Trudne pytania; zaczyna sie:-)))

19.06.07, 21:36
Moj urwis odkryl potege wyrazenia: "WAT IS DAT???" Wiem, ze to dopiero
poczatek, bo potem bedzie "Waroooom???", ale mimo, ze to dopiero kilka dni,
to juz swira mozna dostac:-) Mlody pyta o wszystko, po 1000 razy o to samo i
momentami czlowiek zaczyna glupiec, bo nie wiadomo w koncu o co mu chodzi:-/
Czasem wyjedzie z czyms takim, ze nie wiadomo, z ktorej strony to ugryzc.
Wczoraj ogladal bajke, w piosence uslyszal": Het wordt een nieuwe trend" i
natychmiast wyjechal: "Mama, wat is dat? een nieuwe trend???" Mame z deka
zatkalo, wyjasnila, jak umiala, przy okazji odpowiadajac na kolejne
kilkanascie "wat is dat???", ufff... Nie znacie jakiejs encyklopedii dla 3-
latkow z "gotowcami"? Az sie boje pomyslc, czym mnie dzieciak jszcze
zaskoczy (na klasyczne "skad sie biora dzieci" bede przygotowana).
Wpisujcie trudne pytania maluchow, niech sie czlowiek przynajmniej przygotuje
zawczasu na niektore:-)))
    • minka5 Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 19.06.07, 22:26
      Dlaczego liscie sa zielone?

      A czy ty tez kiedys umrzesz?

      Dlaczego ta mucha siedzi na tej drugiej?

      No...... setki innych

      Pozdrawiam.
    • martaj7 Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 20.06.07, 08:01
      Hm...A co bys odpowiedziala na glosno zadane pytanie, w autobusie pelnym ludzi:
      Kiedy pojdziemy odwiedzic tatusia w wiezieniu?
      • zuzka71 Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 20.06.07, 09:46
        rany to w koncu tatusia agaty posadzili???;))

        tak mi sie na szybko przypomnialo:
        (ja) leo siaj do stolu, obiad gotowy
        (leo)dlaczego?
        (ja) co dlaczego ze obiad gotowy czy ze do stolu?
        inna wersja mojej odp:
        bo jest pora na obiad, ale wtedy zaczyna sie wiazanka dalszych
        dlaczego...dochodzimy do potrzeby jedzenia, trawienia, rosniecia itd, smakow, ranyy
        a co to jest to jeszcze dluuugo bedzie trwalo...
        • martaj7 Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 20.06.07, 09:49
          zuzka71 napisała:

          > rany to w koncu tatusia agaty posadzili???;))

          Spodziewalas sie tego?:):):)
          • zuzka71 Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 20.06.07, 09:55
            no wiesz po ostatnich ekscesach z kulkami mlodego i komentarzu tatusia agaty to
            juz mnie nic nie zdziwi;)))
            • martaj7 Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 20.06.07, 11:44
              Kierda:)
              • lenkaaa Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 20.06.07, 14:23
                martaj7 napisała:

                > Kierda:)
                ***********
                ROTFL !!!!!
                :PPPPPPPPPPPPPP
                • zuzka71 Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 20.06.07, 19:53
                  smiej sie smiej, to juz jest nas trzy wyepitetowane;))
                  • lenkaaa Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 20.06.07, 20:37
                    Toteż dlatego wlaśnie się śmiejem !!!
                    Lenka - też Kierda :P
    • lenkaaa Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 20.06.07, 10:57
      Tgrys, w takim razie proponuje lekturę forum "moje dziecko powiedziało",
      niektóre teksty powalaja ze śmiechu i znajdziesz też przy okazji różne pytania
      jakie zadają dzieci :D Polecam na poprawę humoru z rana :o)
      • azza4 Re: Trudne pytania; zaczyna sie:-))) 20.06.07, 11:33
        O psia krew.Biore sie ostro za nauke jezyka bo jak jeszcze zacznie mieszac
        polski z holenderskim w tych pytaniach to bedzie sie dzialo:))).
        • lenkaaa Pytanie do Tygrysa 20.06.07, 14:26
          Właśnie, Tygrys, chciałam zapytać: jak Kasper pyta się Ciebie o coś po
          holendersku to tłumaczysz zawsze po holendersku, czy po polsku ? Bo rozumiem,
          że w domu pod nieobecność Taty rozmawiacie po polsku.
          Takie pytanie przyszłościowe, bo się zastanawiam jak odpowiadać dziecku w
          przyszłości jaśli spyta o znaczenie słowa lub zwrotu nie-polskiego.
          • tijgertje Re: Pytanie do Tygrysa 20.06.07, 17:05
            Mlody do mnie skubany o polsku nie chce gadac. Ludzie sie czasem dziwnie
            patrza, jak on do mnie po ichnemu, a ja odpowiadam po polsku. Czasem, jak
            przytrafi mu sie jakies nowe slowko i sie kloci, ze to jest cos tam, to mu
            tlumacze, ze np tata mowi tafel, a mama mowi stol. Zna troszke slow po polsku,
            ktorych nie zna po holenddersku i czasem wyjezdza z jakims mieszanym tekstem do
            taty. Ubaw wtedy jest po pachy, bo tatus po polsku pojedyncze slowka tylko
            umie, a mlody sie zlosci, ze tata nie wie, o co mu chodzi:-) Jak umie
            przetlumaczyc, to ejszcze pol biedy, ale czasem tata wzywa mnie na ratunek:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja