Mała już z mamą, gratulacje!!!

19.02.08, 12:39
Mam nadzieję że mamantkaa się na mnie nie obrazi.
Malutka, urodziła się dzisiaj w nocy, duża i silna.
Gratulujemy ślicznej córeczki i życzymy wielu radosnych chwil z całą
rodzinką,lariks z rodzinką.
    • kruszynka28 GRATULACJE!!! 19.02.08, 13:07
      Niech sie zdowo chowa! :)
      • lenkaaa Re: GRATULACJE!!! 19.02.08, 13:12
        Mamantka, najserdeczniejsze gratulacje !!!!
        • flucha Re: GRATULACJE!!! 19.02.08, 13:32
          WIELKIE GRATULACJE !!!
    • tijgertje Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 19.02.08, 13:37
      Serdeczne gratulacje:-)
      • kasia191273 Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 19.02.08, 14:16
        gratuluje!!!!
        • corneliss Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 19.02.08, 14:54
          Gratulacje! Odpoczywajcie, cieszcie sie soba :) I przespanych nocy zycze :)
    • aldakra Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 19.02.08, 16:39
      Gratulacje mamantkaa :) super wiadomość!
    • michelle_nicol Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 19.02.08, 17:23
      Super wiadomosc!!!!!!!!!!!!!
      Gratulacje icaluski i pozdrowienia
      Anka
    • iveive Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 19.02.08, 18:57
      Gratulacje dla Mamusi!! Teraz odpoczywajcie i cieszcie sie tymi
      najcudowniejszymi chwilami w zyciu:)
      • agnieszkaela Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 19.02.08, 22:46
        Gorace gratulacje!
    • aniapo1 Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 20.02.08, 08:42
      Serdeczne gratulacje!!!
    • nesla Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 20.02.08, 10:40
      Gratulacje !!!
    • efkamarchefka2 Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 20.02.08, 11:00
      gratulacje Mamantkaa! duzo zdrowia i radosci dla Was obu.
      no i czekamy na relacje.
      • maxijo Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 20.02.08, 13:25
        gratulacje i duzo zdrowka. Opowiedz jak podobal ci sie porod w
        Holandii.
        • schinella Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 20.02.08, 15:17
          Hurrrraaaa!!!
          Gratulacje! Najlepsze zyczenia dla calej czworki!
          • mala9943 Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 20.02.08, 15:47
            ogromne gratulacje!!!!!!!
            • gosia_hh Re: Mała już z mamą, gratulacje!!! 21.02.08, 11:40
              gratuluje coreczki!!!
              :) znowu nowa dziewucha sie urodzila :))
              • mamantkaa Parę słów od Mamy Zuzi 21.02.08, 22:49
                Hej dziewczyny!
                Ogromnie dziękuję za założenie wątku (dzięki Aniu) i za wszystkie gratulacje i
                życzenia. To bardzo miłe wiedzieć, że cieszycie się razem z nami :)
                W poniedziałek o 23.14 urodziłam Zuzannę (waga 4060g, a miało być 3000!)
                Niestety ciężko coś mi się zorganizować w domu. Dużo uwagi wymaga teraz mój
                starszy syn. A mała w nocy pospać nie daje. Dlatego też relację z porodu i
                pierwszych dni opiszę w weekend. Jak już mój mąż będzie cały dzień pod ręką.
                Ale mimo wszystko oczywiście, że jest super !!!
                • mamantkaa I jeszcze parę słów... 23.02.08, 19:22
                  Witajcie ponownie!
                  Powoli już wszystko zaczyna się układać. Ja już prawie całkiem doszłam do
                  siebie. Antoś też już ma więcej dobrych chwil niż złych. Zuzia rośnie i daje mi
                  pospać większość nocy.
                  A jak to się zaczęło...
                  W poniedziałek od 4 rano miałam skurcze, wszystko dosyć szybko postępowało, więc
                  myślałam, że do południa urodzę. Ale potem się trochę wstrzymało. O 15 miałam
                  wizytę u połoznej, stwierdziła, że mam 3 cm rozwarcia i pewnie w nocy urodzę.
                  Pod wieczór poszłam się położyć, zasnęłam na parę minut i obudziły mnie silne
                  skurcze. Chwilę je pokontrolowałam i zadzwoniłam do położnej. Przyjechała przed
                  21 i stwierdziła, że jak chcę rodzić w szpitalu, to musimy jechać bardzo szybko.
                  Na szczęście (za co ogromnie dziekuję) z Antosiem w domu została Ania z
                  rodzinką, więc o niego nie musiałam się martwić, bo był w dobrych rękach :)
                  W szpitalu powiedziała mi, ze w domu miałam już 7 cm rozwarcia, ułożyłam się na
                  łóżku i trochę czekaliśmy aż wszystko dojdzie do punktu kulminacyjnego, czyli
                  pełnego rozwarcia. W końcu bolało mnie już porządnie i zaczęłam przeć. I parłam
                  i parłam i było ciężko, nie miałam sił już za bardzo. Siadłam więc chwilę na
                  krzesełko i na nim wszystko przyspieszyło. Wreszcie o 23.14 urodziłam Zuzannę.
                  Okazało się, że jest spora (4060g) i utknęła mi ramionkami, ale na szczęście się
                  udało! Mała w 1 min. dostała 9 pkt. w skali Apgar, a po 5ciu minutach już 10.
                  Położna położyła mi ją na brzuch i było to niesamowite uczucie! Tak od razu móc
                  ją przytulać! Przy Antosiu tego nie doświadczyłam, bo zabrano go od razu do
                  inkubatora. Zdążyłam tylko dotknąć jego stópkę. Dostałam zastrzyk na urodzenie
                  łożyska, bo poprzednio miałam z tym problem i szybko je urodziłam. Połozna
                  założyła mi 3 niewielkie szwy, których w ogóle nie czułam i żadnych problemów z
                  nimi nie miałam. Niestety długie parcie spowodowało wyskoczenie hemoroidów, z
                  którymi mam jeszcze problem, choć nie są już bolesne, ale jeszcze się nie wchłonęły.
                  Mała została zbadana i ubrana i przystawiłam ją do piersi i mały głodomorek od
                  razu zaczął wsuwać. to też było super uczucie! Mąż porobił parę zdjęć i
                  filmików. Położna już się pożegnała, a my czekaliśmy na pielęgniarkę ze szpitala
                  (zajęta była innym porodem). Zostałam na noc w szpitalu i rano wróciłysmy do domu.
                  Obsługa w szpitalu była super. w czasie porodu kawka, herbatka, po - kolacja.
                  wygodny fotel dla mojego męża. Znana i sympatyczna połozna. Naprawdę extra.
                  Jedyne czego żałuję, to że byłam tak zmęczona tymi skurczami od 4 rano i nie
                  miała sił przeć. może jak bym była mniej zmęczona wszystko poszło by szybciej.
                  Niesamowite było poczucie ulgi po porodzie jak plecy i skurcze już nie bolały :)
                  Na polski poród tez nie narzekam, choć było zupełnie inaczej ze względu na
                  wcześniactwo Antosia. Szybko mnie nacięto, szybko zabrano Antka, łożysko miałam
                  usuwane pod narkozą. Po tej narkozie długo nie mogłam dojść do siebie. Małego do
                  piersi mogłam przystawić dopiero po paru dniach, gdy mogłam go wyjąć już z
                  inkubatora. A w szpitalu i tak zostałam 2 tygodnie czekając na niego. Jedyny
                  plus, że był mały i ciężko się go nie parło. Na pewno sala porodowa tu jest
                  przyjemniejsza, mniej jest bieganiny, a więcej ciszy i czekania, aż wszystko
                  pójdzie naturalnie, co przy niezagrożonej ciąży jest na pewno super.
                  Zachwycona tu jestem opieką poporodową. Kraamzorg, która odpowiada na wszystkie
                  moje pytania, codziennie mnie i małą bada i każdą wątpliwość rozważa z połozną,
                  która przychodzi do nas co 2 dni. w domu mam czysto, a rano trochę spokoju na
                  odpoczynek (jeżeli Antoś mi pozwoli). w poniedziałek przyjdą pobrać krew z
                  piętki do zbadania i naprawdę wszystko jest ok.
                  Mała dziś wróciła już do wagi urodzeniowej. Ma wielki apetyt, a ja na szczęście
                  dosyć mleka. Odpadł jej już pępuszek. Potrafi pospać nawet ponad 3 godziny.
                  Trzyma dobrze temperaturę. I naprawdę jest urocza. W Polsce cała rodzina
                  szczęśliwa i dumni z wyczynu (największe dziecko w rodzinie urodzone przez jedną
                  z najmniejszych kobiet :) Teraz tylko jeszcze zupełnie muszę dojść do siebie i
                  opanować Antosia, który nie rozumie, czemu nie mam zawsze dla niego czasu. Ale
                  po paru wspólnych zabawach ma już lepszy humor. No i zaprzyjaźnią się bliżej z
                  Tatą, tym bardziej że mój mąż ma teraz wolne.
                  Jeszcze raz dzięki za gratulacje i życzenia.
                  Pozdrawiam
                  • aldakra Re: I jeszcze parę słów... 24.02.08, 13:03
                    Cieszę się że wszystko tak dobrze poszło, że mała zdrowa, silna i
                    grzeczna :) Buziaki i pozdrowienia dla was!
                  • aggy1 Re: I jeszcze parę słów... 27.02.08, 11:22
                    Najserdeczniejsze gratulacje. Z tego co piszesz, to wszystko uklada
                    sie super. Ale ci zazdroszcze, ze masz juz dzidzie przy
                    sobie...przede mna jeszcze 3 miesiace, a juz mam pomalu dosyc bycia
                    w ciazy:-). Pozdrawiam.
Pełna wersja