Opieka ginekologa w ciazy-a co w pologu?

21.08.08, 19:14
Jesli ginekolog prowadzi ciaza to czy ktos odwiedza po porodzie
matke i dziecko? Do mnie przychodzily kilka razy polozne do ktorych
chodzilam w ciazy. Beda przychodzic nawet jak nie prowadza ciazy?

Z racji moich problemow ze zdrowiem poki co jestem pod opieka
ginekologa. Za 3 tyg kolejne USG i okaze sie czy mam u nich zostac,
czy moge isc do poloznych. Byc moze bede mogla sama zdecydowac.

I nie wiem... Do ginekologa, do szpitala mam dalej, ciagle trzeba
czekac, maja malo czasu, niewiele rozmawiaja, USG zazwyczaj tez
ekspresowe. Nie wiem co z dzwonieniem np w trakcie weekendu, w nocy-
zostaje mi wtedy pogotowie z obcym lekarzem?

Z drugiej strony moze jednak faktycznie szybciej wychwyca
nieprawidlowosci, choc do tej pory raczej nie wyglada na to, zeby
ktorys z lekarzy tam specjalnie sie przejmowal moja niedoczynoscia
tarczycy. (ta i tak bede leczyc u iternisty).

Jakie sa Wasze doswidczenia w prowadzeniu ciazy u ginekologa?
    • maxijo Re: Opieka ginekologa w ciazy-a co w pologu? 21.08.08, 21:26
      ja obydwie ciaze mialam w ostatnich tygodniach prowadzone przez
      ginekologa, zalezy na kogo sie trafi. Moi lekarze byli rzeczowi,
      dosc przejeci, czasu poswiecili mi w sam raz, nawet do domu mialam
      telefon! Ogolnie jestem zadowolona, mielismy podobna intuicje co do
      przebiegu porodu.
      Po porodzie ginekologa widze raz - 6 tyg, po z racji cc.
    • minka5 Re: Opieka ginekologa w ciazy-a co w pologu? 21.08.08, 22:37
      Ja tez mam bardzo dobre doswiadczenie z ginekologami prowadzacymi
      ciaze.
      A co do pomocy w weekend i w nocy. Mozesz przeciez dzwonic prosto do
      szpitala bedac tam pod opieka. Jezeli dzialoby sie cos
      niepokojacego, to szpital sam wysle po Ciebie karetke albo kaze Ci
      przyjechac.

      Jesli masz poczucie, ze wszystkie konsultacje odbywaja sie jakos tak
      za szybko i nie przynosza Ci spokoju, to powiedz to lekarzowi. Po
      prostu, powiedz. Raczej reaguja na to poprawnie, tylko czasami jakby
      nie zdawali sobie sprawy, ze czlowiek moze potrzebowac czy wiecej
      informacji czy zapewnien. Moze powinnas bardziej wyraznie dopytywac
      sie o sprawe tarczycy? Jesli masz wrazenie, ze za bardzo sie tym nie
      przejmuja, to popros o dokladne wyjasnienie dlaczego.
      Tak bylo u mnie przy drugiej ciazy. Lekarz prowadzacy bardzo wzial
      sobie do serca, ze jego 'malomownosc' wywolywala u mnie stres. Po
      szczerej rozmowie, juz do konca ciazy bardzo sie staral.

      Dla mnie prowadzenie ciazy 'przez szpital' mialo w sobie jeden
      szalenie wazny aspekt - szpital nigdy nie spi! Mialam wiec jeden
      adres do ktorego moglam sie z wszystkim zglaszac i ktory posiadal
      wszystkie informacje. I musze powiedziec, ze reagowali super. Nawet
      jak tylko mi sie wydawalo, ze za malo czuje dziecko, to i w srodku
      nocy kazali przyjezdzac na dodatkowa kontrole. Sama mysl o takiej
      mozliwosci czynila juz cuda!
      • beba3 Re: Opieka ginekologa w ciazy-a co w pologu? 22.08.08, 14:23
        Ja juz pislam wielokrotnie ze u mnie ta opieka ginekologiczna byla wlasnie za
        szybka i taka pobiezna. Nic sie ze mna nie dzialo i z dzidzia tez nie. Szybszych
        wizyt nie mialam nigdy u innego lekarza! ;-)
        Czulam ze moje pytania powinny byc raczej kierowane do poloznej niz do lekarza
        ktory naparwde ma napiety grafik. Niestety skoro chodizlam do gina to juz nie do
        poloznej.
        Gdybym nie czula ruchow dzicka czy gdybym zaczela krwawic czy miec przedwczesne
        skorcze to nie zastanawialabym sie i uderzala do szpotala. Bez wzgledu pod kogo
        opieka bym byla: lekarza czy poloznej.
        Jezeli chodzi tylko o tarczyce i gin wlasciwie nic nie robi to wydaje mi sie ze
        lepsza opcja bylyby wizytu u poloznej.
        A jaki porod bedziesz miec?
        W domu czy szpitalu? Czy masz wskazanie juz teraz do cc czy tez 'sily natury'?
        Ja rodzilam silami natury i po porodzie odwiedzila mnie polozna (chyba!) z
        praktykantka i nie chcialy mnie ogladac. ;-)
        Zapytalay sie jak tam, co tam, czy ok? No ok... I bardziej o dziecko niz o mnie.
        Do szpitala na kontrole zglosilam sie dwa miesiace po porodzie bo okazalo sie ze
        nie tak latwo jest sie zarejstrowac ponownie i musisz o tym jak najszybciej po
        porodzie pomyslec.
        Kontrola byla super szybka. ;-)
        • agnieszkaela Re: Opieka ginekologa w ciazy-a co w pologu? 22.08.08, 15:46
          Rodzic raczej na pewno bede w szpitalu-przez niedoczynnosc tarczycy
          wlasnie, bo od razu potem trzeba zbadac krew i mi i dziecka.

          No, ale czy to oznacza ze od chwili wyjscia ze szpitala zostajemy z
          dzieckiem bez opieki? Polozna przychodzila do nas co 2 dzien przez
          pierwszy tydzien- ogladala mnie, dziecko, sciagala szwy, wazyla
          Filipa, doradzala z karmieniem itd. Byla tez pani z Kraamzorg, ale
          tym razem chce z niej rezygnowac-zreszta ona i tak wowczas
          nieprawidlowosci zadnych nie wylapywala-robila to polozna.
Pełna wersja