podejrzane typki na placyku :(

31.08.07, 12:16
dziewczyny pomozcie mi ocenic sytuacje, moze powiecie ze jestem przewrazliwiona, ale wkurzylam sie ostatnio na placu zabaw (w duzym miescie, w duzym parku, gdzie hektarow zieleni co niemiara)

bylam z kolezanka i jej dziecmi i z moim smykiem na placu zabaw - jak wczesniej wspomnialam w ogromnym parku, i miala miejsce taka sytuacja, przyszedl tam starszy pan - bez zadnego dziecka, rozejrzal sie wkolo, wyciagnal kocyk, rozebral sie do pasa, natarl kremen na blyszczaco i wyciagnal sie na kocyku (skrawek zieleni przy placyku, a przeciez ma do dyspozycji wiele innych naslonecznionych miejsc w tymze parku)

o co mi chodzi - o to ze juz mialam leciec zwrocic uwage; ale no dobra mamy wolnosc jednostki, kazdy moze lezec tam gdzie mu sie podoba - pomyslalam sobie wtedy, kiedy ten facet tak sie tam nacieral, ze moze to jakis zboczeniec, wielbiciel malych dzieci i sie przychodzi niezdowo 'doladowac', sama ta mysl wydala mi sie nieznosna. pies kolezanki na koniec faceta obszczekal ;)))

drugi przypadek to taki ze na ten sam plac zabaw przychodza jakies podejrzane typki, rowniez bez dzieci, siadaja na laweczkach, dymia papierochy i.... robia zdjecia biegajacym dzieciakom (no wlasnie nie dwonia, nie smsuja tylko ostentacyjnie foca maluchy) co byscie zrobily? zawiadomily kogos? po tym parku chodza patrole, ale nie chialabym zeby mnie ktos uznal za nawiedzona

mlody lubi ten plac, ale mi sie juz przestal wydawac bezpieczny, jest przy ulicy, no i te podejrzane typki, wystarczy nieuwaga i dziecka nie ma. moze jestem przewrazliwiona bo zyje w takim kraju gdzie procent porwan i zaginiec jest bardzo duzy, a pedofilow tez nie brakuje :(((
    • lenkaaa Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 12:38
      corneliss napisała:

      moze jestem przewrazliwiona bo zyje w takim kraju gdzie procent
      porwan i zaginiec jest bardzo duzy :(((

