do ktorej ubikacji chodzi Tata z corka?

21.07.08, 00:04
sluchajcie mam problem:) ja chodze z corka do damskiej, wiadomo, ale
jak mnie nie ma w poblizu a mala "musi" to Tata ma dylemat:) ja wole
jak pojdzie do damskiej bo nie chce jej narazac na widok panow przy
pisuarach i wogole w meskiej to nie za czysto jest przewaznie, ale
niektore panie dziwnie mierza meza wzrokiem jak wchodzi z corka do
kobiecego przybytku... jak u Was jest? i jak reagujecie na taki
widok w damskiej?
    • mysza_33 Re: do ktorej ubikacji chodzi Tata z corka? 21.07.08, 09:53
      No kurcze, masz ciezki orzech do zgryzienia - powiem szczerze, że mnie zwykle
      wkurza to, że często nie ma kibelka w baby kamer, wtedy problem miałabyś z
      głowy. Oczywiście nie wszędzie są pokoje dla dziecka...
      Ja mając własne dziecko patrzyłabym na faceta z dzieckiem w damskiej ubikacji
      bez problemu czy jak to inni nazwą z przymrużeniem oka. Ludzie to jednak są
      ograniczeni myślowo, jeśli sami nie zetkną się z problemem. Muszę przyznać, że
      sama taka byłam - nie wiele wiedziałam o potrzebach dorosłych razem z dzieckiem,
      póki sama nie urodziłam.
      Tak więc cierpliowości do ludzi życzę. W sumie robiłabym tak jak ja uważam, a
      nie patrzyłabym na innych. Niekiedy przecież jak jest wielka kolejka do damskiej
      bo wycieczka przyjechała na parking to ja bez pardonu uderzam do męskiej. Z
      dzieckiem, któremu jeszcze trudniej utrzymać, nawet bym się nie zastanowiła.
      Mi nie tyle widok by przeszkadzał co zapachy. Przecież ostatecznie zamykasz
      drzwi toalety - mała przy pisuarze się nie załatwia. Chodzi tylko o przejście.
      Proponowałabym ją przyzwyczajać do nagości, również męskiej - tata ma tu pełne
      pole do popisu :-)

      Mysza
      • aldakra Re: do ktorej ubikacji chodzi Tata z corka? 21.07.08, 13:25
        A ja bym wysłała faceta do damskiej, bo tam raczej czyściej jest, a
        ludźmi którzy dziwnie patrzą bym się nie przejmowała :)
        • lenkaaa Re: do ktorej ubikacji chodzi Tata z corka? 21.07.08, 15:06
          Mój mąż miał np. problem z tym. Jak męska toaleta była zajęta to
          przyszedł do mnie z córką i poprosił żebym ja ją zabrała do
          damskiej bo on nie chce tam wchodzić (odniosłam wrażenie, że bał
          się jakichś komentarzy od Holenderek) no i ja poszłam, w końcu nie
          zmuszę męża żeby wchodził tak gdzie nie chce...
      • narutek myszo 21.07.08, 20:20
        Tata paraduje przy corce w "stroju Adama", kapia sie razem w wannie
        czasem i mala jest obeznana z widokiem golego faceta, jednak zgrabna
        pupcia wlasnego tatusia to nie to samo co widok jakiegos oblesnego
        grubasa w kiblu nie? :)
        • mysza_33 Re: myszo 30.07.08, 19:22
          No... obleśnego gościa też bym nie chciala oglądać nigdzie... brrr :-)

          Mysza
          • go.ga Re: myszo 30.07.08, 20:57
            mysza_33 napisała:

            > No... obleśnego gościa też bym nie chciala oglądać nigdzie... brrr :-)

            A moze ten oblesny gosc tez nie ma ochoty byc ogladany przez kobiety w badz co badz swojej wlasnej, meskiej toalecie? ;-)
    • narutek Re: do ktorej ubikacji chodzi Tata z corka? 21.07.08, 20:21
      dzieki dziewczyny za odpowiedzi, widze ze nie tylko nas to nurtuje:)
      • nesla Re: do ktorej ubikacji chodzi Tata z corka? 23.07.08, 09:05
        Trudny orzech, ale ja bym sie specjalnie nie przejmowala, my z
        reguly wybieramy sie gdzies wspolnie wiec do ubikacji z corka chodze
        ja i nie ma problemu. Miewamy czasem problem na basenie, bo miejsce
        dla niemowlat jest tylko w damskiej przebieralni i ja tam chodze z
        synkiem, a wtedy corka laduje z tata w meskiej przebieralni.. ale
        zwykle nie ma tlumow, wiec jakos dajemy rade.
    • mysza_33 A tak dygresyjnie... 30.07.08, 19:26
      ... to ja się zastanawiam, kiedy ja nie będą już mogła uderzać do damskiej
      ubikacji z synkiem? Bo tej małej szelmy zrobił się ciekawski podglądacz. Znaczy
      jego ulubioną zabawą jest wtykanie głowy pod ściankę i sprawdzanie, co się
      dzieje takiego w drugiej kabinie. No mówię wam, ile muszę się nagimnastykować,
      by go wyciągać z pozycji węża, kiedy sama chcę się załatwić. Wiadomo, nie ma
      tego problemu, gdy ja trzymam go nad toaletą.
      A zwiedzamy tych toalet trochę, bo jesteśmy w trakcie odpieluchowywania. Więc
      siku, nie mówiąc o kupce jest non stop. Czasem z potrzeby, czasem z ciekawości
      albo nudów ;-)

      Mysza
      • go.ga Re: A tak dygresyjnie... 30.07.08, 21:00
        To ja tez dygresyjnie. Bo skoro panowie moga chodzic do damskiej toalety z corka a panie do meskiej, gdy nie chce im sie czekac, to wlasciwie po co funkcjonuja odzielne toalety? W sumie mozna by od razu zrobic koedukacyjne ;-)
        • mysza_33 Re: A tak dygresyjnie... 31.07.08, 23:05
          Hihihi, jestem za ;-)

          Mysza
          • anitax Re: A tak dygresyjnie... 08.08.08, 22:08
            Najlepiej sie sprawdza toaleta dla niepelnosprawnych. Chetnie tam
            nawet sama z corka chodze, bo jest zazwyczaj czysciej, bez kolejki i
            duzo miejsca. Niestety nie wszedzie takie sa ...
            • narutek Re: A tak dygresyjnie... 09.08.08, 21:45
              tez tak robie:) ostatnio polecialysmy do ubikacji, przed damska mega
              kolejka stala a obok toaleta dla niepelnosprawnych i nikt z niej nie
              korzystal wiec weszlysmy bez kolejki:) w sumie nie rozumiem,
              dlaczego ludzi z takich toalet rzadko korzystaja? przeciez to jest
              toaleta DOSTOSOWANA dla niepelnosprawnych a nie TYLKO dla
              niepelnosprawnych. oczywiscie, jesli niepelnosprawny mialby czekac w
              kolejce to przepuscilabym go.
              a goga toalety koedukacyjne to jednak by mi sie nie podobaly, gdzie
              jak gdzie ale na imprezach w knajpie to najlepiej o facetach
              plotkuje sie wlasnie w toalecie :)
              • beba3 Re: A tak dygresyjnie... 18.08.08, 17:48
                Koedukacyjne, tak i nie.
                Tak jesli nie byloby pisuarow zasiegu wzroku. Ja tez nie chialabym ogladac,
                nawet najzgrabniejszych posladkow meskich i miec jeszcze ekstra wrazenia
                sluchowe i wechowe moze nawet. ;-P
                Nie bo nie tylko zlatwia sie sprawy w kabinie ale tez przy umywalce i lustrze.
                Ostatnio widzialm pania ktora mysla sobie pachy. Dla mnie srednio fajny widok.
                Nie wiem jak dla faceta? ;-)
                I te malowanki i psikanki> Faceci takich sprawa nie kumaja... :-)

                A odpowiadajac na pytanie: do meskiej...
                To ze faceci sie krepuja to jedno a drugie ze nie widze powodu dla ktorego moja
                corka mialaby ogladac posladki i moze cos wiecej...?
                Szkolilam corki aby potrafily sie znalesc same w damskiej toalecie a meza
                namawialam do stania pod drzwiami tejze. czasmi dosyala dziciaka jeszcze raz bo
                nie pamietalo czy spuscilo wode i drugi raz bo nie umylo rak... ;-P
                Przedziwne bo damskie toalety bywaja dostosowane do 'obslugi' dzieci. Ostatnio
                wychodzac z kabiny widzialam mala dupke chlopaczka ktory siural do malego
                pisuarku. Wczesniej nie zwrocialam na to uwagi ale obok byla tez mala umywalka.
                Mama dzielnie asystowala. ;-)
                • go.ga Re: A tak dygresyjnie... 20.08.08, 12:17
                  Z kodeukacyjna to byl zart, bo odnioslam wrazenie, ze kazdy chodzi i tak tam,
                  gdzie mu pasuje.
                  • beba3 Re: A tak dygresyjnie... 22.08.08, 15:03
                    Go.ga! Mi przez Singapur siada poczucie humoru! ;-)
                    I tutaj to bym sie nie odwazyla wejsc do meskiego kibleka!
                    A w Holadnii czy np na trasie Holandia Polska to chyba cos tam tez mi sie
                    przytrafilo... ;-)jak wzywa potrzeba, czy wycieczka cala stoi w kolejce itp
                    U nas te nowsze kible nie maja pierwszych drzwi. Jest cos jak labirynt do
                    meskiego wychodka i do damskiego i zazwyczaj takie mylace rysunki gdzie facet
                    moze wygladac jak babka. Ja zawsze mam watpliwosci i jak widze umywalki zamiast
                    pisuarow to juz wchodze smialo! ;-)
                    • mamantkaa Re: A tak dygresyjnie... 25.08.08, 11:50
                      Ja z synkiem 3letnim chodzę do damskiej, też polubił zaglądanie "A ciekawe kto
                      jest obok?". Tylko zastanawiam się kiedy przestać, bo ostatnio w damskiej
                      toalecie widziałam około 8 letniego chłopca, który sam tam wszedł. Może mama
                      zawsze z nim tam chodziła i on nie wie, że męskie też istnieją??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja