wybory 2007

13.10.07, 14:03
Bierzecie udzial? Ja po raz pierwszy odkad tu mieszkam
postanowialam, ze najwyzsza pora wziac sprawy w swoje rece :-)
Zapisalam sie na liste wyborcow i jedziemy z mezem do Hagi 21. (choc
kawalek tam mamy)
Sporo moich znajomych mieszkajacych za granica tez postanowilo
jednak glosowac, mimo ze wczesniej im nie zalezalo.
www.haga.polemb.net/
    • tijgertje Re: wybory 2007 13.10.07, 14:14
      Ja juz wczesniej pisalam. Tak, jak nie chce, zeby ktos mieszkajacy
      nie wiadomo gdzie i nie majacy pojecia o rzeczywistosci tutaj
      decydowal o tym, kto bedzie mna rzadzil, tak samo uwazam, ze jako
      osoba majaca dsc slabe pojecie o realiach w Polsce i nie majaca
      zamiaru w najblkizszym czasie przeprowadzac sie do Polski, nie mam
      prawa o decydowaniu za ludzi tam mieszkajacych. Nie chce, zeby mi
      potem znajomi czy rodzina zarzucali, ze dzieki mnie maja taki czy
      siaki rzad. Zwlaszcza, ze opinie polityczne w kregu znajomych sa
      dosc skrajne:-)
      • go.ga Re: wybory 2007 13.10.07, 18:42
        tijgertje napisała:

        > Ja juz wczesniej pisalam. Tak, jak nie chce, zeby ktos mieszkajacy
        > nie wiadomo gdzie i nie majacy pojecia o rzeczywistosci tutaj
        > decydowal o tym, kto bedzie mna rzadzil, tak samo uwazam, ze jako
        > osoba majaca dsc slabe pojecie o realiach w Polsce i nie majaca
        > zamiaru w najblkizszym czasie przeprowadzac sie do Polski, nie mam
        > prawa o decydowaniu za ludzi tam mieszkajacych. Nie chce, zeby mi
        > potem znajomi czy rodzina zarzucali, ze dzieki mnie maja taki czy
        > siaki rzad. Zwlaszcza, ze opinie polityczne w kregu znajomych sa
        > dosc skrajne:-)

        Z dokladnie tych samych powodow nie zamierzam glosowac.
    • mad_die oczywiście!! 13.10.07, 15:30
      ze idziemy na wybory. Może nie myślimy o przeprowadzce do PL w ciągu najbliższych paru lat, ale przynajmniej zrobimy coś, żeby naszym rodzicom się lepiej żyło w PL. Więc idziemy.
      Poza tym, zawsze staram sie byc na bieżąco z polityką w PL i nie mam zamiaru dać teraz bliźniakom, giertychom, lepperom i innym łyżwińskim szansy!
      O!
      • schinella Re: oczywiście!! 13.10.07, 21:24
        Ja tez zawsze biore udzial w wyborach, bez wzgledu na to gdzie
        akurat jestem, a zdarzylo mi sie mieszkac juz w kilku krajach.
        Nie po to przez ponad 50 lat nie mielismy prawa glosu jako
        obywatele, zeby teraz ktos glosowal za mnie, albo zebym potem
        narzekala jak jest zle, skoro nie zrobilam nic zeby bylo lepiej.
      • anitax Re: oczywiście!! 13.10.07, 21:25
        Na biezaco sledze co sie dzieje w Polsce i oczywiscie pojde
        glosowac, rzeczywiscie chocby po to zeby rodzinie lepiej sie zylo.

    • mysza_33 Re: wybory 2007 14.10.07, 00:06
      My mamy w planach powrót, więc przyszłość i to co się dzieje w kraju nie są nam
      obojętne - będziemy głosować! Choćby po to, by przyjaciołom, których tam
      zostawiliśmy łatwiej się robiło interesy, żyło, bo rodzice tego to już chyba
      raczej nie odczują, no ale może lepiej się poczują, gdy coś się zmieni. Jak na
      razie niezłą kasę trzepią kabarety...

      Mysza

      ps. Miło słyszeć, że Polacy za granicą nie są obojętni :-) Tak trzymać!
    • go.ga Ja mam pytanie 14.10.07, 11:51
      do osob, ktore beda glosowac dlatego, aby im rodzinom zylo sie w
      Polsce lepiej. Czy bedzie glosowac tak samo, jak Wasze rodziny?
      Jesli tak, gratuluje zbieznosci pogladow. A pytam, bo mam za soba
      rozmowe ze znajoma, ktora bedzie wlasnie tylko ze wzgledu na rodzine
      glosowac (do Polski wracac nie zamierza). Ona na PO, a jej rodzina
      na PiS ;-)
      • mysza_33 Re: Ja mam pytanie 14.10.07, 22:38
        Oj, ale się uśmiałam go.ga. No cóż może niektórym trzeba pomóc wbre woli ;-)))

        Mysza
        • tijgertje Re: Ja mam pytanie 15.10.07, 11:01
          mysza_33 napisała:

          > Oj, ale się uśmiałam go.ga. No cóż może niektórym trzeba pomóc
          wbre woli ;-)))
          >
          > Mysza

          Oj, jak mi ktos czasem wbrew mojej woli usiluje pomoc, to mam
          ochote, udusic, zatluc i kopa na drugi koniec drogi mlecznej
          podarowac;-)
          Po to miedzy innymi staralam sie o tubylczy paszport, zeby
          samodzielnie moc decydowac. Maz mnie kiedys namawial, ze on pojdzie
          za mnie zaglosowac, chcial, zebym go upowaznila, ale nic z tego.
          Glosujemy inaczej:-)
      • mad_die Re: Ja mam pytanie 15.10.07, 10:55
        Ja nie będę głosowała TYLKO dlatego, ale między innymi. I właśnie będę głosowała tak jak mój mąż, moja rodzina i jego rodzina. I dziękuję, owszem, mamy zbieżne poglądy.
        • beba3 Re: Ja mam pytanie 18.10.07, 08:19
          Jak do tej pory, nam sie zawsze chcialo kopsnac i zaglosowac. Teraz
          mamy blizej i tez bedziemy glosowac.
          Coz, moj maz chce miec wplyw na wyniki wyborow.
          Ja uwazam, ze i owszem, moj glos sie tez liczy ale szczerze mowiac
          jakies pesymistyczne mysli mam, kiedy mysle o tym co sie dzieje w
          kraju. Moze jeszcze za wczesnie na ciegle nazekania ale naprawde,
          robi mi sie bardzo smutno. I wlasnie z tego wg nie chcialbym wracac
          do Polski. Moze wroce, nie wiem.
          Oddam swoj glosik z mysle, ze niezaleznie od wyniku wyborow bedzie
          sie w kraju dzialo lepiej ale czuje, ze to takie pocieszanie siebie
          samej. Donosny glos krzyczy we mnie: bedzie juz tylko gorzej i
          gorzej! I Ty juz tego zupelnie nie jestes w stanie pojac!
          • anitax Re: Ja mam pytanie 18.10.07, 21:26
            > No cóż może niektórym trzeba pomóc wbre woli ;-)))
            Np. babci jak jej moherowy berecik na uszy opadnie i glucha bedzie
            na glosy rozsadku ;-)

            Ostatnio zaslyszane:
            - Jaki jest szczyt bezczelnosci?
            - Zaglosowac na PiS i wyjechac z kraju.

            Do zobaczenia na wyborach!
            • magdulek2006 Re: Ja mam pytanie 18.10.07, 22:42
              my tez jedziemy to sie wszyscy spotkamy, bede sie rozgladac :-).
              • mala9943 Re: Ja mam pytanie 19.10.07, 18:46
                bede glosowac,rowniez na biezaco sledze co sie w Polsce dzieje i nie
                wykluczam powrotu.zawsze mowie,ze tu jestem tylko tymczasowo :D
                • ada9611 Re: Ja mam pytanie 19.10.07, 19:03
                  Nie bede glosowac,nie mam waznego paszportu polskiego,ale chyba cos
                  wreszcie sie zmniec musi w polsce,na lepsze,??na razie spostrzegam
                  to jako chory kraj z chora polityka.
                  • mysza_33 Re: Ja mam pytanie 01.11.07, 00:02
                    Trochę dziwnie do tego podchodzisz, bo jak można nie głosować i oczekiwać zmian?!
                    Powiem więcej - mieszkam tu (w NL) niedługo, bo dopiero od stycznia tego roku.
                    Choć mąż czyta regularnie Angorę (takową można tu kupić) i słuchamy, gdy czas
                    pozwala polskiego radia przez internet, i niby wiemy co się w kraju dzieje TO:
                    1. Nie żałuję, że pojechałam na wybory (a raczej byłam wtedy i skorzystałam z
                    możliwości głosowania) do kraju. Ja naprawdę zapomniałam już, jakimi burakami
                    (nie oglądanie polskiej TV, zmianierowanej przez PiS to emigracyjny luksus!) są
                    Kaczyńscy. Ich zachowanie po wyborach to naprawdę wielka żenada!
                    2. Cieszyłam się jak dziecko z wyników, choć mogą nic nie zmienić albo niewiele,
                    ale zakończyły tą polityczną farsę (choć Kaczki będą judzić dlej i przeszkadzać).
                    3. Uwierzcie mi - przyjemnie się słuchało polityków pozostałych ugrupowań, bez
                    utyskiwania, chęci osądzania innych i szukania układów, a patrzących do przodu,
                    nie do tyłu. Łzy mi leciały jak grochy, choć aż takim miłośnikiem polityki nie
                    jestem i do polityki nigdy śpieszno mi nie było.
                    4. Żyjący tu, a już tym bardziej Ci, którzy zamierzają tu zostać tak naprawdę
                    nie wiedzą, nie są w stanie widzieć tego, co w kraju się działo, dzieje. Nie są
                    w stanie sobie nawet tego wyobrazić. To szybko odchodzi w niepamięć, a zdawkowe
                    info niewiele daje. Tych idiotów trzeba posłuchać na żywo. Wtedy już wszystko
                    wiadomo.
                    5. Byłam dumna z Polaków na emigracji, że ruszyli do wyborów, i wkurzałam się na
                    te "śmieszne" opóźnienia w dostarczeniu wyników z zagranicy. Kolejna żenada...
                    6. Nawet gdybym jednak tu została, chcę, by Polska szła do przodu, a nie do
                    tyłu. W tym kraju działo się naprawdę źle. Dobrze chociaż, że gospodarka sama
                    nakręca rozwój - ale o ile mogłoby być lepiej, gdyby politycy w tym nie
                    przeszkadzali, a ułatwiali, od strony umów, prawnej. Ech. Oczywiście temat rzeka.

                    Mysza
Pełna wersja