      Serio, nie wiedzialam o tym :-(
      Co do robienia zdjec dzieciom przez obcych i zglaszania tego
      Policji - mysle, ze wszystko zalezy od aktualnego klimatu panujacego
      w kraju. Nie wiem jak jest teraz w Holandii, bo niestety nie ogladam
      tubylczej telewizji...
      Dla porownania i przykladu napisze jak jest teraz w UK. Tam w
      szkolach i przedszkolach nauczycielom i opiekunom nie wolno dotykac
      dzieci. Dlatego nie przyjma do przedszkola dziecka ktore zalatwia
      sie w pieluche, bo jak tu zmienic pieluche bez dotykania ? Jesli
      dziecko sie przwroci i placze, opiekun nie podejdzie i nie przytuli,
      nie pocieszy, zeby nie zostac podejrzany o "zly dotyk". Sa tak
      przewrazliwieni, ze gdybys zglosila ze ktos fotografuje dzieci, to
      pewnie by sie Policka tym zajela.
      To tyle mojej refleksji.
    • tijgertje Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 12:48
      Mysle., ze zwlaszcza to focenie dzieciakow warto zglosic na policje.
      Jest jakis numer, na ktory mozna dzwonic anonimowo.
    • nesla Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 13:06
      Z tym gostkiem to mu nic nie zrobisz, mozesz zapytac ewentualnie dlaczego
      wybiera miejsce obok placyku gdzie bawia sie dzieci aby pokazac swoj tors,
      uprzejmie zapytac, ale jak ma troche oleju w glowie to mu sie glupio zrobi, a
      jak nie to sie dowiesz co zacz i zmienisz placyk.
      A co do robienia zdjec dzieciom to jest to dla mnie niedopuszczalne. Nigdy bym
      sobie nie pozwolila na fotografowanie dzieci bez zgody rodzicow, jedno co robie
      to foce MOJE wlasne dziecko rowniez na placach zabaw i w kadrze zdarza sie ze
      znajda sie jakies dzieci obce, nikt nigdy mi uwagi nie zwrocil ze sobie nie
      zyczy ale wtedy bym przestala. Gdyby ktos ot tak sobie fotografowal moje dziecko
      to bym zwrocila uwage. Nie wiem jak jest z ochrona prywatnosci, bo prawa
      autorskie funkcjonuja jesli chodzi o publikacje zdjec a nie ich robienie.
    • kasia157 Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 13:32
      Robienie zdjac dzieciom nadaje sie jak najbardziej do zgloszenia na
      policje, z facetem z golym torsem niestety nie da sie nic zrobic (
      co najwyzej zmienic park):(
    • diuna34 Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 14:03
      Ja znajac zycie troszke i Holendrow zmienilabym plac zabaw bez
      bawienia sie w zglaszanie. Nietety. Chyba ze masz czas na bieganie
      na spotkania, wyjasnianie, rozpoznawianie. Ja przerobilam cos
      takiego w Polsce ( gosc potracil mnie na przejsciu dla pieszych )
      zabawa trwala 2 lata. I nic mu nie zrobili. Wiedzac jaka biurokracja
      jest tutaj - odpuscilabym i zyla spokojnie wybierajac inne miejsce
      na spacery.... A Pan opalajacy sie jak pisza dziewczyny - coz
      wolnosc wyboru... nic mu sie nie zrobi. Skoro mowisz ze patrol
      chodzi to tez zapewne go widzial i nie zareagowal.
      • flucha Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 15:03
        A ja mialam taka sytuacje w marcu tego roku, nadworze bylo zimno,
        ale bardzo ladnie swiecilo sloneczko, wiec kiedy moje dziecko
        zasnelo, postawilam je w wozku przed oknem, z drugiej strony okna
        dosyc czesto zagladalam ja i siedzial moj straszy syn jako
        pelnoetatowy kontroler. Obok nas mieszkaja - nie wiem czy to Wam cos
        powie, ja znam tylko taka nazwe - begeled wonen - trzech chlopakow,
        jak nic ich nigdy nie obchodzi, zwlaszcza porzadek, tak tym razem
        jeden bardzo sie uaktywnil i chyba z trzy razy zagadal mi do wozka,
        az sie troche przestraszylam, ze moze cos kombinuje. Ale maly tak
        smacznie spal sobie w tym slonku, ze szkoda mi bylo go zabierac, w
        miedzyczasie maz wrocil z pracy i doslownie po 2 minutach podjechala
        policja z informacja, ze dostala wezwanie, ze ktos zostawil samo
        dziecko przed domem. Jak nic ten chloptas zadzwonil (reszta z
        sasiadow nie moglaby zobaczyc czy wozek jest z dzieckiem czy tez
        pusty). Policjantka powiedzial, ze ktos zadzonil wlasnie na ten
        specjalny anonimowy telefon i oni musza taka sprawe zawsze
        sprawdzic.
        Jesli chodzi o robienie tych zdjec to chyba nie zastanawialbym sie i
        zadzwonila, jak sie dowiem numer od meza to napisze.
        • corneliss Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 16:21
          no jesli sie tam w ogole pojawie i przyuwaze kogos kto pstryka fotki aparatem komorkowym (bo ten koles mial wlasnie taki) to pewnie to zglosze - na bank byl sam, nie z dzieciaczkami i jak zmierzylam go pare razy wzrokiem to gdzies sobie poszedl :(
          a o frywolnym staruszku... hmmm w koncu takie 'czepianie sie' - moze odebrac jako atak i badz tu madry...
    • tijgertje Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 16:43
      Znalazlam telefon:
      Meld Misdaad Anoniem 0800-7000
      • corneliss Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 17:32
        thnx Tygrysek, na szczescie jest latwy do zapamietania :)
    • go.ga Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 18:13
      Przyznam sie, ze moje odczucia sie nieco inne. Starszy pan pewnie
      przyszedl polezec na sloneczku i sie poopalac, pewnie nie ma domu z
      ogrodkiem ani balkonu. Ja akurat nie wylegiwalabym sie w bikini w
      publicznym parku, w tym stroju wystepuje na plazy lub we wlasnym
      ogrodku, ale widze tutaj, zwlaszcza w upaly, mniej lub bardziej
      rozneglizowanych ludzi (zwlaszcza mlodziez) w parku. Coz, takie
      czasy nastaly. Nie rozumiem natomiast oburzenia, ze pan pokazal tors
      przy dzieciach i nie przyszloby mi do glowy, ze to jakis zbok.
      Podejrzane typki dymiace papierosy chyba od zawsze lubia sie
      gromadzic na lawkach w miejskim parku, wygladaja mi z opisu na
      zwyklych hangjongeren. Ich towarzystow przyjemne nie jest, to
      rozumiem doskonale, ale znowu nie przyszloby mi do glowy, ze to moga
      byc zboki lub potencjalni porywacze. Nie wiem jak widac, czy ktos
      komorka robi zdjecia i czy faktycznie dzieciom, nie musza rozmawiac
      przez telefon, moga w cos grac, sluchac muzyki, robic sobie zdjecia
      nawzajem itd. No w kazdym razie ja bym nie byla w stanie tego
      stwierdzic, ale jesli faktycznie tak jest, to jest to chyba jednyna
      niepokojaca rzecz w tym wszystkim.
      Byc moze jak bede miala dziecko bede inaczej patrzyc na takie
      sytuacje i dopatrywac sie potencjalnych zagrozen, bardzo mozliwe ;-)
      • corneliss Re: podejrzane typki na placyku :( 31.08.07, 21:13
        no wlasnie sie pytam o odczucia nt. mojego postu, dzieki Go.ga za Twoje zdanie :)
        w moim odczuciu to pan neglizujacy sie na kawalku zieleni przy placyku (w granicach tegoz, ogrodzonego) byl naprawde nie na miejscu
        - mial caly park dla siebie
        typek z telefonem byl na oko w moim wieku tj. po 30-stce i wystepowal pojedynczo, no i na moje natarczywe spojrzenia byl wyraznie speszony ze ktos go przyuwazyl ;)
        • go.ga Re: podejrzane typki na placyku :( 01.09.07, 11:26
          Aaaa, zle zrozumialam z tymi typkami ;-) Zreszta mnie przy tym nie
          bylo, a tak naprawde to kwestia szczegolow, ktore powoduja, ze
          zachowanie normalne przestaje byc juz normlane a zaczyna byc
          lekko "podejrzane".
    • tijgertje Re: podejrzane typki na placyku :( 02.09.07, 22:07
      Gadalam z mezem, mowilam mu o tym pstrykajacym dzieciom zdjecia
      facecie. Stwierdzil, ze Holendrzyi policja w szczegolnosci sa na tym
      punkcie wyjatkowo przewrazliwieni, i nastepnym razem, jak zobaczysz
      faceta, to nie rzucaj mu sie za bardzo w oczy, jak masz komorke, to
      od razu dzwon na 112, w ciagu 10 minut przyjada goscia sprawdzic.
      Twierdzi, ze w tym wypadku jednak lepiej nie dzwonic anonimowo, to
      potraktuja cie znacznie bardziej powaznie, a ochrone danych masz
      absolutnie zapewniona i ani nie bedziesz miec z tego powodu
      problemow, ani nie potraktuja cie jak nadgorliwa wariatke. Przyznal,
      ze gdby sam nie mial dziecka, to uznalby opowiesc za nieco naciagana
      i faceta nie uwazalby za jakies zagrozenie. Punkt widzenia jedak
      widocznie zmienia sie w chwili zostania rodzicem:-)))
      • schinella Re: podejrzane typki na placyku :( 05.09.07, 13:46
        Z tymi zdjeciami to byla taka wlasnie sprawa w sierpniu w Polsce.
        Policja skontrolwala goscia, ktory filmowal dzieciaki na molo nad
        morzem, zglosili to jacys zaniepokojeni rodzice.
        Co sie okazalo, facet nagrywal dzieciaki na plazy - wiadomo maluchy
        na golasa i mial w chacie cala kolekcje takich nagran. Policja
        zrobila mu rewizje w domu, okazalo sie ze to pedofil, nagrywal od
        dluzszego czasu i dzielil sie nagraniami z innymi poprzez internet.
        Nastepnym razem zadzwon na policje, zawsze lepiej by sprawdzili.
Pełna wersja