kasia191273
31.05.07, 23:42
Abstrahując od planów dot. drugiego dziecka mocno po trzydziestce, które może
pokrzyżować wszelkie plany, mam pytanko niedzieciowe: ile są warte te
przeróżne studia/kursy typu NTI, LOI itp.? Za rok będę magistrem
niderlandystyki, tym samym nawet magistrem podwójnym, ale tak naprawdę zawodu
jako takiego nie posiadam poza tym, jaki teraz uprawiam, ale chciałabym
zmienić;) Myślałam o jakiejś pracy administracyjno- biurowej, księgowość to
chyba za wysokie loty dla mnie? Studia uniwersyteckie fajne, ale one dbają
tylko o tzw. denkniveau, nie oferując w zamian praktycznego fachu. Czy
ukończenie takiego rocznego czy dwuletniego kursu korespondencyjnego jest tu
w ogóle honorowane i czy podobne szkoły są na poziomie? Pytam, bo z polskiego
podwórka znam tylko słynne ESKK, o którym nie mam zbyt dobrego zdania...