Maly samochod dla malej rodzinki

21.10.08, 20:35
Witam,
Maz wlasnie zdal prawko (lepiej pozno niz wcale;) i zastanawiamy sie nad
kupnem pierwszego samochodu. Oboje niewiele wiemy na ten temat, dlatego prosze
o Wasze opinie. Nie bedziemy duzo jezdzic, wiec chcemy cos malego, 6-10
letniego i zeby zmiescil sie wozek, bo niedlugo bedzie nas trojka :)
    • tijgertje Re: Maly samochod dla malej rodzinki 22.10.08, 09:54
      Ooo... Ja lubie kupowac samochody;-))) Mam prawko od 5,5 roku,
      jezdze juz 3-tym samochodem;-) Tak akurat wyszlo. Moj pierwszy to
      Nissan Micra(poprzedni model), super autko, odlotowy kolor mialo,
      ale mialo 2 zasadnicze wady: za maly bagaznik, do ktorego wozek sie
      nie miescil i brak klimatyzacji. Latem nagrzewalo sie w ciagu 2
      minut jak piekarnik, zeby je ochlodzic potrzeba bylo z 10 minut
      jazdy przy otwattych oknach, a tego z niemowlakiem sobie nie
      wyobrazalam, wiec kilka miesiecy przed porodem kupilismy Nissana
      Almere. Baaardzo lubilam to auto. Podobala mi sie almera Tino, bo
      jest troche wyzszy, mimo, ze dlugosc i szerokosc ta sama, to auto
      duuuzo wygodniejsze i pakowniejsze, no, ale byly ciut za mlode i
      ciut za drogie:-/ Potem odziedziczylam po tesciu Mercedesa C180,
      wiec Almery sie pozbylam, choc szkoda mi strasznie bylo, Merc 10-
      latek z malym przebiegiem, ale dla mojego kregoslupa za niski,
      niewygodny, bo sedan niby ma gleboki, ale dosc plytki bagaznik,
      straaasznie dlugi przod i tyl, a w srodku malo miejsca, wiec po
      kilku miesiacach maz z glupia siadl przed kompem rozejrzec sie za
      czyms wyzszym dla mnie i w ciagu godziny znalazl moje obecne autko,
      Mercedes A160. Niby malutki, bo nie ma przodu, jest krotki, ale dosc
      wysoki, super wygodny i mimo wydawaloby sie krotkiego bagaznika,
      baaaardzo pakowny.
      Co moge z wlasnych obserwacji polecic:
      -lepiej kupowac samochody u niezaleznych dealerow, niezwiazanych z
      zadna konkretna marka. Zwykle maja wiekszy obrot i nizsze marze,
      dzieki czemu mozna cos kupic za bardzo przyzwoite pieniadze, warto
      nawert pojechac gdzies dalej po samochod i kupic cos fajnego za
      mniejsze pieniadze, niz rozgladac sie tytlko we wlasnej okolicy.
      Micre kupilismy u dealera Subaru w Zwijndrecht, jak sprzedawalam, to
      dostalam wiecej niz zaplacilam;-) Zloty interes;-) Obecnego
      Mercedesa przywiezlismy z Abcoude, 10 lat, ale tylko 24.000 km,
      jezdzili nim jacys starsi ludzie tylko na miejscu w razie
      koniecznosci, ale ze sie gdzies nie zmiescili, to 2 drzwi poszlo do
      wymiany i trafilismy na w zasadzie nowe auto za 8 tys euro;-)
      Jezeli malo bedziecie jezdzic, to tylko benzynowe, ropa niby ciut
      tansza, ale podatki duzo wyzsze.
      Super wygodny jest automat, ale wiecej pali. Przy sporadycznej
      jezdzie nie czuc tak po kieszeni, jezeli planujecie regularnie
      dluzsze wyjazdy to reczna skrzynia jest lepsza.
      warto poszukac cos 5-drzwiowego, na tubylczych waskich parkingach
      znacznie ulatwia to zapakowywanie i wypakowywanie malucha z
      samochodu, a i latwiej siasc kolo dziecka z tylu czy nawet w
      dluzszej trasie przewinac na tylnym siedzeniu, jak nie ma na
      parkingu przewijaka.
      Odradzam modele typu sedan: maja bardzo male bagazniki, np
      hatchback , z tylna sciana rowno do wysokosci dachu mozna znacznie
      latwiej zapakowac w pionie i pojemnosc bagaznika wychodzi podwojnie.
      ZAWSZE umawiajcie sie na jazde probna. Wez wozek czy stelaz, maxi
      cosi, pojezdzijcie po dremplach, sprawdzcie jazde po autostradzie,
      komfort jazdy czasem wart jest tych kilkaset euro wiecej.
      Polecam marki japonskie, np Nissan, Mitsubishi czy Toyota. Nissan
      jest tanszy, ale toyota wygodniej sie prowadzi. wiele ludzi zarzuca,
      ze naprawy tych samochodow wychodza drozej niz marek europejskich.
      Faktycznie, czesci sa drozsze, ale te samochody jezdza latami bez
      jednej usterki i wiekszosc ludzi, ktorzy raz zaczna jezdzic japoncem
      zostaja wierni marce.
      Pomyslcie nad samochodem z silnikiem okolo 1,6. 1,3 czy 1,4 niby
      wychodzi taniej, ale czesto jest to spora roznica w komforcie jazdy,
      objetosci samochodu, te najmniejsze auta przy dziecku nieraz okazuja
      sie ciut ciut przyciasne, zwlaszcza, jesli ma to byc wasz jedyny
      pojazd i bedziecie nim jezdzic tez na dluzsze trasy. No i w
      podatkach i ubezpieczeniach, ktore sa przy malym orzebiegu glownym
      zjadaczem kosztow roznica jest niewielka, wiec lepiej wybrac ciut
      wiekszy model.
      rozejrzyjcie sie i najpierw zdecydujcie na marke i model,
      ewentualnie 2, nie wiecej, potem przeszukujcie regularnie strony z
      samochodami i polujcie na to, co wam odpowiada. Zwracaj uwage
      rownoczesnie na cene, przebieg i rok produkcji, starsze auto z
      mniejszym przebiegiem i wyzsza cena moze w sumie wyjsc taniej niz
      mlodsze tansze, ale z wiekszym przebiegiem. Malo "chodliwe" kolory
      typu jakis morski zielony czy bialy zwykle sa tansze. Samochody z
      dlugim przodem teoretycznie sa bezpieczniejsze w zderzeniu czolowym
      (w praktyce roznie to wychodzi),ale do jazdy, zwlaszcza dla
      poczatkujacego kierowcy czasem lepszy jest samochow wydajacy sie
      wiekszy (wewnatrz) i wyzszy, ale z krotkim przodem, bo latwiej
      skreca i przod nie wystaje przy wjezdzie na parking, co nieraz ma
      spory wplyw na wyglad:-) Moj maz mial z firmy jakis czas Opla
      zafire, Wydaje sie ogrooomny, w zumie parametry dlugosc i szerokosc
      nie sa jakies strasznie duze, ale jest baaardzo wysoki, super
      skretny i niesamowicie pakowny. kilka miesiecy po zdaniu na prawko
      objechalam nim cala Polsce i maz mnie zza kierownicy przegonic nie
      mogl, tak mi sie podobalo:-) Sasiadka tak sie zasluchala na moje
      ochy i achy, ze jak urodzila pierwsze dziecko, to zamienili astre na
      zafire , jezdza nim 4 lata i o zamianie wcale slyszec nie chca;-)
      Ufff... znowu sie rozpisalam, a pewnie i tak o czys zapomnialam:-/
      Jakby co, to pytaj.
      • meliloti Re: Maly samochod dla malej rodzinki 24.10.08, 16:21
        Tijgetje, dzieki wielkie na odpowiedz! Kilka razy zaczynalam juz
        czytac tego posta, i za kazdym razem szef sie pojawial w pokoju ;),
        dopiero dzis udalo mi sie dojsc do konca. Super, duzo pozytecznych
        rad. Ja nawet nie wedzialam co to znaczy karoseria typu hatchback,
        wstyd. My w tej chwili stawiamy na Golfa. Polo byloby idealne, ale
        trudno tam wozek zmiescic. Chociaz znajomy meza mial juz 4 Polo i
        zapewnia, ze mozna do tego auta kupic odpowiedni wozek. Jest tez
        opcja ze odziedziczymy po tesciach Toyote Yaris, ale to tez
        malenstwo. Szukamy czegos na jakies 2 latka, potem maz sie nauczy
        jezdzic, i rodzina moze tez sie powiekszy, wiec bedziemy szukac
        czegos wiekszego.
        • tijgertje Re: Maly samochod dla malej rodzinki 24.10.08, 18:34
          Mysle, ze Jak Wolkswagen, to lepiej Golf, polo jest faktycznie maly,
          Yaris to straaaszne malenstwo, choc jezdzi super (strasznie mi sie
          podobala, jak szukalismy pierwszego auta dla mnie). Jezeli
          faktycznie za 2-3 lata chcecie zmieniac samochod i nie wykluczacie
          powiekszenia rodziny, to lepiej kupic wieksze auto juz teraz.
          zamiana samochodu na inny model to zawsze strata pieniedzy,
          samochody dosc szybko traca na wartosci. Wprawdzie mi sie z Micra
          udalo, ale dealerzy nawet nie chca mi w to uwierzyc;-) Golf, Toyota
          Corolla to chyba lepszy wybor. Silnik przynajmniej 1,6, abo 1,8 i
          jesli samochod solinej firmy, zadbany (najlepiej od pierwszego
          wlasciciela kupowac, zwlaszcza te starsze czesto sa po emerytach,
          ktorzy niewiele jezdzili), jak ma maly przebieg, to lepiej wydac
          teraz ciut wiecej, niz za jakis czas zmieniac auto. Mi sie zmiany
          czeste trafily, ale to bardziej zrzadzenie losu, niz wlasna wola:-)
          Acha, jak nie macie duzego pojecia o samochodach, to lepiej kupic
          przez posrednika, a nie bezposrednio u wlasciciela, jesli byscie sie
          zdecydowali od wlasciciela, to tylko i wylacznie, jesli bedzie miec
          ksiazke z przegladow. Dlaczego? Niby taniej, ale niekoniecznie, a
          moze byc tak, ze po kilku km auto sie rozkraczy i nic na to nie
          poradzicie, bo "widzialy galy co braly". Garaze zwykle daja 1/2-1
          rok gwarancji, APK w cenie samochodu i mozliwosc kolejnych
          przeglaow, czasem znizki na nie. W razie problemow nie zostaniecie
          wtedy na lodzie. Nooo... a jak juz kupicie to auto, to dobrze sie
          rozejrzyj za ubezpieczeniem (mozesz to zrobic jak juz sie
          zdecydujesz na konretny model i rocznik mniej wiecej). Omijaj
          szerokim lukiem Rabo i Interpolis, maja koszmaaaarne ceny! Pomagalam
          kolezance z formalnosciami przy zakupie jej pierwszego autka
          (bariera jezykowa). Jak wlasciciel nie mial wczesniej samochodu, to
          ubezpieczalnie z gory zakladaja, ze to droga inwestycja (brak
          doswiadczenia) i skladki sa sporo wyzsze. Niektore firmy
          posredniczace w ubezpieczeniach daja na dzien dobry spore znizki,
          roznica moze wyniesc nawet 400-500%!
          Uff, chyba sie znowu rozgadalam;-/
          • anitax Re: Maly samochod dla malej rodzinki 24.10.08, 20:16
            Zgadzam sie z Tijgertje, ze 3-drzwiowe samochody nie sa zbyt
            praktyczne - drzwi sa wieksze wiec potrzeba wiecej miejsca zeby
            wysiasc, poza tym trudniej wyjac dziecko.

            Mialam kiedys sluzbowa Toyote Corolle, super samochod, jezdzilam nia
            prawie 3 lata, zadnych problemow nie mialam. Japonskie samochody sa
            na ogol bardzo dobre i sluza przez lata. Jesli zdecydujecie sie na
            sredniej wielkosci samochod, bardzo przydatne sa czujniki do
            parkowania.

            Wszystko jednak zalezy od tego jak duzo i gdzie bedziecie jezdzic,
            czy wazniejsze jest zeby samochod malo palil, czy zeby sie zmiescil
            na waskich parkingach.
            Powodzenia!
            • beba3 Re: Maly samochod dla malej rodzinki 30.10.08, 14:47
              Nasze drugie autko to byl Golf trzydrzwiowy. I dalo sie i jezdzic do Polski i
              przypinac dziecko jedne a potem dwoje, zamontowalismy bagaznik gorny (nie
              moglismy dostac takie cudo w Holandii ale w Polsce bez problemu) na wozek
              blizniaczy, a w bagazniku tylnim przewozilismy cuchy i dobra wszelakie.
              Na przednki siedzeniu, gdzies na parkingu w Niemczech pieluchy przebieralam
              dziecku...
              Nawet kiedy odwiedzila nas moja mama udalo mi sie wpasowac swoja dupke pomiedzy
              dwa foteliki dzieciece...;-P
              Da sie! ;-)
              z duzym sentymentem sobie to przypominam!
              Tylko ze wygodne to to _nie_ bylo i jesli chodzi o to czy polecam czy tez nie,
              to jednak obstaje przy nie...
              • meliloti Re: Maly samochod dla malej rodzinki 30.10.08, 15:50
                Hej,
                Dzieki za otymistyczna reakcje :) Niestety nasze zasoby finanasowe
                sa dosc ograniczone w tej chwili. Chcemy cos kupic, wiec milo
                uslyszec ze w 3 drzwiowym golfie tez sie da przezyc :)
                • tijgertje Re: Maly samochod dla malej rodzinki 30.10.08, 16:10
                  meliloti napisała:

                  > Hej,
                  > Dzieki za otymistyczna reakcje :) Niestety nasze zasoby finanasowe
                  > sa dosc ograniczone w tej chwili. Chcemy cos kupic, wiec milo
                  > uslyszec ze w 3 drzwiowym golfie tez sie da przezyc :)

                  Wiesz, przezyc to sie da we wszystkim;-) Przyjaciel mojego meza za
                  czasow kawalerki w 5 chlopa pojechali z Wiatrakowa do Wloch prawie
                  pelnoletnim wowczas Mini. chyba mniejsze od malucha. Tez sie dalo.
                  Ja pamietam, jak z 3 rodzenstwa miescilismy sie na tylnym siedzeniu
                  malucha na wojazach do rodzinki na drugim koncu polski. Tez sie
                  dalo, jak sie nie dalo inaczej. Jednak mimo ograniczonych kosztow
                  naprawde mozna znalezc cos, co nie tylko sie da przezyc, ale posluzy
                  wam dluzszy czas i bedzie w miare wygodne. wolkswagen ma
                  zdecydowanie plusy, technicznie to bardzo dobre auto, ale o wygode w
                  trzydrzwiowym to bym sie spierala. Porownaj sobie chocby na parkingu
                  szerokosc drzwi w roznych modelach. 3-drzwiowe maja drzwi szersze
                  niz 5-drzwiowe, przez co potrzebuja wiecej miejsca, zeby je
                  otworzyc. Sprobuj uchylic drzwi w takim samochodzie na 40cm (bo
                  zazwyczaj na parkingu wiecej sie ich nie da otworzyc) i nie tylko
                  samodzielnie sie wcisnac, ale i wyjac malucha z Maxi cosi. da sie,
                  zwlaszcza, jesli jezdzi sie we dwojke, wowczas przed wlasciwym
                  zaparkowaniem pasazer wysiada, otwiera dzrzwi na osciez, wyjmuje
                  dziecko, wtedy kierowca parkuje jak trzeba. Przezyc sie da
                  oczywiscie, ale czy to jest wygodne? Ja w ciazy nie bylam w stanie
                  przewidziec, ze po porodzie nawet w niskim, 5-drzwiowym samochodzie
                  bede umierac z bolu. Oczywiscie nie twierdze, ze sama bedziesz miec
                  problemy, ale samochodu nie kupujesz co tydzien, dlatego lepiej
                  pozastanawiac sie dluzej i wybrac cos wygodniejszego,
                  praktyczniejszego i majacego wiecej mozliwosci, nawet jesli trzeba
                  bedzie zainwestowac ciut wiecej, niz za rok zmieniac samochod.
                  A o glofie jeszcze: Porownaj z Seatem arosa. Oba samochody sa
                  budowane na tym samym podwoziu z tymi samymi podzespolami, wiec
                  technicznie sa bardzo podobne, tyle, ze cena jest inna;-) Tak samo
                  np volvo i Mitsubishi.
    • meliloti Re: Maly samochod dla malej rodzinki 30.10.08, 17:17
      Ciezko znalezc Mitsubishi za 3tys Euro, a jesc tez musimy... Mysle
      ze Golf to samochod dobry dla nas na poczatek. Dzieki za wszystkie
      porady.
      • tijgertje Re: Maly samochod dla malej rodzinki 30.10.08, 19:31
        Meliloti, widze, ze wybraliscie model;-) Teraz tylko powiodzenia w
        poszukiwaniach wypada zyczyc, co latwie nie bedzie. Golfy sa
        wsciekle drogie jak na moj gust, przerzalam z grubsza stronke, przez
        ktora znalezlismy moj samochod, za 3 tys E mozesz znalezc golfa 12-
        15-letniego z 200tys. przebiegiem. Nie wiem, czy to faktycznie takie
        atrakcyjne. Jesc faktycznie trzeba, a i auto zre troche, na wyprawke
        dla maluszka tez cos musi zostac. Nie przekreslaj z gory innych
        samochodow, polazcie troche, poogladajcie, posiedz w roznych
        modelach, cos znajdziecie. Tu mozesz sie rozejrzec, w uitgebreid
        zoeken masz mnostwo kryteriow, ale w zasadzie im mniej zaznaczysz,
        tym wiecej mozesz znalezc, tu dotepne golfy:
        www.autokopen.nl/occasion/overzicht.html?pn=1&vlist=7854257
        • go.ga Re: Maly samochod dla malej rodzinki 30.10.08, 21:16
          W sprawie golfow - niejednokrotnie spotkalam sie tutaj z opinia, ze to sa samochody, ktorymi jezdza aso's. Nie, zeby sie kierowac takimi stereotypami, bo kazdy wybiera co mu sie podoba a nie dla wizerunku ;-) Ale tak tylko pisze i sie zapytuje z ciekawosci, czy tez sie z takim stereotypem spotkalyscie? A jak w przypadku innych aut? Volvo to ponoc auta dla "geitensokken", wiecej nie pamietam w tym momencie.
          • meliloti Re: Maly samochod dla malej rodzinki 30.10.08, 22:02
            Ciekawe :) Az sie musialam meza spytac, co to jest aso:) I rzeczywiscie dwoch
            naszych kumpli jezdzi Golfami i mozna by ich podpiac pod aso :)) Ja traktuje
            takie stereotypy z przymruzeniem oka, ale zawsze mozna sie posmiac.
            W niedziele moze pojedziemy obejzec Golfa, 10 letniego, 125tys przebigu, u
            dealera i w bardzo przyzwoitej cenie. Ale innych marek jeszcze nie skreslilismy...
            • narutek autko 3 a 5 drzwiowe 31.10.08, 12:16
              nasz pierwszy samochod w Holandii to byl wlasnie 3-drzwiowy golf
              III. Ja wlasnie lubie samochody 3 drzwiowe za to, ze szeroko sie
              otwieraja drzwi, masz o wieeeeeele wiecej miejsca na nogi z tylu
              (porownywalam z 5-drzwiowym golfem znajomych) i bagaznik tez jest
              pojemniejszy. wozek mutsy 4 kolowy (wiec wielka kolumbryna!!!)
              spokojnie nam sie w nim miescil. teraz kupilismy nowy samochod i
              patrzylismy wlasnie pod katem fotelika i dziecka z tylu i znowu
              wybralismy 3 drzwiowy! naprawde dziecko ma wiecej miejsca na nozki.
              warto wiec pojechac do salonu z fotelikiem i poprzymierzac jakie
              auto ci lepiej pasuje. poza tym 3-drzw. wyglada bardziej
              sportowo, "stoer":)
              Jesli chodzi o golfy to sa to super autka, ale piorunsko drogie sa
              czesci i utrzymanie. maz juz jezdzi naszym staruszkiem tylko do
              pracy 10 km dziennie (rozleniwil sie, nie chce na rowerze:) a i tak
              wlasnie jestesmy po przegladzie (APK + kleine beurt) i zaspiewali
              nam za czesci typu amortyzatory, klocki hamulcowe itp ponad 650
              euro. i tak jest praktycznie co roku. w tym aucie juz chyba nie ma
              zadnej starej czesci, oprocz karoserii. wszystko wymienilismy:)
              Ciesze sie, ze w nowym aucie mam 2 lata gwarancji i wszystko gratis
              uff.
          • ika.alias Re: Maly samochod dla malej rodzinki 16.11.08, 20:03
            go.ga napisała:

            > W sprawie golfow - niejednokrotnie spotkalam sie tutaj z opinia, ze to sa samoc
            > hody, ktorymi jezdza aso's. Nie, zeby sie kierowac takimi stereotypami, bo kazd
            > y wybiera co mu sie podoba a nie dla wizerunku ;-) Ale tak tylko pisze i sie za
            > pytuje z ciekawosci, czy tez sie z takim stereotypem spotkalyscie?

            Stereotyp: starszy model Golfa, spojlery, rura wydechowa produkujaca bardzo
            niskie dzwieki, tylnie szyby wyklejone ciemna folia, ogluszajaca muzyka
            wydobywajaca sie z samochodu. Przecietny kierowca to "Sjoni" (prawie ogolona
            glowa, czapeczka z daszkiem), ktory wozi nim innych Sjonies albo "Anity" (dlugie
            wlosy z lekka trwala, papieros w dloni).

            Ten stereotyp jest... samospelniajaca sie przepowiednia. Bo wlasnie przez niego
            duzo innych ludzi nie kupuje starszych Golfow - i wtedy rzeczywiscie glownie
            Sjonies nimi jezdza. ;)

            Kiedy robilam prawko, w 2000 roku, to pamietam, ze kiedys wlasnie taki Golf
            zrobil cos bardzo nieprzepisowego i niebezpiecznego - i zajechal nam w bardzo
            nieprzyjemny sposob droge. Moj instruktor byl starszym facetem, bardzo
            spokojnym. Tak spokojnym, ze moje wszystkie dziwne manewry za kolkiem (nie
            jestem za bardzo utalentowanym kierowca) nie byly w stanie wyprowadzic go z
            rownowagi. Ale po akcji tamtego Golfa facet zrobil sie buraczkowy, zaczal
            wymachiwac rekoma niczym wiatrak, zrobil niezly uzytek z klaksonu, a potem
            zawolal do mnie dziko: "Zapamietaj dobrze ten rodzaj samochodu!!!!!! Oni sa
            niebezpieczni!!! Trzymaj sie zawsze z dala od nich!!!!!!!!!" ;)))
      • haganl mitsubishi carisma 31.10.08, 19:27
        tak sie składa ze mamy do sprzedania Mitshubishi carisme, 10 lat, 135 tys przebiegu, benzyna, za ok 2500. Jezdzi fajnie, ma 5 drzwi, jest hatchback. Nie chce Cie namawiac ani przekonywac ze jest to auto akurat dla Was. Troche to niezręczne na tym linku. Mysmy mało nim jezdzili, to był drugie auto. Tylko maz do pracy przez 2 lata, przejezdzil raptem 9 tys. Ale zaliczylismy wyjazd ok 160 km w jedna strone z dwojka dzieci i bylo spoko. Polecam ogolnie auta japonskie, bo sa trwałe (wczesniej mielismy toyote i nissana, teraz znow toyote. ten ma 4 poduszki powietrzne i klime) W sumie, coz chciec wiecej. Polecam :)
        • haganl Re: mitsubishi carisma 31.10.08, 19:48
          jeśli bys był zainteresowana, to moge podesłac zdjecia na priva. pozdr.
          • meliloti Re: mitsubishi carisma 31.10.08, 22:05
            Przeslij czekam.
            • beba3 Re: mitsubishi carisma 01.11.08, 06:28
              He, he...
              Mi sie nasze autka dokladniej przypomnialy i golfy mielismy jednak dwa. ;-)
              Pierwszy bialy zostal skasowany przez spiaca kelnarke wracajac z pracy ktora
              myslala ze moj maz jedzie autkiem a on stal na swiatlach. ;-) Wjechala naszemu
              golfikowi w dupsko i nie oplacalo sie wg ubezpieczali go odklepywac. Natomiast
              mezowi nic sie nie stalo. :-)
              Drugi, granatowy sluzyl nam dlugo i przezylismy z nim sporo.
              To jest bol ze jak cos sie sypie to trzeba placic, placic ale tak jest niestety
              z uzywanymi wozami. Ekonomiczniej by bylo gdyby maz mial ciagnotki do grzebania
              w autkach.. no ale nie mial. ;-)
              Piersze auto znalezlismy na ulicy. ;-) Tzn przeczytalimy ogloszenie przyczepione
              do szyby a potem sie okazalo ze to Nikego kumpel byl.
              Dal nam 4 kola zapasowe w prezencie i dpiero czas potem wyszlo ze sa zjechane i
              do niczego sie nie nadaja. No to chyba aso? ;-P
              Drugie tez z biegu ale chyba z ogloszenia, z netu?
              Koles mial male autko ale system naglosnienia jakby mial powazna wade sluchu!
              ;-) A nie mial. Czyli aso? ;-P Poniszczyl stolarke tymi kolumami i to nam cene
              zbilo do atrakcyjnej ale jesli chodzi o wyglad wewnatrz to pozostawialo to wiele
              do zyczenia. ;-)
              Czulo sie ze jest to mocne autko. Bylo w stanie przewiesc nasz cala 4 i rzeczy
              multum. I bylo pakowne.
              Geitensokken?
              Co to znaczy? ;-)
              Dusigrosze z 'wezem w kiszeni'?
              Jesli chodzi o nas to po prostu dwoje ludzi ktorzy nie chcieli czekac az sie
              dorobia, stana na nogi tylko od razu zalozyli rodzine. Czy nieodpowiedzialnie
              troche? Cyz ja wiem? Ludzie rodza dzieci kiedy siedza po uszy w dlugach, nie
              maja pracy i perspektyw na nie itp
              My zalozylismy rodzine od razu kiedy maz zamienil nauke na prace a ja swoja
              zucilam. Faktycznie rozsadniej by bylo zgromadzic na poczatek troche dobr,
              dorobic sie, nauczyc jezyka...
              Tylko ze teraz to ja na to jeszcze inaczej patrze:
              Po naszych autkach nie ma sladu, po domku tez, po meblach wszelakich tez nie a
              rodzina zostala. Teleportowalismy nie na drugi koniec swiata, ku przygodzie i
              najwazniejsze jest ze _razem_.
              Samochod to tyko smochod. ;-)
              Na stereotypy to ja kicham!
              A zasobnosc portfela i mozliwosci trzeba wziasc pod uwage.

              I jeszcze jedno: jak zmienialismy golfa na wieksze autko to co mi sie najmniej
              podobalo to wiekszy podatek... Golf przez rozne, male parametry byl nisko
              opodatkowany. Mysle ze dobrze sprawdzic przed zakupem danego autka ile sie bezie
              potem za ta przyjemnosc placic.
              A disle sa tansze przy zakupie ale 1 podatek wiekszy i po szybkim przeliczeniu
              wychodzi ze 'taniej' wychodzi drozej i 2 duzo ciezej autko sprzedac z ww powodow
              kiedy juz go nie chcemy.
              Ja nie bede Ci wpychac golfa i zachecac. Wydaje mi sie ze jest kierowany jednak
              do rodziny bez dzieci mimo zalozen pierwotnych.
              A czy sie da? I z dwojgiem maluchow sie da! ;-)
              P.S. Go,ga! A ze my nie dupki to wiesz, przeciez! ;-)
              • meliloti Re: Golf 3drzwiowy 02.11.08, 10:11
                My wlasnie chcemy Golfa ze wzgledu na niskie podatki. Jezdzic bedziemy malo,
                tylko w weekendy, wiec warto zwrocic uwage na podatek.
                A czy to prawda ze w 3-drzwiowym samochodzie jest wiecej miejsca z tylu niz w
                5-dzwiowym?? Czy to tylko w Golfach tak. Nigdy o tym nie slyszalam.
              • go.ga Re: mitsubishi carisma 02.11.08, 19:39
                Beba, jestes chyba ostatnia osoba w Holandii, ktora by mozna okreslic mianem aso. W stereotypy sama nie wierze, tylko uprzejmie donosze ;-), ze takie sa.
                • maxijo a wloskie? 03.11.08, 21:46
                  mam wielu znajomych - punto sie sprawdza, tanie w utrzymaniu. Jako
                  ciekawostke dodam, ze ja jezdze od wielu lat swoim przytarganym z
                  Polski seicento (99 rocznik), zadnej wiekszej naprawy, malo pali,
                  wszedzie sie nim wcisne, zwrotne, teraz mam jedno dziecko z przodu,
                  drugie z tylu, wozek wchodzi do bagaznika, nie szkoda mi go na mroz
                  czy wertepy, ale to jest tylko auto do wypadow do sklepu.
                  przedszkola i do kolezanek. Mamy wieksze auto stojace pod domem
                  nonstop, ale ja wole malucha, szkoda mi go pozybc sie, bo myslimy o
                  jednym aucie sredniej wielkosci sredniej klasy.
                  • meliloti Mitsubishi Colt 04.11.08, 10:47
                    Ciekawe, nie myslalam o Punto jeszcze, nie wiem nawet czemu, ale
                    zaczne sie rozgladac...
                    Jeszcze jesno pytanko dla mam, czy do Mitsubishi Colt wejdzie
                    wozek?? Ostatnimi dniami maz sie uparl na Colta..
                    • tijgertje Re: Mitsubishi Colt 04.11.08, 11:28
                      Colt raczej maly. Fajne autko ale na wozek chyba ciut przyciasne.
                      • meliloti Re: Mitsubishi Colt 04.11.08, 11:44
                        To wlasnie tlumacze mezowi :)
                        • tijgertje Re: Mitsubishi Colt 04.11.08, 14:05
                          Mezowi da sie skutecznie wybic z glowy za maly samochod;-) Wezcie na
                          jazde probna, podjedz pod sklep z artykulami dla niemowlakow,
                          wybierz pierwszy z brzegu wiekszy wozek i zak mezowi go do bagaznika
                          wsadzic;-) W sklepie nie powinni robic problemu, sama tak zrobilam z
                          almera, zeby przykryc 'zaslonke" musialam zdejmowac jedno kolko, ale
                          dla mnie to bylo ok, z kolkami miescil sie w pionie, pan w sklepie
                          wykazal ogromne zrozumienie i bardzo chetnie pojechal wozkiem na
                          parking.
                          • maxijo Re: Mitsubishi Colt 04.11.08, 15:36
                            no wlasnei zdejmuje sie kolko.. o co chodzi z tymi wozkami, ja do
                            mojego seicento wkladam i quinny speedi i bugaboo, colt jest
                            przeciez wiekszy
              • ika.alias Re: mitsubishi carisma 16.11.08, 20:17
                beba3 napisała:

                > Geitensokken?
                > Co to znaczy? ;-)
                > Dusigrosze z 'wezem w kiszeni'?

                Stereotyp "Geitenwollensokken": troche "alternatywny" typ, milosnik natury, jezdzi w styczniu na kamping, czesto wegetarianin, przez caly rok nosi sandaly albo klapki i wlasnie... geitenwollensokken. ;)

                Geitenwollensokken rodzic na pewno nie uzywalby jednorazowych pieluszek i nie dawalby swojemu dziecku gotowego jedzenia ze sloiczkow. :)

                Duzo moich kolegow z pracy podpada pod ten stereotyp. Na ogol bardzo sympatyczni faceci. Tylko zawsze spozniaja sie na zebrania. ;)
    • meliloti Re: Maly samochod dla malej rodzinki 15.11.08, 18:07
      No i skonczylo sie na Almerze :) Dzis zakupilismy! Dzieki za wszystkie porady!
      Pozdrawiam
      • ika.alias Re: Maly samochod dla malej rodzinki 16.11.08, 20:08
        Gratulacje!!! :) Moja kolezanka w Polsce ma "Almerke" - jak to ja
        pieszczotliwie nazywa- i jest z niej SUPER zadowolona!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja