domino z Kruidvat-u

04.12.07, 20:24
HA, HA, HA !! Kupiłam Emilii drewniane domino w Kruidvacie. Wygląda
to tak, że na jednym klocku jest np. przód krowy, na drugim przód
owcy, na trzecim tył krowy, na czwartym tył owcy i tył królika, na
piątym przód królika i przód konia. Zabawa wydawałoby sie prosta:
zetknięcie klocków tak żeby zwierzaki były "całe" ale dodatkowo na
każdym klocku narysowana jest ścieżka na której zwierzątka stoją i
czasem jest ona prosta, czasem skręca w prawo a czasem w lewo.
Klocki zapakowane fabrycznie były ułożone na bazie kwadratu i teraz
kiedy próbuję je z powrotem ułożyć w kształcie kwadratu tak żeby
zwierzaki byłY całe i kształt biegu ścieżki się zgadzał, to nijak mi
to nie wychodzi ;DDDDD Śmiać mi sie chce z samej siebie, bo okazuje
się, że domino będzie dobrą zabawą nie tylko dla 2,5 letniej córy
ale i dla jej ponad 30-letniej mamy ;DDDDDDD
Też Wam sie tak czasem zdarzało, że zabawką kupioną dla dziecka
bawili sie rodzice ?? ;o)))))
    • mamantkaa Re: domino z Kruidvat-u 06.12.07, 13:11
      Pewnie, że tak :) Mnie zawsze czeka układanie puzzli, które są zbyt
      skomplikowane dla małego... A ostatnio Antek dostał taki drewniany samochód do
      złożenia z części bez kleju. Ile przy tym mieliśmy z mężem roboty! Gdy samochód
      był gotowy, Antek chwilę się nim pobawił i wszystko zaczęło odpadać :( Dostał
      wtedy razem jeszcze drewnianego delfinka, ale boimy się go wyciągnąć z szafy, bo
      znowu cały wieczór będziemy musieli go składać ;)
      • lenkaaa Re: domino z Kruidvat-u 06.12.07, 13:23
        Ha, ha, Mamantka, ale sie usmiałam :o) tyle trudu a syn bawił sie
        przez parę minut, hi, hi, hi...typowe :o)
        Już doszłam z dym dominem, że nie da sie ulożyć w kwadrat i zachować
        ciągłość biegu ścieżki.
Pełna wersja