Dodaj do ulubionych

podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia ;D

03.12.08, 13:29
Czy ktoras z Was ma podwojne nazwisko ? Ciekawa jestem jak sobie radzicie w
Holandii. Czy tez przzywacie kolejne frustracje, tak jak ja ? Nieustannie
tlumacze i nikt mnie nie slucha...
Moj maz ma na nazwisko "A".
Moje panienskie nazwisko, to "B".
Moje obecne nazwisko to "A-B".
Slub bralismy w Polsce i Emilia nosi moje nazwisko: "A-B".

No i tu sie zaczyna polka. Na przyklad dzis bylysmy obie na pobraniu krwi.
Lekarka w skierowaniu do labolatorium napisala oba nasze nazwiska w
prawidlowym brzmieniu "A-B" ale pani w labolatorium to nie pasowalo. Zaczelo
sie standardowe tlumaczenie: moje panienskie to "B". Dziecko natomiast musi
miec nazwisko po ojcu lub po matce wiec pani mnie sie pyta czy ma wpisac "A"
czy "B". Tlumacze, ze ma wpisac "A-B" bo wlasnie takie nazwisko ma po matce.
Tylko, ze do pani to nie dociera...
Nie wiem w koncu co sobie wpisala do komputera, bo zrobilo mi sie nagle
wszystko jedno, ilez mozna tlumaczyc, ze mam inne obywatelstwo i brzmienie
nazwiska mojego dziecka jest jest zapisane ustawowo (w prawie polskim). Zdaje
sie, ze pani posanowila mi zrobic laske i wpisac "A-B", nie chcialo mi sie juz
sprawdzac co tam sobie wpisuje do kompa...
Obserwuj wątek
    • mamantkaa Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 03.12.08, 13:42
      My mamy "tylko" problem z końcówką nazwiska. Moje i Zuzi kończy się na "a", a
      mojego męża i Antka na "i", co w Polsce jest normalne. Tutaj, to dwa różne
      nazwiska. Część dokumentów mam z "i", część z "a". W przedszkolu muszę
      tłumaczyć, czemu mój syn ma inne nazwisko niż ja; u lekarza również. Pierwszy
      problem z Zuzią pojawił się już na usg połówkowym! Przed badaniem pani chciała
      znać nazwisko dziecka, no to my tłumaczymy, że to będzie zależeć od płci, no a
      pani, to co ona ma wpisać, no i żeby nie zapeszyć dziewczynki, to podaliśmy
      nazwisko jak dla chłopca i się okazało, że jednak dziewczynka;)
      Dla Holendrów to niesamowita ciekawostka, że nazwisko może zależeć od płci!!! :)
    • diuna34 Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 03.12.08, 14:11
      Haha no to szopki jeszcze dochodza z nazwiskiem panienskim. Gdzie
      sie nie idzie pytaja o panienskie a ja mowie ze nie uzywam, jak to?
      przyjelam nazwisko meza co jest w PL normalnie stosowane, a pani -
      no to co ja mam wpisac, ja - no nazwisko meza, pani - ale to nie
      jest pani panienskie, ja - no nie ;). Hmmm w koncu nie przekonana
      wpisuje.
      Raz na samym poczatku nie wiedzialam jeszcze o tym i gdzies tam
      podalam panienskie i dawaj cala poczta od nich do mnie na
      panienskie, prostowanie zajelo ;). Po drodze przerobilismy 2
      nazwiska i w koncu po kilku miesiacach dali sie przekonac :).
      Lenkaaa trzymaj sie dzielnie i nie odpuszczaj, bo raz zapisza i tak
      juz zostanie. A odkrecic i wyprostowac - czasu zajmuje i nerwow, ze
      jeszcze wspomne o kosztach.
      • lenkaaa Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 03.12.08, 14:45
        Ja sie zastanawiam nad tym zeby zaczac mowic, ze moje panienskie nazwisko to
        "A-B". Wtedy wszystko bedzie im pasowac: Emilia tez jest "A-B" po matce i moze
        przestana sie czepiac.
        No bo coz ona za logike przeprowadzila, ta kobitka z labolatorium:
        Uznala, ze ja nie jestem "A-B" tylko "B". W zwiazku z tym moje dziecko moze miec
        na nazwisko albo "A" albo "B". No niby logiczne dla niej, bo w Holandii jak i w
        Polsce, dziecko moze miec nazwisko albo po matce albo po ojcu. Tylko, ze moje
        dziecko ma po matce nazwisko "A-B" i ja nie bede zmienic brzmienia nazwiska
        mojego dziecka tylko dlatego, zeby pani pasowalo w komputerze !!!
    • tijgertje Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 03.12.08, 14:56
      Lenkaaa, tak to jest, jak sie za duzo kombinuje;-) najlepiej
      przestac sie przejmowac. Ja tez mam podwojne nazwisko, wredna jestem
      i jak ktos do mnie "pani B" mowi, to poprawiam,z e ja sie tak nie
      nazywam i uprzedzam,z e jak tak zaadresuja korespondencje, to
      odsylam z adnotacjaädresat nieznany". Dziala skutecznie, czasem
      tylko niektorzy za duzo wymyslaja i usiluja polaczyc oba nazwiska, z
      czego rozne jaja wychodza;-) Najlepiej nie wdawac sie w dyskusje, bo
      wiekszosc i tak nie pojmie, mow, ze jestes Polka i wedlug polskiego
      prawa zarowno ty, jak i corka macie podwojne nazwisko, koniec,
      kropka, zadnych duskusji. Nawet przy staraniu o tubylcze
      obywatelstwo mozesz zachowac swoje podwojne nazwisko i nikt ci nie
      moze zabronic, co innego, jakbys lub brala po uzyskaniu
      obywatelstwa, wowczas musisz zachowac po tubylczemu nazwisko
      panienskie, ale u lekarza podawac nazwisko meza. Jak chcesz byc
      calkiem wredna, to popros w gminie wyciag z administracji i pokazuj
      jak ktos bedzie miec waty. Tak, jak holendrzy nie moga pojec
      polskich zmian nazwisk i ich odmian, tak dla Polakow ciezko jest
      pojac, ze np po slubie kobieta niby nazywa sie inaczej, wszyscy
      nazywaja ja nazwiskiem meza, ale w oficjalnych doumentach widnieje
      nazwisko panienskie. Moja siostra nadal sie ze mnie nabija i
      mowi :B, zona A ;-)
      • lenkaaa Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 03.12.08, 15:16
        Tygrys, ten wyciag z gminy brzmi calkiem niezle. Aczkolwiek my z gmina tez
        mielismy przeboje. Jak maz jechal zarejestrowac urodziny Emilii, to mial
        przykazana jedna rzecz: zeby pilnowac aby prawidlowo wpisali dziecku nazwisko:
        moje, podwojne. Pani w gminie sie oczywiscie opierala do tego stopnia, ze mimo
        iz miala czarno na bialym napisane nazwisko dziecka w wyciagu z naszego aktu
        slubu, to i tak zabrala sie za czytanie polskich i holenderskich ustaw i na
        koniec moj maz sierota dal sie skolowac i nazwisko wpisali Emilii po mezu. Przy
        czym moj maz tego nawet nie zauwazyl. Dopiero jak wrocil do domu i przeczytalam
        co on tam w gminie podpisal, to mu zrobilam awanture i musial drugi raz latac i
        prostowac.
      • schinella Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 03.12.08, 15:17
        U mnie niby sytuacja prosta bo mam tylko nazwisko angielskie po
        mezu. Ale, oczywiscie w Holandii pytaja o panienskie. Tlumaczenie,
        ze nie uzywam panienskiego i nie mam zadnego dokumentu z nazwiskiem
        panienskim upieraja sie zeby jednak wpisac panienskie.
        Na pierwszym usg z Julka tez zapytali o panienskie, ja jeszcze
        niczego nieswidoma podalam i oczywiscie cala dokumentacja byla
        wystawiona na nazwisko panienskie. No wiec poszlam do pani
        recepcjonistki i tlumacze ze chce zeby wystawili na nazwisko
        mezowskie, bo potem moga byc problemy jak sie nazwiska nie beda
        zgadzac. A pani recepcjonistka na to, ze panienskie jest lepsze bo
        teraz sie jest mezatka a potem nie - no bo tyle par sie rozwodzi! -
        wiec ona pozostawi w komputerze tak jak jest... grrr...fajne
        podejscie ;-))
        No i historia off topic...
        Tak samo nas potraktowala pani na usg. Zapytalam o konflikt krwi, bo
        ja mam Rh- a maz nie zna swojej grupy, wiec zasugerowalam zeby maz
        zrobil badanie na grupe. Pani na to, ze grupa krwi meza nie ma
        znaczenia bo fakt ze jest mezem nie oznacza, ze jest ojcem. Moj maz
        prawie z krzesla spadl.
        • agnieszkaela Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 03.12.08, 16:03
          Ja nazwiska panienskiego nie zachowalam, bo biorac slub wiedzialam
          juz o wyjezdzie do Holandii i wolalam nie komplikowac sobie zycia.
          Zwlaszcza ze nazwisko zawieralo literke L (z kreska)
          I tak wystarczy mi tlumaczen, dlaczego nasze nazwisko sie odmienia w
          zaleznosci od plci.

          Ale swoja droga to dowiedzialam sie czegos nowego. Czy to oznacza,
          ze Holenderki we wszystkich dokumentach maja nazwisko panienskie?
          Wiekszosc znajomych pan posluguje sie nazwiskiem meza-ale w
          dokumenty im nie zagladalam.
          Co prawda tez wszedzie mnie o panienskie pytaja, ale jakos nie
          zastanawialam sie dlaczego to dla nich takie wazne.
          • nesla Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 03.12.08, 19:14
            A ja sobie moje panienskie nazwisko zachowalam i nie przyjelam
            nazwiska meza pomimo, ze jestesmy po slubie. Nie mam nigdzie
            problemow zadnych z tym zwiazanych, tylko jak dzwonie w sprawie
            dzieci (lekarz, szkola, zlobek, CB itd..) to oprocz przedstawienia
            sie musze mowic nazwisko dzieci (maja nazwiska po mezu) bo z mojego
            nazwiska nie wywnioskuja o kogo chodzi. No i na lotnisku czasem
            dziwnie patrza i sprawdzaja dokumenty. Ale wole tak niz wieczne
            tlumaczenie ludziom zawilosci nazwisk kilkuczlonowych, tym bardziej
            ze tutaj faktycznie niemal jest sie dosmiertnie przywiazanym do
            wlasnego nazwiska panienskiego.
          • tijgertje Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 03.12.08, 19:46
            agnieszkaela napisała:
            Ale swoja droga to dowiedzialam sie czegos nowego. Czy to oznacza,
            > ze Holenderki we wszystkich dokumentach maja nazwisko panienskie?

            Tak wlasnie jest. Jak zona nazywa sie Nowak, a maz Kowalski, to po
            slubie w paszporcie i innych dokumentach wpisuja: Nowak, echtgenote
            van Kowalski. A ponoc nowoczesni sa i niby mamy rownouprawnienie;-)

            --
            zapraszam:
            www.abra-kadabra.nl/
    • haganl Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 03.12.08, 22:18
      mam taka sama sytuacje, ale dzieci nosza nazwisko taty. I rzeczywiscie, mam problemy z wytlumaczenie, ze to A-B to moje wlasciwe nazwisko a nie wlasciewe + panienskie. Problem bierze sie stad, ze w NL, jesli juz, to ukladajac nazwisko najpierw podaje sie meza, potem panianskie, a wiec mozesz byc ewentualnie B - A. Ale nie mialam jakichs bardzo trudnych sytuacji z tym zwiazanych. Gorzej bylo w belgii, gdzie, jak rodzilam mojego syna, w szpitalu nikogo nie interesowało moje nazwisko po męzu, wszedzie bylam A. I na nic tłumaczenia, ze to niepełne nazwisko. Dla nich, byc moze tutaj tez, nazwisko meza nie jest takie istotne, bo sie moze zmienic, podczas gdy panieńskie zostaje z taba na zawsze. I na zawsze juz będziesz A :)
      • efkamarchefka2 Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 04.12.08, 09:57
        ja tez nie moglam tego zrozumiec - przed slubem (tutaj w Hoalndii)
        musialm wypelnic dokument, jakie nazwisko chce nosic po slubie.
        wpisalam, ze meza i ... zdumialam sie straszliwie, kiedy na akcie
        malzenstwa zobaczylam "przed slubem - moje panienskie" , "po slubie -
        moje panienskie". polecialam do gminy, tlumaczac, ze tu jest blad,
        a pani spokojnie mi wyjasnila, ze nazwiska meza moge sobie uzywac,
        ale oni i tak wszedzie wpisza mi panienskie.
        zadzwonilam kiedys do dentysty, zeby sie umowic na wizyte. w zwiazku
        z tym, ze we wszystkich dokumentach i na karcie ubezpieczeniowej mam
        panienskie nazwisko, to takim sie przedstawiam, zeby w razie czego
        moc sie wylegitymowac. pani asystentka dlugo szukala mojej karty,
        kilka razy musialam przeliterowac nazwisko, podac nazwe
        ubezpieczyciela, w koncu zapytala mnie - czy ja na pewno chodze do
        tego dentysty. karta znalazla sie pod nazwiskiem meza.
        koszmar!
        w zwiazku z tym, ze konczy mi sie waznosc paszportu, chce zlozyc
        dokumenty o nowy, a przy okazji zrobic transkrypcje aktu malzenstwa
        i zgodnie z polskim prawem zmienic nazwisko na nazwisko meza tak,
        zeby miec je w paszporcie i innych dokumentach. juz pytalam w
        gminie, czy je uznaja. no i tu mnie strasznie rozczarowalyscie
        Kobitki. myslalam, ze nieporozumienia sie skoncza, a Wy mowicie, ze
        i tak domagaja sie pamnienskiego, zeby je wszedzie wpisywac. no, nie!
        • tijgertje Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 04.12.08, 10:34
          efkamarchewka, ten papier ja tez podpisywalam, pas sprawdzal w
          madrych ksiegach i stwierdzil, ze nazwisko moge zmienic, tak
          ustalilismy i tez po slubie w domu w ksiazeczce znalazlam tylko moje
          panienskie nazwisko. Jesli nie masz tubylczego obywatelstwa, to
          jedziesz do Hagi, bierzesz papier, ze wedlug polskiego prawa
          zmieniasz nazwisko na mezowe, z tym do gminy, oni zmieniaja twoje
          dane w ewidencji ludnosci i wpisuja adnotacje do ksiazeczki slubnej,
          od tej pory mozesz sie klocic i podawac tylko nazwisko meza;) eden
          szkopul tylko, zadzwon do ambasady i dowiedz sie, czy nie ma
          jakiegos ograniczenia czasowego. Ja zalatwialam to w ciagu 2 dni po
          slubie, nie wiem, czy mozna tak zrobic np rok czy 5 pozniej. Mysle,
          ze jezeli masz akt malzenstwa umiejscowiony w Polsce i tam podasz
          nazwisko po slubie meza, to MUSZA ci to uznac, bo tubylcze prawo nie
          moze kolidowac z prawem kraju, z ktorego pochodzisz. W ambasadzie
          powinni ci powidziec co i jak dokladnie, czy zaswiadczenie od nich
          wystarczy, czy potrzebujesz papierka z USC w Polsce.
      • lenkaaa Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 04.12.08, 10:32
        haganl napisała:

        > mam taka sama sytuacje, ale dzieci nosza nazwisko taty. I rzeczywiscie, mam pro
        > blemy z wytlumaczenie, ze to A-B to moje wlasciwe nazwisko a nie wlasciewe + pa
        > nienskie. Problem bierze sie stad, ze w NL, jesli juz, to ukladajac nazwisko na
        > jpierw podaje sie meza, potem panianskie, a wiec mozesz byc ewentualnie B - A.

        U mnie wlasnie tak jest. Przyjelam nazwisko w ukladzie: mezowe-panienskie.

        > Ale nie mialam jakichs bardzo trudnych sytuacji z tym zwiazanych. Gorzej bylo w
        > belgii, gdzie, jak rodzilam mojego syna, w szpitalu nikogo nie interesowało
        moje nazwisko po męzu, wszedzie bylam A. I na nic tłumaczenia, ze to niepełne
        nazwisko. Dla nich, byc moze tutaj tez, nazwisko meza nie jest takie istotne, bo
        sie moze zmienic, podczas gdy panieńskie zostaje z taba na zawsze. I na zawsze
        juz będziesz A :)

        Ja wlasnie w NL mam wciaz sytuacje, takie jak ty w Belgii.
        I to mnie tak wlasnie bardzo wkurza, ze oni tutaj w NL robia ze mnie kogos
        innego, zmieniaja mi nazwisko na panienskie, podczas gdy moim rzeczywistym
        nazwiskiem jest "mezowe-panienskie"
        • haganl Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 04.12.08, 11:56
          tak sobie zaczynam myśleć, że te procedury tutaj nie sa takie głupie. Tylko inne, a my nie jesteśmy do nich przyzwyczajone. NO bo, rzeczywiście, jeśli pani X po wyjściu za mąz staje sie Y i posługuje sie wszędzie tym nazwiskiem, to w przypadku rozwodu i powrotu do X dane w róznych systemach sie zaczynają mieszać. Bo była taka Pani Y i teraz jej nie ma. nie uważacie?
          • ika.alias Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 04.12.08, 12:20
            haganl napisała:

            > tak sobie zaczynam myśleć, że te procedury tutaj nie sa takie głupie. Tylko inn
            > e, a my nie jesteśmy do nich przyzwyczajone. NO bo, rzeczywiście, jeśli pani X
            > po wyjściu za mąz staje sie Y i posługuje sie wszędzie tym nazwiskiem, to w prz
            > ypadku rozwodu i powrotu do X dane w róznych systemach sie zaczynają mieszać. B
            > o była taka Pani Y i teraz jej nie ma. nie uważacie?

            Dokladnie! W ten sposob Anna Kowalska jest przez cale zycie we wszystkich dokumentach Anna Kowalska. Nawet jezeli po slubie nazywa sie Anna Nowak. ;) Nazwisko panienskie idzie z Toba tutaj przez cale zycie. Troche tak, jak Sofi-nummer. ;)
          • mamantkaa Re: podwojne nazwisko w Holandii - grupa wsparcia 04.12.08, 12:22
            haganl napisała:

            > tak sobie zaczynam myśleć, że te procedury tutaj nie sa takie głupie. Tylko inn
            > e, a my nie jesteśmy do nich przyzwyczajone. NO bo, rzeczywiście, jeśli pani X
            > po wyjściu za mąz staje sie Y i posługuje sie wszędzie tym nazwiskiem, to w prz
            > ypadku rozwodu i powrotu do X dane w róznych systemach sie zaczynają mieszać. B
            > o była taka Pani Y i teraz jej nie ma. nie uważacie?

            Nie uważam, żeby to był problem. We wszystkich dokumentach masz przecież datę
            urodzenia, pesel w Polsce, a tu bsn. Panieńskie nazwisko także w Polsce się
            podaje, jest zapisane w dokumentach, tyle że nikt po nim do ciebie się nie
            zwraca. Po rozwodzie część kobiet zostaje przy nazwisku byłego męża, częśc wraca
            do panieńskiego. Owszem, dokumenty trzeba wymienić, ale po peselu, czy bsn
            zawsze da się w systemie kogoś wyśledzić. A przecież o takim samym imieniu i
            panieńskim nazwisku może być i 100 kobiet w Holandii.
            Ja tak w zasadzie nie uznaję rozwodów (mój mąż na szczęście też) i nie wierzę,
            zebym kiedykolwiek się musiała rozwieść. To co, mają do mnie mówić po panieńskim
            nazwisku, a ja do końca życia będę nosić mężowskie?
            Ich logika nieprzyjemnie zakłada nietrwałość małżeństw.
    • mona812 Re: wazne 04.12.08, 10:20
      a propo dyskusji o nazwiskach przypomnialo mi sie ze biorac nazwisko
      meza nie mozna uzywac panienskiego ,takie jest prawo w
      Polsce ,trzeba tez zmienic dokumenty.
      • lenkaaa Re: wazne 04.12.08, 11:10
        no dokladnie, i stad moja frustracja w Holandii gdzie nieustannie wbrew mojej
        woli zmieniaja mi nazwisko.
        Aczkolwiek gemeente i IND juz sie nie myla, pisza prawidlowo: podwojne :)
        • renar78 Re: wazne 04.12.08, 13:28
          Ja mam podobny problem, ja tez mam podwojne nazwisko, tez w ukladzie: mezowe-panienskie. Fajnie,ze powstal ten watek, bo calkiem niedawno tez się nad tym zastanawialam. Otoz ja, w Holandii funkconuje pod trzema nazwiskami! W jednych papierach mam tylko panienskie, w innych tylko nazwisko po mezu, a w jeszcze innych ( np w gemeente) mam podwojne... I co w takiej sytuacji? Boje się, że wyjdzie z tego straszny bałagan i pewnego dnia nie bede wiedziala gdzie jak sie nazywam...Czasem zastanawiam sie czy nie zmienic w Polsce nazwiska na tylko po mezu, ale wtedy to chyba namieszalabym jeszcze bardziej. A myslalam ze tylko ja mam takie problemy.
          • ika.alias Re: wazne 04.12.08, 13:51
            renar78 napisała:

            > a w jeszcze innych
            > ( np w gemeente) mam podwojne

            Sprawdz jak tutaj jest w gemeente wpisane Twoje geslachtsnaam. Jezeli jest to
            wlasnie Twoje podwojne nazwisko, to mozliwe, ze w Polsce Twoim nazwiskiem
            panienskim jest X a tutaj Y-X.
            • kingadpl Re: wazne 04.12.08, 14:14
              hihi, ja tez mam w sumie trzy nazwiska :) jako ze bralismy slub w
              Holandii cywilny, oni nie uznaja zmiany nazwiska, tylko dopisuje
              echtgenote... pani w polskim USC nie chciala mi podwojnego
              nazwiska zarejestrowac, wiec zostalam panna z adnotacja poslubiona
              Holendrowi na prawie holenderskim :)))) stad w dokumentach
              wszystkich mam nazwisko panienskie, w gemeente mam podwojne, a na
              codzien uzywam tylko nazwiska meza :) Ale uwaga, cyrk zaczyna sie w
              Polsce, jak to ze uzywam nazwiska meza, to czasem panie sie
              glupkowato pytaja 'a co to jest?' jak im podaje nazwisko :))) coz,
              ja sie tam z ich nazwisk nie wysmiewam :)))
              • anitax Re: wazne 06.12.08, 00:02
                Slub bralismy w Polsce, zalezalo mi zeby zachowac panienskie
                nazwisko, maz naciskal zebym przyjela jego, wiec w drodze kompromisu
                wyszlo Panienskie-Po Mezu. Na szczescie corka ma tylko po mezu.

                Tez funkcjonuje tu pod 3 roznymi nazwiskami, przy czym zdarza sie,
                ze polskie jest z bledami. Staram sie tylko dopilnowac zeby
                oficjalne dokumenty byly poprawne. Reszta nie zawracam sobie glowy,
                bo musialabym nic innego nie robic tylko poprawiac.

                Gorzej jak mi wydano tubylcze prawo jazdy na meskie tubylcze
                nazwisko - pani wpisala w komputer date urodzenia, nacisnela drukuj
                i zadowolona dala mi gotowy dokument. Nawet nie zadala sobie trudu
                zeby sprawdzic nazwisko. Data urodzin sie zgadzala, wiec dla niej ok.

                Awanture zrobilam tylko raz - jak dostalam wypis ze szpitala, na
                ktorym pomylono moja grupe krwi.

                Lenkaaa, z ciekawosci spytam - czemu akurat wybralas dla siebie i
                corki uklad Po Mezu-Panienskie? W Polsce standardowo jest Panienskie-
                Po Mezu a dla dziecka Po Mezu ...
                • lenkaaa Re: wazne 06.12.08, 18:53
                  Tylko i wylacznie ze wzgledu na brzmienie. Wydawalo mi sie, ze w takiej
                  kolejnosci latwiej sie wymawia :)
                  A w ogole nazwisko jest podwojne, poniewaz oboje z mezem chcielismy aby dziecko
                  mialo nasze nazwisko, wiec nie bylo innego wyjscia niz przybrac podwojne
                  nazwisko i dac Emilii moje :)
    • kingadpl IND 04.12.08, 14:21
      a tak w ogole, czy ktos ma jeszcze jakies sprawy z IND?
      mnie sie przestali czepiac jak wyszlam za maz za Holendra, mam
      nadzieje ze tak juz zostanie :)
      • mamantkaa Re: IND 04.12.08, 14:26
        kingadpl napisała:

        > a tak w ogole, czy ktos ma jeszcze jakies sprawy z IND?
        > mnie sie przestali czepiac jak wyszlam za maz za Holendra, mam
        > nadzieje ze tak juz zostanie :)

        Jako obywatele kraju należącego do Unii, po całkowitym otwarciu granic dla nas
        przez Holendrów, to chyba już żadna z nas nie ma tam czego szukać na szczęście :)
        • kingadpl Re: IND 04.12.08, 14:57
          nie mam pojecia... prawie 2 lata temu jeszcze mi przyslali
          pozwolenie na pobyt, a prawie rok temu juz nie, ale wtedy bylam juz
          mezatka... tak z ciekawosci pytam, ze moze tylko o mnie
          zapomnieli :)
          • meliloti Re: IND 04.12.08, 15:06
            Tzw pelnoprawni obywatele unii (stara UE) tez musza miec pozwolenie
            na pobyt, wiec jesli masz juz nie wazne, to musisz starac sie o nowe
            u IND. Wszystko jedno czy masz meza Holendra, czy nie. Jak sie
            bedziesz w przyszlosci starac o paszport, to spytaja sie o
            verblijvsvergunning. Przynajmniej mnie tez sie pytali. Wiec o IND
            mozna zapomniec dopiero w chwili odbierania holenderskiego
            obywatelstwa (mam nadzieje).
            • kingadpl Re: IND 04.12.08, 15:10
              hihi, zawsze to oni sobie o mnie przypominali, a w zeszlym roku
              zupelnie zapomnieli :) jak sobie przypomna to wtedy bede sie
              martwic :)
              • lenkaaa Re: IND 04.12.08, 15:36
                Ja sie wybieram wlasnie 15tego po "wlepke" do paszportu (te, o ktorej pisze
                Meliloti). Do tej pory mialam 5-letni verblijfsdocument wydany zanim Polska
                przystapila do Unii.
                  • mamantkaa Re: IND 04.12.08, 16:00
                    Ale teraz wlepiają Polakom bezterminowe pozwolenia do paszportu. Przynajmniej my
                    tak mamy. Byliśmy rok temu, pani trochę była zdziwiona, że do czegoś to nam
                    potrzebne, a tym bardziej naszemu synkowi. Byłam tam pierwszy raz, męża mam
                    Polaka i dostaliśmy bezterminowe wlepki, więc ja już o nich zapomniałam.
                    • meliloti Re: IND 04.12.08, 16:18
                      Pamietam, ze 5 lat temu to np Francuzi tez musieli miec takie
                      plastikowe pozwolenie na pobyt. IND lubi zmieniac przepisy, ale
                      rzeczywiscie jesli juz cos musi byc, bezterminowe wlepki sa
                      najwygodniejsze.
                      • lenkaaa Re: IND 04.12.08, 17:29
                        Moj maz (z UK) tez niedawno przedluzal swoje zezwolenie na pobyt, tez dostal
                        wlepke w paszporcie. Z tymi plastikowymi sie zgada, bo maz i ja mielismy wlasnie
                        takie plastikowe (jak nasz polski dowod osobisty)wazne przez 5 lat.
                        • oleana Re: IND 05.12.08, 10:48
                          witam,

                          wydaje mi sie, plastikowa karta pobytu jest bardziej praktyczna,
                          niz "wlepka"; nie wyobrazam sobie, bym musiala zawsze miec przy
                          sobie paszport. (mam nadal polskie prawo jazdy, ktore wydaje mi sie
                          nie jest wszedzie honorowanym tutaj dowodem tozsamosci.)

                          oleana
                          • tijgertje Re: IND 05.12.08, 11:13
                            oleana napisała:
                            mam nadal polskie prawo jazdy, ktore wydaje mi sie
                            > nie jest wszedzie honorowanym tutaj dowodem tozsamosci.)
                            jesli pytaja o dowod tozsamosci, to musisz miec albo paszport, albo
                            karte identyfikacyjna. Prawo jazdy nie jest oficjalnym dkumentem
                            tozsamosci. A przy okazji: mam nadzieje,z e wiesz, ze, jesli tu
                            mieszkasz, to w ciagu pol roku od zameldowania MUSISZ wymienic
                            paszport na tubylczy? Tzn. polski zachowujesz, ale mozesz sie nim
                            poslugiwac tylko w Polsce, tu w razie kontroli zostaniesz
                            potraktowana jak przy jezdzie bez prawka, co wiaze sie z dosc
                            pokazna kara:-(
                            • schinella Re: IND 05.12.08, 11:53
                              Co to znaczy paszport tubylczy? Masz na mysli holenderski? To tylko
                              w przypadku gdy ktos posiada obywatelstwo holenderskie. Tak samo
                              jest w Polsce, jezeli ma sie podwojne obywatelstwo np. Polskie i
                              Holenderskie, to na terenie Polski nalezy poslugiwac sie polskim
                              paszportem. Przy odprawie paszportowej beda zadac okazania sie
                              polskim paszportem badz dowodem nie zas holenderskim, warto o tym
                              pamietac.

                              Co do IND to jako obywatele Unii nie musimy strac sie o prawo pobytu
                              bo takowe mamy. Ale, jezli planujemy pobyt dluzszy niz 3 miesiace
                              nalezy zglosic ten fakt do IND. Wowczas dostaniemy bezterminowa
                              wklejke do paszportu.
                              Ostatnio odwiedzilam IND gdyz Belastingdienst, w ktorym zlozylam
                              podanie o kindertoeslag (zwrot za przedszkole) przyslal mi pismo, w
                              ktorym prosil o papier z IND stwierdzajacy, ze ja i moj maz
                              (Brytyjczyk) jestesmy obywatelami Unii. Troche to dla nas bylo
                              dziwne, bo skora legitymujemy sie polskim i brytyjskim paszportem to
                              chyba zrozumiale jest ze jestesmy obywatelamu Unii, ale papier
                              przyslac musielismy wiec i wycieczka do IND byla. Swoja droga
                              czlowiek od 5 lat tu mieszka, placi wysokie podatki i nie obchodzi
                              ich obywatelstwo, ale jak maja pare euro dac to od razu papier
                              potrzebny. Swoja droga nie wiem po co to potwierdzenie obywatelstwa,
                              czy jakbysmy nie byli obywatelami unii to bysmy zwrotu nie dostali,
                              skoro i tak placimy podatki. Dziwne...
                              • nesla Re: IND 05.12.08, 13:28
                                schinella napisała:

                                > Co to znaczy paszport tubylczy? Masz na mysli holenderski? To
                                tylko
                                > w przypadku gdy ktos posiada obywatelstwo holenderskie. Tak samo
                                > jest w Polsce, jezeli ma sie podwojne obywatelstwo np. Polskie i
                                > Holenderskie, to na terenie Polski nalezy poslugiwac sie polskim
                                > paszportem. Przy odprawie paszportowej beda zadac okazania sie
                                > polskim paszportem badz dowodem nie zas holenderskim, warto o tym
                                > pamietac.

                                Schinella, Tijgertje chyba miala na mysli prawo jazdy a napisala
                                paszport.. ?

                                A co do poslugiwania sie paszportem polskim w Polsce to tez pierwsze
                                slysze. Mam dwa paszporty i dwa obywatelstwa, ale jak jade do Polski
                                to zabieram ze soba tylko paszport holenderski i nigdzie jeszcze mi
                                z tej okazji zadnych problemow nie zrobili.

                                A wie ktos jak jest z dowodami osobistymi? Ja wiem ze trzeba bylo
                                wymienic w Polsce, ale tego nie zrobilam i nie mam kiedy zrobic, czy
                                bede miec z tego tytulu jakies kary lub inne konsekwencje? Czy moge
                                to zalatwic na odleglosc?
                                • tijgertje Re: IND 05.12.08, 13:42
                                  nesla napisała
                                  Schinella, Tijgertje chyba miala na mysli prawo jazdy a napisala
                                  > paszport.. ?

                                  Dokladnie, nawet nie zauwazylam tego bledu.
                                  A co do poslugiwania sie paszportem polskim w Polsce to tez
                                  pierwsze
                                  > slysze. Mam dwa paszporty i dwa obywatelstwa, ale jak jade do
                                  Polski
                                  > to zabieram ze soba tylko paszport holenderski i nigdzie jeszcze
                                  mi
                                  > z tej okazji zadnych problemow nie zrobili.

                                  Robie tak samo, zawsze liczac na to,z e jak sie przyczepia, to sie
                                  do polskiego nie przyznam i nie beda mogli sprawdzic, czy sie
                                  zrzekam czy nie;-)

                                  A wie ktos jak jest z dowodami osobistymi? Ja wiem ze trzeba bylo
                                  > wymienic w Polsce, ale tego nie zrobilam i nie mam kiedy zrobic,
                                  czy
                                  > bede miec z tego tytulu jakies kary lub inne konsekwencje? Czy
                                  moge
                                  > to zalatwic na odleglosc?

                                  Nie wiem, czy da sie twymienic na odleglosc, musialabys zapytac w
                                  ambasadzie, bo wniosek musisz chyba osobiscie zlozyc. tez nie
                                  wymienialm, konsekwencje sa dla ludzi zameldowanycnh w Polsce, ci,
                                  ktorzy wyjechali maja w zasadzie wymienic paszport przy pierwszym
                                  pobycie, ale kto to sprawwdzi???
                                  • anitax polski dowod osobisty - wymiana 05.12.08, 23:51
                                    Nie wiem, czy da sie twymienic na odleglosc, musialabys zapytac w
                                    > ambasadzie, bo wniosek musisz chyba osobiscie zlozyc. tez nie
                                    > wymienialm, konsekwencje sa dla ludzi zameldowanycnh w Polsce, ci,
                                    > ktorzy wyjechali maja w zasadzie wymienic paszport przy pierwszym
                                    > pobycie, ale kto to sprawwdzi???

                                    Wymienic mozna tylko w Polsce i trzeba to zrobic osobiscie
                                    (przynajmniej odebrac, nie wiem jak jest ze skladaniem wnioskow),
                                    ale nie obowiazuja nas zadne terminy skoro mieszkamy poza krajem. Ja
                                    zlozylam wniosek latem i uprzedzilam, ze odbiore najwczesniej za
                                    rok. Nie ma problemu, przetrzymaja.
                            • oleana Re: pol => hol prawo jazdy 05.12.08, 12:31
                              tijgertje napisała:

                              > A przy okazji: mam nadzieje,z e wiesz, ze, jesli tu
                              > mieszkasz, to w ciagu pol roku od zameldowania MUSISZ wymienic
                              > paszport na tubylczy? Tzn. polski zachowujesz, ale mozesz sie nim
                              > poslugiwac tylko w Polsce, tu w razie kontroli zostaniesz
                              > potraktowana jak przy jezdzie bez prawka, co wiaze sie z dosc
                              > pokazna kara:-(

                              nie wiem tijgertje, skad masz takie informacje; podaje za RDW:

                              Gebruikmaken van buitenlands rijbewijs na vestiging in Nederland

                              Als u zich in Nederland vestigt, kunt u nog een bepaalde periode
                              gebruik blijven maken van uw buitenlands rijbewijs. De periode is
                              afhankelijk van het land waar u het rijbewijs heeft gehaald. Ná het
                              verstrijken van deze 'overgangsperiode' moet u een Nederlands
                              rijbewijs hebben.

                              De regels zijn als volgt:
                              Als u een rijbewijs heeft dat is afgegeven in een van de landen van
                              de Europese Unie of in IJsland, Liechtenstein, Noorwegen (EU/EER)
                              of Zwitserland, dan kunt u hier nog normaliter tot 10 jaar na
                              afgifte van het buitenlandse rijbewijs mee blijven rijden. Indien uw
                              rijbewijs al ouder is dan 9 jaar, dan mag u in ieder geval nog een
                              jaar blijven rijden met uw rijbewijs (gerekend vanaf de datum van
                              inschrijving in een Nederlandse gemeente) Voorwaarde is wel dat het
                              rijbewijs nog geldig moet zijn. Neem voor meer informatie contact op
                              met de RDW.

                              Voorbeelden
                              Een Engels rijbewijs is afgegeven op 15-10-1995. De houder mag hier
                              blijven rijden met zijn Engelse rijbewijs tot 15-10-2005, (10 jaar
                              na afgiftedatum) tenzij de geldigheidsduur van het rijbewijs eerder
                              verloopt.
                              Als de geldigheidsduur van zijn rijbewijs echter verloopt voor 15-10-
                              2005 dan moet hij het rijbewijs omwisselen voordat de
                              geldigheidsduur van zijn rijbewijs gaat verlopen

                              Een Duits rijbewijs is afgegeven op 10-03-1994 en datum inschrijving
                              in Nederland is 10-10-2003
                              De houder van het rijbewijs mag hier blijven rijden tot 10-10-2004

                              Uitleg: Het rijbewijs is ouder dan 9 jaar. Op grond van de
                              afgiftedatum van zijn rijbewijs zou hij hier mogen rijden tot 10-03-
                              2004. Hij mag echter vanaf datum woonachtig in Nederland altijd nog
                              een jaar gebruik maken van zijn rijbewijs en dit is dan de datum tot
                              10-10-2004. (mits de geldigheidsduur van het rijbewijs nog niet is
                              verlopen).

                              www.rdw.nl/nl/voertuigeigenaar/het_rijbewijs/een_buitenlands_rijbewijs/Gebruik_buitenlands_rijbewijs.htm


                              moje polskie prawo jazdy zostalo wydane w tym samym roku, w ktorym
                              przeprowadzilam sie tutaj (= rok rejestracji w tutejszej ewidencji
                              ludnosci); od tego czasu nie minelo jeszcze 10 lat - jezdze wiec z
                              polskim dokumentem :-)
                              • kingadpl Re: pol => hol prawo jazdy 05.12.08, 12:38
                                co jak co, ale to tez juz zauwazylam ze od kazdego przepisu tutaj
                                jest conajmniej 5 wyjatkow... wiec prawdopodobnie jednemu w gminie
                                powiedza tak, innemu inaczej...
                                mi tak robili ze skladaniem papierow do slubu cywilnego, jedna pani
                                powiedziala, ze tylko paszport i moze byc nawet stary akt
                                urodzenia, inna powiedziala ze akt urodzenia powinien byc nowy
                                jednak, a jeszcze inna ze powinno by zaswiadczenie z polskiego usc
                                ze jestem stanu wolnego.
                                podobne historie mialam jeszcze podczas studiow na tutejszym
                                uniwersytecie i IB Groep...
                                • mamantkaa Re: pol => hol prawo jazdy 05.12.08, 12:51
                                  Mojemu mężowi w gminie powiedzieli, że prawo jazdy trzeba wymienić w ciągu roku,
                                  więc je wymienił i jeździ na holenderskim.

                                  A z tym paszportem, to chyba niemożliwe, żeby polskiemu obywatelowi Holandia
                                  miała dać paszport tylko ze względu na zameldowanie tutaj? Wystraszyłaś mnie
                                  tijgertje, że czegoś nie dopilnowaliśmy, ale pierwszy raz o tym słyszę...
                              • tijgertje Re: pol => hol prawo jazdy 05.12.08, 17:07
                                oleana napisała:

                                nie wiem tijgertje, skad masz takie informacje; podaje za RDW:

                                Przeczytaj ze ztrozumieniem to co wkleilas, to na prawie to samo
                                wychodzi.

                                Hij mag echter vanaf datum woonachtig in Nederland altijd nog
                                > een jaar gebruik maken van zijn rijbewijs


                                W twoim zrodle podaja rok, ja w kilku miejscach zostalam
                                poinformowana, ze dla obywatli Polski nalezy wymienic prawo jazdy w
                                ciagu pol roku. Oczywiscie przez ten okres mozna jezdzic na
                                zagranicznym, o ile nie straci waznosci.
                                Czyli:
                                jezdzisz na swoim waznym prawku tu legalnie przez pol roku, potem
                                musisz miec holenderskie, a nie odwrotnie, ze wymienisz, jak ci sie
                                waznosc skonczy.


                                Zamieszanie sie zriobilo, pomylilam slowka, oczywiscie chodzilo o
                                wymiane prawka a nie paszportu! cos mi forum szwankuje, bo widze, ze
                                zjadlo mi dwa posty:-(
                                zapraszam:
                                www.abra-kadabra.nl/
                                • schinella Re: pol => hol prawo jazdy 05.12.08, 23:31
                                  Ja tez sprawdzalam i jako obywatel Unii Europejskiej nie musze
                                  wymieniac prawa jazdy, jest ono wazne przez 10 lat od daty wydania.
                                  Tak samo jak holenderskie. Tu link do
                                  Expatiki.www.expatica.com/nl/life_in/leisure/how-to-get-a-
                                  dutch-drivers-licence-1672.html

                                  "Dutch licenses are generally issued for 10 years. If you have a
                                  license from an EU country, it is also valid for 10 years from the
                                  date of issue. You may like to exchange it anyway: it is a valid
                                  proof of identity in many cases."


                                  Tu przydatny link (po tubylczemu i angielsku) o prawie jazdy i
                                  wymianie na holenderski
                                  www.rijbewijs.nl/nl/english.asp#e3
                                  oraz ten po angielsku
                                  hollandsouth.angloinfo.com/countries/holland/exlicence.asp
                                  Tutaj link do informacji o akceptowanych dowodach tozsamosci
                                  www.minbuza.nl/en/welcome/DutchCitizens,compulsory_identification.html
                            • ika.alias Re: IND 05.12.08, 13:17
                              tijgertje napisała:

                              > jesli pytaja o dowod tozsamosci, to musisz miec albo paszport,
                              albo
                              > karte identyfikacyjna. Prawo jazdy nie jest oficjalnym dkumentem
                              > tozsamosci.

                              Holenderskie chyba jest... Ja nie mam karty identyfikacyjnej, a
                              paszportu nigdy przy sobie nie nosze. Legitymuje sie wszedzie
                              wlasnie prawkiem.
                              • tijgertje Re: IND 05.12.08, 13:37
                                Nie jest. Wystarcza w wiekszosci przypadkow do potwierdzenia
                                tozsamosci, ale nie jest oficjalnie uznawany jako dowod tozsamosci.
                                Mialam kiedys taka sytuacje, ze w jakims urzedzie prawko nie
                                wystarczylo, a szczescie nosze w portfelu karte identyfikacyjna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka