cesarka czy porod naturalny

27.06.08, 20:27
czesc dziewczyny,
Moze ktoras z Was zetknela sie z podobnym problemem. Otoz jestem w
siodmym miesiacu ciazy. W holandii nigdy nie mialam robionego
posiewu z pochwy.Przyjechalam do Polski na dwa tyg. i oczywiscie
kontrolnie poszlam na badania do giekologa, ktory zrobil mi m.in.
posiew i wykryto gronkowca zlocistego w pochwie. Zlecil branie
antybiotyku i powiedzial, ze jesli sie tego nie wyleczy to jedyma
mozliwoscia rozwiazania jest cesarka, zeby malenstwa nie zarazic
podczas porodu naturalnego. Teraz wracam do holandii pokaze ten
wynik poloznej i nie wiem jak ona zareaguje. Tutaj jest inne troche
podejscie do ciazy. Boje sie, ze nie zleci mi ona dodatkowego
kontrolnego posiewu i stwierdzi ze to normalne, ze kazda kobieta ma
w pochwie jakies bakterie. A w Polsce jest to ewidentne wskazanie do
cesarki , a jak do tego podejda lekarze w holandii? Wiem, ze tutaj
wszystko dobre jest to co naturalne - porod naturalny.
Prosze o jakies komentarze
Z gory dziekuje
    • mad_die Re: cesarka czy porod naturalny 28.06.08, 09:17
      Powiedz poloznej, to co powiedzl Ci lekarz w PL, troche dodaj od siebie i na badania powinna Cie wyslac.
      A jakie moga byc powiklania po takim zarazeniu sie gronkowcem podczas porodu? Bo jesli niegrozne, to ja bym rodzila naturalnie.
    • haganl Re: cesarka czy porod naturalny 28.06.08, 09:21
      możesz poporosic o następne badania, bliżej terminu rozwiązania. Nie sądze, żeby ktokolwiek ich Tobie odmówił. Wiem, ze w takich przypadkach podanje sie też antybiotyki w czasie porodu, zeby nie doszlo do zakażenia płodu. Ale, oczywiście, trudno radzic co robic. Z drugiej strony, w Polsce "wszystko" jest wskazaniem do cesarki. Tutaj , prawde mówiąc, chyba nie. Osobiście tez miałam "lekkie" wskazania do cesarki i mogłam wybierać i oczywiście, nie było problemu. Jakbyś miała wątpliwości, to nalegaj na wizyte u ginekologa (choc, jak pisałam wcześniej, on niekoniecznie bedzie Cie chciała zbadać ginekologicznie, moze chciec "porozmawiać", więc sie musisz uprzec na takie badanie i pobranie posiewu.) Powodzenia
      • haganl Re: cesarka czy porod naturalny 28.06.08, 09:29
        jeszcze dodam, ze z takim zakazeniem, szczegołnie gronkowcem złocistym , to nie ma co ryzykować. Cokolwiem przeniesione na dziecko może byc dla niego nawet bardzo niebezpieczne. I nie sądze, że ktoś tutaj będzie ryzykował wysyłając Cie niewyleczona na poród naturalny. POzdr.
        • maxijo Re: cesarka czy porod naturalny 29.06.08, 09:26
          a jak przekonac ich do zrobienia posiewu tu na miejscu? probowal
          ktos? ja jestem w osmym miesiacu, mialam raz badanie krwi na
          poczatku, nie oczekuje calej sterty badan, bo w sumie dobrze sie
          czuje, ale przy niektorych zagrozeniach nie ma zdaje sie
          dolegliwosci?

          znajoma rodzila naturalnie, miala jakas bakterie grozna dla dziecka
          przy sn przypadkiem wykryta, poinformowali ja o zagrozeniach, ale cc
          z tego pwoodu nie zakladali
          • haganl Re: cesarka czy porod naturalny 30.06.08, 13:44
            najbardziej popularne, zdaje sie , sa w pochwie streptokoki. I one sa groźna dla dziecka w czasie porodu naturalnego. W Pl wykonuje sie (chyba) rutynowo posiew na nie w 36 tyg i zalecza. I chyba tez podaje antybiotyk w czasie porodu. Gronokowce nie sa chyba tak "popularne" i nie wiem co sie w tym robi. O badanie zawsze mozesz poprosic (mowiac ze w PL to standard), chyba nikt Ci nie odmowi. Zawsze mozna troche "podkolorowac" , jak pisały inne dziewczyny. Mnie nap szokuje to, ze sie tutaj nie bada szyjki macicy w czasie ciązy, jej ewentualnego przedwczesnego rozwarcia, ktore moze doprowadzic do poronienia. Podpytywalam tutejsze pielegnirki, a one na to, ze tylko w ok 1 % ciąz tak sie moze stac, wiec "NIE WARTO" (!!!!!) badac..... baaardzo po holendersku...
            • nesla Re: cesarka czy porod naturalny 30.06.08, 15:42
              Wiecie co.. ja sie ciesze, ze bylam w ciazy i rodzilam w
              nieswiadomosci wszystkich tych zagrozen jakie czyhaja na kobiete
              ciezarna. Gdybym wtedy wiedziala tyle co polskie pacjentki to bym
              cale dwie ciaze chodzila zestresowana, bo nie wiem JAK mozna
              tutejszy system zmienic, skoro im tak odpowiada. Holenderki NIE CHCA
              znac potencjalnych zagrozen, nie sa przyzwyczajone do prewencji,
              boja sie szpitali i bialych fartuchow, holduja wszystkiemu co
              naturalne i chwala sobie bezstresowe podejscie do ciazy i porodu.
              Cala ciaze jezdza na rowerach z szerokim usmiechem na twarzy,
              podczas gdy polskie ciezarne czesto bywaja przykute do lozek juz od
              wczesnych miesiecy ciazy, znaja wszystkie nazwy potencjalnych
              chorob, nazwy lekarstw, robia mnostwo badan, wysluchuja czarnych
              scenariuszy od swoich lekarzy. Co sie tak naprawde liczy to kondycja
              fizyczna i psychiczna dziecka i mamy w trakcie ciazy, porodu i
              pologu.
              • haganl Re: cesarka czy porod naturalny 30.06.08, 18:41
                Nesla , masz racje. Ale samo dobre samopoczucie nie pomoże, jak istnieja realne zagrożenia. Ja przez bład lekarski w Belgii przeszłam piekło i nie wiem czy moje dziecko nie cierpi przez to do tej pory. "Niestety" moja siostra jest ginekologiem, wiec mnie uśwaidomiła, ze w czasie mojego porodu doszlo, wg polskich standardow , do okolo 6 błedów. Wole o tym nie myślec i raczej tej sprawy nie rozdrapywałam. Siła rzeczy dużo wiem na tematy ciążowe. Siostra ma raczej luzne ogolne podejście, ale ponieważ pracuje w Niemczech, gdzie przeginają w drugą strone, i pracowała też w PL, to mam porównanie wszytkich systemów. dziwi ja, co najmniej, holenderskie podejście i jak opowiada o tutejszych cudach u siebie w pracy to nie chca uwierzyc. pewne sprawy sa tu lepsze, pewne nie. Ja jestem z holenderskiego szpitala bardzo zadowolona, w instytucji kraamzorgu też, ale z prewencji - nie za bardzo. Holendrzy ponoc rowniez panicznie boja sie dentysty. Kazdy zabieg ze znieczuleniem. Czy to podejscie powoduje ze maja lepsze zeby - no nie wiem. A zdrowie dziecka jest ważniejsze od kondycji zebow....... Uważem, ze dorbrze jest byc świadomym realnych zagrożen, ale nie przeginać. Po prostu.
    • kubek_w_kubek Re: cesarka czy porod naturalny 29.06.08, 21:02
      O, to dziwne co piszesz. Moja kolezanka w Polsce miala identyczna sytuacje - tez
      wykryli gronkowca w pochwie, ale nie bylo to zadnym wskazaniem do cc, kazali jej
      rodzic sn (choc i tak w koncu cesarka sie skonczylo, ale nie z powodu bakterii).
    • anita-2 Re: cesarka czy porod naturalny 30.06.08, 21:46
      Witam.
      Wlasnie wrocilam z wizyty u poloznej. Zadne koloryzowanie i mowienie jak to
      wyglada w Polsce nie pomoglo. Pani polozna wymienila mi inna bakterie z rodziny
      paciorkowcow i powiedziala, ze to wlasnie ta jest groźna podczas ciazy i porodu,
      a nie gronkowiec zlocisty. Po dlugim proszeniu nie zlecila kontrolnego posiewu.
      Nawet propozycja pieniedzy nie pomogla tylko Pania jeszcze dodatkowo wzburzyla,
      zarzucajac mi ze nie wierze w ich system i go krytykuje tylko.
      Znajduje sie w sytuacji dwoch skrajnosci: czarnej wizji z Polski, a bialej
      tutejszej. Dla mnie to nienormalne. Przeciez to medycyna, wszedzie ludzie sa
      tacy sami, tak samo chorzy i zdrowi. A tutaj dwa zupelnie inne podejscia do sprawy.
      Zastanawiam sie jechac do Niemiec na jakas prywtna wizyte do ginekologa. Zobacze
      co on mi powie.
      • anja0123 Re: cesarka czy porod naturalny 01.07.08, 13:00
        Anita, piszesz, ze bylas na badaniach kontrolnych w Polsce.
        Wnioskuje z tego, ze nie mialas zadnych dolegliwosci. Nie wiem, czy
        wiesz, ze wiekszosc z nas jest nosicielami tego typu bakterii.
        Zastanow sie na spokojnie: czy gdyby rzeczywiscie bylo realne
        zagrozenie dla dziecka, to polozna by ryzykowala? No wlasnie. I
        zgadzam sie z poprzedniczkami: w Polsce wszystko jest wskazaniem do
        cesarki.
        • mysza_33 Re: cesarka czy porod naturalny 08.07.08, 23:10
          No, niekoniecznie wszystko. Akurat moja sytuacja byłaby tu być może wskazaniem
          do cesarki, a w PL nie mogłam się tego doprosić. Ja jestem bardzo zadowolona z
          tutejszej służby medycznej, ale mam szczęśliwie super dobrego lekarza, który nie
          przegina ani w jedną ani w drugą stronę i bierze pod uwagę sytuacje zdrowotne z
          mojego kraju... Jednak, mimo super warunków szpitalnych i opieki, uważam (jak
          dla mnie) cudownej instytucji kramzorgu - w życiu nie chciałabym rodzić w NL.
          Porodu sn boję się jak ognia.
          Nie wiem co Ci doradzić, naprawdę.

          Powodzenia

          Mysza
    • anita-2 Re: cesarka czy porod naturalny 01.07.08, 20:02
      No wlasnie mialam dolegliwosci w postaci dziwnych wodnistych, bezzapachowych i
      przezrochystych uplawow, o ktorych tez powiedzialam poloznej. Dla mnie to
      pierwsza ciaza i myslalam, ze to moze wody mi odplywaja przewdwczesnie, bo nigdy
      wczesniej nie mialam tego podczas ciazy. Trafilam do jednej z lepszych klinik w
      Polsce, gdzie renomowany profesor mowil mi o zagrozeniach dla ciazy i dziecka.
      Bo ponoc, jego zdaniem bakteria ta moze wywolac rowniez przedwczsny porod.
      Później potwierdzil to drugi ginekolog, ktorego tez pytalam o jego zdanie.
      I oczywiscie wiem o tym, ze bakteria ta wystepuje powszechnie, ale nie rozumiem
      dlaczego ci ginekolodzy w taki sposob mi to przedstawili, a tutaj w holandii to
      zaden problem. Oczywiscie, ze wolalabym zeby tak bylo jak to przedstawila
      polozna z holandii i gleboko w to wierze, ale mam watpilwosci.
      pozdrawiam
Pełna wersja