lenkaaa
04.12.07, 20:24
HA, HA, HA !! Kupiłam Emilii drewniane domino w Kruidvacie. Wygląda
to tak, że na jednym klocku jest np. przód krowy, na drugim przód
owcy, na trzecim tył krowy, na czwartym tył owcy i tył królika, na
piątym przód królika i przód konia. Zabawa wydawałoby sie prosta:
zetknięcie klocków tak żeby zwierzaki były "całe" ale dodatkowo na
każdym klocku narysowana jest ścieżka na której zwierzątka stoją i
czasem jest ona prosta, czasem skręca w prawo a czasem w lewo.
Klocki zapakowane fabrycznie były ułożone na bazie kwadratu i teraz
kiedy próbuję je z powrotem ułożyć w kształcie kwadratu tak żeby
zwierzaki byłY całe i kształt biegu ścieżki się zgadzał, to nijak mi
to nie wychodzi ;DDDDD Śmiać mi sie chce z samej siebie, bo okazuje
się, że domino będzie dobrą zabawą nie tylko dla 2,5 letniej córy
ale i dla jej ponad 30-letniej mamy ;DDDDDDD
Też Wam sie tak czasem zdarzało, że zabawką kupioną dla dziecka
bawili sie rodzice ?? ;o)))))