Holenderskie lazienki

04.10.07, 12:22

    • schinella Re: Holenderskie lazienki 04.10.07, 12:28
      Upps... mial byc tekst!

      Zainspirowana watkiem o sholendrzeniu postanowilam dodac watek
      poswiecony holenderskim lazienkom, ktore z jakiegos powodu zawsze sa
      biale i czesto maja czarny pasek na wysokosci wzroku.
      Kiedy szukalismy domu, to gdzie nie poszlismy zawsze wszystko na
      bialo i czesto malo gustownie.
      O co tu chodzi? Czy biala glazura jest najtansza czy tez brak
      wyobrazni? Tez macie biale lazienki??
      • haganl Re: Holenderskie lazienki 04.10.07, 12:48
        w naszym domu, po poprzednim właścicielu są okropne szare kafelki na scianach łazienki i ubikacji a na podłodze szachownica biało czarna. I obowiązkowo czarany pasek na wysokości wzroku :). Tej szachownicy to nie mogłam zniesc wiec położyliśmy faje czarne-kamienne kafle na podłogach, żeby cos z tym zrobic bez wiekszego remonu (bo dom ma dopiero 8 lat). Ale juz z fachowcami rozmawialismy na temat wymiany całości kafelek. U naszej sasiadki łazienka jest super przytulna, kremowo żółta, taka ciepla i przyjemna, z ogrzewaniem podłogowym (co podobno jest standardem, ale nasz poprzednik byl chyba baaardzo oszczedny, zreszta miał w całym domu na podłogach linoleum!!!). Nasi fachowcy mówili, ze rzeczywiscie kładą u holendrów najtańsze kafle....
        • efkamarchefka2 Re: Holenderskie lazienki 04.10.07, 13:08
          chcialabym miec biale, a tymczasem mam kawe z mlekiem na scianach a
          na podlodze braz. nie byloby moze zle, gdyby nie fakt, ze te brazowe
          kafle byly brazowe dawno temu, a teraz sa cale w szarobialych
          plamach po starej farbie, ktorych w zaden sposob nie mozna usunac.
          do tego zle polozone tworza gorki i dolinki, zniszczone fugi.
          rozmawialismy z przedstawicielem korporacji (wynajmujemy mieszkanie
          w szeregowcu), ale okazalo sie, ze nie wymienia tylko "naprawia", bo
          kafelki musza lezec jakies 30-40 lat, a te maja dopiero 25.
          DOPIERO!!! przyslali fachowca do naprawy fug. myslalam, ze szlag
          mnie trafi, bo zrobil nowe fugi na powierzchni 1m x 1m i sie zmyl,
          nawet nie zauwazylam kiedy.
          jakos przeboleje te kafle, porozkladam chodniczki, zeby nie ogladac
          tej ohydnej podlogi, ale w holenderskich lazienkach nie cierpie
          prysznicow z zaslonka. nasza lazienka jest kwadratowa, prysznic w
          rogu, trudno zawiesic zaslonke w jakis sensowny sposob, wiec zalewa
          mi pol podlogi. domagam sie od meza kabiny, ale on (typowy Holender)
          i jego rodzina, i znajomi sa zbulwersowani: kabina?! tam ciagle jest
          brudno, pelno bakterii. he? a zaslonek w ciagu kilku lat uzytkowania
          zadne z nich nie upralo ani razu.
          • haganl Re: Holenderskie lazienki 04.10.07, 17:44
            my odziedziczyliśmy łazienke nawet bez zasłonki przy prysznicu - nie mogę pojąć jak z dwójka dzieci możgii to ludzie przeżyć- ale widocznie mogli :) Nie chceiliśmy typowej kabiny, wiec zrobiliśmy cos innego - w PL (firma Ronal) kupiliśy szklane drzwi i ścianke i to postawiliśmy na podłodze, bez brodzika. Wymiary ma 110 na 90 cm, takie jak sobie zamowiliśmy. Jestem z tego super zadowolona, bo łatwo się utrzymuje w czystości, wygodnie wchodzi (nie ma stopnia) i w ogole fajnie użytkuje. W wynajmowanym mieszkaniu tez mozesz miec, bo w 5 minut zdemontujesz i zabierzesz do nowego domu. Bardzo polecam!!
      • go.ga Re: Holenderskie lazienki 04.10.07, 13:22
        Gdybym miala od poczatku urzadzac nasza lazienke, wybralabym wlasnie
        kolor bialy na kafelki (choc bez czarnego paska).
        Gdy ogladalismy domy lazienki byly przerozne, z kupna kilku domow
        zrezygnowalismy wlasnie przez "artystyczne" lazienki zaprojetowane
        przez ludzi z duza wyobraznia ;-)
        De gustibus...
        • a.polonia Re: Holenderskie lazienki 04.10.07, 14:42
          Moja przyszla lazienka tez bedzie biala (bialo-niebieska wlasciwie)
          albo szara, teraz mamy bezowo-drewniana (dopiero od dwoch lat a juz
          bym chciala cos innego :)))
          a jak sie wprowadzilismy, to byla faktycznie biala, ale zupelnie nie
          w moim guscie - wykafelkowana do sufitu duzymi kaflami.
          Ja wole takie neutralne lazienki, w ktorych mozna sie pobawic
          dodatkami. To juz Polskie 'trendy' mniej mi sie podobaja,
          te 'cieplutkie' kolory, dywaniki i dekory....
        • a.polonia Re: Holenderskie lazienki 04.10.07, 14:49
          > zrezygnowalismy wlasnie przez "artystyczne" lazienki zaprojetowane
          > przez ludzi z duza wyobraznia ;-)


          ----moja znajoma kupila dom (tu w NL), w ktorej jest lazienka
          wykafelkowana od gory do dolu ciemnymi brazowymi kafelkami, do tego
          rownie ciemne meble drewniane, wszystko to wyglada jak, nie
          przymierzajac, trumna, brr..
          • nesla Re: Holenderskie lazienki 04.10.07, 15:00
            My tez odziedziczylismy BIALA lazienke po poprzednich wlascicielach i na razie
            nadaje sie do uzytku wiec jej nie remontujemy, a kolor mi sie podoba, chociaz
            nie wiem czy sama zdecydowalabym sie na biel, a jesli juz to bez paskow (paskow
            na szczescie nie mamy..hehe), z biela najwiecej dodatkow sie komponuje, moja
            lazienka nie jest ani design ani artystyczna, ale chociaz zmieniam sobie kolory
            recznikow i dywanikow ;D Moi sasiedzi maja CZARNA lazienke!! :D
            • magdulka17 Re: Holenderskie lazienki + okienka nad drzwiami 04.10.07, 18:53
              Zglasza sie kolejna wlascicielka bialej lazienki + bialej toalety!
              Biale kafelki do polowy sciany, a na podlodze szare...
              antyposlizgowe- jak sie zabieram za mycie takiej podlogi to musze
              byc w dobrym humorze, bo zawijasy szmata nie przynosza oczekiwanych
              efektow. Kupilismy nasz dom pare miesiecy temu, a na remont lazienki
              nie starczylo czasu. U nas paska- decoru - nie bylo, za to sama sie
              zdecydowalam, aby sobie przylepic! Zdecydowalam sie na cudny pasek z
              kwadracikami 2,5cm/2,5cm w kilku odcienia niebieskiego. Rewelacja!
              Bardzo to ozywilo nasza lazienke!
              Ja sie natomiast zastanawiam ktory architekt wymyslil "okna" nad
              drzwiami pomiedzy pokojami a przedpokojem! Nie smiem krytykowac! To
              chyba jakis tutejszy standard budowlany: sa w domach z lat 80 sa i w
              domach wybudowanych kilka lat temu. Czy gdzies indziej na swiecie
              tez tak buduja?
              • ada9611 Re: Holenderskie lazienki + okienka nad drzwiami 04.10.07, 20:58
                To ja tez sie podpisuje pod takim wlasnie kolorami
                lazienki,biale ,szarwe kafelki,z czrnymi kafelkam anty na podlodze
                wielkimi,po prostu ten kolor mi nie [chyba]obrzydnie,prysznic z
                kabina,,ale kazdy ma swoj gust.a paski sa chyba wlasnie w
                holendeskiej lazience,tak mi sie wydaje.
              • mad_die co do okien nad drzwiami... 05.10.07, 10:07
                nikt ich specjalnie nie budował - Holendrzy to naród leniwy i mało zmyślny (zwłaszcza jeśli chodzi o budownictwo ;)). I jak oni te domy budują to tak jak z klocków, stawiają dół - zostawiając otwory na ościeżnice - i obudowywują okna (tak, tak, obudowywują, nie wstawiają okien, tylko obudowywują ścianą - większego bezsensu nie widziałam nigdy przenigdy, ani ja ani moi znajomi a tym bardziej nasi fachowcy z PL :D). I potem robią górę, czyli kładą najpierw taki cienki sufit, na to zbrojenie i zalewają toto betonem, i potem znowu układają ściany na górze, zostawiając otwory na drzwi i obudowywując okna. I potem jak już drzwi mają wstawiać, no to oczywiste jest, że nie ma takich wysokich drzwi jak ściany, więc co robią z przestrzenią nad drzwiami? Robią cudowne okienko :D I właśnie stąd się biorą te ichnie wynalazki, z nieróbstwa :D
                • nesla Re: co do okien nad drzwiami... 05.10.07, 10:33
                  Wlasnie te okna nad drzwiami to jest moja zmora, ale juz sie poddalam.. jak
                  jedna osoba wstaje rano to musi budzic caly dom, bo jak zaswieci swiatlo w
                  lazience to widac je na calym pietrze :/ Dalam tam na te szyby folie
                  samoprzylepna i wyglada to niezle, ale swiatlo NADAL przeswituje, biale folie mi
                  sie nie podobaja ani zaden inny kolor, co innego mozna z tym zrobic? zaslonki
                  bleee nie chce, myslalam nad roletami, ale to tez jakis poroniony pomysl.
                  • mad_die Re: co do okien nad drzwiami... 05.10.07, 10:53
                    W tym domu okienka nad drzwiami mamy zaklejone okleiną w kolorze drzwi, wyglada to znośnie, jednak jak przyjdzie do malowania drzwi i ościeżnic na ciemniejszy kolor, to chyba walnę je sobie na biało :)
    • mad_die co do łazienek... 05.10.07, 10:17
      My mamy w nowym domu biało-szarą, z dekorem oczywiście, i ciemnymi kafelkami na podłodze, ale kafelki zostały na ścianach, bo już w koszta nie chcieliśmy iść.
      Za to wywalilismy wanne z hydromasażem (który chodził głośniej niż kombajn...), zrobiliśmy małe przemeblowanie, i teraz mamy super wypaśną kabinę prysznicową i nawet pralka się zmieściła (wcześniej pralkę zawsze na strychu mieliśmy, a teraz daliśmy ją do łazienki).
      Mamy duuuuuuże okno w łazience, więc jest dużo światła z czego się strasznie cieszę, bo nie lubię ciemnych łazienek.
      Musimy jeszcze tylko kupić umywalkę w blat wpuszczaną i blat sobie ładny zrobić. I tu oczywiście problem się pojawia, bo umywalek wpuszczanych w blat tu ni ma... Tzn są, ale jaki wybór, hoho, aż dwie zwykle na stanie gammy czy praxisa są... żenuła... Z tego jedna emaliowana a druga ceramiczna, czyli tak na prawdę jest tylko jedna warta zwrócenia na nią uwagi :D No i tym samym po zakupy grubsze udajemy się albo do PL albo do DE - bo tam przynajmniej wybór jest. A tu nie wiem, Holendrzy uważają umywalki wpuszczane w blat za mało praktyczne? Niewygodne? Za drogie? Wymagające za dużych nakładów pracy przy instalacji?

      I tak słowem zakończenia, nawiązując do wszelkich remontów i tego typu spraw - dochodzę do wniosku, że Holendrzy mają dwie lewe ręce. I do drugiego wniosku - że im się nie chce robić.
      • efkamarchefka2 Re: co do łazienek... 05.10.07, 10:44
        Mad_die - a propos umywalek.
        nasza byla zainstalowana chyba z 5 cm daleko od sciany. bylam
        porazona ta fantazja. a moj malzonek jeszcze probowal mi wmowic, ze
        to bardzo dobrze, bo jak sie bedzie lalo po scianie, to latwiej to
        umyc potem. he?! bylam pod wrazeniem.
        potem mi to poprawial, ale nie udalo sie do konca.do tego jeszcze
        rura odplywowa byla za dluga, wiec jakis super fachowiec, zamiast ja
        uciac, zamontowal skosnie, wiec nie zakrywala dobrze odplywu i
        lazienka smierdziala. 5 minut pracy, a Holendrom sie nie chcialo.
        z okienkami sie zgadzam - beznadzieja! ani to ladne, ani praktyczne.
        mamy jeszcze wszystkie rury na wierzchu - okropnosc.
        aha! zapomnialabym - w waszych lazienkach sa kontakty?
        w mojej nie ma, w poprzedniej tez nie bylo. tak podobno bezpieczniej.
        • mad_die Re: co do łazienek... 05.10.07, 11:00
          > aha! zapomnialabym - w waszych lazienkach sa kontakty?

          Ani jednego kontaktu... Ale oczywisćie teraz już są :)
          Podobnie z tymi włącznikami światła na sznureczkach - też bezpieczniejsze toto jest wg Holendrów od zwykłego pstryczka... żenuła... Ja na szczęście w porę oprzytomniałam i zanim pan fachowiec gips położył kazałam przenieść włącznik światła od łazienki na hol - tym samym żadna woda tam sie nie dostanie ;)
      • nesla Re: co do łazienek... 05.10.07, 10:49
        Maddie a dlaczeho pralke w lazience? niee szkoda miejsca ??? ja mialam w
        poprzednim domu w lazience a w obecnym na strychu i bardzo sobie chwale, nie
        musze biegac z praniem miedzy pralka a suszarka, niektore pranie wieszam (tez na
        strychu) tam mam cala pralnio-suszarnio-prasowalnie. W lazience jest za wilgotno
        na pralke, w poprzednim domu mielismy specjalne zabezpieczenia z tego tytulu. A
        co do okna masz zupelna racje!
        • mad_die Re: co do łazienek... 05.10.07, 11:06
          > Maddie a dlaczeho pralke w lazience? niee szkoda miejsca ???

          Szkoda nie szkoda, tak było nam wygodniej. Poprzednio właśnie miałam pralnię-suszarnię-prasowalnię na strychu, co było spoko rozwiązaniem, ale teraz postanowilismy spróbować pralki w łazience ;) Mamy miejsce, więc czemu nie?
          A suszarnię (jak już kupimy suszarkę) i prasowalnię zrobimy na strychu, ale to dopiero wtedy, jak nam panowie fachowcy vaste trap zbudują... bo po vlizotrap mi się nie uśmiecha ganiać codziennie ;)

          W lazience jest za wilgotno
          > na pralke, w poprzednim domu mielismy specjalne zabezpieczenia z tego tytulu.

          Jak to za wilgotno? Jakie zabezpieczenia? O czym Ty do mnie mówisz? ;)
          • nesla Re: co do łazienek... 05.10.07, 13:39
            Nie znam sie na tym dokladnie, wiem tylko ze jak montowalismy pralke w lazience
            w poprzednim domu to wymagalo to specjalnych zabiegow, jeden fachowiec z rodziny
            nam to zakladal, bo chodzilo o jakis przelacznik czegos tam, ktory sie zaklada
            jak sie chce korzystac z pralki w lazience, cos z pradem to mialo wspolnego ale
            ja nemo.
            • mad_die Re: co do łazienek... 05.10.07, 15:39
              No to musi być takie gniazdko specjalne, też to mamy i wcale nie są to jakieś super zabezpieczenia ;) Ot, zwykła instalacja łazienkowa ;)
    • tijgertje Re: Holenderskie lazienki 05.10.07, 10:26
      Powaznie te biale lazienki z czarnym paskiem sa tak popularne???
      Faktycznie, w poprzednim domu mielismy lazienke, ktora lazienka
      trudno nazwac, 1x2m, z czego pol to prysznic, nawet umywalki nie
      bylo, zeby mylam pod prysznicem albo nad zlewem w kuchni. Byla
      biala, na podlodze czarno-biala szachownica, ale bez paska. U
      zadnych znajomych nie widzialam bialej lazienki (tylko u nesli). Jak
      kupilismy dom, to lazienka byla bialo-bezowo-rozowo-niebiesk, z
      przewaga bieli, ale z durnymi labadkami na kaflach, bleee...
      Zrobilismy remont, bo pomieszczen nie bylo wiele, ale ogromne,
      lazienka miala 16m2!, podzielilismy ja na 2, obie w stylu
      grobowcowym w bezach:-) Ale nam sie podoba:-)))U znajomych sa rozne
      cuda, zielenie, brazy, fiolety, zolcie... O, przepraszam, jedni maja
      biala lazienke, ale oni caly dom maja bialy. Maluja przynajmniej raz
      w roku:-)
      • aniapo1 Re: Holenderskie lazienki 05.10.07, 13:03
        My oczywiscie tez mamy biala lazienke z szaroburym paskiem i
        sraczkowato-zielonymi kafelkami na podlodze...zgroza:( o pstryczku
        do swiatla nie wspomne...myslalam ze to my tylko mamy taki pstryczek
        na sznurku...ostatnio jak mialam gosci, to kumpela tak pociagnela
        sznureczkiem ze sie "mechanizm" popsul i juz sie cieszylam ze nie
        bedzie sznureczka w lazience...no ale to jest chyba tutaj popularne,
        bo na drugi dzien moj mezczyzna przyszedl zadowolony z "mechanizmem"
        na sznureczku :(
        Gdy udalo mi sie juz wywalczyc remont lazienki, uslyszalam od
        mojego, ze on nie zbije tych bialych kafli tylko na nie mamy polozyc
        nowe!! Nie jestem fachowcem - no ale jakos sobie tego nie wyobrazam
        ze na stare mam przykleic nowe, czy to w ogole bedzie sie
        trzymalo??!!
        Aaaaa bardzo mnie jeszcze zastanawia dlaczego ichnie okna w domach
        nie otwieraja sie na wszystkie strony? i nie moge sobie ich umyc
        kiedy mam ochote, tylko musze czekac na pana z drabina:((
        • mad_die Re: Holenderskie lazienki 05.10.07, 15:34
          > Gdy udalo mi sie juz wywalczyc remont lazienki, uslyszalam od
          > mojego, ze on nie zbije tych bialych kafli tylko na nie mamy polozyc
          > nowe!! Nie jestem fachowcem - no ale jakos sobie tego nie wyobrazam
          > ze na stare mam przykleic nowe, czy to w ogole bedzie sie
          > trzymalo??!!

          Kochana, jak mi kuchnię teraz panowie robili - panowie oczywiście z PL - to co odkryli? Dwie warstwy płytek pod szafkami, dosłownie DWIE... No załamka... Jak tak można? Więc panowie wzięli się dzielnie do roboty i zerwali wszystkie płytki i połozyli mi nowe - nie najtańsze białe ;) choć nie powiem, kusiło jak cholibka, żeby nie wydawać kasy, ale no żesz - w końcu taki dom parę lat ma nam służyć, nie? Więc chcę gotować w kuchni takiej, jaka mi się podoba ;) No i mam, niebiałe kafelki i nieszare fugi - jak to zwykle bywa w kuchniach holenderskiego standardu ;)
    • go.ga Re: Holenderskie lazienki 05.10.07, 11:15
      Zapomnialam o najdziwniejszej rzeczy: w poprzednim mieszkaniu do
      lazienki wchodzilo przez ... kuchnie ;-)
      • schinella Re: Holenderskie lazienki 05.10.07, 11:56
        Aaaa... co powiecie na takze typowo holenderski zwyczaj posiadania
        odobnej pralki i suszarki, skoro od dekady mozna kupic 2 w 1.
        Raz, ze nie trzeba przekladac prania z pralki do suszarki, dwa -
        oszczedza sie kupe miejsca. Kto to wymyslil???
        • go.ga Re: Holenderskie lazienki 05.10.07, 12:22
          schinella napisała:

          > Aaaa... co powiecie na takze typowo holenderski zwyczaj posiadania
          > odobnej pralki i suszarki, skoro od dekady mozna kupic 2 w 1.

          Nie kazdy kupuje co dekade nowa pralke lub szuszarke tylko dlatego,
          ze pojawil sie nowy model. Wiekszosc znanych mi Holedrow kupuje tego
          typu sprzet w momencie, gdy zepsuje im stary. Strasznie skapy i
          oszczedny ten narod ;-) W kazdym razie podejrzewam, ze sprzety te w
          wielu domach pochodza jeszcze z czasow, gdy 2w1 nie bylo.

          > Raz, ze nie trzeba przekladac prania z pralki do suszarki, dwa -
          > oszczedza sie kupe miejsca.

          Przyznam, ze nie mam z tym przekladaniem problemu. Zwlaszcza, ze nie
          wszystkie ubrania susze w suszarce, wiec majac 2w1 i tak musialabym
          robic przeglad prania. Z miejscem na szczescie tez nie mam problemu.


          W ogole nie wiedzialam, ze to typowo holenderski zwyczaj.
          • nesla Re: Holenderskie lazienki 05.10.07, 13:36
            Ja sie wlasnie dowiadywalam jak to jest z tym 2 w 1 i mi odradzono zdecydowanie!
            Oprocz tego ze sie osczedza miejsce to nie ma zadnych plusow takiego
            rozwiazania, a podobno wiecej energii kosztuje taka pralko-suszarka i duzo mniej
            prania mozna do niej zaladowac. Ja sie nie znam, ale mam osobno pralke i osobno
            suszarke i nie zamienilabym na inaczej.
            • mad_die suszarka... 05.10.07, 15:38
              Kurcze, chyba się do sklepu przejadę i weźmiemy i kupimy te suszarkę, bo jak inaczej wysuszę 3 komplety pościeli plus ręczniki plus ścierki? A jeszcze bym chciała kołdry i poduszki poprać, żeby na świeżym spać... Chyba bym musiała mieć sznurków a sznurków na strychu a i tak by się pewnie skisiło, bo tynki świeże... Ech... Albo pójdę do pralni publicznej ;)
              • narutek Re: suszarka... 05.10.07, 15:43
                przyjedz do mnie:) wrzucimy posciel do suszarki a my napijemy sie
                kawy:)
                ale poduszki i koldry to w sumie nie wiem czy sie nadaja do
                suszarki? ja zawsze piore latem i susze w ogrodku na wieszaku.
                • mad_die Re: suszarka... 05.10.07, 17:07
                  :)
                  Mi lato zleciało i nawet się obejrzałam, a tu już w nowych tynkach mieszkam ;)
                  A pomysł przyjazdu na kawę z suszeniem godny rozwagi, tylko że ja Ci mało mobilna jestem ... Ale coś się wymyśli ;)
              • a.polonia Re: maddie... 05.10.07, 16:13
                Ikea ma fajne umywalki:
                www.ikea.com/nl/nl/catalog/products/80048970
                www.ikea.com/nl/nl/catalog/products/30074400

                A poza tym zamiast isc do praxis'a, to idz np. do van der stad (nie
                wiem czy u was jest) i powiedz, zeby ci pokazali katalogi wszystkich
                producentow, to co lezy w sklepach to tylko mala namiastka tego, co
                moga sprowadzic.

                Ale skoro hurtem bedziecie zwozic rzeczy z Polski to pewnie
                faktycznie bardziej sie oplaca tam kupic.

                U nas remontowal tesciu i moj ojciec, a chlop elektryke robil, nie
                mamy ani jednej rzeczy, o ktorej pisalyscie, zostawilismy tylko
                szachownice w przedpokoju, ale ja lubie takie stare klimaty.
                Najbardziej sie ciesze, ze nie mamy tych okienek, ale podejrzewam,
                ze bym je kazala po prostu zamurowac.

                A z tymi nierobami to spokojnie, lubisz jak ktos mowi, ze Polacy to
                pijaki?
                • ala11 Re: suszarka 05.10.07, 17:16
                  Ja jeszcze odnosnie suszarki - jak one dzialaja i czy trzeba miec
                  jakies specjalne gniazdka, wywiewy, odplywy by postawic suszarke? Bo
                  wlasnie sie zastanawiam nad zakupem bo przy obecnej pogodzie to
                  pranie mi schnie 3 dni a i tak jak je zdejmuje to wrzucam z powrotem
                  do prania bo smierdzi...
                  • mad_die Ala 05.10.07, 17:22
                    Wszystko zależy od rodzaju suszarki - niektóre potrzebują odpływu wody, inne mają zbiornik wbudowany, który trzeba opróżniać (nie duży on jest, taki jak pudełko po półbutach ;)). Znowu inne mają własny system napowietrzania, znowu inne potrzebują mieć dopływ powietrza z zewnątrz i tak dalej. Musisz się przejść po sklepach i popytać, a najlepiej w necie poczytać :D
                    • tijgertje Re: Ala 05.10.07, 18:35
                      Ja mam suszarke typu "condensdroger", para jest kondensowana i woda
                      plynie do pojemniczka, ale ze sprytnego montera mialam, to mi
                      uswiadomil, ze wszystkie tego typu pralki maja dodatkowy wezyk,
                      ktory mozna podlaczyc do odplywu z ralki i wody nie trzeba wylewac,
                      bo wylewana jest na bierzaco tym wezykiem, zamiast zbierac sie w
                      pojemniku. Naprawde moge polecic. I pralke i suszarke mam Miele,
                      maja dobry serwis i za dodatkowa , w sumie niewygorowana oplata
                      dostaje sie kwita z gwarancja na 10 lat. Nasze stoja ponad 5 juz i
                      podejrzewam, ze postoja jeszcze z 10, zanim je wymienimy:-)
                      Te aparaty typu 2w1 akurat byly dosc nowe na rynku jak sie
                      przeprowadzalismy i kupowalismy nowe urzadzenia, nawet mi odradzac
                      nie musieli, wystarczylo, ze sama obejrzalam, przeczytalam ulotki i
                      porownalam ceny zakupu i uzytkowania. 2w1 maja znacznie mniejsza
                      ladownosc, sa strasznie pradozerne, pranie i suszenie trwa dluzej. W
                      dodatku jezeli nie wszystko chce sie suszyc w suszarce, to i tak
                      trzeba wywalic cale pranie do kosza, posegregowac i wsadzic do
                      suszenia tylko to, co trzeba:-) Z przekladaniem nie mam problemu, a
                      zaleta jest taka, ze moge zrobic 2 male prania, jasne i ciemne, a
                      potem wysuszyc to wszystko razem. Wszystkie ubrania grozace
                      skurczeniem piore na welnie (40min), do suszarki wrzucam na niska
                      temperature, wiec w czasie jednego suszenia zdaze zrobic 3 prania.
                      Gdybym miala 2w1, to pewnie caly tydzien nic innego bym nie robila,
                      tylko prala na okraglo:-)))
                      • ala11 Re: tijgertje 06.10.07, 20:15
                        Bylismy dzisiaj w Media Markt i kupilismy przesliczna suszareczke z
                        Miele z pojemniczkiem na wode. Przywioza w sobote. Gdzie mam szukac
                        tego wezyka i jak go polaczyc z odplywem wody?
                        • mad_die Re: tijgertje 06.10.07, 21:16
                          Najlepiej poradź się fachowca z serwisu lub idź do Gammy czy Praxisa - tam mają części (typu wężyki itp) do pralek i suszarek.
                        • tijgertje Re: tijgertje 07.10.07, 00:52
                          U mnie ten wezyk byl razem z pralka. Przynajmniej tak twierdzil
                          monter, co ja rozpakowywal.
                • mad_die Re: maddie... 05.10.07, 17:16
                  No ta jedna wygląda mi na "do zabudowy", tylko ze mi się nie podobają kwadratowe ;)

                  Nie ma u nas tego sklepu, poza tym, ja nie chcę umywalki katalogowej villeroy&boch za 300 euro, tylko taką, co to mi w niej nie będzie się żal myć ;)

                  > A z tymi nierobami to spokojnie, lubisz jak ktos mowi, ze Polacy to
                  > pijaki?
                  Oczywiscie że nie lubię, i nazwanie Holendrów nierobami było zapewne małą generalizacją, jednakże jak bardzo trafną. Bo niestety, ale taka jest prawda, jeśli chodzi o budownictwo holenderskie - zatrzymali się w rozwoju gdzieś w latach '70 i teraz tylko na tym bazują, przykrywając ewentulanie odpadający tynk piękną tapetą... Bo więcej im się nie chce zrobić. Tak samo jak nie chce im się wpuścić rurki w ścianę czy też kabla inaczej poprowadzić.
                  • anitax Re: maddie... 05.10.07, 20:38
                    Widze, ze mialam sporo szczescia, bo lazienke mamy w ladnych
                    pastelach, duze, dobrej jakosci kafelki. Moze sama wybralabym troche
                    cieplejszy kolor, ale nie jest zle. Za to WC na bialo, z pastelowym
                    paskiem, chcielismy zmieniac, ale jakos trudno nam sie bylo zabrac i
                    chyba sie juz nawet przyzwyczailismy.
                    Co do okien nad drzwiami, nie mam nic przeciwko. Dzieki temu mam
                    jasny przedpokoj na gorze i schody. Gdyby wszystko bylo zabudowane,
                    czulabym sie jak na strychu.
                    • andevi Re: holenderskie lazienki 06.10.07, 23:55
                      No mnie najbardziej wkurzaja te prysznice pt. rurka w scianie i
                      kratka w podlodze.U tesciowej to nawet zanawieski nie bylo, wiec
                      woda rozlewala sie po calej lazience.
                      No i drugie, czego nie moge przelknac, to wycieranie tej mokrej
                      podlogi... RECZNIKAMI!!!!Tymi samymi, ktorymi sie wycierasz, a
                      jakze.Niby dla higieny trzy reczniki, jeden do twarzy, jeden do nog,
                      jeden duzy kapielowy, no ale po kapieli wszystkie buch na podloge.
                      Kolejna rzecz, pranie wszystkiego jak leci razem, kolory i biale,
                      bawelna i syntetyki, na 40 stopni na krotkim programie, z poczworna
                      iloscia proszku(no bo sypie sie ten proszek i do prania wstepnego, i
                      do zasadniczego).Niewazne, ze krotki program przeznaczony jest na
                      przepierki do 2 kg... No coz.A potem zdziwko, ze rodzina ma egzeme,
                      grzyba i inne swinstwa na skorze.
                      Czego tez nie moge strawic, to traktowanie wszystkiego chlorem.Jezu,
                      jak to smierdzi! Zeby jeszcze szorowali te kible, ale nie, naleja
                      tego smierdzidla i wdychaj to czlowieku, bo sie ulatnia.
                      Kolejne, w toaletach publicznych (np u mnie w szkole).Zimna woda i
                      brak mydla, ale swiezutki reczniczek:))Coz, myje rece w kuchni, bo
                      tam przynajmniej ciepla woda i mydlo jest!
                      Okien w lazience nie lubie, chyba, ze sa szczelne:)) U mojej
                      tesciowej wiecznie bylo otwarte, nawet w zimie, a lazienka
                      nieogrzewana.Jak chcialam sobie fartelka nagrzac przed kapiela, to
                      tesciowa wrzask podnosila, ze to "levens gevaarlijk"...No coz, dla
                      mnie zapalenie pluc czy uszu jest nie mniej "levens gevaarlijk", a
                      nie przywyklam do brania prysznica... w chlodni!
                      No rzeczywiscie, w lazience jednego kontaktu nie uswiadczycz.No ale
                      puszka jest, i sznureczek. W nowym mieszkaniu mamy wlacznik swiatla
                      do lazienki na zewnatrz, w przedpokoju, ale jeszcze ciekawiej:
                      pstryczek jest polaczony z gniazdkiem! Moj brat elektryk w glowe
                      zachodzil, jak mozna cos takiego wymyslec... A sznureczki sa do
                      pralki i suszarki, ale tak zrobione, ze z puszki wychodzi...
                      przedluzacz zakonczony gniazdkiem! No coz, nie kijem, tylko cala
                      pala.No bo zwykle gniazdko z uziemieniem ,w scianie, to juz "levens
                      gevaarlijk"? Co to za magiczny zwrot...
                      • mad_die o fuj... 07.10.07, 15:25
                        oni na prawdę te ręczniki na podłogę po użyciu dają i ją wycierają? I potem po kolejnym myciu też używają tych samych ręczników? Czy myją się raz w tygodniu i raz w tygodniu wymieniają te ręczniki? ;) hehe :D

                        Zimnych łazienek nienawidzę, dobrze ze w naszej tutaj mamy duży grzejnik ścienny, na którym i ręczniki ładnie schną i dobrze ogrzewa łazienkę. Do tego okno wychodzi na południowy-zachód, więc słońca pełno cały dzień a ono też swoje ciepło daje :)
                        • andevi Re: o fuj... 09.10.07, 00:35
                          Naprawde wycieraja podlogi nie tylko recznikami, ale i sciereczkami
                          do naczyn, i zmywakami.Kiedys przylapalam tesciowa na tym, ze
                          chwycila swiezutka sciereczke, zeby siuski kocie z podlogi wytrzec -
                          no nie, wtedy juz zaprotestowalam ostro.A ona nic, wielkie zdziwko,
                          ze z igly robie widly, no coz...
                          Nie, te reczniki sa uzywane raz, a potem mokre kisza sie w pojemniku
                          na brudna bielizne, az sie Polka(Rumunka, Filipinka czy inna au
                          pair) zlituje i pusci pranie.Miedzy nimi sa myjki, czesto takie z
                          przewijania dziecka, wiec capi to okropnie.
                          Kobieta, u ktorej pracowalam, byla swiecie oburzona, gdy pojechala
                          cala rodzinka - z 8 dzieci- do Turcji na wakacje i dyrekcja hotelu
                          wlepila jej niezla kare za to wycieranie podlog bieluskimi
                          recznikami, hahaha.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja