Przekręcanie dzieciatka w brzuszku.

10.04.08, 17:53
Witam Emamy.Moje pytanie dotyczy przekręcania płodu przy położeniu
poprzecznym. Obecnie przebywam w Wielkiej Brytanii. Jedna z Emam podała mi to
forum, jako że ponoć w Holandii praktykuje się tą metodę- stąd moje pytanie
tutaj. Jestem w 36t.c.,
Dzieciątko cały czas ułożone jest poprzecznie(to moje drugie, pierwsza córcia
ma 4 latka, poród był naturalny, mała ważyła 4100g). W 37t.c. będę miała usg,
które ma potwierdzić to położenie, jeśli tak, położna poinformowała mnie, że
lekarze będą dyskutowali ze mną możliwość przekręcania płodu. Tu w UK jest to
ponoć popularny sposób, choć nie spotkałam się z podobnymi opiniami w
Polsce,jest to ponoc stary i niebezpieczny sposob, a w internecie mało jest
podobnych opisów i informacji na ten temat. Próby przekręcania płodu ma się
odbyć 3 krotnie przy zastosowaniu środków uspokajających?!dla mnie- ta
informacja w ogóle zwaliła mnie z nóg i oczywiście przy monitorowaniu przez
USG.Proszę o podpowiedzi i informacje, jeśli wiecie coś na ten temat. Ja
oczywiscie nie chce poddac sie temu "zabiegowi" i wole wybrac "cesarke" dla
dobra siebie i Maluszka, chyba, ze Malenstwo samo mi pomoze i zanurkuje
jeszcze glowa w dol. Dodam, ze dzieciatko tez jest duze, informacja
poloznej.Dziekuje za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam.
    • lenkaaa Re: Przekręcanie dzieciatka w brzuszku. 10.04.08, 18:02
      poczytaj tu, wątek z zeszłego roku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=64535143&a=64537841
      • ewamamaemi Re: Przekręcanie dzieciatka w brzuszku. 16.04.08, 23:04
        Dziękuję dziewczyny za wszystkie podpowiedzi i informacje.Dziś byliśmy na USG,
        37 tydzień ciąży i dzidzia już przekręciła się główką w dół!!!Co za
        ulga!!!"Najprawdopodobniej" jest to dziewuszka i miła pani lekarka Hinduska
        określiła wagę na około 4400g...mhm, ale na szczęście rodzenie tak bardzo od
        wagi nie zależy, tylko od wymiarów macicy etc.Ja jestem tego najlepszym
        przykładem, pierwsza córcia 4100 -poród 2 godziny, nie było źle, lekarze
        powiedzieli, że Mała "wyleciała" jak z armaty, a drugi poród jest ponoć
        łatwiejszy, bo "jest nagrodą za pierwszy". Ja mam taką nadzieję...i czekamy do
        10 maja.Pozdrawiam Was wszystkie!
Pełna wersja