Obrot zewnetrzny na glowke.

20.06.07, 14:13
DZiewczyny, czy ktoras z was miala robiony taki obrot? Jak to wyglada? Trzeba
sie zgadzac? Bo moj ginekolog mowi tak o tym jakby nie bylo mozliwosci
sprzeciwu. W sumie to sie mniej boje porodu a bardziej tego obracania.
Piewszego porodu tez sie nie balam. Lekarz powiedzial, ze porod posladkowy
nie wchodzi w gre bo mialam wczesniejszy porod w vaccum i mam cukrzyce
ciazowa, a wiecie jak oni tutaj chca uniknac cc. Z drugiej strony wiem, ze
sluzba zdrowia na poziomie wyzszym od huisartsa jest na najwyzszym swiatowym
poziomie i powinnam zaufac lekarzowi.
    • azza4 Re: Obrot zewnetrzny na glowke. 20.06.07, 14:50
      Ja mialam i gdybym wczesniej wiedziala jaka to rozkosz-skurcze to bym sie nie
      zgadzala i z glowy.A tak to dwa razy przekrecanie i na koncu i tak cc bo moja
      tancerka sie uparla ,ze nie bedzie lezec glowa w dol i w czasie porodu byla
      lekko przesunieta i nie wpasowala sie.Teraz to mi latwo gadac ale wyobrazam
      sobie ,ze bijesz sie z myslami.Pisalam o tym w tym watku
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=56178091&a=58174695
    • tijgertje Re: Obrot zewnetrzny na glowke. 20.06.07, 17:23
      Nie musisz sie zgadzac na obracanie dziecka! Obrot zawsze wiaze sie z pewnym
      ryzykiem i przyjemny nie jest. Moja sasiadka tez miala 2 razy dziecko ulozone
      posladkowo, za pierwszym razem pozwolila na obracanie, bo koniecznie chciala
      rodzic w domu, nic z tego nie wyszlo, skonczylo sie przedwczesnym porodem w
      szpitalu (po odwracaniu miala kilka dni slabe skorcze, ktore z dnia na dzien
      sie nasilaly i urodzila 4 dni pozniej. Teraz gin tez chcial odwracac, ale sie
      nie zgodzila, chciala rodzic naturalnie, ale dziecko byl za duze i skonczylo
      sie cesarka. Nie daj sie zmusic do czegos, czego nie jestes pewna. Na sile ci
      dziecka nie obroca, rozmyslic mozna sie nawet tuz przed zabiegiem i nie moga ci
      nic zrobic.
    • m.tobor Re: Obrot zewnetrzny na glowke. 28.06.07, 23:05
      Poszlam wczoraj do szpitala zdecydowana na ten obrot. Pani zaczela mnie
      podlanczac do ctg i spytala co bym chciala a ja jej na to ze chcialabym, zeby
      mi tego nie robili, a ona na to, ze spoko i ze nie ma przymusu. Przyszla
      polozna, stwierdzila, ze szansa obrotu przy tej ilosci wod (malej) jaka mam
      wynosi ok 20% i ze dobrze ze nie chce, bo jej zdaniem intuicja matki jest
      najlepszym doradca. Tak wiec termin cesarki ustalilismy na 18 lipca, tydzien
      przed data wyliczona. W nocy natomiast mialam falszywy alarm i tez wyladowalam
      w szpitalu. Mialam prawie 3 godziny skurczow co 3 minuty, a potem nagle
      przeszly ot tak sobie. To nie jest moj pierwszy porod, wiec wiem, ze to byly
      prawdziwe skurcze, zreszta ctg tez to wykazalo. Ciesze sie jednak, ze to tylko
      falszywy alarm. Oby mi sie wiecej takie nie zdarzyly.

      Jeszcze chcialam dodac, ze ciesze sie ze moje dzieci sie tutaj rodza bo tu nie
      trzeba szukac "szpitala przyjaznego matce" zeby byc traktowanym jak czlowiek.
      Wiem, ze tutejsza sluzba zdrowia na poziomie huisartsa pozostawia wiele do
      zyczenia, ale jesli chodzi o opieke specjalistyczna bo przynajmniej ja jestem
      ogromnie zadowolona.
      • azza4 Re: Obrot zewnetrzny na glowke. 29.06.07, 07:17
        Dobrze,ze juz masz to za soba.Skonczylo sie jak skonczylo ale pewnie oczekujac
        na zabieg przeszlas nerwowke.A moze dzidzia zrobi jeszcze niespodzianke i
        fiknie w ostatnim momencie:)?Ja za wszelka cene chcialam uniknac cesarki i nic
        z tego nie wyszlo.Nastepnym razem ani mysle sie godzic na jakies obracania.W
        skrytosci licze,ze sytuacja sie powtorzy i spokojnie zrobia mi cesarke:)))
        Powodzenia w takim razie i daj znac jak dziedzia bedzie juz na swiecie:)
Pełna wersja