Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:-)

11.01.08, 11:04
Mlody marudzil od dawna, po dlugich namyslach zdecydowalismy sie na
malenstwo:-) Roboty sobie dolozylam troche, bo przeciez 4 latkowi
opieki powierzyc nie mozna, ale obiecal pomagac i bede tego
pilnowac. No i od wczoraj mamy nowego czlonka rodziny:-))) Kasper
natychmiast wiedzial, ze ma byc Felix, mimo, ze pytany wczesniej
zanim go zobaczyl pojecia nie mial, jak go nazwac. Widzial roznych
malenstw troche, ale nie ogl sie zdecydowac. W koncu zobaczyl
Feliksa. Byla to istyna milosco pierwszego wejrzenia. Natychmiast
ich do siebie nawzajem ciagnelo, Kasper mogl wziasc nawet Feliksa na
rece, ten nie tylko, ze nie protestowal, to potem pchal sie do
mlodego.
Felix ma ok 10 tygodni, wazy jakies 0,5 kilo, ma mieciutkie biale
futerko, bazowe oczy, brazowe plamki wokol nich, rudy pasek na karku
przechodzacy na uszach w coraz ciemniejszy braz. Dluuugie klapniete
uszy, wzdluz grzbietu pas rudych plamek. Charakterek od razu widac,
ze podobny do mlodego. Strasznie ciekawski jest, odwazny i wszystko
musi dokladnie wybadac na wlasna reke. No po prostu uroczy jest ten
nasz nowy kroliczek:-)

Moi rodzice nigdy nie pozwolili nam na zwierzaki w domu, Kasper
bardzo chcial miec swojego. Mamy na razie ryby, ktore pomaga karmic
i usiluje pomagac przy czyszczeniu akwarium, co tatusiowi zwykle nie
bardzo pasuje:-) Mielismy wtpliwosci, czy mlodemu juz teraz sprawiac
zwierzaka, ale rozmawialismy o tym sporo z roznymi ludzmi, w koncu
zdecydowalismy, ze Kasprowi to na dobre wyjdzie. Mlody koniecznie
chcial miec czarnego krolika, ale nie moglismy takiego znalezc, o
dziwo, jak tylko zobaczyl Felika, mimo, ze bialy, to zakochal sie w
nim od razu. Dzis rano dosc wczesnie siedzial przy klatce i cuda mu
opowiadal glaszczac przez prety. W szoku jestem, bo krolik wcale sie
go nie boi, sam mu lepek pod reke wpycha, mimo, ze przy nas az taki
odwazny nie jest:-) Mam nadzieje, ze to dobry znak i obaj sie ze
soba zaprzyjaznia, Kapser nauczy sie bardziej liczyc z mniejszymi od
siebie i bedzie miec jakies zajecie. Wczoraj krolik zdecydowanie
wygral z telewizorem, co tatusia zupelnie zamurowalo:-)
Na forum jest sporo maluchow, czy krtores maja juz jakies zwierzaki?
Co myslicie o dawaniu takiemu malemu dziecku wlasnego futrzaka? Na
krolika zdecydowalismy sie z kilu wzgledow, ciekawa jestem, jakie
zwierzaki same byscie wybraly?
    • agnieszkaela Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 11.01.08, 11:33
      Oj, Tijgertje, za dobrze Cie tu znamy, aby sie nabrac na ten wstep z
      malenstwem :-)
      Ja pewnie ulegne kiedys Filipowi i zwierzaka dostanie. Ale to juz
      jak bardzo, bardzo bedzie prosil.
      Sama wychowalam sie ze zwierzetami-tata mial rybki, siostra chomiki,
      swinki morskie, ja mialam papuzki i kanarka, a wszyscy mielismy dwa
      psy-jeden podworkowy drugi w domu. I chyba dlatego, sama nie chce w
      swoim domu zwierzat-chyba ze sa to niebrudzace i malo wymagajace
      rybki :-)
      • nesla Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 11.01.08, 12:16
        :D:D:D
        Fajnie !
        My tez sobie kiedys sprawimy takie malenstwo ;) Na razie nie,
        ostatnio dziadkowie Milenie chcieli oddac wlasnego krolika gdy
        przeprowadzali sie z domu do bloku ale odmowilam, jakis taki wielki
        byl ;) Milena jest jeszcze za mala i boje sie ze nie sprostalaby
        zadaniu (3l 2m). Poza tym mamy kinderboederij rzut kamieniem i tam
        jest cala masa kroliczkow i roznych innych zwierzakow, wiec mala
        regularnie odwiedza "knuffel hok".
        Mysle ze najfajniejszym zwierzakiem domowym jest piesek, ale wymaga
        duzo uwagi, opieki. Ja mialam pieski jak bylam mala i uwielbialam
        je. Mialam tez chomika, rybki i papuzke. Koty bardzo lubie, ale moj
        maz sie nie zgodzi nigdy na kota, szkoda.
        Bedziesz pisac jak sie rozwija milosc Kacperka do malenstwa? ;)
      • mamantkaa Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 11.01.08, 12:17
        Gratuluję nowego członka rodziny :)
        My na razie wstrzymujemy się ze zwierzakami. Jakiś czas temu myśleliśmy o
        piesku, ale póki się ciągle gdzieś przemieszczamy, to odkładamy tą decyzję. A
        młody na razie o zwierzaka nie prosi, zadowala go opiekowanie się pluszakami i
        lalą-dzidzią, na której uczy się jak postępować z siostrzyczką, która mu wkrótce
        przybędzie ;)
        • gosia_hh Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 11.01.08, 12:57
          nasza corcia nie ma wyboru:)) w domu mamy dwa kotki i kroliczke (mam
          ja juz ponad 3 lata) wiec sie bedzie wychowywac ze
          zwierzakami.wydaje mi sie ze zwierzeta bardzo dobrze wplywaja na
          wrazliwosc dzieci w ten sposob dbajac o zwierzatka ucza sie troszke
          odpowiedzialnosci ...ja tez wychowalam sie w domu z psem i kotem i
          sobie nie wyobrazam mojego domu bez pupilow!!! tijgercie na pewno
          Kacper bedzie sie dobrze felixem opiekowal nie mam zadnych
          watpliwosci :)) czytajc watek chwalipiety!!
    • go.ga Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 11.01.08, 15:42
      A moze pochwal sie zdjeciem? Jest na gazecie forum, gdzie ludzie daja zdjecia
      swoich zwierzakow.
    • aldakra Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 11.01.08, 17:30
      Królik świetna rzecz, jak każde inne zwierzątko :) Ja sama miałam
      będąc małym szkrabem chomiki i strasznie je kochałam. A mąż mój miał
      zawsze psa i muszę powiedzieć, że jego rodzice mądrze zrobili - bo
      od małego taki pies czy inny zwierzak uczy odpowiedzialności :) ja
      jestem jak najbardziej za zwierzakami i w moim domku na pewno będą -
      na razie na stanie mamy jednego złośliwca jamnika ;) No i ja polecam
      wszystkim psa!
    • a.polonia Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 11.01.08, 21:05
      Super, kroliki sa fajne :)
      Tijger, a nie masz alergii? Bo pamietam, ze na koty masz okropna...
      • kasia191273 Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 11.01.08, 22:04
        Mnie mama tez nie pozwolila miec zwierzaka nigdy. Marzylam o psie.
        Raz nawet kupili mi- po wiecznych prosbach- szczeniaka cocker
        spaniela, ale poniewaz drapal w drzwi, oddali go!!! Mozecie sobie
        wyobrazic moja rozpacz.
        Mama zreszta kilka lat temu sama miala krolika, ale poniewaz robil
        bobki tu i tam, oddala go. Teraz po latach uwazam, ze ma powazny
        problem sama z soba i ze zwierzat moze miec tylko tamagochi. Zywego
        zwierzaka, a kazde ma przeciez swoje nawyki i wlasciwosci, nie jest
        w stanie pokochac i zaakceptowac. Smutne. Tesciowie sa tez
        antyzwierzecy. Ze brud, ze alergia, ze, ze. Boje sie takich ludzi.

        A my od maja 2006 mamy naszego najcudowniejszego kota Sasze. Nina
        jest od niego dokladnie rok mlodsza i szaleje za nim. Zreszta jej
        pierwsze swiadome 'slowo' to 'kote' = 'kotek', ktorym zaczyna i
        konczy kazdy swoj dzien.

        Uwazam, ze dziecko - o ile rodzice sami lubia zwierzeta, bo nic na
        sile- powinno sie moc wychowywac z jakims czworonogiem. Lub innym
        stworem. To na pewno rozwija, pod wieloma wzgledami.
        My planujemy wlasnie drugiego kota. Juz slysze lamenty tesciowej...
      • tijgertje Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 12.01.08, 15:31
        Pola, na koty mam faktycznie, z psami jest dobrze, zobaczymy, jak
        bedzie z krolikiem. Na pewno gora domu bedzie bezzwierzakowa, jak
        sie cieplo zrobi, to Felix prawdopodobnie przeprowadzi sie do ogrodu
        (jedna sasiadka chce sie pozbyc klatki ogrodowej, druga obiecala
        mlodemu skladany wybieg), taka decyzja wlasnie ze wzgledu na
        alergie, jezeli bedzie dobrze, to jesienia moze wroci do mieszkania,
        jak bedziemy miec z mlodym jakies problemy, to zamieszka na stale w
        ogrodzie, m.in. ze wzgledu na taka mozliwosc wybralismy wlasnie
        krolika. Felix na razie do zdjec sie nie chce ustawiac, ma juz kilka
        ulubionych katow (po kawalku zwiedza dom), mi chlopaki zawsze kaza
        go wyjmowac z klatki, wiec mnie jeszcze nie bardzo lubi:-( No, ale
        wlasnie poczestowalam go swiezymi galazkami pietruszki i przyszedl
        jesc z treki. Z chlopakami wywala sie jak dlugi na kanapie i lepek
        wpycha pod reke do glaskania:-) JAk na 2-dniowy pobyt u nas to dosc
        odwazny kroliczek z niego:-) Wyszlo jeszcze, ze dosc wybredny z
        jedzeniem (wiedzialam, ze podobny do mlodego, hehe), z
        wieloskladnikowej mieszanki dla krolikow wybiera tylko niektore
        skladniki, a potem siedzi obrazony i nadgania sianem:-)))
        Go.ga, dzieki za typa, wrzucilam zdjecie Felixa na forum zwierzakowe
        do watku kroliczego (cos malo klapouchych sie ujawnia), jest na
        samym koncu. Prawda, ze sliuczny? ;-)
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,65294488,65294488.html?t=1200147597224
        • go.ga Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 14.01.08, 17:05
          Sliczny ;-)
    • tijgertje Re: Felix, czyli milosc od pierwszego wejrzenia:- 13.01.08, 10:43
      Nowe wiesci z placu boju: Feloix z mlodym sie wprost uwielbiaja:-)
      Felix troche sie juz przyzwyczail, jest strasznie towarzyski, je z
      eki i przychodzi sie upominac o glaskanie. Boi sie brania na rece i
      jak trzeba go zlapac, bo mlody wo wpusci w okolice kabelkow, to sie
      potem na mnie obraza, na szczescie na krotko. Caly parter mam w
      trocinach, bo Kasper najchetniej wlazby Felixowi do klatki, krolik
      wszedzie sie za nim pcha a czulosciom nie ma konca:-))) Felix nadal
      ciekawszy od telewizora:-)
Pełna wersja