnych przyjemności, sama się czasem zastanawiam...???
        Ot, tak w najwiekszym skrócie odpowiedziałam :o)
        • beba3 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 12:47
          Mozliwosc choroby genetycznej to bardzo powazny powod. I tego juz nie
          wykluczysz przy drugiej ciazy. Rozumiem to.
          Wspolczuje bardzo tego oczekiwania na wyniki! U mnie tez bylo podobne
          oczekiwanie ale chodzilo o blad w odczycie, na szczescie. I nie o genetyke
          chodzilo.
          Co do drugiej kwestji: to znam sporo osob ktorych nie 'kreca' noworodki czy
          niemowleta a juz takie chodzace, myslace i gadajace, bardzo.
          Jesli chodzi o odpowidzialnosc w stosunku do dzieci ktore sie juz posiada to
          jest to cenna rzecz!
          Nie wyobrazam sobie co by bylo gdyby mi lub mezowi cos sie stalo. Jak to
          wplyneloby na dzieci, jak by sobie poradzily.
          Pragnienie posiadania kolejnego dziecka a rozsadek to dwie rozne rzeczy. Dobrze
          gdy posluchamy sie czasmi tego drugiego i swoje egoistyczne pragnienia ukrucimy
          ze wg na dzieci/dzicko ktore mamy, ze wg na meza.
          Tak na to tez mozna spojrzec.
          No bo po co mamy dzieci: dla siebie czy dla nich?
          Nad ryzykiem trzeba sie zastanowic. I jezeli takie jest, to co bedzie kiedy
          sprawdzi sie najgorsza wizja?
          Oczywiscie nie chodzi o to aby patrzec na wszystko w czarnych barwach, bo nikt
          by sie nie zdecydowal na dzieci czy na zwykle wyjscie z domu. Zawsze sie moze
          jakies nieszczescie napatoczyc ale jak pisze Lenka: takie 1 do 5 to sporo...
          • lenkaaa Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 21:44
            Wiesz, tak już zupełnie szczerze, to ja się po prostu boję, że mogłabym urodzić
            chore dziecko, bo uważam, że nie poradziłabym sobie z tym psychicznie...
            Niby każda starająca sie o dziecko para powinna wziąć po uwagę teoretyczną
            możliwość, że dzieco może być chore, ale prawda jest taka, że sie o tym nie
            myśli, bo każdy ma nadzieję, że ciąża będzie bezproblemowa. Ja też byłam o tym
            święcie przekonana i dlatego gdy usłyszałam po raz pierwszy, że wyniki są
            niepokojące, to myślałam, że sie przesłyszałam, bo przecież "jak to?", nie tak
            to sobie planowałam....
            Najlepsze w tym wszystkim jest to, że dziecko urodziło sie zdrowe i lekarze nie
            potrafią wyjaśnić dlaczego u pewnego procenta kobiet wyniki badań wskazują na
            ryzyko Downa mimo, iż płód tak naprawdę jest zdrowy i dzieci rodzą się zdrowe.
            Nie mniej jednak trauma jaka przeszliśmy z mężem czekając na wyniki badań i te
            wszystkie rozmowy co zrobimy jeśli okaże się, że dziecko będzie
            chore....niekończące się dyskusje na tematy moralne... Nie wyobrażam sobie tego
            ponownie....


            "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
            !!! moje ulubione !!!
    • martaj7 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 11:33
      Ja nie planuje. Jestem prawie 4 i pol roku po pierwszym, coraz mlodsza nie
      jestem...i fakt posiadania drugiego dziecka coraz bardziej sie oddala...Jestem
      zadowowlona ze moja corka robi sie partnerem do rozmowy, ze dorosleje i
      madrzeje. Z drugiej strony nie wyobrazam sobie zycia bez pracy nawet na kilka
      miesiecy...Wiec kolo sie zamyka.
        • flucha Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 13:46
          Rozumiem wyszystkich, kazdy robi jak uwaza.
          Ja od malego:) no moze nastolatki wiedzialam, ze chce miec wiecej niz jedno
          dziecko, sama jestem jedynaczka i nie znosze tego faktu. W dziecinstwie, bo
          zawsze w domu sama i nie bylo z kim pogadac i z kims sie pobawiac, w
          starszenstwie nie bylo z kim pogadac, no i ostatnie, mozna liczyc tylko na
          rodzicow. A ile razy marzylam o siostrze lub bracie kiedy juz mialam swojego
          synka, zeby np. ktos zostal z malym wieczorem( to juz taka abstrakcja, bo nie
          wiadomo, czy rodzenstwo w ogole chcialoby zostawac z moimi dziecmi albo jak
          nasze losy potoczylyby sie:))
            • martaj7 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 14:43
              Naprawde? Hmmm...To znaczy, chesz powiedziec ze ty tez sie starzejesz?
              Nigdy bym sie nie domyslila:)

              Mialam na mysli ze mam mniej czasu na ewentualne podjecie decyzji i "proby"....
              A moja sytuacja na dzien dzisiejszy nie zwiastuje abym byla gotowa zmienic
              zdanie w ciagu najblizszych 2-3 lat.
              • maxijo Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 14:57
                ja chce i nie chce. Wolalabym miec dwojke niz jedynaka, ale nie mam gwarancji
                ze kolejne bedzie mniej absorbujace, a ja zechce poswiecic nieco wiecej czasu
                sobie i nie byc do bolu nadopiekuncza matka. Czuje sie czasami zmeczona,
                psychicznie przede wszystkim, nie wiem czy posiadanie dwojki poglebiloby ten
                stan. Waham sie, raczej jestem za drugim, maz nie, za bardzo angazuje go chyba
                w wychowanie:))
      • ada9611 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 15:18
        POpierwszym porodzie,myslalam ze syn bedzie jedynakiem,ciezki porod,,dlugo
        myslam tak oklo 4 lat,gdy jednak juz bardzo pragnelam miec drugie ,nie moglam
        zajsc ,po wielu miesiacach ,szczesliwie zaszlam,przezylam,nie karmilam
        piersia ,ale moje dzieci to moje zycie ,ale kazda kobieta ma swoj wybor,drugie
        dziecko urodzilam gdy milam 28 lat ,wiec juz tka ,,mloda ,,nie bylam,ale kazdy
        ma swoje prawo wyboru.
          • lenkaaa Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 19:09


            > drugie dziecko urodzilam gdy milam 28 lat ,wiec juz tka ,,mloda ,,nie
            bylam,ale
            >
            > kazdy ma swoje prawo wyboru.
            >

            No to ładnie "wygarnęłaś" wszystkim mamom które PIERWSZE dziecko miały po 30-
            ce, HI, HI, HI... ;;o)))))))
            • kasia191273 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 21:22
              wygarnęła np. mnie;) Rodząc Ninę miałam 33 lata. Jeśli zdecyduję się na drugie,
              będę miała pewnie 36- a to już nie jest zabawne...I decyzja będzie z rozsądku-
              dla dobra dziecka. Bo też jestem jedynaczką i całe życie było mi smutno i
              samotnie.
              • zuzka71 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 21:53
                rany babki przestancie co...rodzac pierwsze mialam 32 teraz przy drugim to juz
                jestem stara baba, ciaza musi co zagrozona bo po 36 r.z. litosci;P
                a wogole to lenka taki klub to nie moglas se wczesnoiej zalozyc? dla mnie za
                pozno;)) w sumie zapisalabym sie. ta ciaza jest wlasnie z rozsadku....na
                starosc;) i nie dla siebie, zmajstowalam sobie rodzenstwo dla jedynaka
                poprostu, wiem ze mlody bedzie opiekunczym starszym bratem teraz, potem
                przyjacielem i wsparciem na doroslejsze lata. ja nad gorbem to juz musze tak
                myslec;P
              • azza4 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 21:57
                O kurcze!jak tak Was czytam to sie zastanawiam czy ja nie za lekko do sprawy
                podchodze.Zawsze chcialam dwoje i to sie nie zmienilo a jest 3 miesiace po
                porodzie.Malo tego.Jak patrze na ta moja kruszyne to juz bym jej chciala
                zapewnic towarzystwo.I pewnie dlugo nie bede czekac:).Planuje karmic do pol
                roku i zaczynamy starania.Pierwszej mlodosci nie jestem (33)kariery juz raczej
                nie zrobie.Wobec tego bede sie realizowac jako matka Polka-Holenderka:)))
                Zreszta,dzieci to jest to co mi daje najwieksze spelnienie.Nawet po ciezkim
                porodzie nie pomyslalam,ze nigdy wiecej tylko,ze-kurcze,znowu bede to
                przechodzic za jakis czas.
    • minka5 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 22:15
      ada9611 napisala:

      POpierwszym porodzie,myslalam ze syn bedzie jedynakiem,ciezki porod,,dlugo
      myslam tak oklo 4 lat,gdy jednak juz bardzo pragnelam miec drugie.....


      PRAGNELAM.... czy pierwsze czy drugie czy piate.... Logika chyba nie jest tu
      zbyt przydatna. Chyba tylko faktycznie przy realnym zagrozeniu komplikacjami.

      Poczucie przymusu 'posiadania' drugiego dziecka (jako rodzenstwa - bo inaczej
      dziecku bedzie smutno i moze w zyciu samotnie) wydaje mi sie troche jakby od
      zlej strony. To drugie chyba nie powinno byc owocem logicznych przemyslen, a
      powinno byc tak samo mocno chciane jak pierwsze. Jezeli nie ma wlasnie tego
      pragnienia, to moze lepiej nie?
      • anitax Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 31.05.07, 22:50
        Bardzo chcialabym miec drugie, a najlepiej blizniaki. Niedawno zmienilam prace,
        wiec musze jeszcze troche poczekac. Wiem jednak, ze zadne sukcesy zawodowe nie
        dadza mi takiej satysfakcji jak usmiech dziecka. Troche mnie to zaskoczylo, bo
        jeszcze kilka lat temu myslalam tylko o karierze. Teraz widze, ze mozna
        wszystko pogodzic. Bo nie wyobrazam sobie, ze moglabym siedziec w domu dluzej
        niz kilka miesiecy i pozniej pracowac na pol etatu.
        • ada9611 sorry ,ja nikogo nie chcialam urazic 31.05.07, 23:03
          SORRY ,tu nie chodzilo mi aby kogos urazic,to sie wiazlao do mnie,chyba za
          namowa rodzinki w polsce,gdy 26 latki maja juz po dwojke dzieci [moja
          rodzinka].nie linczowac mnie prosze,pisalam szybko,jak zwykle ,wiec nikomu nie
          chcialm dogryzc.
              • azza4 Re: lenkaaaaaaaaaa 01.06.07, 07:58
                Ha,ha.W Polsce mnie juz "pogrzebali"w wieku 26 lat!Do tego czasu jeszcze byly
                delikatne podpytywanki a potem uznali,ze juz nie ma sensu chyba.Tutaj,jak
                mowie,ze pozno urodzilam pierwsze to sie dziwia,ze niby normalnie(?).Takze
                uwazam,ze wiek ciazowy jest elastyczny a poza tym ponoc sie wydluza.
                • nexus_of_a_crisis Re: lenkaaaaaaaaaa 01.06.07, 12:10
                  > Takze
                  > uwazam,ze wiek ciazowy jest elastyczny a poza tym ponoc sie wydluza.

                  pewnie że się wydłuża. w średniowieczu to nastolatki rodziły dzieci.

                  z drugiej strony słyszałem też że kazde następne pokolenie zaczyna dojrzewać
                  wcześniej i trwa to krócej. nie mam nic na poparcie tej tezy - po prostu
                  zasłyszane gdzieś. podobno tak się przejawia ewolucja. btw: oglądałem wczoraj 10
                  albo 11 serię south park - jest też odcinek o ewolucji, całkiem niezły, ale na
                  kolana rzuciło mnie wychowywanie cartmana :-) nie dali rady school counsellor,
                  super niania, aż do pracy wziął się treser psów :-) polecam, poza ubawem po
                  pachy - na prawdę daje wiele do myślenia.

                  nex
    • efkamarchefka2 Re: kto nie chce drugiego dziecka ? 01.06.07, 13:27
      ej, no Babki - dajcie pokoj!
      ostatnio rozmawialam z kolezanka i jej sasiedzi sobie dzidziusia piatego
      sprawili - ona ma 49 lat on 59, a Wy tu o 30-stkach mowicie, ze za stare.
      swoja droga ja mialam Sare w wieku 22 i uwazam, ze bylam za mloda, teraz z
      drugim 33 i dla mnie jest ok. chyba wszystko zalezy od dojrzalosci emocjonalnej
      kazdej kobiety - jedne majac 19 lat sa gotowe inne musza poczekac nawet 20 lat
      dluzej. wazne, zeby wybor byl swiadomy, a dziecko oczekiwane i kochane.
      marta, lenkaa - pocieszylyscie mnie, dzieki. mam nadzieje, ze moje dzieci tez
      beda mialy swietny kontakt, pomimo tej roznicy wieku. jeszcze gdyby
      dziewczynka, to moze byloby latwiej, ale jak bedzie chlopiec... zobaczymy.
      staramy sie z nia duzo rozmawiac i chyba to dziala, bo na poczatku byl troche
      bunt, a teraz czesto glaszcze moj brzuch i sie przytula. wierze, ze bedzie
      dobrze.
      pozdrawiam wszystkie mamy w Dniu Dziecka - i te mlodsze i te starsze.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka