Znieczulenie?

13.04.08, 19:33
czesc dziewczyny mam pytanie.. jestem w 31 tyg ciazy i oczywiscie
powoli zaczynam myslec o porodzie.. o znieczuleniu.. wlasnie
przeczytalam ze znieczulenie zewnatrz oponowe podaje sie w 1 fazie
porodu do 8 cm rozwarcia i zastanawiam sie jak to jest mozliwe w NL
skoro ja do 7-8 cm rozwarcia mam zostac w domu na swoim podwyzszonym
lozku i dopiero na ostatnia chwile leciec rodzic do szpitala?
oczywiscie nie nastawiam sie na znieczulenie ale gdybym nie mogla
wytrzymac z bolu chcialbym miec moliwosc " zawolanie" o
znieczulenie.. a jak tu w domu trzeba siedziec to jak? zastanawia
mnie takze czy polozna wylacznie na podstawie dotykania brzucha moze
stwierdzic jak moje dziecko jest ulozone? i to 30 tyg ciazy?
    • agnieszkaela Re: Znieczulenie? 14.04.08, 09:26
      I znieczuleniu za duzo nie napisze, bo nie wiem. rodzilam bez.
      A ulozenie calkiem latwo wymacac, kiedy polozna wytlumaczyla mi co i
      jak sama umialam wyczuc gdzie jest glowka a gdzie pupa.
      Bedzie dobrze, nie stresuj sie bo i tak nie zmienisz systemu a
      latwiej Ci bedzie przez to przejsc jak zaakceptujesz sytuacje :-)
      • nesla Re: Znieczulenie? 14.04.08, 09:52
        Co do ulozenia dziecka to zaufaj doswiadczeniu poloznej, jak nie
        jest pewna to kieruje na usg, o to raczej bym sie nie martwila.

        Co do znieczulenia to mialam podobne obawy bedac w ciazy i nie
        bezpodstawne. Co prawda kazdy porod jest inny i kazda polozna
        zaleca "nie martwic sie na zapas" ale fakt faktem pozostaje, ze jak
        sie rodzi w domu to jesli wszystko przebiega bez problemow
        zdrowotnych to znieczulenia sie nie dostaje, a jak sie
        przemieszczasz do szpitala to jest to juz ostatnia faza i wtedy na
        ZZO jest juz za pozno.
        Ja rodzilam pierwsze dziecko z zzo, bo mialam wywolywany porod,
        przed podaniem kroplowki umowilam sie z polozna ze na moja prosbe
        podadza mi znieczulenie i rodzilam w dzien, wiec anestesjolog byl
        dostepny.
        Za drugim razem tez mialam porod wywolywany, a zzo nie dostalam bo
        rozwarcie postepowalo zbyt szybko i lekarze stwierdzili ze nie
        zdazyloby zadzialac..

        Bedac w ciazy robilam wszystko by jak najwiecej pouzgadniac z moimi
        poloznymi i jak najbardziej je uczulic na to ze chce jak najszybciej
        jechac do szpitala, nawet wtedy gdy nie wiedzialam jeszcze ze bede
        miala indykacje medyczna do porodu w szpitalu. Na sama mysl o
        przemieszczaniu sie do szpitala z 7-8 cm rozwarciem robilo mi sie
        slabo. Nadal uwazam, ze to jakis poroniony pomysl jest, bo w tej
        fazie porodu nie bylabym w stanie ani myslec ani decydowac sie na
        przemieszczenie do szpitala. Teraz rozumiem jak mamy opowiadaja, ze
        planowaly rodzic w szpitalu ale jak przyszlo co do czego to nie byly
        w stanie juz jechac do szpitala i wolaly zostac w domu.

        Jesli masz zdrowa ciaze i nic niepokojacego sie nie dzieje, bedziesz
        rodzic spontanicznie i bez indykacji medycznej to jest mala szansa
        na to ze dostaniesz zzo. Sama jestem ciekawa ile tutejszych mam
        rodzilo ze znieczuleniem, ale chyba mniejszosc.

        Z mojego doswiadczenia powiem ci ze rodzic z ZZO to jest bajka a bez
        ZZO to pieklo, wiec jak bym miala rodzic trzecie dziecko to na
        glowie bym stanela zeby miec jak najwieksza szanse dostac
        znieczulenie nawet jesli by mnie mieli wziasc za panikare o niskim
        progu akceptowania bolu.
        Ale na szczescie kazdy porod jest inny i moje doswiadczenia pewnie
        na nic ci sie zdadza, bo porod doswiadczysz na swoj sposob :)
        Powodzenia
        • efkamarchefka2 Re: Znieczulenie? 14.04.08, 10:55
          nie wiem dalaczego wszystkie dziewczyny mowia, ze do szpitala jedzie
          sie z duzym ok. 8 cm rozwarciem. moze chodzi o zmniejszenie kosztow
          pobytu w szpitalu? im krocej, tym taniej? ja mialam pierwsze skurcze
          o 4 rano. byly od razu dosc silne i czeste. polozna przyjechala w
          ciagu 15 minut i od razu kazala nam sie zbierac do szpitala. przed 5
          bylismy w szpitalu i dopiero tam mnie zbadala. mialam 1 cm. tam
          sobie spokojnie przeczekalam i urodzilam o 8.
          moze wiec to zalezy od poloznej i jesli ktos bardzo nie chce rodzic
          w domu, to jest mozliwe, zeby wyjechac do szpitala wczesniej, a nie
          meczyc sie w samochodzie, kiedy juz prawie glowka wystaje.
          Parasolka - zycze Ci spokoju i szczesliwego rozwiazania.
          • parasolka Re: Znieczulenie? 14.04.08, 11:04
            efka mi polozna ( z Rijswijku) wyraznie powiedziala, ze "szpital to
            nie hotel" i jedzie sie do szpitala jak juz ma sie 7-8 cm, zreszta
            na ich stronie internetowej przeczytalam to samo, bardzo to dziwne i
            to znieczulica.. a ja nie chce jechac do szpitala tak na ostatnia
            chwile, co jak nie bede juz w stanie zejsc ze stromych schodow a w
            domu nie chce rodzic bo po prostu nie mam do tego warunkow.. efka a
            ty gdzie chodzilas do poloznej?
            • schinella Re: Znieczulenie? 14.04.08, 11:30
              Primo: polozna moze okreslic w jakiej pozycji jest dziecko, a jezeli
              sa jakies watpliwosci to robia usg w ostatnim miesiacu.
              Secundo: do szpitala mozesz pojechac wczesniej. Ja mialam 2 cm
              rozwarcia o 19.00, o 23.00 dopiero 4 cm, ale ze caly dzien mialam
              skurcze bylam nieco zmeczona i pojechalismy okolo polnocy do
              szpitala, dostalam petadyne zebym mogla sie przespac, o 4.30
              przebito mi pecherz plodowy, odeszly wody i o 6 rano urodzila sie
              moja mala.
              Nie musisz miec zzo mozesz dostac petadyne - czyli lek na
              usmierzenie bolu, niby dziala 4 godziny, ale u mnie byla to tylko
              godzina i jedynie zmniejszylo odczucie bolu bo nadal czulam skurcze,
              ale moglam sie przespac i nabrac sil. Przedyskutuj te opcje z
              polozna.

              ZZO podaja tutaj tylko w ciagu dnia, jak jest anestezjolog pod reka,
              albo w przypadku cesarskich ciec, wowczas wolaja anestezjologa nawet
              w nocy. Normalnie nie zalecaja ZZO, bo uwazaja ze jedna interwencja
              lekarska pociaga kolejne np. przy znieczoleniu ZZO nie czujesz
              skurczy, wiec nie mozesz aktywnie przec, wydluza sie porod, wiec
              mozliwe jest uzycie vacum etc.

              Nic sie nie martw, kobiety na calym swiecie rodza naturalnie, a tam
              gdzie rodza naturalnie maja po 6-10 dzieci, wiec chyba nie jest tak
              zle ;-))
              Swoja droga kochana, nie lez na swoim wysoko uniesionym lozku tylko
              chodz, tancz, rob cos w pozycji wertykalnej, bo lezenie to najgorsza
              rzecz.
              • parasolka Re: Znieczulenie? 14.04.08, 11:47
                mowiac o lezeniu na wysoko ustawionym lozku chcialam sie w zasadzie
                tylko ponabijac z holenderskiego systemu, bo dla mnie to smieszne,
                ze rodzisz niby w szpitalu a tu jeszcze takie przygotowania trzeba
                robic w domu.. bo nie jestem lezacym typem.. czuje sie dobrze w
                ciazy, nic mi nie dolega i mysle ze jestem dosyc odporna na bol
                ( mysle;-) nie wiem jak to wyglada w czasie porodu) ale chce miec
                mozliwosc wyboru..
              • tijgertje Re: Znieczulenie? 14.04.08, 11:50
                Obiema rekai podpisuje sie pod schinella!
                Mnie polozna wyfganiala do szpitala przy 5 cm rozwarcia i jeszcze
                sie zdziwila, ze ja sobie wolalam w domu dluzej posedziec:-) No, ale
                ze i tak skurcze mialam juz prawie 20 godzin, wiec tak jak
                pzrypuszczalam, porod nie mial sie zakonczyc zbyt szybko, wiec
                poczekalam w domu jeszcze kilka godzin. W szpitalu mialam ok 6.
                Przebicie pecherza, masaz szyjki (nie czulam bolu, tylko lekki
                ucisk) nic nie dalo, a ze 24 godziny minely, wiec mialam dostac
                zastrzyk ze znieczuleniem i oxytocyne. Niestety, okazalo sie, ze
                mlody ani myslal wspolpracowac, tak mu dobrze u mamy bylo, wiec
                istnialo zbyt duze zagrozenie dla dziecka i znieczulenia nie
                dostalam, podpieli mi kroplowke i kazali plackiem w lozku lezec,
                dopeiro wtedy zaczela sie jazda:/ no, ale nawet bez znieczulenia
                bylo ok. Jezeli sie uprzesz (a;er tak, zeby polozna myslala, ze
                umrzesz z paniki), to jak sie zaczna skurcze, dzwon z placzem po
                polozna, ze umierasz z bolu i zadaj ZZO w szpitalu. Zwykle kaza
                czekac do 5-6 cm (z 3 mozna jeszcze chodzic i tydzien, niewielkie
                rozwarcie jeszcze nie oznacza, ze porod nastapi, bo skurcze moga sie
                zatrzymac). Do 8 cm raczej czekac nie kaza,bo ostatnie cm rozwarcia
                nastepuja dosc szybko. Porody sa rozne i kobiety roznie reaguja na
                bol, wiec jak bedziesz bardzo ponikowac i wrzeszczec, to mysle, ze
                nie bedzie problemu, zeby wczesniej jechac do szpitala i dostac ZZO.
                Najlepiej jeszcze partnera ustawic, zeby w odpowiednim momencie
                porzadnie nacisnal polozna:-)
                • parasolka Re: Znieczulenie? 14.04.08, 13:39
                  dzieki czuje sie nieco uspokojna ;-)
                  • aldakra Re: Znieczulenie? 14.04.08, 14:09
                    ja może napiszę tak, że w moim przypadku, momencie gdy położna
                    zaproponowała mi wyjazd do szpitala powiedziała że możemy teraz
                    jechać (3 cm) lub zaczekać do 7 cm - więc był to mój wybór kiedy
                    chcę jechać. Gdy mi to proponowała ja chyba miałam jakieś 8 cm (ona
                    myślała że nadal 3cm) bo było mi tak wszystko obojętne i tak mnie
                    bolało że miałam pustkę w głowie i zgodziłabym się chyba na
                    wszystko. A po kilkunastu minutach naszego pakowania się zaczęły się
                    u mnie skurcze parte więc i tak nie pojechaliśmy do szpitaka bo nie
                    było czasu. Ale tak jak dziś o tym myślę to ja bym nie była w stanie
                    na tych 7cm zejść ze schodów wsiąść do auta itp. Ale może to nie u
                    wszystkich kobiet jest tak samo (?) Na pewno na wczesnym etapie
                    porodu chodź po domu, ruszaj się itp. to naprawdę przyspiesza poród -
                    ja na pierwszych skurczach przygotowywałam rzeczy dla dziecka,
                    sprzątałam z mężem łazienkę i gotowałam zupę na następny dzień...no
                    i u mnie poród był ekspresowy. A ZZO się nie martw myślę że jak
                    poród się będzie przedłużał (czego nie życzę) czy w przypadku innych
                    komplikacji to na pewno dostaniesz znieczulenie - w przypadku moich
                    znajomych tak było mimo że wcześniej im mówiono że nie ma
                    znieczulenia na własną prośbę. Powodzenia i będę trzymała za ciebie
                    kciuki! A położnym co do ułożenia dziecka możesz zaufać, one naprwdę
                    umieją wymacać jak małe leży!
                    • aggy1 Re: Znieczulenie? 14.04.08, 15:43
                      Dziewczyny, a jak to jest jak mam rodzic w szpitalu z idykacji medycznych.
                      Poloznej nie ogladam, chodze na wizyty do ginekologa. Dali mi numery telefonow i
                      powiedzieli,ze jakby sie cos zaczelo dziac to mam dzwonic, a wiedziec wczesniej
                      jak to bedzie wygladac:). W niemczech kazali jechac do szpitala jak skurcze byly
                      regularne w odstepach co najmniej 10 min, jak pojechalam o 2 w nocy to odrazu
                      mnie do szpitala przyjeli, a mloda urodzila sie po ponad 13 godzinach, ale caly
                      ten czas byla przy mnie polozna, a potem na koncowa faze tez lekarz.
                      • efkamarchefka2 Re: Znieczulenie? 15.04.08, 09:20
                        Parasolka - mieszkam w Assen, tu rodzilam. zapowiedzialam mezowi i
                        poloznej, ze cokolwiek mialoby sie dziac, ja nie chce rodzic w domu.
                        wolalabym koczowac w namiocie przed szpitalem niz uslyszec od
                        poloznej, ze juz za pozno na jazde. na szczescie nikt nie robil
                        problemow, do szpitala pojechalismy wczesnie.
            • kubek_w_kubek Re: Znieczulenie? 19.04.08, 10:36
              parasolka napisała:

              > efka mi polozna ( z Rijswijku) wyraznie powiedziala, ze "szpital to
              > nie hotel" i jedzie sie do szpitala jak juz ma sie 7-8 cm, zreszta
              > na ich stronie internetowej przeczytalam to samo, bardzo to dziwne i
              > to znieczulica.. a ja nie chce jechac do szpitala tak na ostatnia
              > chwile, co jak nie bede juz w stanie zejsc ze stromych schodow a w
              > domu nie chce rodzic bo po prostu nie mam do tego warunkow.. efka a
              > ty gdzie chodzilas do poloznej?

              Parasolko, ja tez chodzilam do poloznych w Rijswijku (Schoolstraat o ile dobrze
              pamietam, Stary Rijswij), rodzilam 2 lata temu. Dziwne, ze chca Cie wysylac do
              szpitala przy takim rozwarciu dopiero, mnie powiedzialy, ze przepustka do
              szpitala jest 5 cm - czyli dokladnie tyle, ile wynosi moment, do ktorego mozna
              podpiac zzo. Pamietam, ze polozna tez mnie namawiala do konca, zebym zostala w
              domu. Ja sie jednak uparlam na szpital. Znieczulenia i tak nie dostalam, bo sie
              szzczegolnie nie upieralam, a i w szpitalu nikt mnie sluchal, przydzielili mi
              szpitalna pielegniarke, ktora mnie nawet zbadac nie chciala, tylko czekala na
              polozna (bo ta nie przyjechala z nami od razu). Dopiero jak zaczelam
              sygnalizowac, ze chyba odczuwam skurcze parte, to ja wezwali!! Na miejscu
              okazalo sie, ze i tak musialabym rodzic w szpitalu (zielone wody) i polozna
              tylko przebila pecherz plodowy, po czym wyszla do domu i przejal mnie personel
              szpitalny. Zapowiedz kategorycznie poloznym, ze chcesz rodzic w szpitalu i niech
              Twoj partner upiera sie, zeby Was wczesniej do szpitala wyslali. Powodzenia!
              • parasolka Re: Znieczulenie? 21.04.08, 19:24
                ojej
              • parasolka Re: Znieczulenie? 21.04.08, 19:49
                a kim byl personel szpitalny? salowa?;-)
                • mala9943 Re: Znieczulenie? 21.04.08, 23:24
                  A ja zrobiłam jeszcze lepiej bo zadzwoniłam po połozną,ta po stwierdzeniu,ze
                  rozwarcie jest na 1 spakowała sie i wyszła,kazała przyjsc nastepnego dnia do
                  kontroli ;) A skurcze trwały od polowy dnia...ii wilam sie juz z bolu,po kilku
                  godzinach męki juz do niej nie dzwonilam tylko na wlasna reke pojechalam do
                  szpitala,przyjeli mnie,rozwarcie mialam juz na 5.
                • kubek_w_kubek Re: Znieczulenie? 22.04.08, 21:55
                  parasolka napisała:

                  > a kim byl personel szpitalny? salowa?;-)

                  Nie ;-), jakies szpitalne polozne i nawet lekarz, ale to dlatego, ze sie na
                  proznociagu skonczylo. W kazdym razie bylam zdumiona, ze pielegniarka poza
                  wysluchaniem tetna plodu nie mogla mnie zbadac i sprawdzic rozwarcia,
                  twierdzila, ze tylko moja polozna ma to prawo zrobic!!! Szok. A w ktorym
                  szpitalu chcesz rodzic? Ja rodzilam w Westeinde i b. sobie chwale (spedzilismy
                  tam w sumie 6 dni). Szpital akurat spisal sie super, tylko z opieki w ciazy u
                  poloznych bylam srednio zadowolona.
                  • parasolka Re: Znieczulenie? 23.04.08, 07:07
                    ja tez bede rodzic w Westeinde, to dobrze ze mowisz cos pozytywnego
                    chociaz o samym szpitalu..
    • gilveon Re: Znieczulenie? 17.04.08, 19:07
      Znalżlam dla Was specjalny serwis o znieczuleniu zewnątrzoponowym
      porodu (epidural):
      www.znieczulenie.yoyo.pl/znieczulenie.porodu/znieczulenie.porodu.html

      Bardzo gorąco go Wam polecam!
      • schinella Re: Znieczulenie? 18.04.08, 11:09
        Jak tak czytam to znieczulenie ma tyle plusow, nic tylko sie
        znieczulac! Bo inaczej matka sie stresuje i szybciej oddycha ;-)

        A jeszcze taki fragmencik o tym jak to trzeba ekstra placic za
        znieczulenie:
        'Żaden z anestezjologów nie będzie wykonywał w obecnych czasach
        zew.oponowego znieczulenia porodu extra, za darmo. Rzecz jasna, musi
        mu się opłacić przyjść do znieczulenia porodu, np. o trzeciej nad
        ranem. Spójrzmy prawdzie w oczy: 190 zł to nie są żadne pieniądze!
        190 zł za przybycie do szpitala w środku nocy? 190 zł za często
        kilkanaście godzin spędzonych przy pacjentce? I proszę nie mówić
        tutaj o tzw. powołaniu i etyce! Powołaniem, ani tym bardziej etyką
        dzieci się nie wykarmi. Przepraszam, ale ja wolę zostać w domu,
        zwłaszcza jeśli to jest weekend lub środek nocy, a za oknem zacina
        deszczem... Większość ludzi o np. trzeciej nad ranem woli smacznie
        spać we własnym łóżku...'

        No, a taka kobita ze wsi co ma 700 zlociszy na reka za zapierdalanie
        caly miesiac przy maszynie na szwalni to sobie o 3 rano chrapie jak
        panisko, a anestezjolog musi byc w pracy za grosze.

        No i kolejny fragmencik
        'Z drugiej strony, jeżeli chcesz mieć założone porządne, trwałe i
        estetyczne wypełnienie do ząbka, w porządnych warunkach, ze
        znieczuleniem, to udajesz się do do Twojej rejonowej przychodni, czy
        idziesz do stomatologa prywatnie? Jasne, że prywatnie, bo państwowe
        gabinety (na kasę chorych) nie zapewniają odpowiedniego poziomu
        świadczeń. A w prywatnym gabinecie, za godzinę obróbki Twojego
        szanownego żabka zapłacisz ok. 90 PLN. I co? Nie bulwersuje Cię to?
        Jest to normalne, prawda...? Usługa na dobrym poziomie, za którą
        należy odpowiednio zapłacić...'
        www.znieczulenie.yoyo.pl/znieczulenie.porodu/prawdy.html
        Fajny portal na wyzycie sie dla anestezjologow ;-)))
        Nic dziwnego ze z takim podejsciem w Polsce kobiety na sama mysl o
        porodzie sztywnieja ze strachu.
        Ginekologowi placi sie ekstra, poloznej ekstra, anestezjologowi
        ekstra i wszyscy jeszcze robia laske.
        (He he... łaske nie laske bo pisze bez polskich czcionek ;-))

        Milego czytania, mi sie odechcialo.
        • beba3 Re: Znieczulenie? 05.05.08, 09:59
          To ja nie rozumiem: anestezjolog dostaje pensje i jeszcze trzeba
          ekstra mu zaplacic za pzyjazd w nocy 190 zl? Ile on takich nocy
          spedza przy pacjecie? Tzn ile ekstra zarabia?
          Mi by sie chcialo, szczerze mowiac....
          W Holandii bylam pod opieka ginekologa i nic wspolnego z poloznymi
          nie mialam az do porodu w szpitalu.
          Wyamgania szpitala byly jasno okreslone. Dostalam wypisane na kartce
          co i jak:
          -Dzwonilismy jak porod byl srednio zaawansowany aby sie upewnic ze w
          tym samym czasie polowa ciazowek z miasta nie rodzi w tym szpitalu.
          -Dzwonilismy tuz przed wyjsciem z domu aby byli gotowi i z pytaniem
          czy juz mozna? ;-)
          -pierwsze pytanie to jak czeste sa skorcze i czy sa regolarne. Byly
          czeste (nie pamietam jak bardzo ale przepisowo ;-P i regolarne.
          A porod byl jdrugi wiec akcja szybsza niz poprzednim razem.
          Na znieczulanie bylo za pozno (w przyplywie panki spytalam sie) ale
          pytalam sie tez nie zaraz po przybyciu do szpitala a jak baaardzo
          bolalo. Nawet mi kobieta powiedziala ze oni nawet moga dac ale to
          spowolni porod a zanim zadziala to ja juz prawdopodobie urodze. Wiec
          bez sensu ale pozostalo wrazeniae ze to _ja_ zadecydowalam ze bede
          dzilna i porod bedzie _bez_ znieczulenia. ;-P
          -
          • mad_die Re: Znieczulenie? 06.06.08, 07:46
            Nie chce mi się czytać wszystkich postów ;) trochę na to za wcześnie - w sensie za rano ;)
            Powiem tylko, że ja tez rodziłam bez znieczulenia i było super! Oczywiście bolało, ale ta moc, ta siła naturalna, która mną zawładnęła była fantastyczna! Może i jestem jakaś "ten-tego", ale mi się mój poród strasznie podobał - i tak mogę rodzić więcej swoich dzieci ;)
            Wody odeszły mi po 4 rano, po 5 byliśmy w szpitalu, nie miałam rozwarcia aż do momentu samego porodu! O 9 się "otworzyłam" i o 9.29 urodziłam :D Nieźle nie?
            A po porodzie, pomimo osłabienia, to mogłam góry przenosić (tak działają hormony ;))!
    • mimi764 Re: Znieczulenie? 05.06.08, 21:35
      Ja mialam zzo.Wody mi odeszly o 11. Polozna wlasnie dlatego ze
      zastrzeglam iz chce miec w razie silnych boli (wczesniej milalam
      spotkanie z anastezjologiem)kazala mi jechac prosto do szpitala. Ona
      juz tam czekala-miala tez inny porod w tym czasie i mysle iz z brak
      personelu przyspieszyl jej decyzje. W szpitalu znalazlam sie z 3cm
      rozwarcia i silnymi bolami, po 7 godz, dostalam zzo, hormony na
      przyspieszenie rozwarcia. I dzieki temu przezylam bo rodzilam po 24
      godz odkad odeszly mi wody. Gdy osiagnelam 9 cm. odlaczyli mi
      znieczulenie, po jakichs 2godz. zaczelam odczowac bole parte.
      Rodzilam normalnie czujac bole. Poniewaz bylam nacinana i szyta
      dostalam pozniej znieczulenie miejscowe.
    • anja0123 Re: Znieczulenie? 09.06.08, 14:23
      Parasolka, przede wszystkim, jezeli powaznie zastanawiasz sie nad
      opcja zzo, to nie radze Ci wylacznie poprzestac na nadziei, ze jakos
      to bedzie, ale bardzo dobitnie poinformowac o tym swoja polozna i
      dowiedziec sie, jakie sa mozliwosci dostania znieczulenia w
      pobliskim szpitalu (tudziez tym, w ktorym zamierzasz rodzic). Na
      stronie www.kindenziekenhuis.nl mozesz sprawdzic, czy i w jakich
      godzinach dostepne jest znieczulenie w danym szpitalu. Mozesz
      rowniez, tak jak ja to zrobilam, poprosic polozna o skierowanie Cie
      do szpitala w celu omowienia szczegolow z lekarzem i zalozenia Ci
      dossier, w ktorym WYRAZNIE zostanie zapisane Twoje zyczenie. Jesli
      tego nie zrobisz zawczasu, to zazwyczaj w trakcie samego porodu
      bedzie na to za pozno i wtedy podadza Ci znieczulenie rzeczywiscie
      jedynie w sytuacji ekstermalnej.
Pełna wersja