koniec popoludniowej drzemki...

28.06.07, 22:43
Ciekawam bardzo kiedy wasze maluchy zrezygnowaly z popoludniowej drzemki.
Moje dziecie (2lata 1 miesiac) juz od tygodnia nie spi w ciagu dnia. Troche
mi szkoda tej godziny i 20 minut ktore mialam tylko dla siebie w ciagu dnia,
ale z drugiej strony teraz juz o 20:00 spi jak zabita a budzi sie pomiedzy 8
a 9 rano - wiec w sumie nie ma co narzekac :o)
A jak to bylo u was ?
    • nesla Re: koniec popoludniowej drzemki... 28.06.07, 23:54
      Wiesz co, Milena przestala spac w dzien tez jakos tak w wieku ponad 2 lata, ale
      nie dlatego ze juz nie potrzebowala spania, ale dlatego ze zaczela to uwazac za
      strate cennego czasu, ktory wolala przeznaczyc na zabawe. Konczylo sie to tak,
      ze albo zasypiala na kanapie, albo w samochodzie, albo o godzinie 18tej byla juz
      tak wykonczona ze robila sie nieznosna. Wiec wznowilam popoludniowa drzemke i
      czy mala chce czy nie to klade ja na lozku w jej pokoju, zaciemniam zaslonami i
      zostawiam ja tam. Przewaznie jak wracam po godzinie to spi jak susel, po dwoch
      juz ja sama budze jesli nie jest obudzona. Czasami nie spi, ale wtedy sobie lezy
      i spiewa piosenki, albo "czyta" ksiazeczki. Dziecku w tym wieku potrzeby jest
      jeszcze moment wyciszenia w ciagu dnia, wtedy mozg duzo lepiej chlonie nowe
      informacje.
      Acha, spac chodzi tez o 20-tej a wstaje o 7-mej. A ja jestem kompletnie
      rozregulowana teraz przez te karmienia :/
      • monikat4 Re: koniec popoludniowej drzemki... 29.06.07, 10:06
        Moja mala ma 2,5roku i jeszcze spi ok.2godz po poludniu,a wieczorem zasypia
        ok.20,20.30.Zdarzaja sie dni,ze nie spi w dzien,ale wtedy jet bardzo zmeczona
        i nieznosna,wiec nadal potrzebuje snu w ciagu dnia.Wszystko zalezy od
        dziecka,mojej znajomej corka nie spi w dzien juz odkad skonczyla rok,jest
        bardzo zywym i energicznym dzieckiem.Ja sie ciesze,ze moja jeszcze spi oby tak
        bylo jak najdluzej,mam wtedy chwile w ciagu dnia dla siebie.
        • martaj7 Re: koniec popoludniowej drzemki... 29.06.07, 10:35
          Agata nigdy nie potrebowala za duzo snu, niestety. Chyba odkad skonczyla roczek
          nie zasnela juz w dzien. A i przed tem to byly raczej 15 minutowe drzemki.
          Majac 4.5 roczku spi okolo 10 h na dobe.
          • maxijo Re: koniec popoludniowej drzemki... 29.06.07, 13:20
            lenkaa, chyba cos za cos. Jesli Emilka nie jest marudna moze faktycznie jest
            jej drzemka niepotrzebna. Masz przynajmniej wieczor wolny.
            Moj maly chodzi spac z trudnoscia po 21, o 5 zaczyna sie krecic, o 6 wstaje,
            rzadko robi wyjatki i wstaje nieco pozniej. No i budzi sie w nocy. Spi
            wprawdzie 2 godziny w dzien, ale bez tej drzemki bylby nie do zniesienia, bawi
            sie zbyt intensywnie i traci duzo energii, jest super zmeczony po 5-6 godzinach
            zabawy.
            Ja wole moja opcje, bo o 6 wstaje maz, o 18 tez jest juz maz:)) a ja mam
            przerwe popoludniowa dla siebie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja