chce powołać męża o alimenty,jakie szanse w NL?

04.02.08, 13:04
Zostawil mnie jak bylam w ciazy.Bez zadnych srodkow do zycia,zupelnie bez
niczego,dal noge do polski.Jestem w krytycznej sytuacj.Nie przysluguje mi tu
zaden socjal,Poniewaz nie mam pracy.Do pracy legalnej nie moge isc,bo nie mam
z kim jej zostawic,(3-4h dziennie jeszcze moglby ktos sie nia zajac,ale na
ogloszenia o prace sprzatania nie mialam odezwu)powrot do polski nie wchodzi w
gre.Czy mam prawo powolac go o jakies alimenty tu w Hollandii.
Moze zna ktos miejsca gdzie moglabym zwrocic sie o jakakolwiek pomoc .Moze
jakies fundacje wspomagajace emigrantow.No nie wiem??Ja juz nie mam sil
kombinowac zeby przetrwac.Nie mam nawet pomyslu jak przetrwac.
    • schinella Re: chce powołać męża o alimenty,jakie szanse w N 04.02.08, 13:13
      Zdaje sie ze mozesz zasiegnac bezplatnej porady prawnej w rechts
      Winkel www.rechtswinkel.nl/, poszukaj sobie najblizszegow
      okolicy i zadzwon albo odwiedz.
      Pamietaj, ze jestes obywatelka Polski i pozwany zapewne zamieszkuje
      w Polsce wiec prawdopodobnie i tak sprawa bedzie musiala byc
      rozpatrywana w kraju.
      • corneliss Re: chce powołać męża o alimenty,jakie szanse w N 04.02.08, 13:26
        takie porady w Hadze:
        Westwinkel, Witte de withstraat 28
        tel 070 3630665
        godziny otwarcia poniedzialek i czwartek 19-21

        porad udzielajka tam studenci pracwa i w razie czego kieruja do odpowiednich istytucji, czest pokazuja formularze jakie sie powinno wypelnic itp.
        • majadebij mieszkam w amsterdamie 04.02.08, 13:31

          • corneliss Re: mieszkam w amsterdamie 04.02.08, 13:51
            www.rechtswinkel.nl/
            ten link Schinelli bez przecinka na koncu ;)
            po prawej stonie maz namiary na Rechtswinkel's w Amsterdamie rowniez
            • majadebij za pierwszym razem powinnam wszystko napisac 04.02.08, 14:48
              Jestem strasznie niezaradna.W zyciu nie dawalam sobie sama rady.Na corke
              zdecydowalam sie zbyt pochopnie,ale nie zaluje i nigdy nie bede.Nie znam
              jezyka,angielski tak w miare zeby sie dogadac(Chodze na kurs holenderskiego-ale
              jakos opornie),zbyt powaznie nie traktuja mnie kiedy ze mna
              rozmawiaja.Potrzebuje namiarow na organizacje,gdzie pracuja polacy.Wiem ze
              pewnie nikt z was nie byl w sytuacji gdzie trzeba prosic o laske , ale moze ktos
              zna takie organizacje gdzie moge zwrocic sie o jakakolwiek pomoc.(mowie tez o
              domu samotnych matek)Na ten czas korzystam z socjali dla bezdomnych,niestety nie
              maja tam wsparcia dla niemowlakow,wiec tam oszczedzam na wszystkim co dla mnie,a
              kazda kase ktora uda mi sie wykombinowac przeznaczam na Maje.
              Potrzebuje porad od podstaw.Co robic po porodzie chodzi mi o formalnosci,gdzie
              zglosic sie o pomoc dla mnie i mojej corki??Prosze napiszcie cokolwiek co
              pozwoli mi uwierzyc ze mam szanse aby dalej tu zostac.Tak mocno nie chce wracac
              do polski bo wierze gleboko wierze ze kiedys bedzie lepiej.
              • saraanna Re: za pierwszym razem powinnam wszystko napisac 04.02.08, 15:40
                Powinnas isc do CWI i poprosic o bijstanduitkering.

                home.szw.nl/navigatie/rubriek/dsp_rubriek.cfm?rubriek_id=4&subrubriek_id=401&link_id=33271#2799100

                Ewentualnie idz do Urzedu Miasta i tam wysla cie do odpowiednich
                instytucji.
                Sama znam osoby,ktore nigdy nie pracowaly a dostaja zasilek,dlatego
                pierw swoje kroki skieruj do gemeente.
                • schinella Re: za pierwszym razem powinnam wszystko napisac 04.02.08, 21:03
                  Ile ma ta twoja mala miesiecy? Moze potrzebujesz jakis ciuchow,
                  zabawek, moja Jula ma juz 10 miesiecy wiec moge Ci cos dac dla
                  dzieciaka.
                  • mala9943 Re: za pierwszym razem powinnam wszystko napisac 04.02.08, 21:59
                    możesz starać się o kinderbijslag (zasiłek rodinny) z SVB ale zdaje
                    sie ze do tego trzeba byc zameldowanym,
                    i kindertoeslag (dodatek na dziecko) z Belastingdienst

                    Ps.ogromnie wspolczuje Ci sytuacji w jakiej sie znalazlas,trzymam
                    kciuki abys dała sobie rade,masz dla kogo sie starac!!!
                    • lariks Re: za pierwszym razem powinnam wszystko napisac 04.02.08, 22:50
                      w ciagu 3 dni po porodzie musisz isc do gemeente i dziecko zameldowac.
                      jest organizacja pomagajaca mlodym mamom:www.vbok.nl/hulp.htm
                      mail do nich: hulpverlening@vbok.nl
                      pomagaja samotnym matkom. mam nadzieje ze Ci tam pomoga.
                      a na kiedy masz termin?
                      pozdrawiam
    • tijgertje Re: chce powołać męża o alimenty,jakie szanse w N 04.02.08, 23:41
      Ja nawet nie bardzo mam ochote sie wypowiadac, napisalam odpowiedz
      do twojego wczesniejszego posta, nie wiem, czy w ogole widzialas.
      Ciekawa jestem, czy od tego czasu cos sie zmienilo? Zrobilas cos,
      zeby poprawic sytuacje? Wszyscy ci wspolczujwa, ale samym zaleniem
      sie na forum sytacja sie nie zmieni. Nie wierze, ze jestas taka
      niezarada, za jaka sie uwazasz, w koncu juz prawie pol roku jakos z
      dzieckiem tu zyjesz, mimo, ze nie masz pracy. Wez sie w garsc,
      chetni do pomocy sie na pewno znajda, ale niestety najwiecej musisz
      sama zrobic. Nie bardzo moge sie polapas w twoich wypowiedziach. Nie
      mozesz isc do lgalnej pracy, bo nie masz z kim dziecka zostawic?
      Moze pracujace mamy lepiej sie w tym orientuja, ja mylslam,z e
      opiekunki szuka sie, jak sie ma prace zaklepana, a nie na odwrot.
      Piszesz, ze chodzisz na kurs holenderskiego... Kto zajmuje sie wtedy
      mala? Do Polski nie chcesz wracac, w innym miejscu piszesz, ze nie
      mozesz, bo nie masz kontaktu z ojcem, ktory musi wydac pozwolenie na
      paszport. Mysle, ze zawsze mozesz zaczac od informacji w Polskiej
      ambasadzie. Skoro oboje z ojciem dziecka jestescie Polakami, to tam
      powinni ci najlepiej doradzic, jak si starac o alimenty, mysle, ze
      przez tutejsze organizacje to nie przejdzie.

      Tu moja poprzednai odpowiedz:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=71399780&a=71399780
      • majadebij tijgertje 05.02.08, 13:33
        oczywiscie ze czytalam twojego poprzedniego posta.Czas leci i wszystko sie
        zmienia.Pisalam ze teraz na 2-3h jest komu zaopiekowac sie mala .legalna praca
        to przynajmniej 8h
        Przykre jest to ze nawet w necie wyzalic sie nie mozna.Pozdrawiam
        • tijgertje Re: tijgertje 05.02.08, 18:58
          Nie gniewaj sie na mnie, nie zamierzalam cie w zaden sposob
          atakowac, jesli tak to zrozumialas. Po poprzednim poscie ani tu, ani
          na tamtym forum sie nie pokazywalas, teraz piszesz cos zupelnie
          innego i najzwyczajniej w swiecie ciekawa bylam, jak sytuacja
          wyglada, czy szukalas jakiejs pomocy dla siebie, czy nastroj ci sie
          poprawil. Hustawki nastrojow moze miec kazdy iu czasem pod wplywem
          chhwili pisze sie cos co nie bardzo odpowiada rzeczywistosci.
          Zwkaszczaq, jak kktos jest impulsywny, a ja jestem, wiec wiem, jak
          to bywa czasem:) Oczywiscie, ze mozesz sie tu wyzalic!!! Na pewno
          jest to odpowiednie forum do szukania wsparcia, ale mam nadzieje, ze
          zdajesz sobie sprawe z tego, ze jest to glownie wsparcie moralne.
          Dziewczyny podaly ci linki i mysle, ze to juz jest spora pomoc,
          jesli wiesz, w ktora strone uderzac. Poszperaj, jestes bardzo silna
          kobieta, jestem pewna, ze dasz sobie rade! Nie zgodze sie tez, ze
          legalna praca to przytnajmniej 8 godzin dziennie! Moze dziewczyny
          cie lepiej uswiadomia, w jaki sposob kombinowac prace z opieka nad
          dzieckiem, ja akurat nie jestem w temacie, ale np nesla zawsze na
          biezaco jest z wszystkimi regulkami i haczykami:-) Ona pracuje 3 dni
          w tygodniu, faktycznie caly dzien, ale sa czasem oferty na czesc
          etetu kilka godzin w tygodniu. Moja sasiadka sprzata w domu opieki,
          pracuje 4 dni w tygodniu po 4 godziny. Sama pracowalam kiedys jako
          dyrygernt i to akurat jest praca, ktorej nie da siwe wykonywac pzrez
          8 godzin dziennie, zawsze weekendy i wieczory. Do sprzatania w
          firmach szukaja czasem tez ludzi na wieczory, po 2-4 godziny
          (widzialam u nas takie ogloszenia, wiec na pewno jest to mozliwe,
          tylko trzeba trafic). Tutaj sa znacznie wieksze moozliwosci
          znalezienia pracy na czesc etatu niz w Polsce. Dziewczyny szukaja
          tez sprzatan u prywatnych osob, ale mysle, ze w twojej sytuacji
          lepiej by bylo pracowac choc kilka godzin przez legalna firme. Jest
          tez mozliwosc wykonywania pracy w domu, tyle, ze dosc ciezko taka
          prace znalezc, zwykle jest to jakies pakowanie itp, ale mozliwosci
          jest sporo, tyle, ze zwykle zeby dostac sie do bazy danych wakatow
          trzeba najpierw placic za dostep, co nie daje gwarancji, ze znajdzie
          sie cos odpowiedniego. W domu dorobic mozna tez prasowaniem,
          oczywiscie na czarno. Wisza u nas w supermarkecie regularnie
          ogloszenia, zawozi sie komus kosz prania i nastepnego dnia odbiera,
          wiekszosc ludzi prasowac nie lubi, ale moze to jest dla ciebie
          jakies rozwiazanie tymczasowe, poki mala nie placze sie za bardzo
          pod nogami?
          Przegladalas juz linki podane wyzej? Jesli nie, to zrob to jak
          najszybciej, jezeli czegos nie bedziesz mogla zrozumiec, to daj
          znac, pomozemy:-)
          A przy okazji: ciesze sie bardzo, ze ci sie humor troszke poprawil.
          Wiem, ze nie jest dobrze, ale widze, ze jest lepiej, niz w twoim
          ostatni watku:-) Trzymaj sie, dasz rade, jestem pewna!
          • marabut77 Re: tijgertje 18.02.08, 20:33
            Czesc dziewczyny!
            Ja troche z innej beczki zapytam, moze ktoras z Was bedzie miala
            jakies pojecie w mojej sprawie. Otoz jestem w ciazy i ojcem dziecka
            jest Holender, z tym, ze ja przebywam w Polsce i do Holandii juz sie
            nie wybieram. Z tym panem nie lacza mnie juz zadne stosunki, ale
            oczywiscie wie o dziecku, moje pytanie jest nastepujace; czy w
            zwiazku z tym, iz ojcem jest obywatel Holandii przysluguje mi
            jakiekolwiek wsparcie ze strony rzadu holenderskiego? Jesli tak, to
            gdzie powinnam sie zwrocic? Jest jeszcze sprawa alimentow, czy
            ktoras z Was ma doswiadczenie lub znajomych, ktorzy te sprawe
            zalatwiali w trybie konwencji nowojorskiej? Prosze o wszelkie
            wskazowki.
            Pozdrawiam :)
            • lariks marabut77 19.02.08, 14:16
              Moja kolezanka miala taka sytuacje 4 lata temu. zaszla w ciaze z
              holendrem i on sie wypiął. Założyła sprawę w sądzie którą wygrała
              (on sie nie przyznał do dziecka ale i nie stawil sie na sprawie co
              zaważyło o wygranej), miał płacić jej alimenty, nie wiem czy też do
              Polski miałby jej wysyłać.
              Miała też szanse na zalegalizowanie się i różne dotacje
              przysługujące normalnie samotnym matkom w Holandii, jednak
              zrezygnowała z tego bo wróciła do Polski.

              a co do alimentów to pomimo że wygrała sprawę nic nie dostała. Koleś
              wymeldował się, wypisał się z Kamer van koophandel i nigdzie nie
              mogli go znaleźć. tak więc nici. był na liście gończej. i na tym się
              skończyło. Ona już nie kontaktowała się z prawnikiem, lub ten też
              zawalił.

              Tak więc radzę skontaktuj się z Juridisch Loket 0900 80 20 (10
              cent/min) oni Ci poradzą, nie daj się zbyć.
              Powodzenia!!
              • marabut77 Re: marabut77 19.02.08, 15:39
                Dzieki za odpowiedz i wskazowke Lariks. Z pewnoscia tam zadzwonie,
                ale powiedz mi o co mam ich pytac? Mam nadzieje, ze ten tatus nie
                okaze sie takim lotrem i bedzie placil. Wlasciwie to ja od niego
                odeszlam, kiedy dowiedzialam sie , ze zatail przede mna pewne
                istotne fakty, no i kiedy stwierdzil, ze za malo zarabia zeby
                utrzymac dwie osoby (mial na mysli mnie w ciazy) a ja niestety do
                konca ciazy nie moge pracowac, a i po porodzie prosto z porodowki
                nie zamierzam isc do pracy. Dlugo by opowiadac te cala historie...
                Jeszcze raz dziekuje i czekam na podpowiedz.
                Pozdrawiam cieplo :))
                • lariks Re: marabut77 19.02.08, 19:32
                  "ale powiedz mi o co mam ich pytac?"


                  mysle ze jak zadzwonisz to musisz wyjasnic im swoja sytuacje.
                  relacje z ojcem dziecka i spytac czy Ci sie naleza alimentacje i jak
                  mozesz sie o nie ubiegac. oni wszystko ci powiedza, co mozesz
                  zrobic. jesli bedziesz chciala zaczynac sprawe, to
                  najprawdopodobniej skieruja cie do advokata z ktorym bedziesz sie
                  musiala spotkac wyjasnic sytuacje i dogadac sie co do procedury, on
                  juz bedzie wiedzial co musisz zrobic.za prowadzewnie calej sprawy
                  bedziesz musiala zaplacic 94 euro, jesli nie mialas wysokich
                  zarobkow.

                  powodzenia w szybkim zalatwieniu sprawy.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja